jogurtowocowy
11.08.07, 18:37
Od pewnego czasu mam swoja prywatna "samotnosc w sieci" Poznalam go przypadkowo na czacie, od tego czasu codzienie piszemy do siebie maile, gadamy, jestesmy przyjaciolmi. Znam dokladnie jak wyglada jego dzien, marzenia, wszytkie szczegoly, ale nigdy nei rozmawialismy przez telefon i nie widzielismy sie. Jestesmy odaleni od siebie ponad tysiac kilometrow. Nigdy nie przypuszczalam, ze czlowiek ktorego nie znam osobiscie, ktorego nigdy nie widzialam moze mnie tak zafascynowac, dodam ze to dziala w obie strony. W tej chwili jest chyba moim najwiekszym przyjacielem, pomaga mi w problemach, moge spokojnie wyplakac sie na jego ramieniu. Oboje mamy swoje zycie, ja rodzine, ktora strasznie kocham. On ma dziewczyne, za ktora zycie by oddal. A nam sie trafilo jak on to mowi braterstwo dusz.