Dodaj do ulubionych

Czy kazda kobieta

15.05.07, 22:10
w zwiazku predzej czy pozniej stanie sie oziebla?

przestanie miec na cokolwiek ochote, skupi sie na sobie, dzieciach, faceta
traktujac jako zlo konieczne?

szkoda, ze ubezpieczenie NW nie obejmuje takich sytuacji. powinno. w koncu
trudno sobie wyobrazic nieszczesliwszy wypadek.
Obserwuj wątek
    • olcia311 Re: Czy kazda kobieta 15.05.07, 22:19
      nie nie kazda...
      ale trzeba dbac o zwiazek
      • poprioniony [...] 15.05.07, 22:25
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • mahadeva Re: Czy kazda kobieta 15.05.07, 22:32
          kurcze moj byly kochanek sie odzywa (choc mu zabronilam) i przeszkadza mi w
          dochodzeniu do nowego zwiazku, ale sie nie daje, bo wreszcie chce miec porzadny
          seks :)
        • olcia311 Re: Czy kazda kobieta 15.05.07, 22:46
          jaki autor taki opis
    • gosiazet Re: Czy kazda kobieta 15.05.07, 22:21
      Niechże kobieta odchowa troche dzieci,a wtedy...drżyjcie narody.Nie od parady
      mówi się o nieocenionych walorach dojrzałych 40-letnich kobietach. :)
    • floo77 bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:26
      eh, nie ma jednej odpowiedzi. a czemu pytasz? obserwacja znajomych czy własne
      doświadczenie?
      banalnie można by rzec, zwalając winę na mężczyznę, że nie ma oziębłych kobiet,
      muszą tylko trafić na odpowiedniego mężczyznę.
      tak samo za oziębłość po jakimś czasie też może odpowiadać mężczyzna. ale to
      zbyt łatwe, zbyt proste rozwiązanie, które.. niczego nie rozwiązuje.

      można by tez odwrócić pytanie - czy mężczyzna w związku, prędzej czy później
      przestanie się starać, siedząc w niezmienianych skarpetkach przed telewizorem z
      czteropakiem.
      ale to tez nie będzie odpowiedź, tylko licytowanie się itd.

      a może po prostu trzeba się samemu umówić - jeśli zauwazymy nudę i stagnację,
      oziębłość itd. to będziemy coś z tym robić. poza tym Ty możesz coś zrobić,
      dramatyczny ruch w stylu "kochanie idę po papierosy" i wracasz po tygodniu - o
      ile ona to w ogóle zauważy ;)))
      eh.. nie wiem.. żyję w izolacji, a wiedzę opieram na kolorowych pismach i
      telewizji :))
      • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:33
        dlatego nalezy sie wiazac z ciekawa osoba, ktora nigdy nie bedzie siedziec w
        skarpetkach przed tv, bo ma inne wartosci :)
        • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:40
          Albo z taka co wbija sie w onuce zamiast skarpet.
          • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:42
            i zawsze mozna partnera zmienic, jesli sie nie podoba :)
            • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:44
              Odkrywcze! Jak na to wpadles drogi Watsonie?
              • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:45
                odkrywcze! zwykle ludzie nie zmieniaja partnerow :P a mozna! :)
                • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:06
                  A, cos sobie przypomnialem jak juz tak sobie
                  gaworzymy tutaj tak milo. Spompujesz mi ogiera?
                  • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:08
                    jak? jesli nie masz nic przeciwko analowi, to chetnie Cie wykorzystam :)
                    • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:12
                      Bog Ci rozum odjal Zwyrodnialcu?! Nie dam sie rypac w zad!
                      • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:13
                        mnie masz rypac w zad!!!

                        eh, a juz bylo tak romantycznie :)
                        • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:15
                          > mnie masz rypac w zad!!!

                          Ku..! Nie przy jedzeniu!
                          • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:20
                            mam nadzieje, ze nie ma wiecej takich facetow jak Ty :)
                        • andreas3233 Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:28
                          mahadeva napisała:

                          > mnie masz rypac w zad!!!
                          Dlaczego tak bardzo sie upierasz przy analu?
                          >
                          > eh, a juz bylo tak romantycznie :)
                          I moze byc!
                          • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:30
                            bo jest mi dobrze znany i nie mam z nim zadnego stresu...

                            dzieki :)
                            • andreas3233 Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 16.05.07, 00:08
                              mahadeva napisała:

                              > bo jest mi dobrze znany i nie mam z nim zadnego stresu...
                              >
                              > dzieki :)

                              To brzmi obiecujaco!:)))))
                          • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:34
                            > > eh, a juz bylo tak romantycznie :)
                            > I moze byc!

                            Uwazaj, ta harpia po fakcie odgryza chlopu glowe a reszte wrzuca do dolu z wapnem.
                            • andreas3233 Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 16.05.07, 00:06
                              poprioniony napisał:

                              > > > eh, a juz bylo tak romantycznie :)
                              > > I moze byc!
                              >
                              > Uwazaj, ta harpia po fakcie odgryza chlopu glowe a reszte wrzuca do dolu z
                              wapn
                              > em.
                              Takie zjawisko jest znane u pewnych gatunkow owadow; samce z odgryziona glowa -
                              kopuluja lepiej.
                              Dol z wapnem - czemu?
                              • poprioniony Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 16.05.07, 00:10
                                > Dol z wapnem - czemu?

                                Bo podobno samce w dole z wapnem i odgryziona glowa kopuluja jeszcze lepiej.
                                • andreas3233 Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 16.05.07, 00:20
                                  poprioniony napisał:

                                  > > Dol z wapnem - czemu?
                                  >
                                  > Bo podobno samce w dole z wapnem i odgryziona glowa kopuluja jeszcze lepiej.

                                  Odpowiedz jest inna: jesli samiec kopuluje, a nie ma jeszcze odgryzionej glowy,
                                  to koncentruje sie na obronie glowy - a nie kopulacji / i to jest przykre/. A
                                  gdy ma juz odgryziona glowe, to nie ma wyjscia - musi sie skoncentrowac na
                                  kopulacji, a samica przy okazji ma podarunek: pozywienie / glowa/. Zwykly
                                  rachunek zyskow i /strat/.
            • floo77 a nie lepiej zmienić skarpetki? ;)) 15.05.07, 22:47
              • mahadeva Re: a nie lepiej zmienić skarpetki? ;)) 15.05.07, 22:50
                ja jestem stanowczo za zmiana partnera :) zawsze fajna przygoda :)
      • wcalebopoco Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:34
        witajcie
        tu mnie jeszcze nie było :)
        co do tematu to zgadzam się z tym, że nie ma jednej prostej odpowiedzi i
        zazwyczaj obie strony są winne.
        Brak rozmowy i wpadanie w rutynę zabija związek i uczucie.
        • evillka Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:49
          tu się zgodze, nie ma co zrzucac na siebie winy. Powinno się ze soba rozmawiać,
          pytać i co ważne potrafiec słuchać partnera. Pewnie sa kobiety....jak i tez
          meżczyzni (choc w mniejszosci) co nie potrzebują mieć az taką aktywnosc
          seksualną. Jesli kobieta lubiąca seks, przestaje miec na niego ochote to albo
          ma zaburzenia hormonalne, albo mąż przestał ją pociągac z róznych powodów lub
          sama czuje sie nie atrakcyjna.....warto rozmawiać, dbać o siebie i nie popadać
          w rutyne, dozucić troszke świeżości, pikanterii...zmian
          evillka.blox.pl
          • mahadeva Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 22:51
            ale orgazm to chyba kazdy czasem lubi? :)
            • evillka Re: bo trzeba dorzucać do ognia ;) 15.05.07, 23:01
              pewnieeeeeeeee ( z tym że są takie co go nigdy nie zaznały, wiec te nie wiedzą
              czy lubią ;))]
            • floo77 orgazm? aaa wiem, czytałam o tym, to taki... 15.05.07, 23:03
              święty graal - mit hie hie :-)

              p.s. ja nie chcę orgazmu, przy tym podobno traci się nad sobą kontrolę ;))
              • mahadeva Re: orgazm? aaa wiem, czytałam o tym, to taki... 15.05.07, 23:05
                rok temu kolega z pracy mnie przelecial i bylo b milo, ale to jeszcze nie
                orgazm ;)
    • heart_of_ice Re: Czy kazda kobieta 15.05.07, 23:41
      zalezy przy jakim mezczyznie:P

      Pauli
      --
      *** sygnaturka w remoncie ***
    • menk.a Re: Czy kazda kobieta 16.05.07, 08:19
      Podobno nie ma oziębłych kobiet. Są tylko takie, które są niewłaściwie
      rozgrzewane;)

      A poważniej.. Czytam od czasu do czasu historie na forum o braku seksu w
      małzeństwie. Przerażające. Ale owa oziębłość dotyczy tak kobiet, jak i
      mężczyzn. Wiec nie mam pewności czy to tylko kwestia płci.
    • butterflymk Re: Czy kazda kobieta 16.05.07, 11:33
      tylko jak ma męża debila...
      w takich sytuacjach jestem za karą śmierci :)

    • alpepe Re: Czy kazda kobieta 16.05.07, 11:42
      tak, absolutnie każda. Tak samo, jak każdy facet prędzej czy później wyhoduje
      brzuchol piwny i zajmie się okupowaniem kanapy i wołaniem: kobieto przynieś
      golonkę i zimne piwko, no i gdzie ten pilot!
      • nutopia Re: Czy kazda kobieta 16.05.07, 12:36
        małe sprostowanie
        on powie: *głupia kobieto;)
    • kociamama Re: Czy kazda kobieta 16.05.07, 12:03
      opczytaj ksiazki Lwa Starowicza. Jezeli naprawde chcesz porady.
      A jesli nie jestes w malzenstwie i masz tylko obawy, to moze sie nie zen?
      PZdr,
      Kociamama.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka