grzeszny-aniol
04.02.07, 12:07
Wiecie co ten moj to juz chyba przegiol totalnie...:(
Mielismy sie wczoraj nie spotykac, bo powiedzialam sobie ze nie bede sie
prosic o spotkaie po tym jak uznal silownie za wazniejsza ode mnie.
No ale wczoraj ze mialam wolna chatke, a on zadzwonil czy sie spotkamy wiec
powiedzialam zeby wpadl.
Spedzilismy mile popoludnie, zrobilismy sobie jedzonko, obejrzelismy film i
spedzilismy cudowna nocke...
Obudzilismy sie z blogim nastawieniem, zrobilam mu sniadanko i wogole bylo
milusio po czym on stwierdzil ze chce zobaczyc moje archiwum gg.
Powiedzialam ok, bo przeciez nic do ukrycia nie mam zwlaszcza ze od dluzszego
czasu prawie mnie na tym gg nie ma.
No ale on jak to on musial wynalezc cos co go wkurzylo.
Pare dni wczesniej gadalam z jego kumpelem ktory mu prace proponowal a ze moj
chlopak nie chcial mi wszytskiego dokladnie powiedziec gdy sie pytalam to
zagadalam do tego kolesia.
Ogolnie chodzilo o to ze tamta praca bylaby ambitniejsza itp...
Moj chlopak po przeczytaniu tek rozmowy wkurzyl sie i wyszedl...
Dodal jeszcze "dzieki za mile chwile, ale teraz wiesz co to znaczy zegnaj".
Byl zly o to ze gadalam z tym kolesiem a nie z nim.
No ok, mozna sie wkurzyc ale zeby az tak?
Chyba musze sie powaznie za siebie wziac...
Pomozcie tylko sie odkochac... :(