einedame
04.06.07, 19:57
Mam poważny problem z jedzeniem, nie wiem jak sobie z nim radzić. Wszystko
zaczęło sie gdy miałam 12 lat...od odchudzania. Odchudzałam się pomimo tego
że byłam szczupła. Moja waga spadła ponad 10kg. Przez pół roku jadłam 2 małe
posiłki dzienne zero słodyczy, dużo warzyw i owoców. Potem przestałam
miesiączkować, musiałam przytyć żeby to odzykać. No i zaczęłam się
obiadać...bardzo. Gdy mnie dopadło potrafiłam zjeść ogromne ilości jedzenia.
Potem działo się to coraz częściej, wkońcu codziennie. Nie potrafiłam
przestać. Na zmianę robiłam sobie głodówki i inne drastyczne diety i się
obiadałam. Ćwiczyłam dniami i nocami, na każdym kroku myślałam o odchudzaniu,
a ciągle tyłam. Moja waga wahała się od 47kg do 54 przy wzroście 1,60cm. Tak
w kółko. Miałam totalną obsesję, podczas zeszłorocznych wakacji moja waga
spadła znowu o 10kg (chciałam schudnąć ale za bardzo się zagalopowałam).
Potem znów zaczęłam się obiadać, zaczęłam zawalać wzsystkie sprawy przez to,
nie chciało mi się żyć, nie widziałam w niczym sensu. Staram się normalnie
jeść, skończyłam z dietami ale codziennie mam napady obżarstwa...co mi jest?
Czemu tak mam? Jak z tym skończyć?