Dodaj do ulubionych

Przerazenie powrotem do Polski po wielu latach

04.03.07, 18:19
Od dawna mieszkam w USA. Nie bylam dawno w Polsce, musze przyjechac na pare
tygodni, miesiecy, moze na zawsze (ale mam nadzieje, ze to nie bedzie
konieczne).
Jestem przerazona, bo nie byla w Polsce od kilkunastu lat. Boje sie, ze nie
odnajde sie w nowej rzeczywistosci. Macie jakies rady?
Nawet nie wiem, ile kosztuja bilety na tramwaj, czy autobus. Nie wiem tylu
rzeczy zwiazanych z codziennym zyciem. Bede sie czula jak cudzoziemiec z ta
roznica, ze mowie po polsku.
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 18:26
      nigdy nie wyjezdzalas zagranice?
      wystarczy tydzien, zeby zaaklimatyzowac sie w najbardziej dziwnym kraju. po
      tygodniu wiesz ile kosztuje chleb, bilet, piwo i czego mozesz sie spodziewac po
      ludziach.
      a Ty masz plus, bo polski jest Twoim ojczystym jezykiem, wiec luzik :)

      jesli chodzi o bilety to tez no problem, ja np nie wiem ile kosztuje bilet w
      Krakowie czy Poznaniu, kazde maisto rzadzi sie swoimi prawami :)
      • 36mayfair Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 18:57
        Bylam przez te kilkanascie lat w krajach europejskich, ale nie w Polsce.
        Z tego, co widzialam na telewizi internetowej i co czytam, to bardzo sie
        zmienilo. Nawet jezyk sie zmienil, wedlug mnie na gorszy. Powstaly okreslenia,
        ktorych nie rozumiem.
        Wszystko jest w Polsce drozsze i jest mniejszy wybor rzeczy, to wiem. Benzyna
        bardzo duzo kosztuje.
        • vandikia Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 12:24
          nie marudz tylko przyjezdzaj
          nie taki diabel straszny jak go maluja ;))
    • iberia.pl Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 19:06
      skoro tyle czasu nie bylo Cie w Polsce to sie przygotuj na maly szok ...WIELE
      sie zmienilo i to raczej na lepsze niz na gorsze.Moza zapytaj na forum tego
      miasta do ktorego przyjezdzasz, wejsc sobie na jego strone .
    • 36mayfair Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 19:28
      Znajomi jezdzacy ze Stanow do Polski radza, zebym sie w ogole nie przyznawala
      skad przyjechalam, bo spotkam sie z niezyczliwoscia i probami wyludzenia ode
      mnie pieniedzy przez urzednikow, lekarzy, dentystow.
      Jesli zostalabym w Polsce na stale, to spotkaja mnie zlosliwe uwagi "nie udalo
      jej sie w Stanach i musiala wrocic"
      Juz teraz rozmawiajac z ludzmi w Polsce przez Internet i widzac sie przez Web
      kamere, spotykaja mnie uwagi, ze mowie w dziwny, staroswiecki sposob, ze nie
      mam modnej fryzury, ze nie ubieram sie dosc sexy i modnie.
      • iberia.pl Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 19:43
        36mayfair napisał:

        > Znajomi jezdzacy ze Stanow do Polski radza, zebym sie w ogole nie przyznawala
        > skad przyjechalam, bo spotkam sie z niezyczliwoscia i probami wyludzenia ode
        > mnie pieniedzy przez urzednikow, lekarzy, dentystow.

        chyba lekka przesada...

        > Jesli zostalabym w Polsce na stale, to spotkaja mnie zlosliwe uwagi "nie
        udalo jej sie w Stanach i musiala wrocic"

        bzdura, powodow powrotu moze byc X, naprawde takie znaczenie ma dla Ciebie co
        ludzie powiedza?

        > Juz teraz rozmawiajac z ludzmi w Polsce przez Internet i widzac sie przez Web
        > kamere, spotykaja mnie uwagi, ze mowie w dziwny, staroswiecki sposob,

        no skoro nie masz kontaktu z rodakami z Polski to nic dziwnego, ale nie
        przejmuj sie tym.

        >ze nie mam modnej fryzury,

        ja tez nie zyje :-)

        > ze nie ubieram sie dosc sexy i modnie.

        oj chyba przesadzasz, chodzisz w tym co TOBIE pasuje a nie reszcie.
        Uszy do gory, nie taka Polska zla jak ja maluja.
        • owocoskala Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 13:32
          Wychodzi na to ze Polska to jakis strasznie drogi i super nowoczesny i modny
          kraj. Fajnie :) To my jedziemy do Stanów żeby zabłysnąć :)
      • maialina1 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 20:42
        Dziwnych masz znajomych.
        Albo tez mieszkaja w Stanach od lat i tyle wiedza o Polsce co i ty.
        Powiedz moze do jakiego miasta sie wybierasz i bedziemy dalej rozmawiac.
        Ja sie wypowiadam jako warszawianka, i zapewniam cie ze nikt tu nie
        szepcze "nie udalo jej sie, to wraca". Wyjazdy zagranicę i powroty są tu czymś
        zupelnie normalnym i nikt nie bedzie patrzyl na ciebie jak na eksponat tylko
        dlatego ze mieszkalas w ameryce.
        Bilet na tramwaj / autobus kosztuje w granicach 1.20 - 1.50
        • konrado80 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 21:12
          maialina1 napisał:


          > Bilet na tramwaj / autobus kosztuje w granicach 1.20 - 1.50
          tyle to raczej ulgowy, a normalny jak dla niej kosztuje 2.40
          • maialina1 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 21:16
            Aha, tak, sorki ;)
      • info-tw Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 21:06
        "bo spotkam sie z niezyczliwoscia i probami wyludzenia ode
        > mnie pieniedzy przez urzednikow, lekarzy, dentystow."
        A to moze sie zdarzyc. Musisz sie zorientowac co ile kosztuje i uwazac. Mnie
        ostatnio naciagneli w warsztacie samochodowym, a i na Urzad Skarbowy uwazaj.
        Chcieliby czesto cos co im sie nie nalezy.
    • ten.typ.tak.ma Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 21:03
      Najważniejsza rada to słuchać rady powalonych ludzi na forum. Potem dopiero
      jechać. Jak przyjedziesz i poczujesz znajomy smród nieumytych ludzi, chamstwo na
      ulicach, oraz rozpoznasz obecnych również w USA nadętych niewykształconych
      dorobkiewiczów, poczujesz się jak w domu.
    • raptulus Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 04.03.07, 21:08
      Ciekawy watek i lekko przerazajace co Polonusi w Stanach wiedza o Polsce.
      Ceny sa normalne. To za komuny były nie normalne bo sprzedawało sie dolary na
      czarnym rynku.
      Przyjedziesz tu i spotkasz swoją rodzine, znajomych. W zalezności od srodowiska
      i od tego jak sie odnalezli w nowej rzeczywistosci tak beda relacjonowali
      zmiany jakie zaszly w Polsce i tak beda komentowali Twoj powrot.
      Polska jest normalnym kapitalistycznym krajem i zyje sie tu normalnie, a wiele
      osob jezdzacych samochodami nie wie ile kosztuje bilet i jak go skasowac.
      • lenka2001 dasz radę n/t ;) 05.03.07, 01:52
        ale przygotuj się na mały szok;) Pewex już nie istnieje, towarów w sklepach
        pełne półki:)
        Będzie dobrze:)
        • polla4 Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 01:55
          Ostał się jakis w zgorzelcu :)
          www.pewex.zgorzelec.info/
          • lenka2001 Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 01:58
            Nono:)
            To się dowiedziałam, w mojej świadomości upadł symbol- jak mi się wydawało, PRL;)
            dzięki za info:)

            P. S Może autorka wątku jedzie do Zgorzelca??:)
            • polla4 Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 01:58
              :))
            • uyu Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 02:48
              Przygotuj sie na duze zmiany. Ja wrocilam czasowo do Polski po dwudziestu
              trzech latach poza krajem. Pomimo tego, ze czesto bywalam w kraju sluzbowo
              uwazam, ze kraj widziany z okien hotelu i samochodu to nie to samo co realne
              zycie.
              Jestem tu od wrzesnia ubieglego roku i bez cienia zlosliwosci opisze tobie to
              co widze i odczuwam.

              - Przygotuj sie na komentarz "ty to masz dobrze".

              - samochod - Kup jak najbardziej skromny, zeby nikomu zal nie sciskal. Tak
              zrobilam i nie zaluje choc niektorzy patrza na nas z politowaniem jak na
              nieudacznikow - taki maly samochod.

              Urzedy - do tej pory trafialam tylko i wylacznie na bardzo milych urzednikow.
              Niestety, czesto nie mogacych wykonywac swej pracy jak nalezy z powodu barku
              lub zmiany odpowiednich przepisow.
              Przy przerejestrowaniu samochodu musze udowodnic, ze wymeldowalismy sie we
              Francji. Problem w tym, ze we Francji nie ma zadnego zameldowania. Paranoja!

              obywatel - Od nowa przyzwyczaj sie do tego, ze obywatel jest z gory uwazany za
              potencjalnego oszusta i kretacza. Niech tobie wywieja z glowy deklaracje
              poswiadczane honorem i inne takie. Tu sie udowadnia lub nici ze sprawy.

              mieszkanie - Jesli bedziesz zmuszona je wynajac, to z zameldowaniem stalym!
              Inaczej czeka cie droga przez meke. Bez zameldowania nie ma telefonu, internetu
              i wielu innych rzeczy. Spisuj umowe o wynajem. Na szczescie mam podwojne
              obywatelstwo i dali mi w koncu pesel.
              Przy okazji nie licz na prawidlowa prace konsulatu czy ambasady. Dopiero
              niedawno dowiedzialam sie, ze po ponad dwudziestu latach malzenstwa jestem
              wciaz stanu wolnego. Dzieki zyczliwosci i kompetencji pan z USC tylko trzy dni
              odkrecania sprawy. Choc wyrobilam trzy paszporty konsularne, konsulat nigdy nie
              dostarczyl stosownych dokumentow do pl.

              zdrowie - Zwroc uwage na to czy istnieje konwencja miedzy twoim
              ubezpieczycielem a NFZ.

              polszczyzna - ja tez dzisiejszej nie rozumiem. Dziwne, bo w koncu skonczylam
              filologie polska. Jesli chcesz uniknac glebokiej frustracji nie ogladaj
              telewizji. Dziennikarze mowia gorzej od przedszkolakow. Politycy gorzej od
              dzieci ze zlobka. (Dzieci wybaczcie mi porownanie. Nie chce was obrazac, ale
              trudno o inny przyklad. Trudno jest wylowic zdanie z podmiotem, orzeczeniem i
              prawidlowo odmienionymi dopelnieniami.

              nieuczciwosc i lapowkarstwo - wsrod spoleczenstwa jest tego o wiele mniej niz
              na jego wyzynach. Tak mi sie wydaje albo mam szczescie i trafiam na samych
              uczciwych ludzi. Mimo tego nie mow od razu skad jestes. Jesli myslisz po
              angielsku staraj sie, zeby akcent i nawyki jezykowe cie nie zdradzily. Mnie
              zdradza czasami R, przesuniety akcent i odruchowe merci i excuse-moi.

              - uzywaj trzech portfeli. Jeden na dokumenty, drugi na wieksza gotowke i
              portmonetke ze stowa czy dwoma. Taka suma mozna sie juz opedzic. Wiem o czym
              mowie, bo napadnieto nas w srodku miasta celem ukradzenia aparatu
              fotograficznego i komorki. Aparatu nie dostali. Po gebie aparatem - tak.
              Final - musialam kupic nowe, bo i tak sie potlukly.

              moda - dla mnie zbyt krzykliwa i niedyskretna. Obfite panie w obcislych
              bluzeczkach à la parowka, straszliwa moda na buty "nos Pinokia". Nosze 36 a i
              tak nie odwazylabym sie. Wiekszosc kobiet wyglada jakby miala na ugietych w
              kolanach nogach kajaki, bo nie umieja chodzic na szpilce. Fryzury obowiazkowo z
              pasemkami i asymetryczna grzywka. Rezultat jest taki, ze czujesz sie jak w
              Chinach za czasow Mao Tse Tunga.
              Dlatego wykorzystalam moj niedawny wyjazd, zeby uzupelnic garderobe poza
              krajem.

              Na sam koniec musze stwierdzic, ze nie jest zle i mozna sie przyzwyczaic :))
              • konrado80 Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 03:37
                nie rozumiem z tym samochodem, wychodzi na to ze na dobry samochod stac tylko
                tych co pracuja za granica wiele lat, a ci co mieszkaja od zawsze w kraju,
                jezdza tylko takimi srednimi, przez co jakbys kupila sobie jakis lepszy, to juz
                by wszyscy zazdroscili
                to sa bzdury i nic po za tym, kup taki jakim chcesz jezdzic
                sama widzisz jak kupilas maly pewnie jakiejs sredniej klasy samochod i teraz co
                ludzie mowia, powodzenia z takim mysleniem
                • uyu Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 11:06
                  konrado80,
                  Nic sie nie bierze z niczego. Jesli dokonalam takiego a nie innego wyboru, to
                  mialam ku temu podstawy. We Francji caly czas prywatnie jezdzilam malymi
                  samochodami takimi jak Corsa, Agila, Clio, bo nie widzialam zadnego sesnu w
                  tym, zeby kupowac wielki samochod tylko po to, zeby nim pojechac na zakupy.
                  Za to do Polski jezdzilam duzymi sluzbowymi i wiele razy zwrocono mi uwage
                  (szczegolnie policja), ze mam uwazac, bo gina.
                  Jesli moje zycie ma sie sprowadzic do cieciowania przy samochodzie to wole
                  mniejszy. Tym bardziej, ze polakom tez juz mija i zaczeli kupowac mniejsze,
                  latwiejsze do zaparkowania i oszczedniejsze samochody.
                  To co mowia inni na temat mojego stanu majatkowego w zaden sposob mnie nie
                  dotyka i nie interesuje, raczej smieszy, bo w moim przypadku samochod jest
                  sposobem na przemieszczanie sie w przestrzeni a nie wykladnikiem statusu
                  spolecznego. I nie wmawiaj nikomu, ze nie spotkales sie z tego rodzaju
                  podejsciem.
              • walutka Re: dasz radę n/t ;) 05.03.07, 09:59
                Ja się zgodzę,że w urzędach nie ma co liczyć zbytnio na normalność i godne
                potraktowanie interesanta.
    • konrado80 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 05.03.07, 03:54
      nie wiem kto Tobie takich glupot nagadal, ale nie wierz w to
      po pierwsze, jak przyjedziesz, to uwazac musisz wszedzie, nie tylko u nas w
      kraju sa zlodzieje, a niby po co masz sie chwalic wszedzie gdzie mieszkalas
      przez ostatnie lata?
      po drugie, ceny za komunikacje, czy ceny mieszkan masz na stronach internetowych
      po trzecie, nawet jezeli ktos bedzie cos pieprzyl, to go olej, bo on tylko
      Tobie zazdrosci ze mieszkalas za granica, takim kims nie warto sie przejmowac
      po czwarte, ubierac ubierasz sie dla siebie a nie dla ludzi
      Powodzenia
      • stella.polaris25 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 05.03.07, 04:51
        ...dokladnie konrado:))
    • zwykladziewczyna5 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 05.03.07, 05:41
      Nie wracaj do Polski na stale. Oszalalas? Zreszta po paru dniach pobytu w
      ojczyznie na pewno nie bedziesz miala na to ochoty. Jesli Stany Ci obrzydly to
      Europa stoi otworem. Nikt, kto moze z Polski wyjechac, nie rezygnuje z tego.
      Ci, co zostaja nie maja wyboru, ale klamia, ze CHCA w Polsce mieszkac.
      • paolo30 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 09:05
        Hehehe - aż tak Ci źle jest/było w Polsce...???
        To że ktoś mówi, że chce mieszkać w Polsce to - muszę Cię zmartwic- przeważnie
        NIE jest kłamstwo. Wyjechać w dzisiejszych czasach jest tak łatwo , ze
        naprawdę, zadne kłamstwa potrzebne nie są. Świat jest teraz na wyciagnięcie
        ręki.
    • corgan1 a do jakiego miasta się wybierasz? 05.03.07, 06:49
      i w jakim zamierzasz pozostać?
    • avital84 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 05.03.07, 07:55
      Poradzisz sobie. Współczesna Polska tym się różni od tej, którą pamiętasz, że
      znacznie bardziej przypomina USA. Pomyśl...do Stanów wyjeżdżają Polacy
      kompletnie nie znający realiów i języka i radzą sobie. Ty też sobie poradziłaś
      na emigracji. Nie będziesz miała na pewno problemów z powrotem.
      Jedyny problem upatruję w tym, że być może zechcesz tu zostać.
      Bo Polska jest naprawdę pięknym krajem. Ja tam bynajmniej ją lubie, a nawet
      kocham.;)
      powodzenia
      • nenne haha brawo 05.03.07, 09:09
        "bynajmniej" w wypowiedzi powyżej wskazuje na to, że rzeczywiście Polacy coraz
        mniej rozumieją, co mówią :/
        • konrado80 Re: haha brawo 05.03.07, 09:53
          tos sie wypowiedziala
          ja obecnie przebywam za granica i mysle o powrocie do kraju i jakos wiem co
          mowie, wiec nie rozumiem dlaczego wszyscy musza miec zdanie takie jak Ty
          ktorego tak szczerze nawet nie przedstawilas...
          • raptulus Re: haha brawo 06.03.07, 02:07
            Dość powszechne używanie słowa "bynajmniej" w znaczeniu "przynamniej". O to
            chodziło.
            • avital84 Re: haha brawo 06.03.07, 02:12
              Niezmiernie przpepraszam. Wpadki zdarzają się nawet najlepszym;)
            • serendepity Re: haha brawo 06.03.07, 11:32
              Intryguje mnie od jakiegos czasu skad sie wzielo uzywanie tego slowa w zlym
              znaczeniu. Zauwazylam to juz pare lat temu.
              • malaika7 Re: haha brawo 08.03.07, 19:39
                Używanie tego słowa w błędnym znaczeniu uwarunkowane jest chęcią porozumienia
                się wyrafinowanym językiem, najprościej rzecz ujmując. A ma to związek z paroma
                innymi zjawiskami kulturowymi i językiem jako takim. Treść ostatnich zajęć z
                teorii kultury :)
    • lupus76 Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 10:08
      Przeczytaj sobie "Ubu króla" "Tango", "Rok 1984" i "Folwark zwierzęcy". To
      lepsze, niż jakikolwiek przewodnik po Najjaśniejszej RP :(
    • gossie Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 12:20
      doprawdy urzekla mnie twoja historia i wyobraznia..

      ja dla mnie to wkretka. troll najzwyczajniej!!!!
    • koala_tralalala Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 13:28
      Tak wrocilam do Polski z Francji jak Uyu.
      Jesli wracasz do duzego miasta, to bez problemu znikniesz w tlumie, w malej
      miejscowosci pewno bedziesz atrakcja, wiec ludzie beda troche o tobie
      rozmawiali.

      Jesli bedziesz w Polsce przez pare miesiacy, to wszystko bedzie OK. W miare
      mozliwosci odwiedz Krakow, Warszawe, Wroclaw, Gdansk - bardzo wypieknialy.
      Bedzie Cie stac na dobre restauracje i przyzowite hotele, spotkasz sie z
      rodzina, itp.

      Nie boj sie, ze bedziesz z innej planety. :) Wczoraj bylam w KFC, a ze bylwam
      tam raz na piec lat, mialam klopot z zamowieniem (nic nie bylo dla mnie
      oczywiste tak jak dla pani z obslugi), w koncu po prostu sie rozesmialam i
      powiedzialam: "wie pani, ja nie jestem stad, w KFC nie bywam, prosze mi
      wytlmaczyc..." Pani sie tez rozesmiala i dalej szlo gladko, nie dziwila sie, ze
      pytam o roznice miedzy tym a tamtym czy o to co znaczy "dobieranie za 5 zl"

      Jedyne co moze cie zdziwic, to fakt, ze wracasz do zupelnie innego kraju niz
      ten, z ktorego wyjechalas. Bardzo zmienily sie relacje miedzyludzkie. Zwlaszcza
      w duzych miastach. Ludzie walcza o byt i zarowno w pracy jak i wsrod sasiadow
      nie ma juz takich cieplych relacji jak w PRL-u.

      Gdybys byla na dluzsza mete, to mysle, ze trudno Ci bedzie powrocic do
      polskiego smutactwa i braku usmiechu. Amerykanie i Polacy roznia sie pod tym
      wzgledem jak upalny dzien i ciemna noc ;)

      Zgadzam sie, z Uyu, ze charakterystyczna dla PL jest ciagla nieufnosc ludzi i
      urzedow. W Polsce oswiadczenie obywatela "pod honorem" czy tez "honorowe" to
      pelna abstrakcja. Poza tym spotkasz sie z codziennymi mniejszymi i wiekszymi
      oszustwami (np. pani na kasie, ktora sie "myli" i placisz za dwie rzeczy choc
      kupilas jedna, przeterminowane produkty ze zmieniona data przydatnosci, itp.).
      Spotkasz sie tez z lapowkarstwem i korupcja. Ta ostatnia da ci sie we znaki jak
      bedziesz chciala cos zalatwic lub zachorujesz i bedzie ci potrzebna powazne
      leczenie. Tu jest to traktowane jak norma...

      Mnie po Francji bardzo tez przeszkadza niska jakosc jedzenia. Tzn. nie mozna w
      sklepie kupic kurczakow z biologicznej hodowli, jajek dobrej jakosci, naprawde
      dobrej wedliny, jagnieciny, itp. Ryby morskie wystepuja tylko w sladowych
      ilosciach bardzo zlej jakosci (sledzie, hodowlany losos). Fatalne sa sery,
      wiele z nich to wyroby seropodobne, niejadalne. Paradoksalnie Polacy sa
      gleboko przekonani, ze jedzenie jest swietne. Brakuje polproduktow, wszystko
      przygtowuje sie od zera. Jednak mysle, ze po Stanach moze Ci tylko brakowac
      polproduktow, ktore pozwalaja szybko przygotowac posilek.

      Rzeczywiscie, jesli wygladasz jak typowa Amerykanka, mozesz sie troche
      wyrozniac wygladem. Mam wrazenie, ze przecietni Amerykanie maja w nosie mode i
      chodza w tym co lubia. W Polsce mlode kobiety bezkrytycznie holuduja modzie. Co
      prawda nie zawsze starcza im pieniedzy, dlatego sporo nosi jeszcze wymienione
      buty z czubami.

      Poza tym, nastaw sie na to, ze Polska to... jest drogi kraj. Za ubrania
      przyzwoitej jakosci zaplacisz wiecej (duzo wiecej) niz w Stanach. Ten sam
      sweter jakiejs marki, kosmetyki, perfumy, itp. sa w Polsce drozsze nawet o 30%
      niz na Zachodzie. Tanie sa chinskie ciuchy w supermarketach i na bazarach, po
      drugim paniu wygladaja jakbys je miala od dziesieciu lat.

      Ale te minusy dadza ci sie we znaki tylko jesli bedziesz musiala wrocic na
      zawsze. Przez pare miesiecy nie odczujesz zbyt mocno niedogodnosci. Zwiedzaj
      nowa Polske i ciesz sie, ze masz okazje to wszystko zobaczyc. Powodzenia!
      • no.ico Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 15:09
        NIe mozna porownac Francji ze Stanami. Ci, ktorych znam i ktorzy w Stanach
        spedzili kilka lat tesknia i nie potrafia sie w POlsce znalezc. Przyjezdzali do
        Polski z decyzja o powrocie na stale, a czesc postanowienie zlamala i jednak
        zdecydowala sie na powtorny wyjazd.
        Dlaczego? To nie chodzi o waskie drogi, czy male samochody. To o mentalnosc
        spoleczenstwa idzie. I w tej kwestii chyba jest gorzej niz 20 lat temu.
        Przepasc mentalna poglebila sie,tak mysle.
        • laher Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 06.03.07, 22:19
          Kobiet w polsce podazaja za moda?! modnie ubrana osoba na ulicach warszawy
          wywolalaby wiele zamieszania. Hello!! to nie Nowy York, jeszcze nie. Jak na
          razie wszyscy chodza ubrani tak samo, modne jest to co nosi wiekszosc, wszelka
          innowacyjnosc w ubiorze jest postrzegana jako 'idiotyzm'.
        • koala_tralalala Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 08.03.07, 14:22
          To ty, No.ico, uwazasz, ze nie mozna porownywac Francji do Stanow, wiec nie
          narzucaj mi swojej opinii. Za to chetnie poczytam o przepasci mentalnej miedzy
          PL a USA.
    • 36mayfair Juz w Polsce 08.03.07, 18:50
      Dziekuje za wszystkie rady. Nie chce nikogo obrazic, wiec nie bede krytykowac
      kraju, z ktorego i ja pochodze.
      Wykupilam bilet w obie strony, nie spalilam za soba mostow, musze tu pomieszkac
      pare tygodni, ale nie sadze zebym zostala na zawsze.
      Okazalo sie, ze wszyscy znajomi, ktorzy wyjechali ze Stanow z zamiarem powrotu
      do Polski wyjechali do Europy Zachodniej. Moze i ja to zrobie, moze po prostu
      wroce do kraju, ktory jest mi najbardziej znajomy, czyli USA.
      Pozdrawiam.
      • zwykladziewczyna5 Re: Juz w Polsce 08.03.07, 18:56
        Nie zostaniesz w Polsce. To jest kraj gdzie rzadzi Kosciol, gdzie mieszkaja
        ludzie, ktorzy nie znaja jezykow obcych i ktorzy nie potrafia przystosowac sie
        do innej rzeczywistosci. Nie Katolik, otwarty na inne kultury, zdolny, znajacy
        jezyki nie bedzie Z WYBORU mieszkal w Polsce. Pozwiedzaj Polske i nie zostawaj
        tu na zawsze, bedziesz tego zalowac.
      • mortycjan Re: Juz w Polsce 08.03.07, 20:28
        Jeżeli mogę coś wtrącić to ja osobiście uważam że w Polsce można dobrze żyć, ale
        wymaga to znajomości środowiska w którym przychodzi nam działać i umiejętności
        wykorzystania go do własnych celów. Przyjechać tak sobie i szukać pracy - nie
        polecam.
    • skane Re: Przerazenie powrotem do Polski po wielu latac 09.03.07, 01:12
      36mayfair napisał:

      > Od dawna mieszkam w USA. Nie bylam dawno w Polsce, musze przyjechac na pare
      > tygodni, miesiecy, moze na zawsze (ale mam nadzieje, ze to nie bedzie
      > konieczne).
      > Jestem przerazona, bo nie byla w Polsce od kilkunastu lat. Boje sie, ze nie
      > odnajde sie w nowej rzeczywistosci. Macie jakies rady?
      > Nawet nie wiem, ile kosztuja bilety na tramwaj, czy autobus. Nie wiem tylu
      > rzeczy zwiazanych z codziennym zyciem. Bede sie czula jak cudzoziemiec z ta
      > roznica, ze mowie po polsku.

      Nie radze tego Tobie.Ja jak przyjezdzam na wakacje to biore ze soba srodki
      uspakajajace a po powrocie musze wziasc nowy urlop zeby odpoczac
    • saksalainen Tu znajdziesz wszystkie potrzebne informacje 09.03.07, 03:38
      nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka