Dodaj do ulubionych

Miłość złowiona w sieci

14 lat temu
Ja tak znalazlam mojego obecnego mezczyzne, z ktorym znamy sie juz
ponad 2 lata, moja wspolokatorka takze (razem 3 lata). A moja nowa
kolezanka z pracy jak uslyszala o tym to tez zaczela szukac. I
znalazla bardzo szybko. Teraz chodzi cala szczesliwa i mowi, ze jest
jak z bajki i gdzies musi byc haczyk;)
Oby nie bylo:)
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Miłość złowiona w sieci IP: 156.17.77.* 14 lat temu
      Ja też znalazłam mojego jedynego na portalu randkowym, trochę to
      trwało, ale był warto. Nie zgodzę się jednak, że to "najprostszy
      sposób"... Często człowiek ma poczucie odrzucenia, zniechęcenia albo
      śmieszności, ale warto:) Bo można znaleźć prawdziwy skarb. I wcale
      nieprawda, że ci bez zdjęć coś ukrywają - mój skarb nie miał
      zdjęcia, ja się do niego mimo to uśmiechnęłam... i tak się zaczęło.
      I jestem przeszczęsliwa od ponad roku:)))
      • Gość: Dawid Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.adsl.inetia.pl 14 lat temu
        Gratuluje ci , ja moja milosc poznalem rowniez w "sieci" ona puscila
        mi usmieszek i tak sie zaczelo ..bylo to w czerwcu 2007r a
        30sierpnia 2008 sie pobralismy :)
    • Gość: raf Miłość złowiona w sieci IP: *.home.otenet.gr 14 lat temu
      Moja żona napisała do mnie na sympatii 3 lata temu :) Mamy 33 i 29 lat.
      Pozdrawiamy z wakacji z Krety :), idę starać się o potomka. Kochamy się bardzo i
      Wam wszystkim życzę szczęścia i wytrwałości w szukaniu tego/tej
      jedynego/jedynej. Internet miejscem dobrym jak każde inne a na pewno lepszym niż
      disco w wielkim mieście ;)
    • cheyenne20 Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
      Bez urazy.
      Wydaje się, że ludzie ktorzy nie potrafią znaleźć przyjaźni, miłosci i co tam
      jeszcze sobie kto wymysli - bez wsparcia internetu - to za przeproszeniem
      zwyczajne pierdoły życiowe.
      Amen.
      • Gość: Patr Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.static.cablecom.ch 14 lat temu
        Bez urazy, ale mam mase przyjaciol i pomimo ze duzo podrozuje i
        zmieniam kraje wcale nie jest latwo znalezc kogos z kim chce sie
        dzielic dach nad glowa. Poznawanie przez siec wbrew pozorom wcale
        nie jest latwiejsze i wymaga bardzo duzo odwagi i determinacji. Tu
        nikt nie podaje "sympatycznych singli" na tacy. Trzeba sie samemu
        postarac zeby znalezc kogos odpowiedniego. Mysle ze zyciowa pie..
        to ten co liczy ze znajomo mu podetkna dziewczyne czy chlopaka pod
        nos,a on czy ona laskawie na to przystanie...
      • pinion Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
        To nie jest tak, że Ci ludzie to są życiowi nieudacznicy - wręcz przeciwnie,
        bywa, że nie ma czasu, a w dyskotece i pubie można natknąć się prędzej na ludzi
        szukających seksualnych przygód niż czegoś sensownego.
        Zaczepiony w knajpie facet myśli, że moje usta są po to by sprawić mu
        przyjemność a nie po to by móc dobrze artykułować swoje wypowiedzi.
        Moją lepszą połowę poznałam przez internet, może w życiu realnym byśmy się
        kiedyś spotkali ( podobne upodobania co do knajp, muzyki, filmów, nawet przez
        chwilę był moim sąsiadem ) a być może nigdy. Ten człowiek to jedna z
        najpiękniejszych rzeczy, jaka mogła mi się w życiu przytrafić. I nie dlatego, że
        jestem leniwa albo nie umiem zawierać nowych znajomości - wręcz przeciwnie, co
        rusz, normalną drogą, poznaję ludzi.
        Miałam profil randkowy przez długi czas, odbierałam ogrom wiadomości, peanów
        dotyczących mojej urody tudzież zainteresowań. Mogłam wybrać te bardziej
        oryginalne, odpisać. Dzięki temu również nawiązałam parę ciekawych znajomości -
        typowo koleżeńskich.
        W końcu każdy sposób jest dobry, można zagadać w nocnym autobusie, można wręczyć
        liścik wysiadającemu młodzianinowi ( z numerem telefonu ) a można przejrzeć
        portale pod kątem oczekiwań i napisać parę zdań. Internet jest o tyle
        bezpieczny, że łatwiej jest zerwać kontakt, jeśli znajomość staje się przykra.
        • Gość: zuzia jak ktos nie umie IP: *.chello.pl 14 lat temu
          wyslac listu tylko klepie emaile to tez jakis uposledzony, ale najwieksze
          zyciowe pierdoly to zamiast chodzic piechota to jezdza samochodami :-P
          • oktawianc Re: jak ktos nie umie 14 lat temu
            Znaczy nie stać cię na samochód? ;p
            • Gość: inka Re: jak ktos nie umie IP: *.aster.pl 14 lat temu
              I na komputer...dobrze, że na znaczek ma ;)
          • Gość: Rozalia Re: jak ktos nie umie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
            No widzisz i teoria sie nie sprawdza! Ja chodzę piechotą gdzie sie
            tylko da - mój przyjaciel, poznany w sieci jeździ rowerem mimo, że
            go stać na wypasioną furę! I co? Jesteśmy od 4 lat razem. Pozdrawiam
      • Gość: pit Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.olsztyn.mm.pl 14 lat temu
        Mnie sie nic nie chce i zapoznanie się przez internet jest fajne bo nie wymaga wiekszego wysiłku. Jakbym miał na żywo wygadywać jakieś głupoty (jesteś najpiękniejsza kobietą jaką w życiu widziałem) w celu poderwania dziewczyny to w koncu parsknąłbym śmiechem i na tym skończyłby się flirt.
      • bene_gesserit Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu

        cheyenne20 napisał:

        > Bez urazy.
        > Wydaje się, że ludzie ktorzy nie potrafią znaleźć przyjaźni,
        miłosci i co tam
        > jeszcze sobie kto wymysli - bez wsparcia internetu - to za
        przeproszeniem
        > zwyczajne pierdoły życiowe.
        > Amen.


        Jesli sie ma - amen - dwadziescia lat, jest na studiach, ma sie
        kupe wolnego czasu i bardzo dluuugie wakacje, mozna sobie znalezc
        wszystko, nawet kuca szetlandzkiego.
        Ale jesli sie pracuje najmarniej 50h/tydzien, krag starych
        znajomych i przyjaciol co prawda przeszedl probe czasu, ale stal
        sie nieco hermetyczny i zupelnie nie dynamiczny, jest o wiele
        trudniej. Internet jest tu jak znalazl, zeby rozszerzyc kolko
        znajomych i przyjaciol. Znalazlam cala grupke przeswietnych ludzi,
        z ktorymi jestem bardzo blisko i narzeczonego (od trzech lat ten
        sam, tak samo zachwycajacy i cudowny.

        Jesli ktos pisze - tak jak ty, bez urazy - glupoty, nie wspierajac
        ich zreszta zadnymi argumentami ('bo tak' nie jest argumentem ;),
        to znaczy, ze sam jest pie.., a moze raczej zwyczajnym, prostym
        glupkiem. Poniewaz chrzani jak potluczony.
      • Gość: zian Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        wiesz co , pieprzysz ze glowa boli . prymitywny lamusie
      • Gość: 4g63 Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
        > zwyczajne pierdoły życiowe.
        > Amen.

        masz rację, ale co z tego? i co w związku z tym mają zrobić, dodam że jestem jedną z takich pierdół
      • Gość: lasotka Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
        sam jesteś sierota i pierdoła.
      • Gość: Kasia Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.gorzow.mm.pl 14 lat temu
        Internet-to taki sam sposób na poznanie drugiego człowieka, jak
        każdy inny...
      • Gość: DZ Superniania z TVN też poznała swojego męża w necie IP: *.merinet.pl 14 lat temu
        maszrandke.pl/news/show/16/superniania-poznala-swojego-meza-przez-internet.html
      • niveaa1 Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
        Pierdoly czy nie, najwazniejsze, ze udaje im sie znalezc druga
        pie... i byc z nia szczesliwa !
    • Gość: Patrycja Miłość złowiona w sieci IP: *.static.cablecom.ch 14 lat temu
      Ja rowniez mojego obecnego partnera poznalam w sieci. Po 2 od
      pierwszej randki wynajelismy razem mieszkanie. Jestesmy juz ze soba
      niemal rok! Teraz pomyslem szukania partnera w sieci zarazam
      kolezanki. Oczywiscie ze zawsze znajda sie tacy, co szukaja jedynie
      mocnych wrazen i okazji do tzw.bzykania, ale takich mozna na
      kilometr wyczuc juz po dwoch emailach. Polecam.
      • Gość: madziulka Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.hapay.pl 14 lat temu
        Ja też znalazłam moją drugą połówkę w sieci. Wyszło przez przypadek zwykła
        rozmowa. I przerodziło się w coś bardzo fajnego. Kocham go ponad życie i nie
        wyobrażam sobie nikogo innego na jego miejsce.

        Pozdrawiam.
      • Gość: ja77 Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        mąz z sieci,2 lata po slubie,znamy sie 6,roczne dziecko:)a czy to
        pierdoły poznają połówki w sieci?..a jaka to różnica czy na gg czy
        na imprezie?w dzisiejszych czasach-żadna.
        • bogiemslawiena Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
          A ja na sieciowych randkowiskach poznałam tylko samych pyscholi :)
          O tych nietrafionych spotkaniach nawet nie wspominam... kiedy pełen
          w mailach pasji koleś przyszedł na spotkanie i ani be ani me, postać
          niczym skryty onanista...
          Cały czas żyję w utwierdzeniu, że na necie szukają ludzie, którzy
          mają jakiś problem ze sobą. Albo są brzydcy, albo niemrawi
          intelektualnie. Oczywiście są wyjątki, np. ja :p
          Swojego boskiego lowelasa poznałam na szczęście na imprezie u
          znajomych. Przynajmniej wiedziałam, w jakim środowisku się obraca, a
          to też wiele mówi o nas. Wszyscy kolesie z sieci kłamali. Począwszy
          od swojego wyglądu po stan cywilny. Żenada.
          • Gość: Pa Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.static.cablecom.ch 14 lat temu
            Prawde mowiac czytajac twoja opinie nie dziwie sie ze poznawalas
            raczej dziwnych kandydatow. Jesli jak i na tym forum
            szukalas "lovelasa" czy "kolesi" to dostawalas dokladnie to o co
            prosilas. A jesli chodzi o walory fizyczne lub ich brak, jak
            sugerujesz, ja wlasnie zdecydowalam sie na siec - w tzw.realu albo
            faceci bali sie ze nie bede nimi zainteresowana, wiec nawet nie
            podchodzili, alebo zglaszali sie tacy, ktory lecieli na tzw. laski i
            ksztalty. Jednym slowem porazka, bo wiekszosc inteligentnych uwazala
            ze "zmyslowa blondynka" MUSI byc glupia i miec wymagania. A ja
            ubostwiam mojego matematycznego do bolu programiste w koszulce polo
            i zamszowych tenisowkach jak omawiamy ostatnie doniesienia finansowe
            z rynku.
            • Gość: Pawel A dlaczego ona i on? Ja znalazlem faceta!!! IP: *.chello.pl 14 lat temu
              On i on tez sie moze znalezc w sieci!!!
              • Gość: po prostu Re: A dlaczego ona i on? Ja znalazlem faceta!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
                ona i on i tak ma byc bo malzenstwo to ona i on i tak juz zawsze
                bedzie!!!
                • Gość: el_perrito bzdura IP: *.chello.pl 14 lat temu
                  ja poznalem oslice w internecie i przyslali mi ja i bylo warto, jestemy
                  przeszczesliwi i nawet jeden satanistyczny kapłan nam slubu udzielil a jak bede
                  chcial miec dzieci to se kupie malego hindusa
              • Gość: lasotka Re: A dlaczego ona i on? Ja znalazlem faceta!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
                no już się tak nie chwal, bo to niepoprawne polityczne. Sugeruje
                wspominać o "drugiej połówce" inaczej Cię zjedzą.
                • okrent9 Re: A dlaczego ona i on? Ja znalazlem faceta!!! 14 lat temu
                  Gość portalu: lasotka napisał(a):

                  > no już się tak nie chwal, bo to niepoprawne polityczne. Sugeruje
                  > wspominać o "drugiej połówce" inaczej Cię zjedzą.

                  No to skoro tak sugerujesz, to ja też dodam, że swoją drugą połówkę
                  tej samej płci co ja sama również poznałam w sieci. I niech mnie
                  teraz ktoś próbuje zjeść.

                  Nota bene żadna z nas nie szukała miłosnego związku, ani nawet nie
                  przyjaźni, tak prawdę mówiąc. Zaczęło się od rozmowy o muzyce
                  artystki, której obie lubimy słuchać. A potem nie można było
                  przestać rozmawiać. I tak już OSIEM lat zleciało.
                  • gelbigel Re: A dlaczego ona i on? Ja znalazlem faceta!!! 14 lat temu
                    Dwie lezby 8 lat? Hahah to zupełnie jak z remontem Trasy WZ robotnicy muszą
                    ciągle te same dziury łatać. A i tak wszystko skrzypi ze starości.
            • Gość: pro Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.static.qsc.de 14 lat temu
              Taki z niego programista, jak ze mnie szwedzki ksiądz :)

              Prawdziwi programiści nie mają kobiet !!!
              • energeia Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
                Gość portalu: pro napisał(a):

                > Taki z niego programista, jak ze mnie szwedzki ksiądz :)
                >
                > Prawdziwi programiści nie mają kobiet !!!

                Mają, mają. :P
                • Gość: ZUZA Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
                  a ja mam złe doświadczenia. Na randkę poszłam z lekarzem z
                  Bydgoszczy, okazał się żonaty i mało tego miał kłopoty ze swoją
                  męskością więc szukał "lekarstwa" u innych kobiet. Poznałam kilka
                  jego koleżanek:) po kilku miesiącach_ zabawne jaki świat
                  mały_następnie byłnotoryczny kłamca, najpierw nie byłozony i dzieci,
                  potem pojawiła się żona no i syn. Trzecie i ostatnie doświadczenie-
                  informatyk-alkoholik i złodziej. I nie nadużywam tu słów...
                  Uważam, że Net jest takim samym miejscem jak każde inne. ALE łatwiej
                  jest być kimś innym i kłamać....oszukiwać i naciągać. Faceta mam nie
                  z Netu, już nigdy tak szukać nie będę !@!!
          • turgaj Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
            "Cały czas żyję w utwierdzeniu, że na necie szukają ludzie, którzy
            mają jakiś problem ze sobą. Albo są brzydcy, albo niemrawi
            intelektualnie"

            biedna jesteś... ja zaczepiłam męża na GG, jesteśmy już 7 lat, mamy
            dwoje dzieci. Chłopak jak malowanie, mnie też niczego nie brakuje,
            wykształceni, niebiedni. Poprostu jak wyprowadziłam się z domu,
            weszłam w nową pracę, środowisko, nie było czasu na imprezy czy
            szukanie nowych znajomych.... Do kina czy parku po raz n-ty chodzić
            samotnie też jakoś głupio...I co znaczy "niemrawy intelektualnie"?
            Głupi? Twoja wypowiedziedź nosi cechy braku kultury, conajmniej.
    • Gość: heniuta Miłość złowiona w sieci IP: *.chello.pl 14 lat temu
      ja próbowałam kilka razy, ale bez skutku, albo to nie było to, albo psychole (i
      to jacy!!!) albo panowie szukający przygód. Zniechęciłam sie i zdecydowanie
      uważam, ze trzeba mieć duuużo szczęścia żeby tam znaleźć swoją drugą połowke.
      • Gość: pawel Prawdziwa Miłość złowiona w sieci IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 14 lat temu
        Ja tez poznalem swojego partnera w sieci. Byl trzecia osoba z ktora
        sie spotkalem przez internet i od pierwszej randki zachcielismy
        spotykac sie czesciej i czesciej, tzn.codziennie. Z poprzednimi
        dowma skonczylo sie na kawie.
        I tak juz minelo 14 miesiecy a od 3 mieszkamy razem, choc plany
        wspolnego zycia pojawily sie juz po kilku miesiacach.

        Doszlismy wspolnie do konkluzji, ze najlepsze momenty w naszym zyciu
        zdazaja sie wtedy, kiedy ich najmniej oczekujemy. Kiedy juz
        np.chcemy zamknac profil, wtedy zycie nam zamiesza troche w naszym
        na ogol poukladanym swiecie..."za rok znajde partnera, poltora roku
        pozniej sie zareczymy, bedziemy miec gromadke dzieci..."

        a moze jednak nie...
        Czasami niepoleganie wylacznie na wlasnym umysle jest lepsze...
        Trzeba nauczyc sie sluchac serca, tego glosu wewnetrznego,
        podpowiadajacego wyjscie z sytuacji, sposob zrobienia czegos,
        powiedzenia...

        A potem mowimy..."no przeciez o tym myslalem, ale czemu tego nie zrobilem..."

        Zycie w koordynacji jest latwiejsze, spokojniejsze, szczesliwsze.
        Czasem nam sie zachce cos osiagnac, udowodnic sobie lub komus cos,
        dokonac czegos, a jezeli zaplanowane czynnosci sie nie udaja,
        traktujemy to jak porazke, powod do nieszczescia.

        A moze wlasnie ta porazka powinna sie byla tam w tamtym momencie
        zdazyc, bo gdyby nie ta porazka, cos wspanialszego by sie pozniej
        nie zdazylo, ktos by czegos nie powiedzial, zrobil, z kims sie nie
        spotkal, i nagle jak w kalejdoskopie, wszsytko sie uklada wedlug
        naszej mysli, mowimy, jest tak jak ma byc.

        No ale na poczatek musimy sobie dac szanse, otworzyc sie na
        mozliwosci...spelnienia sie lub nie spelnienia czegos zaplanowanego.

        Zycie jest jak pudelko czekoladek, nigdy nie wiadomo na co sie
        trafi...
      • Gość: cymelia Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Szczęścia też pewnie trzeba mieć :) Ja miałam profil w cafe gazeta -
        sama wybierałam interesującego mnie człowieka i pisałam. Wybierałam
        osobę bez zdjęcia, weryfikacja nastepowąła na podstawie tego co
        czytał :) Jednen z nich właśnie czytał " Jesień w Pekinie " a za
        tydzień zostanie moim mężem :))
        pozdrawiam
        • gelbigel Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
          Współczuje. Jestem jasnowidzem. Ten człowiek nie jest dla ciebie.
      • gelbigel Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
        Wszystkie laski narzekają że tylko faceci psychole. A jak się nam trafi jak
        głupia picz?

        Pozatym opisz co dokładniej masz na myśli mówiąc że to psychole?
    • agpagp Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
      Byłam na paru portalach ale to nie było to. Czasem zabawnie, czasem
      strasznie, czasem zostały do dziś rewelacyjne kontakty czysto
      koleżeńskie. A swoj drugą połówkę poznałam przez... bloga.
      Najbardziej irytowało mnie to że już umawiając się na kolejną randkę
      odkrywałam że mój-nie mój partner nadal wchodzi na portal i szuka
      dalej. Skoro ja mogłam sobie odpuścić to dlaczego on nie mógł? A
      obecnego znalazłam gdy już przestałam szukać zupełnie życząc sobie
      szczęscia w moim singlowym życiu.
      • Gość: heniuta Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.chello.pl 14 lat temu
        no właśnie to mnie jakoś tak najbardziej zniechęciło, ze zaczynałam sie z kimś
        spotykać i niby zaczynało sie robić fajnie i sie okazywało ze pan równocześnie
        ze mną spotykał sie z innymi paniami i dalej czegoś szukał, no to jak zaufać
        takiej osobie??? ja nie wiem nie można na jakiś czas dać sobie spokój i
        pospotykać sie tylko z jedna osobą?? Oprócz tego ludzie w internecie nagminnie
        kłamią na swój temat, to już standard.
        • saraisa Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
          Ja też spotykałam sie z chłopakiem od miesiąca, kiedy nagle przestał sie
          odzywać. Patrzę, a na jego gronie są zdjęcia jego "nowej" dziewczyny z wyrazami
          uwielbienia oczywiście. Ciekawa jestem bardzo, jaka byłaby jej reakcja, gdyby
          dowiedziała się, że nie była jedyna. :P
    • Gość: Dronka. Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      Mojego obecnego partnera również poznałam w sieci. Nie na serwisie randkowym, ale w sieci, po roku rozmów internetowych postanowiliśmy się spotkać, przyjechał na weekend, i tak już zostało, że od prawie roku jesteśmy razem...
    • latimeria_chalumnae Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
      A ja moją drugą połówkę poznałam grając w MMORPG :-) Tak, to najbardziej
      niezwyczajne miejsce w sieci, by poznać miłość swego życia... Ale czy nie od
      wspólnych zainteresowań wszystko się zaczyna? Okazaliśmy się być idealnie
      dopasowani... A dzisiaj, po długim już dość czasie - tak bardzo razem jesteśmy
      szczęśliwi... :-)
      • Gość: Dorota Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Ja swojego tak samo :D Nasze klany w Lineage2 toczyły wojnę :D A ja z nim ciągle
        się kłóciłam na chacie w grze jak i na głównym forum aż pewnego dnia na forum
        był link do jego fotki.pl i dałam mu 1 :D a on mi 10 :D potem szybka wymiana gg
        i rozmowy coraz dłuższe i dłuższe...
        Obecnie zbliża się nasza 1rocznica, jesteśmy razem szczęśliwi. Razem jeździmy na
        zloty klanowe (przeniosłam się do jego klanu :P )

        A jeszcze do tamtej pory zawsze śmiałam się z koleżanki która co chwile lata na
        jakieś randki z netu i ma swoich internetowych kochanków :D :D :D
    • Gość: mimi Miłość złowiona w sieci IP: *.b-ras1.bbh.dublin.eircom.net 14 lat temu
      Ja poznałam go na czacie, spotkaliśmy się ale z sprawach
      biznesowych. Gdy go zobaczyłam na żywo oniemiałam dosłownie.... Dziś
      mamy już pięcioletniego synka, obecnie oczekujemy drugiego dziecka
      • Gość: mutu Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.telprojekt.pl 14 lat temu
        oniemialas bo mial takiego dlugiego czy co?
    • Gość: esso Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 14 lat temu
      Jestem nieufny w realu, więc szanse że zaufam komuś w internecie są znikome. Tu jak nigdzie indziej nie spotka się takiego zakłamania i manipulacji. W internecie możesz być każdym...
      • Gość: SzczerośćDoBólu Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        moim zdaniem w internecie ludzie są bardziej szczerzy niż w realu...
      • Gość: Mewa Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Nie szukałam. Sama mnie znalazła. I nie na żadnym portalu randkowym, tylko na
        forum dyskusyjnym. To akurat zrozumiałe, bo takie forum skupia ludzi o podobnych
        zainteresowaniach, w podobnym wieku zazwyczaj. I takich, którzy nikogo na siłę
        nie szukają, co moim zdaniem jest ważne.
    • Gość: krynia70 Miłość złowiona w sieci IP: *.chello.pl 14 lat temu
      ja po rozwodzie długo nie mogłam się pozbierać, nie mówiąc już o poznawaniu
      kogokolwiek - miałam w sobie jakąś dziwną barierę przed poznaniem kogoś
      nowego. w końcu jednak nadszedł przełom, koleżanka namówiła mnie do
      zalogowania się na kilku portalach internetowych i choć niektóre okazały się
      kompletną klapą, jedna znajomość wypaliła ( na serwisie mydwoje.pl) i
      przetrwała. z tej znajomości narodziła się miłosć, potem były zaręczyny i
      ślub. jestem szczęśliwa. w sieci jest mnóstwo osób, które czekają na swoją
      drugą połówkę, trzeba je tylko odnaleźć.pozdrawiam!
      • Gość: Karol Chyba spamujesz, bo nie wierzę. IP: *.merinet.pl 14 lat temu
        To chyba jakiś dowcip, to najbardziej żenujący i kiepski serwis jaki
        spotkałem. Pewnie spam.
      • Gość: jagutka Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
        ja też mam konto na mydwoje i mi ten serwis się podoba, bo jest dużo
        bardziej profesjonalny, niż te wszystkie serwisy dla "gorących
        szesnastek", które logują się na różnych stronach, żeby się tylko
        ponabijać z ludzi, którzy faktycznie szukają partnera. a co do
        poznawania nowych ludzi w internecie - uważam, że to miejsce, jak
        każde inne, a ja sama też poznałam w necie kilka wartościowych osób.
        wszystkim sceptykom również tego życzę.
    • Gość: Miśka Miłość złowiona w sieci IP: 80.54.94.* 14 lat temu
      Cheyenne20 sam albo sama jestes pierdoła. Czasem dla niektórych internet to
      jedyne miejsce gdzie mogą kogoś poznać w zabieganym życiu. Nie każdy jest też
      tak przebojowy albo tak odważny żeby stać go było na podryw, tym bardziej
      jeśli jest kobietą. Poza tym, nigdy nie wiadomo na jaki skarb się trafi. A ja
      trafiłam:) zupełnie przez przypadek, trwa to już półtora roku i nie żałuję,że
      zaryzykowałam spotkanie:)
    • janq43 Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
      "Znam życie i wiem, że dzieci i była żona nigdy nie znikają z życia
      mężczyzny."
      A były mąż znika z zycia kobiety po rozwodzie?
      A dzieci?
      • Gość: hans Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Nie Bądź taką pesymistką, uśmiechnij się jutro będzie lepiej. A
        będzie, tylko rozejrzyj się dokładnie wokół Siebie.
      • Gość: Daisy Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.acn.waw.pl 14 lat temu
        Wcale nie tak łatwo znaleźc milość w sieci! Zobaczcie
        milosc-z-sieci.blog.onet.pl/
      • Gość: pipi Re: Miłość złowiona w sieci IP: 89.191.147.* 14 lat temu
        czyli wg pani z artykulu dzieci powinny szybko zniknac z zycia
        rozwodnika?
    • atari800xl :) sprawdza sie:) 14 lat temu
      tez moja drugo polowke znalazlem w sieci. troche rozmawialismy. wtedy to byly
      maile bo chat byl malo znany:)
      spotkalismy sie na tydzien.. a potem zamieszkalismy razem..to bylo 10 lat temu:)
      jestesmy od 8 lat malzenstwem
    • pyziulka Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
      Z moim jeszcze-nie-mężem poznaliśmy się 4lata temu właśnie przez internet. Teraz
      planujemy ślub i wspólne życie :D Internet to naprawdę bardzo dobry sposób na
      znalezienie partnera.
      • Gość: wowo Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14 lat temu
        a te baby na zdjęciach brzydkie takie więc nie dziwie sie, że w
        realu chłopa znaleźć nie umiały.
        • Gość: tom Re: Miłość złowiona w sieci IP: 193.164.157.* 14 lat temu
          A może to fotograf partacz? Znam jedną z nich i zapewniam cię, że to
          bardzo ładna i inteligentna kobieta, a zdjęcie nie odda wszystkiego.
      • missmary Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
        5 lat temu na stronie GW był czat:) i tam się właśnie poznaliśmy :)
        pół roku pisania maili, potem coraz częściej telefon, w końcu
        spotkanie..wyczekiwane, wytęsknione, ale i pełen obaw..bo jak się ma
        tyle nadziei to strach wielki:)
        przez pół Polski do mnie przyjechał:)) i przywiózł z 5 godzinnej
        podróży autobusem kwiatki owiniętę w mokrą watę:))

        ponad dwa lata cołikendowych podróży PKP, mamy dość pociągów..Mówi
        się, że związki na odległośc są bez szans..
        2 września 2006 wzięliśmy ślub, zaraz miną 2 lata od tej jedynie
        słusznej decyzji:)

        Życzę niedowiarkom i sceptykom takiego szczęścia jakiego MY
        doświadczamy codziennie, ciesząc się sobą:))

        M&M
    • Gość: Magda Miłość złowiona w sieci IP: *.prokom.pl 14 lat temu
      Ja nie szukałam w sieci mężczyzny. To był czysty przypadek- odezwał
      się do mnie młodszy, szalenie interesujący facet, a ja myśłąc że to
      pomyłka odpisałam. Od tej pory ....nasza znajomość kwitnie. Wiemy o
      sobie dużo, lubimy ze sobą "przebywać" i obydwoje mamy wielką ochotę
      na realizację naszych marzeń i pragnień.Czy coś z tego wyjdzie? Nie
      wiem....
    • Gość: Arnika Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      A ja nikogo nie moge sobie znalesc mimo, ze od dlugiego czasu jestem
      na portalach randkowych polskich i zagranicznym.
      • Gość: marcin Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.telprojekt.pl 14 lat temu
        jak jestes ladna i masz duzy biust to raczej nie powinnas miec problemow
        • Gość: Ładna i samotna Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
          Gość portalu: marcin napisał(a):
          > jak jestes ladna i masz duzy biust to raczej nie powinnas miec problemow

          No proszę,ds a ten pan to czego tam szuka w takim razie? Ja też jestem ładna... itd.
          Ale ja nie szukam przygód seksualnych, a jak ktoś powiedział, dla wielu panów to
          "pogotowie seksualne".

          Mam nadzieję że wasze historie są prawdziwe, ja parę razy zaufałam osobom
          poznanym na portalach randkowych i się bardzo zawiodłam, a w większości spotykam
          nudziarzy którzy paru zdań nie potrafią sklecić, albo ewidentnie szukają tylko
          jednego...

          Ostatnio zawiesiłam profil, ale artykuł i wasze wypowiedzi dały mi trochę
          nadziei... :-)
    • ann_alice Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
      Gadu-Gadu. 6 lat razem - od roku małżeństwo. Powodzenia dla tych,
      którzy szukają:)
      • Gość: gosia Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.mtnet.eu 14 lat temu
        o, popatrz, ja też na gadu-gadu, też już jesteśmy 6 lat ze sobą, ale dwa lata po
        ślubie :-)
    • Gość: polonez Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
      a ja na "randkach internetowych" właśnie poznałem swoją miłość. Dziś
      jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, a od 5 tygodni szczęśliwymi
      rodzicami. Pozdrawiam i życzę wszystkim sukcesów.
      • borsukfil Re: Miłość złowiona w sieci 14 lat temu
        Ja niestety niezupełnie się z tym zgadzam. Próbowałam poznać kogoś w necie - nic
        z tego nie wyszło. Może dlatego, że jestem już niemłoda [49lat], rozwiedziona,
        niebogata, a przede wszystkim nie zgadzałam się na seks już na pierwszym
        spotkaniu. Na moje ogłoszenia odpowiadaja z reguły ludzie znacznie młodsi - to
        mnie nie interesuje. Być może, poznam kiedyś tego ważnego mężczyznę nie w necie,
        ale np wyrzucając śmieci lub stojąc w kolejce w sklepie, nie wiem. Wszystkim
        szczęśliwym parom, które się tak poznały życzę dużo, dużo szczęścia i
        wszystkiego dobrego. Hanna z Warszawy
    • Gość: Jerry Miłość złowiona w sieci IP: *.aster.pl 14 lat temu
      Może to miłość a może to jest desperacja. Samotność skłania, że wśród innych
      singli szukamy kogoś a czasami kogokolwiek.
    • Gość: bajdełej Miłość złowiona w sieci IP: *.crowley.pl 14 lat temu
      rok na sympatia.pl, z kilkoma przerwami
      kilka spotkań, dziesiątki maili, sporo rozczarowań, ale i ciekawe
      znajomości, szkoda tylko, że tak daleko (jakieś 400 km)
      nagle mail od Niego, po tygodniu spotkanie
      potem wspólne kino, rowery, Mazury, Santorini, narty
      jestesmy razem od roku
      plany na wspólna przyszłość ustalone :)
      w zabieganym i pędzącym swiecie warto spróbować znaleźć swoją
      połówkę w sieci
      gwarancji, ze się uda nie ma, ale nie jest to gorszy sposób, niż
      impreza u znajomych
      na poczatku ukrywalismy, ze poznaliśmy się w internecie, ale potem
      okazało się, ze znajoma para poznała się w ten sam sposób, że inni
      znajomi tez szukają on-line
      No cóż, sposób szukania drugiej połowki na miare naszych czasów. Ale
      miłośc i potrzeba bycia z drugą osobą pozostają niezmienne.
      Powodzenia w sieci :)
    • Gość: męzatka Ślub z facetem z sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14 lat temu
      jestem już ponad pół roku po ślubie z mężczyzną poznanym w sieci. Jest nam razem wspaniale. Nie było łatwo znaleźć tego jedynego, przypadek sprawił że poznliśmy się właśnie przez internet. Czy drugie połówki ludzi którzy szukali poza siecią nigdy nie siedziały przed komputerem? Trzeba uwazać, ale miłość znaleźć jest to możliwe!
    • Gość: goskaa Miłość złowiona w sieci IP: *.jg.vectranet.pl 14 lat temu

      Mi sie wydaje ze to w sumie bez roznicy.Mozna poznac kogos w realu i byc
      szczesliwym a mzona poaznac kogos kto sie pokaze nie za bardzo pod roznymi
      wzgledami i sie sparzyc.Podobnie w sieci, mozna trafic na psycholi ,
      poszukiwaczy przygod itd. a mozna i gdzies tam natrafic na kogos fajnego.
    • Gość: Marioo Miłość złowiona w sieci IP: 193.200.133.* 14 lat temu
      Cóż za różnica gdzie podstawa aby znaleść ta odpowiednia...Drugą połówke.Ja
      swoja tak znalazłem;-*
      • Gość: Anulka ;* Re: Miłość złowiona w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14 lat temu
        Ja też znalazłam :) dzięki Sympatii, choć się tego nie spodziewałam :)) :*
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka