ostryga81
22.03.07, 00:11
Moja wspollokatorka z ktora mieszkam 2 tydzien wyjechala na pare dni.
Zostawila koledze klucze i powiedziala, ze moze przenocowac 1 noc.
Ja kolesia wczesniej nie znalam i raczej dodatkowo nie nadajemy na tej samej fali.
I dnia umowilismy sie ze o 9 jemy sniadanie. ok, wszystko ja kupilam i
przygotowalam.
II dnia koles wstaje o 14 i dziwi sie, ze sniadania nie ma.
Dzis gotowal sobie obiad z naszych produktow i mnie nawet nie zaprosil.
Cholera ale kumpel! Zadzi sie juz jak u siebie...
Czekam kiedy pojedzie :)
Ja wole dalej singlowac a moze ktos "nie chce byc dluzej sam" chetnie mu podam
wasz adres :)