Dodaj do ulubionych

normalność

IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 25.11.01, 14:31
Jestem młodą kobietą. Mam kochającego męża i dwójkę dzieci. Wszyscy nasi
znajomi są kochającymi się małżeństwami i mają dwójkę dzieci. Nigdy nie
zdradziłam męża ani on mnie, bo to perwersja. Uprawiam seks z mężem regularnie,
bo tak trzeba. Nigdy nie uprawiałam seksu oralnego, bo to perwersja. Jestem
feministką, bo każda szanująca się kobieta powinna być feministką. Mój mąż goli
się pod pachami i na klatce, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Ja też golę się
tam gdzie on, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Wszyscy nasi znajomi golą się
pod pachami i na klatce i na nogach, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Żadne z
naszych znajomych nie zdradziło męża ani żony, żadne nie uprawia seksu
oralnego, żadne nie poszło do łóżka z nowo poznaną osobą, żadne nie ma marzeń
erotycznych, bo partner całkowicie je zaspokaja. Wszystkie moje znajome są
feministkami.

Tak według postów na forum „kobieta” wygląda normalność. A gdzie tutaj widać
człowieka?
Obserwuj wątek
    • Gość: ziutek Re: normalność IP: *.kedzierzyn.sdi.tpnet.pl 25.11.01, 15:06
      Ironizując tak dalej to można by napisać cos na temat poglądów społeczno-politycznych takich "normalnych"
      osób. Choć nie, bo Tejkowski zacierał by ręce.
      Dzięki Bogu nie ma czegos takiego co można jednoznacznie okreslić jako normalnosć. Jest raczej norma zależna
      od czasu, miejsca, okolicznosci i srodowiska. Cos co było normą wczoraj dzis już nią być nie musi. Własnie
      dlatego nasze życie jest tak bardzo ekscytujące, bo nieprzewidywalne.
      Gdybym wiedział na 100% że w jutrzejszy poniedziałek będzie tylko rutyna i nic nowego się nie wydarzy to życie
      straci dla mnie sens. Nowe sytuacje , nowe kłopoty powodują, że patrzę z większym dystansem na otaczający
      swiat. Czas nieubłaganie upływa, a nam pozostaje go coraz mniej.
    • lizamale Re: normalność 25.11.01, 15:31
      Chyba za bardzo uogolnilas ten portret.
      Pzdr:)
      • Gość: Julka Re: normalność IP: 217.8.161.* 25.11.01, 15:43
        Jestem na forum dość często i absolutnie nie mogę się z tobą zgodzić. Nie odniosłam takiego
        wrażenia, wręcz odwrotnie, uważam że jest tu sporo osób otwartych na nowe doznania i
        umiejących korzystać z życia. myślę, że może ty albo wszystko już przeżyłaś i świat cię nudzi,
        albo masz za wysokie wymagania.
    • Gość: Ptasia Re: normalność IP: 212.76.35.* 25.11.01, 17:07
      Po pierwsze, zgadzam się z Ziutkiem: "trochę" uogólniłaś, nie do końca widzę
      uzasadnienie. Nawet jest parę wątków na stronie głównej forum kobieta, które
      przeczą twoim słowom - zdrada np. Co do dzieci, polecam wątek pt. "czy kobieta
      musi być matką" czy jakoś tak, a eksperymenty seksualne przewijają się chyba na
      okrągło (o ile można nazwać seks oralny eksperymentem). Jest to też obraz
      wewnętrznie sprzeczny.
      A poza tym: czy to taka zła normalność? Uważasz, że zdrada jest bardziej
      normalna? Dla mnie nie. Nic nie mówiąc o depilacji... :-)
      Mam wrażenie, że musiałaś śledzić wypowiedzi dosyć wybiórczo.
    • frugo3 Re: normalność 25.11.01, 17:16
      Czy "normalna " kobieta goli się na klatce bo tak jest higienicznie i zdrowo?,
      twój mąż tez nie powinien tego robic po 3 dniach przypomina zaapewne
      ściernisko - ty to potrzebujesz podniet och!
      • Gość: Ptasia Re: normalność - do Frugo IP: 212.76.35.* 25.11.01, 17:21
        Jeśli z tą depilacją to do mnie, to chodziło mi raczej o kobiety, i może
        niekoniecznie na klatce piersiowej, chyba, że jakaś mutacja mnie ominęła :-)
        • wredna_asia Re: normalność - do mariolii 25.11.01, 19:29
          Przesadzasz sloneczko. I jaki w ogole cel ma Twoj post? Prosze wysunac
          zgrabniejsza teze gdy nastepnym razem dorwiesz komputera.

          Przy okazji dodam, ze feminstka Wredna nie posiada dwojki dzieci, a oral sex
          jej sie zdarzylo uprawiac. Zadowolona teraz?
    • Gość: Eva Re: normalność IP: *.talnet.pl 26.11.01, 09:44
      Gość portalu: mariola napisał(a):

      > Jestem młodą kobietą. Mam kochającego męża i dwójkę dzieci. Wszyscy nasi
      > znajomi są kochającymi się małżeństwami i mają dwójkę dzieci. Nigdy nie
      > zdradziłam męża ani on mnie, bo to perwersja. Uprawiam seks z mężem regularnie,
      >
      > bo tak trzeba. Nigdy nie uprawiałam seksu oralnego, bo to perwersja. Jestem
      > feministką, bo każda szanująca się kobieta powinna być feministką. Mój mąż goli
      >
      > się pod pachami i na klatce, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Ja też golę się
      >
      > tam gdzie on, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Wszyscy nasi znajomi golą się
      > pod pachami i na klatce i na nogach, bo tak jest higienicznie i zdrowo. Żadne z
      >
      > naszych znajomych nie zdradziło męża ani żony, żadne nie uprawia seksu
      > oralnego, żadne nie poszło do łóżka z nowo poznaną osobą, żadne nie ma marzeń
      > erotycznych, bo partner całkowicie je zaspokaja. Wszystkie moje znajome są
      > feministkami.
      >
      > Tak według postów na forum „kobieta” wygląda normalność. A gdzie tu
      > taj widać
      > człowieka?

      To mi trąca jednym facetem z tego Forum.
      Eva

      • Gość: Michal Re: Eva IP: 213.241.35.* 26.11.01, 10:26
        Ech ... Eva ty zawsze podejżliwa
        • Gość: Eva Re: Michał IP: *.talnet.pl 26.11.01, 10:31
          Michałku, "podejżliwa" czy "podejrzliwa"?
          • Gość: Michal Re: Eva IP: 213.241.35.* 26.11.01, 11:40

            Oczywiście masz racje przepraszam ale chyba j polskiego idealnie nigdy się nie
            nauczę moja nauczycielka jest czasem załamana ale gramatyka polska wydaje mi sie
            bardziej somplikowana im bardziej w nia wchodzę
            • Gość: Eva Re: Do M IP: *.talnet.pl 26.11.01, 12:09
              Z tą gramatyką, to tak, jak z kobietą, święta prawda (mam na myśli to
              wchodzenie w nią). Jesteś młodziutki to wybaczam.
              Pzdr.
              • Gość: Michal Re: Do Evy IP: 213.241.35.* 26.11.01, 12:36

                Zgadza sie jeżeli chodzi o gramatykę ale z wiekiem nie chce Cię przerażać
                traktuje to jako "komplement" przyjmuję
      • Gość: mariola Re: normalność IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 13:43
        Dorwałam się ponownie do komputera i odpowiadam Ci, droga Wredna, że widocznie
        nie jesteś normalna…według absolutnie subiektywnej definicji, stworzonej na mój
        własny użytek po kompilacji wniosków z niektórych postów.
        Mój mąż rzecz jasna nie goli się nigdzie, gdyż go nie posiadam, ponieważ ja wg
        własnej definicji również nie jestem osobą normalną- nie mam dzieci, nie mam
        męża, nie jestem feministką i uprawiam seks oralny.
        A cel mój post miał taki- zastanownie się, czy w ogóle istnieje coś takiego jak
        normalność i czym ona jest? Niestety mam wrażenie, że jedyną osobą, która
        pojęła, o co tu chodzi, był Ziutek, natomiast cała reszta przyjęła ten post
        jako osobisty atak nikomu nieznanej Marioli (lub Mariola wg pani Evy) na ich
        prawo do uważania, co im się żywnie podoba i krytykowania innych tak, jak im
        się podoba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka