Dodaj do ulubionych

Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę?

30.07.07, 12:01
Od 5 miesięcy spotykam się z dziewczyną, wygląda na to, że tym razem może z
tego być coś poważniejszego. Zaczynają się niestety pytania o przeszłość
(związki, partnerki itp...), a ta przynajmniej w moim wydaniu nie jest różowa.
Spotykałem się z wieloma kobietami a jak się nie spotykałem to korzystałem z
usług tzw dziewczyn na telefon. Wiem, ze mi to chluby nie przysporzyło, ale
teraz pytanie czy powiedzieć wszystko jak było czy trochę "okroić" opowieść?
Właściwie uważam, że to moja sprawa, ale Patrycja twierdzi, że chciała by o
mnie wiedzieć jak najwięcej. Z jednej strony rozumiem, ale z drugiej jak
powiem wszystko to może być nieciekawie. Co powinienem zrobić? Czy Wy będąc na
moim miejscu powiedziałybyście wszystko i czy jako kobiety bedąc na miejscu
mojej dziewczyny chciały usłyszeć to co mam do powiedzenia (domyslam się, że
nie, ale przynajmniej napiszcie jakbyście zareagowały) Badania oczywiście
zrobiłem i jestem zdrowy, także chodzi tylko i wyłącznie o "moralną" strone
mojego postępowania w przeszłosci.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 12:17
      O prostytutkach nie mów nic, pozostałe informacje okrój znacząco.
      I proponuję zrobić testy na HIV, chyba że ZAWSZE używałeś gumek.
      • myszz Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 12:20
        nie wiemy jaka jest twoja dziewczyna...

        mój mąż miał wiele kobiet i w ogóle nie miało to dla mnie znaczenia.

        a jestes pewnien że nie wrócisz do swoich starych zwyczajów?
    • makazuga1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 12:30
      Mój facet powiedział mi że jestem jego trzecią kobietą,ale pierwszą z którą jest
      mu tak dobrze.Dobra ściema,ale myślę że lepszej odpowiedzi nie trzeba.Pomyśl
      logicznie i trzymaj język za zębami(jeśli chodzi o Twoją przeszłość).Powiedz
      swojej kobiecie że nie ma dla ciebie znaczenia to co było kiedyś.najważniejsze
      jest tu i teraz :)
    • kotekramotek Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 12:41
      Absolutnie nie mow o tych prostytutkach, a liczbe kobiet z ktorymi spales
      podziel przez 3. Bez przesady z ta szczeroscia! Dziewczyna jesli Cie kocha
      bedzie sie pozniej zadreczac i Ci uprzykrzac zycie zazdroscia.
    • asia96301 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 12:56
      nie mów, bo to twoja sprawa.
      Ja kiedyś zapytałam. Dostałam pewnie szczerą odpowiedz. Lepiej było nie wiedzieć
    • salatka.warzywna Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 13:41
      zrób test na HIV

      nie mów o prostytutkach. reszta - mów ogólnie, ale nie kłam. zresztą, sądzę, że
      ona i tak dowie się wcześniej czy później. ja poznałam bardzo
      dokładnie "dorobek" mojeo partnera, on mój - na samym początku znajomości. nie
      było to dla nas wielkim problemem, chociaż trochę zazdrosna byłam.
      • justynnka Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 13:52
        wszysstko zalezy od partnerki;) jak jest nadwrażliwa i histeryczna - powiedz
        najmniej jak się da. jak jest normalna - też ma jakąs przeszłośc i nie powinna
        być zdziwiona. moze tylko ,,ocenzuruj" igraszki z panienkami z agencji.
        • jace_k00 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 13:56
          he he, dobre, nie wiedzialem, że aby być normalnym trzeba zaliczyć X
          panienek/facetów
        • salatka.warzywna Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 14:02
          jestem nadwrażliwa i histeryczna :) mimo to przeżyłam. wydaje mi się, że
          szczerość jest ważna, bo pozwala lepiej się rozumieć.
    • jace_k00 Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade piszą 30.07.07, 13:54
      po pierwsze dlatego, ze jak zaczyna się budowac zwiazek od kłastwa, to już
      wiadomo jak to się skończy, po drugie dlatego, że prędzej czy później i tak się
      dowie od "przyjaciół" o Twojej "dzi*karskiej" przeszłości, a wtedy będzie Ci
      miała za złe nie tylko te panienki ale także fakt, ze przez ileś lat robiłeś z
      niej idiotkę i ją okłamywałes.

      Powinieneś powiedziec, jak tego nie zaakceptuje to trudno, ale śmieszną sa
      teksty, ze "kocham go/ja" ale kłamię. To się wzajemnie wyklucza.
      • asia96301 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 13:56
        a moze wystarczy powiedzieć, ze miałeś burzliwą przeszłosć. Ale to przeszłosc.
        Będzie wiedziała, ze nie byłes swiety, a nie pozna przykrych szczegółów
      • justynnka Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 13:57
        co mam mu mieć za zle? że nie był prawiczkiem do momentu jej spotkania? ja
        uciekłabym z krzykiem gdybym siędowiedziala ze facet nie ma doświadczenia albo
        ma baaardzo małe. pozatym nikt nie mówi o kłamstwie tylko powiedzeniu częsci
        prawdy a to róznica;)
        • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 13:59
          wybiórcze rozumienie prawdy
          świadome zatajanie czgoś tez jest klamstwem, to po pierwsze, a po drugie nie
          chodzi o to by był prawiczkiem, tylko o to, ze chodził na panienki, poza tym
          powiedzialem tylko że powinien powiedziec prawdę, może jej to nie będzie
          przeszkadzało
          • asia96301 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:04
            i moze szczegółowo opowiadac, czy spał z Krysią czy z Marysią? Wydaje mi sie,
            ze dzentelmeni o tym nie mówią.
            Nie wyobrażam sobie, ze mój facet poznajac każdego mojego kumpla pyta: A z nim
            to spałaś czy nie?
            To są prywatne sprawy.
            Jeśli wyłączymy kwestie zdrowotne i zostaniemy tylko przy moralach - co za
            różnica, czy spał z trzema czy z 10. Tak wyszło
            • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:14
              dzentelmeni, to przede wszystkim nie chodzą do burdeli :)))
              a sama chyba przyznasz, ze różnica jest jak się spało z 1 a z 100? Dla mniej to
              może miec znaczenie i skoro zapytała, trzeba uczciwie postawić sprawę. Zresztą
              to może doskonale obrazowac stosunek jaki ma do kobiet, związków i seksu. Skąd
              wiesz, że jak się z żoną popstryka to nie poleci na panienki? Dlatego powinna o
              tym wiedziec, sama spokojnie ocenić i przemysleć i podjąc decyzję.
              • asia96301 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:18
                jace_k00 napisał:
                Skąd
                > wiesz, że jak się z żoną popstryka to nie poleci na panienki?

                nie wiem. To zależy od faceta. Jedni pójda inni nie. I bardziej albo mniej
                burzliwa przeszłość nie ma wiele do rzeczy.
                Jedni faceci wyszumia się za młodu i potem są grzeczni i potulni.
                Innym zaczyna odbijać koło czterdziestki.
                Moim zdaniem nie ma reguły
                • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:23
                  a moim zdaniem jest, smiało to moge powiedzieć po obserwacji własnych kolegów.
                  Jak ktoś "od zawsze" miał lekki stosunek do seksu to raczej nie ma większych
                  oporów przed zdradzeniem żony 20 raz z kolei, natomiast jak ktoś do zwiazków "od
                  zawsze" podchodził powaznie, to z reguły tak mu zostało i predzej się rozwiedzie
                  niz zdradzi żone. Choc jedno przyznac trzeba, dominują raczej Ci pierwsi, szkoda
                  tylko, ze ich zony nie wiedza z kim mają do czynienia.
                  • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:27
                    to z reguły tak mu zostało i predzej się rozwiedzie
                    > niz zdradzi żone.

                    I to ma być dobre?
                    • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:31
                      na pewno lepsze niż zdradzanie. Poza tym nikt z moich "porządnych" kolegów sie
                      nie rozwiódł, kiedyś tylko padły takie słowa więc je powtórzylem. A jeśli chodzi
                      Ci o konkrety, to myślę, że wielu ludzi wolało by się rozwieść niż żyć w jakims
                      chorym związku gdzie zdrady sa na porządku dziennym. Ja do takich naleze, jak Ty
                      nie to mi przykro :)


                      > to z reguły tak mu zostało i predzej się rozwiedzie
                      > > niz zdradzi żone.
                      >
                      > I to ma być dobre?

                      • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:34
                        > na pewno lepsze niż zdradzanie.

                        Ja mam trochę inne zdanie.



                        Poza tym nikt z moich "porządnych" kolegów sie
                        > nie rozwiódł, kiedyś tylko padły takie słowa więc je powtórzylem.

                        Przepraszam, a ile masz lat?
                        • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:38
                          > Przepraszam, a ile masz lat?

                          31 to ma jakies znaczenie? Pewnie chcesz wiedzieć czy nie jestem jakimś smarkiem
                          ktory nic nie wie o zyciu :) Otoż nie jestem smarkiem a o życiu coś jednak wiem,
                          bylem w kilku poważniejszych związkach (ktore niestety nie były aż tak poważne
                          ;/) i zapewniam Cię że nigdy kłamać nie musialem i wcale na tym gorzej nie
                          wyszedłem niz inni.
                          • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:44
                            Oczywiście, że ma znaczenie. Poczekaj, aż twoi "porządni" koledzy przekroczą 40
                            i wtedy porozmawiamy.
                            • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:51
                              Jeden "porządny" ma 36 lat, drugi 30, pierwszy żonaty od 14 lat, drugi od 8,
                              także jakiś staż jednak mają i gdyby chcieli zdradzac to już dawno by to zrobili
                              bo okazji nie brakowało. Mam też niepożadnych w zbliżonym wieku, zdradzali zony
                              w rok, dwa lata po slubie i tak im zostało do dzisiaj, także jak widzisz ani
                              wiek ani staz małżenski nie mają większego znaczenia, bo jak ktoś jest taki a
                              nie inny to juz zawsze taki bedzie i nikt z tym nic nie zrobi. Ponoć wystarczy
                              zdradzic tylko rz, później już robi się to bez wiekszych wyrzutów.
                              • thelma3333 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 31.07.07, 21:38
                                Idolu mój Ty! wolnyś? :))))
                                a tak na poważnie - dzięki za przywrócenie wiary w mężczyzn
                                popieram Twoje zdanie - jak kto miał zawsze lekkie podejście do seksu, to zdrady
                                nie będzie uważać za tragedię
                                w przeciwieństwie pewnie do swojej drugiej połówki
                      • asia96301 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:35
                        ja też wolę rozstanie niż zdradzanie. Ale nie jestem w więkoszści. Wiele moich
                        kolezanek mówiło, że powinnam przymknać oko.
                        One przymykaja.
                        Ja jestem w mniejszości
                        • katt_e Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 31.07.07, 11:22
                          Asia- to witaj w klubie :-)
      • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 13:57
        Jeszcze się na tym idealizmie przejedziesz, gwarantuję.
        • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:01
          na uczciwości nie mozna sie przejechac. Co najwżej na kłamstwie :)
          • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:05
            Nieprawda.
            Poza tym z jakiej racji ktoś ma się spowiadać ze swojej przeszłości? Moja
            przeszłość należy do mnie, są takie rzeczy, o których bym w życiu nie
            powiedziała swojemu facetowi. Zresztą w jakim celu?
            • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:10
              juz mówilem, nie chodzi o spowiadanie sie, bo jesli kogoś nie interesuje czyjaś
              przeszlość to nie ma sensu o tym mówić, ale jeśli kogos interesuje, to albo
              powiedzieć prawde, albo sobie odpuścić "związek". Poza tym, to chyba Twój
              problem, ze robiłaś rzeczy których teraz musisz sie wstydzić. A tak na
              marginesie, to nasze przeszlość świadczy o nas i gdybym był tamta dziewczyną, to
              mialbym poważne podstawy przypuszczać, że mu "panienki" jeszcze z głowy nie
              wywietrzały i kiedy ona np; bedzie wciązy i nie będzie mogła się z nim kochac
              (bo powiedzmy, ze nie ma ochoty ciąza zagrozona itp...) to on przypomni sobie
              stare dobre czasy i bedzie się zabawiał do woli. Tak czy inaczej, prawda w
              poważnym związku jest najwazniejsza, bo wszystkie kłamstwa predzej czy później i
              tak wyjda na jaw, po co więc marnowac czas swój i osoby która ponoć się kocha?
              • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:13
                ale jeśli kogos interesuje, to albo
                > powiedzieć prawde, albo sobie odpuścić "związek".

                Ale po co ta "prawda"? Po jakiego grzyba? Kogo to uszczęśliwi? Moja przeszłość
                to moja przeszłość i nie mam zamiaru się z niej tłumaczyć. Przy okazji, niczego
                sie nie wstydzę, tylko nie widzę powodu, żeby ktoś potem miał mnie zadręczać,
                że z kimś tam było mi dobrze w łóżku.
                • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:16
                  słowo prawda niepotrzebnie bierzesz w cudzyslów :) pseudoprawdę możesz wziąc ale
                  prawdy nie muszisz

                  A po co to nie wiem. Jedni tego potrzebują inni nie, proste. Zresztą rozmawiamy
                  o sprawach łózkowych, ale prawda o przeszlości może dotyczyć też innych sfer
                  życia, np; tego czy facet siedział w pace za np; gwałt. Nie chciałabyś o tym
                  wiedzieć? Idać Twoim tokiem rozumowania to pewnie nie, bo to jego przeszłość i
                  Tobie nic do tego ;-)
                  • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:21
                    Nie mówię o patologiach, tylko normalnych ludziach, do których się zaliczam.
                    Ciekawa jestem, czy ty szczerze byś powiedział swojej dziewczynie, czy jest
                    najlepsza w łóżku, co robiłeś z innymi i gdzie... Takie pytania można mnożyć w
                    nieskończoność. Jestem pewna, że szczere odpowiadanie na takie pytania
                    skończyłoby sie poważnymi kwasami. Odradzam.
                    • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:28
                      czy szczerze bym odpowiedział, nie wiem,starałbym się wytłumaczyć, ze nie
                      powinnismy o tym rozmaiwac, ale jedno wiem na pewno, nigdy bym nie okłamał. A
                      patologia to pojęcie zwględne, bo dla ciebie patologią jest to, ze ktoś siedzi w
                      więzieniu a dla innych to, ze spało się z 100 panienek. Zresztą to nawet nie o
                      to chodzi, niech i bedzie, ze to normalne, więc pytań mozna w związku z tym
                      mnożyć bez liku, czy nie chciałabys wiedziec, gdyby Twoj facet na dłuższą metę
                      nie wyobrazał sobie związku bez anala? Powiedzmy, ze to taki jego "konik" a
                      poprzednie związki z tego powodu się rozpadły. Albo, ze uwielbia seks grupowy?
                      Albo, ze "lubi" Panów (i panie oczywiście też)? To chyba też ma jakies znaczenie
                      a mimo to dotyczy łóżka. Dla jednego chore bedzie to, że chodzi się do burdelu a
                      dla innego to, ze uprawia się seks grupowy, ale bez względu na wszystko prawda w
                      tych przypadkach jest zdecydowanie zalecana, dla dobra własnego i partnera/partnerki
                      • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:33
                        > czy szczerze bym odpowiedział, nie wiem,starałbym się wytłumaczyć, ze nie
                        > powinnismy o tym rozmaiwac, ale jedno wiem na pewno, nigdy bym nie okłamał.

                        No to jeśli trafisz na dociekliwą pannę, to powodzenia, he he :)



                        Są sprawy istotne i mniej istotne. Na przykład orientacja seksualna jest sprawą
                        istotną. Natomiast cała wymieniona przez ciebie reszta i tak wychodzi z czasem.
                        Ty dajesz swojej dziewczynie swój zyciorys z preferencjami seksualnymi, na
                        wszelki wypadek? Przecież to jakiś absurd.
                        • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:42
                          > No to jeśli trafisz na dociekliwą pannę, to powodzenia, he he :)

                          jesli trafię na taką która mi nie odpowiada to najzywyczajniej w świecie mówię,
                          ze nic z tego nie będzie bo do siebie nie pasujemy, jednoczesnie proste i
                          uczciwe, nie sadzisz, że tak jest najlepiej?

                          A kto ustalił listę spraw istotnych i nisistotnych? To, ze dla Ciebie ilośc
                          partnerów nie ma znaczenia nie znaczy, że dla nikogo nie ma, a to, ze dla Ciebie
                          więzienna przeszłość ma znaczenie nie musi przeciez automatycznie oznaczac, że
                          wszyscy sa tym zainteresowani.

                          A ja żadnego zyciorysu przedstawiać nie musze, bo moje preferencje nie odbiegają
                          zanadto od normy, tak więc nie mam problemu. Z reguły też nie mam problemu z tym
                          aby uczciwie odpowiedziec na intymne pytania, bo po prostu nie uwazam abym miał
                          się czegos wstydzić i nic ukrywac nie musze.
                          • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:49
                            > jesli trafię na taką która mi nie odpowiada to najzywyczajniej w świecie
                            mówię,
                            > ze nic z tego nie będzie bo do siebie nie pasujemy, jednoczesnie proste i
                            > uczciwe, nie sadzisz, że tak jest najlepiej?

                            Nie. Bo ktoś może być wspaniałą i wartościową osobą z jednym wyjątkiem -
                            zbytnim wścibstwem.

                            Ja nie jestem po prostu zwolenniczką bezwzględnej prawdy. W wielu wypadkach
                            prawda szkodzi i jest do niczego niepotrzebna. Ty jesteś idealistą. Jak dla
                            mnie - EOT.
                            • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:56
                              > Nie. Bo ktoś może być wspaniałą i wartościową osobą z jednym wyjątkiem -
                              > zbytnim wścibstwem.

                              widac jest to czasami przeszkoda nie do przeskoczenia, a lepiej uczciwe
                              zakończyć znajomość niż całe zycie kłamać bo związało się ze "wścibską" osoba.

                              Nie ma czegoś takiego jak bezwzględna prawda. Prawda albo jest albo jej nie ma.
                              Wszelkiego rodzaju niedomówienia, okrojenia, zatajenia są najzwyczajniej w
                              świecie kłamstwem, bo czegoś takiego jak półprawda nie ma

                              Co to znaczy EOT? :)
                              • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 15:02
                                End of Topic. Nie chce mi się dłużej o tym gadać, bo się nie przekonamy
                                wzajemnie :)
                                • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 15:05
                                  > End of Topic. Nie chce mi się dłużej o tym gadać, bo się nie przekonamy
                                  > wzajemnie :)

                                  a ha, rozumiem :)
                          • alpepe Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:50
                            cieszę się, że ktoś jeszcze ma podobne zdanie w sprawie prawdy.
                            • jace_k00 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 14:54
                              ja też, bo już myślalem, ze kobiety mają daleko gdzieś jaka jest prawda i
                              niewiele je to interesuje, właściwie to nie wiem dlaczego wszyscy aż tak bardzo
                              boją się tej prawdy.
                              • groove.is.in.the.hart jace_k00 30.07.07, 21:11
                                zgadzam się w 100 % ze wszystkim co napisałeś, pozdrawiam cię, trzymaj się
                              • zdzichu-nr1 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 23:31
                                Ja się nie zgadzam. Znałem taką, co uważała, że jak się prześpi z innym i zaraz
                                opowie o tym w najdrobniejszych szczegółach, to jest ok. Bo powiedziała prawdę.
                                A motywacje też miała słuszne, bo ja się spotkałem na kawie z byłą kochanką,
                                więc był istotny powód.

                                Walenie całą prawdą między oczy jest często zgubne. Trzeba wiedzieć, kiedy
                                powiedzieć stop. Jeśli jace_k00 zapragnąłby poznać szczegóły o seksie swojej
                                partnerki z byłymi partnerami i ta by mu to powiedziała w duchu "bezwzględnej
                                prawdy" (jak?, gdzie?, ile razy?, czy miała orgazm?, w jakich pozycjach?,czy
                                była pijana?, czy ktoś podglądał?, który był lepszy, a który gorszy? itp.), to
                                szanowny jace_k00 zaliczyłby najpierw wielki ból głowy, a potem wielkie problemy
                                emocjonalne. No chyba, że celuje tylko w świętoszkowate panny, albo zgoła
                                dziewice, ale w tym przypadku to jeszcze długo będzie singlem;-)
                                • qw994 Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 30.07.07, 23:38
                                  > Jeśli jace_k00 zapragnąłby poznać szczegóły o seksie swojej
                                  > partnerki z byłymi partnerami i ta by mu to powiedziała w duchu "bezwzględnej
                                  > prawdy" (jak?, gdzie?, ile razy?, czy miała orgazm?, w jakich pozycjach?,czy
                                  > była pijana?, czy ktoś podglądał?, który był lepszy, a który gorszy? itp.), to
                                  > szanowny jace_k00 zaliczyłby najpierw wielki ból głowy, a potem wielkie
                                  problem
                                  > y
                                  > emocjonalne.

                                  Ha ha ha :) Pięknie powiedziane :)
                                • pani.misiowa Re: Aż dziw bierze, ze kobiety takie durne rade p 31.07.07, 14:19
                                  dokladnie- nic dodaj nic ujac
                                  ja tez uwazam ze nie nalezy mowic wszystkiego, co nie oznacza klamanie
                                  po prostu nie wdawac sie w szczegoly i juz

      • vivian.darkbloom czemu od razu kłamstwa? 01.08.07, 18:28
        do kłamstwa doszłoby w sytuacji gdy dziewczyna spyta: czy korzystałeś z usług
        prostytutek? to, ze nie mówi się wszystkiego nie oznacza jeszcze, że się kłamie.
    • 83kimi Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 14:00
      Nie kłam, ale i nie mów wszystkiego. Tak jak ktoś wcześniej pisał, możesz
      powiedzieć, że z nią jest Ci najlepiej. Powiedz, że teraz tylko ona się liczy,
      a przeszłość jest nieważna i że miałeś kilka kobiet, ale nie chcesz o tym
      szczegółowo opowiadać i już.
      Mó chłopak np. ogólnie zna moja przeszłość, ale o każdym flirciku mu nie
      opowiadałam, po co? Wie, że jacyś faceci się przewijali przez moje życie, wie,
      ile miałam stałych związków i to wystarczy. Ja też wszystkiego o nim nie wiem.
      Jesteśmy razem teraz i to się liczy.
      A testy na HIV możecie zrobić razem. To udowodni Twojej dziewczynie, że myślisz
      o niej poważnie.
    • menk.a Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 14:17
      Skoro masz wątpliwości co do jej reakcji na twoją przeszłość, nie mów, okrój.
      Jeśli w ogóle zdecydujesz się cokolwiek jej powiedzieć.

      Generalnie nie można , nie powinno być się zazdrosnym o przeszłość, bo to
      zamknięte kartki.
      Ja nie pytałam z iloma kobietami wcześniaj spali moi byli. Nie pytałam, którą z
      kolei ja jestem. I na szczęście mnie nikt nie pytał o to samo. Ta wiedza jt
      naprawdę zbędna;)
    • alpepe Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 14:43
      ja tam bym chciała znać całą prawdę. Bardzo, żałuję, że mój mąż trochę się z nią
      minął na początku naszej znajomości.
      • asia96301 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 14:53
        a gdybyś znała prawdę, wyszłabyś za niego?
        • alpepe Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 20:06
          oczywiście, że nie, z czystym sumieniem zerwałabym znajomość. Dla mnie prawda,
          szczerość wobec drugiej osoby jest najważniejsza. Można okłamywać wszystkich
          dookoła, ale nie rodzinę, przyjaciół czy najbliższą osobę.
          Nieco za późno się o paru sprawach dowiedziałam, zadra gdzieś głęboko tkwi.
          • asia96301 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 18:34
            to straszne co piszesz. Jesteś z człowiekiem za którego byś nie wyszła. Pewnie
            to wiedział i dlatego nie powiedział wszystkiego.
            • alpepe Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 18:41
              tak, właśnie o to się rozchodzi, nie wyszłabym za niego, nie byłabym z nim, nie
              miałabym z nim dzieci, nie myślała o wspólnym życiu.
              Najgorsze to to, że przy wyborze partnera byłam ostrożna, nie chciałam, by
              fascynacja przesłoniła mi jego wady, ale niestety nie wynajęłam detektywa i nie
              prześwietliłam jego życia zanim go poznałam, ale któż to robi?
              Prawda zawsze wypłynie, nieważne kiedy, czy po miesiącu, po roku czy po paru
              latach, boli tak samo.
              • asia96301 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 18:48
                mój już teraz ex na samym początku opowiedział mi swoją niezbyt ciekawa
                biografię, wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie, aborcja byłej dziewczyny,
                chmurny i durny okres młodości, długi, niedokończoną szkołe, rozliczne romanse.
                O pewnych sprawach powinnam wiedzieć np. długach, ale o aborcji chyba już nie.
                Strasznie przeżyłam tą usuniętą ciąże.Mialam wrażenie, ze ktoś na mnie wyrzygał
                swoja złą przeszłosć.
                Co do spraw finansowych - wiedział, ze nie wyjde za niego dopóki ich nie spłaci
                i nie zda matury. Nie wywiazał sie z umowy, zdradził mnie z inną.
                I dobrze, bo pewnie dotąd bym wierzyła w jego zmiane.
    • kryzolia Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 14:59
      zlituj sie na sobą. Nigdy nie mówi sie na te tematy wszytskiego, było mineło..
      Po pierwsze nie ma po co, chyba że chcesz miec kłopoty...Ach ta szczerość...
    • estra23 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 22:32
      A ja się trochę wyróżnię i powiem, że chciałabym wiedzieć o prostytutkach, a o
      poprzednich związkach mogłabym wiedzieć bardzo ogólnikowo, bo to już mnie nie
      dotyczy. Co mam na myśli.. Otóż to co było między Tobą a Twoimi partnerkami, to
      jest już tylko wyłącznie Twoja sprawa.. Mieliście swoje relacje, każdy jest
      inny, za każdym razem były inne radości i problemy. Natomiast nie powiedzenie mi
      o paniach na seks za pieniądze byłoby wg mnie kłamstwem, które po wyjściu na jaw
      by mnie bardzo upokorzyło i zmieniło cały Twój wizerunek w moich oczach. I
      niekoniecznie musi to oznaczać, że jak jej powiesz to ona Cię rzuci. Ale jak się
      dowie po jakimś czasie, że chodziłeś na dziwki jeszcze przed jej "kadencją" (a
      na pewno prędzej czy później się dowie), pomyśli, że ukrywałeś to przed nią, bo
      masz coś na sumieniu.. Będzie bardzo urażona i mocno się zastanowi czy z Tobą być.
      Ja zerwałam z facetem po dwóch latach, bo mnie okłamał w tych sprawach.. Nie
      chodził na dziwki. Nawet odwrotnie.. Na początku bardzo się chwalił ile miał w
      życiu kobiet i czego on nie robił. Pewnie było to po to, żebym była zazdrosna. I
      mu się świetnie to udawało. Po dwóch latach jadąc autobusem, oznajmił, że musi
      mi coś ważnego powiedzieć - ..że on przede mną nie miał żadnej kobiety i jestem
      jego pierwszą!!!... Wmurowało mnie w podłogę. Patrzyłam na niego jak na innego
      człowieka. Inaczej go postrzegałam po tej informacji, przede wszystkim uważałam
      go za kłamcę nad kłamcami..
      • zdzichu-nr1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 30.07.07, 23:39
        O dziwkach absolutnie nie mów, bo jest sporo wartościowych dziewczyn, które
        absolutnie tego nie tolerują i po prostu może to spowodować natychmiastowy
        koniec. Wiadomo, że zdecydowana większość mężczyzn ma za sobą chodzenie na
        dziwki, wiadomo mniej więcej dlaczego, i wiadomo też, że większość się do tego
        absolutnie nie przyznaje - też wiadomo, z jakich względów. Powtarzam, dziwki to
        płachta na byka i nie mów o tym. Ewentualnie bardzo oględnie, że z kolegami...,
        po pijaku.... do niczego poważnego w sumie nie doszło... i tym podobne bajdoły.

        A liczbę partnerek można podać, z tym, że musisz się liczyć z tym, że może się
        zszokować, żądać od razu badań na HIV itp. Wszystko zależy od tego, jak sama
        jest doświadczona w tych sprawach. Jak niewiele, to byłbym ostrożny.

        A "bezwzględną prawdę" to już totalnie odradzam. Wcześniej napisałem w innym
        poście, dlaczego.
        • uyu Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 00:11
          Dawno temu, w dniu slubu z moim ex, moja przyszla tesciowa wziela mnie na bok i
          udzielila zyciowej rady "Chlopu pokazuj zawsze pol dupy, nigdy cala", i
          wytlumaczyla, ze nie chodzi o to abym go swiadomie oklamywala lub robila z
          niego durnia. Nie! Chodzi o to, ze nadmiar wiedzy o sprawach nie majacych
          zadnego wplywu na wspolne zycie moze czasami okazac sie szkodliwy :))
          Dzis, z perspektywy czasu, musze przyznac, ze byla to bardzo madra rada. Z ex
          rozwiedlismy sie ale nigdy nie rozwiodlam sie z bylymi tesciami. :))
        • estra23 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 11:34
          "Wiadomo, że zdecydowana większość mężczyzn ma za sobą chodzenie na
          > dziwki, wiadomo mniej więcej dlaczego, i wiadomo też, że większość się do tego
          > absolutnie nie przyznaje - też wiadomo, z jakich względów."


          Wiadomo, że większość?!!! Ha,ha,ha.. Bo spadnę z krzesła!!! Mam mnóstwo kolegów,
          którzy uważają to za największe upokorzenie dla faceta i na dziwki nie poszliby
          nigdy. Tak po prostu, z zasady. I nie jest to kwestia trzymania tego w tajemnicy
          przed kobietami, np. przede mną, nie ma takiej potrzeby, a gada się o gorszych
          rzeczach.. To zależy od towarzystwa w jakim się obracasz i niniejszym Ci
          współczuję Twojego towarzystwa.. :)
          • zdzichu-nr1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 20:02
            estra23 napisała:

            > Mam mnóstwo kolegów

            Prawiczków-idealistów...
            • thelma3333 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 21:43
              >większość mężczyzn>

              raźniej w grupie, prawda? ;)
            • estra23 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 08:48
              Nie mój drogi - dowartościowanych mężczyzn, którzy żeby mieć seks nie muszą za
              niego płacić..
              Tak przy okazji wczoraj spytałam kilku moich kolegów o to.. Przytoczę jedną
              wypowiedź: "Raczej prymitywy, desperaci. Z moich znajomych na dziwki chodził
              tylko najgorszy element, który znałem - dresiarze, złodzieje."
              lub innego kolegi: "Proszę Cię, dla mnie nie jest straszne, że ona ma innego co
              dzień, tylko ja bym sie chyba obrzygał po wszystkim. Czułbym się jak dzikie
              zwierze w skórze człowieka."
              Podkreślę, że obaj koledzy nie mają problemów z kobietami, są normalnymi
              mężczyznami.
              • zdzichu-nr1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 14:00
                Kotuś, facet rzadko kiedy powie kobiecie to, co drugiemu facetowi przy piwie.
                Mam na myśli kobietę - partnerkę życiową. A co dopiero mówić o kobiecie-
                przyjaciółce, która reprezentuje jakiś poziom.

                Ps. Żeby była jasność - nie chodzę na dziwki.
                • estra23 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 14:15
                  To dobrze, że nie chodzisz na dziwki.. Prawdziwy mężczyzna.. Z uwagi na Panie na
                  forum, lepiej, żebyś poszedł z kolegami na piwo.. Tam przynajmniej będziesz mógł
                  się otworzyć :)
                  Żałosny jesteś i "prawie większość" Twoich kumpli od tego piwa..
                  • zdzichu-nr1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 19:11
                    Estra23, żyj swoją wyidealizowaną wizją świata, skoro tak ci wygodnie.

                    PS. Skoro faceci wokół Ciebie i ogólnie są tacy święci, to kto korzysta z ponad
                    tysiąca agencji towarzyskich w Warszawie? Jacyś złoczyńcy, degeneraci,
                    frustraci? Skoro jest olbrzymia podaż, to i jest olbrzymi popyt
                    • asia96301 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 19:18
                      ale wśród facetów jest jakies takie przekonanie, ze jeśli chodzą na dziwki to
                      sa nieudacznikami, którzy sobie dziewczyny nie potrafią znaleźć?
                      • zdzichu-nr1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 01.08.07, 19:33
                        z różnych przyczyn chodzą... chodzą nieudacznicy, chodzą ci z wiecznym nadmiarem
                        testosteronu, chodzą ci którym partnerka nie daje bądź nie bierze do buzi,
                        chodzą ci,którym żona gdzieś wyjechała i są sami, wreszcie cała masa chodzi z
                        jeszcze innych powodów.

                        dla faceta w określonych warunkach seks może być czynnością fizjologiczną,
                        kobiety łączą go raczej zawsze z uczuciem i nie potrafią pojąć fenomenu dziwek
                        • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 02.08.07, 07:38
                          Zdzichu, litości, oczywiście część mężczyzn korzysta z usług prostytutek, ale
                          nie jest to "zdecydowana wiekszość". Ciekawe, że racje wypływające z twojego
                          wewnętrznego przekonania podajesz jako fakty. Robiono badania statystyczne na
                          ten temat i wierz mi, że byłam zdziwiona, że tak MAŁY odsetek mężczyzn korzysta
                          z tych usług. Niestety nie pamiętam, ile to było, proponuje, żebyś sam się tym
                          zainteresował, zanim palniesz jeszcze raz podobną głupotę.
    • yagiennka Nie ale się przebadac :) 31.07.07, 00:25
      Skoro korzystałes z podejrzanych "usług".
      Ja nie jestem za mówieniem wszystkiego, nalezy mówić tyle, ile trzeba.
    • 77misia1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 12:49
      hmmm..ja bym nie mowila czasem lepiej przemilczec cos dla dobra zwiazku
      • kotkaaaa Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 13:45
        zapytany powiedz, z przeszloscia nie wygra sie, nie mozna jej zmienic
        z terazniejszoscia lepiej nie grzeszyc i nie miec potem dylematow ze spowiedzia
    • pani.misiowa Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 31.07.07, 14:05
      a po co w ogole jej opowiadac o takiej przeszlosci?
      mozesz jej opowiedziec o innych aspektach?
      ja uwazam ze o poprzednich zwiazkach sie nie mowi
      i nie mowie ani o swoich i nie pytam o nie swojego chlopaka
      to przeszlosc i nie ma co do tego wracac
    • vivian.darkbloom o prostytutkach nie radzę... 01.08.07, 14:31
      o tym, że miałeś wiele partnerek spokojnie możesz powiedzieć, bo w dzisiejszych
      czasach nikt sie chyba tym nie zgorszy. Ale o prostytutkach - nie radzę (wiem,
      że to rada nieetyczna w stosunku do Twojej dziewczyny, ale w końcu to Ty
      pytasz, co zrobić).
      Gdybym ja na dowiedziała się, ze facet regularnie korzystał z usług prostytutek
      to na pewno bardzo by mnie to zniechęciło do kontynuowania związku. Trudno
      powiedzieć czy bym zerwała po 5 miesiącach, bo wtedy jest już większe
      zaangażowanie, ale np. po kilku pierwszych randkach - na pewno. musisz się
      liczyć z ryzykiem zerwania.
      Musisz rozważyć jak duze jest prawdopodobieństwo, że prawda i tak wyjdzie na
      jaw. Czy macie wielu wspólnych znajomych? Czy oboje od lat mieszkacie w tym
      mieście? etc.
    • noname2002 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 02.08.07, 10:57
      Pewnie jestem dziwna, ale wolałabym żeby facet poszedł do prostytutki niż
      wmawiał jakiejś dziweczynie czy kobiecie wielką miłość żeby się z nią przespać.
      A co do szczerości to mój niebawem były mąż był wobec mnie taki super-szczery i
      nie zauważyłam żebym miała z tego powodu jakieś problemy emocjonalne, no ale ja
      jestem dziwna :) więc może lepiej za dużo nie mów. Ale i nie kłam, tak jak ktoś
      wcześniej napisał, powiedz, że nie chcesz rozmawiać o przeszłości.
    • gg27 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:00
      Przyłączę się do noname - ja osobiście też wolę żeby był u prostytutki niż miał
      panią na boku. Chyba jestem nienormalna. Wiem co mówię, bo niedawno się
      dowiedziałam, ze mój mąż po 10 latach małżeństwa i 14 latach sypiania ze sobą
      dzwonił do agencji. Mówi, że tylko dzwonił, ale ja pewności nie mam. Chcę mu
      uwierzyć.
      • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:07
        > Mówi, że tylko dzwonił, ale ja pewności nie mam

        Że co??? :))) To największy i najbardziej nieporadny kit, jaki w życiu
        słyszałam :)
        • gg27 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:53
          Powiedziałam, że chcę wierzyć. Poza tym co to zmieni. Zabolało jak ch..a ale da
          się z tym żyć. Wolę dziwkę niż d..ę na boku. Mam nadzieję, że to się nie
          powtórzy i chyba ma świadomość, że dostał żółtą kartkę. Następna będzie
          czerwona i aut. I nie będę patrzyła na te 14 lat, na dziecko, na rodzinę. Nie
          mam zamiaru go kontrolować codziennie i sprawdzać telefon i rozliczać z każdej
          minuty. Dzisiaj np wychodzę z koleżanką, on nie wie dokładnie z kim i gdzie.
          Jeśli chodzi o sexik to chyba już powoli ma dość (wiem, że nie dostarczę mu
          wrażenia nowości i inności). Zresztą dlaczego faceci są gotowi zapłacić za sex
          dziwce, a własnej żonie ciężko kupić kwiat bez okazji? Jutro idę do
          kosmetyczki, kupię nową sexi bieliznę. Do pracy przychodze w bardziej kobiecych
          ciuszkach ( pracuję z 60 facetami), zamierzam czerpać z życia. Kończę z
          wiecznym praniem, sprzątaniem, gotowaniem i czekaniem na powrót męża z pracy.
          Mam 32 lata, wiem w końcu czego chcę i nie chcę być tzw dopełniaczem. Chcę żeby
          dał mi to czego od niego oczekuję. Chyba chłopaczek zapomniał, że kobiety w
          wieku 30 lat osiągają pełnię sexualnych możliwości. U mnie przyszło to troszkę
          później, ale jest. Zdrada (nawet telefoniczna) tylko mnie zdopingowała do
          myślenia o sobie. Jednocześnie kocham go, bo jestem mu to w stanie wybaczyć,
          może nie zaufać, ale wybaczyć. Zresztą może za pewnie się czułam przez te
          wszystkie lata, ale co miałam myśleć jak mi mówił na pytanie czy kogoś
          ma "kochanie, kiedy, tak ciężko pracuję..." itp. No i wiecznie był zmęczony.
          Jak widac dla chcącego nic trudnego. Dlatego dziewczyny nie litujcie się tak
          bardzo nad facetami i bądźcie czujne. :) Dziś mogę się już uśmiechać.
          • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:59
            Fajnie napisałaś :)

            A może ty byś się rozejrzała za kimś innym? Kto tobie dostarczy nieco więcej
            ekscytacji?
            • gg27 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 13:08
              Dzięki :)

              Wiesz co narazie nie spotkałam nikogo, kto by mnie zaintersował w ten sposób.
              Może nigdy nie szukałam wierząc w "miłość, wierność i uczciwość małżeńską" Po
              tej jego przygodzie pozostała mi już tylko wiara w "dopóki śmerć nas nie
              rozłączy :))))) .Nie jak będzie, czy jak mi się nadarzy okazja to nie będę
              chciała się odegrać, teraz myślę że nie, ale jak widać nieraz się myliłam :).
              Po prostu zobaczymy jak się życie ułoży. Ja mam dosyc mocny charakter i bardzo
              kocham tego skurczybyka, ale nie za wszelką cenę. Nie mogę sobie pozwolić, żeby
              rogi mi się do pokoju nie mieściły. :)
              • gg27 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 13:11
                Zapomniałam dopisać - on mi już dość ekscytacji dostarczył :)))))))) Wolałabym
                trochę stabilizacji, co nie wyklucza fajnego sexiku i innych szalonych
                pomysłów. Już nie chcę być przede wszystkim matką, sprzątaczką.... Chcę być
                kobietą.
              • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 13:12
                Ha ha :)
                Popieram we wszystkim :)
    • bss6 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:07
      ja osobiście wiedzieć bym nie chciała
      to co robiłeś i z kim się spotykałeś to wyłącznie Twoja sprawa
      nie musisz się tłumaczyć, teraz jesteś z nią i przeszłość się nie liczy
      • graviola Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:11
        ja wolalabym wiedziec-to twoja przeszlosc-twoja sprawa niezwiazana z
        dziesiejszym zwiazkiem, ale balabym sie ze pewnego dnia powrocisz to tego
        • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 12:15
          A co by ci z tego przyszło?
          • estra23 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 13:40
            Ja bym chciała wiedzieć tylko dlatego, że do pań lekkich obyczajów chodzą
            specyficzni panowie. Nie zgadzam się kompletnie z twierdzeniem, że chodzi
            większość mężczyzn, bo każdy ma swoje grono znajomych i słyszy to od swoich
            znajomych a nie od "większości mężczyzn" np. w Warszawie. Też jestem z Warszawy
            i obracam się wśród grona ludzi mających te same priorytety co ja. I wiem, że
            żaden z panów by się do czegoś takiego nie zniżył. Wiem który z kolegów lubi
            odwiedzać takie miejsca, ale należy do osób z którym po prostu nie łapię
            kontaktu. Wracając do pierwszego zdania, to wolałabym wiedzieć, bo nie
            chciałabym spotykać się z człowiekiem który ma inne priorytety i inny poziom niż
            ja. I nie gardzę tymi ludźmi absolutnie, tylko nie toleruje takiego
            uprzedmiotowiania seksu, bo sex u ludzi służy do czegoś innego niż do wyżycia
            się i zapłodnienia jak u zwierzątek.
            • vivian.darkbloom kwestia smaku 03.08.07, 15:01
              no własnie - to jest kwestia smaku - bo nie można przecież uznać seksu z
              prostytutką za nieetyczny, jeśli ona pracuje dobrowolnie, a facet nie jest w
              związku. To gadanie "wszyscy meżczyźni chodzą do agencji" to moim zdaniem
              żałosna próba usprawiedliwienia się bywalców.
            • zdzichu-nr1 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 16:03
              Doprecyzuję. Większość mężczyzn kiedyś była lub będzie u dziwki. Ci regularnie
              korzystający rzeczywiście większości nie tworzą.
              • qw994 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 16:05
                Może źródło tej informacji?
                • estra23 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 18:37
                  Bardzo trafna uwaga..
                  Na marginesie dotyczącym Warszawy - kto jest najczęstym klientem agencji
                  towarzyskich? Turyści, najczęściej z zagranicy. Nie pomijając oczywiście
                  biznesmenów, którzy przylecieli w delegacje..
                  Niech nikt tu nie robi z "większości" warszawskich mężczyzn psów na sukę.
                  Przechodząc np. Starówką, zagraniczni turyści zachowują się jak świnie
                  wypuszczone ze swojego chlewika i dopadają lub komentują Polki jak żywe mięso.
                  Potrafią jeszcze wyjąć aparaty, robić zdjęcia i poprosić żeby panna zdjęła bluzkę..
                  W Warszawie popyt na dziwki może i jest, ale niekoniecznie polski..
    • scarlett_07 Re: Szczerość w związku, czy zawsze mówić prawdę? 03.08.07, 14:55
      Szczerość w związku jest moim zdaniem najważniesza po wzajemnym szacunku,
      namiętności. Powiedz to swojej dziewczynie , mam nadzieje ze zrozumie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka