Dodaj do ulubionych

co najgorszego zrobiliście w życiu?

    • sombre Dido 16.12.01, 20:15
      Dido – jeśli wziąłeś sobie nicka od tej pani, co ładnie śpiewa, to nie masz
      prawa go używać, bo go profanujesz swoim prymitywnym jadem. To ty lepiej nie
      czytaj, a właściwie nic tu nie pisz, jeśli masz tak beznadziejnie się
      produkować. Jeżeli uważasz, że zgwałcenie to prywatna sprawa gwałciciela, a
      tych co o gwałcie poinformują nazywasz konfidentami – to mogę tylko jedno
      powiedzieć – jesteś nieźle stuknięty.
      • Gość: fanny Re: Najgorsza rzecz w zyciu IP: *.chello.pl 17.12.01, 19:24
        sombre napisał(a):

        > Dido – jeśli wziąłeś sobie nicka od tej pani, co ładnie śpiewa, to nie ma
        > sz
        > prawa go używać, bo go profanujesz swoim prymitywnym jadem. To ty lepiej nie
        > czytaj, a właściwie nic tu nie pisz, jeśli masz tak beznadziejnie się
        > produkować. Jeżeli uważasz, że zgwałcenie to prywatna sprawa gwałciciela, a
        > tych co o gwałcie poinformują nazywasz konfidentami – to mogę tylko jedno
        >
        > powiedzieć – jesteś nieźle stuknięty.

        Gwalt nie jest w Polsce przestepswem sciganym z urzedu. Oznacza to, ze jest
        prywatna sprawa zgwalconej i gwalciciela/li. Nie da sie zlozyc o nim
        zawiadomienia w imieniu osoby trzeciej. Ewentualnie jak chcecie, mozecie zlozyc
        zawiadomienie o przestepstwie nekrofilii, bo dziewczyna byla pijana w trupa. To
        podlega automatycznemu sciganiu.

        Z innej beczki.
        Ananas zaluje, ze to zrobil, bo po pierwsze wpisal swoje przezycia w watku
        dotyczacym najgorszej rzeczy i napisal tez, ze nikomu tego nie zyczy. Trzeba
        naprawde zlej woli, zeby zarzucac mu chelpienie sie swoimi wyczynami.
        Stala sie rzecz zla, dziewczyna zostala wykorzystana. Rozumiem Wasze oburzenie,
        bo mojej kolezance w liceum przydarzylo sie to samo. Bardzo przezywalam
        beslialstwo sprawcow, ale pocieszalam sie, ze ona o tym nie wiedziala, nie miala
        swiadomosci co sie z nia stalo. W jej psychice nic zlego sie nie stalo, bo
        swiadomosc miala wtedy wylaczona. I w jej obecnosci nikt tematu nie poruszal. Nie
        jest to proba usprawiedliwienia kogokolwiek. Zastanowcie sie tylko, jak
        postapilibysciem, gdyby sytuacja zdarzyla sie w realu i dowiedzielibyscie sie o
        tym. Raczej nie poszlibyscie do dziewczyny, zeby namowic ja na zlozenie zeznan.
        Najwyzej wyrazilibyscie dezaprobate dla sprawcow mowiac to im w oczy. Mysle, ze
        wystarczy zachowania tego typu pietnowac. Ale straszenie ananasa policja jest bez
        sensu. On i tak wie, ze zrobil bardzo zle, ze byla to najgorsza rzecz w jego
        zyciu. A my, jesli chcemy, mozemy mu najwyzej to poczucie wzmocnic.

    • sombre Re: c 16.12.01, 20:26
      Gość portalu: c napisał(a):

      > Najwieksza kare juz dostal zyjac z tym i wiedzac co zrobil

      Przynajmniej jest jakieś minimum sprawiedliwości na tym okrutnym świecie.
      Kiedyś czytałem chyba w regulaminie tego forum, że Agora może w przypadkach
      nazwijmy je "kryminogennych" ujawniać pełne adresy gości forum. Być może masz
      rację, w naszych realiach nikt go pewnie nigdy nie zechce ruszyć. Ale musiałem
      napisać o Policji, bo dziwne mi się to wydało, a wręcz krew mi się burzyła, że
      nikt wcześniej o tym nawet nie wspomniał. Ba, niektórym wywody ananasa się
      podobały. (!!!)

      • Gość: c Re: c IP: *.14.wu-wien.teleweb.at 16.12.01, 20:59
        To prawda ze jest to okropne co na tej imprezie sie wydarzylo. Jednak nie
        mozna oceniac chlopaka nie znajac wypowiedzi "skrzywdzonej lub nie
        skrzywdzonej". Jest wiele kobiet ktore upijaja sie i prowokuja do tego
        mezczyzn, ktorym sie to podoba jak faceci stoja do niej w kolejce. Nie jestem
        za tym chlopakiem ktory to "zrobil", nie jestem tez za ta dziewczyna ktora na
        to pozwolila. Jak ktos napisal ze "ananas" nie mogl byc na tyle pijany ze nie
        wiedzial co robi, to samo kieruje sie do tej dziewczyny. Niestety w Polsce
        Policja boi sie bardziej przestepcow niz owi jej. Wszyscy widza tu tylko "te
        biedna dziewczyne". Wierzcie mi on jest bardziej pokrzywdzony, on musi z tym
        zyc. Dziewczynie zdarzylo sie to moze na kazdej imprezie i ja to bawilo. Nie
        wiecie tego jak i ja nie wiem. Jedyne co wiemy to wypowiedz "ananasa" ktory
        Waszym zdaniem zgwalcil biedna istote. Tego nigdy sie nie dowiemy skoro ona
        tam tego nie powie. Inna sprawa jest to ze chlopak Wam zaufal, napisal to co
        uwaza za najgorsze w jego zyciu, co mu juz kilka lat siedzi na sercu, a Wy go
        straszycie Policja (ktora nie wykonuje swoich obowiazkow jak powinna i majac
        pieniadze wykupisz ich zeznania). Moim zdaniem chlopak wie ze zle zrobil i
        bardzo tego zaluje i jest odwazny ze to napisal. Ile innych osob co czyta to
        forum, "siedzi cicho" i nie napisze swoich grzechow bo jest tchorzem.
        My nie bylismy na miejscu owego wydarzenia...
        • Gość: Kati Re: c IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 21:05
          A dlaczego uwazasz, ze zaluje. Wg. mnie ton calej tej wypowiedzi jest raczej
          sentymentalny (ech, kiedys to byly imprezy..) i chlopak wydaje sie raczej dumny
          z tego co zrobil. W calym jego poscie nie potrafie znalezc zadania, ktore
          mogloby sugerowac, iz zaluje.
          • Gość: c Re: c IP: *.14.wu-wien.teleweb.at 16.12.01, 21:33
            Droga Kati! Niestety by to wykryc trzeba miec z takimi ludzmi do czynienia,
            skonczyc studia gdzie sie uczy o psychice czlowieka co zwiazane jest z duza
            iloscia nauki, a co najwazniejsze miec "praktyke" na rozmowach z "takimi"
            ludzmi. Samo to ze zaufal i napisal o tym swiadczy ze nie moze zapomniec.
            Gdyby to dla niego bylo nie istotne, tylko ot taka sobie impreza zapomnial by
            o tym, ale on mysli. Ty napewno nalezysz do "dobrze wychowynych" ludzi i to
            jest dla Ciebie nie do pojecia jak moze czlowiek czlowiekowi cos takiego
            zrobic. Do tego plec odmienna (od naszej) jest plcia mocniejsza fizycznie i my
            nie mozemy sie zawsze bronic dlatego myslisz ze to gwalt. Jezeli jednak
            dziewczyna ktora napewno nie pochodzila z tak dobrej rodziny jak Ty poszla na
            taka impreze w takim towarzystwie i tak sie upila to na to wyglada ze nie
            miala nic przeciwko temu, moze sama to zaproponowala. Wiem ze to jest nie
            pojmujace dla Ciebie i myslisz ze to gwalt, my tego nie mozemy ocenic bo nie
            znamy zeznan dziewczyny. Jednak mysle ze gdyby dziewczyna czula sie
            pokrzywdzona poszla by na Policje czy opowiedziala by to komus a ten "ktos"
            podalby dalej. Wierz mi, "jest wiele osob ktorzy takie rzeczy wyprawiaja ze Ty
            bys w nocy spac nie mogla gdybys sie o nich dowiedziala", mi tez na poczatku
            wlosy stawaly, teraz wiem ze ludzie sa rozni... Jestes osoba delikatna,
            powinnas byc szczesliwa ze wychowalas sie w dobrej rodzinie i ze Tobie sie cos
            takiego nigdy nie przytrafi i ze nie masz takich pociagow by faceci stali do
            Ciebie w kolejce.
            Byc moze sie myle, moze "ananas" nie zaluje, ale nie moze zapomniec i "siedzi"
            mu to w glowie a to jest najwieksza kara jaka moze w tym przypadku poniesc.
            • Gość: sombre Re: c IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 16.12.01, 23:53
              Doprawdy na łopatki rozkłada mnie argumentacja pani psycholog, z całym
              szacunkiem. OK chęć zrozumienia, rozpatrzenie wszystkich okoliczności itd. Ale
              właśnie Ty uporczywie powtarzając, że nie znamy historii tej dziewczyny,
              sugerujesz, że to ladacznica jedna, sama sobie winna, że biednych chłopców
              skusiła! A może było zupełnie inaczej? Może spoili ją, narkotyków dorzucili?
              Może obudziła się z urwanym filmem? Zresztą - jakkolwiek by nie było - ananas
              wyraźnie sugeruje, że to był gwałt. Czyli stosunek wbrew woli, prawda? A gwałt
              zbiorowy to już zbrodnia. I nie jest wcale tak ważny wątek dziewczyny (z p.
              widzenia winy gwałcicieli). Wierz mi, NIE KAZDY na ich miejscu by się skusił.
              Z punktu widzenia jakiejś sprawiedliwości, powinni by ponieść karę. Bo ważne
              jest, że gwałcili!!!
              • Gość: anonim Ja tylko chcialam powiedzieć, że... IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 01:10
                po pierwsze, życzę sobie, żeby mi wytłumaczyć, dlaczego zakładając ten wątek
                popełniłam moralne przestępstwo.
                A po drugie, chciałam uprzejmie spytać, czy nikomu z was nie przyszło do głowy,
                że ów ananas mógł zwyczajnie zakpić z nas wszystkich i wymyśleć sobie taką
                historyjkę, żeby zobaczyć wasze reakcje? ksywka poniekąd to sugeruje...
                • Gość: sombre Re: Ja tylko chcialam powiedzieć, że... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 17.12.01, 10:54
                  Jeśli o mnie chodzi, to oczywiście, że mi przyszło to do głowy - czy nie dość
                  wyraźnie o tym wspomniałem w swoich postach? Co się zaś tyczy Twojej rzekomej
                  winy za ten wątek - nie, nie zgadzam się z tym. W moim mniemaniu nic złego nie
                  zrobiłaś :) Choć lektura tego wątku człowieka z lekka przygnębia. W sumie chyba
                  nie z powodu tych rzeczy, a stosunku ich autorów do swoich poczynań - było
                  raczej mało wypowiedzi refleksyjnych, przeważał styl chwalenia się. Brr.
            • Gość: Kati Re: c IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 18:44
              Droga c, chyba troszke zbyt pochopnie ocenilas moja osobe. to nie jest tak, ze
              jastem slodkim aniolkiem kochanych rodzicow, przerazonym brutalnoscia swiata.
              jedyne, co mnie przeraza, to bezmyslnosc ludzka. doskonale wiem, jak to jest
              upijac sie do nieprzytomnosci, bo wiele razy mi ise to zdarzalo. za[ewniam Cie
              jednak, ze ani razu nie pomyslalam, ze chcialabym sie ocknac nad ranem zgwalcona
              przez 20 pijanych facetow. jako nieiodpowiedxzialna 17 latka po prostu nie
              zdawalam sobie sprawy, jakie moga byc konsekwencje mojego imprezowania do
              upadlego. na szczescie zazwyczaj pilam z dobrymi znajomymi, ktorzy pilnowali,
              zebym nie utopila sie w wannie, nie wypadla z 7 pietra badz nie wyszla gdzies z
              nieznajomym facetem, a gdy bylam juz w miare "kontaktowa" wsadzali mnie w
              taksowke i odwozili do domu. a moze po prostu mialam szczescie, bo nie trafilam
              na zlego czlowieka? przez dw lata bylam tez uzalezniona od narkotykow, kradlam
              itd. itp. sama nie wiem, jakim cudem z tego wyszlam bez niczyjej pomocy (moi
              rodzice maja mnie w glebokim powazaniu), podczas gdy wielu moich znajomych
              z "dawnych lat" albo jest na dworcu centralnym, albo na odwykach w calej Polsce.
              wracajc do tematu - to, ze dziewczyna sie upila, niczego nie usprawieliwia. moze
              po prostu nie przypuszczala, ze cos takiego moze ja spotkac. tego ze panna sie
              upije nie mozna traktowac jako przyzwolenia na gwalt, na milosc boska! w ogole
              zauwazylam, ze gwalciciele niezwykle chetnie uzywaja argumentu :"bo sama
              chciala". tak naprawde mozna pod niego podciagnac kazde zachowanie, co w niczym
              nie zmienia kategorii czynu, jakim jest gwalt. tak wiec argument "upila sie, to
              sama chciala, a tak w ogole, to na pewno jej to sprawilo przyjemnosc" jest
              totalna bezmyslnoscia. Widzilalm w zyciu wiele zla i przemocy, ale cos takiego
              nie miesci mi sie w glowie. Aha, a nawet jesli tamta dziewczyna rzeczywiscie
              lubila przygodny seks, to na pewno nie dala autorowi wypowiedzi przyzwolenia na
              jego czyn, bo po prostu byla niczego nie swiadoma i nieprzytomna, a on
              potraktowal ja jak przedmiot. i to rowniez jest gwalt, poniewaz gwaltem jest
              kazde zblizenie, na ktore ktoras ze stron nie wyrazi zgody. a takie tlumaczenie,
              ze i tak pewnie sie puszczala, i nic jej sie stalo jest absurdem.


              PS. on nie zaufal i nie zwierzyl sie, tylko sie pochwalil. taki byl ton tej
              wtpowiedzi


              Gość portalu: c napisał(a):

              > Droga Kati! Niestety by to wykryc trzeba miec z takimi ludzmi do czynienia,
              > skonczyc studia gdzie sie uczy o psychice czlowieka co zwiazane jest z duza
              > iloscia nauki, a co najwazniejsze miec "praktyke" na rozmowach z "takimi"
              > ludzmi. Samo to ze zaufal i napisal o tym swiadczy ze nie moze zapomniec.
              > Gdyby to dla niego bylo nie istotne, tylko ot taka sobie impreza zapomnial by
              > o tym, ale on mysli. Ty napewno nalezysz do "dobrze wychowynych" ludzi i to
              > jest dla Ciebie nie do pojecia jak moze czlowiek czlowiekowi cos takiego
              > zrobic. Do tego plec odmienna (od naszej) jest plcia mocniejsza fizycznie i my
              > nie mozemy sie zawsze bronic dlatego myslisz ze to gwalt. Jezeli jednak
              > dziewczyna ktora napewno nie pochodzila z tak dobrej rodziny jak Ty poszla na
              > taka impreze w takim towarzystwie i tak sie upila to na to wyglada ze nie
              > miala nic przeciwko temu, moze sama to zaproponowala. Wiem ze to jest nie
              > pojmujace dla Ciebie i myslisz ze to gwalt, my tego nie mozemy ocenic bo nie
              > znamy zeznan dziewczyny. Jednak mysle ze gdyby dziewczyna czula sie
              > pokrzywdzona poszla by na Policje czy opowiedziala by to komus a ten "ktos"
              > podalby dalej. Wierz mi, "jest wiele osob ktorzy takie rzeczy wyprawiaja ze Ty
              > bys w nocy spac nie mogla gdybys sie o nich dowiedziala", mi tez na poczatku
              > wlosy stawaly, teraz wiem ze ludzie sa rozni... Jestes osoba delikatna,
              > powinnas byc szczesliwa ze wychowalas sie w dobrej rodzinie i ze Tobie sie cos
              > takiego nigdy nie przytrafi i ze nie masz takich pociagow by faceci stali do
              > Ciebie w kolejce.
              > Byc moze sie myle, moze "ananas" nie zaluje, ale nie moze zapomniec i "siedzi"
              > mu to w glowie a to jest najwieksza kara jaka moze w tym przypadku poniesc.

    • Gość: ananas Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: 170.253.228.* 19.12.01, 15:10
      Dałem Wam prezent świąteczny największego kalibru!
      A Wy nic!
      Dałem Wam szanse oczyszczenia ze złości i żalu!
      A Wy nic!
      Dałem Wam szansę przebaczenia a Wy tylko zemsta i pogarda.
      Szczekać zza płotu...
      To wszystko.
      Dałem Wam scenariusz bardzo parszywy dla przestrogi i Martę do współczucia.
      Dobrze ,że choć współczucie w was gości.

      Wesołych Świąt!

      Ananas

      P.S.
      Wszystkie prawa do tego opowiadania są zastrzeżone!
      Postacie ,a także wydarzenia są fikcyjne ,a wszelkie podobieństwa do realnych
      zdarzeń przypadkowe.
      P.S. hiphop@poczta.gazeta.pl




      • herya Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? 19.12.01, 17:02
        Przepraszam uprzejmie, ale przebaczyc to moze ofiara (albo i nie). W zadnym
        razie rozgrzeszenia nie moga udzielic przypadkowi rozmowcy.

        Widze dwa rozwiazania:
        1. (mniej prawdopodobne) - napisales prawde, ale wycofujesz sie z obawy przed
        konsekwencjami.
        2. (bardziej prawdopodobne) - nasciemniales, a teraz sie cieszysz.

        A ja sie wlasnie zastanawiam, czy nie wyslac tekstu twojej "spowiedzi" wraz IP
        twoim szefom z Andersena. I im sie tlumacz, czy to byl dowcip, czy nie; a
        jezeli nawet tak, to moga dojsc do wniosku, ze wcale nie potrzebuja pracownika
        o takich fantazjach i poczuciu humoru. Wesolych Swiat.
        • Gość: Kati Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 18:46
          :)))))
          Wesołych Świat Herya!
      • Gość: ziggi Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.01, 18:00
        tak czulem....
    • Gość: anonimka Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: *.talnet.pl 20.12.01, 15:27
      To, co robię teraz jest najgorsze w moim życiu. Nie mogę się wyleczyć z Forum
      chociaż go nienawidzę.
    • Gość: Kicia Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: 195.217.253.* 20.12.01, 15:34
      Mialam krotki romans z zonatym facetem. To bylo dawno temu ale do dzis mam
      wyrzuty sumienia. Nie z jego powodu, tylko jego zony, ktora, mam nadzieje,
      nigdy sie o tym nie dowiedziala. To bylo NAJGORSZE.
    • Gość: Magda Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.12.01, 18:41
      Kochalam sie w trojkacie z kolezanka i kolega (przygoda pod wplywem alkoholu)
      • tro123tyl Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? 23.12.01, 00:09
        ze nie okazywalem milosci osoba ktore mie kochaly.
        Ze pozwalam mojim rodzicom zyc w tesknocie.
        Ze nie bylo mnie tam gdzie byc powinienem.

        • Gość: Misia Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.12.01, 11:20
          To co piszesz swiadczy, ze jestes dobrym czlowiekiem. Duzo ludzi popelnia tego
          typu bledy, ale wiele w przeciwienstwie do ciebie nie ma nawet swiadomosci,
          badz sladu wyrzutow sumienia z tego powodu. Czy naprawiles swoje bledy?
          • tro123tyl Re: co najgorszego zrobiliście w życiu? 24.12.01, 06:46
            Nie wszystko mozna naprawic,przeszlosci nie da sie zmienic.
            Napewno sie ja zmienilem ,wielu zeczy nauczylem a bledy caly czas popelniam.
            Czesc z nich dostrzegam czesc nie.
            Tak to juz jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka