karnacja 24.02.07, 18:04 ... wyjsc za maz czy niekoniecznie? Kocham jego i jestem szczesliwa trwajacym stanem. Sprawia mi radosc posiadanie opcji? Macie czasmi tak samo? P.S. Herbata Orange & Spice jezeli to ma jakies znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monika.c Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:05 Green tea with lemon ;) a ja chce wyjsc za maz. kurcze, strasznie chce. a znamy sie dopiero 3 miesiace!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:10 Pewna niejasnosc widze :). Czy chcesz "strasznie" wyjsc za maz w ogole? Czy wlasnie za niego? Trzy miesiace to krotki okres i na pewno widzisz moja lekka obawe o Ciebie :). Odpowiedz Link Zgłoś
monika.c Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:12 widze widze :) nigdy wczesniej nie chcialam wyjsc za maz, a teraz po prostu chce i wiem, ze chce byc tylko z nim. Ja chce wyjsc za maz za niego - to tylko trzy miesiace, ale ja juz wiem, e to jest milosc mojego zycia. Pewnie mi powiesz, ze jeszcze wszystko przed nami, ze odkryje jego wady i w ogole i masz racje - zdaje sobie z tego sprawe, nie jestem nastolatka ;) Ale kocham go po prostu jak nikogo wczesniej. Teraz wyjechal na 11 dni, a ja siedze w jego mieszkaniu i nie potrafie wyjsc... strasznie tesknie Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:19 Nie, nie napisze tak jak sadzisz. Bede powsciagliwa z radami. Mysle jednak, ze dobrze byloby aby czas troche zweryfikowal Twoje zakochanie. Byc moze tylko umocni Twoje cudowne przekonanie. Twoj facet moze byc bez znaczacych wad. Tacy faceci sa :). Kazda nasza milosc jest obecna miloscia naszego zycia :). To charakterystyka milosci. Czasmi zludna... Ale czasami nie :). Odpowiedz Link Zgłoś
monika.c Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:29 wiesz, ja jestem realistka i nigdy wczesniej sie tk nie czulam - byc moze wczesniej nie byla to prawdzia milosc, a teraz jest? No i oczywiscie staram sie byc chociaz troszke powsciagliwa i nie wychodze za maz juz teraz ;) zreszta jak kazdy mamy problemy - on ma byl zone i coreczke i nie jest mi z tym akurat jeszcze latwo... ale wszystkiego sie powoli ucze ;) A facet ma wady, ale ja mam swoje i oboje uczymy sie to rozumiec. to jest taka milosc dojrzalych ludzi ;))) nie to, zebysmy byli starzy, ale swoje juz tez przezylismy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:38 Byla zona jest bez znaczenia dla Waszego obecnego zwiazku. Obecna by byla :))). Zwroc uwage co o niej mowi. Jezeli malo i neutralnie to dobrze. Jezeli ciagle i bardzo zle to moze dac to Tobie do myslenia. Jestem optymistka i koncentruje sie na sparawach pozytywnych. Minusy tez widze :). Jezeli oboje zdecydowanie i mocno chcecie malzenstwa to sprawa jest jasna. Avanti! Odpowiedz Link Zgłoś
monika.c Re: Tak sobie mysle pijac herbate... 24.02.07, 18:42 mowi malo i neutralnie i powiedzial, ze mu na niej zalezy, ale tak jak komus zalezy na siostrze. No i w koncu ona wychowuj jego dziecko. Dzieki. Duzo jeszcze przed nami - na razie msismy sie dotrzec. On jet Anglikiem, ja na razie tutaj czuje sie jeszcze jak gosc i bardzo chcialabym, zeby to sie zmienilo ;) i on tez tego chce. czasami moze po prostu za mocno chce. i to mnie i peszy i cieszy. ale czasami odbieram to jak wielka presje niestety. oj, jak jak wytrzymam te 1 dni bez niego... juz strasznie tesknie. A rano zegnajac go poplakalam sie. Nawet nie wiem dlaczego... Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Tesknota. 24.02.07, 18:49 Wszystko wiec powinno sie ulozyc. Biorac pod uwage okres ciagle dla Ciebie aklimatyzacyjny dobrze byloby jednak miec doswiadczenie bycia ze soba co najmniej trzech roznych sezonow. Zime macie juz prawie za soba :). Dlaczego tesknisz? Oczywiscie wiesz :). Powodzenia w tesknieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
monika.c Re: Tesknota. 24.02.07, 18:54 bo mam mu tyle po powiedzenia juz teraz, po paru godzinach od jego wyjazdu. Bo bede jadla sama kolacje, no i dlatego, ze z nim po prostu wszystko ma troche wiecej sensu. a teraz siedze sama i zastanawiam sie, czy chce mi sie w ogole jesc ;) starsznie lubie sie nim opiekowac i lubie, gdy on opiekuje sie mna. I tego mi teraz brakuje - nie mam dla kogo sie starac. Oczywiscie moge dla siebie, ale wolalabym dla niego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Tesknota i milosc. 24.02.07, 19:01 To zdecydowanie milosc :). Trzymam kciuki za najdluzsze dziesiec dni :). Odpowiedz Link Zgłoś
monika.c Re: Tesknota i milosc. 24.02.07, 19:03 wiesz juz kiedys na samaym pocztku wytrzymalismy dluzej, bo ja wyjechalam na swieta do domu. Ale teraz bedzie trudniej chyba, bo strasznie sie do siebie przyzwyczailismy. wasnie mi lzy polecialy, jak soboe pomyslalam, jak bardzo go kocham i tesknie ;) wiem krcze, ze to gupie i ze mam za duzo lat, zeby sie tak zachowywac ;) ale co mi tam... ;) a ty kochasz? Odpowiedz Link Zgłoś
karnacja Re: Tesknota i milosc. 24.02.07, 19:11 Wiek nie ma nic do rzeczy w milosci. Milosc jest chyba bez wieku :). Tesknota pod nieobecnosc to tez przyjemne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
monika.c Re: Tesknota i milosc. 24.02.07, 19:13 no wiem ze nie ma ale pewn ych rzeczy nie robi sie juz majac za soba pewne doswiadczenia. a moze po prostu trzeba sie naprawde zakochac. a ja chce zatesknic i chce zbey on tez zatesknil. moze zakochamy sie w sobie ejszcze bardziej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa sagis ma podobną składnię czasem 24.02.07, 19:24 niekoniecznie za mąż chcąc wychodzić. Te opcje to kochanek? Odpowiedz Link Zgłoś