Gość: sagan IP: *.desy.de 27.06.03, 00:23 ... jest ktos z moich "starych" nocnych znajomych? a moze ktos nowy? :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anahella Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:24 Gość portalu: sagan napisał(a): > ... jest ktos z moich "starych" nocnych znajomych? > a moze ktos nowy? :) A wiesz, ze ja lubilam pracowac w nocy? Zwlaszcza latem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:30 ja nie lubie. w nocy lubie spac ;) a powaznie - nie bardzo moge w nocy pracowac, tak z 30-50% (a czasem i 100%...) mojej pracy polega na kontaktach z ludzmi, zebraniach, konsultacjach itp itd. tego sie w nocy nie da robic. wiec jesli chcialabym pracowac w nocy, to musialabym tez za dnia. i to o najrozniejszych porach... ... a ja poza jedzeniem bardzo lubim spanie... :) a Ty mozesz bez problemu w nocy pracowac? a czemu lubisz? masz wtedy swiety spokoj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anahella Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.fornet.waw.pl 27.06.03, 01:00 Gość portalu: sagan napisał(a): > a Ty mozesz bez problemu w nocy pracowac? > a czemu lubisz? masz wtedy swiety spokoj? Jak pracowalam na noce to mialam dyzury w gazecie codeziennej. W nocy robilo sie najwiecej wiec o spokoju nie bylo mowy. Ale latem bylo ok, bo upalys sie przesypialo:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:04 no tak, tutaj (hamburg) upalow nie ma :) a dzis pracujesz, czy grasz? lubisz to chyba, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 02:08 Gość portalu: sagan napisał(a): > no tak, tutaj (hamburg) upalow nie ma :) > > a dzis pracujesz, czy grasz? lubisz to chyba, prawda? :) Od dawna nie pracuje nocami. Teraz nie gram bo mi sie nie chce, nawet sie polozylam spac, ale mnie moj kot obudzil i troche sie po domu tluke:( a rano do roboty. Dzieki Bogu juz piatek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:29 to prawda, na ten piatek czekalam z wielka niecierpliwoscia :) idz spac, milych snow zycze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:28 witaj nowy :) ale chyba nie tak bardzo, przyslales juz kiedys link do obrazka... Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:32 Gość portalu: sagan napisał(a): > witaj nowy :) cze ale chyba nie tak bardzo, nio ;) nie tak bardzo ;) >przyslales juz kiedys link do obrazka.. prawda. Z barankami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:46 to fajowo :) musisz czy chcesz? ja musze... ... ale od jutra juz nie! Odpowiedz Link Zgłoś
drzazga1 Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 01:49 Gość portalu: sagan napisał(a): > to fajowo :) musisz czy chcesz? > ja musze... > ... ale od jutra juz nie! Nie mogę spać.... Prawdę mówiąć mam doła-gigant. No to lepiej na forum, niż przewracać się w poscieli z boku na bok. Więc chyba chcę. Też mam nadzieję, ze to ostatnia noc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:54 no to niefajowo :( chcesz napisac o tym dole? moze na priva? daj znac (jestem sagan2) Odpowiedz Link Zgłoś
drzazga1 Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 10:32 Gość portalu: sagan napisał(a): > no to niefajowo :( > chcesz napisac o tym dole? moze na priva? daj znac (jestem sagan2) Wiem, Saganko, że jesteś:) I napiszę dziś, jak mi nie przejdzie (a się nie zanosi). Wczoraj udało mi się w końcu położyć i trochę przespać, więc się już nie odzywałam. Pozdrawiam D. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius ja jestem i 27.06.03, 00:33 na stanowisku swym wytrwam niczym major Sucharski. Ale ten z legendy, nie prawdziwy... m, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: ja jestem i 27.06.03, 00:36 Ja też jestem. Czekam na psa, bo uciekł i będzie wył pod bramą, jak mu nikt nie otworzy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:45 rzulw napisał: > JAKA ? nieprzespana i na stanowisku ;) mam nocne dyzury od paru dni, dzis ostatni :) a potem mozna bedzie normalnie chodzic do pracy po sniadanku, jesc obiad na obiad i przytulac sie spiac :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:53 KaPeWu ;) a to faktycznie, jest z czego się cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: sagan, śpisz? :-P (n/txt) IP: *.desy.de 27.06.03, 00:44 nie spie, musialam posprawdzac, czy gazy nie ciekna... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Hmmmm... 27.06.03, 00:48 Wiesz, jest już późno i w ogóle, ale czy nie wydaje Ci się, że gazy powinny się ulatniac? Jak ciekną, to chyba nie jest zbyt dobrze... :-)) m, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:51 ciekle gazy, rybenko... pelno tu tego paskudztwa... ... gazowe tez sa, ale one na ogol zachowuja sie przyzwoicie. najgorzej jest z woda i z cieklym argonem... ... zaraz jak wycieknie zaczyna sie burzyc i parowac... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: Hmmmm... 27.06.03, 00:53 Ja pierdykam, Sagan... Ciekłe gazy... Argonauci... Nieciekawy zgryz... Coś ty brała, dziewczyno? :-)))) m, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:02 ydorius napisał: > > Ja pierdykam, Sagan... Ciekłe gazy... Argonauci... Nieciekawy zgryz... Coś ty > brała, dziewczyno? :-)))) no jak to co??? ciekly dwutlenek wegla super nadaje sie na drinki! oprocz tego musze pilnowac odpowiedniej mieszanki azotu, etanu (hihi) i isobutanu... ... a w kieszeni nosze dozymetr, bo niektorych miejscach mamy uran wzbogavany radioaktywnymi minimalnymi dodatkami (lepszy "performance" :), wyporzyczonymi z agencji energi atomowej w stanach... Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 01:14 a pilnujesz jednego budyneczku - "składziku", czy całego "obejścia" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:17 rzulw napisał: > a pilnujesz jednego budyneczku - "składziku", czy całego "obejścia" ? budyneczku, ale sporego - 8 pieter, wszystkie pod ziemia... aha, na powierzchni jest jeszcze mala chatka z butla z isobutanem... ... czylu w sumie - pilnuje calego obejscia :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:27 a gdzie te zdjecia? sama chetnie popatrze :) moze siebie zobacze?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:39 TA mapka :) je jestem w tym po prawej stronie, gdzie jest napisane "zeus" a pilnuje tego: www.desy.de/gfx/zeus_detektor_gr.gif a jaka u mnie pogoda, drogi watsonie?... Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 02:00 13.5 °C 1018.7 hPa księżyc w pełni ;) niebo bez chmurek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:02 to wiesz wiecej ode mnie :) jak szlam do pracy przed polnoca, to bylo pochmurnie... a wiesz moze, jaka mamy proznie aktualnie?... Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 02:14 > a wiesz moze, jaka mamy proznie aktualnie?... absolutnie nie ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:19 czyli czas pograc na skrzypcach, drogi watsonie?... :) ... to pograj, a ja sprawdze ta proznie... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: Hmmmm... 27.06.03, 01:14 Gość portalu: sagan napisał(a): > no jak to co??? ciekly dwutlenek wegla super nadaje sie na drinki! no patrz. Człowiek uczy się kultury picia całe życie :-) > oprocz tego musze pilnowac odpowiedniej mieszanki azotu, etanu (hihi) i > isobutanu... Pilnować? Tak jak dziecka się pilnuje, by nie zrobiło czegoś głupiego? I co to isobutan? C3H8? > ... a w kieszeni nosze dozymetr, bo niektorych miejscach mamy > uran wzbogavany radioaktywnymi minimalnymi dodatkami (lepszy > "performance" :), wyporzyczonymi z agencji energi atomowej w stanach... No to ładnie... Radioakywnie się bawimy... Podkręconym uranem... m, .y. ---------------------------------- What is home without Plumtree's Potted Meat? Incomplete. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:16 ydorius napisał: > Pilnować? Tak jak dziecka się pilnuje, by nie zrobiło czegoś głupiego? I co to > isobutan? C3H8? nie wiem, jaki isobutan, nie pisze... ... a pilnuje tzw "gaz analyzer". jak cos sie pochrzani, to proporcje mieszanki sie zmieniaja i trzeba naprawiac... dokladnie tak,l jak dziecka - raz na 2 godziny trzba sprawdzic, czy spi, a w miedzyczasie mozna pisac na forum :) > No to ładnie... Radioakywnie się bawimy... Podkręconym uranem... wcale sie nie bawimy... ... my tu PRACUJEMY! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:47 ... jak po nocce wstaje (tak kolo 17...), biore prysznic i potem dlugo stoje przed lustrem zastanawiajac sie, jakiego kremu uzyc - na dzien czy na noc???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.bct.bellsouth.net 27.06.03, 00:50 No ja tez jestem... ale dziecie mnie wykopuje od czasu do czasu aby online wykonac rysunek platkami owsianymi na stronie Ulicy Sezamkowej... A Ty cos wczesnie dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:52 nie, nie wczesniej. tzn. na dyzurze od 24. na ogol najpierw odwalam troche robity, a potem zagladam na forum ale dzis mi sie nie chce odwalac, wiec zaczynam tutaj :) a co ro za rysunek bedzie z tych platkow? no i jaki krem? pomozcie! Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 00:58 Gość portalu: sagan napisał(a): > no i jaki krem? pomozcie! może raz, dla odmiany, zapodaj sobie słodki krem. Do buzi, a nie na nią ;) Zamiast problemu - przyjemność ;) ...no chyba, że nie lubisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:07 oczywiscie, ze lubie :) mam mnostwo zarelka dookola, jak mi sie nudzi, to zawsze jem :) ale krem na pyszczek musi byc! dzis sie zdecydowalam na "na noc" :) a znasz przepis na jakis dobry krem? pamietam, ze jak bylysmy male i mama chiala miec z nami spokoj, to robila nam krem truskawkowy (w lecie, truskawki prosto z dzialki :). ubijala piane z bialek z duza iloscia cukru, potem dodawala zoltka, a na koniec mnostwo posiekanych truskawek... ... jejku, jak ja to uwielbialam! jak pojade do domu, to musze mame poprosic, zeby mi znowu zrobila... no widzisz, jaka lawine wspomnien wywolales jedna sugestia o slodkim kremie??? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 01:12 Moja mama robi pyszny krem jasny-kawowy. Taki do Tortu Dobosza...maślany... uhhhhmmm...palce lizać... niestety nie potrafię zrobić takiego samego. A truskawy, to ja uwielbiam pod każda postacią ;) Najbardziej "gniecione" - ze śmietaną i cukrem... no i muszą być "działkowe" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:14 kurcze, przestan o tych "gniecinych'! Ty jestes moj blizniak, czy jak??? oczywiscie, ze gniecione najlepsze, choc malo kto mnie rozumiem, zawsze musze sie z tych gniecionych tlumaczyc! lody truskawkowe tez najlepsze roztopione... ;) nie lubie kawy i kremow kawowych :( sorry... moze byc za to czekoladowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 01:21 Gość portalu: sagan napisał(a): > kurcze, przestan o tych "gniecinych'! Ty jestes moj blizniak, czy jak??? > oczywiscie, ze gniecione najlepsze, choc malo kto mnie rozumiem, zawsze > musze sie z tych gniecionych tlumaczyc! ja się zawsze musiałem tłumaczyć, czemu zawsze wszystkie chciałem zjeść :P Ale faktycznie, mało ludzi wie "co i jak" z tymi gniecionymi ;) > lody truskawkowe tez najlepsze roztopione... ;) aaaaa roztopione, to każde dobre. Ale truskawkowe "to tak fest dobre" :) > > nie lubie kawy i kremow kawowych :( sorry... on tylko z nazwy jest kawowy ;)) > moze byc za to czekoladowy :) "naprawdę jest czekoladowy, koloru kawowego" ;) heh! tak mi zawsze mama odpowiadała, kiedy pytałem, czemu wrzuca czekoladę zamiast kawy ;) > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:27 czyli oszukany kawowy :) a moze by tak kawowy w kolorze truskawkowym??? zaporoponuj mamie... a ja sobie w sobote zrobie pierogi z truskawkami, wlasnie podjelam decyzje :) lubisz? moge podeslac na adres gazety... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 01:36 Gość portalu: sagan napisał(a): > czyli oszukany kawowy :) > > a moze by tak kawowy w kolorze truskawkowym??? zaporoponuj mamie... nieeeee. TEGO kremu nic nie przebije. > > a ja sobie w sobote zrobie pierogi z truskawkami, wlasnie podjelam decyzje :) > lubisz? moge podeslac na adres gazety... ;) O! to jedyna potrawa z truskawkami, której nie lubię. Nie lubię pierogów z owocami. Z kapustą, mięsem albo ruskie. Uszka....pasjami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:40 uszka z grzybami to mistrzostwo swiata :) na wigile zawsze z babcia lepimy olbrzymi gar... ... mmmm... rozmarzylam sie... kurcze, robie sie glodna, a tu tylko snickersy w automatach... a do 8 daleko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.S. Re: hej sagan IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 27.06.03, 01:39 jak lubie kawe mrozona, raczej nalezy powiedziec lubilem. W Krakowie byly dwie kawiarnie gdzie byla pyszna, wygladala jak lody. Niestety tutaj gdzie teraz zyje gdy zamawiam serwuja kawe na zimno. Okropienstwo. Mam jeszcze dylemat naukowy. Moze pamiec nie ta chociaz przeciez mlody jestem, ale jesli pamietam to dwutlenek wegla praktycznie nie da sie skroplic, bo ze stanu gazowego przechodzi momentalnie w stan staly. Suchy lod tak sie go nazywa rowniez w druga strone sublimuje czyli nie zostawiam po sobie mokrej plamy. Nic mu nie ujmujac nadaje sie wysmienicie do szybkiego schladzania drinkow pod scisla kontrola gdyz jego temperatura w przyblizeniu minus 32 stopnie C. I jeszcze jedno z tym przytulankiem to ty uwazaj i szukaj juz teraz madrego ksiedza przed uroczystoscia. pozdr J.S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan hej JS IP: *.desy.de 27.06.03, 01:45 rzeczywiscie ten CO2 jest zwykly, gazowy, wlasnie sprawdzilam. ja sie na tym zupelnie nie znam (albo juz nie pamietam... ;), tych gazow tylko pilnuje wg grafika - tam jest jasno i prosto napisane, co i jak ma wygladac, ile wazyc i pod jakim byc cisnieniem... ja tu tylko sprzatam... ale dziekuje za uwagi, bede wiedziec, jak drinki chlodzic :)) a co do kawy mrozonej - to jedyna kawa, na ktora czasem mam ochote. w krakowie lubie ta w kami (szewska) i w koktajl-barze na karmelickiej. a Twoje ulubione gdzie? z przytulaniem uwazamy ;) ale zbulwersowal mnie ksiadz na naukach przedmalzenskich, ktory doradzal (na szczescie nie zmuszal!) przez slubem spowiedz Z CALEGO ZYCIA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meliana nauki... IP: 80.51.11.* 27.06.03, 01:58 ja jestem nocnym markiem z wyboru. co do nauk przedslubnych - podobno bywaja takie, ze mozna z nich cos wartosciowego wyniesc (moi rodzice mi opowiadali) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: nauki... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:00 a kiedy spisz, nocny marku? :) w sprawie nauk: na moich byly 2-3 rozsadne spotkania (w sumie 10 :(), reszta to koszmar. ale tez slyszalam, ze bywaja dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meliana Re: nauki... IP: 80.51.11.* 27.06.03, 02:04 Rany julek - 10 nauk??? To ponad ludzkie wytrzymanie ;) ja mialam 2 spotkania (w nich zawarto 3 prelekcje). w kazdym razie niewiele mi pomogly w zyciu. Spie, jak mam czas, ale czasem sie nie chce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meliana Re: nauki... IP: 80.51.11.* 27.06.03, 02:07 Chyba nadchodzi moja pora spania... Zaraz zwieksze konkurencje o przestrzen w moim lozku ;) Zycze szybkiej "nocki" i obys ich miala jak najmniej (skoro nie przepadasz) POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.bct.bellsouth.net 27.06.03, 02:22 Wlasnie sobie ogladam tego Twojego zeusa.... strasznie to industrialnie wyglada, macie tam choc kwiatki w doniczkach? Pewnie nie, jak to pod ziemia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:28 na dole nie ma kwiatkow :( nic by nie przezylo... ale na gorze na zeusie rosnie trawa i drzewka :) a tuz obok jest stadion, na ktorym regularnie odbywaja sie zawody klusakow, a od czasu do czasu koncerty muzyczne... ... wtedy oczywiscie fajowo miec nocke ;) mozna sobie stac na gorze i ogladac koncert! a biurach kwiatki oczywiscie som :) tutaj na dole nikt nie pracuje regularnie, tylko dyzury, naprawy, przebudowy albo testy :) reszta - robi sie sama :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.bct.bellsouth.net 27.06.03, 02:33 Oj zeby mnie sie tez tak cos samo porobilo...jedno co mi sie robi samo to syf na podlodze bo kiedys szwagierka nieopatrznie pokazala mojemu malemu ze to fajna zabawa rzucic jedzeniem z wyzyn wysokiego krzeselka bo pies to bedzie probowal lapac... no i malemu sie to za bardzo spodobalo... a my w odroznieniu od niej nie mamy psa co malemu wcale nie przeszkadza..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:38 robi sie "samo" pod ziemia, bo nad ziemia ~200 ludzi non-stop od 10 lat pracuje na tym... :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt 27.06.03, 02:34 świeci też SAMO ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:38 swiece sama to JA - po to ten dozymetr... a prozna na poziomie 10-8 - 10-6 atm ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan33 Re: hej JS 27.06.03, 02:46 Gość portalu: sagan napisał(a): > rzeczywiscie ten CO2 jest zwykly, gazowy, wlasnie sprawdzilam. > ja sie na tym zupelnie nie znam (albo juz nie pamietam... ;), > tych gazow tylko pilnuje wg grafika - tam jest jasno i prosto > napisane, co i jak ma wygladac, ile wazyc i pod jakim byc > cisnieniem... ja tu tylko sprzatam... ale dziekuje za uwagi, > bede wiedziec, jak drinki chlodzic :)) > > a co do kawy mrozonej - to jedyna kawa, na ktora czasem mam ochote. > w krakowie lubie ta w kami (szewska) i w koktajl-barze na karmelickiej. > a Twoje ulubione gdzie? **** Te same miejsca, plus jedno ktore juz nie istnieje to znaczy jest tam teraz bar lub restauracja z dobrym piwem. Mam na mysli rog Kanoniczej i Poselskiej (chyba); wkazdym razie Kanonicza od drugiej strony to znaczy nie od strony Wawelu. Byla tu cukiernia wlasciwie kilka stolikow senny nastroj wsrod starych murow i ekscytujaca kawa mrozona. Koncze juz, duzo innej pracy, trzymam kciuki za dortwanie do brzasku. J.S. Odpowiedz Link Zgłoś