Dodaj do ulubionych

Bez komentarza...

04.02.07, 12:07
Wiecie co ten moj to juz chyba przegiol totalnie...:(
Mielismy sie wczoraj nie spotykac, bo powiedzialam sobie ze nie bede sie
prosic o spotkaie po tym jak uznal silownie za wazniejsza ode mnie.
No ale wczoraj ze mialam wolna chatke, a on zadzwonil czy sie spotkamy wiec
powiedzialam zeby wpadl.
Spedzilismy mile popoludnie, zrobilismy sobie jedzonko, obejrzelismy film i
spedzilismy cudowna nocke...
Obudzilismy sie z blogim nastawieniem, zrobilam mu sniadanko i wogole bylo
milusio po czym on stwierdzil ze chce zobaczyc moje archiwum gg.
Powiedzialam ok, bo przeciez nic do ukrycia nie mam zwlaszcza ze od dluzszego
czasu prawie mnie na tym gg nie ma.
No ale on jak to on musial wynalezc cos co go wkurzylo.
Pare dni wczesniej gadalam z jego kumpelem ktory mu prace proponowal a ze moj
chlopak nie chcial mi wszytskiego dokladnie powiedziec gdy sie pytalam to
zagadalam do tego kolesia.
Ogolnie chodzilo o to ze tamta praca bylaby ambitniejsza itp...
Moj chlopak po przeczytaniu tek rozmowy wkurzyl sie i wyszedl...
Dodal jeszcze "dzieki za mile chwile, ale teraz wiesz co to znaczy zegnaj".
Byl zly o to ze gadalam z tym kolesiem a nie z nim.
No ok, mozna sie wkurzyc ale zeby az tak?

Chyba musze sie powaznie za siebie wziac...
Pomozcie tylko sie odkochac... :(
Obserwuj wątek
    • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:12
      a wiecie co jest najgorsze?
      nie czuje nic...
      Nawet plakac mi sie nie chce...
      • maai Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:17
        kopnelabym faceta zaraz po slowach "chce zobaczyc twoje archiwum gg". Szkoda
        jeszcze, ze nie chce, zebys nagrywala swoje spowiedzi, jesli sie spowiadasz...
        • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:18
          Musze mu to zaproponowac:)
          On jest nieufny i sie juz przyzwyczailam do tego sprawdzania ale chyba przegiol:(
      • annna84 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:19
        Po co mu pokazywałaś swoje archiwum? I co to ma w ogóle znaczyć "chciałbym
        zobaczyć Twoje archiwum". Co to on sprawdza Cię? A może on wiedział, że
        rozmawiałaś z tym kolegą i to był świetny pretekst do zerwania?
        • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:20
          Nie nie wiedzial.
          On wie ze ja nie lubie tego jego kolegi wiec stwierdzil ze po cholere z nim
          gadam jak go nie lubie.
          Sprawdza mnie, juz pisalam ze jest chorobliwie zazdrosny...
      • kleo1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:13
        Obojętność jest gorsza od nienawiści czy wściekłości. To chyba dobrze?
        • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:15
          Czuje obojetnosc i pogarde, chce mi sie smiac ale nie wiem czy to nie jest
          nerwowy chichot...
          • kleo1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:19
            Być może nerwowy. Ale powiem Ci z mojego doświadczenia(z moim ex, który mnie w
            różny sposób długo ranił), że przy takiuej obojetności(też ja odczuwałam,
            chociaż sobie wmawiałam, że nie, zależy mi haha) łatwiej Ci będzie, nie mówię,
            że łatwo, ale jakieś takie ułatwienie... zawsze jest sentyment, ale... idź do
            przodu!
            • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:21
              Ja wlasciwie to chcialabym zostawic w glowie te mile wspomnienia.. Tylko te mile:)
              Moze mi sie to wszytsko uda, choc dla mnie ciezko bedzie wyrzucic z glowy 1,5
              roku zwiazku:(
              ale wiem ze musze byc silna!
              Dziekuje za wsparcie:)
              • kleo1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:27
                Mnie się nie udało. Byliśmy razem(dobre, razem, częściej osobno) 3 lata i
                pamietyam tylko klótnie, jak mnie olewał i wolał spędzać czas z kolegami. Dziś
                uważam, że to była najlepsza decyzja w moim życiu(rozstanie). Co do niego
                pewnie była jego najlepsza DLA CIEBIE decyzja. Nie ma tego złego co by na dobre
                nie wyszło i to naprawdę się sprawdza. :)
                • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:28
                  Czyli jednak wszyscy faceci sa tacy sami...uogolniajac;)
                  • kleo1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:34
                    Niestety w pewnych kwestiach niereformowalni ;) Ale my też aniołkami nie
                    jesteśmy. Chyba, że grzesznymi :P
                    • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:35
                      ciiii:P
    • bupu Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:16
      Dziwny jakiś. Archiwum gg sobie żąda oglądać i wkurza się o pierdoły. Dziwny,
      powiadam.
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:17
        Wiem ze dziwny:(
        • mailenstwo Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:20
          Naprawde.. Poszukaj sobie innego. Szukal szukal, az znalazl, pewnie o to mu
          chodzilo, zeby miec jakis powod do zerwania. Ja jestem mieczak i pewnie bym
          przepraszala, ale patrząc z boku zdecydowanie to odradzam. :-)
          • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:23
            ja tez jestes mieczak, wiele razy przepraszalam za cos co dla mnie bylo bzdura a
            dzisiaj juz po prostu nawet nie mialam sily.
            Powiedzialam mu tylko "czesc" a on wyszedl...
    • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:20
      A po co mu dalas przegladac twoje gg?
      Ja bym powiedziala ze "nie" i kropka. Jak mu sie nie podoba i nie ma do mnie
      zaufania, to mozemy sie od razu pozegnac. Proste jak drut.
      • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:23
        A w ogole co to za powod do zerwania jakis debilny i niedorzeczy??
        Daj spokoj, jest OCZYWISTE ze to byl tylko pretekst, bo nie wierze zeby dorosla
        osoba (on jest dorosly?) byla tak obrazalska, humorzasta i dziwaczna. Zachowal
        sie przynajmniej jakys uprawiala seks przez internet.
      • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:24
        maialina1 napisał:

        > A po co mu dalas przegladac twoje gg?
        > Ja bym powiedziala ze "nie" i kropka. Jak mu sie nie podoba i nie ma do mnie
        > zaufania, to mozemy sie od razu pozegnac. Proste jak drut.


        Poza tym gdybys to ty mu powiedziala "zeganj" to zaraz nabralby do ciebie
        szacunku i to on by za toba biegal. Tymczasem doprowadzilas do odwrotnej
        sytuacji. Wielki blad. Ma cię w garści.
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:24
        To wszytsko jest bardziej zlozone niz sie wydaje.
        Latwo mowic ze jak nie ufa to olac, ale gorzej jesli ten brak zaufania jest
        czyms spowodowany:(
        • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:25
          Mowie, trzeba bylo zebys to ty go odstawila, i wtedy role by sie predko
          odwrocily. Faceci tak mają.
          • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:29
            wiem, masz racje.
            tylko ze ja sobie tak mysle ze faktycznie go poslucham i nie bede dzwonic do
            niego jak prosil.
            On mysli ze zawsze sie odezwe i przeprosze.
            A tym razem tak nie bedzie...
            predzej czy pozniej jesli mu zalezy to sie odezwie i sam przeprosi.
            A jesli nie to znaczy ze nie jest wart moich uczuc, proste...
            • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:34
              grzeszny-aniol napisała:

              > wiem, masz racje.
              > tylko ze ja sobie tak mysle ze faktycznie go poslucham i nie bede dzwonic do
              > niego jak prosil.
              > On mysli ze zawsze sie odezwe i przeprosze.


              Grzeszny-aniol, lubie cie i nie chce byc okrutna, ale niestety on nie "mysli ze
              cos". On ma to gdzies :( On nie oczekuje ani przeprosin, ani nie przeprosin,
              ani niczego. Jego nie interesujesz. Juz za pozno. Gdybys wczesniej go rzucila,
              pogardzila nim, to teraz moze by za toba plakal, albo przynajmniej czekal na
              telefon. Niestety pokazalas swoje slabe oblicze i teraz z jego strony jest juz
              OBOKJETNOSC. Jak to mawial niejeden medrzec, obojetnosc jest nawet gorsza od
              nienawisci.
              Pogodz sie z tym, i zycze powodzenia w szukaniu lepszego modelu, jak juz ktos
              napisal :)
              • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:37
                Wiesz wczoraj z nim rozmawialam na temat tego czy jestem mu obojetna i wogole co
                czuje. Powiedzial ze to wszytsko co ja mysle to sa bzdury i ze on po prostu ma
                ostatnio gorsze dni i jest wybuchowy.
                Powiedzialam tez ze jesli faktycznie to ma byc koniec to ma to skonczyc
                przynajmniej sie nie bede meczyla. Powiedzial ze nadal kocha i takie tam bla bla;)
                Nie wiem, moze mi po prostu trudno uwierzyc w to, ze moge byc dla niego
                obojetna?:(((
                • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:46
                  grzeszny-aniol napisała:

                  > Wiesz wczoraj z nim rozmawialam na temat tego czy jestem mu obojetna i wogole
                  c
                  > o
                  > czuje.

                  Bozesz, aniolku, toc to najgorsze ponizenie dla dziewczyny, tego typu gadka. On
                  ma cie teraz za nic. Mzoe zrobic z toba WSZYSTKO.


                  > Powiedzialam tez ze jesli faktycznie to ma byc koniec to ma to skonczyc
                  > przynajmniej sie nie bede meczyla.


                  Ze co??/ Czy ja dobrze widze??
                  Ze ON ma to skonczyc i TY o to prosisz?
                  Boze.... biedna... tylko westchnienia pozalowania mi dla ciebie zostaly. ;'( I
                  nawet mi sie lezka w ku zakrecila.

                  Ponizylas sie, tyle tylko ci powiem.

                  Zrozumiesz to jak bedziesz miala 27, 28 lat. Teraz domyslam sie ze masz 18 -
                  20, gora 23. Za pare lat bedziesz sie hucznie smiala z tego co wczesniej
                  robilas i mowilas. I bedziesz sie rowniez za to wstydzic.
                  • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:48
                    Dzieki... to bylo dobre na dobicie:((
                    mialam byc silna, wiec delikatniej poprosze...
                    • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:53
                      hihihhi, nie dobijaj sie!
                      Swiat jest piekny!
                      O wiele piekniejszy bez niszczacych nas uczuc i nerwow i kajania sie przed
                      ludzmi ktorych nie neteresujemy.
                      Zajmij sie czyms, kup sobie psa albo kota, zapisz sie na basen, i zrozumiesz ze
                      to nie byl jedyny facet na swiecie.
                      A jesli tak odwaznie sie wypowiadam w twojej kwestii, to dlatego ze sama
                      przezylam podobne doswiadczenie i teraz z biegiem lat, kiedy nabralam dystansu
                      do sprawy, potrafie sie bez emocji o tym wypowiadac.
                      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:56
                        Swiat jest piekny tylko ze piekno tego swiata mi On przeslonil :(
                        Jestem glupia, naiwna, idiotka...:(
                        • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:03
                          Nie jestes glupia. Moze troche naiwna. I znalazl sie ktos kto to wykorzystal.
                          Bardzo mi przykro. Ale otrząśnij się! Przeciez nie bedziesz cale zycie za nim
                          biegac z podkulonym ogonkiem.
                          Wyobraz sobie co by sie stalo w "najlepszym" z przypadkow, czyli zakladamy ze
                          on powraca, przeprasza, kocha, daje pierscionek, jest zupelnie inny, nie szuka
                          powodu do odejscia. Myslisz ze tak cale zycie bedzie miedzy wami trwalo? Jesli
                          uda mu sie poprawic, to jeszcze nie znaczy ze zmienil mu sie charakter. Jak juz
                          mu sie z powrotem znudzisz, to wszystko powroci ze zdwojoną silą. A znudzisz mu
                          sie na pewno, bo ten facet po prostu nic do ciebie nie czuje.
                          Co innego gdyby cie nienawidzil, bo np. go rzucilas, rozdarlas serce,
                          zranilas.. Wtedy mozna by bylo powiedziec ze cos sie miedzy wami dzialo. Ale to
                          co jest teraz, takie wyciskanie z siebie uczuc i fantazjowanie, to jest po
                          prostu ZERO uczuc. Z pewnoscia z jego strony.
                          • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:07
                            Ciezko sie czyta to, co piszesz ale moze wreszcie to do mnie dotrze.. Mam
                            przynajmniej taka nadzieje.
                            Chwilowo jest dobrze, czuje sie tak jakbym zupelni NIC nie czula, tak jakos...
                            Miedzy nami zawsze byly jakies spiecia i klotnie, ale pozniej bylo fajnie i milo.
                            Dzisiaj mnie jego zachowanie podwojnie zabolalo bo naprawde milo spedzilismy
                            razem czas.. Potraktuje to moze jako ostatnia mila chwile i jakos wszytsko sie
                            ulozy.
                            Tzn ja uloze zycie sama...
                            Przeciez do cholery jestem mloda !
                            • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:15
                              grzeszny-aniol napisała:

                              > Ciezko sie czyta to, co piszesz ale moze wreszcie to do mnie dotrze.. Mam
                              > przynajmniej taka nadzieje.


                              Kochana, zeby cos do ciebie dotarlo to samo czytanie nie wystarczy. Musisz
                              przede wszystkim miec wlasną silną wolę, pogodzic sie z pewnymi fatami zamiast
                              pol zycia gonic kroliczka, i SAMA o sobie decydowac a nie pozwalac zeby jakies
                              fakty i osoby decydowaly o tobie.
                              • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:18
                                Tak, ale ktos mi musi to wszytsko do glowy wbic. szybciej to wtedy zauwaze bo
                                samej mi to wolno idzie:(
                                Wiec dzieki ze mi to wbijasz:)
                                • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:22
                                  Hehhehe :)
                                  Glowa do gory, bedzie dbrze! Tylko miej troche odwagi i naucz sie mowic "dosyc".

                                  Jesli po tym wszystkim do niego zadzwonisz, to bedzie dla ciebie pierwszy znak
                                  ze znow idziesz ku porazce i ze znow zycie rzuca tobą na prawo i lewo a ty tak
                                  się dajesz znosić falom. Podczas gdy mozesz wziąć do lapek wiosla i poplynąć w
                                  swoim kierunku. (ale poetycko wyszlo, hahhaah)
                                  • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:23
                                    Kurcze poetka zostaniesz:P
                                    ale teraz stworze taka sytuacje: nie odzywam sie, w koncu on sie odzywa, chce
                                    pogadac...
                                    Co mam wtedy zrobic?
                                    • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:28
                                      Nie sadze zeby on sie odezwal jesli ty nie dasz znaku.
                                      Jesli jednak tak sie stanie, to nie widze powodu zeby sie nie zglaszac i
                                      odstawiac teatr w stylu "to ja ci teraz pokażę": JESLI JESTES JUZ UZBROJONA W
                                      SILE DECYDOWANIA O SOBIE to mozesz z nim normalnie gadac, co slychac itd,
                                      zwracając ogromna uwage zeby nie gadac o przeszlosci. Jesli on zacznie, to
                                      uciac krotko "prosze, nie rozmawiajmy o przeszlosci". Nie sadze zeby on zaczal
                                      nalegac.
                                      Moze w ten sposob zyskasz fajnego kolegę.
                                      • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:30
                                        Co wiecej: jesli mu pokazesz niezaleznosc i obojetnosc, to on zacznie zachodzic
                                        w glowe, ze moze jednak nie jest tak ze moze o wszystkim decydowac.
                                        Nie rob sobie jednak nadzieji, faceci zazwyczaj nie maja tak glebokich
                                        przemyslen, eheheh :)
                                      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:32
                                        zwlaszcza ze on uwaza ze moge byc fajna przyjaciolka:)
                                        mam nadzieje ze sie uda!
                                        Ja zmykam stad, dzieki za wsparcie:)
                                        • maialina1 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:34
                                          Powodzenia! I nie dawaj sie robic.
                                          • 83kimi Re: Bez komentarza... 04.02.07, 13:50
                                            To może jeszcze ja Ci powbijam. Nie miałam może identycznej sytuacji jak Ty,
                                            ale troszkę podobną. Po moim pierwszym razie chłopak, z ktorym to zrobiłam
                                            powiedział "zapomnijmy o tym" i mnie totalnie olał. Ja głupia pisałam do niego
                                            na gg, kręciłam sie wokół niego, myślałam, że to coś pomoże, ale nie pomogło,
                                            bo on mnie totalnie olewał. I wtedy ja olałam jego, chociaż było to bardzo
                                            bolesne i po 3 miesiąch poznałam innego faceta, z którym jestem do dziś, już
                                            prawie 2 lata - faceta, który mnie szanuje i kocha, i z którym jestem
                                            szczęśliwa. Także czasami lepiej trochę pocierpieć i poczekać na prawdziwe
                                            uczucie.
        • bupu Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:30
          To weź tego swojego chłopa i z nim porozmawiaj. Wytłumacz jak komu dobremu że
          dawne urazy dawnymi urazami, ale nie można być razem bez zaufania. Że rani Cię
          swoim zachowaniem i postępuje jak cham, ktorego to chamstwa zresztą traumy z
          przeszłości już nie usprawiedliwiają. Ja rozumiem, jakaś zła kobieta mogła go
          skrzywdzić, ale czy to jest wystarczający powód żebyś własną godność osobistą
          chowała do kieszeni?
          • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:31
            Kobieto gdybys wiedziala ile ja razy z nim rozmawialam...
            • bupu Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:33
              No to tym razem postaw mu ultimatum: albo przemyśli swoje zachowanie i spróbuje
              się zmianić, albo temu panu już dziękujemy.
              • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:33
                Jak narazie nie mam zamiaru z nim rozmawiac:)
                Jak sie pokaja to moge z nim cokolwiek ustalac
            • slodkirudzielec aniołku 04.02.07, 12:34
              grzeszny-aniol napisała:

              > Kobieto gdybys wiedziala ile ja razy z nim rozmawialam...
              to nie gadaj z nim tylko wykasuj nr, sms-y, kontakty i wyrzuć wszystkie
              rzeczy...grunt to nie opdowiadać na telefony...uwież mi działa...jeśli naprawdę
              się kochaliście to za dwa tyg przyjdzie na kolanach prosząc o przebaczenie za
              swoje guwniarzerskie zachowanie...
              pozdrawiam
              • grzeszny-aniol Re: aniołku 04.02.07, 12:39
                Numer znam na pamiec wiec ciezko wyrzucic:(((
                reszte mozna, schowam gdzies wsyztsko do pudelka i zostawie gdzies daleko w
                szafie...

                slodkirudzielec napisała:
                grunt to nie opdowiadać na telefony...uwież mi działa...jeśli naprawdę
                >
                > się kochaliście to za dwa tyg przyjdzie na kolanach prosząc o przebaczenie za
                > swoje guwniarzerskie zachowanie...
                Wlasnie na to licze...
    • x.immanis Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:25
      A mi się wydaje, że poprostu szukał czegoś, do czego mógłby się doczepić. Poza
      tym pomysł ze sprawdzaniem archiwum - no cóż, delikatnie mówiąc kiepska sprawa.
      Ale głowa do góry, gdzies tam już czeka na Ciebie lepszy model:)
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:46
        tylko gdzie ten "lepszy model" ehh...
    • cioccolato_bianco Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:34
      przede wszystkim co to za zwyczaj, zeby czytac czyjes archiwum gg? maile, sms i
      inna korespondencje tez ci przeglada? sprawdza i kontroluje?

      poza tym tez by mi sie nie spodobalo, gdyby moj partner wypytywal kogos o mnie,
      ale to tak na marginesie ;)
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:40
        zazdrosc nei zna granic;) ogolnie przyzwyczailam sie ze nie mam prywatnosci...
        wiem, malo dojrzale to wszystko...
        • raohszana Re: Bez komentarza... 04.02.07, 14:41
          No to żem wyprorokowała... Jej, taki sam matoł jak i moj :)
          Głowka do gory, masz nas, czyli wspaniałę dziewczyny zforum i zawsze Ci wbijemy
          same mądrosci do głowy :) Usmiechaj sie ile wlezie i nie przejmaj sie, a
          zobaczysz, ze bedzie lepiej :)
          • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 14:44
            Ja sie Ciebie zaczynam bac jak tak prorokujesz;P
            Matoly sa wsrod nas...niestety:/
    • skorpionica11 Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:36
      grzeszny-aniol napisała:

      Chyba musze sie powaznie za siebie wziac...
      > Pomozcie tylko sie odkochac... :(

      chlopak szukal prektekstu "gupiego" ,aby zerwac z toba
      3maj sie
      • 83kimi Re: Bez komentarza... 04.02.07, 12:50
        Nikt normalny nie mówi partnerowi, że teraz będzie czytał jego archwum. Gdyby
        mój chłopak tak do mnie powiedział - kazałabym mu z miejsca spadać.
        Związek partnerski musi się opierać na zaufaniu... jeśli nie ma zaufania, nie
        ma sensu kontynuować związku. Na pewno spotkasz jeszcze kogoś, kto będzie Cię
        wart.
      • kobieta_w_sieci Re: Bez komentarza... 05.02.07, 14:28
        korpionica11 napisała:

        > grzeszny-aniol napisała:
        >
        > Chyba musze sie powaznie za siebie wziac...
        > > Pomozcie tylko sie odkochac... :(
        >
        > chlopak szukal prektekstu "gupiego" ,aby zerwac z toba
        > 3maj sie


        Szczytem chamstwa było poproszenie o sprawdzenie jej korespondencji.
        Tak to jest jak zadaje sie z dzieciakami.
    • kicula On to zaplanował 04.02.07, 14:09
      Moim zdaniem o tym, że chce odejść to wiedział już poprzedniego dnia, pewnie
      chciał sobie ostatni raz pobzykać, a rano poszukać pretekstu do awantury i
      odejścia.
    • kinekkinek Re: Bez komentarza... 04.02.07, 14:58
      niemożliwe, zaglądnęłam do wątku i nie wpisałam się? Przesada.
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 15:08
        Przesada przesada...
    • monika_lewinsky Re: Bez komentarza... 04.02.07, 15:09
      nie prtzejmuj sie nie peirwszy nie ostatni, zazroszcze milych chwil spedzonych
      z nim bo ja dawno takich nie mialam ;)
      poza tym masz fajny podpis ten o osi znaczy sie ze nie ejstes glupia i nie
      zasluchujesz na takiego frytasa ;] moze kiedys i on zmadrzeje
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 04.02.07, 15:11
        Zmadrzeje jak zrozumie jak wspaniala dla niego bylam i jak wiele stracil:) moze
        doczekam sie tej chwili i bede triumfowac...
        • raohszana Re: Bez komentarza... 04.02.07, 15:18
          Jak sie doczekasz to daj zaraz znac, to wtedy od razu jade na Sahare śnieg
          olądac!
          • raohszana Re: Bez komentarza... 04.02.07, 15:19
            "Oglądać" miało być :)
    • yagiennka Ja nie mam wizytówki 04.02.07, 18:38
      w ogóle i nie będę miała. Forum to zoo a nie mam ochoty aby do mnie albo o mnie
      pisały jakies goryle czy barany. Kiedyś miałam wizytówkę pod innym nickiem i
      obróciło się to przeciwko mnie. Ktoś śledził moje posty i mnie publicznie
      obrażał - bo pisałam trochę więcej o sobie i prawdy. Teraz staram się o sobie
      nie pisać, nawet postów nie zakładam prawie i tak jest dobrze. Wredność ludzka
      jest po prostu winan temu, że ludzie się ukrywają.
      • grzeszny-aniol Re: Ja nie mam wizytówki 04.02.07, 18:38
        yagiennka ale chyba nie tu mialas ta odpowiedz napisac;)
        • sekretka1 Re: Ja nie mam wizytówki 04.02.07, 20:32
          Maaaatko...
          To tak jakbym czytala swoja wlasna historie...

          Dokladnie tak samo mnie traktuje,podobnie sie zachowuje...Ale zaparlam sie w
          koncu i juz 4 dzien nie staram sie w zaden sposob z nim kontaktowac...
          W piatek napisalam mu maila,co o tym wszystkim mysle i wiesz co?Wlasnie pisze
          na gg!Probuje wyjasniac "ta"sprawe a raczej to co mnie u niego zlosci...
          Czasem ten wlasnie sposob pomaga...;)
          Glowa do gory! I nie daj sie!
          • grzeszny-aniol Re: Ja nie mam wizytówki 05.02.07, 12:37
            Zaraz mnie wszyscy przeklna ale chcialabym zeby ten moj sie odezwal i wyjasnil
            cala sprawe.
            ja poki co sie nie odzywam:)
    • yagiennka Ojej , coś się mi wstawił inny watek, sorry :D 04.02.07, 18:39

    • grzeszny-aniol Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 12:40
      i zrobil to!
      Pomijajac fakt, ze napisal mi wczoraj smsa ktory mial byc do kumpla (pewnie z
      przyzwyczajenia wybieranego numeru) to wczoraj w nocy napisal mi smsa "dobranoc!".
      Niby niewiele ale wiedzialam ze to zrobi...
      Oczywiscie dzielnie mu nie odpisalam bo wiedzialam ze jak odpisze to wywiaze sie
      dluzsza rozmowa a na to nie mialam ochoty.
      I dalej dzielnie sie nie odzywam, juz doba minela:D
      Dzieki ze mi w tym pomagacie bo sama bo juz nie wytrzymala;P
      • kleo1 Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 12:45
        I dobrze! Tak trzymać! :))) Ty się męczyłas przez niego to niech on się męczy(o
        ile się męczy). A z ciekawości, ten sms do kolegi miał jakies znaczenie czy nic
        szczególnego? ;)
        • grzeszny-aniol Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 12:47
          eee nic ciekawego, pytal sie kumpla czy jedzie z nim do pracy.
          Ale swoja droga moze wyslal specjalnie tego smsa zeby sprawdzic czy mam wlaczony
          telefon (byloby to w jego stylu)
          Mysle ze sie meczy, Wy powiecie ze nie, ze ma mnie w d*** ale ja mysle ze sie
          meczy jak cholera;P
          Znam go w koncu troche;))
      • raohszana Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 12:47
        Nie odzywaj się, tak jest. Niech spada ssak zburaczały^^
        • grzeszny-aniol Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 12:49
          nawet mi to przez mysl nie przechodzi:)
          zaczyna za to sprawiac dzika satysfakcje:D
      • diveriks Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 13:04
        to znaczy, ze z naszego całowania nici? :)))
        • grzeszny-aniol Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 13:05
          Oj a kto powiedzial ze nici?:)
          jestem nadal za;))
          • diveriks Re: Mowilam ze sie odezwie!! 05.02.07, 13:08
            > Oj a kto powiedzial ze nici?:)
            > jestem nadal za;))

            ale ja trójkąta z Twoim facetem nie planuję :)))
            nie czytałem tego wątku od początku, zaraz zgłębię sprawę i dowiem się o co
            biega :)
      • kobieta_w_sieci Brak mu seksu z kobietą.Widocznie nie może znaleźć 05.02.07, 14:31
        innej naiwnej.
        • grzeszny-aniol Re: Brak mu seksu z kobietą.Widocznie nie może zn 05.02.07, 14:38
          moze;)
    • cacodemon Zazdrosny packer ? 05.02.07, 14:04
      To wybuchowa mieszanka. Spław kolesia, bo potem będą większe kłopoty. gwarantuje
      • grzeszny-aniol Re: Zazdrosny packer ? 05.02.07, 14:14
        Chodzenie na silownie klasyfikuje faceta do grona "packer"?
    • kobieta_w_sieci Dupek.Kontroluje Ciebie,ale sam nie lubi tego. 05.02.07, 14:24

      • grzeszny-aniol Re: Dupek.Kontroluje Ciebie,ale sam nie lubi tego 05.02.07, 14:26
        coz zrobic...
    • kinekkinek Re: Bez komentarza... 05.02.07, 14:56
      widzę, że wątek uparcie pnie się w górę- "Bez komentarza" obwieścił osobnik
      zniewiadomokąd i ktoś zastanowił się skąd i dlaego powiedział to prostymi
      słowami- jeśli z tamtąd to wiadomo czego ma to być dowodem- jest dowodem na
      pochodzenie z tamtąd. A moze więcej osób zacznie się nad tym zastnawiać. Sam
      powód dla którego wątek idzie do góry jest oczywisty- konwersuję lub piszę
      posty z osobą o takim założonym loginie, a ponieważ udzielam się na kilku
      forach jednego portalu, sama temu komus wpisuję no comment, po angieslku, bo
      nie pochodzę stamtąd skad pochodzi on.
      Nie chce mi się trzyamć szeregu jednego słowa. Po co?
      I tak leci shcemta- na początek- puenta.
      Potem rozwiniecie, chociaż powinno być odwrotnie. Rany boskie, na kolejnym
      wpisie się dopiero przejadę.
      • grzeszny-aniol Re: Bez komentarza... 05.02.07, 17:39
        Ale Ty filozofujesz okropnie...
        • kinekkinek Re: Bez komentarza... 05.02.07, 19:59
          niektórzy niegorzej ode mnie.
          Ale zawsze mozna sobie powinszować tykalności. O ile nie zabrzmi to zbyt
          tradycjonalnie.
    • grzeszny-aniol Nie! Nie! NIe! 05.02.07, 17:44
      No i sie stalo!
      Zadzwonila do mnie jakas dziewczynka ktora wlaczyla sobie usluge Pay4me.
      Oddzwonilam do niej a ona jezykiem "iscie poetyckim" zaczela mnie wyzywac.
      Wkurzylam sie i zadzwonilam do chlopaka bo pomyslalal ze to jakas jego nowa lala
      do mnie wydzwania. On zadzwonil i okazalo sie ze jakas wariatka dzwoni do
      roznych ludzi ot tak sobie:/
      No ale sie odezwalam...
      On pozniej napisal smsa ze zajmuje sie swoja zona (silownia) i ze nie w glowie
      mu inne laski.
      Nie zareagowalam..
      Chwile pozniej napisal smsa "chcialbym wiedziec co robisz" (ale wyszukany, nie:P?)
      Odpisalam, ze chciec moze duzo, moze mnie ewentualnie o poprosic o to"
      Nie odezwal sie juz wiecej...cale szczescie ufff...
      • raohszana Re: Nie! Nie! NIe! 05.02.07, 18:23
        Jak się odezwie to naślij na niego Wojowników Forumowych, a
        najlepiej 'wiecznaromantyczke' :P
        I nie podrywaj tu pana nickiem 'diveriks' - ledwo jednego wykopałąs, to już
        nastepnego bałamucisz, niedobra Ty :P A poza tym za przyzwoitke bede robić, a
        so! :P
    • grzeszny-aniol Hahaha pokajal sie i poprosil o spotkanie;)) 06.02.07, 17:21
      Ale w tej kwestii nie mozemy sie dogadac bo najzwyczajniej w swiecie nie mamy
      czasu:P
      Chce przeprosic, a nie mowilam;))

      A tak swoja droga co to za romans moja droga raohsharno i diveriksie?:>
    • avital84 Re: Bardzo dobry pomysl 06.02.07, 22:42
      to w ogóle niesprawiedliwe, bo ja nawet przy mniej czatowych wątkach byłam
      wycinana w całości;(((
      • kohol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 09:35
        Przepraszam, po prostu miałam trudny dostęp do forum.
      • diveriks Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 09:55
        > to w ogóle niesprawiedliwe, bo ja nawet przy mniej czatowych wątkach byłam
        > wycinana w całości;(((

        widzisz, i już koniec podrywu :)
        dobrze, że na priva zdążyliśmy przejść :)))
    • kleo1 Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:46
      No a Ty jak uważasz? Chcesz z nim być czy nie? Bo w tym wszystkim tego jednego
      nie wiem :P Bo jak nie chcesz to jasno i wyraźnie mu mówisz KONIEC idź z
      Bogiem, a jak chcesz, to dreczysz go dalej :P
      • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:51
        To jest tak ze sluchajac Was tu na forum stwierdzam ze w sumie umialabym bez
        niego byc...
        Czy chce z nim byc? w rzeczywistosci tak
        Ale zmienialam sie bardzo, jak narazie wydaje mi sie ze jestesmy zawieszeni w
        tym zwiazku, jesli mnie przeprosi za swoje zachowanie, jesli zaczne zauwazac ze
        mu zalezy tak jak wczesniej to tak.
        Jak narazie zdal sobie sprawe z tego ze niefajnie jest byc olewanym i odczuwam z
        tego powodu dzika satysfakcje.

        Chce zdobyc sily zeby pozostac taka jak jestem teraz, zebym wreszcie zaczela sie
        szanowac i nie pozwalac na durne zachwoanie z jego strony:)
        • raohszana Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:54
          Toż już mowiłąm - masz tą siłę, tylko dopuśc ją do głosu! Facet to nie bóstwo
          na piedestale, że czcić trzeba niezależnie od okolicznosci. Takim bóstwem
          jesteś Ty^^
          • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:55
            Achhh jakze slodko byc bostwem:P
            On w tej chwili jest dodatkiem-jak sie odezwie to z nim pogadam, jak sie nie
            odezwie to jakos przezyje;)
            Jesli to co jest w mojej glowie umrze to tez przezyje;))
        • kleo1 Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:56
          Doskonale Cię rozumiem. Mimo wszystko Tobie wciąż zależy. Tylko pamiętaj o
          najważniejszym. O ograniczonej ilości szans. Ty też masz prawo być szczęśliwa a
          nie ciągle się wysilać i uciekać na tydzień żeby do niego coś dotarło...





          Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się, znaczy nigdy się nie zaczęło.
          Co było a nie jest nie pisze się w rejestr.
          • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:57
            ja sie teraz nei wysilam wcale:))
            i bardzo dobrze sie z tym czuje...hihihi
            • kleo1 Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:59
              Chodziło mi bardziej o to, że4 trzeba duzo siły, żeby być taką jaka jestes
              teraz.. ale jak się nie wysilasz to nawet dużo lepiej :)
              • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 13:00
                Ale jakos ta sila szybko przyszla:) tydzien spedzony na forum i jakie efekty:P
                • raohszana Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 15:31
                  Mamy zbawienny wpływ :) Siła z forum :) Dopingujemy Cie, to wpływa dobrze. Oby
                  tak dalej dobrze szło :)
    • kleo1 Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:50
      Dziś rano oglądałam rewelacyjny film "zgadnij kto" gośc jest biały ma czarna
      laske i w pewnym momencie się kłócą i ojciec tej dziewczyny mówi mu, jak chcesz
      byc z czarną kobietą musisz się pogodzić z tym, że ona zawsze ma racje... a
      laska poleciała na caaaaałą noc do przyjaciółek z mamą bo też tamta się z mężem
      pokłociła i oni sie całą noc martwili(faceci) a my? oj misiaczku nie klóćmy się
      i oni nas tak traktują :/ ja czasem mam ochotę pojechać w sina dal jak się
      pokmłócę z chłopem ale oczywiście nie mam czym! ale niech to tylko będę miała
      swój pojazd! oj niech no tylko będę miała! :D
    • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 12:58
      Dla Niego szokiem jest ze tak trzezwo mysle teraz, wczesniej zaczynalam plakac i
      prosic go zeby bylo dobrze (co za idiotka ze mnie:|)
      Teraz reaguje w ten sposob: "jesli nie chcesz byc ze mna, to ok, nie bede za
      Toba plakac i nie bede Cie zatrzymywac"
      Strasznie go to dziwi i przez to widze ze zmienia stosunek do mnie;))
      • kleo1 Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 13:01
        Facetów jak nie dziwi to wkurza, że kobieta jest opanowana i nie hsteryzuje >:>
        • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 13:02
          zdecydowanie:D
          i to pytanie jego wczoraj "nie bedziezsz plakac?" totalnie zszokowanym glosem;P
          • kleo1 Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 13:10
            Szok. A co odpowiedziałaś? Rany... chyba stracił władzę :P
            • grzeszny-aniol Re: Bardzo dobry pomysl 07.02.07, 13:12
              Nic nie odpowiedzialam, spojrzalam wymowanie na Niego i zobaczylam jego
              zagubiony wzrok... Poczulam wladze:D
    • kleo1 Re: Bez komentarza... 07.02.07, 13:17
      Nie mam więcje pytań.
      Mam nadzieję, że będzie dobrze. Dawaj znać w przypadku jakiś zmian.

      POzdrawiam cieplutko.
      :)
    • kleo1 Nie tu odpisałam :P 07.02.07, 13:18
      To miało być do posta o niepłakaniu itd. :P
      • grzeszny-aniol Re: Nie tu odpisałam :P 07.02.07, 13:21
        Domyslam sie;))
        Ale tak mi sie lepiej czyta niz szuka gdzie odpisalas;)
        Dam znac!
        3maj sie cieplo:*
        • raohszana Re: Nie tu odpisałam :P 07.02.07, 15:33
          Zadziwiające, ze kazdego chłopa dziwi, ze kobieta nagle nie płacze, nie tuli,
          nie przeprasza - tylko wskazuje drzwi. Zszokowani utratą włądzy jak mali chłopcy
          [którymi są :P]
    • grzeszny-aniol Kohol co usunelas?:) 07.02.07, 13:26

      • kohol Re: Kohol co usunelas?:) 07.02.07, 13:28
        Pogaduszki.
        • grzeszny-aniol Re: Kohol co usunelas?:) 07.02.07, 13:30
          to chyba nie byly pogaduszki ale Ty tu jestes wladca;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka