Dodaj do ulubionych

no i ostatnia juz noc...

IP: *.desy.de 27.06.03, 00:23
... jest ktos z moich "starych" nocnych znajomych?
a moze ktos nowy? :)
Obserwuj wątek
    • anahella Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:24
      Gość portalu: sagan napisał(a):

      > ... jest ktos z moich "starych" nocnych znajomych?
      > a moze ktos nowy? :)

      A wiesz, ze ja lubilam pracowac w nocy? Zwlaszcza latem.
      • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:30
        ja nie lubie. w nocy lubie spac ;)
        a powaznie - nie bardzo moge w nocy pracowac, tak z 30-50%
        (a czasem i 100%...) mojej pracy polega na kontaktach z ludzmi,
        zebraniach, konsultacjach itp itd. tego sie w nocy nie da robic.
        wiec jesli chcialabym pracowac w nocy, to musialabym tez za dnia.
        i to o najrozniejszych porach...
        ... a ja poza jedzeniem bardzo lubim spanie... :)

        a Ty mozesz bez problemu w nocy pracowac?
        a czemu lubisz? masz wtedy swiety spokoj?
        • Gość: Anahella Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.fornet.waw.pl 27.06.03, 01:00
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > a Ty mozesz bez problemu w nocy pracowac?
          > a czemu lubisz? masz wtedy swiety spokoj?

          Jak pracowalam na noce to mialam dyzury w gazecie codeziennej. W nocy robilo
          sie najwiecej wiec o spokoju nie bylo mowy.

          Ale latem bylo ok, bo upalys sie przesypialo:)
          • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:04
            no tak, tutaj (hamburg) upalow nie ma :)

            a dzis pracujesz, czy grasz? lubisz to chyba, prawda? :)
            • anahella Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 02:08
              Gość portalu: sagan napisał(a):

              > no tak, tutaj (hamburg) upalow nie ma :)
              >
              > a dzis pracujesz, czy grasz? lubisz to chyba, prawda? :)

              Od dawna nie pracuje nocami. Teraz nie gram bo mi sie nie chce, nawet sie
              polozylam spac, ale mnie moj kot obudzil i troche sie po domu tluke:( a rano do
              roboty. Dzieki Bogu juz piatek!
              • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:29
                to prawda, na ten piatek czekalam z wielka niecierpliwoscia :)
                idz spac, milych snow zycze :)
    • rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:27
      ja jestem "nowy" :)
      • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:28
        witaj nowy :) ale chyba nie tak bardzo, przyslales juz kiedys link do obrazka...


        • rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:32
          Gość portalu: sagan napisał(a):


          > witaj nowy :)
          cze

          ale chyba nie tak bardzo,
          nio ;) nie tak bardzo ;)

          >przyslales juz kiedys link do obrazka..
          prawda. Z barankami.
    • drzazga1 Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:32
      Ja jestem dziś:-)))
      • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:46
        to fajowo :) musisz czy chcesz?
        ja musze...
        ... ale od jutra juz nie!
        • drzazga1 Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 01:49
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > to fajowo :) musisz czy chcesz?
          > ja musze...
          > ... ale od jutra juz nie!


          Nie mogę spać....
          Prawdę mówiąć mam doła-gigant. No to lepiej na forum, niż przewracać się w
          poscieli z boku na bok. Więc chyba chcę.

          Też mam nadzieję, ze to ostatnia noc...
          • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:54
            no to niefajowo :(
            chcesz napisac o tym dole? moze na priva? daj znac (jestem sagan2)
            • drzazga1 Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 10:32
              Gość portalu: sagan napisał(a):

              > no to niefajowo :(
              > chcesz napisac o tym dole? moze na priva? daj znac (jestem sagan2)

              Wiem, Saganko, że jesteś:)
              I napiszę dziś, jak mi nie przejdzie (a się nie zanosi).
              Wczoraj udało mi się w końcu położyć i trochę przespać, więc się już nie
              odzywałam.
              Pozdrawiam D.
    • ydorius ja jestem i 27.06.03, 00:33

      na stanowisku swym wytrwam niczym major Sucharski. Ale ten z legendy, nie
      prawdziwy...

      m,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • julla Re: ja jestem i 27.06.03, 00:36
        Ja też jestem. Czekam na psa, bo uciekł i będzie wył pod bramą, jak mu nikt nie
        otworzy:))
    • rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:34
      ostatnia ?
      a co potem ?
      • julla Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:36
        otatnia TAKA noc:)
        • rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:37
          JAKA ?
          • Gość: sagan Re: no i ostatnia juz noc... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:45
            rzulw napisał:

            > JAKA ?

            nieprzespana i na stanowisku ;)
            mam nocne dyzury od paru dni, dzis ostatni :)
            a potem mozna bedzie normalnie chodzic do pracy po sniadanku,
            jesc obiad na obiad i przytulac sie spiac :)
            • rzulw Re: no i ostatnia juz noc... 27.06.03, 00:53
              KaPeWu ;)
              a to faktycznie, jest z czego się cieszyć.
    • ydorius sagan, śpisz? :-P (n/txt) 27.06.03, 00:39

      • Gość: sagan Re: sagan, śpisz? :-P (n/txt) IP: *.desy.de 27.06.03, 00:44
        nie spie, musialam posprawdzac, czy gazy nie ciekna...
        • ydorius Hmmmm... 27.06.03, 00:48

          Wiesz, jest już późno i w ogóle, ale czy nie wydaje Ci się, że gazy powinny
          się ulatniac? Jak ciekną, to chyba nie jest zbyt dobrze... :-))

          m,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:51
            ciekle gazy, rybenko... pelno tu tego paskudztwa...
            ... gazowe tez sa, ale one na ogol zachowuja sie przyzwoicie.
            najgorzej jest z woda i z cieklym argonem...
            ... zaraz jak wycieknie zaczyna sie burzyc i parowac... :))
            • ydorius Re: Hmmmm... 27.06.03, 00:53

              Ja pierdykam, Sagan... Ciekłe gazy... Argonauci... Nieciekawy zgryz... Coś ty
              brała, dziewczyno? :-))))

              m,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:02
                ydorius napisał:

                >
                > Ja pierdykam, Sagan... Ciekłe gazy... Argonauci... Nieciekawy zgryz... Coś ty
                > brała, dziewczyno? :-))))

                no jak to co??? ciekly dwutlenek wegla super nadaje sie na drinki!

                oprocz tego musze pilnowac odpowiedniej mieszanki azotu, etanu (hihi) i
                isobutanu...
                ... a w kieszeni nosze dozymetr, bo niektorych miejscach mamy
                uran wzbogavany radioaktywnymi minimalnymi dodatkami (lepszy
                "performance" :), wyporzyczonymi z agencji energi atomowej w stanach...
                • rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 01:14
                  a pilnujesz jednego budyneczku - "składziku", czy całego "obejścia" ?
                  • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:17
                    rzulw napisał:

                    > a pilnujesz jednego budyneczku - "składziku", czy całego "obejścia" ?

                    budyneczku, ale sporego - 8 pieter, wszystkie pod ziemia...
                    aha, na powierzchni jest jeszcze mala chatka z butla z isobutanem...
                    ... czylu w sumie - pilnuje calego obejscia :))
                    • rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 01:26
                      słabe zdjęcia macie... kiepsko widać.
                      • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:27
                        a gdzie te zdjecia? sama chetnie popatrze :)
                        moze siebie zobacze?...
                        • rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 01:33

                          • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:39
                            TA mapka :)
                            je jestem w tym po prawej stronie, gdzie jest napisane "zeus"

                            a pilnuje tego:
                            www.desy.de/gfx/zeus_detektor_gr.gif
                            a jaka u mnie pogoda, drogi watsonie?...
                            • rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 02:00
                              13.5 °C
                              1018.7 hPa
                              księżyc w pełni ;)
                              niebo bez chmurek
                              • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:02
                                to wiesz wiecej ode mnie :)
                                jak szlam do pracy przed polnoca, to bylo pochmurnie...

                                a wiesz moze, jaka mamy proznie aktualnie?...
                                • rzulw Re: Hmmmm... 27.06.03, 02:14

                                  > a wiesz moze, jaka mamy proznie aktualnie?...

                                  absolutnie nie ;)))
                                  • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:19
                                    czyli czas pograc na skrzypcach, drogi watsonie?... :)

                                    ... to pograj, a ja sprawdze ta proznie...
                • ydorius Re: Hmmmm... 27.06.03, 01:14
                  Gość portalu: sagan napisał(a):

                  > no jak to co??? ciekly dwutlenek wegla super nadaje sie na drinki!

                  no patrz. Człowiek uczy się kultury picia całe życie :-)

                  > oprocz tego musze pilnowac odpowiedniej mieszanki azotu, etanu (hihi) i
                  > isobutanu...

                  Pilnować? Tak jak dziecka się pilnuje, by nie zrobiło czegoś głupiego? I co to
                  isobutan? C3H8?

                  > ... a w kieszeni nosze dozymetr, bo niektorych miejscach mamy
                  > uran wzbogavany radioaktywnymi minimalnymi dodatkami (lepszy
                  > "performance" :), wyporzyczonymi z agencji energi atomowej w stanach...

                  No to ładnie... Radioakywnie się bawimy... Podkręconym uranem...

                  m,
                  .y.

                  ----------------------------------
                  What is home without Plumtree's Potted Meat?
                  Incomplete.
                  • Gość: sagan Re: Hmmmm... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:16
                    ydorius napisał:


                    > Pilnować? Tak jak dziecka się pilnuje, by nie zrobiło czegoś głupiego? I co to
                    > isobutan? C3H8?

                    nie wiem, jaki isobutan, nie pisze...
                    ... a pilnuje tzw "gaz analyzer". jak cos sie pochrzani, to proporcje mieszanki
                    sie zmieniaja i trzeba naprawiac... dokladnie tak,l jak dziecka -
                    raz na 2 godziny trzba sprawdzic, czy spi, a w miedzyczasie mozna
                    pisac na forum :)


                    > No to ładnie... Radioakywnie się bawimy... Podkręconym uranem...

                    wcale sie nie bawimy...
                    ... my tu PRACUJEMY! :)))
    • Gość: sagan najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:47
      ... jak po nocce wstaje (tak kolo 17...), biore prysznic i potem
      dlugo stoje przed lustrem zastanawiajac sie, jakiego kremu
      uzyc - na dzien czy na noc????
      • Gość: lolyta Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.bct.bellsouth.net 27.06.03, 00:50
        No ja tez jestem... ale dziecie mnie wykopuje od czasu do czasu aby online
        wykonac rysunek platkami owsianymi na stronie Ulicy Sezamkowej... A Ty cos
        wczesnie dzisiaj?
        • Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 00:52
          nie, nie wczesniej. tzn. na dyzurze od 24.
          na ogol najpierw odwalam troche robity, a potem zagladam na forum
          ale dzis mi sie nie chce odwalac, wiec zaczynam tutaj :)

          a co ro za rysunek bedzie z tych platkow?

          no i jaki krem? pomozcie!
          • rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 00:58
            Gość portalu: sagan napisał(a):

            > no i jaki krem? pomozcie!
            może raz, dla odmiany, zapodaj sobie słodki krem. Do buzi, a nie na nią ;)
            Zamiast problemu - przyjemność ;)
            ...no chyba, że nie lubisz
            • Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:07
              oczywiscie, ze lubie :) mam mnostwo zarelka dookola, jak mi sie
              nudzi, to zawsze jem :)
              ale krem na pyszczek musi byc! dzis sie zdecydowalam na "na noc" :)

              a znasz przepis na jakis dobry krem? pamietam, ze jak bylysmy male i
              mama chiala miec z nami spokoj, to robila nam krem truskawkowy (w lecie,
              truskawki prosto z dzialki :). ubijala piane z bialek z duza iloscia
              cukru, potem dodawala zoltka, a na koniec mnostwo posiekanych truskawek...
              ... jejku, jak ja to uwielbialam! jak pojade do domu, to musze mame
              poprosic, zeby mi znowu zrobila...

              no widzisz, jaka lawine wspomnien wywolales jedna sugestia o
              slodkim kremie??? :)))
              • rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 01:12

                Moja mama robi pyszny krem jasny-kawowy. Taki do Tortu Dobosza...maślany...
                uhhhhmmm...palce lizać... niestety nie potrafię zrobić takiego samego. A
                truskawy, to ja uwielbiam pod każda postacią ;) Najbardziej "gniecione" - ze
                śmietaną i cukrem... no i muszą być "działkowe" ;-)
                • Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:14
                  kurcze, przestan o tych "gniecinych'! Ty jestes moj blizniak, czy jak???
                  oczywiscie, ze gniecione najlepsze, choc malo kto mnie rozumiem, zawsze
                  musze sie z tych gniecionych tlumaczyc!
                  lody truskawkowe tez najlepsze roztopione... ;)

                  nie lubie kawy i kremow kawowych :( sorry...
                  moze byc za to czekoladowy :)


                  • rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 01:21
                    Gość portalu: sagan napisał(a):

                    > kurcze, przestan o tych "gniecinych'! Ty jestes moj blizniak, czy jak???
                    > oczywiscie, ze gniecione najlepsze, choc malo kto mnie rozumiem, zawsze
                    > musze sie z tych gniecionych tlumaczyc!

                    ja się zawsze musiałem tłumaczyć, czemu zawsze wszystkie chciałem zjeść :P
                    Ale faktycznie, mało ludzi wie "co i jak" z tymi gniecionymi ;)

                    > lody truskawkowe tez najlepsze roztopione... ;)
                    aaaaa roztopione, to każde dobre. Ale truskawkowe "to tak fest dobre" :)

                    >
                    > nie lubie kawy i kremow kawowych :( sorry...
                    on tylko z nazwy jest kawowy ;))
                    > moze byc za to czekoladowy :)
                    "naprawdę jest czekoladowy, koloru kawowego" ;)
                    heh! tak mi zawsze mama odpowiadała, kiedy pytałem, czemu wrzuca czekoladę
                    zamiast kawy ;)
                    >
                    >
                    • Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:27
                      czyli oszukany kawowy :)

                      a moze by tak kawowy w kolorze truskawkowym??? zaporoponuj mamie...

                      a ja sobie w sobote zrobie pierogi z truskawkami, wlasnie podjelam decyzje :)
                      lubisz? moge podeslac na adres gazety... ;)
                      • rzulw Re: najgorszy zgryz mam... 27.06.03, 01:36
                        Gość portalu: sagan napisał(a):

                        > czyli oszukany kawowy :)
                        >
                        > a moze by tak kawowy w kolorze truskawkowym??? zaporoponuj mamie...
                        nieeeee. TEGO kremu nic nie przebije.
                        >
                        > a ja sobie w sobote zrobie pierogi z truskawkami, wlasnie podjelam decyzje :)
                        > lubisz? moge podeslac na adres gazety... ;)

                        O! to jedyna potrawa z truskawkami, której nie lubię.
                        Nie lubię pierogów z owocami. Z kapustą, mięsem albo ruskie.
                        Uszka....pasjami ;)
                        • Gość: sagan Re: najgorszy zgryz mam... IP: *.desy.de 27.06.03, 01:40
                          uszka z grzybami to mistrzostwo swiata :)
                          na wigile zawsze z babcia lepimy olbrzymi gar...
                          ... mmmm... rozmarzylam sie... kurcze, robie sie glodna,
                          a tu tylko snickersy w automatach... a do 8 daleko...
                    • Gość: J.S. Re: hej sagan IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 27.06.03, 01:39
                      jak lubie kawe mrozona, raczej nalezy powiedziec lubilem. W Krakowie byly dwie
                      kawiarnie gdzie byla pyszna, wygladala jak lody. Niestety tutaj gdzie teraz
                      zyje gdy zamawiam serwuja kawe na zimno. Okropienstwo.
                      Mam jeszcze dylemat naukowy. Moze pamiec nie ta chociaz przeciez mlody jestem,
                      ale jesli pamietam to dwutlenek wegla praktycznie nie da sie skroplic, bo ze
                      stanu gazowego przechodzi momentalnie w stan staly. Suchy lod tak sie go nazywa
                      rowniez w druga strone sublimuje czyli nie zostawiam po sobie mokrej plamy. Nic
                      mu nie ujmujac nadaje sie wysmienicie do szybkiego schladzania drinkow pod
                      scisla kontrola gdyz jego temperatura w przyblizeniu minus 32 stopnie C.
                      I jeszcze jedno z tym przytulankiem to ty uwazaj i szukaj juz teraz madrego
                      ksiedza przed uroczystoscia.
                      pozdr
                      J.S.
                      • Gość: sagan hej JS IP: *.desy.de 27.06.03, 01:45
                        rzeczywiscie ten CO2 jest zwykly, gazowy, wlasnie sprawdzilam.
                        ja sie na tym zupelnie nie znam (albo juz nie pamietam... ;),
                        tych gazow tylko pilnuje wg grafika - tam jest jasno i prosto
                        napisane, co i jak ma wygladac, ile wazyc i pod jakim byc
                        cisnieniem... ja tu tylko sprzatam... ale dziekuje za uwagi,
                        bede wiedziec, jak drinki chlodzic :))

                        a co do kawy mrozonej - to jedyna kawa, na ktora czasem mam ochote.
                        w krakowie lubie ta w kami (szewska) i w koktajl-barze na karmelickiej.
                        a Twoje ulubione gdzie?

                        z przytulaniem uwazamy ;) ale zbulwersowal mnie ksiadz na naukach
                        przedmalzenskich, ktory doradzal (na szczescie nie zmuszal!)
                        przez slubem spowiedz Z CALEGO ZYCIA!
                        • Gość: Meliana nauki... IP: 80.51.11.* 27.06.03, 01:58
                          ja jestem nocnym markiem z wyboru.

                          co do nauk przedslubnych - podobno bywaja takie, ze mozna z nich cos wartosciowego wyniesc (moi rodzice mi opowiadali)
                          • Gość: sagan Re: nauki... IP: *.desy.de 27.06.03, 02:00
                            a kiedy spisz, nocny marku? :)

                            w sprawie nauk: na moich byly 2-3 rozsadne spotkania (w sumie 10 :(),
                            reszta to koszmar.
                            ale tez slyszalam, ze bywaja dobre
                            • Gość: Meliana Re: nauki... IP: 80.51.11.* 27.06.03, 02:04
                              Rany julek - 10 nauk??? To ponad ludzkie wytrzymanie ;)
                              ja mialam 2 spotkania (w nich zawarto 3 prelekcje). w kazdym razie niewiele mi pomogly w zyciu.

                              Spie, jak mam czas, ale czasem sie nie chce...
                              • Gość: Meliana Re: nauki... IP: 80.51.11.* 27.06.03, 02:07
                                Chyba nadchodzi moja pora spania...
                                Zaraz zwieksze konkurencje o przestrzen w moim lozku ;)

                                Zycze szybkiej "nocki" i obys ich miala jak najmniej (skoro nie przepadasz)

                                POZDRAWIAM
                                • Gość: sagan rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:12
                                  • Gość: lolyta Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.bct.bellsouth.net 27.06.03, 02:22
                                    Wlasnie sobie ogladam tego Twojego zeusa.... strasznie to industrialnie
                                    wyglada, macie tam choc kwiatki w doniczkach? Pewnie nie, jak to pod ziemia...
                                    • Gość: sagan Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:28
                                      na dole nie ma kwiatkow :( nic by nie przezylo... ale na gorze
                                      na zeusie rosnie trawa i drzewka :) a tuz obok jest stadion,
                                      na ktorym regularnie odbywaja sie zawody klusakow, a od czasu
                                      do czasu koncerty muzyczne...
                                      ... wtedy oczywiscie fajowo miec nocke ;) mozna sobie stac na gorze
                                      i ogladac koncert!

                                      a biurach kwiatki oczywiscie som :) tutaj na dole nikt nie pracuje
                                      regularnie, tylko dyzury, naprawy, przebudowy albo testy :)
                                      reszta - robi sie sama :)
                                      • Gość: lolyta Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.bct.bellsouth.net 27.06.03, 02:33
                                        Oj zeby mnie sie tez tak cos samo porobilo...jedno co mi sie robi samo to syf
                                        na podlodze bo kiedys szwagierka nieopatrznie pokazala mojemu malemu ze to
                                        fajna zabawa rzucic jedzeniem z wyzyn wysokiego krzeselka bo pies to bedzie
                                        probowal lapac... no i malemu sie to za bardzo spodobalo... a my w odroznieniu
                                        od niej nie mamy psa co malemu wcale nie przeszkadza.....
                                        • Gość: sagan Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:38
                                          robi sie "samo" pod ziemia, bo nad ziemia ~200 ludzi non-stop
                                          od 10 lat pracuje na tym... :)
                                      • rzulw Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt 27.06.03, 02:34
                                        świeci też SAMO ;))))
                                        • Gość: sagan Re: rowniez pozdrawiam i DOBRANOC :) n/txt IP: *.desy.de 27.06.03, 02:38
                                          swiece sama to JA - po to ten dozymetr...

                                          a prozna na poziomie 10-8 - 10-6 atm ;)
                        • jan33 Re: hej JS 27.06.03, 02:46
                          Gość portalu: sagan napisał(a):

                          > rzeczywiscie ten CO2 jest zwykly, gazowy, wlasnie sprawdzilam.
                          > ja sie na tym zupelnie nie znam (albo juz nie pamietam... ;),
                          > tych gazow tylko pilnuje wg grafika - tam jest jasno i prosto
                          > napisane, co i jak ma wygladac, ile wazyc i pod jakim byc
                          > cisnieniem... ja tu tylko sprzatam... ale dziekuje za uwagi,
                          > bede wiedziec, jak drinki chlodzic :))
                          >
                          > a co do kawy mrozonej - to jedyna kawa, na ktora czasem mam ochote.
                          > w krakowie lubie ta w kami (szewska) i w koktajl-barze na karmelickiej.
                          > a Twoje ulubione gdzie?
                          ****
                          Te same miejsca, plus jedno ktore juz nie istnieje to znaczy jest tam teraz bar
                          lub restauracja z dobrym piwem. Mam na mysli rog Kanoniczej i Poselskiej
                          (chyba); wkazdym razie Kanonicza od drugiej strony to znaczy nie od strony
                          Wawelu. Byla tu cukiernia wlasciwie kilka stolikow senny nastroj wsrod starych
                          murow i ekscytujaca kawa mrozona.
                          Koncze juz, duzo innej pracy, trzymam kciuki za dortwanie do brzasku.
                          J.S.
    • szalony_kucharz Ja jestem! :-) 04.07.03, 21:46
      Całuję dłonie, Madame!



      Mizogin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka