12.07.07, 08:41
Witam Panie i Panów.
Mam pytanie dosyc ogolne ale wazne dla mnie.
Jesli slub to cywilny czy koscielny..i dlaczego.
Czy dwoje ludzi nie wierzacych i ba..nawet nie praktykujacych powinno brac
slub koscielny bo "tak jest pieknie"?
Obserwuj wątek
    • krzysiek1042 Re: Ślub... 12.07.07, 08:48
      Jak dla mnie wystarczy tylko cywilny ,jeśli już mam brać. Kościół nie jest mi
      potrzebny do wiary,choć zapewne otoczenie by tego chciało. W końcu ślub bierzemy
      dla siebie a nie dla otoczenia,rodziców itp. A czy ślub jako taki jest
      obowiązkowy??? Po co naprawiać coś ,co nie jest popsute ???
    • nemo1968 Re: Ślub... 12.07.07, 08:48
      Najpierw cywilny, a jak zrozumiecie co macie to koscielny :).
      • trypel Re: Ślub... 12.07.07, 08:59
        nemo1968 napisał:

        > Najpierw cywilny, a jak zrozumiecie co macie to koscielny :).

        znaczy sie co mają zrozumiec?? jak są niewierzacy to są i już i po cholere im
        koscielny...
    • krzysiek1042 Re: Ślub... 12.07.07, 09:03
      niewierzący ,normalne że nie weźmie ślubu kościelnego. Może ktoś widzi duchową
      stronę osoby wierzącej a wierzącej ale nie praktykującej???? Różnic brak.
      • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:18
        krzysiek1042 napisał:

        > niewierzący ,normalne że nie weźmie ślubu kościelnego. Może ktoś widzi duchową
        > stronę osoby wierzącej a wierzącej ale nie praktykującej???? Różnic brak.

        Załóż taki wątek na Forum społeczeństwo - a podyskutujemy :)
    • echtom Re: Ślub... 12.07.07, 09:03
      A dlaczego "powinno"? Chcecie przyrzekać, że wychowacie po katolicku potomstwo?
    • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 09:04
      W Waszym przpadku koscielny bylby oszustwem i robieniem czego pod publiczke bo
      tak wypada.. Sam jestem ateista i mysl o koscielnym jest mi baaarzdo obca. A
      tak swoja droga to milosc nie potrzebuje papierkow..
      • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:06
        kontik_71 napisał:

        > milosc nie potrzebuje papierkow..

        ...od cukierków? ;P
        • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 09:09
          Tych tez nie.. slodycz uczucia powinna zastapic wszelkie czekolady, cukierki
          itp :)
          • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:10
            kontik_71 napisał:

            > Tych tez nie.. slodycz uczucia powinna zastapic wszelkie czekolady, cukierki
            > itp :)

            O nie! Z czekolady nigdy nie zrezygnuję;P
            • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 09:10
              Widze dziecko, ze uczucie w ktorym jestes nie dostarcza Ci odpowiedniej ilosci
              slodyczy :(
              • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:14
                kontik_71 napisał:

                > Widze dziecko, ze uczucie w ktorym jestes nie dostarcza Ci odpowiedniej ilosci
                > slodyczy :(

                Uczucia uczuciami a czekolada i tak musi być!;P
                • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 09:15
                  Hmmm.. wlasnie narobilas mi ochoty na czekolade... musze sobie jakas
                  zorganizowac... :)
                  • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:17
                    kontik_71 napisał:

                    > Hmmm.. wlasnie narobilas mi ochoty na czekolade... musze sobie jakas
                    > zorganizowac... :)

                    A uczucia???;P
                    • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 09:18
                      Ja nie twierdze, ze uczucia mnei wypelniaja i zycie osladzaja :(
                      • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:22
                        kontik_71 napisał:

                        > Ja nie twierdze, ze uczucia mnei wypelniaja i zycie osladzaja :(

                        My Cię kochamy!:D
                        Ale czekoladę i tak zawsze warto wszamać:)))
                        • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 10:36
                          Izabelko lejesz miod na moje serducho :)
                    • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:40
                      izabellaz1 napisała:

                      > kontik_71 napisał:
                      >
                      > > Hmmm.. wlasnie narobilas mi ochoty na czekolade... musze sobie jakas
                      > > zorganizowac... :)
                      >
                      > A uczucia???;P
                      >
                      >
                      Do czekolady?
                      • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:42
                        lupus76 napisał:

                        > izabellaz1 napisała:
                        >
                        > > kontik_71 napisał:
                        > >
                        > > > Hmmm.. wlasnie narobilas mi ochoty na czekolade... musze sobie jaka
                        > s
                        > > > zorganizowac... :)
                        > >
                        > > A uczucia???;P
                        > >
                        > >
                        > Do czekolady?

                        Też! Takie najszczersze, bezwarunkowe, po ostatnią kosteczkę;PPP
                • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:30
                  izabellaz1 napisała:

                  > kontik_71 napisał:
                  >
                  > > Widze dziecko, ze uczucie w ktorym jestes nie dostarcza Ci odpowiedniej i
                  > losci
                  > > slodyczy :(
                  >
                  > Uczucia uczuciami a czekolada i tak musi być!;P
                  >
                  >
                  Izka powiedz Mu, ze uczucie jest tak słodkie, ze musisz je stopować gorzką
                  czekoladą
                  • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:41
                    lupus76 napisał:

                    > Izka powiedz Mu, ze uczucie jest tak słodkie, ze musisz je stopować gorzką
                    > czekoladą

                    A feeeee ja nie dopuszczam nigdy żeby za słodko było bo to nudności wywołuje
                    niezdrowe jest;P
                    • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:43
                      izabellaz1 napisała:

                      > lupus76 napisał:
                      >
                      > > Izka powiedz Mu, ze uczucie jest tak słodkie, ze musisz je stopować gorzk
                      > ą
                      > > czekoladą
                      >
                      > A feeeee ja nie dopuszczam nigdy żeby za słodko było bo to nudności wywołuje
                      > niezdrowe jest;P
                      >
                      >
                      No i dlatego od czasu do czasu trzeba zagryźć tą czekoladką z zawartością76%
                      kakao. Kurde - nie pamiętam marki, ale pamiętam, że kupuję ją w Lidlu.
                      Pychotka :)
                      • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:44
                        lupus76 napisał:

                        > izabellaz1 napisała:
                        >
                        > > lupus76 napisał:
                        > >
                        > > > Izka powiedz Mu, ze uczucie jest tak słodkie, ze musisz je stopować
                        > gorzk
                        > > ą
                        > > > czekoladą
                        > >
                        > > A feeeee ja nie dopuszczam nigdy żeby za słodko było bo to nudności wywoł
                        > uje
                        > > niezdrowe jest;P
                        > >
                        > >
                        > No i dlatego od czasu do czasu trzeba zagryźć tą czekoladką z zawartością76%
                        > kakao. Kurde - nie pamiętam marki, ale pamiętam, że kupuję ją w Lidlu.
                        > Pychotka :)

                        A Lindta 95% albo 99% (nie pamiętam) jadłeś?:D
                        • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:49
                          izabellaz1 napisała:

                          > > >
                          > > No i dlatego od czasu do czasu trzeba zagryźć tą czekoladką z zawartością
                          > 76%
                          > > kakao. Kurde - nie pamiętam marki, ale pamiętam, że kupuję ją w Lidlu.
                          > > Pychotka :)
                          >
                          > A Lindta 95% albo 99% (nie pamiętam) jadłeś?:D
                          >
                          >
                          Chyba 90%. 50 gram. To już jest hardcore. Według mnie - ta czekolada
                          przeznaczona jest dla cukierników i stanowi półprodukt, dla roztaczania dalszej
                          magii z tą cieniuchną tabliczką:)
                          • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:57
                            lupus76 napisał:

                            > Chyba 90%. 50 gram. To już jest hardcore.

                            lindt.fr/364/367/384/385/388.asp
                            > Według mnie - ta czekolada przeznaczona jest dla cukierników i stanowi
                            > półprodukt, dla roztaczania dalszej magii z tą cieniuchną tabliczką:)

                            Fakt, że najczęściej używam jej do przyrządzania polew, dodawania do ciast itd.
                            ale zawsze sobie uszczknę troszkę w kostce i jest pycha:D
        • krzysiek1042 Re: Ślub... 12.07.07, 09:09
          papierki potrzebują miłości :D (te z bankomatu)
          • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:10
            krzysiek1042 napisał:

            > papierki potrzebują miłości :D (te z bankomatu)

            Ja mogę im okazać wiele miłości:D
            • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:41
              izabellaz1 napisała:

              > krzysiek1042 napisał:
              >
              > > papierki potrzebują miłości :D (te z bankomatu)
              >
              > Ja mogę im okazać wiele miłości:D
              >
              >
              Obiecujesz nie pozbywać się ich do końca życia? :P
              • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:43
                lupus76 napisał:

                > izabellaz1 napisała:
                >
                > > krzysiek1042 napisał:
                > >
                > > > papierki potrzebują miłości :D (te z bankomatu)
                > >
                > > Ja mogę im okazać wiele miłości:D
                > >
                > >
                > Obiecujesz nie pozbywać się ich do końca życia? :P

                Obiecuję pozbywać się ich sukcesywnie do końca życia przygarniając tym samym
                nowe egzemplarze w swoje troskliwe ramiona:D
      • echtom Re: Ślub... 12.07.07, 09:09
        Miłość nie, ale papierek jest praktyczny. Zresztą zawsze mam mieszane uczucia
        co do ludzi, którzy boją się zobowiązać publicznie, że stworzą trwały związek.
        Dawno temu spytałam znajomą Dunkę, czemu nie wzięła ślubu z facetem, z którym
        żyje od 10 lat i ma 2 dzieci. Odpowiedziała: "Nigdy nie wyjdę za mąż. Rozwody
        są takie straszne."
        • kontik_71 Re: Ślub... 12.07.07, 09:10
          Z praktycznoscia zgodze sie w calej pelni :) A papierek dostaje sie urzedzie :)
    • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:06
      ewela1983 napisała:

      > Czy dwoje ludzi nie wierzacych i ba..nawet nie praktykujacych powinno brac
      > slub koscielny bo "tak jest pieknie"?

      No to jest powód nie wymagający zdaje się komentarza...
      • ewela1983 Re: Ślub... 12.07.07, 09:17
        No wlaśnie..tez mi sie takz daje.Wiem to...slub chce wziasc i kropka.
        Nad slubem koscielnym tez(moze troche z calej otoczki) sie zastanawialam..ale
        jak pomysle ze do bierzmowania,na nauki(czego?),do spowiedzi do kosciola co
        niedziela przez 6 mcy itp itd..to chyba jednak nie jestem
        przekonana...zreszta...samo stwierdzenie "sie zalatwi" oznacza chyba ze nie
        wszyscy ksieza traktuja sluby jako cos strikte duchowego.Mam nadzieje ze nikogo
        nie uraze ale pierwszo co uslyszalam to"a ile Panstwo maja przygotowane na te
        okolicznosc" i bynajmniej nie chodzilo chyba o zastawe..
        • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:21
          ewela1983 napisała:

          > Nad slubem koscielnym tez(moze troche z calej otoczki) sie zastanawialam..ale
          > jak pomysle ze do bierzmowania,na nauki(czego?),do spowiedzi do kosciola co
          > niedziela przez 6 mcy itp itd..to chyba jednak nie jestem
          > przekonana...

          Nie rozumiem Cię zupełnie. Po cholerę chcesz robić coś czego nie czujesz?
          Hipokryzja w najczystszej postaci. Sorki.
          • ewela1983 Re: Ślub... 12.07.07, 09:26
            Kolejna gwiazda...Ludzie ja widze ze wy potraficie tylko pluc jade...samotnosc
            za bardzo wam doskiera chyba...
            • izabellaz1 Re: Ślub... 12.07.07, 09:29
              ewela1983 napisała:

              > Kolejna gwiazda...Ludzie ja widze ze wy potraficie tylko pluc jade...

              Nikt niczym i na nikogo nie pluje. Sama przeczytaj swoja wypowiedź raz jeszcze i
              zobacz jaki ma wydźwięk.

              > samotnosc za bardzo wam doskiera chyba...

              Skąd te wnioski to nie wiem...
    • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:16
      ewela1983 napisała:

      > Witam Panie i Panów.
      > Mam pytanie dosyc ogolne ale wazne dla mnie.
      > Jesli slub to cywilny czy koscielny..i dlaczego.
      > Czy dwoje ludzi nie wierzacych i ba..nawet nie praktykujacych powinno brac
      > slub koscielny bo "tak jest pieknie"?

      Ja wyskoczę ze swoją mantrą: Żaden! Zwłaszcza przy takiej motywacji, jak ta
      powyżej :)
      Za Aloszą Awdiejewem powtórzę: Przez 25 lat John i Mary byli szczęśliwymi
      ludźmi. Potem siępoznali (choć w kontekście wątku powinno chyba być pobrali)
      • ewela1983 Re: Ślub... 12.07.07, 09:18
        Oj oj widze ze kolega lupus juz sie za ocenianie mojej osoby zabral.Pytanie
        otwrte a nie prosba o moj psycho-fizyczny stan..ehhh.
        • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:21
          ewela1983 napisała:

          > Oj oj widze ze kolega lupus juz sie za ocenianie mojej osoby zabral.Pytanie
          > otwrte a nie prosba o moj psycho-fizyczny stan..ehhh.

          Żadnej oceny nie było. Stanu psycho-fizycznego tym bardziej. Było tylko
          wyrażenie opinii na podstawie dostępnych danych :)
          • ewela1983 Re: Ślub... 12.07.07, 09:25
            Wow..ja tam zadnych danych nie dostarczalam..bylo pytanie nic poza tym.Nie
            znasz nie oceniaj.tyle
            • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:33
              ewela1983 napisała:

              > Wow..ja tam zadnych danych nie dostarczalam..bylo pytanie nic poza tym.Nie
              > znasz nie oceniaj.tyle


              Jak to nie?
              Czy dwoje ludzi nie wierzacych i ba..nawet nie praktykujacych powinno brac
              slub koscielny bo "tak jest pieknie"?
              O to mi chodziło. I nie dokonałem żadnej oceny - wypowiedziałem jedynie swoją
              opinię:)
    • martishia7 Re: Ślub... 12.07.07, 09:47
      Nie nie powinni.
      To okłamywanie samych siebie, księdza i tych którzy na prawdę wierzą. Poza tym
      ,że nabiją kabzę kościołowi nic z tego nie wyniknie.
      Ślub cywilny też można zrobić w pięknej oprawie, w jakimś pałacyku gdzie
      urzędasy teraz chadzają udzielać.
    • butterflymk Re: Ślub... 12.07.07, 09:52
      Jeśli ślub z miłości to cywilny + kościelny
      Jeśli ślub dla kasy bez miłości to cywilny :)
      A najlepiej to w ogóle ślubu nie, bo i tak wczesniej vzy później nasyąpi
      rozwód....
      • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 09:54
        butterflymk napisała:

        > Jeśli ślub z miłości to cywilny + kościelny
        > Jeśli ślub dla kasy bez miłości to cywilny :)
        > A najlepiej to w ogóle ślubu nie, bo i tak wczesniej vzy później nasyąpi
        > rozwód....

        Motylku - powiedz mi, co ma miłość do kościelnego, bo ja nie widzę żadnego
        związku... Weź i mnie normalnie uświadom w tej kwestii.
        • butterflymk Re: Ślub... 12.07.07, 10:13
          Od razu mówię że nie zrozumiesz bo jesteś facetem,
          ale to jest taki mój punkt widzenia,
          że ja jako kobieta - mimo ze nie praktykuję wiary i nie chodze do kościoła -
          chciałabym żeby miłość mojego życia poprowadził mnie do ołtarza, żebyśmy tam
          razem stanęli najważniejsi dla siebie i żeby mi założył obrączkę...
          Nie wiem może to syndrom białej sukni :)
          ale ja bym chciała... przeżyc coś takiego...
          • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 10:17
            butterflymk napisała:

            > Od razu mówię że nie zrozumiesz bo jesteś facetem,
            > ale to jest taki mój punkt widzenia,
            > że ja jako kobieta - mimo ze nie praktykuję wiary i nie chodze do kościoła -
            > chciałabym żeby miłość mojego życia poprowadził mnie do ołtarza, żebyśmy tam
            > razem stanęli najważniejsi dla siebie i żeby mi założył obrączkę...
            > Nie wiem może to syndrom białej sukni :)
            > ale ja bym chciała... przeżyc coś takiego...

            To musi być kościół? Nie może być cyrk? Albo teatr?
            No i właśnie - ważny jest Kościół, czy kościół?
            • butterflymk Re: Ślub... 12.07.07, 12:11
              oj od razu teatr...
              kościół, przez małe k
              i nawet nie musi być publiczności :D
              jakiś mały kosciółek np we włoskiej wiosce w pięknym miejscu nad morzem, w
              górach...
              • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 12:15
                butterflymk napisała:

                > oj od razu teatr...
                > kościół, przez małe k
                > i nawet nie musi być publiczności :D
                > jakiś mały kosciółek np we włoskiej wiosce w pięknym miejscu nad morzem, w
                > górach...

                E, to powyżej napisali coś o pałacykach, do których urzędasy przyjeżdżają.
                Faktycznie - to nie teatr. To telepierdoła.
                • butterflymk Re: Ślub... 12.07.07, 12:27
                  ale mi właśnie nie chodzi o organizowanie jakiejs super show
                  tylko żeby było słodko i przyjemnie ;)
                  A Ty moze też coś mógłbyś dostrzec w tym fajnego...
                  • lupus76 Re: Ślub... 12.07.07, 12:29
                    butterflymk napisała:

                    > ale mi właśnie nie chodzi o organizowanie jakiejs super show
                    > tylko żeby było słodko i przyjemnie ;)
                    > A Ty moze też coś mógłbyś dostrzec w tym fajnego...

                    Ja widzę tylko brazylijską telepierdołę. Szkoda czasu i życia na takie
                    dyrdymały...
    • l0vely Re: Ślub... 12.07.07, 10:35
      Moim bardzo skromnym zdaniem byłaby to jedna z najwiekszych popełnionych przeze
      mnie hipokryzji - no przepraszam bardzo albo wierzę albo nie...
      Za tydzien biorę ślub, tylko i wyłącznie cywilny, w dodatku przez myśl mi nie
      przeszło, żeby wziąć kościelny - nie po to lata temu zbuntowałam się i
      powiedziałam, że się nie wybierzmuję, żeby teraz dorabiać filozofię do ślubu
      kościelnego.
      Mierzi mnie sama myśl, że miałabym to zrobić, bo "cokolwiek".
      Zreszta wesela też nie będzie, bo nie lubię.
      Jak to mówi jeden z moich znajomych - "siebie samej gwałcić nie będę...",
      prawda?
      • skitelsowa Re: Ślub... 12.07.07, 10:42
        rewela odpowiedz..mysle ze to ewli wystarczy...:)przylaczam sie jesli laska do
        watku:)
    • jendza1 Re: Ślub... 12.07.07, 10:35
      Hm, a dlaczego w ogole slub?
      Bo wszystko zalezy od tego, czego potrzebujesz.../potrzebujecie...

      Moze zaden?

      Mowie powaznie, to zadna sciema:)

      pzdr
      j.
    • zwroclawianka to pytanie to podpucha?! n/t 12.07.07, 10:53
    • ewik_75 Re: Ślub... 12.07.07, 12:05
      Możecie jeszcze wziąć jendostronny - gdy jedno jest wierzące, a drugie nie.
      Pod rozwagę.

      a tak BTW - po jakiego licha chodzenie co tydzień przez 6 miesięcy do Kościoła
      przedślubem, bo cos takiego napisałaś ?
    • obca1 Re: Ślub... 12.07.07, 12:22
      > Czy dwoje ludzi nie wierzacych i ba..nawet nie praktykujacych powinno brac
      > slub koscielny bo "tak jest pieknie"?

      a jak by to miało wyglądać w praktyce? idziesz do spowiedzi i mówisz, że jesteś niewierząca? w takiej sytuacji ksiądz chyba nie da ślubu, więc jakby nie ma problemu :)

      a od strony emocjonalno-duchowej to oczywiście jeśli ktoś jest niewierzący to wystarczy ślub cywilny..
      chociaż..potrafię sobie wyobrazić egzotyczny ślub, w którym parę błogosławi np. szaman z indiańskiego plemienia..albo kapłan jakiejś religi politeistycznej :D ma to jakiś swój urok :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka