03.11.07, 22:13
witam. piszę w sprawie mojej cioci.otóż jej mężowi zaczęło padać na
mózg, awanturuje się,znęca psychicznie nad nią, krzyczy na dzieci,
straszy je, rzuca przedmiotami, bije wazony,łamie krzesła, jakiś
czas temu nawet zamierzał się na ciocię nożem. wczoraj w nocy,
szarpał ją, poniewierał. moje pytanie, to co robić w takiej sytuacji
by usunąć go z mieszkania? co zrobić,jeśli brak dowodów, jeśli bije
bez śladów? ciocia w czasie tych awantur boi sie dzwonić na policję,
bo mąż jest naprawde nieobliczalny.błagam,pomocy.
Obserwuj wątek
    • smooczek Re: co robić 03.11.07, 22:21
      W czasie awantury niech powie, że zadzwoni na policję, jeżeli się
      nie uspokoi. Albo niech poprosi, żeby ktos inny zadzwonił. I niech
      to ZROBI. Nie powstrzyma się przemocy strachem
      • lced Re: co robić 03.11.07, 22:24
        straszenie policja nie działa, tylko jeszcze bardziej rozjusza. ona
        sie po prostu boi dzwonic w tym czasie na policje, zeby czasem nie
        zrobil jej albo dzieciakom krzywdy ze wscieklosci.
        • smooczek Re: co robić 03.11.07, 23:28
          Nie jestem fachowcem, ale tak na mój rozum, to i tak Twoja ciocia
          nie ma żadnego wpływu na to, czy ten chory facet jej nie zaatakuje.
          Przecież wzywając policję ma przynajmniej jakąś szansę na zmianę tej
          potwornej sytuacji. To oczywiste, że się boi, po to jest
          prześladowana, żeby się bała. Psycholowi jest ten jej strach
          potrzebny do satysfakcji. Dlatego straszenie nie działa, bo nie jest
          wykonywane. A jest trzeźwy awanturując się??
          Poradź żeby skorzystała z pomocy psychologicznej, wygooglaj sobie
          www.niebieskalinia.pl
    • pawel.drozdziak Re: co robić 07.11.07, 16:37
      Witam,

      Mysle, ze sytuacja ktora Pani opisuje moze byc bardzo trudna dla
      wszystkich czlonkow rodziny. Jesli Pani szuka mozliwosci pomocy, to
      znaczy, ze sytuacja cioci nie jest jeszcze calkiem beznadziejna, bo
      wciaz ma ona jakies wsparcie ze strony rodziny.
      Trudno zaproponowac tu cos jej samej, poniewaz nie jest obecna na
      forum, moge jednak zaproponowac kilka rzeczy Pani.

      Moze Pani:
      1. podac cioci adres tego forum z informacja o nim
      2. podac adres strony www.przemocdomowa.pl i odnosnik do
      dzialu pt. Gdzie szukac pomocy w Polsce
      3. okazac zrozumienie dla jej obaw i wahan. Ktos kto pozostaje w
      relacji z osoba stosujaca przemoc jest najczesciej bardzo silnie
      uwiklany w swoj problem i zdroworozsadkowe stawianie sprawy na
      zasadzie "przeciez ona moze zrobic to i to" nie zdaje tu egzaminu.
      Trzeba rozumiec, ze ta osoba moze byc zastraszona, moze miec
      niepelne rozpoznanie sytuacji na skutek hustawki emocjonalnej i
      zastraszania ze strony sprawcy, moze byc uzalezniona uczuciowo od
      niego i moze miec wiele obaw zwiazanych z zyciem samodzielnym. Tym
      bardziej, ze sprawca dba bardzo o zanizanie samooceny ofiary i
      ksztaltuje w niej przekonanie, ze nie moze funkcjonowac inaczej niz
      w zaleznosci od niego. Prosze wspierac ciotke w przekonaniu o tym,
      ze jest krzywdzona i ze to, co sprawca robi jest karalne i naganne,
      oraz w przekonaniu o tym, ze ma ona prawo do bezpieczenstwa i do
      poszukiwania dla siebie pomocy. Prawdopodobnie sama Pani nie bedzie
      w stanie skutecznie jej pomoc. Nalezy namawiac ciocie na udanie sie
      do specjalistow, ktorzy przemoca zajmuja sie profesjonalnie. Ich
      adresy znajdzie Pani na stronach o ktorych wyzej wspomnialem.
      Ponadto jako czlonek rodziny na pewno ma Pani prawo jasno
      zakomunikowac sprawcy, ze niepokoi Pania sytuacja ktora Pani
      obserwuje i ze sie Pani na to nie godzi. Moze Pani takze
      poinformowac sprawce, ze to co on robi jest karalne i ze jesli nic
      sie nie zmieni moze on zostac oskarzony z artykulu 207 kodeksu
      karnego o znecaniu sie nad rodzina i skazany na kare od roku do lat
      pieciu. Moze tez Pani poinormowac go, ze na terenie calej Polski
      jest sporo miejsc, gdzie moze on uzyskac pomoc psychologiczna,
      ktora udzielona w pore pozwoli uniknac wiezienia w przyszlosci.
      Prowadze zajecia reedukacyjne dla mezczyzn zarowno juz osadzonych w
      wiezieniu, jak i tych, ktorzy przebywaja na wolnosci i zglosili sie
      po pomoc z wlasnej woli. Ci pierwsi zawsze zaluja, ze nie byli dosc
      zapobiegliwi, by zadbac o siebie tak, jak to zrobili ci drudzy.

      Na stronie Centrum Praw Kobiet www.cpk.org.pl znajduje sie
      dobry poradnik dla osob borykajacych sie w domu z problemem
      przemocy ze strony czlonka rodziny. Mozna go z tej strony sciagnac,
      wydrukowac i przekazac cioci do przeczytania.
      Sprawca poddaje ofiare swoistemu praniu mozgu. W efekcie czesto
      zachowanie ofiary jest zupelnie niezrozumiale dla otoczenia i
      wydaje sie irracjonalne. Zwiazek przemocowy przypomina pod wieloma
      wzgledami uwiklanie w kontakt z sekta. Dlatego generalnie proponuje
      udzielac jak najwiecej wsparcia i zrozumienia, takze dla leku jaki
      ciocia moze okazywac. Ale jednoczesnie trzeba bardzo jasno
      definiowac to co Pani widzi, tak, zeby ciocia miala inny punkt
      odniesienia niz tylko te interpretacje, ktora sam sprawca jej
      podaje. W szczegolnie trudnych przypadkach bez pomocy specjalisty z
      uwiklania moze nawet nie udac sie wydobyc. Zdarza sie, ze i z
      pomoca specjalistow takie uwiklanie trwa latami. Zdecydowanie
      nalezy uzbroic sie w cierpliwosc.
      • angels_dont_kill Re: co robić 11.11.07, 13:09
        Witam, sytuacja u mnie wygląda dosyć podobnie do opisanej, na niebieskiej linii
        dowiedzieliśmy się mniej więcej tego, co Pan napisał, ale mam pytanie jak
        sprawę załatwić w praktyce. Policja była już nie raz i nie dwa, dopóki nie ma
        zwłok to nie zrobią chyba nic. Chciałam założyć sprawę na komendzie,
        dowiedziałam się, że to i tak zaraz upadnie i dla sądu moje zeznania nie będą za
        dużo znaczyć. Wszyscy policjanci którzy przyjeżdżają odsyłali nas do
        dzielnicowego, dzielnicowy na komendę i tak się to kręci. Co trzeba zrobić, żeby
        działanie było skuteczne? Bardziej niż więzienie przydałoby się przymusowe
        badanie psychiatryczne, na niebieskiej linii powiedzieli nam, że wszystko
        wskazuje na chorobę psychiczną, ale zmusić do badania może tylko policja i tu
        wracamy do punktu wyjścia. Co robić?
        • pawel.drozdziak Re: co robić 12.11.07, 10:12
          Witam,

          > Bardziej niż więzienie przydałoby się przymusowe
          > badanie psychiatryczne, na niebieskiej linii powiedzieli nam, że
          wszystko
          > wskazuje na chorobę psychiczną, ale zmusić do badania może tylko
          policja i tu
          > wracamy do punktu wyjścia. Co robić?

          zaczalbym od pytania w jaki sposob przymusowe przebadanie
          psychiatryczne tego pana moze zmienic Pani sytuacje. Czy ma Pani
          jakies wyobrazenie na ten temat? No powiedzmy, ze policja
          przyjedzie, zapakuje pana w samochod, przewiezie do psychiatry,
          psychiatra go przebada i wypisze druczek z numerkiem ze spisu chorob
          psychicznych. Co dalej?
          • angels_dont_kill Re: co robić 12.11.07, 19:04
            Nie wiem, leczenie? Nie mam pojęcia, to była rada z niebieskiej linii, dlatego
            pytam na forum jak w praktyce się kończą takie sytuacje, bo takie życie za łatwe
            nie jest.
            • pawel.drozdziak Re: co robić 14.11.07, 09:33
              Podjecie leczenia jak najbardziej jest mozliwe, nie ma jednak
              mozliwosci zmuszenia kogos do niego. Terapia korekcyjno edukacyjna
              dla mezczyzn stosujacych przemoc jest dostepna dla tych, ktorzy
              zglaszaja sie dobrowolnie, na przyklad w Poradni Psychoterapii
              Przeciwdzialania Przemocy w Rodzinie przy Belgijskiej 4 w Warszawie,
              albo w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego. Tez w
              Warszawie. Jesli ten pan bylby zainteresowany terapia, na pewno moze
              ja znalezc. Jednak tak czy siak jest to jego rozwiazanie problemu.
              Pytanie, jakie jest Pani rozwiazanie, na wypadek, gdyby on swojego
              nie mial powodow ani checi szukac.
        • akacjax Re: co robić-w praktyce! 17.11.07, 19:35
          Osobiste bezpieczeństwo jest ważniejsze niż wszystko inne-w tym majątek.
          I z tego powodu należy-uciekać, odeseparować się od przemocowca, zadbać o siebie, nie o niego. Poszukać profesjonalnej pomocy psychologicznej dla siebie.

          Co do policji-jeżeli nie chcą przyjąć zgłoszenia o przemocy-czy to fizycznej, czy psychicznej-należy złożyć skargę do komendanta. Poza tym można udać się do prokuratury.
          Policja nie lubi tych dochodzeń, ofiary często wycofują zeznania-oczywiście ze strachu, z powodu tkwienia w zaklętym przemocowym cyklu, gdy pojawi się "miodowy miesiąc"...
          Warto zbierać dowody, nagrania, obdukcje, nawet warto do lekarza pierwszego kontaktu udać się po pobiciu. Warto mówić o tym bliskim, sąsiadom.
          Wiem, że to trudno-z tego powodu warto zadbać o siebie u specjalisty -psychologa od przemocy.
    • angels_dont_kill Re: co robić 24.12.07, 20:28
      U mnie dzisiaj standardowa awantura:/

      Życzę wam spokojnych Świąt.
      • pawel.drozdziak Re: co robić 25.12.07, 11:53
        W swieta to pewnie szczegolnie wyrazne. Pani pierwszy post jest z 11
        listopada. Mamy 25 grudnia. Zmienilo sie cos przez te poltora
        miesiaca?
        • angels_dont_kill Re: co robić 09.02.08, 23:08
          Nie
          • nome-ol-vides Re: co robić 09.02.08, 23:43
            Angels_dont_kill, twój nick powoduje, że myślę o tych wszystkich kobietach,
            które nie wytrzymały znęcania i w końcu zabiły swoich oprawców. Mam nadzieję, że
            to tylko moja bezpodstawna antycypacja.
          • pawel.drozdziak Re: co robić 15.02.08, 06:26
            >>Pani pierwszy post jest z 11
            >>listopada. Mamy 25 grudnia. Zmienilo sie cos przez te poltora
            >>miesiaca?

            > Nie

            zastanawiam sie, czy biorac pod uwage, ze i od tego postu wyzej
            uplynelo troche czasu (jest 15 lutego) mozna zalozyc, ze i za 3
            miesiace sytuacja bedzie identyczna. Co Pani o tym sądzi?

            • lced Re: co robić 18.03.08, 20:53
              witam.

              u nas sytuacja obróciła sie o 180 stopni. 30 grudnia ciocia uciekla
              z dzieciakami do nas,jej maz przyszedl do nas w srodku nocy, chwycił
              noż, i gdyby nie szybka reakcja mojej mamy i siostry, to ciotka
              chyba by juz była na cmentarzu komunalnym.na szczescie skonczylo sie
              tylko pociatymi rekami mamy, ale zagrozona była rowniez moja
              siostra , która on złapał w tym szale w pół i na oślep machał nozem.
              ciotka mieszkala u nas przeszło miesiac, nie chciała wrocic do
              mieszkania w ktorym on przebywa. w koncu facet sie wyniosł, ale nie
              wymeldował. w sadzie jest juz sprawa rozwodowa, polaczona z
              szeregiem innych spraw, min o eksmisje, alimenty, napaść z nożem...
              teraz ciotki na zmiane pilnuje moj ojciec i ciotki brat. oczywiscie
              matka jej męza chodzi po miescie i trąbi,ze to cioci kochankowie. to
              jakas chora sytuacja. adwokat powiedział, ze sprawa bedzie ciezka do
              wygrania, bo brak mocnych dowodów. jesteśmy czarnej myśli.
              jest jeszcze duzo rzeczy, o ktorych zapomnialam napisac z nerwow.

              pozdrawiam
              • pawel.drozdziak Re: co robić 19.03.08, 10:00
                Rozumiem, ze sprawca napadu z nozem zostal aresztowany..? Bo w innym
                miejscu pisze Pani ze on przebywa w jakims mieszkaniu. Zostal
                zwolniony z aresztu?
                • lced Re: co robić 19.03.08, 14:47
                  nie, jest na wolnosci. prokurator sitwierdzil,ze zbyt mala
                  szkodliwosc czynu.
              • pawel.drozdziak Re: co robić 19.03.08, 19:29
                Jesli mama miala pociete rece, nalezalo zrobic obdukcje lekarska.
                Zaswiadczenie uszkodzenia ciala narzedziem niebezpiecznym dla zycia
                i zeznania kilku osob ktore widzialy atak nozem to dosc dowodow,
                zeby zalatwic komus nie tylko oskarzenie o przemoc w rodzinie, ale i
                zarzut usilowania zabojstwa. Dziwne jest to, co mowi prawnik. Co
                najmniej dziwaczna jest tez ocena prokuratora o niskiej szkodliwosci
                czynu. Jezeli ktos zaatakowal nozem, prokurator nie ma prawa
                pozostawic takiej osoby na wolnosci, bo zachodzi tu sytuacja
                zagrozenia zycia. Ktore wcale nie minelo, bo atak nozem moze zostac
                powtorzony. Jest to twarda podstawa do aresztowania do czasu
                rozprawy. Czy prokuratura i prawnik zostali dokladnie poinformowani
                o calym przebiegu zajscia? Dlaczego w ich ocenie sytuacja jest tak
                niejasna?
                • lced Re: co robić 20.03.08, 10:58
                  obdukcja oczywiscie byla robiona,bo w całej tej szrpaninie mama
                  nabawila sie rowniez siniaków, połamanych paznokci etc. byla policja
                  zaraz po tym zajsciu, ale on zdazyl uciec. moja mama dostała od nich
                  opieprz,ze w ogole go wpuscila do mieszkania. dlaczego on jest na
                  wolnosci-nie umiem logicznie wytlumaczyc, oni chyba tez nie.
                  • pawel.drozdziak Re: co robić 20.03.08, 12:22
                    Jak ocenia Pani aktualny stan bezpieczenstwa rodziny?
                    • lced Re: co robić 20.03.08, 19:06
                      myślę,że nie ma dużego zagrożenia.ciotka jest pilnowana na okrągło
                      przez kogoś. wiadomo,że jak gdzies wychodzi, ona czy dzieciaki, to
                      nie ma przy nich obstawy, ale jej mąż jest poszukiwany przez
                      policję, bo jeszcze nie złożył zeznań w całej tej sprawie, więc małe
                      prawdopodobieństwo,ze zrobi komus krzywde.
                      • akacjax Re: co robić 21.03.08, 22:14
                        Zamki pozmieniane?
                        Bo to podstwa.
            • angels_dont_kill Re: co robić 04.04.08, 00:30
              > zastanawiam sie, czy biorac pod uwage, ze i od tego postu wyzej
              > uplynelo troche czasu (jest 15 lutego) mozna zalozyc, ze i za 3
              > miesiace sytuacja bedzie identyczna. Co Pani o tym sądzi?

              Nawet Panu powiem, że na pewno będzie identyczna. Właśnie policja wyszła z domu.
              Powiedzieli to samo co zawsze, a jutro się wszystko zacznie od początku. Nie
              wiem co robić, nie mam pomysłu. Pewnie w tygodniu znowu pojedziemy na komendę
              składać zeznania, może tym razem w końcu sprawa będzie założona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka