18.07.07, 15:30
Mam pytanie w szczegolnosci do Pan w stalych zwiazkach. Jak Wasi partnerzy
zapatruja sie na Wasze wyjscia z kolezankami do pubu, kina itd. Moj ma
wiecznie wielkiego focha i obrazony jest na caly swiat a pozniej maly
szantazyk (tylko kogo on szantazuje...) "to ja tez gdzies z kims pojde".Czy to
cos dziwnego, ze mam ochote na kilka godzin w babskim gronie? Nie wloczymy sie
weekend w weekend po klubach nocnych itd. Raz na tydzien lub 2 idziemy do
knajpy, wypijamy winko, jemy cos dbrego i gadamy gadamy gadamy. A on zachowuje
sie tak jakbym szukala okazji bleby sie wyrwac od niego. Mam tego dosc. Kiedy
wracam pytania w stalu jak bylo, poznalyscie kogos, byli fajni faceci sa
oczywiscie przez 2 dni...
Obserwuj wątek
    • kedrok1 Re: kolezanki 18.07.07, 15:33
      a on może wychodzić z kumplami na piwo?

      Jeśli tak to mu sie dziwię
      • tracy1980 Re: kolezanki 18.07.07, 15:40
        jasne, ze moze, z reszta czesto to robi. on pracuje do 15 i laba, a ja czasem
        mam zajete cale dnie, dlatego tez czesto jest tak, ze on idzie gdzies beze
        mnie.tylko on tlumaczy to fektem, ze chodzi beze mnie bo ja nie moge, a nie
        dlatego, ze nie chce zebym z nim szla. tak jak to niby ja nie chce czasem
        chodzic z nim:)
    • lilivampire Re: kolezanki 18.07.07, 15:33
      ja tak nie mam
    • zwroclawianka Re: kolezanki 18.07.07, 15:37
      Generalnie nie chodzę bez faceta wieczorami do knajpy i on nie chodzi beze
      mnie. To taki dwustronny układ, który, wiem, że nikt mi nie uwierzy ;-),
      naprawdę nam obojgu pasuje. i wszyscy zainteresowani są zadowoleni:)
      • naga_bron Re: kolezanki 18.07.07, 16:01
        ja wierze i popieram taki uklad :D
    • monika073 Re: kolezanki 18.07.07, 15:37
      ja mam tak samo!!!
      ja jeszcze słysze "czemu tak długo?? póżniej się nie dało??"
      nie robimy nic złego
      i napewno z tego nie zrezygnuje:):)Tobie też to radze:)
    • sumire Re: kolezanki 18.07.07, 15:39
      nie mam tego problemu. nie wyobrażam sobie zresztą bycia z kimś takim, mam
      bardzo niską tolerancję na fochy tego rodzaju.
    • rapsodiagitana Re: kolezanki 18.07.07, 15:56
      Mam totalną alergię na takie protesty. moim zdaniem, to jest niezbędne dla
      zdrowia związku, żeby mieć jakieś własne życie i móc czasem wyjść gdzieś bez
      faceta. Mój tez się trochę czasem krzywi - ale nie przyjmuję tego do wiadomości
      ;) A w sumie mógłby krzywić się bardziej, bo wychodzę też często z kolegami,
      niekoniecznie z koleżankami.
    • naga_bron Re: kolezanki 18.07.07, 15:59
      oj tam..poprostu jest o Ciebie zazdrosny :D i chcialby wszystkie chwile spedzac
      z Toba :D ...wedlug mnie nie jest tak zle..wolalabym to niz wyjscie faceta ta
      ten cholerny (poruszany wczoraj bardzo intensywnie w innym watku) striptiz :/
      • feenstra Re: kolezanki 18.07.07, 16:10
        Wychodzę czasem z przyjaciółkami. Bo jak mogłoby być inaczej? Miałabym
        zrezygnować z przyjaźni (mam parę bardzo bliskich przyjaciółek i sporo
        koleżanek i kolegów) bo mam faceta? Z nim jest mi najlepiej ale myślę że dla
        związku jeśli ma trwać całe życie niezbędne jest że partnerzy mają coś poza
        sobą nawzajem
    • jo.anna22 Re: kolezanki 18.07.07, 21:06
      Ty jeszcze marudzisz?? Kurcze...myslisz,ze byloby lepiej gdybys miala wolna
      reke?? Ciesz sie,ze mu wciaz na Tobie zalezy!
      • rapsodiagitana Re: kolezanki 18.07.07, 23:18
        jo.anna22 napisała:

        > Ty jeszcze marudzisz?? Kurcze...myslisz,ze byloby lepiej gdybys miala wolna
        > reke?? Ciesz sie,ze mu wciaz na Tobie zalezy!

        To nie ma nic wspólnego z tym, czy mu zależy :/ Tylko kobiety potrafią wpadać na
        takie pomysły. Serio, baby mają coś z masochistek. To, że się z kimś tworzy
        związek, to nie znaczy, że się jest własnością tego kogoś. I to nie jest
        normalne, że facet stroi fochy na temat wieczornych wyjść z kimś innym. To jest
        patologiczne. Genialny sposób na rozwalenie związku - zabranie drugiej osobie
        własnego życia, własnych przyjaciół, oddzielnych rozrywek... Jak ktoś ma takie
        podejście, niech sobie pieska kupi.
    • bitch.with.a.brain Re: kolezanki 18.07.07, 21:13
      Mój partner jest na szczęście nromalny.Każde z nas ma prawo do wyjść bez żadnego
      tłumaczenia się.spotykam się i z koleżankami i z kolegami.
    • grogreg Re: kolezanki 18.07.07, 21:21
      A niech lezie gdzie chce.
      Tylko niech powie o ktorej wroci i niech o tej wroci.
      Bo jak nie, to miasto z dymem puszcze.
    • cichadziewuszka Re: kolezanki 19.07.07, 11:29
      jak ostatnio siedzialam z kolezankami w knajpie, to mój nawet zaproponowal, ze
      po mnie przyjedzie jak skonczymy. Spóznil sie prawie godzine, a my wypilyśmy
      jeszcze jedno piwko w tym czasie:) jak przyjechal, rzucilam mu sie w objęcia i
      nie chcialam wypuscic (nie widzieliśmy sie kilka dni), od tego czasu powtarza,
      ze bedzie mnie cześciej wysylal na piwko, bo normalnie to go tak nie witam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka