Gość: mariola
IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl
25.11.01, 14:31
Jestem młodą kobietą. Mam kochającego męża i dwójkę dzieci. Wszyscy nasi
znajomi są kochającymi się małżeństwami i mają dwójkę dzieci. Nigdy nie
zdradziłam męża ani on mnie, bo to perwersja. Uprawiam seks z mężem regularnie,
bo tak trzeba. Nigdy nie uprawiałam seksu oralnego, bo to perwersja. Jestem
feministką, bo każda szanująca się kobieta powinna być feministką. Mój mąż goli
się pod pachami i na klatce, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Ja też golę się
tam gdzie on, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Wszyscy nasi znajomi golą się
pod pachami i na klatce i na nogach, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Żadne z
naszych znajomych nie zdradziło męża ani żony, żadne nie uprawia seksu
oralnego, żadne nie poszło do łóżka z nowo poznaną osobą, żadne nie ma marzeń
erotycznych, bo partner całkowicie je zaspokaja. Wszystkie moje znajome są
feministkami.
Tak według postów na forum „kobieta” wygląda normalność. A gdzie tutaj widać
człowieka?