zmartwiona123
28.08.07, 22:15
sie do mnie nie odzywa(: a ja nie wiem co robic... W skrocie
przyjaznimy sie od 4 lat i niestety w marcu przekroczylismy granice
przyjazni, on bbyl wtedy w zwiazku(nie atakujcie mnie wiem ze nie
powinnam ale przesadzilismy z alkoholem) ona do tej pory o tym nie
wiedziala. Po tym zdarzeniu w naszych relacjach nic sie nie zmienilo
dalej sie sobie zwierzalismy spedzalismy ze soba czas. No i jakis
czas temu rozstal sie ze sowja dziewczyna, a ja jestem w irlandi
teraz w pracy i jedyny kontakt jaki mozemy miec ze soba to przez gg,
skype no i problem w tym, ze zawiadomil mnie o tym ze sie rozstali
ale nie podal przyczyn rozstania(naoewno nie przez ten incydnet
pomiedzy nami) i teraz jak go zagaduje na gg to on odpowiada
polslowkami wiec przestalam, telefonu tez nie odebral, nie wiem co
robic i czemu sie tak zachowuje, a ja nie moge nic robic bo jestem
daleko, musze sie poprostu wyzalic bo tutaj nie mam nikogo. Dodam ze
nie zalezy mu na nim jako na mezczyznie tylko na przyjacielu. Ktos
mial juz taka sytuacje?