Dodaj do ulubionych

Mam do Was pytanie!:

03.02.07, 14:27
Mam do Was pytania:
-Czy moglibyście być z parnterem który nie do konca akceptuje Wasze wizyty u
psychologa?
-i czy dalej próbowalibyście go/ją przekonać do wartości tych wizyt-bo
chcecie żyć razem i się kochacie / Czy dalibyście sobie z tym wszystkim
spokój ? Cyz wierzylibyście ze się uda go/ją przekonać?


(proszę o szczere odpowiedzi-chodzi o partnera którego kochacie i On/Ona Was
też)
Obserwuj wątek
    • thelma3 Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:31
      ufff.... litości! ile można o tym samym? :)
      a przy okazji kolego: miłość nie jest uczuciem danym raz na zawsze. Jak każde
      uczucie może się zmienić, albo umocnić, albo osłabnąć. W związku z tym pytanie
      o akceptację czegokolwiek w oderwaniu od uczucia jest kompletnie bez sensu - bo
      wszystko co robimy ma właśnie wpływ na te uczucia.
      A jak czytam te wszystkie Twoje posty, to zaczynam rozumieć Twoją dziewczynę,
      naprawdę...
      • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:36
        Miłość jest uczuciem danym na zawsze , ale trzeba o nie dbać.
        Rozwijać i ewaluować, dostarczać nowych wrażeń i pielęgnować jak najcenniejszą
        roślinkę:)
        • thelma3 Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:38
          to co piszesz jest nielogiczne. Jeśli jest danym na zawsze, to niezależnie czy
          dbamy czy nie będzie istniała. A tak nie jest.
          O każde uczucie, czy miłość, czy przyjaźć trzeba dbać i pielęgnować.
          • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:46
            Owszem, jest logiczne:)
            Danym na zawsze , to znaczy, że NIKT NAM TEGO NIE ZABIERZE , ale jeśli sami ją
            odrzucamy do nasza wolna wola.
            Pytanie tylko, dokąd nas odrzucenie miłości prowadzi?:)
            • thelma3 Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:56
              Nie sądzę. miłość, którą nas ktoś obdarza, to własnie jest uczucie dane nam
              przez kogoś, więc jak najbardziej może je też odebrać, czyli po prostu przestać
              nas kochać.
              • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:33
                Jeśli ktoś mówi, że przestał Cię kochać, to możesz mieć pewność , że nigdy Cię
                nie kochał.
                Nie ma miłość na pięć minut ani na trzy miesiące.
                Miłość jest albo jej nie ma.
                • thelma3 Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:35
                  :)
                  odstaw harlequiny :)
                  • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:40
                    thelma3 napisała:

                    > :)
                    > odstaw harlequiny :)

                    Właśnie Tobie miałam poradzić to samo.:)
                    • thelma3 Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:42
                      a to ciekawe:) a w jakim kontekście, jeśli spytać wolno?
                      bo raczej za realistkę się mam, w przeciwieństwie do Ciebie
                      • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:45
                        W kontekście złego gustu, bo jakże inaczej nazwać obrażliwą uwagę w odpowiedzi
                        na rzeczowy argument?
                        • thelma3 Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:47
                          a to już jest kompletnie nielogiczne
                          sorry, ta dyskusja to strata czasu
                          • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 15:50
                            Słowo "nielogiczne" oczywiscie użyłaś zamiast " nie rozumiem twojego punktu
                            widzenia".
                            Wyrazaj się precyzyjnie i nie obrażaj osób , których poglądy są Ci odległe.
    • qui_pro_quo Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:40
      Nie chodzę do psychologa, ale gdybym była do czegoś całkowicie przekonana, a
      partner by mnie od tego uparcie odwodził i przeszkadzal we wszystkich moich
      zamiarach tak jak chyba jest u was, to dawno rzuciłabym tym związkiem w
      cholerę. Jak dla mnie, między dwojgiem ludzi musi istnieć elementarne
      porozumienie i zgoda.
    • grzeszny-aniol Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 14:58
      drogi traductor123!
      Mam male ale bardzow azne pytanie: jak dlugo bedziesz jeszcze mnozyl watki na
      jeden temat??
    • czerwonowlosa do traductora 03.02.07, 14:59
      wiesz, poczytalam glupoty jakie wypisujesz i powiem ci jedno: jestes cienki
      bolek; dziwie sie, ze istnieje jakies dziewcze,ktore sie toba zainteresowalo
      (nieswiadome problemow jakie na nia czekaja: albo ona naprawde cie kocha albo
      jest po prostu gl....)
      • traductor123 Re: do traductora 03.02.07, 15:09
        Ty jesteś cienki bolek.

        Jakie głupoty wypisuję?

        A ze jestem "aparat", "niezły koleś" - to to wiem:) I ciesze sie ze czasem Ona
        ze mną wytrzymuje :D
    • brak-chmur Re: Mam pytanie do Thelmy:) 03.02.07, 15:48
      Chciałabyś być "kochana" krótkodystansowo"?:)

      A poważnie , nasz spór dotyczy spraw bardzo poważnych i wykraczających poza ramy
      tego dosć rozrywkowego forum.
      Jeśli naprawdę chcesz podyskutować , zapraszam na priv:)
      • thelma3 Re: Mam pytanie do Thelmy:) 03.02.07, 15:52
        chmurko!
        chciałabym być kochana za to, kim jestem i co sobą reprezentuję.
        jeśli się stoczę i stanę się narkomanką, nie będę miała pretensji, że przestanę
        być kochana. jeśli każdego dnia będę zabijać w kimś miłość do mnie, też nie
        będę miała pretensji, że któregoś dnia ta osoba powie: nie kocham Cię już.
        I wiesz co? cieszmy się, że uczucie jest i mija, bo jeśli jest odwzajemnione,
        to szczęście, ale jeśli jest nieodwzajemnione, to byśmy wszyscy cierpieli do
        końca życia
        • brak-chmur Re: Mam pytanie do Thelmy:) 03.02.07, 17:25
          Thelmo, widzę że wolisz mamić się świecidełkami niż cieszyć prawdziwym klejnotem:)
          No cóż, Twój wybór.
          Jeśli jednak wybierasz tandetę świecidełek, wybierasz też gorycz rozczarowania,
          pamiętaj o tym.
          • thelma3 Re: Mam pytanie do Thelmy:) 03.02.07, 17:29
            Wprost przeciwnie. Rozczarowanie grozi nie mnie, a Tobie.
            • traductor123 Re: Do thelmy i brak-chmur 03.02.07, 20:01
              Skończyłyście już offtopować?


              P.S. Czy jest na sali admin?
    • kasianorwegia Re: Mam do Was pytanie!: 03.02.07, 21:01
      wiesz kogo oznacza sie mianem "cieplych kluchow"?wez sie czlowieku w garsc!to
      juz kolejny watek o Tobie-Niej-Psychologu.nie mam nic przeciwko temu zeby
      ludzie korzystali z uslug psychologow,psychiatrow itd. ale Kolego-niedlugo
      dojdzie do tego,ze stojac w sklepie przy polce z musztarda nie bedziesz
      potrafil sam zadecydowac-musztarda sarepska czy kielecka?!i bedzie to kolejny
      powod do wizyty u psychologa.
      moze Twoja dziewczyna widzi,ze nie potrafisz sam decydowac o sobie i dlatego
      jest przeciwna tym wizytom?!i moze w tym tkwi problem?!
    • carlabruni Re: Mam do Was pytanie!: 04.02.07, 00:17
      trad powiedzmy sobie znowu szczerze. ty ja kochasz ona ciebie NIE!!! pozdrawiam
      serdecznie.
      • traductor123 Re: Mam do Was pytanie!: 04.02.07, 01:01
        Karolina,

        powiedzmy sobie szczerze:
        Gdyby mnie nie kochała, jak piszesz, to czyż by mnie nie rzuciła jak Jej
        powiedziałem ze ide do psychologa i niech wybiera?
        Gdyby mnie nie kochała - to czemu jeszcze ze mną jest?
        • carlabruni Re: Mam do Was pytanie!: 04.02.07, 09:03
          nie wiem czemu z Toba jest. nie mam pojecia. wiem jedno. jesli potrzebujesz
          psychologa to osoba kochajaca powinna wspierac cie i cieszyc sie, ze chcesz
          sobie w zyciu jakos pomoc, a nie odadzac Ci to. przemysl to sobie. gdaybym ja
          miala faceta i by mi powiedzial, ze musi isc do psychologa to jeszcze bym mu
          wizyte zalatwila i jeszcze bym z nim poszla. musisz zrozumiec jedno. to, ze ona
          sie wstydzi tego, ze Ty potrzebujesz psychologa to jest... juz nie powiem co. w
          dzisiejszych czasach ani psycholog, ani psychiatra nie sa niczym wstydliwym.to
          tylko ciemni ludzi tak mysla. popatrz na zachod. tam kazdy ma swojego
          psychoanalityka, psychologa i gdyby kazdy ytak myslal, jak Twoja dziewczyna to
          ludzie musieliby rodzin nie zakladac i sie nie rozmnazac. zrozum to w koncu!!!
          Ps. co powiedziala na to, ze idziesz do psychologa?mozesz napisac na meila
          jesli chcesz.
        • brak-chmur Re: Mam do Was pytanie!: 04.02.07, 10:10
          traductor123 napisał:

          > Karolina,
          >
          > powiedzmy sobie szczerze:
          > Gdyby mnie nie kochała, jak piszesz, to czyż by mnie nie rzuciła jak Jej
          > powiedziałem ze ide do psychologa i niech wybiera?
          > Gdyby mnie nie kochała - to czemu jeszcze ze mną jest?

          Bardzo słusznie wnioskujesz i życzę Ci szcześcia:)
          • czerwonowlosa Re: Mam do Was pytanie!: 04.02.07, 14:05
            podejrzewam, ze traductor potrzebuje bardziej psychologa(czyt. inne posty
            traductora) niz milosci i kochajacej dziewczyny; a dlaczego ona jeszcze go
            znosie? pewnie z litosci...nie chce byc jego ostatnim gwozdziem do trumny!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka