no_okki
29.05.07, 07:20
Zapytasz. Spojrzysz swoimi niebieskoma oczyma w jej - zielonookie.
Odpowie...rewanżując się też spojrzeniem głębokim, rozmydleniem swoich
ślicznych oczu, jakby zabronić patrzeć dalej w nie chciała.
Obniży swój zawstydzony wzrok...zatrzyma.
Wpatrzy - słupem postawi.
Zniewoli swą nieśmiałością, a o odpowiedź słowną przecież chodziło.
Mrugnęła ze trzy razy powiekami - łzę złapała na czas.
Uśpiona zapytaniem, z zażenowania odeszła - smutna i rozżalona...jakby jednak
coś chciała, którego nigdy nie dostanie - a może dlatego, że zapłakało Jej
dziciątko ?
Co jej mogło być ??/ :D :P