Dodaj do ulubionych

jak to jest z tym postinorem?

14.05.07, 17:31
teoretycznie jest 72 h? ja jeszcze nie stosowałam to nie wiem... i tak ja
wezme gdzies po 33 h bo dopiero tak szybko udało mi sie dostac do lekarza, a
jak przegladalam w necie dzialanie to w niektorych miejscach bylo napisane, ze
najlepiej zazyc ok 1 h po stosunku a potem druga tabletke w jakims tam odstepie...


troche panikuje, bo nie wiem jakim cudem zsunela nam sie gumka, niby zaraz
zalozylismy druga, ale jakos mnie panika dopadla, wole na zimne dmuchac...
dziewczyny pomozcie...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:32
      w każdym razie znajoma po dwóch dawkach postinoru urodziła w listopadzie córkę,
      a pękła gumka of course.... To już wiesz, jak moze być po postinorze.
      • asia96301 Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:34
        Nie strasz dziewczyny. Będzie dobrze. W ciąże wcale sie tak łatwo nie zachodzi.
        • ciekafska Dziewczynka? 14.05.07, 17:36
          A jak ma na imie?
          • alpepe Re: Dziewczynka? 14.05.07, 17:37
            na J.
        • alpepe Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:37
          nie straszę, ale po tym jak ta znajoma wpadła i jak ja sama zaciążyłam, to już
          nie uważam, ze nie tak łatwo zajść w ciążę :-). Niektóre po prostu łatwo
          zachodzą :-(
          • garnierka Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:38
            boze nie straszcie, chyba do jutra do wizyty u gina umre ze 3 razy...
            • alpepe Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:39
              wyciśnij cytrynę, zmieszaj z wodą i strzykawką wprowadź tę miksturę do pochwy,
              kwaśne środowisko uniemożliwia zajście, ale w sumie już pewnie za późno.
              • garnierka Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:41
                wiesz on nie konczyl we mnie ani nic, no ale zawsze przeciez w wydzielinie z
                penisa sa podobno czy tammoga byc plemniki... i tu mam straszny stres...
                • alpepe Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:42
                  no właśnie, tam mogą być plemniki, słonko :-).
                  U mnie były, chłe, chłe.
                • alpepe Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:44
                  lepiej szybko sobie zrób rachunek sumienia, czy teraz masz potencjalne dni
                  płodne, czy miałaś śluz jak jajko kurze, może nie? Może to nie ten czas?
                  Poza tym niektóre kobiety mają taką blokadę psychiczną, że nie zajdą w ciążę,
                  choćby ociekały spermą w dni płodne. Może do nich właśnie należysz.
            • xtrania Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:41
              Nigdy wiecej nie idź z takimi pytaniami na forum. JA przez forum "antykoncepcja"
              złapałam schizę ciążowa i wydałam z 500 zeta na testy ciążowe. Nie ma się co
              stresować na zapas. Idź poczytaj gazetę, obejrz film :)
          • asia96301 Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:42
            Ale na denerowowanie będzie miała czas, jak się jej okres będzie spóźniał.
            Teraz niech myśli, ze będzie wszystko tak, jak powinno.
            A dzieci to chyba nie takie straszne nieszczęście, co?
            Ja sie zawsze zabezpieczałam na maksa, w sytuacjach awaryjnych - postinor, a
            teraz sobie myślę, że durna byłam. Ale to rzeczywiście sprawa bardzo
            indywidualna
            • garnierka Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:53
              ja mam 21 lat, wiec jakby troche za wczesnie u mnie na dzieci...
              • asia96301 Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 17:58
                to nie kwestia wieku tylko tego, co czujesz. Ja mam 30 lat i z perspektywy
                czasu załuję, ze nie urodziłam dziecka na studiach, bo wtedy miałam najwiecej
                czasu na to, zeby je wychować. Po studiach idziesz do pracy i masz totalne
                urwanie głowy. Wszystkie moje kumpele, które urodziły na studiach dobrze na tym
                wyszły. Po magisterce one do pracy, dziecko do przedszkola. Teraz chodza ze mną
                na imprezy. A ja sie ciągle zastanawiam, czy mogę sobie zrobic przerwę w pracy
                na dziecko. Wyluzuj. Nieszczęście to jest wtedy, kiedy ktoś umiera a nie sie
                rodzi.
                Poza tym, jak bardzo nie chesz dziecka, to możesz usunąć.
                Póki co nie deneruj sie, bo nie ma czym
                • garnierka Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 20:56
                  na razie to mam troche kaca moralnego i strasznego pietra... jutro po wizycie u
                  lekarza sie jakos wyluzuje pewnie...
    • karolina.weronika Re: jak to jest z tym postinorem? 14.05.07, 22:20
      To może ja odpowiem na pytanie: TAK masz 72 godziny... nie panikuj

      a na przyszłość może pomyśl, o lepszej metodzie antykoncepcyjnej niż "gumka" lub
      ewentualnie o tym czy jesteś gotowa na bycie mamą. zobaczysz będzie dobrze :)
      trzymam kciuki!
      • kasik12121 a ja ci radze 14.05.07, 22:32
        bierz postinor, idz do lekarza, zrob test
        ble
        mam 21 l, kilka misiecy temu urodzilam corke
        nic przyjemnego-believe me
        • agava00 Re: a ja ci radze 14.05.07, 22:34
          ale co mas zna mysli piszac "nic przyjemnego"?
          postinor czy dziecko?

          ---------
          • kasik12121 Re: a ja ci radze 14.05.07, 22:44
            mam zaprzeczac,ze uzycie postinoru-z ktorego w zyciu ne korzystalam i innych
            tego typu srodkow jest przyjemne?
            nie zaprzecze

            a co jest dobrego w posiadaniu dziecka w i wieku 21lat?
            a przechodzeniu przez ciaze wieku 20 z kawalkiem?

            sama sobie odpowiedz
            • garnierka Re: a ja ci radze 15.05.07, 09:14
              co do innej metody to myslalam kiedys o tabletkach, ale przy mojej
              czestotliwosci uprawiania seksu (raz na mies. albo rzadziej) to jakos nie
              widzialam sensu... zwlaszcza, ze do tego jestem zapominalska, ale chyba
              przemysle to jeszcze raz...

              trzymajcie kciuki... eh wiem ze to glupie i nieodpowiedzialne bylo... az sie
              sama sobie dziwie... grrrrrr
            • agava00 Re: a ja ci radze 15.05.07, 10:13
              po pierwsze:
              moje pytanie to nie byl atak na Ciebie

              z Twojej wypowiedzi nie wynika bezposrednio co dla Ciebie jest nieprzyjemne,
              dziecko czy postinor - dlatego zapytalam

              Musialam wziac postinor i wiem, jakie sa skutki uboczne - nic przyjemnego

              > a co jest dobrego w posiadaniu dziecka w i wieku 21lat?
              > a przechodzeniu przez ciaze wieku 20 z kawalkiem?
              > sama sobie odpowiedz

              przechodzilam ciąże w wieku 19 lat a dziecko urodzilam przed 20stka
              jestem z tego zadowolona i bardzo sie ciesze z takiego obrotu spraw
              osobiscie (podkreslam : osobiscie) uwazam, ze to nic stasznego

              ---------
            • agg.agnieszka Re: a ja ci radze 15.05.07, 10:18
              Chyba jednak sa jakies plusy w posiadaniu dziecka? Jezeli nie potrafisz
              dostrzec nawet jednego to mu wspolczuje...
              • alpepe Re: a ja ci radze 15.05.07, 10:36
                sobie współczuj, nie jej. Dziewczyna pewnie kocha dziecko, ale jest szczera i to
                jej się chwali. Bycie matką wcale nie musi być cudowne dla kobiety.
                • agg.agnieszka Re: a ja ci radze 15.05.07, 10:53
                  Sa takie matki, ktore za swoja skrocona mlodosc obwiniaja dziecko i przez cale
                  zycie mu wypominaja, choc te najmniej jest winne.Ale to juz inny temat. Mam
                  nadzieje, ze Kasik nie nalezy do tego rodzaju matek.
                  • sylwia175 Re: a ja ci radze 15.05.07, 11:46
                    Z Postinorem radze uwazac. Ja zazylam 20 godzin po i.... mam wspaniala coreczke
                    Marte:) Obawiam sie ze tak naprawde zaden srodek antykoncepcyjny nie daje 100%
                    gwarancji. Z Postinorem sprawa jest prosta im szybciej wezmiesz tym mniejsze
                    szanse na ciaze, chociaz czasami wpadka pozytywnie zmienia cale zycie:)
                  • obca1 postionr 15.05.07, 11:54
                    postinor to dość kontrowersyjna sprawa

                    czytałam kiedyś, że działa przede wszystkim w taki spobób, że powstaje wydzielina nieprzyjazna dla plemników..taka jak naturalnie występuje po owulacji..no i chyba nie dopuszcza do owulacji
                    ale jednak często słyszy się, że nie zadziałał..okazuje się, że w przypadku gdy plemniki jednak się przemknęły i znalazły jajeczko to postinor wręcz podtrzymuje ciążę
                    • tygrysio_misio Re: postionr 15.05.07, 17:36
                      nie wiem gdzie to slyszalas...gdyby tak mialo naprawde byc to trzebaby bylo
                      brac postinor od razu...bo przeciez dla plemnika ktory przemieszcza sie ok
                      30cm/s zaplodnienie jajeczka nie zajmuje az 72 godzin

                      to dziala na sluz macziczny nie pozwalajac sie zagniezdzic zygocie...a ze
                      niektore organizmy nie reaguja jak trzeba na hormony to juz inna sprawa

                      ale jak zygota mimo wszytsko sie zagniezdzi (mimo powaznym zmianom w sluzie) to
                      moze dojsc do nieprzyjemnych komplikacji
                      • obca1 Re: postionr 15.05.07, 18:12
                        możliwe, że jest jak piszesz..nigdy mnie ten temat szczególnie nie interesował
                        w każdym razie na pewno hamuje owulację, zmniejsza możliwości plemników w dotarciu do komórki jajowej, utrudnia zagnieżdżenie zarodka
                        im szybciej weźmie się tabletkę tym większe prawdopodobieństwo skuteczności

                        a tu cytat pierwszy z brzegu o p.duo:
                        "To na razie jedyna dostępna w Polsce pigułka "po". Zawiera dużo większą niż inne tabletki dawkę syntetycznego progesteronu, który hamuje lub opóźnia zbliżającą się owulację. Dodatkowo zagęszcza śluz w szyjce macicy, by utrudnić plemnikom dotarcie do jajeczka, gdyby zdążyło ono już opuścić jajnik."

                        myślę, że gdyby postinor miał jakikolwiek wpływ na zagnieżdżony już zarodek nie byłby w ogóle dopuszczony do użycia - bo to są środki niedozwolone u nas i czego jak czego ale tego nasze państwo pilnuje

                        a jeśli ktoś zna stronę z dokładnym medycznym opisem jaka działa postinor to chętnie poczytam :) (byle nie ze stronki katolickiej)
                        • obca1 Re: postionr 15.05.07, 18:18
                          p.s. i tu ciekawostka:

                          "Choć uważa się, że Postinor Duo podany w czasie do 72 godzin po stosunku może mieć działanie wczesnoporonne to jednak zastosowany we wczesnej ciąży (w późnej tym bardziej) nie jest lekiem poronnym. Zawarty w nim levonorgestrel należy bowiem do grupy tzw. progestagenów (od greckiego gestos - ciąża) czyli hormonów wspierających ciążę."

                          www.antykoncepcja.pl/index_pliki/postinor_duo.htm
                        • tygrysio_misio Re: postionr 15.05.07, 21:14
                          no dobra..podalas te funkcje:

                          "Działa następująco:

                          · opóźniania proces owulacji (jeśli jeszcze do niego nie doszło)

                          · zagęszcza śluz w szyjce macicy, co utrudnia dostęp plemnikom.

                          · utrudniani zagnieżdżenie zapłodnionej komórce jajowej (jeśli do zapłodnienia
                          doszło) - działanie poronne.



                          a teraz jesli wezmiemy pod uwage,ze plemniki ponoc poruszaja sie z predkoscia
                          nawet zmniejszmy to do 5cm na godzine to wyjdzie nam,ze tylko wziece tabletki
                          od razu po stusunku przy prawidlowym wchlanianiu itpe i natychmiastowej reakcji
                          organizmu powstrzyma te plemniki przez przemieszaniem sie

                          jesli wezmie sie taka jeszcze inna informacje gdzies zaslyszana,ze plemniki w
                          ciele kobiety zyja do 2 dni(czyli 48 godzin) to rowniez tylko natychmiastowe
                          przyjecie tabletki moze cos tu pomoc...w przeciwnym wypadku w ciagu tych 48
                          godzin (jesli dojdzie do owulacji) zaplodnienie i tak nastapi...jesli natomiast
                          w przeciagu tych 48 godzin nie bedzie owulacji nie ma sensu opoznianie owulacji
                          bo plemniki i tak zyc juz nie beda

                          tak wiec sa to tylko takie wspomagajace wlasciwosci tabletki i to tylko w
                          wybranych przypadkach....glowna wlasciwoscia wykorzystywana tu jest utrudnianie
                          zagniezdzenia zygoty...
                          • obca1 Re: postionr 15.05.07, 22:08
                            myślę, że to już kwestia dla kogoś lepiej obeznanego z medycyną :)
                            bo jeśli plemniki czekają na jajko w przyjaznym śluzie szyjkowym to jeśli po przyjęciu tabletki zajdą niekorzystne zmiany to plemniki w większości zginą a niedobitki nie doczekają się owulacji (którą powstrzyma tabletka)

                            właściwie tylko w sytuacji wielkiego pecha..gdy owulacja ma miejsce jeszcze przed przyjęciem tabletki (czy jakoś w międzyczasie) mogłoby dojść do zapłodnienia i wtedy ostatnią przeszkodą jest uniemożliwienie zagnieżdżenia się zarodka

                            ja tak to widzę..ale nie wykluczam, że w niektórych punktach się mylę..
                            sama jestem ciekawa czemu jest tyle mam popostinorowych - bo teoretycznie u nich wszystkich do zapłodnienia i zagnieżdżenia zarodka musiało dojść przed przyjęciem tabletki.. lub też plemniki były tak mocne, że przetrwały "toksyczny" sluz..wstrzymaną owulację..zmiany w macicy i czekały czekały aż do owulacji :)

                            aa..zgadzam się z tym, że im wcześniej tym lepiej..choć nie znam prędkości plemników :)
                            • obca1 Re: postionr 15.05.07, 22:14
                              p.s. przypomniało mi się, że wstrzymywanie owulacji przecież nie jest 100% w przypadku tego leku..u części kobiet nie zachodzi..co wyjaśnia część wpadek
              • agava00 Re: a ja ci radze 15.05.07, 17:10
                twoja reakcja jest za ostra
                nie jest łatwo byc mama
                no dobra - jezeli o mnie chodzi, to latwo ;P
                ale bywa roznie

                wczesnie "wpadlam", dopiero co zaczelam studia, ale nie przeraziła mnie wizja
                macierzynstwa

                raczej reakcja rodziny (jak sie pozniej okazalo - zupelnie niepotrzebnie)

                nie uwazam (i nigdy nie uwazalam), ze skoro mi bylo dobrze to i innym
                dziewczynom tez jest, kiedy "wpadaja"

                dlatego nie rozumiem atakow typu: "spolczuje Twojemu dziecku..."

                to sie bardzo czesto zdarza - taki totalny brak zrozumienia dla uczuc i pogladow
                innego czlowieka (a matki-mamusie to juz w ogole maja swira ;P)

                ---------
            • tygrysio_misio Re: a ja ci radze 15.05.07, 17:38
              zapewniam Cie,ze dla niektprych jest bardzo przyjemne..tylko trzeba do tego
              dojrzec
              • garnierka Re: a ja ci radze 15.05.07, 21:39
                już wzięłam... u lekarki mało sie nie poryczałam ze stresu bo jeszcze nei dość,
                ze sytuacja taka, to jeszcze moja lekarka nie miała juz wolnych miejsc...

                teraz pobódka o 02.40... mam nadzieje, ze bedzie dobrze... eh...
    • garnierka Re: jak to jest z tym postinorem? 29.05.07, 16:34
      Chciałam podzielić się moim wszczęściem!!! WLASNIE DOSTALAM OKRESU!!! Dziękuję
      wam laski za wsparcie, a szczególnie alpepe :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka