ewa_maj1
03.04.07, 08:56
Mam problem, który mnie gnębi już od jakiegoś czasu. Jestem 8 lat po ślubie
mam 6-letnią córkę i tera 5 miesięczną.Mężowi wierzyłam bezgranicznie, ale jak
byłam w 7 miesiącu ciąży przeczytałam smsy, które do niego przyszły. Jego
treść" Tak bardzo chciałbym przytulić się do Ciebie, ale wiem, że nie mogę,
wiec śpij spokojnie", kolejny "Tak brakuje mi Twoich rączek, które sprawiają
mi tyle przyjemności". On jej pisał "Połóż sie już spać, bo spuchną Ci Twoje
śliczne oczka". Zrobiłam mężowi awanturę, ale on twierdził, ze to tylko głupie
żarty z koleżanką z pracy. Kocha mnie i nigdy, by nie zdradził, że dopiero
teraz zrozumiał jak to może z boku wyglądać, dlatego już się to nie powtórzy.
Faktycznie już nie smsuje i nie jest z nią na jednej zmianie. Twierdzi, że
zależy mu na rodzinie, a tamto to głupota, której żałuje, ale ja mu już nie
wierzę. Poradzcie, co o tym myślicie i co powinnam robić.