Dodaj do ulubionych

Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP

IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.03, 02:45
jak zapanowac nad soba ? Jestem 4 lata z moim ukochanym i nie chce zadnego
innego, jednak zdarza mi sie umowic z jakims przystojnym nieznajomym i choc w
lozku nie ladujemy z reguly, to czesto dochodzi do macanek pocalunkow itp...
Czasem potrzebuje adoracji, tej adrenaliny, poczucia, ze na kogos mocno
dzialam, poczuc inny dotyk, albo byc przytulona dlugo i namietnie. Moj
narzeczony jest najkochanszy i o innym nie snie nawet, w lozku jest mi z nim
tez dobrze. Nie wiem w sumie czego ja szukam, jakis glupi impuls, nie wiem..
dodam ze jestem przeciwniczka zdrady, jakbym sie dowiedziala, ze moj mnie
zdradza, to bylby koniec, i odwrotnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 03:52
      Nie potrafie Ci pomoc. Przytulic nie moge, sama wiesz dlaczego.
      Pozdrawiam
      • Gość: dru Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.03, 06:04
        Bez urazy kropeczko,ale jesteś zwyczajnie głupia.Ale spoko ,można z tego
        wyrosnąc ,czego życzy Ci szczerze dru;)
    • gwen_verdon Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP 15.06.03, 12:13
      Przecież Ty go już zwyczajnie zdradzasz.Może wybrałabyś się do psychologa,
      który pomógłby Ci zapanować nad chorobliwą potrzebą zachwytu ze strony
      wszystkiego,co spodnie nosi ?
      • Gość: Marlena Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.dial.proxad.net 15.06.03, 13:00
        To prawda, ze to zdrada, ale rozumien cie, kropeczko. nie wiem, co mozesz
        zrobic, zeby cie sie odechcialo skokow na bok. jedyne, co moge ci poradzic, to
        ostroznosci - nie wiem, w jak duzym miescie mieszkasz, czy nikt cie nie zobaczy
        z innym, no i uwazaj na zdrowie, jesli posuniesz sie dalej..
        mam podobne odczucia, jak ty, gdy jestem z kims, mam ochote rozgladac sie na
        boki. wiem, ze to zle, wszyscy krzycza ze to zdrada, ze to niemoralne itd, ale
        takie jest zycie i jesli tylko twoj mezczyzna sie nie dowie, to go nie ranisz.
        sama tez nie chcialabym sie dowiedziec, jesli bylabym z drugiej strony, a jesli
        bym sie dowiedziale, to.. sama nie wiem, prawdopodobnie bylby to koniec..
        pozdrawiam
        • Gość: Władek Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.03, 10:25
          NIEPOROZUMIENIA RODZINNE i TRAGEDIA ! ! !

          Byłem w sierpniu 2002 r. w domu Dyrektorki, która zginęła w
          pożarze szkoły podstawowej w Rafałówce w gminie Zabłudów.
          Widziałem, że między mężem Stefanem, a jego żoną Heloną są duże
          nieprozumienia rodzinne. Ona była mocno znerwicowana ale
          życzliwa, a jej mąż był bardzo niemiły, despotyczny wobec niej
          i dzieci. Ta rodzinna była "chora" już od dawna. Jej mąż nawet
          wobec gości był agresywny i bardzo niemiły. Tam musiało dojść
          do tragedii bo mąż Stefan tyranizował całą rodzinę. Żona Helena
          w/g mnie po prostu musiała uciekać z domu do własnej szkoły bo
          nie miała innego wyjścia. Ratowała siebie przed tyranią
          własnego mężą. To bardzo tragiczne zdarzenie. Prokuratura
          powinna dobrze prześwietlić jej męża Stefana bo pośrednio lub
          bezpośrednio przyczynił się do tej Tragedii.

          Władysław Karczewski, Białystok
        • drzazga1 Re: Nie potrafie byc wierna !! Bo nie chcesz 17.06.03, 11:42
          Gość portalu: Marlena napisał(a):

          > To prawda, ze to zdrada, ale rozumien cie, kropeczko. nie wiem, co mozesz
          > zrobic, zeby cie sie odechcialo skokow na bok.

          To proste - niech przekona się, jak to jest, kiedy partner JĄ zdradzi.


          jedyne, co moge ci poradzic, to
          > ostroznosci - nie wiem, w jak duzym miescie mieszkasz, czy nikt cie nie
          zobaczy z innym, no i uwazaj na zdrowie, jesli posuniesz sie dalej..


          Brak mi słów po prostu....


          > mam podobne odczucia, jak ty, gdy jestem z kims, mam ochote rozgladac sie na
          > boki. wiem, ze to zle, wszyscy krzycza ze to zdrada, ze to niemoralne itd,
          ale takie jest zycie i jesli tylko twoj mezczyzna sie nie dowie, to go nie
          ranisz.

          Ręce opadają. "Wszystko można co nie można, byle z cicha i z ostrożna"???
          A gdzie tu jest, do cholery, miejsce na miłość, wzajemne zaufanie, elementarną
          UCZCIWOŚĆ?!?!!!

          Ciekawe, czym sobie wasi faceci zasłużyli, że traktujecie ich jak durniów i
          frajerów, których oszukuje się na każdym kroku, a po "dowartościowaniu się" z
          przypadkowym amantem wraca się do ciepłego emocjonalnego gniazdka i poczucia
          bezpieczeństwa?
          To jest podłe, bo podłością jest krzywdzenie innych, a krzywdzenie kogoś, od
          kogo otrzymuje się miłść i wsparcie jest podłością do sześcianu. I nie ma na to
          usprawiedliwienia.


          > sama tez nie chcialabym sie dowiedziec, jesli bylabym z drugiej strony, a
          jesli bym sie dowiedziale, to.. sama nie wiem, prawdopodobnie bylby to koniec..
          > pozdrawiam

          Ciekawe podejście, ciekawe....
          Pozazdrościć samopoczucia, kobieto "wyzwolona"...
          Pozdrawiać jakoś nie mam ochoty
        • hal9000 Re: Filozofia Kalego... 17.06.03, 11:56
          Gość portalu: Marlena napisał(a):

          > mam podobne odczucia, jak ty, gdy jestem z kims, mam ochote rozgladac sie na
          > boki. wiem, ze to zle, wszyscy krzycza ze to zdrada, ze to niemoralne itd,
          > ale takie jest zycie i jesli tylko twoj mezczyzna sie nie dowie, to go nie
          > ranisz. sama tez nie chcialabym sie dowiedziec, jesli bylabym z drugiej
          > strony, a jesli bym sie dowiedziale, to.. sama nie wiem, prawdopodobnie bylby
          > to koniec..

          Dla przypomnienia... :))))

          Co to jest zły uczynek? - Jak ktoś Kalemu ukraść krowy...
          A co to jest dobry uczynek? - Jak Kali komuś ukraść krowy...

          Pozdrawiam serdecznie,
          • drzazga1 Re: Filozofia Kalego... 17.06.03, 12:49
            hal9000 napisał:

            >
            > Dla przypomnienia... :))))
            >
            > Co to jest zły uczynek? - Jak ktoś Kalemu ukraść krowy...
            > A co to jest dobry uczynek? - Jak Kali komuś ukraść krowy...
            >
            > Pozdrawiam serdecznie,

            Dokładnie :-)))
        • gwen_verdon Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP 18.06.03, 13:35
          Od zawsze powtarzam, że w życiu najważniejsze jest dobre samopoczucie. Tego Ci
          trochę zazdroszczę. Bo reszty raczej nie.
    • tralalumpek Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP 15.06.03, 13:38
      nie mam zamiaru cie za to co robisz ani chwalic ani potepiac, jestes dorosla
      osobana wiec ty decydujesz co w zyciu jest dla ciebie dobre a co nie,
      ja wierze w jedna zasade w zyciu, ktora potwierdza sie na kazdym kroku w moim
      otoczeniu: "co dajesz to dostejesz" czyli inaczej wszystko w przyrodzie krazy
      a zatem moglabym sie zastanowic jak bedziesz ty kiedys przyjmowac fakt ze ktos
      wobec ciebie jest tak nielojalny
      zycie to ciagle kompromisy, partnerskie rowniez (badz dla partera)
      • Gość: .................. Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 15.06.03, 19:06
        A ja uwazam, ze te zdradzajace, ktore tu powiedzialy o tym, gdyby
        sie dowiedzialy ze same byly zdradzane przez partnerow, to bylby
        koniec. Czy nie uwazacie ze takie podejscie jest nie fair? Ja
        gdybym swoja zdradzal (tak tylko dla powiekszenia swojej rozkoszy),
        dowiedziawszy sie o jej zdradzie, napewno bym jej ja wybaczyl.
        Jestem co do tego pewien. Pewnie nawet i bez swego zdradzania
        tez bym jej wybaczyl, ale musialaby podac konkretne przyczyny tej
        zdrady, w ktore potrafilbym uwierzyc (bo zrozumiec, to jest inna
        sprawa, to jest raczej latwe).
    • Gość: Dkenka Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 10:14
      potrzebujesz psychologa nie porad forumowiczów. Takie zachowanie często wynika
      z niedowartościowania a jakiejś dziedzinie (której nie jesteś świadoma). Forma
      utwierdzania się w czymś co wiemy, że jest nie najlepsze wymaga głębszej
      analizy, do któej sama nie dojdziesz. Powinnaś coś z tym zrobić, skoro
      dostrzegasz to i zaczyna Ci przeszkadzać. Tak na marginesie....nie lubię takich
      kobiet, choć w zasadzie nie znam ich motywów działania (może to właśnie jest
      choroba), ale takie typy czy to żeńskie czy męskie niszczą siebie i innych.
    • pajdeczka A ja jestem wierna!:))))))))))))))))))) 16.06.03, 10:58

      • ja_nek Re: A ja jestem wierna!:))))))))))))))))))) 16.06.03, 11:43
        Najbardziej zabawne jest w całym wątku zdanie, że jeśli ktoś się nie dowie o
        zdadzie, to go się nie rani. Kobieto ile Ty masz lat?
        Czy Ty używasz szarych komórek?
        Kochałaś kogoś, czy jest to dla Ciebie obce słowo, czy też znane, ale
        wyeksploatowane i nic nie znaczące?

        Kropeczko, mam wrażenie, że jesteś młoda i po prostu się nie wyszalałaś.
        Dlatego chodzi za Tobą chętka na coś ciągle nowego. Przestań krzywdzić faceta,
        przez takie jak Ty i Marlena później panuje opinia, że kobiety to takie, a
        takie.
        Trudno się dziwić.
    • karlaa Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP 16.06.03, 11:06
      ja tez lubie czuc sie adorowana przez innych facetow...moze to dziwne ale to
      znacznie poprawia mi humor i zdaje sobie sprawe ze ze mna nie jest jeszcze tak
      zle:P,czuje sie dowartosciowana...ale nigdy nie posunelam sie za daleko(nawet
      calowania nie bylo ani zadnego macania)tylko zwykly flircik...:)))
    • atlantis75 To choroba 16.06.03, 15:08
      Wybierz się do seksuologa. Czytałam jakiś czas temu
      artykuł w "Polityce" o ludziach uzależnionych od seksu.
      Przy czym nie tylko od czystego seksu (stosunek), ale
      także od całej otoczki. To choroba jak alkoholizm.
      Poszperaj w archiwum Polityki, przeczytaj - polecam!
    • Gość: grogreg Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: 212.160.165.* 16.06.03, 15:13
      jakbym sie dowiedziala, ze moj mnie
      > zdradza, to bylby koniec, i odwrotnie.

      Czegos tu nie pojmuje, skoro wiesz, ze go zdradzasz, to dlaczego jestescie
      razem?
    • Gość: mmm Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.38.* 16.06.03, 20:23
      jestes zwykla egoistka. wyobraz sobie ze nie ty jedna chcesz miec partnera na
      stale i jednoczesnie co jakis czas "urozmaicenie" - wiekszosc z nas tego by
      chciala. ale zdrada jest najgorszym co mozemy zrobic kochanej osobie i z tego
      powodu nie realizujemy tych niskich pragnien. a ty - realizujesz i tylko boisz
      sie czy sie nie wyda. ja powiem ci tylko jedno - wierze ze kazda podlosc przez
      nas popelnione w koncu do nas wraca. wiec twoj egoizm w koncu sie na tobie
      zemsci. i mozesz kiedys bardzo zalowac.
    • lolyta Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP 16.06.03, 20:31
      moja znajoma w mlodosci miala podobny problem (nie dokladnie taki sam, bo kiedy
      juz sie zakochala raz a dobrze to jej przeszlo) i radzila sobie z nim tak:
      kiedy wiedziala ze idzie gdzies gdzie moze sie np. pojawic alkohol i artakcyjni
      faceci, zakladala specjalna, dyzurna bielizne, czyli najgorsze, porozciagane,
      sprane majtaski. Wiedziala ze nawet jesli wszystkie inne hamulce jej puszcza,
      to ten jeden nie - majtaskow nikomu nie pokaze.
      • Gość: orange Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.net / 192.168.9.* 18.06.03, 15:25
        lolyta napisała:

        > moja znajoma w mlodosci miala podobny problem (nie dokladnie taki sam, bo
        kiedy
        >
        > juz sie zakochala raz a dobrze to jej przeszlo)
        i w tym tkwi sedno sprawy właśnie; jezeli to naprawdę to, przechodzi cała
        ochota na przypadkowe "przygody", nawet flirty; wierzcie mi, wiem co mówię,
        odkąd jestem ze swoim facetem, nawet nie przyszedł mi do głowy wątek seksualny
        czy około- z kimś innym ;))) a wczesniej bywało rożnie, bylam z kimś, a nie
        przeszkadzało mi to oglądac sie za jakimś przystojnym facetm, czy poflirtować,
        zdarzyło sie nawet więcej... ale- wtedy chyba podświadomie - wiedziałam że tak
        naprawde facet nie spelnia moich oczekiwań, że chcę być z kinś innym jednak;
        No więc jestem, teraz wiem że z nikim innym i wiem, że lepiej byc nie może,
        więc skoro nie może, to po co szukać? ;))
    • Gość: millex Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 11:49
      Spójrz kiedyś sobie w lustrze prosto w oczy - nie widać tam jakichś kurwików?
      • Gość: bryku Re: Nie potrafie byc wierna !! :-((( HELP IP: Proxy.PMPoland.PL:* 18.06.03, 13:43
        Gość portalu: millex napisał(a):

        > Spójrz kiedyś sobie w lustrze prosto w oczy - nie widać tam jakichś kurwików?

        Może ona lubi sex jak koń owies? Tu nic nie poradzisz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka