Dodaj do ulubionych

Spóźniłam się i ...

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:09
Czy kiedyś Twoje spóźnienie się spowodowało poważne zmiany w twoim życiu?
Obserwuj wątek
    • farsa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:12
      Gość portalu: Aisza napisał(a):

      > Czy kiedyś Twoje spóźnienie się spowodowało poważne zmiany w twoim życiu?


      oglądałaś "przypadek" kieślowskiego?
      ad rem: dziś rocznica mojego ślubu. żałuję, że się na niego nie spóźniłam ;-)
      • aankaa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:13
        farsa napisała:

        > ad rem: dziś rocznica mojego ślubu. żałuję, że się na niego nie spóźniłam ;-)

        to zawsze można zmienić, wystarczy chcieć
        • farsa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:14
          aankaa napisała:

          > farsa napisała:
          >
          > > ad rem: dziś rocznica mojego ślubu. żałuję, że się na niego nie spóźniłam
          > ;-)
          >
          > to zawsze można zmienić, wystarczy chcieć

          na rozwód się nie spóźnię, obiecywam ;-)
          • aankaa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:19
            farsa napisała:

            > na rozwód się nie spóźnię, obiecywam ;-)

            trzymam Cię za słowo,
            (masz ochotę - napisz - @)
            i czekam(y) na relację


            (btw. mój rozwód był bardziej "widowiskowy" niż ślub)
            • farsa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:35
              aankaa napisała:

              > farsa napisała:
              >
              > > na rozwód się nie spóźnię, obiecywam ;-)
              >
              > trzymam Cię za słowo,
              > (masz ochotę - napisz - @)
              > i czekam(y) na relację
              >
              >
              > (btw. mój rozwód był bardziej "widowiskowy" niż ślub)

              z relacjami trzeba poczekać.
              jestem w fazie didaskaliów, choć tytuł dramatu jest od dawna.

              rozwód jest zawsze widowiskiem.

              o wszystkim poinformuję streszczeniem barwnym. o akcie pierwszym już myślę,
              chór grecki płacze, przewodnik chóru milczy, puntky kulminacyjne i za mną, i
              przede mną, jedności czasu miejsca i akcji nie ma od dawna. jeszcze zasada
              decorum pozostała - na poziomie utrzymywania pozorów.


              pozdrawiam.
              • Gość: Aisza Re: Spóźniłam się i ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:39
                moja znajoma własnie przedwczoraj sie ...rozwiodła
                współczuje więc wszystkim, które mają to przed sobą i jednoczesnie trzymam
                kciuki bo to, co męzowie czasem prezentuja na finiszu to ..horror
                rzeczywiście mezczyzne poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy
                • aankaa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 22:05
                  Gość portalu: Aisza napisał(a):

                  > rzeczywiście mezczyzne poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy

                  potwierdzam !!!!!!!!!
                  i pod tym kątem powinno się szukać "pana swego życia"
              • aankaa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:40
                farsa napisała:

                > z relacjami trzeba poczekać.
                > jestem w fazie didaskaliów, choć tytuł dramatu jest od dawna.

                trzymam kciuki żeby akcja - zgodnie z Twoim planem - się rozwijała

                > rozwód jest zawsze widowiskiem.

                na szczęście można krąg widzów ograniczyć

                > o wszystkim poinformuję streszczeniem barwnym.

                czekamy :)

      • Gość: Aisza Re: Spóźniłam się i ... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:14
        nie oglądałam
        żalujesz, że byłas punktualna w dniu swego ślubu?
        • farsa Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 21:16
          Gość portalu: Aisza napisał(a):

          > nie oglądałam
          > żalujesz, że byłas punktualna w dniu swego ślubu?


          aha.
          jak nigdy niczego.
    • lyche1 Re: Oj Aisza nie tak miało być :) 16.04.03, 21:13
      bo znowu nie mam nic do powiedzenia - jak już pisałam - nie spóźniam się. Raz
      spóźnił mi się zegarek - bateria była na wykończeniu i nie poszłam na randkę,
      ale to była nieobecność usprawiedliwiona :)
      • Gość: Aisza Re: Oj Aisza nie tak miało być :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:16
        a może żałujesz, że kiedys tam sie nie spóźniłaś?
        • lyche1 Re: Pudło :) 16.04.03, 21:17
          Obiecałam sobie kiedyś - a właściwie mojemu śp dziadkowi - że nie będę niczego
          w swoim życiu żałowała :) Staram się postępować w myśl tej zasady :)
          • raszefka Gratuluję! 17.04.03, 11:54
            Kto żałuje swojej przeszłości, niewart jest, żeby mieć przyszłość.

            Nie pamiętam gdzie to przeczytałam, ale wzięłam sobie do serca. Jednego tylko
            żałuję. Moje spóźnienie mogło mieć ogromny wpływ na moje życie, gdybym dwa lata
            później nie wykazała się brakiem zdecydowania... i wścibstwa ;) A tak wszystko
            pozostało li tylko w marzeniach i wspomnieniach.
    • anahella Ja sie ciagle spozniam n/t 16.04.03, 21:14

      • julla Re: Ja sie ciagle spozniam n/t 16.04.03, 21:18
        Spóźniłam się na pociąg do Budapesztu, więc pojechałam do Pragi:)
        No i ciągle nie mogę dojechać do tego Budapesztu, wiecznie coś staje mi na
        przeszkodzie.
        • Gość: Aisza Re: Ja sie ciagle spozniam n/t IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 21:27
          byłam i tu i tam
          oba miasta sa CUDNE
          więc teraz wybierając się do Pragi spóźnij sie ...może trafisz do Budapesztu
          :-)
        • anahella Re: Ja sie ciagle spozniam n/t 16.04.03, 22:11
          julla napisała:

          > Spóźniłam się na pociąg do Budapesztu, więc pojechałam do Pragi:)
          > No i ciągle nie mogę dojechać do tego Budapesztu, wiecznie coś staje mi na
          > przeszkodzie.

          Chcialam jechac do Pragi - wyladowalam w Budapeszcie:) Nie przez sposnzienie
          tylko namowe kolezanki, nigdy w Pradze nie bylam, wiec moze zrobimy sobie
          wycieczke: do Budapesztu przez Prage?:)
          • julla Re: Ja sie ciagle spozniam n/t 17.04.03, 16:17
            anahella napisała:

            >
            > Chcialam jechac do Pragi - wyladowalam w Budapeszcie:) Nie przez sposnzienie
            > tylko namowe kolezanki, nigdy w Pradze nie bylam, wiec moze zrobimy sobie
            > wycieczke: do Budapesztu przez Prage?:)
            ***
            Planuję jesienią jakąś rundkę po Europie, więc czemu nie? Praga to chyba
            najpiękniejsze miasto europejskie... Może jeszcze Edynburg jest podobnie
            klimaciarski, ale nie tak malowniczy choć ma wygasły wulkan w samym centrum.
            Będąc w Pradze zrobiło mi się żal, że nasza stolica Warszawa została tak
            strasznie zharatana przez wojnę, podobno przed wojną przez niektorych była
            uważana za piękniejszą od Pragi...
    • Gość: miregal Re: Spóźniłam się i ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 22:07
      naleze do typu wiecznie spoznionych,

      katastrofy poki co nie bylo :>
    • melinek Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 22:36
      Nie lubie sie spozniac, bo uwazam, ze od razu mnie to stawia
      na straconej pozycji. Spoznianie sie to brak szacunku dla
      czasu drugiej osoby.
      • hamled Re: Spóźniłam się i ... 16.04.03, 22:41
        ale...
        z natury jestem b.punktualna - mam to w genach
        więc kiedys na ważna, bo pierwsza randke oczywiście wyjechałam za wczesnie...
        czułam że to nie wypada
        więc wysiadłam dwa przystanki wczesniej i w mróz, w sniegu brnęłam na piechotę
        a rezultat
        ON spóźnił sie kilka minut!!!
        a ja itak byłam wczesniej!!!
        zamrożona, rumiana jak jabłko w sierpniowym sadzie, wściekła
        ..ten związek nie przetrwał
        • Gość: Aisza to Ty jestes ..kobietą???!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 22:44
          :-)))))
          ale się te Twoje Kobitki zdziwią
          a może się z nich wyśmiewasz? nie rozumiem... ale co tam...
    • daffne Re: Spóźniłam się i ... 17.04.03, 00:57
      Taaak , spoznilam sie (powiedzmy) , wracalam dlugo z zakupow :)
      Pierwszy raz w zyciu przekonalam sie jak wyglada i co mowi zazdrosny mezczyzna . Wczesniej nie odczuwalam tego az tak :)))
      Pozdrowionka:)
      • liloom daffne? 17.04.03, 11:14
        daffne napisała:

        > Taaak , spoznilam sie (powiedzmy) , wracalam dlugo z zakupow :)
        > Pierwszy raz w zyciu przekonalam sie jak wyglada i co mowi zazdrosny
        mezczyzna

        A co mowi???


        > . Wczesniej nie odczuwalam tego az tak :)))
        > Pozdrowionka:)
    • liloom Re: Spóźnił i ... 17.04.03, 12:14
      Gość portalu: Aisza napisał(a):

      > Czy kiedyś Twoje spóźnienie się spowodowało poważne zmiany w twoim życiu?

      Znam jednego co sie spoznil i Ona wyszla za kogos innego. Spotkali sie po
      latach i... ciag dalszy nie nastapil.
    • seledynowa Re: Spóźniłam się i ... 17.04.03, 12:17
      a ja znam kobietę, która wiele lat temu spóźniła się na zabieg
      ...i dzieki temu mam dzis ..brata ;-)
    • chanetka Re: Spóźniłam się i ... 18.04.03, 00:37
      spoznilam sie na pociag..pokoj goscinny udostepnil mi kolega...a ten kolega to
      obecny maz.a w czerwcu minie 9 lat jak sie na ten pociag spoznilam;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka