klawy_marian
26.01.07, 17:59
Macie jakiś zestaw wyrażeń językowych, których nie trawicie, albo które
uważacie za śmieszne lub głupie? Ja tam mam w dupie fakt, że istnieje w
naszym języku sporo zapożyczeń i jakichś nowych wyrażeń i ciagle przybywają
nowe. Taki już jest język - cały czas ewoluuje. O ile jednak większość z nich
jest do zaakceptowania i ma swoją uzasadnioną rację bytu, o tyle jest kilka
(może naście), które wg mnie jest kompletnie do bani.
Oto mój ranking:
- "zajebiście" - słówko dawno temu sztucznie wypromowane i mnie osobiście
kojarzy się z kimś, kto pozuje na luzaka. Całe szczęście coraz rzadziej
używane.
- "dokładnie" - używane jak potwierdzenie czyichś słów. Nadużywane brzmi
głupkowato. Mnie się zdażyło, że kiedyś kumpela odpowiedziała "dokładnie",
kiedy ja jej powiedziałem, że podoba mi się pewien film.
- "proszę cię" - używane jako "daj spokój". Ostatnio modne. Tak samo głupie
jak powyższe.
- "halo!", albo (co gorsza) "helou" - używane jako "nie zapominaj się",
albo "co ty wygadujesz". Szczyt krteynizmu, który kojarzy mi się z
nastolatkami z amerykańskich sitcomów.