Dodaj do ulubionych

czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa?

11.06.03, 11:10
bo czasami to widac jakby sie ktos gdzies po cichu przewinał (w cieniu pod
sciana i to w dodatku z drugiej strony)... bo jak wpadam od czsau do czasu,
to jakos nikt ni espiewa... nikt ni etanczy.. niekt ni epije... to co to za
nowa generacja? chyba pepsicoli!
Obserwuj wątek
    • pajdeczka Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 11.06.03, 11:11
      bukowski27 napisał:

      > bo czasami to widac jakby sie ktos gdzies po cichu przewinał (w cieniu pod
      > sciana i to w dodatku z drugiej strony)... bo jak wpadam od czsau do czasu,
      > to jakos nikt ni espiewa... nikt ni etanczy.. niekt ni epije... to co to za
      > nowa generacja? chyba pepsicoli!
      >
      >
      Bo trzeba iść z duchem czasu, a nie grzęznąć w tym samym błotku od lat.
      • bukowski27 Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 11.06.03, 11:14
        trzeba nie trzeba... kto chce? kto musi? ci co chca i musza niech uwazaja zeby
        w ramach ewolucji bagna na pustynie nie dotarli...

        pajdeczka napisała:

        > bukowski27 napisał:
        >
        > > bo czasami to widac jakby sie ktos gdzies po cichu przewinał (w cieniu pod
        >
        > > sciana i to w dodatku z drugiej strony)... bo jak wpadam od czsau do czasu
        > ,
        > > to jakos nikt ni espiewa... nikt ni etanczy.. niekt ni epije... to co to z
        > a
        > > nowa generacja? chyba pepsicoli!
        > >
        > >
        > Bo trzeba iść z duchem czasu, a nie grzęznąć w tym samym błotku od lat.
        • kwik Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 11.06.03, 11:18
          tym bardziej, ze wielblady moga poniesc. razy kilka nawet i wilka (a i owca
          czasem sie zdarza :P

          witam cie bracie (i siostro w jednej osobie)
          • bukowski27 buenosz diasz komendadtes kwikosz! 11.06.03, 11:22
            tylko spojrzeci eel general... pustynia... jak okiem siegnac pustynia... nie
            pytajcie czy gegraficzna.. sa pytanai których nie trzeba zadawac...
            prozjezdzali sie.. pewnie pozenili... ech... zapalicie? (mowiec to bukowski
            wyciagnał cygaro) - to wersja kobieca... zwijana przez spoconych kubanczyków na
            zewnetrznej stronie uda*...

            * udo - maszyna do zwiajnia cygar w wersji kobiecej po swojej zewnetrznej
            stronie...
            • kwik kalimera & yassou yanni buki 11.06.03, 11:32
              czesem ktos wpadnie
              niczym do podrzednego baru
              szyld przykurzony i na jednym gwozdziu
              tez zardzewialym

              huku mniej
              ale drewno zawsze sie znajdzie
              jakies
              :)


              • ydorius i barman 11.06.03, 11:41

                ma jakąś niewyparzoną gebę... I się ślini do szklanek po whiskey... albo
                whisky, nie ma różnicy... zaraz... to nie barman, to nessie... to nie bar, to
                fatamorgana...
                Słucham..?
                Nie.
                Nie.
                Nie, panie doktorze.
                Naprawdę już mi lepiej...

                m,
                .y.

                ----------------------------------
                What is home without Plumtree's Potted Meat?
                Incomplete.
    • Gość: anE Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? IP: *.chello.pl 11.06.03, 11:12
      no, ale teraz temat sexu na topie!!! :-)
      ja tam jak drinkne, to ho ho i tancze i spiewam itd..

      pozdr.
      • bukowski27 no własnie. temat sexu. jak w 11.06.03, 11:17
        bravo albo cosmopolitan albo ckm... a jakby tak calvadosiku miarke... a jakby
        tak wierzs powiedziec... usiasc na progu i po rosyjsku sie zastanowic i teatr
        wystawic, schody zbudowac, dziewczyne zbałamucic, chłopaka poderwac... jajo..
        mowie wam...
      • pajdeczka Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 11.06.03, 11:19
        Gość portalu: anE napisał(a):

        > no, ale teraz temat sexu na topie!!! :-)
        > ja tam jak drinkne, to ho ho i tancze i spiewam itd..
        >
        > pozdr.

        A ja nie muszę drinknąć, żeby tańczyć i śpiewać.
        • Gość: anE Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? IP: *.chello.pl 11.06.03, 11:34
          ja tez nie musze (na szczescie), wiec bez % umiem sie swietnie bawic, :-)
          pozdr.
    • ydorius Pragnę orzec, 11.06.03, 11:26

      że ja to już nie bywam. Piszę czasem albo coś tam, ale żeby bywać.
      Wyrosło się od zeszłego lata... Brzuch urósł, broda się wypuściła... Człowiek
      spoważniał i w ogóle... Nie jestem już tym samym człowiekiem, panie doktorze...
      Naprawdę, już zupełnie wyzdrowiałem... Nie, żeby mi się park nie podobał, albo
      pielęgniarki, czy wikt na koszt państwa...

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • bukowski27 ygrekosz... 11.06.03, 11:32
        jest to taki watek z góry skazany na smierc... ja wiem ja wiem.. ale czasami
        sobie przy[pomne, to i sie człowiek usmiechnie.. i winka łyknie... no bo
        przeciezx fajnie było... a teraz... to pustynia panie.. pustynia... a dzrewiej
        to sie bywało... no powiedz sam... no bo kurcze... jakos tak po jednej kawie
        jestem.. i sentymentalny sie zrobiłem... a tyle pytań bez odpowiedzi... czy
        amort dostał zupy pomidorewj od su? czy aise i y. zrobili kolejnego absynta
        fruko szulc... czy kwik dojechałą na rozstaj dróg pod krzyz do berdyczowa...
        czy rashu zaswiecił neonem? no i czy bukowski istniał czy nie?
        • ydorius bukosz, fiufiu... 11.06.03, 11:39

          Ech, bo to tak fajowo drzewiej bywało. Brało się jakiś wątek i ciach, trezysta
          listów spamu... A dziś co? Ech, panie...
          Pytania, wątpliwości, interpelacje i pomysły na domknięcie budżetu niszczy w
          niszczarce pani Jola w pokoju siedemnastym, szóste drzwi na lewo od piątego
          kroku wzdłuż linoleum od schodów przeciwpożarowych... Zielone takie...

          A ydorius z Aise (+ rashomon) ostatnio pili Havel's absinth (contains extra
          highest level of thujone)... Ale żadnych wizji... Oprócz takiej, że następnego
          dnia trzeba do pracy... Ech...

          m,
          .y.

          Ech...
          Pustynia... Inletek... inkeletu... iklene... pustynia, w każdym razie bądź...

          ----------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • bukowski27 widzisz y. 11.06.03, 11:46
            dzisiaj to nawet wizje po absyncie do dupy... co to za czasy nastały... 300
            spamów... i to w ciagu godziny... ech... nie uwierzysz... ale az mi łza
            staneła... dobrze ze kwik chociaz jest... chodzcie ponarzekamy soibie jak jest
            do dupy na tej pustyni... ja zaczne:

            - ale jest do dupy!
            • ydorius no... 11.06.03, 11:51

              wiesz buki... masz tu kielonek... no trzymaj, trzymaj... wiesz buki, powiem Ci
              w sekrecie... ta pustynia, rozumiesz, o ta, dookoła... piach, spiekota i cośtam
              to normalnie... do dupy jest normalnie...

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • bukowski27 (dobrze nam idzie, kwik teraz ty) 11.06.03, 11:54
                dzieki y. dobrze schłodzona... smakuje jakby mocniej i wyrazisicej o. tu. na
                tej pustyni... bezbarwnej jakby...

                (kwik. powiedz cos ze fajnie was widziec chłopaki, a potem koniecznie uzyj
                słowa "dupa" - dzisiaj sobie uzywamy!)
              • kwik no co wy chopaki 11.06.03, 11:56
                zrzedzic sie zachciewa? juz zaczynacie? dopiero co narod wyrazil zgode na
                akcesje....poczekajcie jeszcze kilka miesiecy :P - powiedziala, a zza pazuchy
                dobiegl szklany szelest...bo to pastis byl..tak, byl...


                • ydorius Kwik... 11.06.03, 12:00

                  miało być jeszcze o dupie, pamiętasz?
                  a szelest bardzo ciekawy jest... Czy można zapoznać się z tym rekopisem? :-)

                  m,
                  .y.

                  ----------------------------------
                  What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  Incomplete.
                  • kwik ydorius 11.06.03, 12:00
                    a dupa!
                    • kwik Re: ydorius -c.d 11.06.03, 12:04
                      slowo uzytym zostalo. a cialo sie chybotalo. na krzeselku w zakladzie.

                      rekopis znaleziony nie w saragossie (nie bylo mi po drodzie) lecz w dziale
                      alkoholowym, do ktorego trafilam przypadkiem.
                      pachnie anyzem i sentymentem. smakuje tak samo.
                      • ydorius Kwik - anyżkowy zajazd 11.06.03, 12:17

                        No tak. Wiadomo na czym siedziało ciało, gdy chybotało się w krzesełku w
                        zakładzie, prawda?

                        Rękopis znaleziony przez Kwika, sentymentalnie otworzony przez drabów
                        zajeżdżających drogę swoim anyżkowym fiatem, by potem wypaść z obu stron z
                        drągami i poproszę dokumenty, bo to policjanci w przebraniu... Nie, panie
                        doktorze. To tylko sen...

                        m,
                        .y.

                        ----------------------------------
                        What is home without Plumtree's Potted Meat?
                        Incomplete.
                        • kwik Re: Kwik - anyżkowy zajazd 11.06.03, 12:25
                          to nie sen, prosze sie obudziec (procenty byly, tak?) ..badania techniczne
                          niewazne od dwoch miesiecy..nadmierna predkosc, pokrzykiwanie do
                          funkcjonariuszy (przez szczelnie zasunieta szybe)..zlamanie zakazu wjazdu (x2,
                          bo wydawalo sie, ze nie widzimy), prawo jazdy wystawione na dziadka (choc wnuk
                          podobny prawie)..ladne zdjecia ma pan w portfelu?

                          • ydorius to i 11.06.03, 12:30

                            za gwałt też poproszę, bo przecież mogłem teoretycznie... Jakie pokrzykiwanie
                            na kwestionariuszy? Jakie średnie ważone przez procenty użytkowników? Ja
                            przeprowadzałem tylko analizę dyskryminacji i korespondencji... Ja w ogóle nie
                            wiem, co za dziwny sen, panie kapitanie... A tak ogólnie to dupa, wiesz? :-))

                            m,
                            .y.

                            ----------------------------------
                            What is home without Plumtree's Potted Meat?
                            Incomplete.
                            • kwik Re: to i 11.06.03, 12:36
                              za gwalt to nie, nie mamy tylu druczkow i olowek sie konczy powoli.
                              za kare prosze zapoznac sie z ponizszym:

                              - Genowefa Michałek ułożyła w kobiecej trójce murarskiej 11340 cegieł w 7
                              godzin, ustanawiając kobiecy rekord Polski
                              - Tow. Zbigniew Binder z zakładów "Ursus" dla uczczenia 70. urodzin tow.
                              Stalina zwiększył szybkość skrawania metali, osiągając szybkość 407,408 metra
                              na minutę. "I szybkość tę nadal utrzymuje"

                              takie wazne rzeczy sie dzieje dookola, a panu tu o dupie...
                              • bukowski27 sister.. z zalem stwierdzam, ze twoj wywód 11.06.03, 13:21
                                az roi sie od niescisłosci... bo to nie genowefa michałek, tylko michał
                                genewski... i nie cegły... tylko wodke... i nie ułozył, tylko rozłozył.. tylko
                                liczba sie zgadza... butelek... nie cegieł...
                                • kwik nie wywod tylko wynos (malo czasu) 11.06.03, 13:57
                                  gdyz cegly sa bilateralne a butelki multi? nawet logiczne..
                                  :P

                                  • bukowski27 Re: nie wywod tylko wynos (malo czasu) 11.06.03, 14:35
                                    kwik napisała:

                                    > gdyz cegly sa bilateralne a butelki multi? nawet logiczne..
                                    > :P
                                    >

                                    ha! i znbowu bład moja droga sister! gdyż cegły sa kanciaste, a butelki sa
                                    obłe! ha!
                    • amor_latino wiadomosc dla bukiego 11.06.03, 12:12
                      brachu,

                      pozdrawiam cie i twoje cygaro. z pomidorowki brachu nici, super najmilejsza
                      powodzila na pokuszenie a potem uciekla do tego dryblasa z realu w niepamiec
                      odsuwajac jedynego wirtualnego. ach, mowie ci, wszystkie baby to samwieszco.
                      nic tylko otworzyc kolejna butle moldawskiego czerwonego i zanurzyc sie w
                      niepamieci. kiedys to chociaz w bagnie sie mozna bylo zanurzyc...
                      • bukowski27 amores latinos! tuos amores finitos????? 11.06.03, 13:19
                        tak wiodzisz to bywa z kobietami! ale zdarzaja sie i gorsze rzeczy... ja na ten
                        przykład przez lata mysłałem , ze calvados to koniak jakis... a toszto wodka
                        najprawdziwsza nieprzymierzajac... ale to, ze su.. z jakims dryblasem... w
                        realu... no nie moge... amores.. specjalnie dla ciebie cygaro w wersji
                        meskiej.. podane przez huanite vamos a la playa o-oooo-o... skrecane na jej
                        smukłych ramionach w czasach dobrobytu, i wzrostu tytoniu na plantacjach
                        tytoniu przy drodze na ostrołeke, zwnaego popularnie machorką... cygaro wreczy
                        ci sama huanita... ( na scene wkracza huanita... gustavo nie wie, ze jest to
                        jenifer lopez przebrana za huanite dla NIEPOZNAKI I TYM WIEKSZEGO EFEKTU!!!)
                        • v.venus Re: dziś prawdziwych amigos już nie ma... 11.06.03, 18:00
                          Tylko kilku pijanych coca-colą młodzieńców, którym jeszcze smarki pod nosem
                          wiszą, wystawia gołe d.py na szkodliwe działanie promieni słonecznych - a
                          trzeba wam wiedzieć, że słońce na obrzeżach Mexico City grzeje lepiej niż
                          ciepła tequilla.
                          Taak, dla takich Gonzalesów huanita Lopez to aż nadto. Bo czy któryś gołodupców
                          słyszał o senioricie Mercedes (Fischer się kłania. Król Fischer:)? Wysoka
                          (ponad 180), czarnowłosa, a ciało takie, że tylko powstać i wyć z zachwytu!
                          Specjalistka od piercing'u i makijażu erotycznego. Tiaa, jeszcze zbyt mało
                          piasku mieliście w ustach, chłopcy. Jeszcze kulicie pod siebie ogony słuchając
                          nocą wycia kojotów gdzieś w oddali. Siedzicie na wirtualnej pustyni, staracie
                          się wyglądać coolersko, gadacie o d.pach ("wiecie, ziomale, karta w moim kompie
                          jest do d.py!"), sączycie kolorowe drinki i staracie się nie wykłuć sobie oczu
                          tymi małymi parasolkami, co to je huanita Carey (best friend'ka huanity Lopez)
                          pasjami do drinków dorzuca.
                          Arnie, weź kaktusa i pogoń desperatów...
                          hasta luego, babies:))
                          __
                          VVenus
                          • bukowski27 chwilunia! ustalmy! 12.06.03, 08:09
                            to jestes za czy przeciw?
    • niedzwiedziczka A wy, chłopaki, ciągle o dupach? 11.06.03, 17:08
      To jesteście w temacie, bo na to forum sexum teraz się
      zrobiło. A te kobiety, co te cygara na wewnętrznej
      stronie uda.... Czy zewnętrznej to było? Bo to, wiece
      przed wojną, ale nie tą ostatnią z niewiernymi, tylko ze
      Szwabami, co nam niedługo braćmi będę, to wewnętrzna
      strona uda to już pornografia była. To czy one dziewice,
      czy prostytutki?
      Ej! A co tam za plecami polewacie? I się nie podzielicie?
      Spragnionemu na pustyni napitku żałujecie?
    • bukowski27 a wogole, to sami zobaczcie... 12.06.03, 08:11
      doba mineła... 30 postów... ide sobie jeszcze raz puscici przemowienie
      premiera...
      • aise_ tradadadam! 12.06.03, 09:13
        zagrzmiały fanfary gdy z hukiem otwarły* sie drzwi wejsciowe i weszła aise.
        "co pijeta?" - spytała bez sensu bo w końcu dobrze widziała co piją...
        "wodkę?" spytała jeszcze raz bez sensu w celu upewnienia sie, że wódkę
        własnie. "no to polejcie chłopaki, bo cos sie tutaj do dupy zrobiło na tej
        smutnej pustyni niebytu" - padło wreszcie długo wyczekiwane zdanie.

        *otwarły a nie otworzyły!
    • aise_ tamdadadam???? 12.06.03, 09:40
      zagrzmiały fanfary jeszcze raz pytajaco...
      "gdzie są oni?"* - spytała aise widzac pusty bar i zalanego nessie w kącie.
      odpowiedziała jej tylko cisza...



      *aise juz przyzwyczaiła sie do inwersji w zdaniach pytających
      • bukowski27 aise.. to juz koniec... 12.06.03, 10:26
        amor ledwo zipnał... y. ledwo dychnał... kwik ledwo kwiknał... a ja..? a ja to
        sie nadaje do tej roboty... a szkoda.. co nie? tym bardziej ze do dupy...
        • aise_ buki no bo to trzeba 12.06.03, 10:28
          ich jakoś zmobilizować albo co...
          nie można tak tylko o dupie. a moze jakbyśmy tak zaczeli jakoś optymistycznie,
          radośnie... ze na przykład ptaszki, albo motylki...
          nie uważasz, że motylki by pomogły?
          • aise_ a poza tym 12.06.03, 10:32
            to trzeba im dać troche czasu....

            myslisz, ze wstanie po wczorajszej zadumie* to taka latwa rzecz?


            *zaduma - napoj alkoholowy, zawartośc alk. 40%
      • v.venus Re: tamdadadam???? 12.06.03, 10:34
        "Kogo szu-hep!-kasz panieneczko?" - zapytał Nessie w nagłym, choć krótkim,
        przebłysku pomroczności jasnej. "Chopaki rzygajom na tyłach baru. Nieźle
        daliśmy wczoraj czadu, wieesz?" - dodał z błogim uśmiechem na ustach. "A
        Charles wzioł przenośny telewizorek i zabunkrował siem w klopie. Ciągle ogląda
        jak jego ulubiony premier powtarza: >>Prawdziwego menściznę poznaje się po tym
        nie jak zaczyna ale jak kończy!<<". Po tych słowach Nessie znowu "skonał" na
        barowym kontuarze...
        :)
        __
        VVenus
        • aise_ wenus, wenus... 12.06.03, 10:47
          zdaje się, że nadal nie wiemy czy jesteś za czy przeciw?
          :-))

          p.s. no ale powiedz, no powiedz czy to nie pustynia? ech, kiedyś to były
          czasy...
    • agick Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 10:47
      Bywa bagno...:))
      ale tylko czasem bo zarobione...:)

      po pachy i takie tam inne..
      • aise_ agick! 12.06.03, 10:48
        ufolu!
        a tuś nam!

        weź ich trochę otrząsnij, bo ja juz siły nie mam...
        • bukowski27 nic nie warto... nie ma sensu... 12.06.03, 10:54
          to tylko konwulsje wstrzasaja bagnem... nie wierze... nie uda sie... wodka
          staniała... wino stanieje... piwo w puszkasz.. sztuczne cycki... koniec...
          koniec..
          • aise_ warto! a właśnie, że warto!!! 12.06.03, 12:07
            zakrzykneła buntowniczo aise potrząsając grzywką.
            charles, nie poddawaj się... no proszę...
            jak nie ty to kto nas uratuje przed spustynnieniem?*
            a w kwestii cycków, to prosze spytać agick czy cos z tym zrobi bo to ona tutaj
            jest specjalistka od protestowania topless...


            *dramatyczne akcenty zawsze robią większe wrażenie
        • agick aise..! 12.06.03, 14:47
          widzisz jak to jest..? ledwo wejdę sobie do internetu a już przybiegają jakieś
          dranie i cóóóś chcom ode mnie..... no w mordę go i nożem....:(((

          założe się, że zaraz znowu ktoś się przywlecze by zadać mi pare pytań "od
          czapy".

          szef mój tu idzie.
    • niedzwiedziczka Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 10:53
      Niedzwiedzica wstała, otrząsnęła się, i ziewnąwszy
      pierwej szeroko, zapytała: Kto ze mnie zrobił wczoraj
      wycieraczkę?! Że leżę pod drzwiami, to nie znaczy, że
      można buty we mnie, tego... A jak się położe koło kibla,
      to papier ze mnie zrobicie?! Mruknąwszy gniewnie legła w
      kącie obok Nessie.
      • kwik Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 12:13
        na paprykarz szczecinski cie nie przerobimy, nie boj zaby.

        witam zebranych i tych, ktorzy nie moga sie zebrac (tak, tak aise :P
        • aise_ łelkom kapitanie! 12.06.03, 12:25
          wreszcie! wreszcie!
          chciałoby sie rzec...
          :-)
          • kwik aaaaaaa witaaaaaaam 12.06.03, 12:38
            kochana, ktora noga jestes tu, a ktora tam*? juz nie wiem, dokad pisze.. :P


            *tam = topograficznie autoryzowana melina
            • aise_ to ja witam!:-) 12.06.03, 12:46
              obiema nogami na razie tam*, bo wróciłam, chociaz chętnie znalazłabym sie tam**
              a Ty? tu czy gdzies indziej?
              :-)

              * vide: post kapitana pietro wyżej
              ** tu widziane od mojej strony
              • bukowski27 dobra.. dobra.. 12.06.03, 12:49
                przestancie udawac ze sie dobrze bawicie... to wszystko nie ma sensu... marnosc
                nad marnosciami i wszystko marnosc.. nawed woda w butelkce sie zrobiła
                ciepła... i u fryzjera byłem... bez sensu.. pustynia... pustynia...
                • aise_ czarls jak nie przestaniesz siac zametu 12.06.03, 12:53
                  to ci wlejemy i to bynajmniej nie calvadosa...

                  możesz powiedziec coś w rodzaju "fajnie was widzieć dziewczyny" a dopiero
                  potem użyć słowa dupa.
                  • bukowski27 wlejecie mi? 12.06.03, 12:57
                    znaczy sie waska gdzies w poblizu? hmmm... hmm.. hm..

                    no dobra... mam propozycje... zróbmy tak, że jak gdyby co, to my jak gdyby
                    nigdy nic!

                    dobra propozycja?
                  • kwik wybierz, co ci pasuje 12.06.03, 12:58
                    1. jedz na dlugie wakacje
                    2. wyspij sie
                    3. napij sie (tylko bez rozlewania prosze; cenna kazda kropla - nasza, czy
                    wasza - nieistotne)
                    4. zrob cos dla swojej duszy/spokojnego sumienia (np. 10 zl na tace, niedzielna
                    suma)

                    przywitaj sie z nami grzecznie, pozniej mozesz krzyknac: a dupa i pustynia bez
                    oazy!
                    • bukowski27 wiesz kwik.. własnie sobie pomyslałem, że 12.06.03, 13:01
                      pojade na długie wakacje, gdzie sie wyspie i upije, a potemn wrzuce jakiemus
                      grajkowi 10 zł...

                      dzien dobry dziewczyny! ładnie dzis wygladacie...
                      • aise_ no widzisz czarli 12.06.03, 13:04
                        jak się atmosfera od razu oczyściła?
                        i calvados sie od razu znalazł i kieliszki ktos skąds wytrzasnął i ogórki na
                        zagrychę i muzyczka wesoła zagrała...
                        ech...

                        zaaaaakwitały jabłooooonie i gruuuusze...
                      • kwik no prosze to dziala 12.06.03, 13:05
                        calkiem inny czlowiek z tego czarleeego, dojrzal, wydoroslal, rozsadne rzeczy
                        mowi.

                        :)
                        • bukowski27 to dlatego, że wydłuzyła mi sie 12.06.03, 13:07
                          percepcja postzregania.. chociaz z drugiej strony... (tu bukoski sie zamyslił,
                          zmarszczył czoło, a na horyzioncie pojawiły sie czarne chmury... - ze znanym
                          motywem mzycznym w tle...)
                        • aise_ prawda? 12.06.03, 13:07
                          dojrzał, taki sie... tego... dojrzały zrobił...
                          i poważniejszy i ten krawat nowy, i ten garnitur, że o aktowce nie wspomnę...
                          nie ten człowiek, zupełnie nie ten co kiedyś...
                          • kwik Re: prawda? 12.06.03, 13:11
                            i nowe opony ma. zimowki.

                            niemniejjednakwydajemisie, ze zaczyna filozofowac..a to juz jest niebezpieczne
                            (zwlaszcza dla filozofii).
                            • aise_ Re: prawda? 12.06.03, 13:14
                              no co ty?
                              zawsze filozofowal (pamietasz rozprawe naukową pt. dlaczego wróble nie
                              chodzą?), teraz jednak robi to na trzeźwo i to dopiero martwi...
                          • bukowski27 no własnie aise... skoro juz o tym rozmawiamy... 12.06.03, 13:12
                            to czy masz ubezpieczenie na zycie? własnei przypadkiem mam ze soba komplet
                            dokumentów... prawda ze ładne teczki dostajemy w firmie?
                            • aise_ a czy to jest 12.06.03, 13:18
                              to samo ubezpieczenie, które sprzedałes kwikowi? że niby jak mi sie coś stanie
                              to trudno, ups, zdarza się? a potem beda chodzic za mna panowie w czerni?
                              • bukowski27 nienienie... 12.06.03, 13:20
                                w czerni to oni chodza jak jest zimno... teraz latem, nosza sie pastelowo...
                                ale to tacy mili panowie... nie sposob im odmowic... kwika spytaj.. jest tak
                                zadowolona ze przdłuzyła polise... sama z siebie...
                                • aise_ kwik mówiła 12.06.03, 13:28
                                  że pastelowe to oni maja nawet pistolety i że jest bardzo zadowolona, oraz, ze
                                  popierała, popiera i zawsze będzie popierać wszystkie polisy, jakie jej
                                  sprzedasz i ze nie zgłasza żadnych roszczeń co do ew. ubezpieczenia, bo
                                  dobrowolnie scedowała je na Ciebie.... hmmm...
                            • kwik teraz wszystko jasne 12.06.03, 13:18
                              teraz czas na propagande i agitacje. aise, jestes pierwsza w kolejce:)
                              • Gość: gucio Re: teraz wszystko jasne IP: *.omifry.org / 10.250.10.* / 195.66.189.* 12.06.03, 16:17
                                a dlaczego aise a dlaczego nie gucio pierwszy ma byc? aise sie dopiero pokazala i juz zaraz ma pierszenstwo a
                                guciowi gucio, tak? protestuje i bede agitowal za zakupem lodowki do bagna bo sie bukos cieplym calvadosem tak
                                upoil, ze krystyna d osobiscie zadzwonila po policje, czego niegdy nie robi bo kto zna krystyne d to wie, ze ona w
                                bukosia wpatrzona jak w obrazek. chyba, ze cos sie zmienilo jak mnie nie bylo;)
                                pzdr,g
                                • kwik Re: teraz wszystko jasne 12.06.03, 16:34
                                  buki ubezpiecza na zycie, a nie dozycie, gutek :P
                                  ale mozesz z nim ponegocjowac (lodowke zanies w kopercie, a i o dyktafonie nie
                                  zapomnij. bedzie o czym pisac w trybunie :)
                                • aise_ gutek 12.06.03, 18:53
                                  aise ma pierwszeństwo bo jak wiadomo "a" jest pierwsza litera w analfabecie. i
                                  tylko sie teraz nie kłóć bo profesor miodek wie lepiej...
    • elenai Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 16:35
      ja nie rozumiem, o co chodzi z tym bagnem, może dlatego, że nowa jestem.. :-( e.
      • kwik Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 16:40
        w bagnie, jak to w bagnie. bloto po kostki i nikt porzadny tu nie zaglada :P
        • elenai Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 16:42
          przyznam sie, ze czytam Was od kilku dni i śmiałabym twierdzić, że jest kilka
          porządnych osób, :-)))) e.
          • kwik Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 16:44
            opary bagienne znieksztalcaja prawdziwe oblicza.
            • elenai Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 16:49
              a czy przypadkiem na bagnach nie rosną lilie? :-))) e.
              • kwik Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 16:56
                spotkal je los dinozaurow.

                • suzume dinozurów, kwisiu? 12.06.03, 17:09
                  ustalmy fakty - jedynym znanym nam dinozaurem był gutek
                  a on, o ile mi wiadomo (a wiadomo) bawi na wojażach zagramanicznych (no chyba,
                  że już wrócił, chociaż nie sądzę).

                  ps: czyżbyśmy kręcili odcinek "bagno-reload"?
                  • kwik Re: dinozurów, kwisiu? 12.06.03, 17:12
                    a byla jakas lilia?

                    ps. bagno-ostatnie tchnienie :P

                    • suzume leluja to może i była 12.06.03, 17:33
                      ale potem był atak klonów...
                      • aise_ ale spojrzcie mili moi 12.06.03, 18:51
                        toć nam walnęło 80 postów!
                        fjufju...
                        :-)
                        • v.venus Buenas noches! 12.06.03, 19:05
                          Tu najlepsza na południe od Rio Grande spelunas "Pod pijanos Desperados". Ale
                          wyszynks pustos. Nas ni mos. No barmanos, no amigos, no huanitos:( Tylko
                          automatico sekretarko. Po sygnalos zostaw infos.
                          biip, biip, biiippp.....
                          Iadios!:)
    • lawendowy_sloggi Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 12.06.03, 17:48
      owszem - bywa tu, na bagiennym forum trochę z tym gorzej.
    • kasiulek Re: czy tzw. bagno to tu jeszcze bywa? 13.06.03, 10:06
      A ja tez tu czasem zagladam i czytam.
      Pamieta mnie ktos jeszcze?:)
      To ja pozdrawiam i znikam!:)))
      • bukowski27 nagle.. jakgdyby pojasniało... 13.06.03, 10:19
        - o kaska... - powiedział bukowski, a serce zabiło mu mocniej na wspomnienie
        dawnych wspolnychj wspomnien i przezytych chwil...dopiero teraz sobie
        uswiadomił jak bardzo tesknił... - kiedy wróciłas z hondurasu... (zapytał, po
        czym dodał) i czy moze cos mi przywiozłas... (zrobił pauze... i dodał raz
        jeszcze..) .. egzotycznego do picia?
    • niedzwiedziczka W kwestii marności i pustynności 13.06.03, 10:15
      Nie dość, że ostre słońce wysusza ostanie bagienne krople
      wody zamieniając całe połacie w popękaną skorupę, z kórej
      szczelin wydobywa się odór rozkładającego się Nessie, to
      jeszcze piątek, trzynastego.... I ten czarny kot, co
      przebiegł drogę... I jeszcze kominiarz, a tu brak
      guzika... I gdzie wyglądać nadziei? Gdzie płyn, co
      zwilżyłby wyschnięte gardło i spłynąłby gorącą strużką do
      środka mojego jestestwa.....A wokół tylko brzęk pustych
      butelek i chichot hieny przyglądającej się krążącemu
      sępowi ze wzrokiem wbitym w miejsce, gdzie znajduje się
      moja wątroba...
      • bukowski27 niedziwdziczko.. 13.06.03, 10:20
        powiedzmy sobie wprost i otwarcie: który sęp chciałby nasze wątroby?
        • kwik Re: niedziwdziczko.. 13.06.03, 10:46
          moze sep milosci czy jak to tam lecialo...:P
          • niedzwiedziczka Re: niedziwdziczko.. 13.06.03, 11:59
            Bo to sępy miłości nie znają keine grenze i latają gdzie
            im się podoba. A moja wątroba, to jeszcze całkiem,
            całkiem. Bo ja nie nadużywam, tak jak bukoś. Niejeden sęp
            by się połasił.
            Prometeusz po boskim nektarze wcale lepszej nie miał, a
            był stołówką dla sępa przez długi czas.
    • suzume jestem rozczarowana 13.06.03, 11:19
      wątek wisi trzeci dzień a tu nawet 100 postów nie ma?
      • aise_ rozczarowana, rozczarowana od razu 13.06.03, 12:03
        to to przecie próba wszkrzeszenia tego co prawie zdechło, woęc i tak sie
        dobrze trzyma...

        a poza tym gdzie twoje wpisy prezesowo, no gdzie, ja sie pytam?
        • bukowski27 marnosc.. pustynia.. niedobrze... 13.06.03, 12:07
          nawet kaska mi przywizołą z hondurasu wyborowa nasza... niby dobrze ze w ramach
          wspierania naszego eksportu...

          pustynia... sepy... keine grenzen... dzisiaj poczytam sobie jaka intelektualna
          ksiazke... jakiegos filozofa.... albo ksiedza.. albo etykietke tej wyborowej...
          w sumie, to dobrze schłodzona jest...
          • aise_ wyborowa powiadasz? 13.06.03, 12:10
            dobrze schłodzona?
            ja mam tutaj ogórcy malosolne, czosnek marynowany i czeremsze. podchodzi?
            masz kielonki?
            • bukowski27 aise.. moa droha... 13.06.03, 12:13
              kjelonkhi... yyyyypp... to ja jahpy mam... ale... yyyyppp... wut...yp...ki...
              jakhpy jusz nie.... lalalalalalalla... wiła wianki... lalalala...
              • kwik Re: aise.. moja droga... 13.06.03, 12:19
                otwieram przedimieninowy barek i co widze? nie, nie ciemnosc. ciemnosc bedzie
                po. albo i nie. wszystko w rekach elektrowni.
                • niedzwiedziczka w biały dzień? 13.06.03, 12:27
                  A potem to już tylko pomroczność jasna...bo ja się boję
                  ciemności. Pieron wie, jakie licho może z takiej wyliźć..
                • aise_ kwik ... moja droga... 13.06.03, 12:29
                  ale to nie ja - to czarls. widzisz do jakiego stanu sie doprowadzil?
                  a ja ogorki malosolne przyniosłam...
                  • kwik Re: kwik ... moja droga... 13.06.03, 12:35
                    mial wydoroslec i takie tam rozne. tymczasem stara spiewka (wila wianki i
                    wrzucala je do falujacej wody lalalala:)
                    ja przygotowalam nowe piosenki w niezrozumialym jezyku, np. kestis disko le
                    stigmezmos perawrehi i w refrenie nie ma lalallaa. po prostu mam talent.

                    :P

                    • aise_ Re: kwik ... moja droga... 13.06.03, 13:00
                      bo buki jest teadycjonalistą a nie udaje greka:-P
                      :-)))
                      • kwik Re: kwik ... moja droga... 13.06.03, 13:20
                        ja nie udaje, ja jestem :)))))
    • suzume żeby nie było, że się prezeska nie wpisuje ;-) 13.06.03, 13:42
      mata post number 100

      a Wy, jak zwykle, pijusy, ino wóda i ogórcy :-))))

      przyniosłam Wam schabik, hand cooked, z majerankiem. i sałatkę grecką.
      • kwik Re: żeby nie było, że się prezeska nie wpisuje ;- 13.06.03, 13:47
        coby nie bylo monotematycznie: z salatek greckich najlepsze jest ouzo (z lodem:P
      • aise_ nonono ale sie nam prezeska 13.06.03, 14:31
        rozszalała kulinarnie...

        prosiemy do stołu, niestety niczego w plynie juz nie ma bo buki wychlal, ale
        sa jeszcze ogorki.:-)
    • wasia [się zgłaszam] 13.06.03, 16:31
      bukowski27 napisał:

      ja tu nie bywam, towarzystwo mi nie odpowiada. bagno zamarło. ja umieram.
      ogólna dekadencja. co gorsza, kwik próbuje usilnie namówić mnie na długi
      wyjazd, służbowy. świniak, a nie kapitan...

      w.a
    • v.venus Re: Friday, 13th 13.06.03, 18:05
      Blady strach padł na bywalców spelunki "Pod pijanym Desperados". Wszyscy
      stłoczyli się w najbardziej oddalonym od drzwi wejściowym kąciem wyszynku,
      przyciskając do piersi ocalałe butelki ze złocistym, życiodajnym płynem
      (wprawdzie ciepłym, ale bywalcy cieszyli się, że w ogóle jest!) i pociągając z
      nich od czasu do czasu dla dodania sobie kurażu. Wszyscy poza Nessie, który w
      drodze demokartycznego głosowania został wyłoniony jako pierwszy i jedyny
      ochotnik do pełnienia warty przy drzwiach. Uzbrojony w zakurzoną dubeltówkę z
      niemiłosiernie zardzewiałym zamkiem i pustą komorą (o czym na własne szczeście
      nie wiedział) Nessie siedział (bo tak mu było wygodniej) na podłodze na wprost
      drzwi. Czasami odwracał się, by spojrzeć, co robią jego pobratyńcy a oni wtedy
      posyłali mu spojrzenie pełne dumy, że taki zuch, i że tak ich broni i wznosili
      jego zdrowie browarem. A Nessie podbudowany postawą desparados trwał na
      wartowniczym stanowisku dalej. Siedział i czekał... aż pechowy Piątek
      Trzynastego pójdzie sobie:)
      Milos weekendos i pamiętajcie o sombreros podczas kąpieli słonecznych!
      __
      VVenus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka