Dodaj do ulubionych

mam biust 75F i cierpie

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 10:12
banal straszny... ale naprawde cierpie. wszystkie te wiazane topy, ciuchy bez
rekawow, kostiumy kapielowe... horror.
i bezustannie czuje sie zazanowana
Obserwuj wątek
    • anahella Re: mam biust 75F i cierpie 11.06.03, 10:21
      Gość portalu: varda napisał(a):

      > banal straszny... ale naprawde cierpie. wszystkie te wiazane topy, ciuchy bez
      > rekawow, kostiumy kapielowe... horror.
      > i bezustannie czuje sie zazanowana

      Czym sie czujesz zazenowana? Masz piekny biust, dbaj o niego. Choc rozumiem
      niewygode, bo sama nie jestem plaska - czasem chcialoby sie zdjac te konstrukcje
    • Gość: koholog Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.crowley.pl 11.06.03, 10:45
      Gość portalu: varda napisał(a):

      > banal straszny... ale naprawde cierpie. wszystkie te wiazane topy, ciuchy bez
      > rekawow, kostiumy kapielowe... horror.
      > i bezustannie czuje sie zazanowana

      Nie rozumiem. Ja mam 75H i jakoś żyję. Co mają do tego topy, ciuchy bez rękawów
      i kostiumy?
      • Gość: varda Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 10:48
        nie wygladaja (na przyklad spod wszystkich koszulek bez rekawow widac stanik bo
        wyciecie za bardzo rozciagniete do przodu... grawitacja sprowadza je ku
        ziemi... dominuja nad otoczeniem...
        a poza tym te okropne staniki sprzedawane w tych rozmiarach. trudno dostac (F
        to na ogol od 90) i wygladaja jak namiot harcerski typu 10. chyba ze masz jakis
        namiar na sensowna bileizne?
        • Gość: koholog Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.crowley.pl 11.06.03, 11:15
          Gość portalu: varda napisał(a):

          > nie wygladaja (na przyklad spod wszystkich koszulek bez rekawow widac stanik
          bo
          >
          > wyciecie za bardzo rozciagniete do przodu... grawitacja sprowadza je ku
          > ziemi... dominuja nad otoczeniem...

          O, albo tył bluzki ma normalną długość, a przód jest podniesiony do granic
          możliwości! A grawitacja - no cóż, w końcu nie nasza wina ani zasługa, że tak
          mamy...

          > a poza tym te okropne staniki sprzedawane w tych rozmiarach. trudno dostac (F
          > to na ogol od 90) i wygladaja jak namiot harcerski typu 10. chyba ze masz
          jakis
          >
          > namiar na sensowna bileizne?

          Mnie ciotka co jakiś czas zaopatruje w bieliznę z USA (co ciekawe, pasuje mi
          tamtejszy rozmiar DD i DDD :D). Poza tym pozostaje Avocado www.avocado.com.pl
          (bardzo przyjaźni klientowi, możliwość zwrotów i wymian) i chyba była jeszcze
          jedna firma z niezłą rozmiarówką, znalazłam ją w Internecie, ale uparcie nie
          odpowiadali na moje maile dotyczące ew. wymiany (jak znajdę link, to podam).
          A jak chcę jednak udowodnić paniom w sklepie, że SĄ takie rozmiary, pokazuję im
          tabelkę ze strony www.lingerie-world.net/problem.htm .
        • drzazga1 Re: mam biust 75F i cierpie 12.06.03, 14:56
          Gość portalu: varda napisał(a):

          > a poza tym te okropne staniki sprzedawane w tych rozmiarach. trudno dostac (F
          > to na ogol od 90) i wygladaja jak namiot harcerski typu 10. chyba ze masz
          jakis namiar na sensowna bileizne?

          Jesteś z Wawy? Na ul.Grochowskiej jest sklep "Atut". Polecam gorąco, bo
          prowadzony jest przez dwie fachowe panie. Tam nie usłyszysz "W tym rozmiarze
          nie mamy nic innego (oprócz koszmarnie brzydkich i niewygodnych pancerników".
          Chcesz szczegóły - napisz na priv.
          Jeżeli nie chcesz jechać na Grochowską - polecam Felinę (np. model Intimate,
          cena ok.180 zł). Przy tym rozmiarze miseczki nie kupisz sensownego stanika
          poniżej 100 zł. Dyskryminacja.
          • Gość: varda Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 16:32
            kupuje w atucie. ale te triumphy sa dosyc pancerne... za to wczoraj weszlam na
            avocado, tam lepiej! juz zamowilam. koholog, dzieki!
            • drzazga1 Vardo 12.06.03, 17:02
              Gość portalu: varda napisał(a):

              > kupuje w atucie. ale te triumphy sa dosyc pancerne...

              I dlatego triumpha nie lubię. Zresztą moim zdaniem miseczki mają brzydki
              kształt.Ten model intimate jest z jednej warstwy miękkiego materiału, góra
              miseczki - haft na tiulu, ale "trzyma" świetnie i wygodny wyjątkowo.


              za to wczoraj weszlam na avocado, tam lepiej! juz zamowilam. koholog, dzieki!

              Który model? Jeżeli to nie będzie dla Ciebie bardzo kłopotliwe, napisz, jak
              przyślą, proszę, może być na drzazga1@gazeta.pl.
              Ja zamówiłam stamtąd jeden, ale zachwycona nie jestem :-(
              Jednak stanowczo wolę przymierzyć, niż brac na podstawie obrazka.
              • Gość: varda Re: Vardo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 20:01
                jak dostane dam znac.
                swoja droga z tymi rozmiarami to nie jest takie oczywiste, bo atut mierzy
                inaczej (mniej w obwodzie wiecej w miseczce) niz inni. kobiety spoza atutu
                rzadko miewaja F, G, H albo HH
                np. marks i spencer daje mi 80D
      • Gość: merkuria Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.03, 10:52
        To, że nie rozumiesz, jeszcze nic nie znaczy. To, że ty nie masz problemu, nie
        znaczy, że autorka wątku go nie ma. Irytuje mnie takie gaszenie w stylu "phi,
        ja mam więcej i w czym problem?". Skoro problem jest, to jest i dziewczyna nie
        musi się z tego tłumaczyć.

        Ja ten problem rozumiem, i naprawde czasami chciałoby się założyć cos
        lżejszego, ale się nie da, bo biustonosze w takich rozmiarach do leciutkich i
        ozdobnych nie należą (o ile mają dobrze spełniać swoją funkcję a nie być tylko
        woreczkami na biust, co się często widuje na ulicach).
        Chciałabym czasami założyć sukienkę bez ramion, ale nie moge i tyle. Kwestia
        zażenowania to osobna sprawa, nie wszystkim przychodzi łatwo znosić spojrzenia,
        i radosne uwagi pań w sklepach typu "taaakich rozmiarów to w ogóle nie mamy".

        • anahella Re: mam biust 75F i cierpie 11.06.03, 11:01
          Gość portalu: merkuria napisał(a):

          > i radosne uwagi pań w sklepach typu "taaakich rozmiarów to w ogóle nie mamy".

          albo sliniacy wzrok prostaka w autobusie:(
        • Gość: koholog Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.crowley.pl 11.06.03, 11:08
          Gość portalu: merkuria napisał(a):

          > To, że nie rozumiesz, jeszcze nic nie znaczy. To, że ty nie masz problemu,
          nie
          > znaczy, że autorka wątku go nie ma.

          Oczywiście. Dlatego proszę ją w ten sposób o skonkretyzowanie.

          > Irytuje mnie takie gaszenie w stylu "phi,
          > ja mam więcej i w czym problem?". Skoro problem jest, to jest i dziewczyna
          nie
          > musi się z tego tłumaczyć.

          Nie musi. ALe jeśli ma problem, a ja nie wiem, o co chodzi, mogę zapytać,
          prawda? Możliwe, że źle ją rozumiem, możliwe że tak daję sobie z tym radę, że
          nie stanowi to dla mnie problemu. Przykro mi, że znadinterpretowałaś moje
          pytanie (to jest właśnie kwestia pisanego języka - nie widać emocji, wyrazu
          twarzy osoby piszącej, stąd często ludzie odczytują nie to, co ktoś inny w
          rzeczywistości napisał).

          > Ja ten problem rozumiem, i naprawde czasami chciałoby się założyć cos
          > lżejszego, ale się nie da, bo biustonosze w takich rozmiarach do leciutkich i
          > ozdobnych nie należą (o ile mają dobrze spełniać swoją funkcję a nie być
          tylko
          > woreczkami na biust, co się często widuje na ulicach).

          A, o to chodzi. Kiedyś był taki model Triumpha Doreen, coś strasznego,
          pancernik Potiomkin, jak zachodziłam do sklepu, od razu mówiłam: "Proszę
          biustonosz z dużymi miseczkami, tylko nie Doreen!" :)

          > Chciałabym czasami założyć sukienkę bez ramion, ale nie moge i tyle. Kwestia
          > zażenowania to osobna sprawa, nie wszystkim przychodzi łatwo znosić
          spojrzenia,
          >
          > i radosne uwagi pań w sklepach typu "taaakich rozmiarów to w ogóle nie mamy".

          Ja mam na to sposób - gdy jestem z złośliwym nastroju i przechodzę koło sklepu
          z bielizną, pytam mojego faceta: "Podenerwujemy panie?", wchodzimy i jesteśmy
          naprawdę złośliwi, a te biedne pani muszą być miłe :) Dobrze, że to się nie
          zdarza często :)
          • Gość: merkuria Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.03, 11:35

            > Ja mam na to sposób - gdy jestem z złośliwym nastroju i przechodzę koło
            sklepu
            > z bielizną, pytam mojego faceta: "Podenerwujemy panie?", wchodzimy i jesteśmy
            > naprawdę złośliwi, a te biedne pani muszą być miłe :) Dobrze, że to się nie
            > zdarza często :)

            Pozwolę sobie skorzystać z patentu :))
            • Gość: Lena Re: mam biust 75F i cierpie IP: 80.48.96.* 11.06.03, 12:53
              Z góry przepraszam za głupie pytanie ale jak Wy biegacie np. po korcie albo tak
              normalnie, jak gracie w siatkówkę? Ja mam 75D i marzę o małym "biuście
              studenckim".
              • Gość: koholog Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.crowley.pl 11.06.03, 13:05
                Nie biegam o korcie :) Pływam i chodzę (po górach).
                Słyszałam zresztą, że na duże biusty może to fatalnie wpływać, o ile się nie ma
                pancernego biustonosza :( Zwykle noszę takie, że nic nie ma prawa się przesuwać
                ani "machać" ;)
                • Gość: t Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 11.06.03, 20:56
                  nie wiem, jak chodzenie po górach (całkiem nie moja specjalnosć), ale pływanie
                  na biust działa świetnie, szczególnie styl grzbietowy :)))
    • oberver Teraz biust można zmniejszyć 11.06.03, 12:38
      znałam taką dziewczynę co się na to zdecydowała, ale to było kilka lat temu, a
      ona była Niemką. Najpierw myślałam, że oszalała, bo miała bardzo ładny biust,
      ale jak mi zaczeła wyjaśniać uciążliwości, to trudno się było nie zgodzić.
      • tumoi Re: Teraz biust można zmniejszyć 11.06.03, 14:16
        W dodatku mozna otrzymac dofinansowanie, ponieważ zbyt duzy biust z medycznego
        punktu widzenia jest traktowany jako zagrożenie dla zbyt obciążonego
        kręgosłupa.
      • Gość: koholog Re: Teraz biust można zmniejszyć IP: *.crowley.pl 11.06.03, 14:21
        To zależy: jeżeli plusy takiej operasji przeważają nad minusami - ok. Jeżeli
        nie - trzeba sobie radzic inaczej :) Ja lubię swój biust, jest, hm, integralną
        częścią mnie :) i staram się sobie radzić... Jak się zestarzeję i minusy zaczną
        przeważać - pomyślę o operacji!
        • ja_nek Re: Teraz biust można zmniejszyć 11.06.03, 15:05
          Gdyby facet miał hmmm ponadwymiarowego penisa, to byłby dla niego powód do dumy
          z jego męskości....
          No, ale my mężczyźni nie rozumiemy kobiet;)))
          • Gość: t Re: Teraz biust można zmniejszyć IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.12.* 11.06.03, 20:59
            jakby facet musiał swojego wacka na obcierającym,nieestetycznym i na dodatek
            drogim jak diabli stelażu, to operacje zmniejszania penisa były by w całosci
            refundowane przez NFZ :P
            • ja_nek Re: Teraz biust można zmniejszyć 11.06.03, 21:51
              I lobby kobiece by do tego dopuściło?;)))
              (sorry za spłycanie wątku)

              Ale moim zdaniem duże jest piękne...
              • tumoi Re: Teraz biust można zmniejszyć 12.06.03, 11:05
                ale jakie niewygodne. Czytałam gdzieś kiedyś (a'propos
                ponadwymiarowych "męskich klejnotów), że chłopak tak hojnie obdarzony przez
                naturę usłyszł od pierwszej dziewczyny "z takim to powinieneś się kochać z
                krową" a wiele dziewczyn zwyczajnie bało się z nim współżyć - więc Panowie,
                może i dla Was powód do dumy, ale...
          • Gość: Gencjana A ja już nie cierpię! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 11:19
            Cierpiałam 10 lat i wystarczy. Teraz przeżywam drugą wiosnę i lato
            z "normalnym" biustem. Operacja była najlepszą decyzją mojego życia :) Biegam,
            skaczę, tańczę, kupuję bieliznę taką jak chcę a nie muszę, nie zaczepiają mnie
            oblechy na ulicy, nie słyszę wulgarnych komentarzy. Kręgosłup się prostuje!
            Czuję się o niebo lżej, lepiej, ładniej, seksowniej. Tylko faceta czasami
            ogarnia nostalgia ;) Naprawdę polecam takie rozwiązanie - wiem, jaką męką mogą
            być mega rozmiary. Pozdrawiam wszystkie buiściaste :) Trzymajcie się dzielnie!
            • Gość: mm Re:tereska -deska IP: 155.37.231.* 12.06.03, 14:19
              Gość portalu: Gencjana napisał(a):

              > Cierpiałam 10 lat i wystarczy
              ciekawe wy chcecie zmniejszac a my powiekszac
              czy ktoras moze chce sobie splaszczyc posladki nie slyszalem ?
              duze piersi sa piekne pomimo grawitacji!!!!!
              • drzazga1 Re:tereska -deska nie musi kupować staników 12.06.03, 14:41
                znaczna oszczędność czasu i pieniędzy. Mnie ogarnia czarna rozpacz przy
                zakupach bieliźniarskich. Najśmieszniejsze, że gdybym była grubsza i pod
                biustem miała 90 cm, a nie 75, to problem byłby mniejszy


                Gość portalu: mm napisał(a):

                > Gość portalu: Gencjana napisał(a):
                >
                > > Cierpiałam 10 lat i wystarczy
                > ciekawe wy chcecie zmniejszac a my powiekszac

                Bo nie Wy musicie to dźwigać!


                > czy ktoras moze chce sobie splaszczyc posladki nie slyszalem ?

                A odsysanie tłuszczu;-)))?


                > duze piersi sa piekne pomimo grawitacji!!!!!

                ???? W to to już na pewno nie uwierzę.
                • Gość: mm Re:tereska -deska nie musi kupować staników IP: 155.37.231.* 12.06.03, 14:49

                  > A odsysanie tłuszczu;-)))?
                  plaskie posladki a kto je bedzie podziwial??!!

                  > > duze piersi sa piekne pomimo grawitacji!!!!!
                  >
                  > ???? W to to już na pewno nie uwierzę.
                  a ja ci mowie ze piekne!!!
                  • drzazga1 Re:tereska -deska nie musi kupować staników 12.06.03, 16:08
                    Gość portalu: mm napisał(a):

                    >
                    > > A odsysanie tłuszczu;-)))?
                    > plaskie posladki a kto je bedzie podziwial??!!

                    Nie wiem, może są tacy?

                    >
                    > > > duze piersi sa piekne pomimo grawitacji!!!!!
                    > >
                    > > ???? W to to już na pewno nie uwierzę.
                    > a ja ci mowie ze piekne!!!

                    Nie zawsze mówi się to, co się myśli...

                    Zauważ, że potoczne wyobrażenie "dużego biustu" jest ukształtowane poprzez
                    wizerunki w pismach i TV - w znakomitej większości są to biusty poprawiane,
                    bądź przez chirurga (w końcu blizny do zdjęcć można zamalować make upem), bądź
                    grafika biegłego w obsłudze photoshopa. Natura w 99% przypadków wygląda jednak
                    inaczej. Przypuszczam, że wielu panów czuję się mocno rozczarowanych różnicą.
                    • Gość: mm Re:tereska -deska nie musi kupować staników IP: 155.37.231.* 12.06.03, 17:17
                      drzazga1 napisała:

                      > Gość portalu: mm napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > > A odsysanie tłuszczu;-)))?
                      > > plaskie posladki a kto je bedzie podziwial??!!
                      >
                      > Nie wiem, może są tacy?
                      >
                      > >
                      > > > > duze piersi sa piekne pomimo grawitacji!!!!!
                      > > >
                      > > > ???? W to to już na pewno nie uwierzę.
                      > > a ja ci mowie ze piekne!!!
                      >
                      > Nie zawsze mówi się to, co się myśli...
                      >
                      > Zauważ, że potoczne wyobrażenie "dużego biustu" jest ukształtowane poprzez
                      > wizerunki w pismach i TV - w znakomitej większości są to biusty poprawiane,
                      > bądź przez chirurga (w końcu blizny do zdjęcć można zamalować make upem),
                      bądź
                      > grafika biegłego w obsłudze photoshopa. Natura w 99% przypadków wygląda
                      jednak
                      > inaczej. Przypuszczam, że wielu panów czuję się mocno rozczarowanych różnicą.




                      pewnie ze dla kazdego cos innego
                      poprawianie natury do niczego nie prowadzi
                      pomniejszanie powiekszanie??!!
                      moja zona wykarmila 2 dzieci a ja nadal uwazam ze ma piekne piersi

                      • drzazga1 Re:tereska -deska nie musi kupować staników 12.06.03, 17:35
                        Gość portalu: mm napisał(a):


                        > pewnie ze dla kazdego cos innego
                        > poprawianie natury do niczego nie prowadzi
                        > pomniejszanie powiekszanie??!!
                        > moja zona wykarmila 2 dzieci a ja nadal uwazam ze ma piekne piersi

                        Bo pewnie ma, szczęściara:-)))
            • drzazga1 Do Gencjany 12.06.03, 14:34
              Mogłabym prosić o trochę szczegółów?
              Kiedyś trochę zgłębiałam temat i niestety, wg wiarygodnych informacji
              zmniejszenie biustu jest bardzo trudną i niebezpieczną operacją, poza tym
              zostają spore blizny. W porównaniu do zmniejszania wszczepienie wkładki z
              silikonem to zabieg kosmetyczny.
              Po prostu jest to amputacja kawałka ciała:-(

              Swoją drogą chętnie oddałabym 15 lat życia, żeby z 75F zejść do 75C...
              Może dlatego, że pochodzę z długowiecznej rodziny;-)?
              • ja_nek Re: Do Gencjany 12.06.03, 16:50
                drzazga1 napisała:

                > Swoją drogą chętnie oddałabym 15 lat życia, żeby z 75F zejść do 75C...

                Naprawdę ciężko zrozumieć kobietę. Chyba sporo przesadzasz z tymi 15 latami.
                • drzazga1 Re: Do Gencjany 12.06.03, 17:10
                  ja_nek napisał:

                  > drzazga1 napisała:
                  >
                  > > Swoją drogą chętnie oddałabym 15 lat życia, żeby z 75F zejść do 75C...
                  >
                  > Naprawdę ciężko zrozumieć kobietę.

                  Wcale nie, naprawdę uważasz, że duży biust taki jest fajny, wygodny, piękny?
                  Duży, podkreślam, bo z reguły panowie mówiąć "duże" tak naprawdę mają na myśli
                  średni. Właśnie 75C, najwyżej D.
                  Dziś w autobusie widziałam taką dziewczynę, na oko 70C lub 65D, miała na sobie
                  top z jednym ramiączkiem wiązanym na karku, bez stanika i wyglądała naprawdę
                  przepięknie.
                  Dziwię się, ze wszyscy panowie wokół nie pożarli jej wzrokiem. Ślepi, czy co?

                  Chyba sporo przesadzasz z tymi 15 latami.


                  Skąd, w mojej rodzinie (i to po obu stronach) 90 lat u kobiety to żadne dziwo,
                  więc 15 chętnie oddam. Chcesz?
              • Gość: Gencjana Do DRZAZGI IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.03, 19:42
                Drzazgo, jeśli masz ochotę, mogę Ci napisać o szczegółach na priv. Co
                konkretnie Cię interesuje? Pozdrawiam :)
                • drzazga1 Gencjano:-) 13.06.03, 11:58
                  Gość portalu: Gencjana napisał(a):

                  > Drzazgo, jeśli masz ochotę, mogę Ci napisać o szczegółach na priv. Co
                  > konkretnie Cię interesuje? Pozdrawiam :)

                  Oczywiście, że mam ochotę:-), wszak wiedzy nigdy za dużo:-) i będę bardzo
                  wdzięczna za informacje: rozmiar wyjściowy i ten uzyskany operacyjnie, technika
                  (tzn. gdzie przebiegały cięcia), czy zostały blizny, czas rekonwalescencji,
                  koszt orientacyjny (robiłaś operację W Polsce?)
                  drzazga1@gazeta.pl

                  Pordrawiam:-)
            • Gość: Ewa Re: A ja już nie cierpię! IP: *.proxy.aol.com 19.06.03, 00:31
              Czy droga byla taka operacja? Jak wygladala? Gdzie ja mialas? Mozesz napisac? Z
              gory dziekuje

    • anahella Ogloszenie;) 12.06.03, 17:15
      Oddam 1/3 bujnego biustu. Chetne Tereski-deski proszone o
      kontakt mejlowy;)
      • aankaa Re: Ogloszenie;) 12.06.03, 17:33
        a tu nie można ?
        (80 B)
        • anahella No dobra:) 12.06.03, 18:59
          aankaa napisała:

          > a tu nie można ?
          > (80 B)

          zbowiazuje sie do przekazania jednej literki z mojego biustonosza na rzecz
          koleznaki Aankii:) Jakby co, to jeszcze jedna mam na zbyciu;)))))))
          • Gość: aankaa Re: No dobra:) IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 22:35
            anahella napisała:

            > zbowiazuje sie do przekazania jednej literki z mojego biustonosza na rzecz
            > koleznaki Aankii:) Jakby co, to jeszcze jedna mam na zbyciu;)))))))

            mam nadzieję, że nie za późno - biorę :))
      • drzazga1 Re: Ogloszenie;) 12.06.03, 17:36
        anahella napisała:

        > Oddam 1/3 bujnego biustu. Chetne Tereski-deski proszone o
        > kontakt mejlowy;)
        >


        Ej, ja byłam pierwsza:-)
        Nie zabieraj mi chętnych;-)
        • Gość: 19stka Re: Ogloszenie;) IP: *.icpnet.pl 12.06.03, 18:30
          Tak czytam i dochodzę do wniosku, że ja mam jakieś fanaberie. Mam rozmiar 75B
          lub C,a wydaje mi się, ze to za dużo. I nic tu nie dają komplementy mojego
          chłopaka i kolegów...:( Rzeczywiscie ciężko zrozumieć kobiety...
        • anahella Re: Ogloszenie;) 12.06.03, 19:00
          drzazga1 napisała:

          > Ej, ja byłam pierwsza:-)
          > Nie zabieraj mi chętnych;-)

          Ok, kolejna chetna dla ciebie:)
          • snow.white Jesli tyle chetnych... 12.06.03, 19:01
            ...to ja wam tez troche oddac moge... ;)))) bo w koncu Anahella zostanie bez
            biustu przez Was!! ;)))
    • paw_dady trzymaj sie ! 12.06.03, 20:11
      Gość portalu: varda napisał(a):

      > banal straszny... ale naprawde cierpie. wszystkie te wiazane topy, ciuchy
      bez
      > rekawow, kostiumy kapielowe... horror.
      > i bezustannie czuje sie zazanowana

      taki wyrosl i juz, jak wyrosnie maly czy duzy to nie masz wplywu. Polub jaki
      jest to moze ciuchy nadal nei beda pasowac ale Tobie bedzie lzej...

      pozdrowka !
      • ja_nek Re: trzymaj sie ! 12.06.03, 22:22
        drzazga1 napisała:

        > naprawdę uważasz, że duży biust taki jest fajny, wygodny, piękny?
        wierzę, że nie jest wygodny,
        wierzę, że ciężko podbiec do odjeżdżającego autobusu
        wierzę, że różni bezmózgowcy spod sklepu monopolowego ślą wulgarne komentarze,
        wierzę, że boli kręgosłup,
        wierzę, że ramionczka lub inny "stelaż" się wpija w ciało,
        wierzę, że gorąco latem

        Ale uważam, że jest PIĘKNY i w łóżku to ogromny dopalacz dla mężczyzny.

        > Dziś w autobusie widziałam taką dziewczynę, na oko 70C lub 65D, miała na
        sobie top z jednym ramiączkiem wiązanym na karku, bez stanika i wyglądała
        naprawdę przepięknie.Dziwię się, ze wszyscy panowie wokół nie pożarli jej
        wzrokiem. Ślepi, czy co?

        Nie pożarli, bo zaraz na FK pojawiłby się problem chłopów co gapią się i
        pożeraja kobiety wzrokiem:)))

        > Chyba sporo przesadzasz z tymi 15 latami.
        > Skąd, w mojej rodzinie (i to po obu stronach) 90 lat u kobiety to żadne
        dziwo, więc 15 chętnie oddam. Chcesz?

        Chętnie przyjmę:)

        Pozdrawiam
        janek
        • drzazga1 Re: trzymaj sie ! .. prosto :-))) 13.06.03, 12:16
          ja_nek napisał:

          > drzazga1 napisała:
          >
          > > naprawdę uważasz, że duży biust taki jest fajny, wygodny, piękny?
          > wierzę, że nie jest wygodny,
          > wierzę, że ciężko podbiec do odjeżdżającego autobusu

          A to akurat nie:-) Jak stanik jest dobry, to biust nie przeszkadza:-)

          > wierzę, że różni bezmózgowcy spod sklepu monopolowego ślą wulgarne komentarze,

          Hmmm... mnie się to raczej nie zdarza, chyba dlatego, że nie przemykam
          zgarbiona boczkiem - takie zachowanie prowokuje do komentarzy, a co ma być
          widać to i tak widać. Zresztą gasić takich "wielbicieli" nauczyłam się już
          dawno.


          > wierzę, że boli kręgosłup,

          Niestety, jedyny sposób na to, żeby nie było problemów z kręgosłupem, to
          trzymać się prosto i nie garbić - wtedy co prawda czasem pobolewają mięsnie,
          ale nie będzie zwyrodnienia kręgów w starszym wieku


          > wierzę, że ramionczka lub inny "stelaż" się wpija w ciało,

          Nooo :-((( po kilkunastu godzinach noszenia ramiączka zostawiają ślady


          > wierzę, że gorąco latem

          A tego akurat nie zauważyłam, może mam szczęście?

          >
          > Ale uważam, że jest PIĘKNY i w łóżku to ogromny dopalacz dla mężczyzny.

          Bo ja wiem? Chyba nie dla każdego

          >
          > > Chyba sporo przesadzasz z tymi 15 latami.
          > > Skąd, w mojej rodzinie (i to po obu stronach) 90 lat u kobiety to żadne
          > dziwo, więc 15 chętnie oddam. Chcesz?
          >
          > Chętnie przyjmę:)


          Proszę bardzo, pod warunkiem zamiany na 75C;-)

          Pozdrawiam również
    • Gość: Boobfan Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.tnt37.chi5.da.uu.net 13.06.03, 05:15
      Gość portalu: varda napisał(a):

      > banal straszny... ale naprawde cierpie. wszystkie te wiazane topy, ciuchy bez
      > rekawow, kostiumy kapielowe... horror.
      > i bezustannie czuje sie zazanowana

      To szkoda ze nie trafilas jeszcze na mnie.Ja z duzych(problemow)robie male a z
      malych zadne.Sprawa duzych cycuszkow jest tez do rozwiazania tylko trzeba
      spotkac odpowiedniego partnera ktory ci ulzy adorujac te atrybuty.Mysle ze
      jestes samotna i dlatego cie twoj biust drazni.
      • Gość: Gencjana Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 08:09
        Gość portalu: Boobfan napisał(a):

        > Mysle ze
        > jestes samotna i dlatego cie twoj biust drazni.

        Przepraszam, ale to bzdura! Mój biust "drażnił" mnie tak samo mocno jak byłam
        nie-z-parowana, jak i wtedy, kiedy byłam w odlotowym związku z pełną adoracją
        moich piersi przez faceta. Zdecydowałam się na operację, bo jednak żyję dla
        siebie, a nie dopalania mojego chłopa w łóżku, zresztą dopalać można nie tylko
        wielkim biustem, prawda?
        Nie oceniaj tak prosto autorki wątku. Bo nam się zaraz zrobi wątek o
        samotności...czy nieakceptacji własnego ciała.
        To zawieś sobie na szyi po dwa wielkie wory z cukrem,na wpijających się w
        ramiona sznurkach, spędź tak dzień , ot taki jak teraz 30 stopni w cieniu,
        pobiegaj za autobusem, idź na aerobik, pojeździj na rowerze, przejdź się koło
        roboli pod budką z piwem i potem ewentualnie oceń, czy jest to problem
        samotności.
        • Gość: varda Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 11:42
          1. nie jestem sama, a ten post z ta teza lekko obrzydliwy. jestem w stalym
          zwiazku. i co z tego, ze facet lubi, jak ja nie bardzo...
          2. niewygodnie jest dalej
          3. czytalam gdzies, ze duze piersi sa mnie wrazliwe (ze wzgledu na ilosc
          tkanki) na bodzce seksualne i stymulacje
          • drzazga1 Re: mam biust 75F i cierpie 13.06.03, 12:04
            Gość portalu: varda napisał(a):

            > 3. czytalam gdzies, ze duze piersi sa mnie wrazliwe (ze wzgledu na ilosc
            > tkanki) na bodzce seksualne i stymulacje

            Nie wierz w każda bzdurę, jaką przeczytasz:-))))
            • ja_nek Re: mam biust 75F i cierpie 13.06.03, 16:42
              drzazga1 napisała:

              > > wierzę, że ciężko podbiec do odjeżdżającego autobusu
              > A to akurat nie:-) Jak stanik jest dobry, to biust nie przeszkadza:-)
              Okay, to były dane z różnych źródeł:)

              > > wierzę, że różni bezmózgowcy spod sklepu monopolowego ślą wulgarne komenta
              > rze,
              > Hmmm... mnie się to raczej nie zdarza, chyba dlatego, że nie przemykam
              > zgarbiona boczkiem - takie zachowanie prowokuje do komentarzy, a co ma być
              > widać to i tak widać. Zresztą gasić takich "wielbicieli" nauczyłam się już
              > dawno.
              Mam wrażenie, że więcej kobiet powinno nauczyć się takich gasić, zamiast się
              garbić i przemykać.

              > > wierzę, że ramionczka lub inny "stelaż" się wpija w ciało,
              > Nooo :-((( po kilkunastu godzinach noszenia ramiączka zostawiają ślady
              Czasem chyba można zdjąć i jak spostrzegłem na forum w różny sposób:)))

              > > Ale uważam, że jest PIĘKNY i w łóżku to ogromny dopalacz dla mężczyzny.
              > Bo ja wiem? Chyba nie dla każdego
              Dla jednego tak, dla innego nie, jak ze wszystkim.

              > > > więc 15 chętnie oddam. Chcesz?
              > > Chętnie przyjmę:)
              > Proszę bardzo, pod warunkiem zamiany na 75C;-)
              Co za szantaż:)
              Nie będę Ci ujmował wdzięków:)))
              A Twój facet jeszcze mi podziękuje:)

              Pozdrowienia
              janek
              • drzazga1 Re: mam biust 75F i cierpie 13.06.03, 17:07
                ja_nek napisał:

                > drzazga1 napisała:
                >
                > > > wierzę, że ciężko podbiec do odjeżdżającego autobusu
                > > A to akurat nie:-) Jak stanik jest dobry, to biust nie przeszkadza:-)
                > Okay, to były dane z różnych źródeł:)

                Pozdrów te "źródła" ode mnie, moje siostry w nieszczęściu;-)

                >
                wierzę, że różni bezmózgowcy spod sklepu monopolowego ślą wulgarne komentarze,
                > > Hmmm... mnie się to raczej nie zdarza, chyba dlatego, że nie przemykam
                > > zgarbiona boczkiem - takie zachowanie prowokuje do komentarzy, a co ma być
                > > widać to i tak widać. Zresztą gasić takich "wielbicieli" nauczyłam się już
                > dawno.
                > Mam wrażenie, że więcej kobiet powinno nauczyć się takich gasić, zamiast się
                > garbić i przemykać.

                Łatwiej zaczepić osobę, która przemyka chyłkiem zawstydzona i skrępowana i nie
                umie się "odciąć" dowcipnisiom. Teoria psychologów, która sprawdza się w
                praktyce:-) Już wcześniej któraś z dziewczyn zauważyła, że to nie jest nasza
                wina ani zasługa, więc swojego biustu mogę nie lubić, ale wstydzić się nie będę.

                >
                > > > wierzę, że ramionczka lub inny "stelaż" się wpija w ciało,
                > > Nooo :-((( po kilkunastu godzinach noszenia ramiączka zostawiają ślady
                > Czasem chyba można zdjąć i jak spostrzegłem na forum w różny sposób:)))

                W pracy? Ja pracuję w mieszanym towarzystwie.... zresztą dobry stanik odciąża
                kręgosłup, więc lepiej go nosić.

                >
                Ale uważam, że jest PIĘKNY i w łóżku to ogromny dopalacz dla mężczyzny.

                > > Bo ja wiem? Chyba nie dla każdego

                > Dla jednego tak, dla innego nie, jak ze wszystkim.
                >
                > > > > więc 15 chętnie oddam. Chcesz?
                > > > Chętnie przyjmę:)
                > > Proszę bardzo, pod warunkiem zamiany na 75C;-)

                > Co za szantaż:)

                Ależ skąd! To była propozycja uczciwej wymiany. Szkoda, ze w praktyce nie da
                sie przprowadzić:-(

                > Nie będę Ci ujmował wdzięków:)))

                Szkoda.... Średnie jest piękne... małe też.

                > A Twój facet jeszcze mi podziękuje:)

                To Ci teraz na pewno nie grozi.

                Pozdrawiam smętnie
                D.
                • Gość: Gencjana Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 21:58
                  drzazga1 napisała:

                  > ja_nek napisał:
                  > >
                  > wierzę, że różni bezmózgowcy spod sklepu monopolowego ślą wulgarne komentarze,
                  > > > Hmmm... mnie się to raczej nie zdarza, chyba dlatego, że nie przemyka
                  > m
                  > > > zgarbiona boczkiem - takie zachowanie prowokuje do komentarzy, a co m
                  > a być
                  > > > widać to i tak widać. Zresztą gasić takich "wielbicieli" nauczyłam si
                  > ę już
                  > > dawno.
                  > > Mam wrażenie, że więcej kobiet powinno nauczyć się takich gasić, zamiast s
                  > ię
                  > > garbić i przemykać.
                  >
                  > Łatwiej zaczepić osobę, która przemyka chyłkiem zawstydzona i skrępowana i
                  nie
                  > umie się "odciąć" dowcipnisiom. Teoria psychologów, która sprawdza się w
                  > praktyce:-) Już wcześniej któraś z dziewczyn zauważyła, że to nie jest nasza
                  > wina ani zasługa, więc swojego biustu mogę nie lubić, ale wstydzić się nie
                  będę
                  > .
                  Aha, ja też gasiłam palantów. Jednen za zgaszenie nazwał mnie kurwą i chciał
                  pobić. Taki sobie typ "biznesmenika" w średnim wieku. Przeciętny ojciec
                  dzieciom. Robole to przy nim pryszcz, ze swoimi "oooooooo" "UUUUUUUUU" i "o la
                  la!".
    • sajkokiler Re: mam biust 75F i cierpie 13.06.03, 23:58
      zapisz sie na basen i duzo plywaj, miesnie sie wyrobia, lzej bedzie nosic,
      prostowac sie, sylwetka troche sie wysmukli.
      ogolnie panie z duzym biustem powinny duzo plywac, chcocby po to zeby zapobiec
      bolom kregoslupa i jego zwyrodnieniom w przyszlosci.


      sajkokiler
    • Gość: Titfan Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 19.06.03, 05:51
      Gość portalu: varda napisał(a):

      > banal straszny... ale naprawde cierpie. wszystkie te wiazane topy, ciuchy bez
      > rekawow, kostiumy kapielowe... horror.
      > i bezustannie czuje sie zazanowana

      To sie ciesz bo jak urodzisz to bedzie jeszcze wiecej.
      Ale mysle ze od tego przybytku cie glowa nie bedzie bolec.
    • Gość: enxv Re: mam biust 75F i cierpie IP: *.a2000.nl 19.06.03, 14:18
      Boze, jak ja chcialabym miec taki problem!!
      Jestem kompletnym bezbiusciem i to jest dopiero cierpienie. Kazdy biustonosz
      jest dla mnie za duzy, ale to jeszcze nie jest najgorsze. Nie jestem w stanie
      poczuc sie seksowna kobieta, obiektem pozadania nigdy nie bylam i nie jestem. I
      to jest najwiekszy dramat. Na bezbiuscia nikt nie zwraca uwagi, sa niewidzialne
      i niewazne.


      • Gość: Kaśka troche nie na temat IP: *.icpnet.pl 19.06.03, 14:27
        To pytanie troszkę nie na temat, ale co mi tam:)Jaki jest maksymalny wiek, w
        którym piersi moga jeszcze rosnąć?
        Pozdrawiam wszystkie zakompleksione!
        • Gość: d. Kostium kapielowy IP: *.ds.amg.gda.pl 19.06.03, 16:01
          Pomocy, gdzie mozna kupic dwuczesciowy stroj kapielowe, 75 f lub 80 E? Ps. Nie
          chodzi mi o sklepy internetowe, bo nie lubie zakupow w ciemno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka