Dodaj do ulubionych

pusto w moim zyciu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 21:28
tylko praca,nauka i facet ktory traktuje mnie jak dopust bozy...
czuje ze zle robie chociaz mam wszystko, to jednak w sobote wieczorem siedze
sama a moj facet idzie z kolega na piwo
mozliwe ze jestem monotematyczna i dlatego on ma ochote spotkac sie z kolega
z ktorym widuje sie codziennie
srednia naszych spotkan to 2 x na tydzien
nie mam sily juz na nic, mam wyrzuty sumienia gdy robie cos innego oprocz
nauki/pracy/spotykania sie z moim facetem
widocznie nie tedy droga
wyzalilam sie
dziekuje za uwage:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Aisza kobieto, nie trać chwil, dni, lat... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 21:34
      Jeśłi nie lubisz jakiejś sukienki, to zakłądasz ja wbrew sobie?
      Jesli jakis kosmetyk wywołuje uczulenie to z uporem maniak uzywaśz go nadal?
      Jeśli facet sprawia ci ..smutek, to będziesz trwać przy nim w imie przyzyczjeń,
      leku przed zmianą czy z ...masochizmu?
      Nikt, tylko Ty jestes odpowiedzialna za swoje życie.
      Możesz starać się o pełnie , szczescie i satysfakcję - kosztem zmian,
      rewolucji, ryzyka.
      Możesz tkwić w znanych Ci układach ze złudnym poczuciem bezpieczeństwa -
      bo "lepiej cierpieć z powodów znanych, niz z niespodzianek"
      Dopóki nie masz dzieci, wspólnych mebli, domu, teściów i pajeczyny układów -
      rewolucje nie sa zbyt kosztowne.
      • Gość: trawa Re: kobieto, nie trać chwil, dni, lat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 21:39
        ale iluz tych facetow mozna miec????w takim tempie to do trzydziestki zaczne
        ich liczyc w dziesiatkach!!!dobija mnie to ze w kazdym zwiazku czuje sie pusto
        i kazdy facet woli sobotnie wieczory spedzac z kumplami


        ale tak poza tym to u mnie w porzadku;)
        • Gość: Aisza Re: kobieto, nie trać chwil, dni, lat... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 21:48
          :-)
          im więcej, tym większe szanse na odnalezienie tego ..właściwego
          Mnie z perspektywy lat i doświadczeń wydaje się, że życie z byle kim jest
          gehenną, a życie w samotności ...???
          wolałabym ??? niz gehennę
          PS. Ja poznała tego Kogoś gdy już zwatpiłam - po wielu wielu rozczarowaniach
          Znam osoby, które jeszcze póxniej
          Samotni pozostaja tylko ci, którzy nie szukaja, nie próbują, za wczesnie traca
          nadzieję
          PS. Zrobisz jak uważasz...nie możesz traktowac tego co pisze jak wyroczni czy
          bujdy - to mojezycie mnie nauczyło takiego podejścia
    • czarna33 Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 21:36
      Kazdy ma swoja pustke w swoim zyciu,tak juz bywa.Nie wazne czy to maz ,czy
      facet,czy masz dziecko czy nie,zawsze kiedys tam odczujesz pustke-taka to juz
      ludzka natura.Ale kazdy ma do tego prawo,nie mozna sie sugerowac ,ze ktos ma
      to Tobie za zle.
    • ptaszyca Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 21:45
      zaraz zaraz, jeśli facet woli piwo z kumplem zamiast być z Tobą w sobotni
      wieczór, to dlaczego Ty nie znajdziesz sobie innego? Takiego , który woli być z
      Tobą w ten ciepły wiosenny wieczór?
      • czarna33 Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 21:50
        A dlaczego tak jej radzisz,nigdy nie bylas z kolezankami na piwie?
        • ptaszyca Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 21:59
          byłam, i to nie raz. ale nie żaliłam się z tego powodu, o!
          • czarna33 Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 22:00
            No wlasnie.
      • Gość: trawa Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 21:51
        caly czas sie zastanawiam - czy ja za malo mila jestem...czy za malo
        wyczwiczona..czy za malo zarabiam...czy za malo poglebiam swoja osobowosc... co
        jest nie tak, ze zawsze sie czuje taka niedokochana...prawda jest taka,ze ja
        tez nie mam ochoty sie z facetem spotykac, bo bedziemy sie tylko nudzic,
        wyslucham utyskiwan ze traci ze mna czas zamiast sie uczyc i ze chce z nim
        rozmawiac zamiast polozyc sie na lozku, zamknac oczy i ...ZASNAC!!!!
        jestem mloda, poki mam warunki chcialabym je wykorzystac a nie spedzac zycie na
        pracy i nauce!!! w sobte wieczor siedze przy kompie i marzy mi sie jakis
        adorator!!!czytam co pisze i wlasnym oczom nie wierze..ale tak to moze byc po
        ponad pol roku zwiazku...
        bleh
        • beatach1 Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 22:00
          A moze faktycznie to nie ten facet???
          Mialam w zyciu wielu facetow. Bywalo z nimi roznie. Bywalo tak, ze nie mialam z
          ktoryms wspolnych tematow. Jednak poznawszy mojego meza dopiero poznalam co to
          znaczy "ten jedyny". Zawsze slyszalam, ze to sie czuje. I poczulam. Ciagle nam
          bylo nas za malo. Czas uciekal, a my szczesliwi chcielismy zatrzymac te piekne
          chwile. Czas ucieka, ale te chwile sa jakby zatrzymane.
          Zycze Ci, abys poznala takiego faceta jak moj maz.
          Wszystkiego dobrego
          BeataCH
          • Gość: trawa Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 22:01
            ale ja myslalam ze to moze TEN bedzie moim mezem...moje rozczarowanie jest tym
            wieksze;)
    • Gość: Aisza to nie sa samochwałki.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 21:53
      • Gość: trawa Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 21:56
        no po to tu siedze zeby takich bzdur na zywo nie gadac...;)
        • Gość: Aisza sorry :-))) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:02
          urwało mi tytuł i wyskoczyło na forum bez treści - tresc poniżej :-)
      • Gość: Aisza Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:01
        dzisiaj około 7.45 wyciagnełam mojego faceta (15lat po slubie) z domu
        do ..Ogrodu Botanicznego, żeby "podsłuchiwac" jak szumia rosnące kwiatki.
        Biegalismy po pustym, pieknym jak w bajce ogrodzie , robiąc zdjęcia narcyzom,
        kaczkom, kosom i całując sie pod płaczaca wierzbą.
        Jesli ktos nas widział, zapewne uważal, że kazde z nas pochodzi z innego
        związku i tu, ukryci wśród zieleni uprawiamy tzw. schadzkę
        Nie pisze zeby sie chwalic, ale dlatego, że uwazam iż ktos w związku musi
        być "kreatywnym dzieckiem", żeby nie utopić się w beznadziejnie bezuczuciowych
        czynnościach, wyrzutach, smutkach itp.
        To wymaga stra, walk i ...miłosci. Lecz jesli nie ma miłości, to ...nie warto
        się starać i ..."wygłupiać"
        • Gość: trawa Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 22:04
          ja nie moge nigdzie wyciagnac mojego faceta bo on musi sie koniecznie wyspac,
          inaczej swiat legnie w gruzach a on wraz z nim....nic nie mozna razem zrobic,
          tlumaczone jest to odmiennymi biorytmami: " a bo on to sie moze uczyc tylko
          wieczorami" - czyli wtedy kiedy ja mam czas, w dzien jest zajety badz spi,
          powoli musze zebrac o widzenia i mnie to zaczyna za przeproszeniem wku*wiac...
          • Gość: Aisza Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:07
            a więc wsłuchaj się w siebie samą...
            zapytaj sie siebie, czyw ten sposób miałoby wyglądac całe Twoje zycie?
            i nie oszukuj sie, że cokolwiek zmienisz
            udowodniono, że ludzie w związkach najczęsciej zmieniaja sie ..na gorsze :-(((
            • Gość: trawa Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 22:11
              ale on ma ciezka sytuacje zyciowa..
              z jednej strone jest to swego rodzaju usprawiedliwienie..
              ale z drugiej strony nie wierze zeby to sie mialo zmienic....

              i tak se siedze i sie oszukuje:D
              jak to kobieta:D
              • Gość: Aisza Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:16
                kiedyś zzymałam się straszliwie jak rózne ciotki i paniusie ględziły, że
                męzczyzna jak kocha to może wszystko zrobic dla kobiety - nawet nie dąży
                intensywnie do "spełnienia" fizycznego duchowności w miłości
                ...
                teraz po latach ;-) przyznaje im rację
                Kochający facet to rycerz, zdobywaca, męczennik, odkrywca itp. - nawet z
                mięczaka robi sie gladiator i wiem, że warto na taka miłość czekać
        • czarna33 Re: to nie sa samochwałki.. 26.04.03, 22:10
          Aisza podziwiam twego faceta,7,45 dla mojego i Ogrod ? Ło matulu ,chyba bym
          wystapiala na plakacie typu "Bo zupa byla za slona"
          • Gość: Aisza Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:12
            no tak, ale mój za to o 20.00 juz odpływa w ramionach ..nie moich, ale Hypnosa
            To taki 100%-towy skowronek :-)
            • Gość: viki Re: to nie sa samochwałki.. IP: 80.48.119.* 26.04.03, 22:35
              Droga Trawo , najpier pokochaj siebie , a potem dopiero ktos pokocha ciebie .
              Zaakceptuj siebie taka jaka jestes , bo jestes wspaniala jak my wszyscy !
              Jestesmy idealni ! Naprawde ! Robimy wszystko najlepiej jak w danej chwili
              mozemy ! Nie martw sie , szukaj radosci w zyciu , a znajdziesz !! ( nie
              traktuj tylko tego co czytasz jak wyroczni )
              • Gość: trawa Re: to nie sa samochwałki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 22:47
                he???

                alez ja siebie lubie...
    • doroszka Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 22:49
      Gość portalu: trawa napisał(a):

      > tylko praca,nauka i facet ktory traktuje mnie jak dopust bozy...

      A po co z takim jesteś?
      • Gość: trawa Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 22:54
        bom gupio....
    • koaa Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 23:06
      A co można z tobą robić ?
      Jakie masz zainteresowania?
      <moj facet idzie z kolega na piwo – a to nie nuda?
    • czarna33 Re: pusto w moim zyciu 26.04.03, 23:12
      Dlaczego sie tak traktujemy?Przeciez jestesmy takie same.Chodzimy z
      kolezankami na piwo,do kina i jeszcze gdzies tam i co? zle nam z tym?Dopiero
      jak zobaczymy ze ta gruga polowa tez chce gdzies wyjsc to jest nam zle,ale
      nalezy nam sie obopolnie.
      • Gość: trawa Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 23:20
        niestety mam taki kregoslp moralny (:P) i poczucie obowiazku ze zamiast
        wychodzic z kolezankami ucze sie badz kase zbijam:D
    • Gość: lorelain Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 23:20
      wydaje mi sie , ze jest to kwestia nastawienia sie , jezeli bedziesz myslec w
      sposob pesymistyczny , cyzli 'o boze praca, robie ciagle to samo , nauka , musz
      esi euczyc bo nie zdam, chlopak no mam go , ale jakos tak nudno jest juz' to
      wszystko mija sie z celem , sproboj troche urozmaicic swoje zycie, troche wiary
      w siebie , pogadaj z nim , byc moze jemu tez czegos brakuje.Przeciez jestescie
      razem , a to juz sporo ,miedzy wami zaiskrzylo, trzeba pielegnowac to uczucie,
      niech kielkuje:)powodzenia
      • Gość: trawa Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.03, 23:24
        masz calkowita racje!!!
      • Gość: surykatka Re: pusto w moim zyciu IP: *.acn.pl / 10.71.2.* 26.04.03, 23:37
        Gość portalu: lorelain napisał(a):

        ,miedzy wami zaiskrzylo, trzeba pielegnowac to uczucie,
        > niech kielkuje:)powodzenia

        hm, no ja jestem 100% przekonana,ze raczej nie zaiskrzylo, a jesli zaiskrzylo,
        to dawno sie wypalilo:-( wiesz trawa, bylam w podobnych sytuacjach jak ty,
        widywalismy sie ok 2razy w tyg, bo ja wolalam spoatkania z kolezankami,
        imprezy, lub ta druga strona miala plany zwiazane z kazdym byle nie ze mna.
        wlasciwie bylam z nimi chyba tylko dla zatkania dziury w zyciu, dla
        poczucia_niby_stabilnosci, kazdy potrzebuje uczucia i milosci w zyciu, ale z
        tymi jej marnymi namiastkami nie wytrzymywalam dluzej niz 3 miesiace. nuda w
        lozku, nuda przy rozmowach, poprostu krepujaca cisza...

        az wreszcie nieoczekiwanie spotkalam tego, jedynego, na cale zycie. rozsmiesza
        mnie do lez, rozumie bez slow, dba o mnie, jest moim najlepszym przyjacielem,
        jestem z nim blizej niz z jakakolwiek przyjaciolka. spotykamy sie w miare
        mozliwosci codziennie - chocby na 15MINUT <doslownie>,bo tak za soba tesknimy,
        tak jestesmy zzyci, nie potrafimy sie bez siebie obejsc. obydwoje studiujemy,
        pracujemy i czasu jest naprawde malo, ale ta milosc w nas sprawia,ze jak
        czlowiek naprawde chce to moze. bo po co sie trudzic jesli naprawde niezalezy?
        lepiej sobie pospac... smutne, ale prawdziwe, przepraszam, jesli moje slowa cie
        zrania, ale wiem co to znaczy tkwic w takim zwiazku jak twoj. skoncz to lepiej
        i rozkwitnij na wiosne, a milosc przyjdzie znienacka:-))))

        pozdrv :-))
    • lalka74 Re: pusto w moim zyciu 27.04.03, 00:54
      Kurcze, faktycznie pusto w Twoim zyciu. Zajmij sie soba i stan sie sama dla
      siebie atrakcyjna - wtedy facet na pewno bedzie wolal zostawac z Toba.
      • Gość: trawa Re: pusto w moim zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 09:41
        jestem dla siebie atrakcyjna
        tylko strasznie mi smutno ze tak sie to wszystko porobilo.....
        on mnie moze i kocha, ale dla mnie staje sie obcym czlowiekiem...nagle zaczelam
        sobie to uswiadamiac...krepuje mnie jego obecnosc...caly czas na mnie
        pokrzykuje "bo nakruszylam,bo sie nie znam,bo chce ogladac m.wisniewskiego
        zamiast sluchac alternatywnej muzyki garazowej..."
        dobija mnie to, ja zyje studiami,praca,poswiecam moj czas wolny mojemu
        facetowi,a tu sie poraz n-ty okazuje ze moja wiara,ze facet jak kocha to spedza
        z ukochana swoje wolne chwile to mrzonki..
        wiem ze to bez sensu,oczekiwac ze po kilku miesiacach facet bedzie sie mnie
        trzymal jak rzep psiego ogona,ale mi go tak strasznie brak....dostaje furii i
        zamieniam sie w hetere jak slysze ze on byl tu,byl tam, podczas gdy ja
        siedzialam sama w domu..
        i znowu nastepny bedzie,i nowu wszystko do poczatku..meczace to zycie oj
        meczace:)
        przyznaje sie ze popelnilam blad,moze jak wydorosleje to przestane tak usilnie
        chciec uwiazac faceta przy sobie...a na razie pozostane w swej naiwnosci..
    • Gość: karina Re: pusto w moim zyciu IP: 195.116.43.* 27.04.03, 10:43
      U mnie jest na odwrot kochana trawo,facet odizolowal sie od swiata popiepszył
      wszystkich kumpli, wszystko, zeby tylko byc ze mna i spedzac kazda chwile ,
      kocham go nad zycie wiem ze jest dobry wiem ze mam szczescie ale sie duszeee
      dzien i noc on ....yhhh
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka