Dodaj do ulubionych

Upodabnianie sie do siebie.

09.08.07, 12:54
Zauwazylam, ze niektore pary bedac ze soba dluzszy czas zaczynaja
blizniaczo wygladac. Nosza podobne ubrania w takich samych kolorach,
maja zblizone stylem fryzury. Sadzicie, ze robia to nieswiadomie i
wynika to ze zbieznosci gustow czy moze jest to jak najbardziej
swiadomy zabieg majacy podkreslic pewnego rodzaju przynaleznosc?:)
I czy podoba Wam sie to?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 12:56

      hmm ja nie zauważyłam czegoś takiego wśród moich sparowanych od lat
      znajomych, więc ciężko mi się wypowiadać :)

      myślę jednak, że nie podobałoby mi się to.
      • justynnka Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 13:04
        my się do siebie upodobnilismy ale- na szczęscie !!!!- nie
        fizycznie;)
        ale na wiele spraw reagujemy niemal identycznie, jesteśmy tak samo
        krytyczni i złośliwi, mamy identyczne wybuchowe temeperamenty.coraz
        częsciej mówimy to samo w tym samym momencie i rozumiemy się bez
        słow- zresztą mamy nawet taką ,,swoją" minę;)wśród przyjaciół mówi
        się że oboje wzieliśmy od siebie tegorsze cechy charakteru i
        jesteśmy ,,lożą zgryżliwców";)
    • mala_mee Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 13:27
      Jak widzę na spacerze pary w takich samych dresach to płakać mi się
      chce...
      Bynajmniej nie z zazdrości...
    • dezynwoltura Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 13:38
      Jakieś badania psychologiczne na ten temat. Dano ochotnikom zdjęcia ludzi i
      mieli je połączyć w pary. No i faktycznie, pary które były ze soba długo robiły
      się do siebie podobne. Chyba w książce Bogdana Wojciszke "Psychologia miłości"
      jest coś na ten temat.
    • marzenna23 Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 14:51
      to jest chyba nieswiadome. byc moze oznacza przynaleznosc jakas ale
      niekoniecznie.
      na krotko przed rozstaniem z bylym ktoregos razu gdy weszlismy do
      jego domu, jego mama stwierdzila ''ale wy jestescie do siebie
      podobni''!!!! troche nas to zaskoczylo! ale to nie pomoglo nam
      przetrwac bo juz nie jestesmy razem.
      znam za to przypadek mojej kolezanki. dlugo chodzila ze swoim
      facetem, ok.2,3 lat i po dluzszym czasie jak ich zobaczylam
      stwierdzilam ze oni wygladaja jak blizniaki! nawet ich rodziny im to
      mowily! niezle prawda?
      takze cos w tym chyba jest...
    • izabellaz1 Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 15:02
      ka.szpirowska napisała:

      > Zauwazylam, ze niektore pary bedac ze soba dluzszy czas zaczynaja
      > blizniaczo wygladac. Nosza podobne ubrania w takich samych
      > kolorach, maja zblizone stylem fryzury.

      Żeby się upodobnić musiałabym urosnąć 23 cm, ściąć włosy na krótko, zmienić
      rozmiar z 38 na...hmmmm, nie wiem nawet jaki ale duży, zapuścić brodę i nie
      golić włosów na nogach! To zbyt duże poświęcenie więc odpada! :D
      • madfashion Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 15:04
        Spotykalam sie z moim byly 5 lat. Mielismy ZUPELNIE INNE gusta. A
        zwlaszca styl ubierania.
        NIe zauwazylam upodabniania sie do siebie zewnetrznie, wewnetrze,
        owszem, ale to oczywiste :-)
    • cala_w_kwiatkach Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 15:13
      nie zauwazylam takiej zaleznosci
    • nadinka_nadinka Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 15:49
      rowery mamy podobne. liczy sie? :D
      • na_forum_na Re: Upodabnianie sie do siebie. 09.08.07, 15:51
        jasne :)
        a moj maz jak gdzieś wychodzimy, na jakąś impreze itp zawsze stara
        sie ubrac w mojej tonacji. miłe :)

        nadinka_nadinka napisała:

        > rowery mamy podobne. liczy sie? :D
        >
        >
        >
    • mloda.kobietka23 nic nie zauwazylam:) 09.08.07, 17:56
      jestem z facetem 3 lata i niec takiego u nas w zwiazku sie nie dzieje:)gdybym
      wygladala jak moj misiek to bym sie zalamala:)
      • friday133 A ja zauważyłam 10.08.07, 00:07

        PO siedmiu latach związku z mojej szafy zniknęly róże fiolety i
        błękity... Wszystko mam khkaki i brązowe, tak jak on. Ale nie
        zrobiłam tego świadomie, tylko nagle odkryłam co się stało...
        • emancypantka5 Re: A ja zauważyłam 10.08.07, 00:11
          Tak się dzieje-zaczynamy lubić tę samą muzykę, polityków, satyryków, a nawet
          piwo:)))

          Potem zmieniamy partnerów i...upodobania. Życie lubi zmiany:)
    • napoleo Re: Upodabnianie sie do siebie. 10.08.07, 00:42
      bardziej zauważam upodabnianie się psów do włascicieli - jako
      przykład może posłużyć pan prokurator z serialu "Gliniarz i
      prokurator" oraz jego pomarszczony przyjaciel z obwisłymi polikami
      (czyli pies marki buldog)

      niedawno byłem w lecznicy dla zwierząt.. weszła kobitka ze strasznie
      ospałym psem - co zabawne wyglądała niczym jego mleczna siostra ;-)
      • madfashion Re: Upodabnianie sie do siebie. 10.08.07, 00:58
        Haha .. to jest parwda ... dlatego ja mam BEAGLA ...
        Bo oprocz cehc charakteru ... tez jestem LACIATA .. (Piegi i
        pzebarwoenia posloneczne) jak moj BEAGLE - BAKIR :-)
        • basia6666 Re: Upodabnianie sie do siebie. 10.08.07, 01:54
          Rowniez mam beagla i jestem pelna energi jak on he he.Oczywiscie te oczy to
          czasem mamy takie podobne zwlaszcz jak jest nam smutno albo jak cos chcemy.
          • madfashion Re: Upodabnianie sie do siebie. 10.08.07, 21:05
            Te oczy ... dokladnie .. ciagle slysze pytania, a dlaczego on taki
            smutny ... Mowie, bo ma opadniete powieki, a smutny wcale nie
            jest ...

            Zreszta ... ja tez mama taka grobowa mine, ze jak siedzie gdzies
            chwile sama wiekszosc facetow stara sie mnie zagadac tekstem 'A co
            Pani taka smutna" ... Oczywiscie az sie wtedy gotuje ze zlosci;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka