Dodaj do ulubionych

Spikerka Ojca Rydzyka

11.03.06, 01:26
Dosc juz mam artykułów o ludziach Rydzyka. Wpędza mnie to w popłoch. "Wysokie
obcasy" proszę o cos optymistycznego.
Obserwuj wątek
      • znajomy_jennifer_lopez Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 21:35
        mamciamai napisała:

        > To jakiś HORROR !
        > Jak to się dzieje, że tacy ludzie rządzą Polską ?!
        > Zaczynam się bać!

        Dokładnie, wystarczy spojrzec na tę "rozumną twarz". Rozumną inaczej.
        Oddana towarzyszka Ojca Dyrektora, jedna z moich ulubionych posłanek.
        Uosobienie kariery od kmiota do osła, przepraszam posła.
      • kamyk39 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 03:08
        mamciamai napisała:

        > To jakiś HORROR !
        > Jak to się dzieje, że tacy ludzie rządzą Polską ?!
        > Zaczynam się bać!

        Tak Olin ci bardziej odpowiadal?
        Czy wiecznie zalany Olek, ale roztanczony.
        • kto8 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 07:59
          Kamyku!
          Ciągle nie możesz zrozumieć, że takie wypominanie Olina czy Pijolka, jest teraz
          chybione? Zachowujesz się jak ci, co głosują przeciw komuś, a nie za czymś.
          Przecież to, co mamy dziś, jest kontynuacją linii Pijolka, Jakobińskiej,
          Czarzaka. Te same metody i cele! A fakt, że przedstawiciele Katolizmu nie lubią
          dawnych towarzyszy, to drobiazg nie wart wzmianki. Kiedy komuszek się uierze w
          komeżkę, to mam mu zaraz klaskać? No, chyba tylko z powodów kabaretowych -
          ładne przebranie i zabawne pajacowanie. Z pajaca mogę się smiać, ale żeby go
          popierać? W czym? On sam już nie wie dokąd zmierza, bo zagubił siew sztuczkach.
          Pan Gosiewski śmierdzi towarzyszem. Bielan, Dorn czy Zawisza to cyniczni
          oszuści, tacy sami jak Czarzasty. Cymański publicznie się chwali, że czyta
          erystyke (chyba mu Czarzasty pożyczył?). Tak rodzi się Postkomuna. Schyłkowa
          komuna zaczęła przygodę z sofisyką. Teraz, za postkomuny, następuje apogeum.
          Czy doczekamy, jak w starożytności na jakiegoś Sokratesa, który pogoni te bandę
          wypierdków?
      • mieciaszek Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 15:28
        uważam że oni są w stanie(oni to znaczy PIS,LPR)zrobić z Polski drugą
        Jugosławie mimo że u nas jest kraj jednonarodowy,jak można być katolikiem i
        jednocześnie nieść tyle nienawiści,dzielić ludzi na swoich i nie
        swoich,naprawde nierozumie tego,jeszcze tak niedawno żył nasz WSPANIAŁY POLAK
        Karol Wojtyła którego przecież tak kochali,a może jednak udawali.Czekali tylko
        na swoje pięć minut,aby zniszczyć wszystko co wcześnie było zrobione dzięki nam
        wszystkim,ludzi wierzących w demokracje,spadkobierców największego Polaka który
        nie dzielił Polaków a umiał przebaczać nawet największym wrogom naszego kraju.
    • zuzannaniedziela coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 11.03.06, 03:03
      Mozna kpić w nieskończoność z mediów Rydzyka, można podszczypywać
      pisując mnóstwo tekstów o nieznanych źródłach finansowania etc. etc. Sunując
      coraz to nowsze teorie spiskowe. Dla mnie Radio Maryja, Telewizja Trwam i
      środowisko związane z Rydzkiem, jest przede wszystkim zjawiskiem
      socjologicznym.

      Zjawiskiem związanym z wykluczeniem bardzo dużej cześci społęczeństwa z
      przemian demokratycznych jakie dokonywały się w Polsce w latach
      dziewięcdziesiatych. Rydzyka poniosła fala, którą ludzie myślacy jak
      redaktorzy Gazety, (np Witold Gadomski, który nie bardzo znajduje adwersarzy a
      w zwiazku z tym zdaje się być głownym ekonomistom, socjologiem i fachmenem od
      wszelkich zdarzeń spoleczno-ekonomicznym Gazety) sami wywołali.

      Był taki czas, kiedy to co pisaliscie miało coś wspólngo z takimi postaciami
      jak Jan Józef Lipski i Jacek Kuroń, teraz nie bardzo.

      Gdzieś się pogubiliście kolezanki i koledzy.
      Gdzieś między rynkiem a etatem.
      Szkoda.


      ZN
      • kotek5050 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 11.03.06, 08:03
        Masz całkowitą rację NiedzielnaZuziu.Tadzio wykorzystał moment, gdy znaczna
        grupa ludzi(starsi, ubodzy emeryci, porzuceni bezrobotni itd)została
        pozostawiona sama sobie.Wszedł w tą nisze i odpowiednio ja zagospodarował.Więc
        niech teraz nikt z tych zafajdanych pokrzykiwaczy nie zawraca tyłka i pluje na
        mohery.Powinniście, wy madrale to przewidzieć.Ale, aby trafnie coś przewidzieć
        nalezy mieć choć trochę rozsądku.Dobrze wam tak!!!!!!!!
        • delfina77 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 11.03.06, 08:42
          Słowo daję, choćby nie wiem co złego zdarzyło się w moim życiu, nie zwróciłabym
          się do Rydzyka. Ani nikt z mojej rodziny. Jakieś 10-15 lat temu, czyli właśnie
          po przemianach ustrojowych było nam bardzo ciężko, mama zachorowała i zmuszona
          była przejść na bardzo niską rentę, wkrótce po niej ojciec, żyliśmy naprawdę
          bardzo biednie, a dwoje uczących się dzieci (ja i brat) nadal było na
          utrzymaniu rodziców. Ale przetrwaliśmy, dzięki zaradności, oszczędności i
          gospodarności mamy, mi nawet udało się ukończyć studia dzienne. Nie jest lekko
          i nie było, ale siły trzeba szukać w sobie i w Bogu, a nie dać się omamić
          takiemu oszustowi. Uważam, że dużo ludzi jest słabych, nie wierzy w siebie,
          jest to pewnie też wina systemu wychowania w Polsce - tacy później są
          najłatwiejszym łupem dla hochsztaplerów
          • zeter1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 12.03.06, 19:37
            delfina: nie przemyślałaś swojej wypowiedzi. To godne podziwu, że daliście
            sobie radę. 1. Nie możesz jednak wymagać tego samego od całego świata. 2.
            Piszesz, że należy znaleźć oparcie w Bogu. Słusznie. To wszystko zapewnia
            ludziom Radio Maryja. Po to zostały stworzone i to robią. Mówienie o
            hochsztaplerstwie o.Rydzyka świadczy, że nic nie wiesz, polegasz tylko na
            tekstach osób niechętnych religii i człowiekowi. Niechętnych religii, bo radio
            nawraca ludzi, pomaga im w wierze, jak żaden inny srodek medialny Kościoła.
            Niechętnym człowiekowi, bo dla autorów bzdetów o Radiu nie liczy sie prosty
            człowiek, szczególnie, gdy nie jest uczestnikiem wyścigu szczurów i chodzi w
            zwykłej, moherowej beretce.
            /Zauważ, że pojedyńczego człowieka media typu GW i podobne środowiska w
            zasadzie widzą tylko wtedy, gdy ma coś do zarzucenia Kościołowi, tradycyjnemu
            modelowi życia, tradycyjnym wartościom. Gdy można jego ciężki los przedstawić
            jako efekt istnienia-wpływu tychże elementów/.
            • delfina77 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 12.03.06, 20:51
              Nie zgadzam się z tym, że Radio Maryja służy krzewieniu dobra i miłości
              bliźniego. Nawet biskupi kościoła katolickiego krytykują to radio i zakazują
              ks. Rydzykowi mieszać się do polityki. Jak widać ten człowiek ma w nosie
              hierarchów kościoła i całą resztę też, byle jemu było dobrze i kabza była
              nabita. Nazywam go hochsztaplerem i podtrzymuję to bo wyłudza pieniądze od
              rencistów i zdefraudował pieniądze zebrane na ratowanie stoczni gdańskiej.
              Myślę, że ludzie szukający autorytetów mogą znaleźć o wiele lepsze niż ten, np.
              noblistka Wisława Szymborska a w dziedzienie religii nieżyjący już ks.
              Twardowski i jego twórczość. To są Ludzie przez duże L. Przy nich pan Rydzyk
              jest zerem
              • delfina77 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 12.03.06, 20:57
                Co do nawrócenia się dzięki temu radiu... to może i dobrze, ale czemu odbywa
                się to kosztem szerzenia nienawiści ku innym niż oni sami (rydzykowcy)?
                Nawrócenie ku miłości Bożej to miłość w stosunku do bliźnich, wszystkich, a nie
                tylko tych, których poglądy nam odpowiadają. Ja osobiście współczuję ludziom
                słuchającym RM bo uważam, że nie wiedzą co czynią, są pod wpływem sekty
                • zeter1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 00:30

                  zacznę od końca. 1. Autorytety: ks.Twardowski tak, ale on miał inny charyzmat.
                  szymborska - w poezji tak, ale nie jako autorytet etyczno-moralny czy publiczny-
                  używając twojego języka wobec rydzyka- ta to sie potrafiła ustawić /kiedyś
                  peany na cześć Stalina, obecnie "w szpicy" poprawności politycznej, włącznie z
                  poglądami nt. tradycji czy aborcji itd./. Szczególnie to razi w porównaniu z
                  życiem Herberta...
                  2. Biskupi /część/ nakazują się nie mieszać do polityki, bo o.Rydzyk za mało
                  jest wyważony w słowach i ma "zle" opcje polityczne. Ta część biskupów zawsze
                  miała swoje preferencje, kiedyś była to UD-UW, teraz PO. Przed referendum nt
                  wejścia do UE bp.Pieronek zjechał Radio za mieszanie się do polityki /było
                  przeciw/, po czym sam i częś biskupów opowiedzieli się... za wejściem do Unii.
                  Pod tą dzisiejszą krytyką dołaczył się abp. Michalik, bo dotyczyla incydentu z
                  transmisją z podpisania aktu stabilizacyjnego /o.rydzyk działa wet za wet.../.
                  Przyznaję, było to szczeniackie.
                  3. Nie jest hochsztaplerem, nikogo nie okradł ani oszukał, nic nie
                  zdefraudował, kabzy własnej nie nabija. Wszystkie pieniądze zobaczysz w
                  Toruniu. zaczynał od domku-kostki /Typowe PRL/, dziś stworzył radio, tv, szkołe
                  wyższą, akademiki. Widziałem początki, widziałem postepy, widzę stan
                  dzisiejszy. Wszystko ze skladek, nie z reklam. jedno z największych osiagnięć
                  menedżerskich w III RP. Od nikogo nie wyłudza, sami mu dają, bo mają z tego
                  pożytek - to jest radio dla nich, jest z nimi, itd. sprawa stoczni jest czysta,
                  to raczej po stronie państwowo-biznesowej zrobiono
                  przekret. /link:www.naszdziennik.pl/index.php?
                  typ=po&dat=20060225&id=po01.txt/
                  4. Szerzenie nienawiści jest trafnym okresleniem tylko wtedy, gdy tak samo
                  nazwiesz myslenie pełne pogardy typu: moherowe berety, oszolomy, przygłupy,
                  którego pełno jest tu na forum, i w polityce i mediach /Tusk, teraz Szczuka o
                  madzi Buczek/. Ja tylko dodam, ze to nie radio zaczęło... Ledwo Radio powstało,
                  spotkało się z totalną krytyką, np. GW. Jeszcze nie było sie czego czepić, bo
                  wypowiedzi o Żydach nie było. Radio od początku było zagrożeniem, bo było
                  niezależne, a tu trwała walka o kształt polski. Im radio miało większą
                  słuchalność, tym ataki stawały się częstsze. Ciekawe, że pojawiały się falami -
                  przed ważnymi rozstrzygnieciami, ustawą antyaborcyjną, konstytucją, referendum
                  unijnym, w sierpniu przed wyborami. Wszystkie filmy o RM były ewidentnie
                  zmanipulowane, za Maybacha nikt do tej pory nie przeprosił. Teraz okazało się,
                  ze RM pomoglo wygrać PiSowi wybory. I media z politykami opozycji wiedzą, że
                  bez utracenia RM przed nowymi wyborami będzie ciężko. Tyle sie gada o wolności
                  mediów, podają one najróżniejsze bzduery i klamstwa, trwa festiwal dokładania
                  PiSowi, a jakoś ta wolność ma nie dotyczyć RM i Tv Trwam... Z perspektywy lat
                  widzę, jak RM ogarniał syndrom oblężonej twierdzy, ze wszystkimi tego
                  negarywnymi skutkami mentalnymi. Niestety. Podobne zjawisko widac dzisiaj po
                  stronie PiSu, nie wytrzymują tego ciągłego plucia.
                  5. Dlatego nie spodziewaj się, że RM będzie realizowało "miłość do wszystkich
                  bliźnich" w twoim rozumieniu. Dopóki będą ludzie naprawdę pogardzani,
                  wykluczeni z debaty publicznej i pogardzani /zob.obok art. w Wysokich obcasach
                  o Sobeckiej, i wpisy internautów.../. Nie można ich zostawić, więc trzeba także
                  bronić ich racji, a jak bronić, to narażać się elitom. Co można? hamować jezyk,
                  powściągać słuchaczy, i to się dzieje, juz dmuchaja na zimne /zauważ, że
                  przycichły nowe zarzuty o antysemityzm/. Tylko ze w tej bajce nie chodzi
                  o "naprawienie" RM. Tu chodzi o zlikwidowanie. Najbliższy czas to pokaże.
            • yaponka Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 12.03.06, 21:48
              zeter1 napisał:

              ...

              Widzę, ze mamy tu wysłannika Radia Maryja. Aż dziw, że ludzie takie rzeczy na
              serio piszą. Mogę ci tylko współczuć. Ech, wszyscy atakują biedne, wspaniałe
              Radio Maryja. A wybitny, najinteligentniejszy na świecie typ czlowieka w
              moherze tylko tam może znaleźć oparcie i walczyć w obronie słusznej prawdy.
              Oszołomstwo nie zna granic.
              • topimek Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 12:13
                W jednym się zgadzam z osobą broniąca RM, TV Trwam i ND, to media niezależne od
                reklam, a więc od pewnej firmy J&MS. Prawdą jest że bez Rydzyka PiS wyborów by
                nie wygrało, bonie miałoby dostepu do "wolnych" i niekatolickich mediów. Które
                są pod kontrolą ludzi Lewicy i PO.

                PiS nie miał wyboru, musiał iść do Rydzyka(Jedyny wystarcająco duży i niezależny
                od konkurencyjnych partii koncern medialny który mógł pomóc PiS wobec
                wszechobecnej nagonki, takiej samej jaką zniszczono Olszewskiego i
                Cimoszewicza.) jesli chciał się liczyć. A chciał, co jest naturalnym dąrzeniem
                każdej partii. Nadal jednak nie podoba mi sie wciskanie ciemnoty poprzem media
                Rydzyka, doskonałego menadżera jak zauważył tu obrońca RM, ale ten człowiek
                zapomniał już chyab co to znaczy być zakonnikiem. A co do Rydzyka... Aferą z RM
                wyciszono aferę KGHM. Pewności nie mam, to było dawno temu, ale daty można
                sprawdzić.

                RM to demagogia, ale skłąda się na to kilka cznników:
                - Poglądy dyrektora firmy.
                - Nagonka na jego media która sprzyjała kreowaniu postawy anty.
                - Bezsilność wobec robionych przekrętów. Czy dlatego ze nie dostał udziału, czy
                z patriotyzmu? Tego osądzić nie potrafię.
                - Jest zapewne kilka innych waznych, ale nie potrafieich przytoczyć.

                No więc wy, krytykujący Rydzyka ze to samo zło pomyślcie troszkę. Że PiS nie
                musiałby siezwracać o pomoc do pewnego pseudozakonika jeśli by miał dostęp do
                mediów i niezostałą zrobiona na tą partie nagonka.
                Ja też nie lubię RM, ale zastanawiam sieczy lepiej zeby istniało czy żeby mie
                było tego. I z dwojga złego chyba wolę żeby było, a co mądrzejsi maja dzięki
                temu możliwość spojrzenia z drugiej strony lustra na Polską Scenę Polityczną.
              • bebe00 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 23.03.06, 00:50
                tylko dlaczego posty zetera to spokojne, wyważone teksty, a reszta to bluzganie
                osób ponoć tolerancyjnych i światłych? on jakoś nie nazywa nikogo oszołomem,
                tylko próbuje dyskutować. ale co z tego, skoro nie ma z kim... moją uwagę wsród
                kometarzy zwraca znamienny fakt, że wiekszość "antyRM" i "anty sobecka" tekstów
                to albo emocjonalne eksklamacje, albo proste wyzwiska. Ludzie...
              • zeter1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 00:41
                czy dlatego masz ksywę australopitekus, że nie rozumiesz tekstu? RM daje
                ludziom kontakt z Bogiem. Tym wszystkim na prowincji, poza wolnym czasem, z
                chorobą, wszystkim, którzy mają klopoty z codziennym dotarciem do kościoła.
                Więcej. przez rytm codziennej modlitwy religijnych programów pogłebiają
                religijność tych ludzi. Zrób sobie test, zrozumiesz: Ile razy dziennie się
                modlisz? Ile razy w tygodniu? Ile razy w tygodniu chodzisz do kościoŁa? czy
                kiedys odmawiałes rózaniec, byłeś na Gorzkich żalach... Nie oczekuję
                odpowiedzi.
                • kolter Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 01:17
                  Do zeter 1!! z jakim Bogiem czleku ?? czy uwazasz ze kosciol ktory przez cale
                  swoje istnienie tepil swoich przeciwnikow ,mordowal ,grabil sial nienawisc do
                  innych wyznan ma cos wspolnego z Bogiem stworca nieba i ziemi ??.a tym bardziej
                  ksenofob rydzyk ?? ten ktory na zydow pluje zapominajac ze jego ponoc patronka
                  Maria byla zydowka!!
                • palec1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 08:14
                  Problem w tym, ze JPII byl przeciwny
                  i mocno zmartwiony ta dziwna quasiprywatna "instytucja"

                  - a wiec
                  albo sie mysli jak 'swietlisty' JPII
                  albo jak niejaki obskurny czyli ciemny rydz na prowincji.

                  Zaden z nich osobiscie nie jest Bogiem,
                  ale jako wierzacy homo SAPIENS cza by sie
                  na jeden kierunek jednoznacznie zdecydowac,
                  bo sie te dwa obozy/pozycje/wizje wzajemnie wyklaczuja
                  no nie ? - zgadza sie albo mam racje ?
                • tooz Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 11:57
                  Czlowieku zaslepiony nikt nie ma nic przeciwko zeby ludzie poglebiali swoja
                  wiare... Chodzi o to ze Rydzyk po prostu jest oszustem, gnida i naciagaczem.
                  Proboje wykorzystac to radio (ktore bylo by dobra incjatywa gdyby zajmowal sie
                  tym odpowiedni czlowiek)do wlasnych celow. Nikomu nie chodzi o to zeby
                  zlikwidowac RM tylko usunac niebezpiecznego Rydzyka. Gosc ma gdzies prawo i
                  opinie zwierzchnikow (Kosciola, ktory dla ciebie-religijnego czlowieka powinien
                  byc wazniejszy niz opinia jakiegos radia). Nie placi podatkow, zbiera pieniadze
                  na stocznie ktorych potem nie ma i oszukuje masy ludzi, ktorych historii pewnie
                  nawet nie znasz bo postanowiles zapoznac sie tylko z wybranymi opiniami
                  chwalacymi Rydzyka pod niebiosa. Powolujac sie tylko na Nasz Dziennik to
                  wykazales sie juz wybitna ciemnota. Oczekujesz obiektywnych informacji o
                  Rydzyku od gazety podlegajacej Rydzykowi? Gdzie logika? Poczytaj wiecej, wysil
                  sie na obiektywizm i wtedy zacznij wydawac sady.
                  • plorg Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 18:42

                    > Jeśli wiarę w Boga oceniasz po częstotliwości chodzenia do kościoła i
                    > odmawiania różańca to współczuję... Jak dobrze, że to Bóg będzie nas osądzał
                    a
                    > nie tacy jak ty
                    -------------------------------
                    Prosze nie zapominac, ze ocena ta jest wystawiona jest z punktu widzenia
                    katolickiego, a co za tym idzie jest jak najbardziej poprawna. Nie wypelnianie
                    obrzadkow religijnych jest przejawem slabej wiary i grzechem, a co za tym idzie
                    ksiadz moze w takim wypadku odmowic rozgrzeszenia. W dalszej konsekwencji nie
                    mozemy zostac zbawieni. W najlepszym wypadku trafimy do tzw. czyscca, o niebie
                    nie ma mowy.
                    RM daje ludziom kontakt z Bogiem i nie ma innych posrednikow do Boga jak RM i
                    KK. Jest to dosc znamienne - radio do kontaktu z Bogiem. Czyz technika nie jest
                    wspaniala?!
                      • plorg Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 14.03.06, 16:29
                        Czyzby nie dostrzegla Pani sarkazmu w moim komentarzu?
                        Niestety, Katolicy uzalezniaja swoje zbawienie od wypelniania okreslonych
                        obrzadkow, a wiec dalej podtrzymuje zdanie, ze 'zeter1' w ramach swoich
                        przekonan, dokonal wlasciwej oceny. Nie ma zbawienia poza KK.
                        Prosze nie brac tego jako mojego osobistego zdania. To jest oficjalna doktryna
                        katolicka. Mowiac jezykiem potocznym, ilosc poaciorkow przeklada sie wprost
                        proporcjonalnie na stopien religijnosci. Zadkie przystepowanie do sakramentu
                        pokuty, komunii, swiadczy o malej religinosci.
                        • zeter1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 15.03.06, 00:11
                          Prawie dobrze to ująłeś. Dobrze, bo nie ma zbawienia poza KK, ilość paciorków
                          przekłada się na stopień religijności, rzadkie przystępowanie do sakramentów
                          św. świadczy o małej religijności, albo o problemach z własną religijnością.
                          Tak jest, bo tak to działa. Od zawsze. Nie ma wiary, gdy poprzestaje sie na
                          samym intelektcie, tylko na "samym mysleniu", na samym mniemaniu, czy tzw.
                          dobrych chęciach. Nie ma innej drogi - spośród dróg zależnych od człowieka -
                          do pogłebienia własnej duchowości i przybliżania sie do Boga. Piszą o tym
                          wszyscy mistrzowie duchowi, od św.jana od krzyża po Małą Tereskę. Modlitwa,
                          sakramenty św., wyrzeczenia, pot i łzy /w rozumieniu trudu/.
                          Trudno to wytłumaczyć komuś, kto tego nie próbował. Ale to działa. Dlaetego to
                          jest takie trudne. Ks. Twardowski w jakimś wywiadzie przytoczył anegdotę,
                          bodajże ze swojego życia. Przesłuchujący go ubek powiedział, po co ksiądz się
                          tak wysila, przecież Boga nie ma... Jak to, nie ma? Przeciez nie dalej jak
                          wczoraj z nim rozmawiałem. Bo modlitwa jest rozmową z Bogiem. Kazdy rozmawia,
                          jak umie, jak mu intelekt i serce pozwala, w modlitwie nie ma mądrych i
                          głupich, wykształconych i prostych. No, chyba że zbytnie wykształcenie
                          przeszkadza, co się często zdaża.
                          To jest ciekawa sprawa. Bo np. liczy się własne wyrzeczenie dla Boga. A spróbuj
                          odmówić cały rózaniec, albo zachować dyscyplinę codziennej modlitwy, gdy życie
                          przeszkadza i po prostu sie nie chce! Poczujesz to przełożenie...
                          Polecam "Listy starego diabła do młodego" Lewisa. Tego od "Narnii".
                          • plorg coś optymistycznego z istnienia Rydzyka ? 15.03.06, 02:22
                            A Ty prawie calkiem ladnie wypaczasz istote wiary chrzescijanskiej, ale ja to
                            rozumiem. Wpajano Ci te mentalnosc od dziecinstwa.

                            > Bo np. liczy się własne wyrzeczenie dla Boga. A spróbuj odmówić cały
                            rózaniec, albo zachować dyscyplinę codziennej modlitwy,
                            -------------------------------------------------------
                            "Wiedzac wszakze, ze czlowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynkow zakonu, a
                            tylko przez wiare w Chrystusa Jezusa, i mysmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli,
                            abysmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynkow zakonu,
                            poniewaz z uczynkow zakonu nie bedzie usprawiedliwiony zaden czlowiek."
                            -------------------------------------------------------
                            Chocbys sobie zaaplikowal najwymyslniejsze karkolomne wyczyny modlitewne, np
                            odmawianie rozanca 24godziny na dobe i tak Ci to na nic sie nie zda. Z uczynkow
                            twoich zbawiony nie bedziesz.

                            > Nie ma innej drogi - spośród dróg zależnych od człowieka -
                            > do pogłebienia własnej duchowości i przybliżania sie do Boga.

                            Chcesz przyblizyc sie do Boga, poglebic swoja duchowosc - poczytaj Pismo Swiete.
                            Do tego nie potrzebny Ci bedzie zaden swiety ani Mala Tereska.
                            W jednym masz racje:

                            > modlitwa jest rozmową z Bogiem.

                            Nie widze tu jednak, zadnej nieodzownej roli RM albo KK. Chcesz rozmawiac z
                            Bogiem - mozesz to czynic w kazdej sekundzie swojego zycia i nie potrzebne Ci
                            do tego zadne radio. Zasady dobrego wychowania dyktowaly by nawet, wylaczenie
                            radia jak sie chce z kims porozmawiac, a tym bardziej porozmawiac z Bogiem.
                            Pozdrawiam
                            • delfina77 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka ? 15.03.06, 15:34
                              Dokładnie. Czy piosenka dziecka skierowana do Boga jest czymś gorszym niż
                              ułożona przez kogos modlitwa? Czy naprawdę wierzysz, że Bóg będzie cię oceniał
                              po wypełnianych rytuałach a nie po uczynkach? Czy gdyby tak było, możnaby Go
                              nazywać sprawiedliwym? A co z ludźmi, którzy nie są katolikami? Czy naprawdę
                              uważasz katolicyzm za najlepszą religię i jedyną, która zapewnia ci zbawienie?
                              Czytałeś kiedyś o ludziach, którzy przeżyli śmierć kliniczną? Dla mnie życie i
                              Bóg to coś dużo bardziej skomplikowanego i niejednoznacznego niż biel i czerń
                              • plorg Dokladnie 15.03.06, 16:57
                                Szanowna Pani,
                                prosze tych slow nie kierowac pod moim adresem tylko do Pana Zeter1.
                                Ja znam osoboscie pare osob, ktore katolicyzm znaja tylko z nazwy, a sa
                                normalnymi chrzescijanami, zyjacymi wg przykazan bozych. Az tu pewnego dnia
                                przyjdzie katolik i powie im, ze nie beda zbawieni, bo nie odmowili
                                odpowiedniej liczby zdrowasiek, nie zachowywali dyscypliny codziennej modlitwy,
                                a co najgorsze nie sa katolikami, co a priori skazuje ich na potepienie.
                                PS. Zapomnialem dodac, ze cytat, ktorego uzylem w poprzednim poscie pochodzil z
                                listu sw. Pawla do Galacjan 2.16
                              • plorg Dokladnie 15.03.06, 17:13
                                Bog nie bedzie sadzic po uczynkach tylko po wierze.
                                "Sprawiedliwy z wiary zyc bedzie" ten sam list sw. Pawla pare wierszy dalej.
                            • zeter1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka ? 16.03.06, 00:17
                              plorg: Wpajano Ci tę mentalnosc od dziecinstwa. Że tylko wiara. A ja wiem, że
                              także uczynki. I także modlitwa, wyrzeczenia, także różaniec. I że to DZIAŁA.
                              Wiem osobiście, i wiem, bo to wiedzieli więksi ode mnie. Spróbuj odmówić cały
                              różaniec, to poczujesz przełożenie :))). Bo np. - wyrażając to w wystarczającym
                              tu uproszczeniu - człowiek jest tak skonstruowany, że trzeba mieć silna
                              wiarę /motywację/, aby przez 24 godziny się modlić :))). Oczywiście, człowiek
                              jest tylko człowiekiem, i moze popaść w rutynę. Ale to normalne.
                              Kobieta cierpiąca na krwotok także musiała sie wysilić - "wysłać kupon" - i
                              dotknąć szaty Jezusa. Dla lubiacych materialne fakty - zapraszam do
                              przemyślenia faktu Fatimy, albo "rewolucji rózańcowej" w Manilii kilkanaście
                              lat temu /własnie byla rocznica/.
                              Nie ma innej drogi-spośród zależnych od człowieka- do pogłebiania wlasnej
                              duchowości... Ależ oczywiście, ze nie ma, i że Pismo Św. jest tu elementem, ale
                              nie wystarczającym. Znam kilka osób, które sa większymi niz ja znawcami Pisma
                              Św., co z tego, jeżeli jest to tylko znajomość "intelektualna". Są ateistami o
                              szerokich horyzontach...
                              I zupełnie nie rozumiesz roli KK, oraz roli - trochę innej - Radia Maryja.
                              Ludzie się nie modlą do Radia, ale z Radiem, to pomaga im mobilizować się do
                              modlitwy itd., itd. Kto nie spróbował, ten nie wie, że to działa.
                              • plorg Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka ? 16.03.06, 17:32
                                Drogi Zeter1,
                                od dziecinstwa akurat, to ksiadz wpajal mi, ze mam odmawiac zdrowaski, a bede
                                dobrym wierzacym :-)
                                Nalezy uscislic jedna rzecz, do zbawienia potrzebna jest wiara. Z wiary
                                wynikaja uczynki, ale uczynki (typu rozance itp.), nie sa warunkiem zbawienia
                                kropka, koniec, Amen.
                                Jezeli tobie satysfakcje sprawia odmawianie rozanca, to w porzadku (dla
                                ciebie), ale nie bylbym juz taki pewny, czy jest to to, czego Bog oczekuje.
                                Modlitwa, jak bylismy zgodni to rozmowa z Bogiem, a co to za rozmowa z Bogiem
                                kiedy recytujesz hymn pochwalny Matki Jezusa. Wydaje mi sie, ze jak chce
                                rozmawiac z Bogiem to zwracam sie do Boga, a nie do osoby trzeciej. Co do tych
                                spraw Bog wyraza sie bardzo jasno.
                                Pismo swiete nie jest elementem, tylko podstawa do poznania woli Bozej w
                                stosunku do nas oraz poglebiania naszej duchowosci.
                                Calkowicie rozumiem, ze bezmyslne powtarzanie mantry Zrowas....itd, dziala na
                                ciebie kojaco, niewatpliwie poprawia twoje samopoczucie, ale rownie dobrze
                                moglbys powtarzac hare kriszna hare hare. Na tej samej zasadzie poczujesz sie
                                lepiej. Jaki to jednak ma zwiazek z rozmowa z Bogiem, ktora jest glownym celem
                                wierzacego, to nie jestem w stanie zrozumiec.
                                Jest najwiekszym grzechem ( nietaktem, brakiem kultury, nawet szczytem
                                beszczelnosci) wobec Boga, zwracac sie do Niego, przez posrednikow innych niz
                                tylko sam Jezus Chrystus. Nie dano nam zadnego innego imienia, jak tylko imie
                                Jezusa do tej roli. Jezeli ktos ma co do tego watpliwosci, to nie zna Pisma
                                Swietego, albo nie chce znac.
                                Szanownemu Panu Zeter1 zycze przyjemnego mantrowania.
                                • n_itka Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka ? 18.03.06, 00:03
                                  zeter1 mimo ze uwaza sie za tak gorliwego katolika to jednak wypacza istote tej
                                  wiary, sama jestem katolikiem, ale nie slucham radia maryja
                                  samo klepanie zdrowasiek zadnego zbawienia nam nie da... to nasze czyny mowia o
                                  naszej wierze, modlitwa jest wewnetrzna potrzeba rozmowy z Bogiem, a modlitwy to
                                  pomoc do wyrazenia siebie w modlitwie, bo nie kazdy ma polot w mowie ;) jesli
                                  ktos jest pelen nienawisci i uprzedzen, nie umie wybaczac, to chocby caly czas
                                  sie modlil nie bedzie dobrym czlowiekiem...
                                  i druga sprawa ze zwolennicy radia maryja uwazaja ze atak na nich to atak na
                                  wolnosc mediow, ze to atak na katolicyzm i dyskryminowanych katolikow, uwazaja
                                  ze maja prawo glosic swoje poglady i ja uwazasz ze owszem, prosze bardzo, ale
                                  NIE ZYCZE SOBIE aby te poglady byly sygnowane glosem kosciola katolickiego bo to
                                  obraza moja wiare... mowie tu o pogladach ojca rydzyka i o tym w jakim kierunku
                                  podaza ta rozglosnia, bo sama idea katolickiego radia jest w porzadku :)
                      • bebe00 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 23.03.06, 00:57
                        hej delfina, jeśli jest się osoba wierzącą własnie modlitwa i częste
                        uczestniczenie w eucharystii (i chodzenie do kościoła)sa niezwykle ważne.
                        uczynki też, ale wiara, która wyraża się właśnie w praktykach poboznościowych
                        też. "klepanie różańca" to modliwta kontemplacyjna... oczywiście rzecz zawsze
                        zależy od człowieka, ale np. Jan paweł II zawsze mówił o tym bardzo mocno i
                        powtarzał, że jego najwazniejszym wezwaniem jet wezwanie do modlitwy. Nie do
                        dobroci, pokoju, czytości itd. Tylko do modliwty, bo z niej (wyrazu i drogi
                        umacniania się wiary) wynika wszytko inne.
                        dla wyjasnienia: sama jestem niewierząco-watpiąca, ale sporo czytam i znam
                        teorię ;-)
            • aleksanderstanek1 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 00:20
              Dobry Czlowieku. Ta ekipa , to zwykla sekta , ktora powinna byc z litery prawa
              scigana ze swoim guru na czele , pomijajc przepisy ustawy karno-skarbowej .
              Problemem bylo przed laty to , ze zabraklo ekipom rzadzacym odwagi , zeby
              goscia zwyczajnie oskarzyc , przeprowadzic normalna rozprawe , bo prawo ma byc
              takie same dla wszystkich . Niestety jednak nie w Polsce , gdzie mozna ucznia
              zamknac do wiezienia za sfalszowanie legitymacji szkolnej , a spokojnie laza
              takie kreatury . Ta mila pani o proweniencji kucharko-sprzataczki , bez
              ublizania tak odpowiedzialnym zawodom , moze tylko robic kariere w Polsce , bo
              to dziwny kraj , niewatpliwie na poczatku drogi do zrownowazonej ,
              odpowiedzialnej i dojrzalej demokracji . A srodowiska , ktore ja wyniosly ku
              wladzy ( nie mowie o wyborcach ) , ktore obecnie sprawuja wladze , to
              niewatpliwie kontynuatorzy " dyktatury ciemniakow " i " towarzyszy
              szmaciakow" .
              Jak to dobrze nie musiec tej ekipy ogladac , czytac i sluchac na codzien.
              Szkoda Polski , jak powiedzial niedawno rozsadny czlowiek , ktory mimo , ze ma
              wiecej dzieci , nijak nie spelnialby zadnych standartow w tym towarzystwie
            • kto8 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 13.03.06, 08:11
              Sam jesteś niezły element. Pani Sobecka mnie rozczuliła: taka łzawa i
              rozciamciana babina. Ale ta historia, jak to Rydzyk wejrzeniem swojem głębokiem
              ludzi rozpoznaje, ha ha. A czy tak trudno rozpoznać głupola? Przecież on tylko
              takich toleruje, co bezradnie za nim kulają, jak pies na trzech łapach.
              Ale ile w nim jadu, to poznać po jego tyradach politycznych. Ten pies jest
              wściekły.
        • nett1980 Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 11.03.06, 09:48
          Tylko tak schizofreniczny narod moze lansowac takich ludzi.W tym samym nr
          Wysokich Obcasow jest artykul o polskich serialach , jakos tak sie sklada ze
          podobni ludzie je ogladaja , co tam mamy? Ach seks przedmalzenski akceptowany
          przez wiekszosc Polakow , liberalizm pomieszany z konserwatyzmem , ten moj
          narod po prostu jakiegos kregoslupa nie ma , juz od paru wieku biega "Od Sasa
          do Lasa" i nic sie nie zmienia czy w ciagu paru lat demokracji mielismy jakas
          kontynuacje wladzy, nie!Od skrajnej prawicy do skrajnej lewicy , no moze
          pierwszy sejm jakis tam respekt we mnie wywoluje...Jestesmy
          niedoksztalconym ,zdziecinnialym narodem. Poglady tej pani podziela promil
          ludzi urodzonych po 1970 roku , a ze sa widoczni jak Strak czy Giertych , oni
          przemina ...
          • totalna_apokalipsa Re: coś optymistycznego z istnienia Rydzyka 11.03.06, 13:57
            Problem tego rządu polega na tym, ze oni rzadzą ludżmi urodzonymi w roku 1945,
            a o tych urodzonych w latach 1975-1985 po prostu wolą nie pamietać, jakby ich
            nie widzą . Zauwazam to juz od dawna - Polska nagle stała sie krajem z
            wymazanym rocznikiem , który jedyne co słyszy, to, to, ze kobiety tego rocznika
            jeszcze nic niwe urodziły , więc rocznikowi 2020 bedzie żle...urna, ciekawe jak
            to możliwe , ze wcieło całe pokolenie 20-30 lat w tym kraju i nikt tego nie
            zauwazył?
            • zuzannaniedziela kto zagospodaruje 20,30 latków? 11.03.06, 14:28
              ale nie tych z "magdy m." (TVN) czy "Kasi i Tomka".
              Ci zaspokoją się wczasami w Hiszpani z Tui Tui i meblami z Ikei.

              Bardziej interesuje mnie co stanie się z osobami o których Ty napisałaś/eś.

              W krrajach które przechodzą problemy socjalne, są w trakcie reform,
              zwiększa się udział ultraprawicy. Myślę o NPD w Niemczech. w Francji
              o Le Penie, i o tamtejszych problemach emigrantów z dawnbych kolonii
              francuskich (choć tutaj dochodza jeszcze kulturowe zróżnicowania,
              to podłoze ekonomiczne jest tam również bardzo ważne)
              Co się stanie u nas? Ciekaw jestm kto skanalizuje
              rozgoryczonych z tego rocznika. A takich nie brakuje.

              I zgadzam się z tym co napisałaś/eś, rząd ma ich w dupie.


              ZN
              • szoszan Klasyczna demagogia Zuziu... 11.03.06, 22:23
                Gdzie to łyknęłaś? W kolorowym piśmidełku z obrazkami pomiędzy poradami
                prawnika a 35ym sposobem na udany orgazm?Nikt ci jeszcze nie powiedział, że
                pokolenie "Kasi i Tomka" oprócz wczasów w Hiszpani i mebli z IKEA wypracowuje
                PKB naszego kraju i opłaca około 4mln najmłodszych emerytów Europy, lewych
                rencistów i ok.3mln bezrobotnych oraz całą rzeszę takich pań Sobeckich?Nie
                zauważyłaś? Polecam lekturę roczników statystycznych
                • totalna_apokalipsa Re: Klasyczna demagogia Zuziu... 12.03.06, 11:03
                  I zapomniałeś jesacze dodać, ze płaca na tych swoich kolegów w ich wieku,
                  którzy skończyli studia o 4 lata za pózno, albo mieli o jedną znajomość za mało.
                  3 ml bezrobotbnych przecież nei chce pracowac, 4 mln emerytow przecież nie
                  pracowało nigdy, a kazda renta jest lewa. Gdzie to wyczytałeś ? Może w
                  ksiązeczce do nabożeństwa?
                • zuzannaniedziela Re: Klasyczna demagogia Zuziu... 12.03.06, 23:07
                  dwa zdanka: z leywmi rentami, najmłodszymi emertyami i wypracowywaniem dochodu pełna zgoda. Nie mam nic do Kasi i Tomka. Zarabiam na nich, więc niech płodza jak najiecej podobnych sobie.

                  Nie ma podowu byś zwracał się do mnie takimk protekcjionalnym tonem.
                  ja nie chodzę do kościoła i zarabiam więcej od Ciebie, wbrew temu czego uczyła Cie katolicka mama.

                  ZN



                  szoszan napisała:

                  > Gdzie to łyknęłaś? W kolorowym piśmidełku z obrazkami pomiędzy poradami
                  > prawnika a 35ym sposobem na udany orgazm?Nikt ci jeszcze nie powiedział, że
                  > pokolenie "Kasi i Tomka" oprócz wczasów w Hiszpani i mebli z IKEA wypracowuje
                  > PKB naszego kraju i opłaca około 4mln najmłodszych emerytów Europy, lewych
                  > rencistów i ok.3mln bezrobotnych oraz całą rzeszę takich pań Sobeckich?Nie
                  > zauważyłaś? Polecam lekturę roczników statystycznych
                  • szoszan Re: Klasyczna demagogia Zuziu... 13.03.06, 00:20
                    Moją(niekatolicką)mamę zostaw w spokoju, bo ja Twojej nie ruszam. O ile
                    żachnęłaś się o mój protekcjonalny ton, o tyle popraw swój swój styl pomówień i
                    insynuacji. I sądzę, że chodzenie do kościoła może w tym pomóc a i może troszku
                    pychy z Ciebie zejdzie...
                    i doprawdy nie wiem co ma chodzenie do kościoła i zarabianie do katolickich
                    nauk?ACh, że niby mam katolickie myślenie.No jak fajnie, że można tak komuś
                    anonimowo dowalić, co nie?Ale niestety pudło, od 25lat nie jestem katoliczką
                    choć bycia katolikiem nie uważam za rzecz wstydliwą.
                    • zuzannaniedziela ... 17.03.06, 21:02
                      a ja tak. Uważam, zę bycie katoliczką/katolikiem to obciach.
                      Niekomu się nie narzucam, ale w mopim otoczniu nie przychodzi mi na myśl
                      ktoś kto manifestuje swoją wiarę. JEst to sprawa bardzo prywatna i jest mi z tym bardzo dobrze. No ale pracuje na szczęscie w Glasgow, nie w Warszawie.

                      Tu mnie pytają o raporty, o wyniki itd. nigdy o wiare czy pogądy polityczne.
                      W Warszawie na odwrót.
                      Zaem siedzcie sobie w swoim zamkniętym kraiku,
                      żryjcie się miedzy sobą, kazdy z kazdym i z sąsiadami, życie jest gdzie indziej.
                      Jeśeli kiedykowliek u was było.

                      Tak, jest we mnie jad ponieważ, z wielka niechecią tu warcam, choć na razie muszę ( rodzice )
                      Brud jest wszedzie, na głownyc ulicach Warszawy na śniegu się można zabić,
                      ale wąłsne poczucie morlaności macie najwyzsze na świecie.

                      ZN


      • szoszan Wykluczonych powiadasz?... 11.03.06, 22:40
        bardzo dużej części społeczeństwa...I na czym to wykluczenie niby ma polegać?
        Bo jeśli na reprezentacji kilkudziesięciu posłów w Sejmie, senatorów, którzy
        grzeją ławy partii rządzącej, to ja też chciałabym takiego wykluczenia.
        A może chodzi o wykluczenie w rodzaju: "Kościół w Polsce to my, bo my to
        prawdziwi katolicy, a nie jacyś eurobiskupi czy żydokomunomasoni" i jak to się
        stało, że ta bardzo duża część społęczeństwa z
        > przemian demokratycznych jakie dokonywały się w Polsce w latach
        > dziewięcdziesiatych nagle stała się dominującym głosem polskiego Kościoła?
        Tylko nie próbuj mi wmawiać że to wina GW czy innej "Rzepy", bo jakoś te media
        premiera i jego ministrów do Radyja tam nie wysyłały.
        Może porozmawiajmy o takim wykluczeniu? Nie przekłamuj, bo gdy rozmawiam z
        słuchaczami RM żaden z nich nie czuje się wykluczony ze społeczeństwa a co
        najwyżej z własnej rodziny.
        Studiuj uważniej zjawiska socjologiczne. A tak poza wszystkim...to koleżankom i
        kolegom zazdrościsz rynku czy etatu?Bo jakoś tak to "szkoda" mało szczerze...
    • pkt4a reklama :) 11.03.06, 11:38
      www.youtube.com/watch?v=SIaj9HCc7lo&eurl=http%3A%2F%2Fwww%2Esmieszne%2Dzdjecia%2Epl%2FSzymon%2DMajewski%2DShow%2Dt1577%2Ehtml
    • annetje Re: Spikerka Ojca Rydzyka 11.03.06, 13:53
      a moze juz starczy artykulow o nawiedzonych kretynach/ kretynkach??? nie
      podkreslajmy z duma ,ze zyjemy w ciemnogrodzie.. a takie babcie.. no przeciez
      sprawdzmy srednia wieku , przekreca sie za lat 10 i bedzie po problemie...a
      jakos o mlodych sluchaczach tego popieprzenca nie slyszalam ( poza poslami:))
    • miss.hyde Re: Spikerka Ojca Rydzyka 11.03.06, 15:11
      Wiem, że są na świecie różni ludzie: idioci, oszołomy, fanatycy, nieuki,
      ignoranci, psychopaci. Ale nazwanie poglądów i postawy życiowej tej baby
      debilizmem czy skrajnym upośledzeniem umysłowym byłoby dla niej komplementem.

      Jest taki film "Kolacja z arszenikiem". Grupka młodych liberałów zabija gości
      których zaprasza na kolacje - rasistów, homofobów, skrajnych konserwatystów,
      ograniczonych fanatyków. Morał z filmu jest taki, że liberałowie sami zachowują
      się jak ci których eliminują - pozbawiają się swojej tolerancji i odbierają
      ludziom wolność o którą sami walczą.

      Po przeczytaniu tego typu tekstów dochodzę do wniosku, że są granice wolności i
      tolerancji. A takich ludzi jak Sobecka należałoby zamykac w szpitalach
      psychiatrycznych na przymusowych leczeniach lub w jakiś inny sposób izolować od
      normalnych ludzi.

      Rydzyk ma swoich zwolenników, Giertych ma, Sobecka ma. Hitler też miał.
      Zaczynam sie bać.
    • yaponka Re: Spikerka Ojca Rydzyka 11.03.06, 16:06
      Pomijając wszystkie inne brednie jakie padają z ust tej nienormalnej kobiety,
      to gdy czytam wypowiedzi katofanatyczek dotyczące nieusuwania ciąży w wyniku
      gwałtu "bo przecież dziecko nie jest niczemu winne" (biedny osesek, brakuje
      tylko infantylnego "ti ti ti, jaki słodki" w tej durnej wypowiedzi), które
      często idą w parze z nieakceptacją rozwodów "bo trzeba nieść swój krzyż" to aż
      życzę im gwałtu zakończonego ciążą i faceta, który będzie codziennie tłukł.
      • miss.hyde Re: Spikerka Ojca Rydzyka 11.03.06, 16:15
        > dotyczące nieusuwania ciąży w wyniku gwałtu

        To jedna z form polityki prorodzinnej. Bo przecież rodzi sie nas za mało i ma
        być więcej. Najlepiej w rodzinach patologicznych - takimi tłumokami najłatwiej
        rządzić, najłatwiej wmówić im każdą głupotę. Ciekawa jestem czy na tym się
        skończy, czy rząd zacznie wysyłać swoich specjalnie wyszkolonych gwałcicieli,
        którzy będą mieli na celu zwiększenie liczby polskiej populacji.

        > życzę im gwałtu zakończonego ciążą i faceta, który będzie codziennie tłukł.

        Coś mi się wydaje, że w takich sytuacjach te obrończynie moralności od razu
        poleciałyby usuwać ciążę (oczywiście po cihaczu), a rozwód przebiegłby w mało
        nagłośnionej atmosferze.
      • kol.3 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 11.03.06, 18:39
        Spikerka ojca Rydzyka to polska norma. Najpierw jako żona partyjnego wojskowego
        pełnymi garściami czerpała profity w PRL(ekstra mieszkania, talony na wszystko
        czego nie było w sklepach, speczaopatrzenie w kasynach, służbowe
        mieszkania,dodatki, super pensje) a teraz czujnie zmieniwszy barwy jest
        pierwszą opozycjonistką i nawraca innych. Obecnie wszyscy są przeciw PRLowi.
        Ciekawe tylko kto należał do partii komunistycznej, klaskał na zebraniach,
        aktywnie utrwalał socjalizm. Tacy Giertychowie i im podobni. Teraz ci ludzie
        biorą się za odnowę moralną, nawracanie innych. Dorn nawołujący do moralnosci
        to szczyt wszystkiego i pełna kompromitacja tej ekipy.
    • krzysztof3 Do autorów -takiego chamstwa jeszcze w GW nie było 11.03.06, 21:40
      Panowie Jacek Hołub, Marek Sterlingow, Marek Wąs - dobrą dekadę wstecz w USA
      znana dziennikarka nadużyła zaufania matki pewnego, jeszcze bardziej znanego
      polityka w celu jego zdyskredytowania. Sprawa się wydała powodując burzę w
      mediach nt. wolności słowa, uczciwości dziennikarskiej, psucia standardów
      dysputy publicznej, etc - coś tak jakby bliskiego naszym obecnym problemom.
      Być może jesteście za młodzi, aby sprawę pamiętać, być może edukację
      zdobywaliście nie na tych uczelniach co potrzeba, może wasi nauczyciele i
      mistrzowie w pracy nie zaszczepili wam paru genów niezbędnych rzetelnym
      dziennikarzom. Inaczej byście pamiętali o nauce płynącej z tej sprawy,
      zwanej 'just between you and me'. Wplecenie w wasz wywiad wyjątkowo
      prostackich i chamskich słów pana Niesiołoskiego bez słowa komentarza i
      spreparowanie całości, jak gdyby p. Sobecka 'autoryzowała' całośc, jest dowodem
      zaniku instynktu samozachowawczego GW, nie mówiąc o Waszym wyjątkowo niskim
      morale. Byłem, jestem i będę wrogiem idei propagowanych przez obecny układ
      rządowy i parlamentarny. Z braku innej alternatywy głosowałem na PO
      (wewnętrznie 'protestując' przeciwko ‘etymologom umysłowym’, czy 'liberalnemu-
      mieszczaństwu'), GW czytuję zapewne dłużej niż Wy, w dodatku z Gazetą się
      identyfikuję ‘nieodpłatnie’ choć z wzajemnością. Ale takie teksty każą mi się
      zastanowić, czy rzeczywiście Kaczyńscy nie mają racji z tym ośrodkiem kontroli
      mediów? [żartuję, ale mi doprawdy nie do śmiechu]. I idę o zakład, że pierwsi
      pojawicie się przed sejmową komisją ds. mediów z donosem na naczalstwo GW, gdy
      te da Wam i Waszemu przełożonemu popalić za ten tekst. Pozostaję z wyrazami
      ogólnie uznanymi za lżące

      krzyhoo1@yahoo.co.uk
      • szoszan Re: Do autorów -takiego chamstwa jeszcze w GW nie 11.03.06, 23:03
        Ale gdybyś tak zamiast się pienić wyjaśnił nam wszystkim na czym
        polegają "prostackie i chamskie słowa pana Niesiołoskiego" to byłoby nie tak
        gołosłownie i bez hipokryzji:" przeciwko ‘etymologom umysłowym’, czy 'l
        > iberalnemu-
        > mieszczaństwu')".Jak już chcesz Niesiołowskiemu dowalać to zrób to na całość
        i bez woalek. Myślę, że on się nie obrazi.
        A tak w ogóle myślę, że senator ma rację ze zmarnowanym mandatem p.Sobeckiej.Bo
        nie po to odprowadzam podatki, żeby jakaś ciocia-Klocia o poglądach i umysłowym
        horyzoncie rozmiarów kanapy, na której siedzi, a kompetencjach i wiedzy
        kiepskiej guwernantki układała nam prawo, reprezentowała moje interesy czy
        wychowywała mi dzieci.
        Ja rozumiem wysoki poziom konformizmu polskiego społeczeństwa i mu się wcale
        nie dziwię, ale czyje interesy reprezentuje pani Sobecka? Jakoś tak odnoszę
        wrażenie, że medialnego oligarchy, który z Maryją na ustach usiłuje powrócić do
        mariażu tronu i ołtarza, a przy okazji ukręcić własne lody dla siebie.
    • kerogo Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 13:03
      Alez ta pani zasluguje na Nobla. Wreszcze wiemy skad biora sie zboczency
      (geje): "Ojciec pije i bije, a matka w obawie przed mężem pozwala mu na to.
      Takie dziecko szuka miłości poza domem. Gdy ma pecha, może trafić na innego
      mężczyznę. I stąd się biorą geje."
      Brakuje jeszcze wyjasnienia, skad biora sie lesbijki...
    • zeter1 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 19:21
      Pani Sobecka ma bardzo zrównoważone i zdroworozsądkowe poglądy. Z pozycji
      swoich lat mogę powiedzieć, że jej model zycia daje najwięcej zadowolenia i
      najmniej nieszczęść osobistych. Widać, że umie obserwować życie. Będę spierał
      się z jej poglądami politycznymi np. o polityce zagranicznej, ale i tu niektóre
      jej uwagi /jak ta o braku pewności, że sojusznicy przyjdą nam z pomocą/ mają
      oparcie w doświadczeniach historycznych.
      Jedyny problem, to taki, że ma "niemodne" poglądy. A wiadomo, z modą sie nie
      dyskutuje, tylko powiela. No i nie jest medialna. To także dzisiaj ważne, dla
      większości najważniejsze kryterium równe mądrości. Co do urzędów, nie wiem, czy
      by sobie poradziła, do tego potrzeba zdolności organizacyjnych i kierowniczych -
      z tekstu nie wynika, czy je posiada.
      Zaś wypowiedź Niesiołowskiego, niestety chamska, przypomina, że demokracja nie
      polega na reprezentacji /jakby sie komuś wydawało/, tylko na zatwierdzaniu,
      kooptacji jedynie słusznych osób i pogladów.

      To zaproszenie na herbatę było bardzo ludzkie.
        • zeter1 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 23:17
          Dlaczego mam się leczyć? I dlaczego postponujesz inny sposób na życie? Ty masz
          prawo do swojego, ona do swojego. A ja tylko zauważyłem, że jej sposób daje
          dobre owoce. Może za młoda jesteś, aby to zauważyć.
          I nie chodź w japonkach, zwłaszcza teraz. Dostaniesz reumatyzmu i cię pokręci...
          • yaponka Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 20:38
            Problem w tym, że:
            A) w przeciwieństwie do sposobu na zycie normalnych ludzi, sposób na zycie
            Sobeckiej normalny nie jest
            B) normalni ludzie nie wpiep..ają sie do zycia innych ludzi i nie mówią im co
            mają robić, ile dzieci rodzić, jakiej być orientacji seksualnej, jakiej metody
            antykonepcyjnej używać, jak często do kościółka chodzić i jakiemu ojcu
            dyrektorowi włazić w d... - a Sobecka tak robi
            C) normalni ludzie nie uważają, że ich poglądy to jedyna słuszna prawda którą
            głoszą (czytaj: narzucają) wszystkim naokoło

            A Ty noś okulary bo gdzie te dobre owoce zauważyłeś to ja nie wiem.
            • zeter1 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 21:44
              1. Jest normalny, zapewnia normalne życie bez patologii, dramatów, rozwodów.
              Nic na to nie poradzę, że takie są moje długoletnie obserwacje. Być może
              jest "nudne", ale to rzecz gustu.
              2. "sie nie wpier...". To co powiedzieć o wszelkich mediach, które posiadły
              władzę nad młodzieżą, pełne porad i kącików "jak zabezpieczyć się...", "jak
              najlepiej osiągnąć...". A Sobecka mówi do swoich. Nie musisz jej sluchać. W
              skali kraju zaś jest inaczej - tu powstają skutki działań społecznych. I każdy
              model rodzi takie skutki, liberalny także, choc pozornie zajmuje się tylko
              jednostką. Dlaczego więc nie miałaby prawa lansować /:)/ swojej wizji?
              3. Ależ narzucają. Chocby terror "praw mniejszości". I bedzie więcej takich.
              4. O owocach pisałem w kontekście rodziny. Patrz p.1.
              5. Dla mnie nie ma problemu, że jest posłem. Demokracja. Inna sprawa, czy
              sobecka nadaje sie na urzędy /;)/. Natomiast jest człowiekiem, i chyba
              porządnym, i nigdy sie nie zgodzę na peowiacki model oceniania wartości
              człowieka "na podstawie beretu". To nie dyskusja, to żenada.
              • tatiana99 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 22:56
                Ja też uważam, że w sumie życie które sie składa z małżeństwa, dzieci, uczciwej
                pracy, normalności przynosi człowiekowi najwięcej satysfakcji.
                Tylko że ta pani swoją osobą ośmiesza taki model życia, wręcz przysłuży sie
                tym, którzy lansują model życia typu "jak zabezpieczyć się...", "jak najlepiej
                osiągnąć..."
                A poza tym - co z tymi, którzy nie chcą czy nie potrafią tak żyć? Wystarczy
                oświadczyć, że ich nie powinno być?
              • yaponka Re: Spikerka Ojca Rydzyka 15.03.06, 20:30
                1. Jak widać nawet normalność jest kwestią dyskusyjną. Brak patologii ni
                świadczy o normalności, tak jak rozwód rodziców nie czyni z danej rodziny
                rodziny patologicznej.
                2. Media dla dzieciaków przedstawiają pewien model życia - tak samo jak gazety
                dla karierowiczek czy takie dla kur domowych. Tylko że w przeciwieństwie do
                Sobeckiej nie zmuszają nikogo do postępowania w określony sposób (ona też na
                razie nie zmusza - ale tylko dlatego, że nie ma takiej władzy) i myślenia
                jednym torem. Co człowiek zrobi ze światem przedstawionym w czasopismach czy
                tv - jego sprawa i jego inteligencji.
                3. Jako ktoś bardzo chce coś zobaczyć to to widzi, nawet prześladujące go
                mniejszości.
                4. Żadnych pozytywnych owoców nie potrafię sie doszukać, więc mam nadzieję, że
                będzie ich jak najmniej. Szkoda, że Sobecka nie widzi, że patologie zazwyczaj
                zdarzają się w tradycyjnych, patrialchalnych rodzinach - gdzie ludzie mnożą się
                jak króliki bo przecież antykoncepcja to grzech, co niedziele chodzi się do
                kościółka i krzywo patrzy na Żyda czy geja. I tacy tępi ludzie wielbią Radio
                Maryja.
                5. Wartość Sobeckiej ocenia sie na podstawie jej durnych poglądów, a to że jest
                moherem jest z tymi głupotami ściśle powiązane.
      • eryk2 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 22:49
        > To zaproszenie na herbatę było bardzo ludzkie.

        Tiaaa... A jeszcze bardziej ludzkie było puszczenie do domu pracownika, który
        miał tę herbatę zaparzyć, więc panowie żurnaliści siedzieli o suchym pysku. I
        dobrze im tak.
      • palec1 Re: Spikerka Ojca Rydzyka 13.03.06, 08:24
        > że jej model zycia daje najwięcej zadowolenia i
        > najmniej nieszczęść osobistych

        Cos w tym jest.

        Gupiego "myslenie nie boli", watpliwosci, tez wobec siebie, nigdy nie ma.
        Nie ma zielonego pojecia, co to depresje itp., czasami nawet tez sumienie.
        A wiec jego szanse bycia beztroskim i szczesliwym sa potezne.

        Tylko czlowiek myslacy we wszystko watpi i leb mu puchnie.
    • mbamb Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 20:33
      OBŁUDA!jako żona oficera LWP-"zbrojnego ramienia Partii"
      korzystała z profitów typu-wysokie zarobki,tanie wczasy,sklepy na terenie
      jednostek i instytucji wojskowych,dopłaty do mieszkania,remontów itd.
      Boga schowała "za szafę".teaz chlubi sie "tajnymi"chrztami! To było parafrazując
      przysłowie:"diabłu świeczkę,a Panu Bogu ogarek".zwykły oportunizm i tyle.Byli
      też wojskowi(nieliczni)i ich rodziny ,którzy postępowali godnie.Ale ci lądowali
      w "zielonych garnizonach"bez szans na karierę,a nie w szkole oficerskiej.
      I ta Pani teraz poucza innych na temat moralności.No i jeszcze ten intelekt!
    • martino Jakie to szczęście dla GW... 12.03.06, 20:35
      ... że istnieją takie Anny Sobeckie. Łatwo dzięki temu wysnuć "logiczny" wniosek, że każdy, kto uważa, że niewinnych i bezbronnych dzieci nie wolno zabijać oraz każdy, kto nie akceptuje (nie mylić z tolerowaniem) "gejów" to skończony idiota.
      Każdy inteligent szpagatowy w pierwszym pokoleniu musi się zgodzić z taką logiką oraz nawyzywać oponentów od "moCHerów" (bo taka ortografia zazwyczaj tutaj obowiązuje).

      Otóż Panie i Panowie, Redaktorzy i Redaktorki, zrozumcie, że ludzie mają różne poglądy i tak afirmowana przez Was tolerancja nakazuje ich nie wyśmiewać. Ponadto to, że ktoś wyraża swoje opinie w sposób prosty i naiwny nie oznacza, że są one w pełni niesłuszne.
      • juriusz Re: Jakie to szczęście dla GW... 12.03.06, 20:53
        ale jakie wyśmiewanie się, w artykule przedstawione są poglądy p. Sobeckiej,
        nie widzę, żeby ktoś z nich szydził. Problem w tym, że one są
        samokompromitujące się, ale to jej zapatrywania, przecież GW nie wpakowała ich
        w jej usta, to program Pani Sobeckiej. Choćby jedna wypowiedź (o tym jak to
        zastanawiała się posłem Pękiem jak homoseksualiści mogą mieć dzieci) świadczy o
        tym, że ma poczucie humoru dośc prymitywne. Wyniki wyborów pokazują, że nie
        tylko ona skoro kilka tysięcy osób cyklicznie na nią głosuje.
        • martino Re: Jakie to szczęście dla GW... 12.03.06, 22:03
          > ale jakie wyśmiewanie się, w artykule przedstawione są poglądy p. Sobeckiej.

          Chciałbym być dobrze zrozumiany: uważam tę postać za śmieszną i raczej prymitywną. Jednak dzieje się tak, że każdemu, kto nie podziela poglądów GW stara się przypiąć łatkę takiego właśnie ciemniaka.

          Otóż jest możliwe, aby być jednocześnie krytykiem księży (nie chcę użyć słowa "antyklerykał") i przeciwnikiem zabijania niewinnych dzieci, uważając, że człowiekiem jest się od chwili poczęcia i nie zgadzać się na arbitralne decydowanie, kto już jest człowiekiem a kto jeszcze nie. Jednocześnie można też być przy tym zwolennikiem dowolnego dostępu do antykoncepcji i szanować wybór tych, którzy akceptują tylko metody naturalne.
          Jest także możliwe, aby szanować prywatne zachowania innych ludzi i być przeciwnikiem "parad" i "małżeństw" homoseksualistów.
          Można mieć liberalne poglądy gospodarcze i nie modlić się przed snem do "Pana Profesora Balcerowicza".
          Można w wyborach parlamentarnych głosować na PO a w prezydenckich na Kaczyńskiego.
          Można jednocześnie nie robić zakupów w niedzielę i być przeciwnikiem zakazywania handlu w tym dniu.
          Można brzydzić się skorumpowaniem elit III RP i jednocześnie zadawać sobie pytanie dlaczego pół roku zajęło "śledztwo dziennikarskie" zanim GW ogłosiła propozycję Rywina.
          Można jednocześnie dopytywać się o inwigilowanie prawicy w latach 90. i o inwigilowanie dziennikarzy "Rz" ale także o przyjaźnie dziennikarsko-ubeckie.
          Można brzydzić się hipokryzją Rydzyka i hipokryzją GW.

          Problem w tym, że najłatwiej wykreować obraz takiej Anny Sobeckiej jako reprezentatywnej przedstawicielki "niesłusznych" poglądów i dzielić Polskę na oświeconą, wykształconą i wielkomiejską oraz ciemną, zabobonną i "moherową".
          • eryk2 Re: Jakie to szczęście dla GW... 12.03.06, 22:54
            > Można w wyborach parlamentarnych głosować na PO a w prezydenckich na
            Kaczyńskie
            > go.

            Można mieć schizofrenię i paranoję.
            A serio - mam nadzieję, że kwitniesz z radości, kiedy to małe gó..., na które
            głosowałeś w wyborach prezydenckich, urządza sobie wraz z dworem wycieczki
            zagraniczne za nasze pieniądze, odbijając w ten sposób ostatnie 40 lat
            siedzenia w odmu (ostatni raz za granicą Bracia K. byli w latach '60 na obozie
            w Arteku i na spotkaniu z pionierami w Odessie). W ciągu trzech i pół miesiąca
            zwiedził już sześć krajów, szykują się następne wycieczki... Teraz już wiemy,
            dlaczego zwiększono budżet kancelarii Fuehrera IV Rzeszy Pospolitej. Smutne to
            wszystko...
            • martino Re: Jakie to szczęście dla GW... 12.03.06, 23:22
              eryk2 napisał:

              >
              > A serio - mam nadzieję, że kwitniesz z radości, kiedy to małe gó..., na które
              > głosowałeś w wyborach prezydenckich, urządza sobie wraz z dworem wycieczki
              > zagraniczne za nasze pieniądze.

              Zabawne to co piszesz. Doskonale wiesz, że wyjazdy zagraniczne prezydenta to konieczność, szczególnie na początku kadencji.
              Spokojnie mógłbym się założyć, że gdyby nie jeździł, to pierwszy krzyczałbyś, że to zaściankowy prostak i nie umie się znaleźć w wielkim świecie i przez jego zaniedbania Polska traci na znaczeniu.

              Proponuję zachować rozsądek i niezależność sądów, zamiast krzyczeć o fuehrerze itp., bo to osłabia wagę wypowiedzi. Pozdrawiam.
              • eryk2 Re: Jakie to szczęście dla GW... 13.03.06, 10:23
                Cieszę się, że cię rozbawiłem. Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć o
                tobie - nie dotyczytałeś do końca mojej wypowiedzi, więc umknął ci sens. Prezio
                powinien jeździć, i owszem - tylko po jaką cholerę to zero z Pałacu
                Namiestnikowskiego fruwa co dwa tygodnie do innego kraju, wraz z całym dworem?
                W ramach "taniego państwa"? Czy nie może tego robić rzadziej? Przypominam, że w
                tym kraju mieliśmy kiedyś takiego mieszałka Senatu, niejakiego Struzika-
                podróżnika. Jako marszałek Senatu powinien był kontaktować się z Polonią,
                reprezentować parlament za granicą, ale to Wielkie Nic z PSL latało po świecie
                nieprzytomnie, wykorzystując ciepłą posadkę. Podobnie ta (...) Grześkowiak, aż
                w końcu szlag trafił jej samolot pośrodku Półwyspu Arabskiego. Teraz mamy
                kolejnego Lesia-Wędrowniczka. W dodatku te wizyty są tak cholernie potrzebne,
                jak dziura w moście - co załatwił w Watykanie? w Pradze czeskiej? na Ukrainie?
                Przez cztery miesiące wystarczyłyby mu Stany, Francja i Niemcy (i tak za dużo,
                jak na faceta, który nie ma pojęcia o świecie - Bush już to zrozumiał i
                przestał się kompromitować za granicą). W takim tempie niedługo zostaną
                karzełkowi z Krakowskiego Przedmieścia Bahrajn, Laos i Gujana Holenderska, bo
                do końca roku zaliczy całą Europę, a do końca kadencji - resztę kontynentów.
                A co do Fuehrerka - masz rację. To nie Wódz - to tylko wodzuś, mały i podły
                (patrz: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/20y9o427njs4vcif.html ).

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/20y9o427njs4vcif.html
          • australopitecus Re: Jakie to szczęście dla GW... 13.03.06, 00:34
            Oczywiscie, ze to wszystko mozna. Artykol absolutnie nie sugerowal, ze jest to
            nie mozliwe. Oburzenie martino jest dla mnie zupelnie niezrozumiale.
            Przdstawinie postaci pani Sobeckiej jest bardzo istone, spoleczenstwo powinno
            wiedziec jakie sa resultaty ich wyboru. Pani Sobecka ma stu procentowe prawo do
            swoich pogladow pomimo ich smiesznosci, nie jestem przekonany ze mieli sto
            procent racji ci, ktorzy na nia glosowali.
      • ginusia Re: Jakie to szczęście dla GW... 12.03.06, 21:50
        martino napisał:

        > Otóż Panie i Panowie, Redaktorzy i Redaktorki, zrozumcie, że ludzie mają
        różne
        > poglądy i tak afirmowana przez Was tolerancja nakazuje ich nie wyśmiewać.

        Gdzie Ty tutaj widzisz wysmiewanie sie? Brak zrozumienia czytanego tekstu. :)
        • bebe00 Re: Jakie to szczęście dla GW... 23.03.06, 01:10
          są wyśmiewane, są. zobacz: wszystkie je wypowiedzi sa kontrowane prze ludzi,
          którzy kiedys sie z nią zetknęli i nie przypadła im do gustu. poza tym jej
          teksty puszczone sa "na zywo" tak , jak dziennikarze nagrali ją na dyktafon.
          Oczywiście pani nie błyszczy intelektem, ale fatalna forma wypowiedzi
          oddziaływuje bardzo mocno na wrażenia czytelnika. Normalnie wypowiedzi
          człowieka, z którym przeprowadzany jest wywiad i wtedy nawet totalne bzdury,
          ubrane w miarę literacka polszczyzną, zdają się mądre i sympatyczne.
    • qwardian Re: Spikerka Ojca Rydzyka 12.03.06, 22:02
      Myślałem, że forum gazety jest jedynie o ku..ch, dziwkach, prostytutkach,
      lesbo, feministkach i pracowniczkach agencji towarzyskich. Czas najwyższy, żeby
      wyborcza zmieniła profil. Anna Sobecka jest jasnym punktem w reputacji gazety.
    • m824 pytanie do DZIENnikarzy albo pani POSEŁ 12.03.06, 22:07
      pani poseł upewniała się, że dziennikarze są katolikami. a gdyby byli to
      prawosławni, albo protestanci? dziennikarze pracujący w ogólnopolskim
      dzienniku, ale o innym wyznaniu niż pani poseł. czy myślicie że pani poseł
      udzieliłaby wywiadu takim ludziom? jeżeli nie, to jakie mogą być tego
      przyczyny? czy LPR i PiS to partie, które nie są tolerancyjne dla innych wyznań
      chrześcijańskich (np właśnie protestanci czy prawosławni)?
    • franek9915 Takia stara lampucera od Rydzyka ma byc rzecznikie 12.03.06, 22:14
      praw dziecka. Koszmar a co do dewiacji to niech ona sie sama leczy. już wole
      mieć brata pedała niż babke która zanosi cała rente do rydzyka. a taka stara to
      powinna Sobecka to powinna juz przebywac w domu spokojnej starosci bo jest
      zagrozeniem dla postepu cywilizacyjnego razem z rydzykiem powinni sie wybrac