zyciemniekocha2000
03.01.25, 14:00
Mam 52 lata i kolezanke ,ktora krytykuje moj styl ubierania .Ostatnio przerzucila sie na buty. Zawsze robi to tak z zaskoczenia ,ze nie wiem co odpowiedziec .Ostatnio bylismy u niej na kolacji przed nowym rokiem . Gora spotkala sie z jej aprobata ( chyba) bo nic nie powiedziala , buty nie.Nadmienie ,ze od 2 lat nosze wkladki ortopedyczne dosyc grube wiec znalezc odpowiedni rodzaj buta do tych wkladek to koszmar. Same wkladki kosztuja mnie 200 euro ( raz na 1,5 roku) plus prawidlowo dobrane buty ok 150 .Musze je zmieniac czesto bo nie moga byc schodzone . Mam wiec do wyboru niewielka ilosc butow ( zwyczajnie nie da sie znalezc albo sa jak dla osiemdziesieciolatki) .Czasami na wyjscia nosze normalne buty ale tez staram sie, zeby byly wygodne i nie niweczyly efektow wkladki.U kolezanki mialam trzewiki ecco . No I sie zaczelo : przymierz moje ,lepiej by pasowaly , jak myslicie wedlug was skracaja noge ( wciagajac do rozmowy innych ) i tak w tym stylu.Nadmienie ,ze kolezanka wie o moich problemach ,sama ma inne zwiazane ze stopami ale ma wywalone chyba ( nosi szpilki , ktorych nie powinna kostka jej nie trzyma ).No I zawsze jestem zla ,ze nie potrafie odpowiednio zareagowac . Jedyne co powiedzialam to, ze mam tak dlugie nogi ,ze nawet jak mi troche skroci butami to nic nie szkodzi. Zawsze sie hamuje bo ja jestem u niej gosciem albo ona u mnie i glupio mi psuc nastroj innym ( zazwyczaj jestesmy 4 pary w tym samym skladzie) . Czasami zdumiewa mnie bo wysyla mi linki butow ( tanich) mowiac ,ze nawet za male pieniadze mozna cos kupic szykownego . Cholera mnie bierze bo wydaje krocie na buty a ta wysyla mi link do szpilek za 20 euro ( mam pelna szafe szpilek ,ktorych juz pewnie nie zaloze) .Jak sie obronic aby nie byc niemila ale tez nie miec kaca ,ze sie nie zareagowalo