camel_3d2
14.02.25, 12:29
Hej, na jakims forum czytalem wpis matki, ktora miala problemy z corka, bo ta ubierala sie jak tania prostytutka.. najorsze, ze do szkoly i na rodzinne imprezy tez.. czy nawet jak znajomi przyszli... Nie pomagalo, ze cos nie wypada zakladac.
Z tego co matka opisala, zaczela sie specjalnie ubierac jak blahara i strzelac fochy, kiedy corka zapraszala kolezanki. Poszla tez tak do szkoly na spotkanie rodzicielskie. Oczywiscie wyjasnila rodzicom i nauczycielce dlaczego " w tajemnicy".. Corka podobno palila sie ze wstydu jak matka szal w kabaretkach do szkoly, albo jak przychodziyl kolezanka a ona siedziala w samych ponczochach i staniku... Nie milely 2 tygodnie, jak corka zaczala nagle zmienac sztyl na bardziej stonowany.
Najwyrazniej terapia szokowa pomogla...