Dodaj do ulubionych

pierwsze rozprawy

23.02.07, 19:24
Witam! właśnie mija pół roku odkąd zaczęłam aplikację radcowską, a co za tym
idzie mogę już uczestniczyć w rozprawach. W poniedziałek jest mój debiut.
Są tu może aplikantki które też czują dreszczyk na myśl o występowniu przed
sądem? Albo może już bardziej doświadczone koleżanki które opowiedzą o swoich
pierwszych rozprawach? Chętnie poczytam (:
Obserwuj wątek
    • clio_1 Re: pierwsze rozprawy 24.02.07, 00:54
      Eh, poszłam na sprawę cywilną, która miała się kończyć, miałam poprzeć
      powództwo, wnieść o koszty i powiedzieć parę zdań na poparcie swojego
      stanowiska. Sąd zamknął rozprawę, udzielił mi głosu (druga strona się nie
      stawiła), a ja wstałam i powiedziałam, że popieram powództwo, wnoszę o
      zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wg norm,
      dziękuję i usiadłam. Sąd odroczył ogłoszenie, ja wyszłam z sali i dopiero na
      korytarzu mi się przypomniało, że miałam coś jeszcze powiedzieć :-)
      A sprawę wygrałam :-))))
      • pom Re: pierwsze rozprawy 24.02.07, 09:51
        Moja pierwsza sprawa miała miejsce przed jeszcze dawnym NSA - jakiś banał
        prodecuralny, miałam wnieść o oddalenie wniosku o przywrócenie terminu. Były
        nerwy ale poszło gładko, powiedziałam wszystko co miałam powiedzieć.
        Natomiast już skomplikowane merytoryczne sprawy podatkowe na początku szły mi
        ciężko, jeśli chodzi o stress. Każda rozprawa była jak swoisty egzamin przed
        komisją z dodatkową koniecznością zmagania się z przeciwnikiem.:)
    • paskowka1973 Re: pierwsze rozprawy 26.02.07, 10:46
      Wprawdzie nie mam aplikacji, ale przed sądem występowałam jako pełnomocnik
      pracodawcy - strasznie się bałam. Pierwszej sprawy w ogóle nie pamiętam, potem
      szło jak z płatka :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka