Dodaj do ulubionych

duża różnica wieku w związku

29.07.07, 20:39
Witam!

Od ponad roku jestem w związku z mężczyną starszym o ponad 25lat. Jestem
szczęśliwa, planujemy założyć rodzinę, mieć dzieci. Chciałam prosić o wipsy
kobiety, które również są w związku z mężczynami dużo starszymi. Będę bardzo
wdzięczna za nawiązanie kontaktu.

Pozdrawiam
Radosna.

PS
Oczywiście chodzi mi o związki z miłości i z takimi kobietami chciałabym
porozmawiać.
Obserwuj wątek
    • wredna.suka Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 20:42
      12 lat to chyba mało.
    • yagiennka Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 20:47
      Zakładasz dom starców? Sorry ale jeśli ty masz dajmy na to 20 to on musi mieć
      45, a jak masz 25 to on ma 50. Ja jestem od ciebie dużo starsza a dla mnie taki
      facet to stary dziadek. Naprawdę twoim marzeniem za 10 lat jest opiekowac się
      starzejącym się facetem? I żeby twoje dzieci wstydziły się w przedszkolu czy
      szkole? Daję 90% procent szans że za kilka lat będziesz żałowac swojej decyzji.
      • a9m Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 21:26
        yagiennko!
        Prosiłam o wypowiedzi kobiet, które znjadują się w związkach z dużą różnicą
        wieku. Nie potrzebuje ocen i rad na przyszłość, chodzi mi raczej o nawiązanie
        kontaktu z kobietami, które znjadują się w podobnej sytuacji do mojej.
        • 69jagoda69 Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 21:30
          yagienka, ma zwyczaj odpowiadania nie na temat. yagiennce juz dziekujemy.
          • madai Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 21:53
            a9m - moja kolezanka jest z facetem, ktory jest od niej starczy grubo o 40 lat.
            Kiedys byla ze starszym od siebie tez o 25 lat. Jak chcesz, to dam Ci namiar na
            nia :)
            • kitek_maly Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 21:55
              madai napisała:

              > a9m - moja kolezanka jest z facetem, ktory jest od niej starczy grubo o 40
              lat.

              aż mnie zatkało :))
              • yagiennka Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 22:26
                Ja to wkładam między tzw opowieści dziwnej treści :)
                A ja mam zwyczaj odpowiadania na temat ale jak czytam coś takiego to mi się
                słabo robi. Weźcie dziewuchy myślcie trochę.
                • vandikia Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:29
                  cale szczescie, ze swiat jest zroznicowany i jednak sa jacys normalni ludzie na
                  nim, a nie tylko osoby twierdzace, ze ich prawda jest najswietsza
                  nad czym mają tak niby myslec co? jak jest milosc to jest i tyle. znam
                  malzenstwo z roznica wieku ponad 20 lat.. od 20paru lat, maja sie dobrze, nikt
                  nikomu du.py podcierac nie musi. głupie gadanie.
                  na stereotyp stereotypem.. jak mlodemu sie cos stanie, to co.. pomagac
                  bedziesz czy do opieki spolecznej oddasz?
                  • yagiennka Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 00:15
                    Hehe to nie moje prawo tylko prawo natury i zdrowego rozsądku. Już napisalam co
                    ją czeka za kilka lat, tylko że ona o tym nie myśli. Potem będzie się nam tu
                    wyżalać że zmarnowała sobie kilka lat życia. Pewnych rzeczy nie da sie
                    przeskoczyć, młoda dziewczyna ma inne potrzeby życiowe, inne cele, innych
                    znajomych, inaczej lubi spedzac czas niż podstarzały facet. Zawsze w takich
                    związakch jest drugie dno, a to kasa, a to kompleks ojca i kompleks córeczki. A
                    niewiele związku z prawdziwego zdarzenia. Jakby było jej dobrze toby tu o tym
                    nie pisała.
                    • figgin1 Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 11:56
                      Otóż nie zawsze. My mamy wspólnych znajomych, lubimy te same knajpy, podobnie
                      spędzamy czas. Co do kasy to ten mój jej nie ma. Córeczka sie przy nim nie
                      czuję, nie jestem typem koniety "zaopiekuj się mną" Jedyny prawdziwy problem to
                      seks. Jam mam wysokie libido, i nie sądzę by spadło za 20 lat. A on za ten czas
                      będzie zapewne do niczego... Ale od czego są młodzi słodcy chlopcy?
                      • yagiennka Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 13:14
                        No i widzisz. Sama już przyznajesz że bedziesz go zdradzac, po co wchodzić w
                        taki związek gdzie już od początku zakłąda się neiuczciwośc i rozminięcie
                        potrzeb. W resztę nie wierze, jak róznica jest 20 lat to facet przeciez jak
                        pójdzie z młodymi na dyskotekę będzie tylko śmieszny :) Pójdzie na koncert hip
                        hopowy też będzie śmieszny (zapewne woli posłuchać Rynkowskiego czy coś).
                        Zamiast szalonych wypadów na rower zapewne woli posiedzieć w domu przed tv i
                        obejrzeć Na Wspólnej. Albo meczyk. Już go widzę w grupcxe 25 latków, daj spokój.
                        No chyba że dziewczyna sama niemota i siedzi głównie w domu i obiady gotuje.
                        Cosik mi w każdym razie w takich układach nie gra.
                        • grzesfromkrk Re: duża różnica wieku w związku 13.10.07, 14:24
                          Kurde blaszka yagiennka ale ty masz problemy i strasznie tak podchodzi do zycia sereotypowo i okropnie gdybasz. Cos mi tu moherem pachnie okrutnie.
                          Sugerujesz tutaj ze ktos tu nie ma rozumu... chyba oboje zdaja sobie sprawe z sytuacji, a dziewczyna chce pogadac z ludzmi o tym.
                • baba67 Re: duża różnica wieku w związku 06.08.07, 14:45
                  Nie martw sie o nia, na pewno byly powody dla ktorych go wybrala-naprawde
                  niekoniecznie musi byc to kasa.
                  W mojej rodzinie byl zwiazek prawie 20 lat bardzo szczesliwy(facet juz
                  rozwiedziony kiedy kobiete poznal, o kasy mieli niewiele). Jedyny problem to ze
                  faktycznie ich corka stracila ojca majac 25 lat-to troche za wczenie. No i
                  kobieta owdowiala majac lat piecdziesiat pare-jeszcze niczego sobie, ale ciezko
                  zycie od nowa ukladac kobiecie w tym wieku.Zwlaszcza po takim udanym malzenstwie...
        • yagiennka Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 22:24
          To zadzwoń do telefonu zaufania :) Chyba masz jakiś problem w takim razie. Bo
          nie słyszaląm aby kobiety będa ce w związkach musiały szukać koleżanek w
          podobnej sytuacji :)
          • m.nikla Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:19
            ja jestem a wałsciwe byłam z facetem 21 lat starszym..I powiem Ci tyle-zanim
            wejdziesz w taki zwiazek lepiej dłuuugo się zastanów i rozejrzyj wokół...to tez
            u mnie było z miłosci wielkiej przez 2 lata ponad...teraz mam piekło...z którego
            cholernie trudno sie wydostać...dobrze dowiedz sie z jakiego powodu on jest sam-
            i to nie dowiaduj sie od niego-tylko z bardziej obiektywnego źródła...dobrze Ci
            radzę...ja juz nie wierzę w takie zwiazki...sory...
            Napewno jesteś zakochana i posty takie jak yagienki tylko Cie wkurzą,...ale
            jest w nich dużooo racji...nie marnuj sobie zycia...a przynajmniej zrób to co
            mówie zanim wejdziesz w to na całego...

            pozdro
            • vandikia Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:34
              nie obraz sie, ale masz 24 lata dopiero..to kiedy bylas w tym zwiazku?
              nastoletnie miłostki sie nie licza.. jednym sie wtedy podobaja panowie, innym
              chlopcy a jeszcze innym cukiereczki z boysbendow :>
            • avital84 Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:36
              Na palanta mozesz trafic w kazdym wieku. Taka jest smutna prawda. :(
            • yagiennka O proszę bardzo 30.07.07, 00:16
              Poczytaj autorko watku i posłuchaj dobrych rad. U źródeł.
          • mmagi Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 12:07
            :)))))


            ja mam młodszego partnera i by mi do głowy nie przyszło szukac kobiet w
            podobnej sytuacji,znaczyło by ze nie jestem pewna:D
          • no_ale_o_co_chodzi Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 19:44
            Hej yagiennka - daj se spokój. Ona tak chce, tak jest jej dobrze. Zastanawiała
            się pewnie nad tym znacznie dłużej niż Ty. Podjęła już decyzje i szuka tylko
            kontaktu z podobnymi dziewczynami. Dlaczego nie możesz przyjąć, że być może
            będzie szczęśliwa w takim związku? Młoda ze starszym, biały z czarną, ruda z
            niewidomym, abstynent z feministką, śpiewaczka z rowerzystą, świadek jehowy z
            dróżniczką kolejową :) kurcze... daj im szansę, niech choć spróbują, może im się
            uda. Ja trzymam kciuki!
        • ms.proper Re: duża różnica wieku w związku 15.09.07, 09:25
          ja teraz mysle, ze takich kobiet nie ma.
          20 letnia dziewczyna moze zachwycic sie 45 latkiem. Ale po kilku
          latach zwiazku zacznie sie frustrowac, a potem zwyczajnie
          zgorzknieje, lub bedzie zdradzac dziadka.
          nie ma innej mozliwosci.
        • zelka188 Re: duża różnica wieku w związku 10.12.07, 18:43
          Jestem w zwiazku z mezczyzna ktory jest starzszy o 24 lata i
          jestesmy szczesliwi. milosc nie patrzy sie na wiek pozdrawiam
          • dona_lukrecja Re: duża różnica wieku w związku 01.09.08, 16:01
            Zawsze się dziwiłam takim dziewczynom...tyle młodych, fajnych przystojnych,
            zabawnych facetów dookoła a one wiążą się ze staruchami (mnie osobiście
            mężczyźni po 50 brzydzą, ale to moje prywatne zdanie, różni mają różne). Nie
            pójdziesz z nim do klubu, nie zrobisz mnóstwa szalonych rzeczy przypisanych
            "młodzieży". Ni rozumi.
      • dzika_monika Re: duża różnica wieku w związku 02.09.08, 08:40
        z miłości ... do kasy
    • avital84 Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:26
      Potrafie zrozumiec te sytuacje, poniewaz mialam podobna chociaz nie taka sama.
      Roznica byla nawet wieksza. Nie roznica wieku jednak zawazyla na tym, ze jest
      to historia, a niedojrzalosc. Nie moja. :)
      Wciaz jednak uwazam, ze liczy sie przede wszystkim wiez miedzy ludzmi i milosc.
      To Twoje zycie i powinnas meic gdzies to co mysla i mowia inni. wazne jest
      Twoje szczescie i spelnienie. Jezeli macie podobne marzenia to moga one sie
      spelnic. To wazne by dazyc w tym samym kierunku. Jezeli tu jest porozumienie
      nie powinno byc innych zgrzytow. I jezeli si ekogos kocha to nie mysli sie w
      kategoriach 'zajmowac sie starym dziadem'. Ale byc moze wciaz jestem naiwna.
      Jezeli jest to milosc to zycze Wam powodzenia. Dla milosci warto, jezeli nie
      jestes jej pewna nie warto, bo musisz sie liczyc z tym, ze latwo nie bedzie.
      • m.nikla Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:30
        Jestes naiwna avital...jakbym czytała 13 latki wypowiedz...niestety w życiu jest
        najczesciej inaczej:/ choc szkoda...a miłosc to za mało niestety...warto
        słuchać innych ,choc oczywiscie nie wszystkich:P
        • avital84 Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:32
          Moze jestem. tak naprawde to nie Tobie oceniac. Sorry, ale tak wlasnie jest.
          Kazdy uklada sobie zycie po swojemu i to co pasuje jednemu nie musi byc idealne
          dla innego.
          • m.nikla Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:42
            Moze gdybym ja od kogos usłyszała cos takiego jak ja wałsnie doradziłam tej
            dziewczynie- moje zycie było by teraz o 100% lepsze....a usłyszałam niestety coś
            takiego jak napisałaś TY- czyli spoko- ładuj sie w to jak kochasz :D...
            Nie życzę nikomu źle- dlatego napisałam ,że jest to naiwne...o to mi bardziej
            chodziło-niż o ocene Ciebie po całosci...


            pozdrawiam
            • avital84 Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:46
              A mi chodzi po prostu o to, ze zadna sytuacja nie jest szablonowa i to co
              przydarzylo sie Tobie nie musi przydarzyc sie komus innemu.
              Sama nie mam najlepszych doswiadczen ze starszymi mezczyznami. Powiedzialabym,
              ze raczej fataslne. Ale nie powinno oceniac sie wszystkiego przez przymat tego
              co sami doswiadczylismy i osoby, ktora nas zranila. Sytaucje bywaja naprawde
              rozne i ludzie rowniez. A to co spotkalo Ciebie byc moze moglo sie wydarzyc
              rowniez w relacji z 10 lat starszym facetem, 5 lat starszym lub rownolatkiem.
              Wciaz mysle, ze problemy maja raczej podloze w charakterze i to tych nie da sie
              pokonac.
            • piotrpn Re: duża różnica wieku w związku 21.11.07, 20:09
              Sorki , być może by tak było , a może byłoby gorsze.
              Patrzysz przez pryzmat własnych doświadczeń , zasada jest jedna trafisz dobrze
              będziesz mówić że polecasz , trafisz zle bedziesz odradzać, a wszystko zależy
              tylko od tych dwojga, no może nie tylko ale bardzo wiele, bo środowisko,
              akceptacja lub nie znajomych też ma wpływ
    • minasz Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:41
      pewnie lepiej byc ze starszym niz z jakims koszmarnym kretynem
      • avital84 Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:42
        Wlasnie. Najgorsze jest bycie z kretynem. Kretyni nie maja wyznaczonego
        przedzialu wiekowego.
      • m.nikla Re: duża różnica wieku w związku 29.07.07, 23:43
        a co jak własnie stary jest wolny- z powodu koszmarnego kretynizmu- nikt z nim
        nie wytrzymał?? młodego zawsze sobie jeszcze jakoś wychowasz...:p
        • m.nikla Jednak lepiej uważac... 29.07.07, 23:49
          Ja nie mówie tylko opierajac sie o swoje doswiadczenia...lepiej po prostu byc
          ostrożnym...nie wiem czemu, moze nie umiem tegpo racjonalnie wytumaczyć, ale
          wydaje mi sie ,ze trzeba duzo bardziej uwazac niż w zwiazku z mmniejszą róznicą
          wieku....
          • minasz Re: Jednak lepiej uważac... 29.07.07, 23:53
            wy to jestescie strasznie ostrozne hehe
            widze jak was kretyni podrywaja w tak głupi sposob a wy sie dajecie - dziewczyny
            to zenada
            • avital84 Re: Jednak lepiej uważac... 29.07.07, 23:56
              Ja bylam nie do zdobycia az do czasu kiedy trafilam na prawdziwego kretyna,
              ktory uwiodl mnie w kretynski sposob. Po czesci, wiec sie z Toba niestety
              zgadzam.;))) Zenada.;)
              • minasz Re: Jednak lepiej uważac... 30.07.07, 00:11
                w zasadzie to tylko kretyni podrywaja fajni faceci maja lasek na peczki i nie
                chce im sie podrywac
          • avital84 Re: Jednak lepiej uważac... 29.07.07, 23:55
            A ja uwazam tak...trzeba po prostu uwazac.
            Albo sie bawimy albo podchodzimy do zycia powaznie.
            Jezeli przyjmujemy wersje powazna to trzeba uwazac.
            Proponowalabym nawet skaner, przeswietlenia, inwigilacje...:)))
            A na powaznie...rozsadek jest po prostu zawsze wskazany.
            Tak samo jak wiedza o tym czego sie naprawde chce od siebie, zycia, partnera.
            Kiedy potrafi sie to zdfiniowac i okreslic z czego jestemy w stanei
            zrezygnowac, a czego chcemy na pewno mozna zaczac powaznie myslec i planowac.
            Wszystko przed zaliczam teraz do kategorii beztroskiej zabawy.
            • m.nikla Re: Jednak lepiej uważac... 29.07.07, 23:59
              Amen ;)
    • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 03:50
      Nie sluchaj co one plota:-) Ja jestem w szczesliwym zwiazku z mezczyzna starszym ode mnie o 35 lat:-)
      • figgin1 Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 11:59
        Omg, zszokowaam sie
        • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 14:47
          Czym?:-)
      • niesforna80 Re: do lilaaaa 07.08.07, 10:03
        z tego co wyczytałam Ty jeszcze studiujesz, Twój facet nie musi
        chodzić do pracy, wasze życie jest ciekawe, nie trzeba się martwić o
        byt i codzienne sprawy, ale czy nie masz żadnych wątpliwości? masz
        dopiero 22 lata!! co będzie jak urodzisz dziecko za kilka lat i Ci
        się nie spodoba bycie mamą, żoną ...?
        ja wyszłam za mąż na studiach za 6 lat starszego faceta, było nam na
        początku cudownie a teraz już nie jesteśmy razem... uważam że za
        szybko zdecydowałam się na taki związek... bo bardzo trudno było się
        z niego wyplątać.... na szczęście nie mamy dzieci... a teraz waham
        się nad związkiem z facetem o 32 lata starszym, ale ja mam już 27
        lat, więc powinnam sobie już ułożyć życie... czas na dziecko... itd.
        i co ja mam robić?? sama nie wiem! nikt nie jest w stanie mi w tym
        pomóc, bo moje przyjaciółki uważają że powinnam sama wiedzieć, czego
        chcę!
        • stedo Re: do lilaaaa 20.10.07, 01:22
          niesforna80 napisała:

          teraz waham
          > się nad związkiem z facetem o 32 lata starszym, ale ja mam już 27
          > lat, więc powinnam sobie już ułożyć życie... czas na dziecko...
          itd.
          > i co ja mam robić??
          No jeśli kieruje tobą tylko fakt że masz "już 27 lat" i że czas na
          dziecko to wybacz ale jesteś i..ka.Zastanów się: za 10 lat facet
          będzie 70letnim starcem/jak dożyje/, i potrzebne mu będą tylko
          ciepłe kapcie,termofor i ziółka/jak dobrze pójdzie/ a kilkuletnie
          dziecko będzie miało starca za ojca i to krótko, a ty będziesz 37
          letnią kobietą w pełni urody i rozkwicie. Chyba że facet jest
          majętny a dla ciebie to znaczące i jest w stanie cię ustawić na
          dalsze życie a ty jesteś gotowa za to zapewnić mu opiekę na starość
          i zostać młodą wdową.Przepraszam za brutalne przedstawienie sytuacji
          ale takie jest życie, nie owijajmy w bawełnę.
    • myszz Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 08:28
      mam koleżankę jej mąż ma 22 lat wiecej od niej. ona ma teraz 38 lat. dosłownie go niańczy, on w domu jest cały czas zmęczony, obecny ciałem a nie duchem, żadnych wspólnych wakacji, wieczne pretensje, nic go nie interesuje począwszy od zakupow a skończywszy nad opieką nad dziećmi czy jakimś sprzątaniem. na dodatek mieszkają z jego matką. ona nie dopuszcza do siebie nikogo innego prócz tej koleżanki a trzeba robić przy niej wszystko i mąż tej koleżance nie pozwala nikogo zatrudnić bo jak ma żone to niech robi
      początki były piękne ale ta teraz z nerwów ona wymiotuje codziennie
      i ja znam tylko kawałek prawdy...
      • kotekramotek Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 10:38
        Autorka postu i tak wie lepiej, jej misiopysio to nigdy ,to zawsze...A ich
        milosc przezwyciezy te glupie stereotypy.... Taaaa
        • ansag Re: duża różnica wieku w związku 03.01.08, 10:15
          Macie rację :)
    • figgin1 Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 11:51
      Mój ukochany jest starszy o 20 lat. Zawsze byłam preciwniczka takich zwiazków.
      No, może nie tyle przeciwniczką co nie podobali mi sie starsi. Zawsze
      gustowalam w małolatach. Aż poznalam jego i trach! :)))
    • mmagi Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 12:03
      a gdyby był starszy o dwa i pół roku tez bys załozyła taki watek?

      bo ja nie rozumiem dlaczego chcesz nawiazac kontakt z kobietami które maja duzo
      starszych partnerów?moze nie do konca jestes pewna czy to bedzie az taka
      sielanka jak zakładasz?czego próbujesz sie dowiedziec?
      • credaq Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 12:45
        Hm dla mne to zdecydowanie za duża różnica. Mam w rodzinie parę 17 lat różnicy.
        Ona pełna życia 53-latka. Cały czas ma jeszcze ochotę coś robić, on lat 70
        najchętniej siedzialby w domu, bo wszystko go męczy. Ona cały czas jeszcze
        kobieta, on już dziadek i tak to wyglada.
        Jak Ty będziesz miec 50 lat on będzie mial 75. Nie wróży to nic dobrego. Pewnie
        wszystko zależy też od tego jaki jest twój facet. Jesli uprawia sport, lubi
        spacery, książki, jest ciekawy świata, to jest spora możliwość, ze to będzie go
        długo trzymalo w dobrym stanie intelektualnym i fizycznym.
        Życze powodzenia i mądrych wyborów.
      • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:04
        Moze zaklada dlatego, ze spoleczenstwo ogolnie potepia takie zwiazki? Gdy ide z moim mezczyzna za reke po ulicy, gdy go caluje, przytulam sie do niego wzbudzam ogolne poruszenie. To jest zabawne:-) Teraz pokazuje tym ludziom jezyk itp.:-) Wtedy odwracaja glowy:-) A mi to zwisaaaaaaaa:-) Co ktos o mnie pomysli:-)
        Wiesz, ludzie z taka roznica wieku w zwiazku maja wielki problem ze znajomymi... wiekszosc tych mezczyzn musialo zostawic zony... znajomi opowiadaja sie za biedna, skrzywdzona zona... poza tym uwazaja ze z "malolata" sie nie dogadaja...:-) Znajomi kobiet( tych mlodszych) uwazaja, ze taki mezczyzna to juz do grobu powinien sie wybierac... ze deski i gwozdzie powinien zaczac zbierac:-) Przyzwyczajeni sa do stereotypu ojca, ktory malo sie interesuje dziecmi, lezy na kanapie, oglada TV, i o 22 chodzi spac.
        Dla mnie ti bzdura:-) I ojca mialam innego i mezczyzne:-)
        Mamy takie szczescie, ze nie musimy pracowac... Spimy sobie do ktorej chcemy, robimy to, na co mamy ochote:-) Chodzimy spac o 3-4, duzo wyjezdzamy, czytamy wspolnie mnostwo ksiazek, mamy wspolne zainteresowania (np. polityka, ekonomia - potrafimy rozmawiac o tym godzinami), chodzimy codziennie na spacery, wychodzimy na rower, na basen:-) W maju wszedl razem ze mna na Sniezke, ta trudniejsza trasa... i szedl krok w krok ze mna:-) On chodzi na tenis, ja na fitness:-) Zagania mnie do nauki, lub uczy sie ze mna:-) Wciaz mnie mobilizuje do zaczecia nowego kierunku, kolejnego:-) Jest dumny z moich sukcesow:-) Co do jego sprawnosci intelektualnej...:-) Hehehehe, chcialabym byc kiedys tak madra jak on... Sytuacja... siedze z moja kolezanka w salonie, pijemy wino, rozmawiamy... (on lezy w sypialni i czyta ksiazke)..i my czegos nie wiemy... tzn. cos nas zainteresowalo, ale nie mamy o tym zielonego pojecia... wolam jego i pytam, czy on to wie. Co on wtedy robi? Siada na kanapie i daje caly wyklad na ten temat... Bylysmy w szoku:-)
        A seks? Seks jest cudowny:-) Nie mialam takiego z moimi rowiesnikami:-) I to nie jest tak ze on potrzebuje raz na tydzien... nie nie... on mnie "molestuje" codziennie... i nie tylko raz dziennie:-)
        Pozdrowienia dla niedowiarkow:-)
        • angoisse Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:08
          lilaaaa napisała:


          > Mamy takie szczescie, ze nie musimy pracowac... Spimy sobie do ktorej chcemy, r
          > obimy to, na co mamy ochote:-)



          To wiele wyjaśnia.
          • simply_z Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:35
            To wiele wyjaśnia.
            >
            moze się mylę ,ze wynika z tego ,ze ten pan jest na emeryturze ..
            • angoisse Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:41
              moja mama też jest na emeryturze= 620 zł miesięcznie. nie chodzi na tenis :)
              • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:52
                Alez kazdy ma to, na co zapracowal... to chyba oczywiste..?
                • dzikoozka Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 13:30
                  Ale Ty sobie zapracowałaś czy on?
                  Bo Ty to chyba nie zdążyłaś:PP no chyba ze d.pą ....
                  Zagania mnie do nauki, lub uczy sie ze
                  mna:-) Wciaz mnie mobilizuje do zaczecia nowego kierunku, kolejnego:-) Jest
                  dumny z moich sukcesow:-)
                  Czysty tatusiek
            • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:51
              Mylisz sie:-) Ten Pan tak ustawil sobie zycie, ze ludzie na niego pracuja, a on tylko to wszystko nadzoruje. Nie musi siedziec 8 h za biurkiem, choc nieraz widze, ze az go nosi, zeby rozkrecic nowy biznes.
            • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:57
              Dobrze, ze nie na rencie inwalidzkiej;-)
          • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:49
            Co wyjasnia?
          • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:55
            Co wyjasnia?:-)
        • nikodem531 Re: duża różnica wieku w związku 24.08.07, 19:32
          Mamy takie szczescie, ze nie musimy pracowac

          Aha, czyli on bogaty pokazal Ci zycie w dobrobycie, nowe mozliwosci,
          same ucziechy i to Cie w nim pociaga...? Czyli typowy uklad "sugar
          daddy"....:)
        • hanka19841 Re: duża różnica wieku w związku 22.11.07, 22:46
          duzo starszy mezczyzna nie znaczy to samo co mezczyzna nie sprawny
          seksualnie.Mój P.jest starszy o 13lat i nie wyobrazam sobie nikogo
          innego u mojego boku.....
    • kryzolia Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 14:53
      Wszystko zalezy od dojrzałości Was obojga, a nie od różnicy wieku i dlatego
      uważam, że wiele osób pisze tu bzdury.
      Ja jestem w takim związku - w moim przypadku jest to strzał w 10, choć wiele
      osób za placami mnie krytykowało, jest superrrr. Przepadamy za swoim
      towarzystwem,lubimy byc ze sobą, akceptujemy się i szanujemy wzajemnie.Z tym ,
      ze w naszym przypadku każde z nas było po "przejściach". Mało tego, nie
      sprawdza się hipoteza o tym , że starszej osobie się nie chce , i młodsza w tym
      związku na tym cierpi. Powtarzam - to zalezy od charakteru człowieka, można byc
      młodym i w głębi duszy - starym i na odwrót.Mój cudowny mąż bije na głowę moich
      rówieśników energią, radością życia.
      ROzglądam się w pracy i widze że moi rówieśnicy i panowie duzo młoodsi - sa
      poprostu starymi zgredami w porównananiu z moim mężem.
      Jeśli jesteś młoda, zastanów się. Ja z pewnością jestem od Ciebie dużo starsza
      więc i sytuacja jest inna.Poza tym nie planujemy dzieci. Jesteśmy razem 15 lat..

      • paacynka Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 15:23
        no i otóż to, są młode osoby a stare duchem i młode ktore mają więcej energii i
        pasji życiowej jak te młode.
        jestem w takim związku 11 lat i mamy dzieci
        związek który ma przetrwać to pokrewieństwo dusz, zainteresowań, zgodność jakaś
        tam charakterów lub też uzupełnianie się wzajemne
        ja też miałam wysokie libido a póki co mojemu partnerowi nie zmalało a mi tak,
        bo jak pojawiając się dzieci to u kobiety maleje aktywność seksualna i wcale
        nie powiedziane że się nie dopasują ludzie i w tej kwestii.
        mój na młode nie poleci gdy ja się będę starzeć, a równolatek niestety może
        zmienić gusta
        to jest właśnie smutna rzeczywistość facet 50 letni to dopiero partia do
        rozmowy a kobieta już jest za poważna bo kobiety zawsze są dużo poważniejsze
        więc w dużej różnicy wieku ta różnica emocjonalna się zaciera chociaż i łatwiej
        wg mnie budować związek niż z jakimś szczeniakiem. Ale to tyczy dojrzałych
        dziewczyn, kobiet nie jakiś podlotków, bo znam takie co mając 30-tkę nadal są
        gó..arami
        to czy nam się w życiu uda zależy od nas samych, naszego szacunku do innych i
        tego czy jesteś nastawiona na branie czy dawanie - to do yagienki
    • asia96301 a jesli starsza jest kobieta? 30.07.07, 15:39
      wiadomo, ze jesli o rok czy dwa to nie ma dramatu. A jesli o 6, 10 czy 15 lat?
      Ma szanse czy nie?
      • angoisse Re: a jesli starsza jest kobieta? 30.07.07, 15:42
        znam= 7lat starsza, już 20lat małżenstwa za nimi.
        • asia96301 Re: a jesli starsza jest kobieta? 30.07.07, 15:52
          ja zwykle spotykam się z młodszymi. Kazdy mi gada nad głową, ze to bez sensu,
          ze to małolat a nie partner.
          A mnie sie jakos tak składa, ze żaden młodszy nie zrobił mi głupiego numeru. A
          starsi niestety tak
          • yagiennka Re: a jesli starsza jest kobieta? 30.07.07, 18:12
            To tak samo jak ze starszym facetem, wszystko zalezy ile starsi i ile mają oboje
            ludzie lat. Co innego gdy facet ma 25 a kobieta 35 - marne szanse, a co innego
            gdy facet np 35 a kobieta 45 - większe bo oboje już sa dojrzałymi ludźmi.
            Róznice w wieku sa bardzo duże do 30stki bo każdy jeszcze dorasta dojrzewa i się
            zmienia. A po 30stce ten proces się już spowalnia a po 40 to juz w ogóle nie ma
            znaczenia. 5 czy 10 lat, po prostu się każdy starzeje. Ja też zawsze mam
            młodszych ;) Ale tak 2-3 lata nie więcej, czuję się z takimi jak z równolatkami
            bo starsi ode mnie zachowuja się jak moi ojcowie czego nie znosze.
            • asia96301 Re: a jesli starsza jest kobieta? 30.07.07, 18:13
              ja potrafiłam miec o 6 lat młodszych. A mam 30 lat.
              Ale fakt, wole tych dwa - trzy lata mmłodszych.
              • lady284 Re: a jesli starsza jest kobieta? 06.12.07, 22:48
                tylko taki chopaczek nie pomysli o tym zwiazku na powaznie, dla
                niego fajnie jest zabawic sie ze starsza kobieta
              • soul.brother Re: a jesli starsza jest kobieta? 31.12.07, 17:44
                Gdy będziesz 99 letnią starowinką, będziesz mogła uwieźć 15 latka i napisać ze:
                "nie ma to jak partner 84 lata młodszy" :DD ach, te kobiety - Internetowe
                mitomanki....
      • xvqqvx Re: a jesli starsza jest kobieta? 31.07.07, 08:37
        > wiadomo, ze jesli o rok czy dwa to nie ma dramatu. A jesli o 6, 10 czy 15
        lat?
        > Ma szanse czy nie?
        IMHO to zależy od tego, czego oboje oczekują.
        Jeśli oboje oczekują partnerstwa, to szanse ma tak jak związek równolatków, czy
        relacja gdy starszy jest mężczyzna (i też oboje oczekują partnerstwa). Zasada
        jest jedna - kobieta musi być tu silna psychicznie i oprzeć się naciskom
        otoczenia (przyjaciółki etc.), które ją tutaj będzie zachęcało do
        "wychowywania" mężczyzny.
        Jeśli mężczyzna szuka "żonusi-mamusi" a kobieta "mężusia-synusia" do relacji, w
        której kobieta "wychowuje" mężczyznę, to początkowo wszystko też jest OK,
        ale... "Synuś" prędzej czy później dojrzeje, a jeśli "mamusia" nie dostrzeże
        wtedy w nim partnera tylko będzie usilowała dalej go "wychowywać", to szans nie
        ma na przetrwanie - a niestety niemało kobiet nie umie tak zrobić.
        • asia96301 Re: a jesli starsza jest kobieta? 31.07.07, 17:22
          ja nie zauważyłam u siebie tendencji do wychowywania. Może dlatego, ze sama
          jestem aktywna i chcę, zeby ktoś rozumiał, dlaczego pół dnia ćwicze granie na
          bębnach a nie gotowanie obiadu :-)
          • xvqqvx Re: a jesli starsza jest kobieta? 31.07.07, 18:10
            asia96301 napisała:

            > ja nie zauważyłam u siebie tendencji do wychowywania.
            I bardzo dobrze.:-)

            Niestety sporo kobiet jednak chce wychowywać.:-(
    • kokieteryjna Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 20:06
      A co taki stary pryk ma tobie do zaoferowania a co ty jemu?
      Jezeli jestes o tyle mlodsza, to on dorastal w innych realiach, ma innych
      znajomych, jest z innego pokolenia. Nie ma i nie bedzie wspolnych wspomnien,
      wspolnych znajomych, wspolnego dojrzewania czy wspolnej starosci.
      Taki pryk idzie na latwizne. Zawsze lepiej zlapac mlodke niz borykac sie z
      zyciowo doswiadczona kobieta jego generacji.
      Ja tylko wspolczuje. Jeszcze 10 lat roznicy, ok. Ale nie 25!
      A jak cie w lozku rozpieszcza to tylko dlatego, ze dla starego pryka takie
      mlode cialko w lozku to nielada frajda.
      Dla mnie to patologia.
      Nie szukaj tatuska a partnera. No, chyba ze chcesz za pare lat swojemu
      tatuskowi pieluchy zmieniac.
      • m.nikla Re: duża różnica wieku w związku 30.07.07, 20:19
        Nie życzę tego- ale niestety w takim zwiazku jest duze prawdopodobieństwo ,ze
        takw koncu bedzie z tymi pieluchami...:/
      • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 31.07.07, 01:53
        kokieteryjna napisała:

        Zawsze lepiej zlapac mlodke niz borykac sie z zyciowo doswiadczona kobieta jego generacji.

        *Wiekszej bzdury w zyciu nie czytalam. Po co sie z kims borykac, skoro mozna po prostu kogos kochac???



        Nie szukaj tatuska a partnera. No, chyba ze chcesz za pare lat swojemu
        tatuskowi pieluchy zmieniac.

        * Czy mezczyzna starszy od razu musi byc tatuskiem? Co za paranoja. Znam wielu 30 latkow, ktorzy sa starsi i duchem i cialem od mojego mezczyzny i obawiam sie, ze to takim trzeba bedzie pieluchy zmieniac. Co za ludzie, co za kraj.........ech...

        • kokieteryjna Re: duża różnica wieku w związku 31.07.07, 02:28
          lilaaaa napisała:

          > , ze to takim trzeba bedzie pieluchy zmieniac. Co za ludzie, co za
          kraj........
          > .ech...
          >

          Oj nie chrzan, ze co za ludzie, co za kraj, tak jakby tylko Polacy czuli
          niesmak do zwiazkow corcia-tatusiek. Podobny niesmak budza takie zwiazki w
          wielu innych cywilizowanych krajach. No.. moze na Ukrainie nikogo nie dziwi,
          jak stary cep lata za raczke z ledwo co z przedszkola wyrosnieta mlodka.
          Tak czy siak, takie zwiazki nie budza szacunku a brak akceptacji i duzy
          niesmak. Podobny niesmak moze budzic zwiazek np liliputa z 2 metrowa otyla
          pania, czy mlodziutki gej z duzo starszym partnerem. Nic nie poradze, ze
          ogolnie nasz zmysl estetyki i harmonii bije na alarm w takich wypadkach.
          Taki Woody Allen, odkad ozenil sie ze swoja adoptowana corka, budzi moje
          obrzydzenie.
          • xvqqvx Re: duża różnica wieku w związku 31.07.07, 08:40
            > Oj nie chrzan, ze co za ludzie, co za kraj, tak jakby tylko Polacy czuli
            > niesmak do zwiazkow corcia-tatusiek. Podobny niesmak budza takie zwiazki w
            > wielu innych cywilizowanych krajach.
            Podobnie dotyczy to relacji mamusia-synuś.
            • angoisse Re: duża różnica wieku w związku 31.07.07, 08:43
              znaczy związek, gdzie kobieta jest starsza 25 lat od faceta? no tak, to sie
              rzuca w oczy. Bo różnica do 10 lat zdecydowanie mniej.
    • gondra Re: duża różnica wieku w związku 31.07.07, 17:14
      Różnica wieku 25 lat.
      Zakładając, że kobieta ma 25 lat, to on ma 50.

      Rożnica wieku 35 lat.
      Zakładając, że kobieta ma 25 lat, to on ma 60.

      Halo!

      I nie chrzańcie mi tu o miłości bo każdy kto wyrósł z wieku licealnego,
      podkochiwania się w Piotrku z II B i całowania plakatów chłopców z boysbandów
      wie, że miłość stanowi podstawę związku, ale o tym czy związek ma sens i czy się
      uda decyduje szereg innych rzeczy.

      Ja wiem, że czasami nawet najbardziej ekstremalne pomysły maja rację bytu, ale
      jednak są granice.
      Maciek Maleńczuk albo Muniek Staszczyk (nie pamiętam który z nich) powiedział
      kiedyś, że nie ma nic bardziej żałosnego niż stary dziad z młodą panną. I ja sie
      z tym zgadzam.
      Do takich związków trzeba mieć albo specyficzne potrzeby (tatuś i córeczka),
      albo upodobania (ludzi kręcą różne dziwne rzeczy), zapatrywać sie na kasę (ona)
      czy fajne ciałko w łóżku (on) lub mieć chęć przeżycia drugiej młodości i
      wyparcia się świadomości starzenia (on).
      • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 00:32
        Co do Maleńczuka i Stańczyka... to sa zadne autorytety... idole mlodziezy i ciut podstarzalej mlodziezy:-)
        Utarl sie stereotyp, ze jak starszy facec ma mloda kobiete to dla podbudowania swojego ego, dla przedluzenia mlodosci, dla pokazania sie kolegom z mloda d.... , a jak kobieta, to ze leci na kase.
        Owszem, moj mezczyzna ma pieniadze, ale dowiedzialam sie o nich bardzo pozno, juz po zaangazowaniu sie uczuciowo. Mysle, ze gdyby nie byl ze mna mialby o wiele latwiej w zyciu. Sam mial piekna zone, kilkanascie lat mlodsza.. Ale ja stanelam na mojej drodze i musial dokonac wyboru... i go dokonal... Jak widac... miłość w takiej sytuacji też jest możliwa..
        • feenstra Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 12:21
          Starzy ludzie nie radzą sobie z własnym ciałem, taka jest kolej rzeczy i takie
          jest życie. Wiem że jeśli się kocha można przezwyciężyć obrzydzenie i
          troskliwie myć, podcierać itp niedołężną ze starości matkę. Ale pakować się w
          coś takiego z własnej nieprzymuszonej woli? Biorąc pod uwagę różnicę wieku
          czeka Cię to już niedługo. Czy na pewno w wieku 35 lat, kiedy Twoje koleżanki
          będa pchały jeszcze wózki z dziećmi, Ty chcesz pchać wózek z mężem? Podziwiam
          za nieprawdopodobną wręcz odwagę ale zupełnie nie rozumiem
          • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 13:48
            Czemu utarlo sie, ze trzeba bedzie wozic faceta na wozku inwalidzkim itp.? On ma lepsze zdrowie i kondycje od 30-40 latkow. A takie rzeczy jak wypadki i iinne zdarzenia losowe dotykaja nie tylko starszych ludzi, ale rowniez mlodych... wiec (odpukac) takie cos moze spotkac kazda z nas...i ciekawa jestem ile z was zostaloby przy sparalizowanym facecie :> We mnie np. jest malo litosci... i nie wiem co bym zrobila... A wracajac do wieku..mam babcie, ktora ma ponad 80 lat... he he... i jest NIESAMOWITA!!! Lata jak szalona, nie moze usiedziec w miejscu, nikt by jej nie dal tylu lat i ma wspaniale poczucie humoru:-)
            Co do mojego mezczyzny...mhm... a konkretniej, jego taty.. mial 70 kilka lat i oprowadzal ludzi po gorach, mial niesamowita wiedze... i w tym wieku ozenil sie z kobieta ciut mlodsza ode mnie ( a ja mam 22 lata). Co Wy na to?:-)
            Aha, a wozek, owszem, bede pchala... ale z dzieckiem... poniewaz planujemy dziecko:-) I to juz niedlugo:-)
            • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 13:50
              P.S. To nie jest odwaga...to sie nazywa miłość:-)
              • blablubla Re: duża różnica wieku w związku 14.09.07, 16:08

                takie teksty juz slyszalam tysiac razy. od mojej jednej i drugiej przyjaciolki.
                ze milosc. ze kocha. ze dziecko. ze prze-madry. ze prze-energiczny. ze
                nie-pieniadze. ze to. ze tamto.

                w Twoim wieku tez mialam starszego faceta. i stwierdzam (subiektywnie) z cala
                stanowczoscia: nie wierze w taki zwiazek. nie, nie i jeszcze raz nie.

                polecam Wam obojgu film Woody Allena, 'Mezowie i Zony'.. okularnika jakos nie
                trawie, ale cos w tym filmie jednak jest.

                zycze powodzenia i szczescia, mimo wszystko.
            • ab7777 Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 16:17
              Co do mojego mezczyzny...mhm... a konkretniej, jego taty.. mial 70 kilka lat i
              > oprowadzal ludzi po gorach, mial niesamowita wiedze... i w tym wieku ozenil
              sie
              > z kobieta ciut mlodsza ode mnie ( a ja mam 22 lata). Co Wy na to?:-)
              dla mnie to obrzydliwie
            • niesforna80 Re: duża różnica wieku w związku 06.08.07, 14:35
              gratuluje decyzji, udanego związku i planów na przyszłość :) ja jestem w
              podobnej sytuacji, ale trochę trudniejszej.. mianowicie, mam 27 lat, skończyłam
              studia, mam pracę i poznałam starszego o 30 lat mężczyznę, który zakochał sie w
              mnie i ja w nim, mamy takie same zainteresowania, chcemy spędzić razem życie,
              planujemy dziecko, On też nie wygląda na 59 lat i ma w sobie sporo energii,
              chcęci życia, ale mnie ogarnęły wątpliwości, czy za 10 lat nie będę żałowała,
              bo mogę zostać sama, chociaż od początku uważałam, że trzeba łapać szczęście i
              nie zastanawiać się ile będzie trwało! nie wiem czy dobrze robię decyzdując się
              na ten związek? ale bardzo kocham i jestem kochana, doceniana i szanowwana,
              chcę mieć dziecko i On tez! boję się, ale pragnę tego i nie wiem, czy to dobre,
              bo ludzie już dziwnie na nas patrzą! chcoaiż akurat to mi nie przeszkadza!
              jedyne czego sie boję to samotności w przyszłości...
              • minutka_1 do niesforna80 06.08.07, 14:57
                Wiesz ja boje sie tego samego i to jedyna tak naprawdę poważna obawa bo
                mieszkamy juz razem 2 lata i jest cudownie.
                A co do ludzi to ja sie juz przyzwyczaiłam ze niektórzy biorą a może brali mnie
                za jego córkę.. zwłaszcza 2 lata temu gdy ja miałam 24 a on 45.
                U Ciebe różnica jest wieksza niz u mnie ale mimo wszystko życzę powodzenia:)
                • niesforna80 Re: do niesforna80 07.08.07, 09:56
                  ja jeszcze nie zamieszkałam z moim facetem, jesteśmy zaręczeni, tak
                  sami dla siebie :) ale mieszkamy w innych miastach i strasznie
                  ciężko nam się spotykać, zwykle co 2, 3 tygodnie, a tak dzwonimy do
                  siebie kilkanaście razy dziennie, nie możemy się nacieszyć sobą, ale
                  ja boję się takiego zwykłego codziennego życia, bo nie wiem tak do
                  końca, jak to jest mieszkać z kimś o 30 lat starszym, bo moi rodzice
                  są od niego młodsi :)
                  najbardziej boję sie tego, że spadnie na mnie cała masa obowiązków
                  jak urodzę dziecko, ale to tylko wątpliwości, o których mam zamiar z
                  Nim porozmawiać, tylko boję się żeby nie odebrał tego źle, raz już
                  się wkurzył, że zasugerowałam, że umrze wcześniej, ale przecież
                  takie jest prawo natury.. jak to delikatniej powiedzieć?
                  • minutka_1 Re: do niesforna80 07.08.07, 10:05
                    Z moim facetem roznica w kilometrach była ok 500. Przez pól roku
                    spotykalismy sie raz na tydzień - dwa. Ciągłe rozmowy telefoniczne,
                    tęsknota i w koncu postanowilismy razem zamieszkać. Matko jak ja sie
                    bałam ze nie podołam oczekiwaniom i ze sie w tym wszystkim
                    rozminiemy. W koncu mój to juz dojrzały mezczyzna z roznymi
                    przyzwyczajeniami i to jeszcze po rozwodzie. Ale zaryzykowałam i
                    udało sie chociaz poczatki nie były łatwe.
                    • minutka_1 Re: do niesforna80 07.08.07, 10:10
                      Widze niesforna ze mamy duzo wspolnego. ja tez na studiach wyszlam
                      za maz i tez jestem po rozwodzie. Rozjechało mi sie i chyba z
                      niedojrzałosci i tez na szczescie nie mialam dzieci z poprzedniego
                      zwiazku
              • hrabaszczowa Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 09:10
                Droga niesforna80. Dobrze, że jestes na tym forum. Moja różnica
                wieku to 33l i mam podobne wątpliwości:( jednak nie potrafiłabym
                zrezygnować z miłości, dlatego pozwoliłam, aby moje życie płyneło
                własnym biegiem. Miliony razy zastanawiałam sie co będzie jak za
                10lat zostane sama z dzieckiem, ale z drugiej strony skąd mam
                wiedzieć czy jak wyjde za chwile z domu nie przejedzie mnie auto-
                takie ironie losu przeciez często się zdarzają. Życzę Ci dużo
                szczęścia i wytrwałości, bo jej naprawde nam potreba. Pomysł
                minutki_1 z założeniem klubu dla nas mi sie podoba. W chwilach
                zwątpienia dobrze mieć jakieś wsparcie ludzi, kt są w podobnej
                sytuacji.
        • pinup Re: duża różnica wieku w związku 19.09.07, 13:21
          > Owszem, moj mezczyzna ma pieniadze, ale dowiedzialam sie o nich
          bardzo pozno, juz po zaangazowaniu sie uczuciowo.

          jasne. kase lub jej brak widac, slychac i czuc. ale jak ci z tym
          wygodnie to wmawiaj sobie, ze jego wyglad i sposob spedzania
          wspolnego czasu na nia nie wskazywal:)
    • camel_3d a co pozniej?? 02.08.07, 12:51
      musisz byc gotowa na to,. ze poko co facet jest fajny, atrakcjyny itp..a potem?
      on bedzie mial 70 ..ty zaledwie 45... ty bedziesz chciala poznawac swiat..on by
      cmoze bedzie schorowany.. musisz byc na to przygotowana...
    • butterflymk Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 13:09
      życzę powodzenia, szczerze...
      dla mnie to nieporozumienie, za duża różnica
      dodam że sama chciałabym mieć faceta starszego więc nie jestem uprzedzona.
      • amoniak2 Re: duża różnica wieku w związku 02.08.07, 14:56
        Pomagasz swojemu 80 letniemu mężowi wiązać buty, sama masz 55 lat.

    • minutka_1 Ja jestem w takim związku 02.08.07, 17:46
      U mnie różnica jest 21 lat. Jestem szczęśliwa i jest nam razem dobrze. Nie chce
      sie tutaj nikomu z tego tlumaczyć bo to jest tylko mój wybór.
      Jeśli masz ochotę porozmawiać to daj znać. Pozdrawiam
      • judka_1 Re: Ja jestem w takim związku 03.08.07, 09:25
        Nie wiem o co tyle krzyku. Przecież ona nie chciała od was żadnych porad tylko
        porozmawiać z osobami ktore są w podobnych związkach. Tyle.
    • fr-edza Re: duża różnica wieku w związku 04.08.07, 18:57
      Ja jestem cos podobnie jak wredna.suka bo o 11lat to sie pewnie nie lapię.
      Ale sie wypowie...wiek nie gra roli pod warunkiem ze jestes pelnoletnia...a
      wiemy ze napewno jestes.
      Powodzenia.
      • aaniula Re: duża różnica wieku w związku 04.08.07, 20:53
        ja mam 20 lat,on jest 14 lat starszy, dla mnie nie jest to duża różnica wieku,
        w przeciwieństwie do mojej rodziny, której to przeszkadza
        14 lat różnicy w związku to dużo czy nie???
        • Gość: lula Re: duża różnica wieku w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 19:58
          hm.. miedzy mna, a moim mezem tez jest 14 lat roznicy.Poznalismy sie
          jak miałam 18. Jestesmy ze soba od 6 lat, od prawie 4 jestesmy
          małżenstwem. Nie jest wiec chyba tak źle ;) Chociaz, z
          przykroscia musze przyznac, ze rożnica wieku, czasem sie niestety
          ujawnia- w bardzo roznych sytuacjach..

          pozdrawiam
          • miskolorowy Re: duża różnica wieku w związku 31.12.07, 19:22
            miedzy mną a moim jest 13,teoretycznie jest normalnie
            ale
            1)zawsze bede ta smarkatą,mam mniejsze doswiadczenie,czyli nie mam pojecia o
            wielu rzeczach
            2) jeszcze 2 lata temu nie bylo tego problemu-ja dojrzewam seksualnie,mam
            wieksze potrzeby,on ma ich znacznie mniej
            to bywa dla mnie bardzo frustrujace
            3)moi znajomi to smarkacze
            wymieniłam właściwie głowne i jedyne chyba problemy zwiazane z naszym zwiazkiem
            między 26 latka i prawie 39 latkiem
    • minutka_1 Re: duża różnica wieku w związku 06.08.07, 11:44
      Hmm wiesz ja nie bede obiektywna bo jak pisalam wyżej u mnie różnica jest 21
      lat. Więc wg mnie 14 lat to nie tak dużo. Ale to jest moje zdanie no i mam
      troche wiecej latek niż Ty. Na pewno do tego rodzaju związków trzeba dojrzale
      podchodzić i na pewno tzreba poświęcić coś dla czegos.
    • hamerykanka Re: duża różnica wieku w związku 06.08.07, 21:02
      Ja tez jestem w takim zwiazku i tez od roku!! Moj luby jest 17 lat
      starszy ode mnie.
      pozdrawiam
      • ataharika Re: duża różnica wieku w związku 06.08.07, 21:24
        jakoś mało wpisów od pań, które sa w takim związku 10, 15 lat...
        po 1 roku to większość związków jest cudownych...
        • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 06.08.07, 22:39
          Niedowiarku, a ja znam:-)
          Znam takich u ktorych jest roznica 20 lat... i sa z soba 20 lat:D
          Znam takich z roznica 17 lat i sa z soba od lat 18
          Itp.:-)
    • Gość: minutka_1 Re: duża różnica wieku w związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 22:23
      no jak widze to troche takich zwiazków z dużą różnicą wieku jest i
      to szczęśliwych związków. Kobitki to może jakiś fun club utwórzmy? :)
      • hrabaszczowa Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 09:00
        ja też jestem w szczęśliwym związku z dużą różnicą wieku (ponad
        25lat) Zauważyłam na tym forum, że kobiety, które są w takich
        związkach w większości są szczęśliwe, natomiast te, kt nie są
        wyrażają swe oburzenie. Czytając inne fora na ten temat też
        zauważyłam tą zależność. Możemy założyć jakiś klub jak sugeruje
        minutka_1:)Na początek mogłoby to być jakieś odrębne forum do,
        którego wstęp miałyby tylko kobiety, kt znajdują się w naszej
        sytuacji:) wymieniałybysmy się spostrzeżeniami, kt przynosi nam
        życie:)
        • minutka_1 Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 09:24
          Dobrze że nie jestem sama:) chociaz na forum.. bo w rzeczywistosci i
          w moim otoczeniu nie mam znajomych, którzy sa w takich związkach.
          Dlatego naprawde fajnie by było sobie porozmawiać w gronie kobiet,
          które maja takie doświadczenia. Bo tak jak wspomniała hrabaszczowa
          kobiety które są w typowych związkach po prostu tego nie rozumieja.
          • hrabaszczowa Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 09:58
            a skąd jesteś minutka_1? bo ja z Krakowa. przed znajomymi w moim
            wieku musze ukrywać swoj związek, bo by tylko plotkowali, więc po co
            mi to!
            • minutka_1 Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 10:02
              Ja jestem z okolic Zielonej Góry. I wiesz co moi znajomi wszyscy
              wiedzą i jakoś poczatkowo były opory przed zaakceptowaniem mojego
              zwiazku ale z czasem wszystko sie unormowalo i dobrze ze nie musze
              sie ukrywac i kłamac.
              • niesforna80 ms.proper - chyba jednak byś się zdziwił.... 16.09.07, 14:29
                ile jest takich kobiet, które są w związkach juz ładnych parę albo
                paręnaście lat!!!
                moja przyjaciółka mam matkę, której mąż jest starszy o 30 lat... są
                ze sobą już bardzo długo, około 20 lat.. ona ma 50, on 80!! nie
                wygląda na staruszka, jest przystojny, trochę choruje, ale chodzi o
                własnych siłach, nie ma mentalności dziadka i mimo że juz seksu nie
                uprawia to miłość nadal trwa.... :D
            • niesforna80 Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 10:07
              moi znajomi wiedzą o nas, ale rodzice jeszcze nie! a ja jestem z
              małego miasta, On w Warszawy :)
              • minutka_1 Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 10:27
                No to on jest w lepszej sytuacji. ja tez pochodze z malej
                miejscowości gdzie informacje rozchodziły sie w bardzo szybkim
                tepie. Ale za to moja mama( a mam z nia super kontakt) wiedziala o
                wszytkim jako pierwsza i to ona pomagała mi podjac decyzje
                • niesforna80 Re: do minutka_1 07.08.07, 10:35
                  tak sobie myślę, że 21 to mało w porównaniu z 32 ale z drugiej
                  strony to też bardzo dużo!
                  gdyby chodziło tylko o konwenanse to ja już dawno bym wyprowadziła
                  się do w-wy, ale tu mam mieszkanie, dobrą pracę i przyjaciół i boję
                  się to wszystko zostawić, bo jak się nie uda, to zostanę z niczym!
                  sytuacja jest bardzo dziwna, wiem, że mogę być szczęśliwa, ale z
                  drugiej strony boję się tego co będzie w przyszłości... co z
                  seksem.. z dziećmi... co ze mną? za 10 lat będę przed 40 a On przed
                  70! tego się boję! nie chcę zajmować się domem, dzieckiem i mężem...
                  kurde, proszę o pomoc może jakies kobiety, które już w takich
                  związkach sa od dawna i ich Panowie mają teraz np. 70, 80 lat!!!
                  • minutka_1 ja to wszystko wiem 07.08.07, 10:44
                    Moja roznica wieku w porównaniu z wami jest mozna powiedziec nie
                    duza:). ale ja tez musiałam zostawic dobra prace, rodzine,
                    przyjaciól...po prostu wszystko i zamieszkac w obcym miejscu z
                    człowiekiem ktorego znałam tylko z sielankowych weekendów i rozmów
                    telefonicznych a w dodatku z trójka dzieci ktore mieszkaja bardzo
                    blisko niego z jego była. Sytuacja pomieszana, trudna i
                    skomplikowana.
                    I myslicie ze tez sie nie zastanawiam co bedzie za 10 czy 15 lat.
                    Zastanawiam sie i chyba brakuje mi wyobraźni;)
                    • niesforna80 Re: ja to wszystko wiem 07.08.07, 10:51
                      mój facet nie ma dzieci, ma bylą żonę a ja męża prawie byłego... On
                      nie ma już rodziców, ja mam więc boję się ich reakcji... ale na
                      szczęście w-wa jest daleko od mojej miejscowości, ok. 500 km, tylko
                      co ma mam zrobić.. wyjechać? zaryzykować? sama nie wiem!!
                      • minutka_1 Re: ja to wszystko wiem 07.08.07, 10:57
                        niesforna u mnie różnica tez była 500km! Moze spróbuj porozmawiac z
                        rodzicami - chociaz tu zalezy jaki masz z nimi kontakt. Ja miałam na
                        poczatku prolem z dzieciakami jego córa - 17lat - typowa córeczka
                        tatsia o matko jakie mialysmy spiecia!! A teraz jestesmy najlepszymi
                        przyjaciołkami.
                        Powiem tak kto nie ryzykuje ten nie ma. Przeciez zawsze masz gdzie
                        wrócić.
                  • niesforna80 do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 09:14
                    dziś mija pół roku odkąd poznałam moje szczęście :) dopiero w sobotę
                    się zobaczymy, ale już tęsknię i wiem, że nie potrafię zrezygnować z
                    tej miłości mimo wielu obaw :)
                    • minutka_1 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 09:24
                      Jak ten czas leci.. ani sie nie obejrzysz a bedzie rok, dwa. Bo
                      zawsze tak jest, jak jest dobrze to czas biegnie jak opętany.Ja
                      pamietam jak po pół roku znajomosci zamieszkalismy razem. Moze u
                      Ciebie to też bedzie dobry czas do podjęcia wlasciwej decyzji?
                      • niesforna80 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 09:32
                        właśnie teraz rozważam taką możliwość, wiąże się to z różnymi
                        trudnościami, bo praca, trzeba z niej zrezygnować, mieszkanie... no
                        i koty trzeba będzie zabrać, ale jeśli podejmę taką decyzję to krok
                        po kroku się samo rozwiąże...
                        • minutka_1 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 09:40
                          Przecież nic nie przychodzi łatwo i zawsze trzeba dokonywać wyborów.
                          Nowa praca, mieszkanie, nowe otoczenie to przeciez nie sa łatwe
                          tematy. A im szybciej zamieszkacie razem tym lepiej na co czekac? I
                          szybciej sie przekonasz czy to ten właściwy poznacie sie z roznych
                          innych stron, bo ja wiem po sobie ze weekendowe spotkania a potem
                          mieszkanie razem i jakas tam codziennosc to sa zupełnie dwie rózne
                          sprawy.
                          • niesforna80 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 10:22
                            tak, ja to wszystko wiem... tylko ciężko mi zrezygnować z naprawdę
                            fajnej pracy... postawić wszystko na jedną kartę! ale chcę tego!
                            chociaż się boję!
                            • minutka_1 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 11:27
                              Ja tez miałam dobra i fajna prace. I wiesz my jezdzimy do mnie tak
                              raz na 2 miesiace, rodzinka tez przyjezdza do mnie wiec jak sie chce
                              to mozna wszystko pogodzic
                              • niesforna80 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 11:40
                                ja niestety nie mam za dobrych układów z rodzinką, moi rodzice
                                czasem traktują mnie jak dzicko i decyzję o rozwodzie niestety
                                przyjmą pewnie jako nieodpowiedzialną a co dopiero związek z 59
                                letnim facetem! mpi rodzice sami są ze sobą od 27 lat i tworzą
                                dziwny związek, nie są kochającym się małżeństwem, mama zdradza
                                tatę... Oni nigdy mnie nie rozumieli, boję się, że będą chcieli mnie
                                odwieść od tej decyzji, więc nic im póki co nie mówię, nawet o
                                rozwodzie...
                              • niesforna80 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 11:45
                                ciekawe, czy my piszemy tu, bo mamy wątpliwości, czy chcemy
                                akceptacji... no bo jeśli kochamy, to po co się zastanawiać?
              • hrabaszczowa Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 10:30
                a u mnie na szczęscie rodzice wiedzą. i po roku nawet jest już
                dobrze. spodziewałam się czegoś gorszego:) oczywiście początki z
                mama nie były łatwe ale jest już ok:) poza tym wie jedna zaufana
                przyjaciółka, kt akceptuje ten związek i mówi, że najważniejsze,
                żebym była szczęścliwa, a więc najbliższe mi osoby wiedzą, a w
                informowaniu reszty nie widze sensu, byłoby to tylko dla nich
                pożywką dla plotek tak jak na tym forum:) fajnie dziewczyny, że
                jesteście:)
                • hrabaszczowa Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 10:32
                  niesforna80 npisałam do Ciebie tam powyżej, przy Twojej pierwszej
                  wypowiedzi:) u mnie różnica 33l więc podobna do Twojej:)
                  • minutka_1 coś wam powiem 07.08.07, 10:37
                    Kiedyś przeczytałam wypowiedź psychologa na temat takich zwiazkow.
                    na zadane pytanie: Czy warto sie zwiazać z męzczyzną ktory mógłby
                    być moim ojcem? odp brzmiała mniej wiecej tak: "A co w tym złego?
                    Starszy męzczyzna jest utozsamiany z poczyciem bezpieczeństwa i
                    stabilizacji - tak bardzo kobieta potrzebnej. Natomiast młodsza
                    kobieta jest potwierdzeniem atrakcyjności swojego partnera. Dlatego
                    obydwoje czerpią z tego i psychiczne i duchowe korzysci."
                    Dlatego kobietki głowa do gory bedzie dobrze:)))
                  • niesforna80 Re: do hrabąszczowej 07.08.07, 10:40
                    tak, przeczytałam, dziękuję za dobre słowa, ale ja wciąż mam masę
                    wątpliwości i może dlatego, że mam za dużo do stracenia!!
                    • niesforna80 Re: do hrabąszczowej 07.08.07, 11:42
                      a ile Ty masz lat? co robicie oboje? macie dzeici? chcecie? napisz
                      jak wam się uklada!
                      • hrabaszczowa Re: od hrabąszczowej 07.08.07, 11:52
                        ja mam 25lat. nie mamy dzieci, ale planujemy i to poważnie, tylko
                        najpierw musimy ułożyć sobie kwestie ekonomiczne. czasem się
                        zamartwiam tym, że moje dziecko może nie mieć długo ojca i tego się
                        boje chyba najbardziej. pracujemy naukowo. układa nam się b.dobrze.
                        ma do mnie dużo cierpliwości i czasem to aż się dziwie, że aż tyle.
                        tak naprawde to niczego mi w tym związku nie brakuje (mówie tu o
                        kwestii uczuciowo-emocjonalnej)
                        • niesforna80 Re: od hrabąszczowej 07.08.07, 12:12
                          czyli tak naprawdę mamy takie same wątpliwości, tylko ja muszę
                          zrezygnować z wielu rzeczy i zacząć wszystko od nowa!
                          cholera, jak przezwyciężyć strach... wiem, że nie powinno się myśleć
                          o przyszłości, bo w życiu niczego nie można na 100% zaplanować, ale
                          chciałabym móc potrafić pogadać z Nim właśnie o takich obawach, ale
                          nie wiem jak to zrobić, czy wy rozmawialiscie?
                          mój pierwszy maż, o 6 lat starszy okazał się niedojrzały,
                          egoistyczny i do tego pracuś... pracuje właśnie naukowo i to był
                          główny problem, bo nigdy nie miał na nic czasu... przez 5 lat
                          małżeństwa nie byliśmy nigdy na wakacjach... itd. aż powiedziałam
                          dość... a teraz mam to wszystko czego pragnęłam, ale boję się to
                          wziąć... bo może być tylko na chwilę...
                          • minutka_1 Re: od hrabąszczowej 07.08.07, 12:56
                            My rozmawialiśmy duzo o przyszłości i on bardzo sie obawia ze bedzie
                            kiedys dla mnie ciezarem, ze pewnie go zostawie dla jakiegos
                            młodszego..czasami ma takie przemyslenia. Ja jak pisalam obawiam sie
                            ze to on mnie zostawi ale w głebszym słowa tego znaczeniu.
                            Jak daja to bierz masz wszystko w zasiegu reki. Uczucie o
                            rozpoczynaniu wszystkiego od nowa jest paraliżujące. Wiem po sobie
                            byłam przerazona a miałam wtedy niecałe 24 lata. Strachu nie
                            przezwycieżysz ale tylko glupcy sie nie boją.
                    • hrabaszczowa Re: duza różnica wieku 07.08.07, 11:43
                      wiem, że gdybym zrezygnowała z tej miłości to żałowałambym do końca
                      życia i byłabym nieszczęśliwa, a nauczyłam się już, że w życiu nic
                      się nie da przewidzieć. dobra ta wypowiedziedz psychologa. pewnego
                      czasu tez się zastanawiałam czy by nie iść z tym problemem do
                      jakiegoś psychologa, ale tak nam się wszystko jakoś samo w miare
                      dobrze układa więc zrezygnowałam.
                      • kaska471 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 12:36
                        Dziewczyny przemyslcie to sobie!Jk bedzie wygladalo wasze zycie gdy
                        wasi partnerzy beda mieli ok 70?Szkoda waszej mlodosci i zycia,na
                        pewno jestescie mile,fajne i ladne,wiec znajdziecie mlodszych.
                        • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 12:54
                          słuchaj Słońce, a czy Ty myslisz, że faceta się znajduje od tak....
                          że wychodzisz na ulicę i bierzesz pod pachę... i juz masz? bardzo
                          trudno znaleźć kogoś kto odpowiada Ci pod każdym względem.. mój
                          facet jest miły, opiekuńczy, kochający, dba o mnie i myśli o naszej
                          przyszłości, lubimy to samo robić,mamy tą samą pasję... i jedyna
                          przeszkoda to wiek... no i co? mam z tego zrezygnować?
                          • kaska471 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 12:57
                            Moj tez kiedys taki byl.Ja mam taki zwiazek za soba i wiem co
                            mowie.Na poczatku bylo wspaniale ,do czasu.Jestem pewna ze
                            znajdziecie kogos mlodszego.Zrobicie jak bedziecie uwazac za
                            stosowne,ja bym cofnela czas gdyby to bylo mozliwe.
                            • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:07
                              może napiszesz coś więcej? ile masz lat, jaka była różnica wieku i
                              co się stało
                            • minutka_1 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:07
                              Kaśka nie patrz tak stereotypowo. Tobie sie nie udało to dlaczego
                              innym ma nie wyjsć??
                              Moj dziadek ma 77 lat od 19 lat jest w bardzo udanym malżenstwie (bo
                              zostal wdowcem jak ja miałam 2 latka) z kobietą o 20 lat mlodszą.
                              jak widac da sie i to jest dobry przykład
                              • kaska471 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:15
                                jestem po 30 tce moj eks po 50.Nic sie nie stalo wielkiego,po
                                prostu roznica wieku.jesli uwazacie ,ze sie da ,ze chcecie to ja
                                nie mam nic przeciwko temu,zrobicie co bedziecie chcialy.Ja widze
                                obecnie roznice wieku innymi oczyma.Roznica wieku to jest problem,bo
                                znajomi ,rodzina,niby nikt nic zlego nie mowi ,nie robi ale swoje
                                mysli i w koncu to sie odczuje.Mam wrazenie ze mi klapki z oczu
                                spadly a taka zakochana bylam.
                                • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:21
                                  a może gdybyście się naprawdę kochali to by wasz związek przetrwał?
                                  przecież związki w różnym wieku się rozpadają... mój maż był starszy
                                  o 6 lat i co? dlaczego ma byc jakaś różnica.. rodzina nie daje mi
                                  takiego szczęścia... a On tak!
                                  • kaska471 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:32
                                    nie ma teorii na -naprawde kochac-Rozstalismy sie w zgodzie i to
                                    bylo najlepsze wyjscie.Nie ma sie co czarowac pan w wieku ponad 50
                                    nie poskacze na dyskotece,nie zawsze wejdzie z toba na szczyt gor,i
                                    wiele wiecej rzeczy juz nie zrobi bo kosztuje to wysilek albo sie
                                    nie chce.Trzeba sie z tym liczyc.Zgodze sie ze w kazdym wieku mozna
                                    trafic na nieodpowiedniego faceta,jednak wg mnie roznica 20 i
                                    wiecej to bardzo duzo.
                                    • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:37
                                      owszem, dużom ale mój były wolał siedzieć w domu niż chodzić po
                                      górach.. na dyskoteki nie chodzę i nie zamierzam... a to co lubię
                                      robić, to On także lubi.. a na chodzenie do kina i na spacer bądź
                                      rower nie trzeba mieć dużo siły.. a tego mu jak na razie nie
                                      brakuje... ja nie martwię się tym, że zabraknie mu siły... tylko że
                                      zostanę sama kiedy już jego zabraknie... bo 60 lat to dużo.... ale
                                      niektórzy żyją bardzo długo... mój dziadek miał 88 lat jak zmarł,
                                      jego ojeciec też miał sporo lat... ale i tak się tego boję... bo
                                      zawsze myślałam, że zestarzeję się z kimś...
                                      • kaska471 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 13:40
                                        Wszystko sie zgadza,jednak sama masz watpliwosci.Zycie uklada sie
                                        bardzo roznie,chcesz z nim byc bądz,ja nie dalam rady.
                                        Pozdrawiam Was!zobacze ten temat jutro ,wyjezdzam sobie na
                                        odpoczynek krotki.Trzymajcie sie!
                                        • minutka_1 do niesforna 07.08.07, 13:49
                                          Nie wiem niesforna czy czytałaś moja wypowiedź o moim dziadku on 77
                                          ona 57 sa małżenstwem 19 lat dodam SZCZĘŚLIWYM. I patrze na to jakim
                                          on jest energicznym facetem to az mu zazdroszcze tego w tym wieku.
                                          Aaaa no i jeszcze jedno mam pytanie A gdzie sie poznaliście??
                                          • niesforna80 Re: minutka_1 07.08.07, 14:27
                                            właśnie to jest najfajniejsze bo poznaliśmy się w kinie na festiwalu
                                            filmowym, który ja prowadziłam a on był w jury :) więc kochamy to
                                            samo i mamy możliwość pracowania razem, robienia tego co lubimy..
                                            nie jesteśmy z innej bajki, wręcz przeciwnie...
                                            • minutka_1 przeznaczenie?? 07.08.07, 14:33
                                              Widzisz jaki szczesliwy zbieg okoliczności. I jeszcze wspolna pasja.
                                              Czego mozna chciec wiecej?
                                              • niesforna80 Re: przeznaczenie?? 07.08.07, 14:35
                                                też tak myślałam, wręcz wierzyłam w to... ale przyszedł taki czas,
                                                że zwątpiłam, bo pojawiły się jakies tak pierwsze sprzeczki,
                                                zazdrość z jego strony... i przestraszyłam się, że wcale to tak
                                                idealnie nie będzie... starszy facet może być zaborczy.. ale to
                                                najmniejszy problem, bo chyba do niego dotarło, że nie może tak
                                                być... ale czy moje i jego potrzeby będą się mogły pokryć i będziemy
                                                szczęśliwi??
                                                • minutka_1 Re: przeznaczenie?? 07.08.07, 14:48
                                                  Wszystko zalezy od dojrzałości życiowej Twojej i Jego. On pewnie
                                                  zdaje sobie z tego sprawe ze ma młoda i ładna kobiete to coz sie
                                                  dziwic o jego zazdrosc po prostu najnormalniej sie boi ze Cie moze
                                                  stracic. No i starszy facet duzo wiecej przezył stad ma swoje
                                                  przyzwyczajenia, pewnie i inne poglądy. Dlatego w takim zwiazku
                                                  trzeba sie dopasowac tak zeby nie robic drugiemu krzywdy nawet
                                                  nieświadomie. Ja widze po sobie jak pozmienialismy sie mimowoli - to
                                                  samo sie działo i nikt nikogo do niczego nie zmuszał - na rzecz
                                                  drugiej osoby.
                                                  Wiec jezeli sie dobrze rozumiecie to nic nie stoi na przeszkodzie
                                                  zeby Wasze potrzeby sie pokrywały, trzeba tylko troche czasu.
                                      • hrabaszczowa Re: duza różnica wieku 07.08.07, 14:03
                                        niesforna80 ja mam te same wątpliwości co Ty. nie chodzi mi o jakieś
                                        różnice w sposobie spędzania czasu, bo z tym nie mamy żadnych
                                        problemów. nigdy nie lubiłam dyskotek czy jakiś rozrywek typowo
                                        przeznaczonych dla młodych ludzi, raczej mamy wspólne
                                        zainteresowania i tego, że nie będzie mu się chciało gdzieś kiedyś
                                        wyjść się nie obawiam. Martwi mnie tylko to, że nie będziemy się
                                        mogli razem zestarzeć i los naszego dziecka. Jednak z tych powodów
                                        na pewno nie zrezygnuje z naszj miłości. Ja jestem panną i nie musze
                                        nieczego zostawiać, ani poświęcać dla niego, więc o tyle mam
                                        lepiej.
                                        • minutka_1 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 14:16
                                          Wlasnie tutaj jest duzy problem. Twój ma 60 mój prawie 50. Ale ani
                                          Ty ani ja nie dotrwamy do wspólnej spokojnej starości. I to jest
                                          smutne ze wiemy ze tak bedzie. No ale dlaczego tylko temu mamy
                                          szczesciu zamykac drzwi przed nosem?
                                          • chosten Re: duza różnica wieku 07.08.07, 15:00
                                            nieźle trafiłam w czas!!!
                                            od dwóch dni jestem zafascynowana mężczyzną duuużo starszym ode mnie
                                            i zastanawiam się nieśmiało czy coś w tym kirunku robić, czy może
                                            lepiej szybko uciekać...
                                            ok, chodzę na randki z równolatkami lub nieco starszymi, i co?
                                            i nic!! nie nie poradzę, że kręcą mnie mężczyźni 10 - 15 lat starsi
                                            ode mnie...
                                            hmmm
                                            • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 15:07
                                              15 lat w porównaniu z 30? to żadna różnica :)
                                              • minutka_1 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 15:15
                                                10 w porównaniu z 21 to też zadna:)
                                                • chosten Re: duza różnica wieku 07.08.07, 15:16
                                                  hmmm to może jednak, zastanowię się nad dalszym rozwojem wypadków:)
                                                  • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 15:20
                                                    jeżeli oboje jesteście wolni... to nie ma co się zastanawiać...
                                          • lilaaaa Re: duza różnica wieku 07.08.07, 16:13
                                            Carpe diem, u mnie jest roznica 35 lat i juz troche chleba z soba zdjedlismy:-) Ja mam 22. To trwa juz 3 rok... i... jestem szczesliwa. Czego i Wam dziewczyny zycze. Nie przejmujcie sie opinia innych:-) Ja pokazuje na ulicy jezyki ludziom ktorzy sie ogladaja za mna, gdy caluje mojego ukochanego:-) Sa wtedy strasznie zmieszani:D Ha ha:-)
                                            Troche moich znajomych juz go zna, ja znam kilku jego... jest ok.
                                            Najlepsza byla moja kolezanka po ktora przyjechalam z nim do jej pracy , wchodze do niej i mowie, zeby sie zbierala, bo czekamy ( ona go jeszcze nie znala), a ona taka przerazona pyta.. jak ja mam sie z nim przywitac? W koncu wybrnela z sytuacji i wsiadajac do samochodu powiedziala "Dzien dobry czesc" :D Hehehehe:D Mielismy z niej niezly ubaw:-)
                                            • niesforna80 Re: duza różnica wieku 07.08.07, 16:16
                                              jesteś jeszcze młoda, tzn. ja mam 27 lat i już 5 letnie małżeństwo
                                              za sobą... chciałabym juz ułożyć sobie życie... jakie poglądy ma
                                              Twój facet na ten temat? nie boi się że go zostawisz?
    • minutka_1 Re: duża różnica wieku w związku 07.08.07, 17:09
      oo lilaa Ty tu chyba rekordzistką jesteś:) gratulacje. No i dołączam
      sie do pytania niesfornej..jak tam Jego poglądy? Rozumiecie się
      dobrze? Pisz pisz:)
      Ja na razie dziewczynki uciekam i wpadne wieczorkiem
      • niesforna80 do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 09:15
        dziś mija pół roku odkąd poznałam moje szczęście :) dopiero w sobotę
        się zobaczymy, ale już tęsknię i wiem, że nie potrafię zrezygnować z
        tej miłości mimo wielu obaw :)
        • hrabaszczowa Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 12:02
          No to gratulacje:) i oby wszystko się ułożyło w przyszłości.
          • niesforna80 Re: do wszystkich kobitek :) 08.08.07, 12:05
            dziękuję :)
            zobaczymy w sobotę, bo to będzie dzień na powazną rozmowę o naszej
            przyszłości.... :)
            • wariatka.ja ja to mam problem! 08.08.07, 14:40
              hej, ja mam poważny problem, od pół roku spotykam się z 60 latkiem,
              mam męża, z którym właściwie się rozstałam, ale On ma wciąż
              nadzieję, że wrócę i zaczniemy od nowa... mieszkamy razem ale osobno!
              z 60 latkiem zaczęłam się spotykać na zasadach przyjaźni, ale On
              zaczął mnie adorować, uwodzić i zakochałam się... On też..
              spotykaliśmy się sporadycznie, bo dzieli nas ponad 500 km i niestety
              utrzymujemy naszą znajomość w tajemnicy, bo On jest w trakcie
              rozwodu, a ja jeszcze nie rozwiodłam się więc wolimy nie ogłaszać
              tego całemu światu, ale najbliżsi przyjaciele wiedzą :)
              problem pojawił się niedawno, kiedy pojechałam do Niego na urlop,
              niestety On musiał pracować, więc ja siedziałam w domu, czasem coś
              ugotowałam, czasem nie, chodziliśmy na spacery, na obiady do
              restauracji, było bardzo fajnie, ale zaczęły mi przeszkadzać jego
              codzienne rytuały, tzn. picie zbyt dużej ilości piwa, oglądanie za
              dużo tv, przecież jedne wiadomości wystarczą, a nie 3 godziny tvn 24
              a potem spać... oczywiście seks sprawiał nam bardzo dużą
              przyjemność, potrafiliśmy się sobą cieszyć, ale to picie strasznie
              mnie denerwowało! jak mu o tym mówiłam, to się ze mną tylko
              droczył... doszły też nieuzasadnione sceny zazdrości, obrażanie się
              o jakieś głupoty, nie było rozmów, tylko ciche godziy... aż nie
              wytrzymałam, uciekłam do domu, On potraktował to jako rozstanie,
              które oboje bardzo ciężko przeżyliśmy... ale po 2 dniach zaczął
              dzwonić, pisać i prosić żebym mu dała szansę, że On zrozumiał, że
              się źle zachowywał itd. że nie będzie pić, że potrafi mi dać dużo
              szcześcia i że nie może beze mnie żyć! ja kocham go, ale boję się,
              że to nie jest takie proste, nie chcę spędzić życia na kanapie, a
              tyle mieliśmy planów, dziecko, podróże, wspolna praca - pasja, ale
              nie wiem co mam zrobić, w dodatku mój mąż chce żeby nam się ułozyło,
              jesteśmy ze sobą 6 lat i trochę szkoda tego co było, chociaż ja już
              nie czuję tego samego, nie czuję poządania, seks nie jest ok. nie
              czuję potrzeby bycia z nim, a z 60 latkiem tak, chociaz się boję...
              nie wiem co mam robić... wybrać męża...60 latka? czy olać obydwóch i
              zastanowić się nad życiem... ale tęsknię za 60 latkiem, bo było mi z
              nim wspaniale mimo wszystko... tylko co dalej?? dać mu szansę??
              • minutka_1 Re: ja to mam problem! 08.08.07, 16:21
                A ile Ty masz lat?
                Wiesz to jest własnie przedsmak wspolnego zycia, czyli
                przyziemnosci. Spotykacie sie w weekendy - to wiadomo ze jest super
                inaczej byc nie moze. A przez bycie juz ze soba dłuzszy czas to
                wychodza rózne rzeczy. Starszy męzczyzna ma juz swoje
                przyzwyczajenia tak jak pisałas np picie piwa i wydaje mi sie ze
                zabranianiem nic nie wskorasz bo on tak pewnie robił i nie
                uwazałtego za nic zlego. Tobie to jednak przeszkadza ale nic na sile
                tylko spokojna rozmowa.
                Wydaje mi sie ze nie dokonca wiesz czego chcesz. A decyzja musi byc
                dojrzała i Twoja bo tego wymaga sytuacja.
                • wariatka.ja Re: ja to mam problem! 08.08.07, 16:37
                  ja mam 28 lat i do tej pory wydawało mi się że wiem czego chcę. że
                  chcę spędzić życie z 60 latkiem, przecież planowaliśmy już tyle..
                  dom, ślub, dziecko, praca... ale coś się wydarzyło i naszył mnie
                  wątpliwości... ale to przy nim czuję się kochana, doceniana,
                  szanowana, nie wiem co się stało... był jakby nie sobą, chociaż to
                  dziwne, On też tak twierdzi.. może to ma związek z przeszłością? z
                  jego byłą żoną nie było wesoło i może On przestraszył się czegoś...
                  nie wiem!
                  • minutka_1 Re: ja to mam problem! 08.08.07, 16:53
                    Kurcze moze to sprawy zwiazane z przeszłoscia? Mój męzczyzna tez
                    jest wyczulony na pewne sprawy zwiazane z jego byłą. Trudno
                    powiedziec. Moga to byc jakies delikatne sprawy wiec na pewno nie
                    mozez do tego podchodzic nakazami i zakazami.
                    A co do zazdrosci to normalne juz o tym wczesniej pisałam wiec tym
                    sie nie przejmuj.
                    • minutka_1 jakos cicho tu dzisiaj 09.08.07, 16:37
                      Kobietki co tak nagle ucichło?
                      Niesforna jak tam przygotowania do weekendu?
                      • niesforna80 Re: jakos cicho tu dzisiaj 10.08.07, 09:57
                        hej, wczoraj miałam trochę pracy a potem byłam na noc u koleżanki,
                        przygotowania.. hmm, nie mam pojęcia co będzie w sobotę, strasznie
                        się tego boję, bo wciąż mam mieszane uczucia... może po prostu
                        zobaczę co będzie jak się spotkamy, co poczuję, dawno się nie
                        widzieliśmy.. trochę się martwię tym, że mam tyle wątpliwości, ale
                        mam nadzieję, że uda mi się z Nim poważnie porozmwiać i coś ustalić!
                        w każdym razie jutro o 11.30 na peronie w Ponaniu :)
                        • minutka_1 Re: jakos cicho tu dzisiaj 10.08.07, 11:35
                          To pewnie sie juz nie mozesz doczekac. My spotykalismy sie raz na 2
                          czasami 3 tygodnie. Okropne to czekanie było.
                          A watpliwosci? Hmm chyba kazda z nas je kiedys miala badz ma stoisz
                          przeciez przed powaznym wyborem i od tego wiele zależy.
                          No i mam nadzieje ze zdasz nam relacje czy cos zostało ustalone:)
                          • niesforna80 Re: jakos cicho tu dzisiaj 10.08.07, 12:15
                            no jasne! wracam w niedzielę wieczorem, to zaraz napiszę, czy
                            wszystko ok. a czekanie mnie wkurza, chciałabym, żeby już była
                            sobota i 11.30 :)
                            • hrabaszczowa Re: jakos cicho tu dzisiaj 12.08.07, 20:55
                              wróciłaś niesforna? jak było? mnie znowu nachodzą wątpliwości.
      • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 10.08.07, 02:41
        Czesc:-)
        Mozliwe, ze rekordzistka, ale to zaden powod do chluby:-)
        Moj mezczyzna jest swiecie przekonany, ze go zostawie. Jest optymista, ale nie naiwnym. Doskonale wie, ze mlodosc ma swoje prawa.. my jestesmy dla siebie najlepszymi przyjaciolmi i nawet gdy nasza milosc sie wypali, to pozostanie jej fundament- wlasnie przyjazn:-) On jest niezwykle tolerancyjnym mezczyzno, ja rowniez...nic co ludzkie nie jest nam obce...Cieszymy sie pieknymi chwilami, ktore wlasnie trwaja... i one sa najwazniejsze, a nie jakies gdybanie o przyszlosci... :-) On jest szczesliwy, bo dostal od zycia cos, czego juz sie nie spodziewal - milosc...
        A na dodatek okres mi sie spoznia, wiec moze nasze marzenie sie spelni... oby:-)
        • niesforna80 niesforna80 wróciła :) 13.08.07, 09:28
          hej dziewczyny! wróciłam, ale późno, więc nie miałam siły włączać
          komputera!
          rozmowa się udała... ustaliliśmy trochę spraw.. spędziliśmy cudowny
          dzień, podczas którego On nie mógł sie nacieszyć, że nadal chcę z
          Nim być i obiecał, że zrobi wszystko, żebym była szczęśliwa, żebyśmy
          oboje byli!
          powiedziałam mu o swoich wątpliwościach, a On na to, że gdyby miał
          myśleć co będzie za 20 lat... to by go tu nie było, nie zamierza, bo
          20 lat temu też nie myślał co będzie!
          chce mi dać wszystko i być dla mnie, ze mną... chcemy mieć dziecko..
          to wszystko jak z bajki ... ale powiedziałam mu że muszę mieć
          pewność, że chcę z nim zamieszkać, że najelpiej jak znajdziemy sobie
          nowe mieszkanie, które dla nas będzie nowe, bo w ten sposób nauczymy
          sie być w nowym miejscu, razem... zobaczymy co będzie.. moje
          wątpliwości nadal są, ale nie przekonam się co i jak jeśli nie
          zaryzykuję... a co mam do stracenia? dużo.... ale jak nie
          zaryzykuję.. to jeszcze więcej! najbardziej jednak się boję reakcji
          rodziców... bo obiecaliśmy sobie, że święta w grudniu spędzimy
          razem.. buziaki!
          • minutka_1 Re: niesforna80 wróciła :) 14.08.07, 16:35
            Hej Hej:) Jakoś ostatnio cierpię na totalny brak czasu.. no i
            dopiero pisze teraz..
            No to super że spotkanie sie udało! W sumie nie mogło byc inaczej.
            Dobrze ze o tym rozmawiacie bo to jest bardzo ważne zeby umiec ze
            soba rozmawiac. A co do rodziców to na pewno nie bedzie łatwo, bo
            rozumiem ze rodzice nic nie wiedzą???
            Jezeli tak, to bedzie na pewno jakis tam problem chociaz zalezy od
            tego jaki masz z nimi kontakt. Mój mezczyzna jest starszy od mojego
            ojca, a tylko 3 lata mlodszy od mamy...ale mama stała za mna murem
            od samego poczatku i juz na samym poczatku - gdy ja nie wiedziałam
            co mam robic to ona widziała same pozytywy tego zwiazku. Dziwne to
            było ale miałam w niej i mam nadal bardzo duze oparcie.
            Mam nadzieje ze uda Ci sie rodziców jakos przekonac do tego ale im
            szybciej im powiesz tym lepiej - beda miec wiecej czasu na to zeby
            sie z tym wszystkim oswoić.
            • niesforna80 Re: niesforna80 wróciła :) 20.08.07, 10:11
              Hej dziewczyny!
              Ja spędziłam kolejny cudowny weekend... ! :)
              Moje obawy z dnia na dzień znikają, zwłaszcza, że rozmowy na tematy
              ważne dla mnie pomogły i owocują!
              Teraz staramy się cieszyć chwilami ale myślimy też o przyszłości i o
              tym jak zorganizować nam życie.. wspólne :)
              Jeżeli wszystko wypali, to czeka nas wspaniałe i ciekawe, pełne
              wyzwań życie.. wiem, że możemy robić to co lubimy, wystarczy tylko
              chcieć!
              Nie wiem jak na to zareagują moi rodzice, ale postanowiłam, że
              dowiedza się jak już wszystko sobie ułożymy, żeby nie mieli
              możliwości odwodzenia mnie od tego, co chcę, co dla mnie
              najwazniejsze!
              Nigdy nie czułam się bardziej kochana... i pragnę tego do końca
              życia!
              Odzywajecie się laski! :)
              Pozdrawiam!
              • lilaaaa Re: niesforna80 wróciła :) 20.08.07, 10:40
                Chcieć to móc:-)
                • minutka_1 Re: niesforna80 wróciła :) 20.08.07, 11:07
                  No to super że tak wszystko kwitnie:) U nas własnie wakacjuja sie
                  moi rodzice wiec krucho z miom czasem:) No i my tez wyjezdzamy na
                  urlop w tym tyg wiec jest naprawde gorąco.. A Wy wybieracie sie
                  gdzies??
                  • lilaaaa Re: niesforna80 wróciła :) 20.08.07, 13:33
                    Mhm.. My wyjezdzamy dosc czesto, ot tak, na jakies weekendy, robimy sobie wypady to tu to tam.. a wakacje to chyba czas dla dzieci:-) On byl 2 tyg. we Wloszech z dziecmi w lipcu, nast. tydzien w Mikolajkach, teraz wraca z nimi z Kolobrzegu, bedzie dzis wieczorem... i wyjezdza pojutrze do Grecji:-( Troche mi smutno, ale takie jest zycie:>
                    Ja sie ucze do egzaminu, bo mam kampanie wrzesniowa i wyjezdzam sobie ze znajomymi:-) Co weekend gdzies jestesmy... ale wakacje spedzam w sumie bez niego:-) Juz trzecie:-(
                    • niesforna80 Re: niesforna80 wróciła :) 20.08.07, 15:28
                      to trochę smutno, tak samej wakacje spędzać!
                      ja pracuję, urlop juz miałam i spędziliśmy go razem, ale nie
                      wyjeżdżaliśmy nigdzie, kilka dni na mazurach, a reszta w domu, ale i
                      tak było super..
                      na szczęście nie mam takiego problemu jak dzieci, bo On nie ma
                      dzieci..
                      mam nadzieję, że my będziemy mieć niedługo, może za rok się
                      postaramy o to!
                      teraz czekam na to co przyniesie najbliższa przyszłość i kiedy
                      zamieszkamy już razem.. na zawsze!
    • kajakaja10 a co powiecie na związek z małolatem? 20.08.07, 16:07
      troche z innej beczki: mam kolezanke, która jest na 4 roku studiów i spotyka się
      z 17latkiem. ale najlepsze jest to, że są razem juz 2 lata. początkowo jego
      rodzina ją ścigała i wydzwaniała, grozili prokuratorem. ale oni bronili tego
      zwiazku jak lwy. i wybronili. ale wyobrazcie sobie nasze miny, jak pierwszy raz
      go przyprowadzila. taki skejcik, owszem inteligentny, artysta, ale widac ze
      liceum... jak byla impreza uczelni to ochroniarze sprawdzili mu legitymacje.
      ciemno bylo i juz mieli go wpuscic - ale zapalilo sie swiatlo i w ostatniej
      chwili krzykneli "co?? 90 rocznik??!!" :)
    • his_girl Re: duża różnica wieku w związku 20.08.07, 16:15
      A planując dzieci pomyślałaś, że tatuś im szybko umrze?
      • lilaaaa Re: duża różnica wieku w związku 20.08.07, 21:05
        "Ale to juz bylo"...:-)
        Dobra rada: zanim zadasz jakiekolwiek pytanie, przeczytaj caly watek. Gdybys to zrobila, twoje pytanie nie pojawiloby sie tu, poniewaz odpowiedz jest duzo wyzej. Banalne, prawda?
        Czasami wystarczy pomyslec.
      • niesforna80 planowanie dzieci 21.08.07, 09:28
        pomyślałam, owszem, że będą miały cudownego ojca, który je kocha!
        nie będę zakładać, że umrze, jak będą małe, albo że jak będą miały
        20 lat, bo to nie ma sensu!
        moja przyjaciółka została sama z dzieckiem 3 letnim, bo jej mąż
        zginął w wypadku, inna zostanie niedługo sama, bo jej mąż umiera na
        raka, więc nie pisz mi takich pytań, bo jak chcesz sobie ułożyć
        zycie od początku do końca, to chyba się bardzo zdziwisz, jak Ci nie
        wyjdzie!
        ja zaplanowałam sobie 6 lat temu i okazało się, że mój mąż nie jest
        taki jak sobie wymarzyłam i nie wyszło nam...
        nie będę planować, żyję tym co mi przynosi każdy dzień, a plany
        robię najwyżej na najbliższy rok :)
        pozdrawiam!
        szczęśliwa :)
        • hrabaszczowa Re: 22.08.07, 11:49
          a ja wróciłam wczoraj z przedużonego weekendu i też jestem
          szczęśliwa. najgorsze to u mnie te tęsknoty, bo u nas też duża
          odległość. co do planowania dzieci to zgadzam się z niesforną80 w
          100%.
          • niesforna80 Re: tęsknoty 22.08.07, 14:05
            a ja bardzo tęsknię za moim dziobem!
            brakuje mi go z dnia na dzień coraz bardziej!
            postanowiliśmy coś wmyśleć żeby prędzej być już na zawsze razem!
            mam nadzieję, że już na przyszłe wakacje będę mieszkać w warszawie i
            pracować i cieszyć się wspólnym życiem!
            Dziobie, kocham Cię bardzo!
            :)
            • niesforna80 nowy temat! - zazdrość! 24.08.07, 09:28
              Cześć, proponuję abyśmy pisały też na forum o pojawiających się
              najmniejszych problemach i obawach! Mnie trochę męczy problem
              zazdrości w naszym związku! Wszystko jest ok. ale czasem, ponieważ
              mieszkam daleko, On powie coś, co mi sprawi przykrość, tak, jakby
              nie miał do mnie zaufania, jest zazdrosny, że mieszkam daleko, że
              mogę robić co chcę.. a On tego nie widzi.. czasem jest zazdrosny,
              jakuśmiechnę się do kogoś, a to przeciez nic zlego!
              Czy macie takie problemy? Nie chcę faceta zazdrosnego, tak, że na
              ulicę będe się bała wyjść, ale chciałabym to jakoś załagodzić, żeby
              wiedział, że to On się liczy!
              • hrabaszczowa Re: nowy temat! - zazdrość! 24.08.07, 20:59
                My nie mamy problemów z zazdrością. Czasem to nawet sobie marze,
                żeby mój ukochany był troche o mnie zazdrosny, ale dobrze jest jak
                jest.
    • madnesia Re: duża różnica wieku w związku 24.08.07, 12:11
      Ja też jestem w związku z mężczyzną dużo starszym ode mnie (27
      lat).Ja mam 24. Jest nam ze sobą cudownie, kocham go tak mocno, jak
      nie potrafiłam pokochać żadnego rówieśnika. Spotykam się ze sobą od
      roku, również rozmawiamy o założeniu kiedyś rodziny...
      To że jest dużo starszy ode mnie niczego nie zmienia w naszych
      relacjach, ja szanuję go za jego doświadczenie życiowe a on traktuje
      mnie jak prawdziwą kobietę. Nasze relacje są czysto partnerskie i
      naprawdę, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że między dwojgiem
      kochających się ludzi różnica wieku nie ma najmniejszego znaczenia.
      Ważne jest to co się do siebie czuje i czy jest nam z ta drugą osobą
      dobrze.
      • niesforna80 co tu taka cisza? 03.09.07, 09:12
        cześć dziewczyny!
        mój Kochany wyjechał na tydzień na festiwal filmowy za granicę i męczy mnnie
        bardzo tęsknota za nim, dzwonimy raz dziennie na kilka minutek i zostają tylko
        smsy, też nie za dużo, bo to kosztuje!
        straszna jest ta tęsknota!
        • lilaaaa Re: co tu taka cisza? 08.09.07, 01:59
          A u mnie małe kłopoty:-) Ale to się zdarza:-) Buźka;*
          • niesforna80 lilaaaa??? 08.09.07, 11:57
            nie chcesz się podzielić kłopotami!!??
            ja usycham nadal z tęsknoty,a le już jutro mój kochany wraca, a za
            tydzień się zobaczymy... nie mogę się doczekać!
            • lilaaaa Re: lilaaaa??? 08.09.07, 16:00
              Forum publiczne to nie jest dobre miejsce na żalenie się:-) Ew. mail:-) Lub gg:-)
              • minutka_1 wróciłam:) 10.09.07, 11:26
                Cześć dziewczynki własnie wrocilam z 2 tyg bajecznego urlopu. No i
                dlatego tak dlugo mnie tutaj nie było.
                Widze ze pojawiły sie nowe osoby na forum w tym rekordzistka:)
                Jagodka napisz coś wiecej.
                Niesforna Twój ukochany powinien juz wrócić tak? Wiem ze tesknota
                moze czasami wykańczać. Pozdrawiam:)
                • niesforna80 Re: wróciłam:) 12.09.07, 15:04
                  Oczywiście, że już wrócił!
                  Spotykamy się dopiero w sobotę, a potem na weekend za tydzień,
                  strasznie tęsknię za nim, ale rozmawiamy dużo przez telefon i jest
                  dobrze!
                  Poza tym On rozpoczął właśnie nową pracę... bardzo ciekawą dla Niego
                  i dobrze płatną, więc nasze plany o moim przeprowadzeniu się do W-wy
                  przybliżają się.... mam nadzieję, że przyszłe wakacje już spędzimy
                  razem w naszym domu!!
                  Pozdrawiam wszystkie zakochane kobiety!
                  Ja jestem zakochana!
              • niesforna80 lilaaaa??? 12.09.07, 15:06
                witaj, mój numer gg 3677504 a mail niesforna.ja@gmail.com
                zapraszam do rozmowy!
    • jagodkajagodka 38 lat 08.09.07, 09:12
      Przeczytałam wszystkie posty. I postanowiłam się odezwać.
      Ja - 22 lata, on 60. Kondycję ma ode mnie lepszą, na basenie i w biegu mnie
      przegania, jeździ na nartach, pływa i wspina się. Jest 15 lat po rozwodzie, ma
      skomplikowaną sytuację rodzinną. Z pewnych względów oficjalnie nie możemy być
      razem jeszcze jakieś 2, może 3 lata. Zaakceptowałam to wszystko.
      Nie muszę pisać o tym, co czuję, kiedy jestem z nim, bo same to znacie.
      I to,że nie ma porównania z niczym innym... to trwa już 8 miesięcy.
      Ale są i wątpliwości. Ile jestem w stanie poświęcić dla tego związku? jaki jest
      ostatni kompromis?
      Dziewczyny, trzymajcie się...nie poddawajcie się, takie związki mają szansę.
      Między moimi rodzicami jest 21 lat różnicy. Są setki barier i momenty kryzysu.
      Bardzo chciałabym napisać,że warto. Ale jeszcze nie wiem...
      • niesforna80 Re: 38 lat 08.09.07, 12:01
        Witaj!
        Chyba rzeczywiście jesteś rekordzistką na naszym forum!
        Z jakich powodów nie możecie oficjalnie być razem?
        Ja nie mam jeszcze rozwodu, dlatego się ukrywam, ale i tak niektózy
        znajomi wiedzą!
        Rodzicom tylko będę bała się powiedzieć, ale to chore, bo mam prawie
        30 lat!! hehe
        Myślę, że Oni nie zaakceptują tego związku, no moze jak się pojawi
        dziecko, ale sama się boję o tym myśleć!
        Ja wiem, że warto być z tym, kogo się kocha i nie warto zaglądać mu
        w metrykę... no bo po co?
        Moje małżeństwo miało być doskonałe, a okazało się całkiem inne... i
        się rozleciało!
        Żal pozostaje i miłe wspomnienia, tyle!
        Napisz coś więcej o sobie... co robicie oboje i jak wam się układa!!
        Co planujecie!?
        Pozdrowienia~!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka