Dodaj do ulubionych

Casting na męża

23.06.07, 12:35
no drogie Panie, nie wiem czy ja posunąłbym się do czegoś takiego... jestem
ciekaw czy wiele z Was ma też takie myślenie o związku, autorka artykułu jest
chyba zdeterminowana;)

co Wy na to - znalazłem cos takiego:
broszka.pl/index.php?a=si&iid=5309
Obserwuj wątek
    • ma_gala Re: Casting na męża 23.06.07, 13:50
      hmm... a ja chyba zaczynam rozumieć takie "hasła" i taki tok myślenia! ile razy
      moze sę nie udawać?? stad już tylko krok do teg, aby podejść do kwestii
      zwiazków "metodycznie".
      Ja - z racji swojego zawodu - powinnam zrobić na męża przetarg! Wystarczy tylko:
      - odpowiednio opisać przedmiot zamóienia,
      - dobrać właściwe kryteria oceny,
      - określić właściwe parametry ...

      eh, czemu to nie jest takie proste?? ;-)

      martiann napisał:

      > no drogie Panie, nie wiem czy ja posunąłbym się do czegoś takiego... jestem
      > ciekaw czy wiele z Was ma też takie myślenie o związku, autorka artykułu jest
      > chyba zdeterminowana;)
      >
      > co Wy na to - znalazłem cos takiego:
      > broszka.pl/index.php?a=si&iid=5309
    • wrozby.milosne Re: Casting na męża 23.06.07, 14:00
      Najważniejsze w życiu to określić cel. Jedna chce mieć status mężatki, inna po
      prostu dąży do udanego związku.
      Każdy ma prawo zarządzać swoim życiem jak chce.
      • martiann Re: Casting na męża 23.06.07, 16:30
        no pytanie właśnie, czy autorka tekstu chciałaby złapać męża, czy mieć
        normalny, udany związek... bo ja mam wątpliwości...
    • ewik_75 Świetne! 23.06.07, 20:04
      Szczere postawienie sprawy.. ;)

      Super, tak trzymać :-)
    • obca1 Re: Casting na męża 23.06.07, 20:20
      to jedno z ciekawszych ogłoszeń jakie widziałam..szczere i przemyślane

      > no drogie Panie, nie wiem czy ja posunąłbym się do czegoś takiego... jestem
      > ciekaw czy wiele z Was ma też takie myślenie o związku, autorka artykułu jest
      > chyba zdeterminowana;)

      nie zauważyłam tu nic niezwykłego..widać, że pewne doświadczenia nauczyły ją wymagać nawet tego, co powinno być oczywiste..
    • pendecha Re: Casting na męża 23.06.07, 20:29
      nie czytalam co ona tam napisala tylko powiem wam 1 najfajnij byc singlem jak
      najdluzej sie da.
      • obca1 Re: Casting na męża 23.06.07, 20:31
        a możesz wymienić jakie są plusy? :)
        • konrado80 Re: Casting na męża 23.06.07, 21:11
          cos dlugo zastanawia sie nad nimi :))))

          a szczerze, to plusy sa i w singlowaniu i w byciu z kims
          tak samo jak minusy
          zalezy kto co lubi
          • martiann Re: Casting na męża 24.06.07, 14:21
            a nie macie czasem wrażenia, że single nadmiernie racjonalizują to swoje bycie
            samemu? z nikim nie trzeba się dzielić, nikt dupy nie zawraca, a tak
            naprawdę... w pewnym momencie budzą się z ręką w nocniku zadziwieni, że wszyscy
            są juz na tym statku - oprócz nich. ja to myślę, że singlem fajnie jest być
            przez jakis czas, ale nie z tego powodu, że ktoś za nas zadecydował - odchodząc.
            • obca1 Re: Casting na męża 24.06.07, 21:17
              > naprawdę... w pewnym momencie budzą się z ręką w nocniku zadziwieni, że wszyscy
              >
              > są juz na tym statku

              ale niektórzy potem wyskakują z tego statku..więc można trafić na kiepski pokład ;)

            • ma_gala Re: Casting na męża 24.06.07, 21:26
              a mnie się wydaje, ze takie "racjonalizowanie" pozwala przeżyć tę samotność! bo
              gdy to ktoś decyduje, a nie Ty, cieżko z dnia na dzień z tej znajomosci wyjść!
              i dlatego to bycie samemu to czas załoby po związku, wychodzenia ze związku, a
              dopiero na samym końcu szukaniakogoś innego! to czasami może trwać całe lata!!
              wiem sama po soie, ze po poważnym związku inni faceci - nawet jeżeli się koło
              mnie pojawiali - nie interesowali mnie kompletnie! miałąm ich gdzieś... teraz
              za to - gdy jestem otwata na coś nowego - poznaję takich, którzy wymagają ode
              mnie, ze będę leczyć ich zranione dusze. A ja po prostu chciałabym dobrze sie z
              kimś rozumieć - i w rozmowie i w seksie...
              • stella.polaris25 Re: Casting na męża 25.06.07, 06:43
                ma_gala napisała:



                > wiem sama po soie, ze po poważnym związku inni faceci - nawet jeżeli się koło
                > mnie pojawiali - nie interesowali mnie kompletnie! miałąm ich gdzieś... teraz
                > za to - gdy jestem otwata na coś nowego - poznaję takich, którzy wymagają ode
                > mnie, ze będę leczyć ich zranione dusze.


                To sie nazywa Ironia losu...:)
                Po prostu nie pozostaje nic innego jak szukac dalej...
              • silic Re: Casting na męża 25.06.07, 09:29
                Bycie nie-z-kimś nie oznacza samotności.

                Sam to nie samotny...
        • silic Re: Casting na męża 25.06.07, 09:28
          Plusy ?
          - niezależność w tym co się chce robić
          - możliwość planowania bez kompromisów
          - brak "oczekiwań" do spełniania
          - możliwość mieszkania w dokładnie takich warunkach jakie się lubi
          - 50% problemów mniej
          - robię to co chcę, tak jak chcę i kiedy chcę

          To całkiem sporo.
          • martiann Re: Casting na męża 25.06.07, 09:36
            a zalety bycia z kimś?

            • silic Re: Casting na męża 25.06.07, 09:48
              Z kimś ?
              - ktoś może podrapać po plecach
              - łatwiej spłacać kredyt
              - jeśli ktoś potrzebuje to ma człowieka obok
              - dużo łatwiej posiadać dzieci
        • lupus76 Re: Casting na męża 25.06.07, 09:54
          obca1 napisała:

          > a możesz wymienić jakie są plusy? :)

          Największym jest brak jakichkolwiek minusów takiej sytuacji :D
    • lupus76 Re: Casting na męża 25.06.07, 09:43
      Jakbym był starą, 35-letnią kobietą - też łapałbym się wszystkich możliwych
      sposobów. Z castingiem włącznie...
      • rasgeea Re: Casting na męża 25.06.07, 11:43
        lupus76 napisał:

        > Jakbym był starą, 35-letnią kobietą - też łapałbym się wszystkich możliwych
        > sposobów. Z castingiem włącznie...


        no patrzcie go jaki młodzieniaszek się odezwał:p
        • martiann Re: Casting na męża 25.06.07, 15:09
          ja tam lubie 35-cio letnie kobiety, przynajmniej wiedzą czego chcą... taka
          kobieta jest jak wino - dojrzała i mozna przynajmniej z nia pogadać, nie mówiąc
          o innych walorach:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka