ydorius
24.06.03, 14:14
Wiedziałem, że ta chwila musiała nadejść. Znałem już odpowiedzi na większość
pytań. Wszystko zaczęło układać się w logiczną całość. Siedząc wygodnie w
fotelu zdawałem sobie sprawę, że jeszcze tylko jedno pytanie domaga się
odpowiedzi. Jeszcze tylko to jedno było niejasne. Miałem czas, choć
wiedziałem równocześnie, że jestem poddany potężnej presji. Zbyt wiele osób
czekało na mój ruch. A jednak miałem czas. Otarłem dłonie z potu
niegdysiejszego zdenerwowania. Teraz, u końca, mój oddech stawał się
równiejszy, zaś wzrok nabierał odpowiedniej ostrości. Wiedziałem, że zanim
padnie ostateczny strzał muszę być skoncentrowany i gotowy. Oczyszczony,
prosty, pewny siebie. Powietrze wręcz iskrzyło niewypowiedzianymi
wątpliwościami, ja zaś, zagłębiając się coraz bardziej w fotelu uspokajałem
ręce, ciało, umysł i duszę.
I w końcu, będąc pewnym, strzeliłem.
– Kazimierz Wielki.
– Brawo, panie Jacku! Wygrał pan okrągły milion złotych!
m,
.y.
----------------------------------
What is home without Plumtree's Potted Meat?
Incomplete.