Dodaj do ulubionych

do wlascicieli kotow- prosba o pomoc

06.09.07, 13:18
witam
spytam tutaj, bo na forum o kotach jest maly ruch :)

otoz interesuje mnie kwestia kosztu miesiecznego utrzymania kota
ile w przyblizeniu wydajecie i na co

pytam bo przyblakala sie do mnie kotka
szukalam wlasciciela poprzez ogloszenia na osiedlu, ale na razie bez
rezultatu
chcialabym ja przygarnac na stale
i po prostu nie wiem z jakimi kosztami i kocimi zwyczajami musze sie
liczyc :)
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:22
      Jesli kotka jest zdrowa to w sumie koszty sa minimalne.. Musisz
      kupic kuwete, zwirek i jedzenie. Jesli mozesz to nie kupuj karmy w
      supermarketach i kupuj jej Hillsa. Jest wprawdzie drozszy, ale kot
      bedzie mniej jadl i raczej nie pochoruje sie od niego. Paczka 3 kg
      Hillsa kosztuje ok 60 zl a kot nie powinien zjesc wiecej niz te 3 kg
      w ciagu miesiaca. Jesli bedziesz chciala mu dogodzic to kupuj no
      piersi kurze..:)
      • toto1 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:28
        mozna tez kupowac mieszanki (nie mowie tu o kitiketach) w sklepach
        zoologicznych i tez od nich nie choruja, ja taka kupuje i sa
        zadowolone, koszt w zaleznosci od tego jaka to mieszanka, miedzy 8-
        15 za kg
        musisz sprawdzic czy szczy do kuwety czy trzeba nauczyc tego, bo
        bedzie szczal gdzie popadnie
        najlepiej jeszcze udac sie do weterynarza i wysterylizowac (koszt ok
        100-200zl w zaleznosci od weterynarza)
        • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:41
          na razie ani razu nie nasikala u mnie w domu
          bo ja jej nie przygarnelam tak na stale
          wpuszczam ja do mieszkania, gdy mi miauczy na balkonie

          ile kosztuje zwirek i na ile wystarcza?

          jesli nikt sie po nia nie zglosi to na bank pojde z nia do
          weterynarza zeby ja obejrzal, zaszczepil i te wszystkie tam

          chodzi mi glowie o miesieczne koszty utrzymania
          • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:42
            Jezeli bedzie wychodzila na dwor to worek zwirku moze Ci na miesiace
            wystarczyc.. Pewnie jest przyzwyczajona do zalatwiania sie na dworze
            • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:50
              tu jest wlasnie male ale...

              na razie mieszkam na parterze i kotka wlasnie tak do mnie zawedrowala
              gdy jest u mnie, to lezy albo na balkonie albo w mieszkaniu
              idzie sobie dopiero gdy zamkne drzwi balkonowe

              za pare tygodni przeprowadzam sie w inne miejsce, mieszkanie na
              pierwszym pietrze
              i zastanawiam sie czy nie zrobie krzywdy kotce, gdy juz nie bedzie
              mogla sobie swodobnie lazic po osiedlu, gdy dotychczas mogla
              • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:52
                Ewentulanie moglabys jej zamontowac drabinke z balkonu do ziemi..
                moglaby sobie wtedy lazic :)
                • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:55
                  no wlasnie nie bardzo
                  i nie wiem czy nie bedzie jej teskno za lazeniem wlasnymi kocimi
                  sciezkami
                  moge ja co prawda wypuscic co jakis czas, ale jak ona sie dostanie
                  do domu?
                  • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:04
                    Bedziesz musiala zobaczyc jaka bedziejej reakcja na zamkniecie w
                    domu. Calkiem mozliwe, ze wcale nie bedzie tesknila i bedzie jej
                    dobrze w domu. Moje maluchy wychodza np tylko w lecie i przy ladnej
                    pogodzie.. W innym momemntach sa w domu i tez nie domagaja sie
                    wypuszczenia.. Wszystko zalezy od kota i niewiele mozna
                    powiedziec "na sucho"
                    • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:20
                      gorzej jesli bedzie tesknila
                      bo co zrobie? mialabym wyrzucic ja znowu na ulice?
                    • 83kimi Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 08.09.07, 10:39
                      Moje koty spędzają na dworze dużą część czasu, jedynie zimą siedzą
                      głównie w domu, latem często nawet śpią na zewnątrz...
              • lacido Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 07.09.07, 23:08
                może być problem, miałąm podobną sytuację kotka bardzo przezywała, że nie mozę
                wyjsc na polko, ciagle siedziałą w oknie i drapała w szybę, żałośnie miałczała,
                po prostu serce pękało. Wydaje mi się, że bardzo się meczyła i chyba nie była
                szczęśliwa.
                • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 08.09.07, 13:18
                  jak rozwiazal sie problem? wnioskuje ze kotka juz nie mieszka u
                  ciebie?
                  • lacido Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 16:20
                    podobno uciekła jak tylko miała okazję czyli otorzone okno
    • funny_game Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:25
      Niedużo, naprawdę niedużo. A to, co dostaniesz w zamian będzie warte milion razy
      więcej :)
      Karma, piasek, jeśli chcesz: sterylizacja (jednorazowy koszt), zabawki robi się
      z ochotą samemu. A najlepiej przygarnąć drugiego kota dla towarzystwa. Ja daję
      radę z dwoma patafianami, a krezuską nie jestem :)
      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:45
        wiem, ile warta jest milosc zwierzaka :)
        przez wiekszosc zycia mialam psa, kochalam go bardzo, juz zdechl ze
        starosci
        teraz nie bardzo mam warunki na psa, przeciez nie moge pozwolic by
        zwierze siedzialo samo w domu i wychodzilo na spacer max 3 razy
        dziennie

        ta kotka jest starsznym pieszczochem, lasi sie, mruczy, chce by ja
        glaskac
        wlasnie takiego kota chcialam miec :)
        • funny_game Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:49
          :))) Na pewno wydolisz finansowo, a i do kocich zachowań się przyzwyczaisz.
          Będziecie się siebie uczyć i to jest najfajniejsze :)
          Niech już będzie 16.00, żebym mogła wytarmosić moich huncwotów :D
          • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:00
            funny, jeszcze jedno pytanie
            teraz mieszkam na parterze i kicia moze lazic gdzie chce
            ale za chwile przeprowadzam sie i kotka nie bedzie miala juz takiej
            mozliwosci
            czy to dobry pomysl zeby kot wczesniej przyzwyczajony do wolnosci
            nagle jej nie mial?
            • funny_game Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:03
              Nie wiem, moi od początku mieszkali na 2 piętrze. Raz tylko Bombadil zleciał i
              wyglądał jak po wiejskiej dyskotece. Poza tym jeżdżą z nami nad jezioro czasem
              na 2 tygodnie nawet i jakoś wracają do życia w blokowichu. :)
              • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:22
                no wlasnie boje sie ze ona bedzie chciala wyskoczyc, tu skacze z
                pierwszego pietra, ale na trawe
                w moim nowym domu tez niby pierwsze pietro, ale pod parterem jest
                jeszcze spad ( w sumie wysokosc 2 pietra) i nie ma trawy a kostka
                brukowa
                nie chcialabym zeby cos sobie polamala
                • funny_game Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:24
                  Tak samo jest pod naszym balkonem. Nie z takimi rzeczami sobie koty radzą. Ale
                  naprawdę nie umiem powiedzieć, jak się kicia zachowa w nowym miejscu...
                  • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:15
                    to trzymaj kciuki za mnie i koteczke, zeby jej sie podobalo
                    bo jak sie do niej przywiaze (chyba juz sie przywiazalam) a jej sie
                    nie spodoba to bedzie dramat!
                    • fakara Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 11.09.07, 11:39
                      Myślę, że wpływ na to, czy jeszcze zmieni swoje przyzwyczajenia może mieć wiek
                      pupilki, jesteś w stanie go ocenić? Jeśli kotka jest młoda, to powinno się udać,
                      chociaż każdy kot ma swój charakter, tak samo jak ludzie:) Moja kotka ma 19 lat
                      i mimo, że mieszkamy w domku z dużym ogródkiem, do którego ma nieograniczony
                      dostęp, na dwór wychodzi za karę, albo bardzo rzadko, jeśli ktoś jeszcze siedzi
                      na zewnątrz - i takie życie jej odpowiada. Myślę, że pewien wpływ ma też
                      sterylizacja, po niej koty zmieniają się w domatorów. Powiem też, że Kota przez
                      całe swoje długie życie je whiskasa i kitikata i jakoś ma się dobrze, wieku w
                      ogóle po niej nie widać, ma tylko kłopoty z zębami (kamień - problem wszystkich
                      kotów po 15 roku życia)
    • simon_r Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:40
      Żwirek Hilton silikonowy ok. 17zł na miesiąc
      Żarcie suche ok. 3kg - 13zł
      Zarcie w puszkach ok. 8 puszek po 2,4zł - ok. 20zł
      Razem - ok. 50zł kosztuje utrzymanie mojego kota.

      -------------------

      Dziadek Gosiewskiego
      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 13:42
        dzieki, wlasnie o takie zestawienie w przyblizeniu mi chodzilo :)
    • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:19
      200-300 zł;)
      Ale można znacznie taniej.
      • nemo1968 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:24
        Simon 50 zł, u ciebie 300. Mógłbym byc twoim kocurkiem...;)))
        • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:42
          Ja mam 2 koty;)
          I muszą się odżywiać zdrową karmą,która nie powoduje uczuleń i
          kamieni nerkowych(whiskasy i kitkaty odpadają) ;)
          • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:44
            Wiarusiku a co dajesz kotkom? I czy to cos zawiera zboza, bo jesli
            tak to masz wielka szanse miec kamienie nerkowe u malych :( Zboza
            zmieniaja Ph uryny co prowadzi do tworzenia sie kamieni i innych
            paskudztw :( Wyjatkiem jest ryz.
            • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:46
              Głownie rodzice się nimi zajmują.Dostają do jedzenia bodaj Urinari i
              jakąś mokrą karmę.
              • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:49
                Uuuu Royal.. troche inna karma dla... ptakow :(
                • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:50
                  Ta którą sypię jest dla kotów;)
                  Jak bum cyk cyk;)
                  • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:51
                    No wiem.. na paczce pisza, ze dla kotow, ale sklad sugeruje raczej
                    drob i inne ptactwo :( To byla kiedys super karma, ale od kiedy
                    produkuja ja w Europie, popsula sie tragicznie :(
                    • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:56
                      Nie wiem,moje koty żyją i mają się lepiej niż po reklamowanych w tv
                      chrupkach;)
                      Przecież testować ich na sobie nie będę;PPP
                      • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:58
                        Nie zaprzecze, ze Royal jest lepsze niz chlam z pt whiskas, Sheba
                        itp, ale niestety nadal nie jest to jedzenie dla miesozercy.
                        Nie radze na sobie testowac :) Powiem Ci nawet dlaczego.. czesto
                        zamiast soli uzywa sie uryny, ktora jest odpadem produkcyjnym w
                        rzezniach...
                        • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:02
                          Hmmm...aż nie chce mi się wierzyć;)
                          No,ale URINARI przecież;D
                          Umówmy się-wszystko dla zwierząt robione jest z odpadów;)
                          • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:08
                            Mozesz mi wierzyc.. od paru lat handluje karma wiec conieco wiem :)
                            A co do odpadow.. sa odpady i odpady.. Natepny przyklad.. jako
                            odpady deklaruje sie.. gnojowke i dodaje do karmy... Wprawdzie te
                            praktyki sa w miedzyczasie zabronione przez UE, ale Francja dostala
                            okres przejsciowy ich jeszcze przez 3 lub 4 lata beda mogli sie tak
                            pozbywac tego "produktu" ...
                            • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:11
                              To jaka karma jest najlepsza i gdzie ją kupić w Polsce i za ile?;)
                              • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:13
                                www.canidae.com.pl za nia moge dac glowe bo sam ja importuje i
                                rozprowadzam w CH. I wiem dokladnie co w niej jest i jak jest
                                zrobiona.. no i nie jest produkowana w Europie lub Azji a to juz
                                jest duuzy plus :)
                                • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:13
                                  Pewnie kosztuje,co?;)
                                  • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:18
                                    Wcale nie jest drozsza od Royala.. 2.35 kg 40 PLN... Ale taka paczka
                                    wystarczy mi na 3 koty na prawie miesiac.. Duzo mniej jedza wiec w
                                    sumie jest tainej niz przy tanim zarciu
                                    • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:21
                                      Zobaczy się,porówna koszt-efekt;)
                                      • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:23
                                        I zeby nie bylo, ze robie sobie reklame.. nie wolno mi sprzedawac w
                                        innych krajach a polski importer nie ma ze mna nic wspolego :) Raz
                                        go widzialem i tyle :)
                                        • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:24
                                          Tylko 1 importer?;)
                                          Z tego wnioskuję,że Royal to jednak najlepsza karma na wschód od
                                          Odry;)
                                          • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:25
                                            Innych lepszych tutaj nie ma;)
                                            • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:27
                                              Tylko jeden bo taka jest polityka producenta.. jeden przedstawiciel
                                              i importer na kraj. .W Niemczech i innych krajach jest tak samo.
                                              Zreszta polityka jest zrozumiala.. konkurencja jest ogromna i
                                              robienie sobie konkurencji pomiedzy importerami byloby glupota a z
                                              drugiej strony producent ma jedna osobe z ktora sie kontaktuje w
                                              danym kraju i jest im latwiej
                                              • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:28
                                                Ale nie łatwiej znaleźć produkt na półce;)
                                                • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:31
                                                  Bo one nigdy na polce nie wyldauja.. w przeciwienstwie do innych
                                                  karm nie sa chemicznie konserwowane i nie wytrzymaja miesiecy na
                                                  polce.. Ta karma przychodzi do domu.. ja tez tak robie u siebie..
                        • wiarusik Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:10
                          Co do moczu,to mam dla was przykrą niespodziankę;)
                          Kiedyś koleżanka(pracująca w fabryce przetworów) mojej babki
                          opowiadała jej,że koledzy tej koleżanki sikali do ogórków w tejże
                          fabryce;)
                          No więc smacznego i cieszmy się,że żyjemy w ciekawych czasach;)
                          To się nazywa produkcja masowa i kapitalizm;)
                          • wiarusik P.S 06.09.07, 17:12
                            Uryna jest ponoć zdrowa,więc nie martwcie się;)
                            • kontik_71 Re: P.S 06.09.07, 17:13
                              Ale wlasna i po drugim siku.. pierwszy jest fuj... :)
                              • wiarusik Re: P.S 06.09.07, 17:14
                                Z ogórkami da się przełknąć;D
                                • kontik_71 Re: P.S 06.09.07, 17:18
                                  Wiec juz wiem skad sie biora zolte kiszone ogorki.. :)
                                  • wiarusik Re: P.S 06.09.07, 17:22
                                    Potraktuj to jak ziemniaczki bryzgane;)
                                    • kontik_71 Re: P.S 06.09.07, 17:23
                                      Fuuuujjj... dobrze, ze pizze juz przetrawilem bo musilabym ja znowu
                                      zobaczyc:(
                                      • wiarusik Re: P.S 06.09.07, 17:27
                                        Polska,ludowa,zdrowa kuchnia;)
                                        Doceń to oraz szkorbut na zębach kucharki;DDDDDD
                                        • kontik_71 Re: P.S 06.09.07, 17:28
                                          Slyszales o kolejnej aferze z odpadami miesnymi w Niemczech? Nie ma
                                          kraju w ktorym nie ma takich przekretow.. niestety :(
                                          • wiarusik Re: P.S 06.09.07, 17:31
                                            Kapitalistyczne molochy już tak mają;)
                                            W Birczy jadłem wyśmienitą kiełbasę,prosto z rzeźni;)
                                            Nie ma mowy tam o konserwantach,kwaśnej i zielonej kiełbasie czy
                                            łykowatości;)
                                            No ale to z małej rzeźni na lokalny rynek;)
                                            • kontik_71 Re: P.S 06.09.07, 17:42
                                              Ale tez cena inna. My sami powodujemy, ze tak a nie inaczej sie
                                              produkuje.. Kazdy chce kupic najtaniej jak sie da.. a to powoduje
                                              ciecie kosztow produkcji i ciecie jakosci..
                                              • wiarusik Re: P.S 06.09.07, 17:58
                                                No ja wiem,że dla cięcia kosztów to chętnie by ten Constar czy inny,
                                                kiełbasę z trocin robił;)
                                                I pewnie tak niedługo będzie.
                                                • kontik_71 Re: P.S 06.09.07, 18:16
                                                  Trociny sa pozywne i dluugo zalegaja w zoladku :) Wiec w sumie why
                                                  not :)
    • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:34
      wielkie dzieki za wszystkie rady i uwagi

      teraz pozostaje mi miec ndzieje, ze wlasiciel sie nei odezwie :)
    • sondra1 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 14:51
      Super, że chcesz ją przygarnąć :))) Na pewno Ci się odwdzięczy piękną kocią
      miłością. Ja jakoś też najbardziej kocham te przygarnięte przeze mnie.

      Idź z nią do weterynarza, niech ją fachowo obejrzy, zaszczepi, odrobaczy. To
      oczywiście dodatkowe koszty, ale co tam, naprawdę warto!!!
      Pozdrawiam
      S.
      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:19
        moje psy wszystkie byly ze schroniska
        takie zwierzaki potrafia sie odwdzieczyc :)

        a na weterynarza na pewno pieniedzy nie poskapie :)
        • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:20
          Jesli nie jest wysterylizowana to zrob to koniecznie.. Bedzie lepiej
          i dla niej i dla Ciebie
          • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:24
            na czym polega sterylizacja kotki? na podwiazaniu jajowodow? bo
            chyba nie na usunieciu jajnikow
            u kota to sprawa jasna

            jakie sa skutki uboczne sterylizacji kotki?
            • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:33
              Skutkow ubocznych brak.. przez pare dni bedzie sie gorzej czula, ale
              potem bedzie ok. Z drugiej strony jesli tego nie zrobisz to bedzie
              miala ruje i albo przyjdzie w ciazy do domu albo moze sie jej to
              przeksztalcic w ciagly stan i umrzesz z niewyspania.

              A sterylizacja u kotek to jest wyciecie wszystkiego..
              • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:40
                to w takim razie musiales cos pokrecic
                usuniecie jajnikow musi pozostawic skutki uboczne, nie ma szans
                • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:41
                  Ale jakie skutki? Widocznych nie ma, koty sie normlanie zachowuja,
                  nie sa jakies "skrzywione".. nic co daloby sie zobaczyc...
                  Weterynarzem nie jestem i mowie to co mi wet powiedzial przy okazji
                  sterylizacji moich kotet..
                  • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:44
                    jajniki produkuja hormony
                    bez hormonow plciowych dochodzi do zaburzenia gospodarki hormonalnej
                    i to daje mase skutkow ubocznych
                    tak jest u wszystkich ssakow
                    • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:46
                      Powtarzam, nie jestem wetem i nie moge reczyc za informacje, ktore
                      mi dano. A tak swoja droga to jadra tez produkuja hormony.. a
                      kocurkom wycina sie wszystko i jakos nie maja zaburzec, widocznych
                      zaburzen.. Eee... weterynarz niech sie jakis wypowie :)
                      • qw994 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 16:51
                        Ja wiem na pewno, że kastracja kotek pozwala zapobiec chorobie
                        zwanej ropomacicze na starość...
                      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:11
                        owszem, maja
                        kazdy wie ze kastraty sa wieksze, nawet ja, choc w zyciu kota nie
                        mialam :)
                        sa tez mniej ruchliwie i maja tendencje do tycia
                        • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 17:16
                          To tez nie jest zasada.. np moj kocur zostal wykastrowany w wieku 3
                          miesiecy, teraz ma dwa lata i nie jest wiekszy od innych kotow w
                          jego wieku... ta "wiekszosc" czesto jest zwykla otyloscia
                    • kitler1 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 06.09.07, 20:05
                      najskuteczniejsza forma sterylizacji u kotek jest usuniecie macicy. na pewno
                      powoduje to zmiany hormonalne w organizmie zwierzecia (ma przeciez prowadzic do
                      nieplodnosci), ale u mojej kotki nie zauwazylam specjalnej zmiany - nie przytyla
                      i jest wciaz bardzo aktywna (czasem za bardzo :)). wysterylizowalam ja gdy miala
                      1,5 roku - przygarnelam ja kiedy daleka znajoma postanowila oddac ja do
                      schroniska :(.
                      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 08.09.07, 13:19
                        macica nie wytwarza hormonow wiec zmian hormonalnych to nie wywoluje
                        - tyle jesli chodzi o biologie
                        w kazdym razie na bank przedyskutuje to z wetem
            • lacido Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 07.09.07, 23:20
              wycina się wszystko, najlepiej przed pierwszą ruja wtedy kocica jakby zatrzyma
              się na etapie kociątka i to jest kastracja, sterylizacja mozę byc
              farmakologiczna albo polegajaaa na podwiązaniu jajowodów.
    • pani.misiowa jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 10:29
      dlaczego uwazacie ze te z marketu- whiskasy, kitekaty i inne sa do
      bani?
      czy az tak zle dobrane sa skladniki?
      pytam jako laik o opinie ludzi ktorzy juz maja jakies doswiadczneie
      • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 10:44
        To nie sa karmy tylko sposob na pozbycie sie odpadow rolniczych i to
        czesto niebezpiecznych odpadow jak np chore zwierzeta. Dodatkowo
        karmy te zawieraja skladniki uzalezniajace zwierzaki. Norma jest
        jest cukier, sucha karma jest np polewana starym olejem jadalnym,
        ktory przyciaha koty itp.. Powyzej napisalem pare przykladow
        Wiarusowi.. jak np zaspepowanie soli przez uryne, ktora jest tez
        odpadem ubojowym.
        A poza tym spojrz sobie na deklaracje "miesa" jest tak do 3% a
        tolerancja w UE w stosunku do receptury wynosi 80%... Reszta z tych
        97% to sa odpady, smieci, lupiny orzechow, sloma itp.. I wszystko
        zgodne z prawem wg EU 1774.. mozna scignac z netu i poczytac...
        • pani.misiowa Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 10:47
          no wlasnie to mnie zdziwilo gdy ogladalam sklad suchej karmy-
          zawartosc kurczaka do 4%
          :/
          przeciez kot to miesozerca, to co to jest 4% kurczaka

          a w tych karmach ze sklepow zoologicznych- ile jest?

          jak czesto (i czy w ogole) dajesz kotu surowe rybki?
          czym jeszcze mozna go karmic?
          • malutka_kropka82 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:00
            Sucha karma jest bez wartości. Ja moim chłopakom stawiam suchą karmę jak
            wychodzę do pracy, żeby miały co pochrupać, jak zgłodnieją. Podstawą posiłków
            jest jednak mokra karma oraz mięsko surowe. Miesięczny koszt utrzymania dwójki
            dorosłych kotów to około 100 zł.
            • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:06
              Nie masz racji mowiac, ze sucha karma nie ma wartosci. Wszystko
              zalezy jaka to karma i jakie ma skladniki. Wazne jest np, ze do
              niektorych karm dodaje sie tauryne, ktora jest niezbedna dla kota.
              Karmy z supermaketow nie ronia sie niczym i to bez wzgledu na to czy
              sa w mokrej czy suchee formie.. te same smieci.
              Surowe mieso jak najbardziej z wyjatkiem wieprzowiny, ktorej
              konsumpcja moze sie dla kota skonczyc naglym zejsciem. Serca kurze 3-
              4 w tygodniu.. wazne wlasnie ze wzgledu na tauryne.. Ale nie wolno
              dac za duzo bo mozna przedawkowac co moze miec negatywne skutki.
              • pani.misiowa Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:11
                wow, kontik, normalnie spec od zywienia, jestem pod wrazeniem
                musze sie mnostwo nauczyc
                czy bede mogla liczyc na pomoc?


                • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:13
                  Spokojnie mozesz pytac.. jesli chcesz to na maila. A "specem" jestem
                  bo z zona handlujemy karma i specjalnie sprowadzamy jedna z USA..
                  Handlujac tym trzeba znac procedury i przepisa, a z drugiej strony
                  trzeba wiedziec co kut moze lub musi jesc..
                  • pani.misiowa Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:16
                    jeszcze jedno- piszesz o kurzych sercach i piersiach
                    gotujesz je czy dajesz surowe?
                    • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:19
                      Tylko i wylacznie surowe.. mysz upoowana na lace tez nie jest
                      gotowana.. Gotowane miesa traci wartosci jakie kot potrzebuje...
                      I jeszcze jedna rzecz.. woda.. Miseczka z woda powinna stac w innym
                      miejscu niz miseczka z karma i w miare mozliwosci nie dawaj jej
                      kranowki tylko wode mineralna bez gazu.. Duzo wiecej i chetniej pija
          • malutka_kropka82 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:02
            Moje koty nie jedzą surowej rybki w ogóle, bo nie lubią. Przepadają za to za
            tuńczykiem w sosie własnym. Od czasu do czasu kupuję im puszkę tuńczyka :D
            • pani.misiowa Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:08
              ta kotka tez lubi tunczyka
              to byla jedyna rzecz w domu jaka mialam ktora nadawala sie dla
              kota :)
              zajadala ze smakiem
              musialam smieci zawiazac bo probowala wylizac puszke
              a nie chcialam zeby sobie pyszczek uszkodzila
              • malutka_kropka82 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:18
                Moje też szaleją jak tylko poczują zapach tuńczyka :D Nawet pizzy z tuńczykiem
                nie możemy z mężem zjeść w spokoju :D
                • kitler1 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 15:22
                  pamietaj tylko, ze kotom po sterylizacji nie mozna podawac ryb (zalecenie
                  weterynarza).
                  co do surowego miesa (serc itp) to wszystko zalezy od kota. moja kotka zjadala
                  je ze smakiem, ale potem wszystko grzecznie wymiotowala.
                  • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 17:04
                    A wet powiedzial tez co ma ryba wspolnego ze sterylizacja?
              • malutka_kropka82 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:30
                Acha i jeszcze radzę sprawić jej towarzysza :D Wbrew pozorom koty to bardzo
                towarzyskie stworzenia i lepiej się będą czuły. Ja miałam na początku jednego
                kota i stał się bardzo agresywny, rzucał się nam na nogi albo siedział osowiały,
                nie chciał jeść choć zbadał go weterynarz i był fizycznie zdrowy. Wszystko się
                zmieniło, jak trafił do nas drugi kot. Od tej pory nie widziałam bardziej
                łagodnego i przyjacielskiego kota. Jak zostają same w domu to śpią przytulone do
                siebie, razem się bawią i uczą się od siebie (zazwyczaj tych niepożądanych
                zachowań :D).
                • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:31
                  Zdecydowanie popieram.. A utrzymanie jednek czy dwoch kotow to mala
                  roznica.. a o wiele wiecej szczescia i radosci :)
          • kontik_71 Re: jeszcze jedno pytanie- tym razem o karme 07.09.07, 11:11
            > no wlasnie to mnie zdziwilo gdy ogladalam sklad suchej karmy-
            > zawartosc kurczaka do 4%
            > :/ przeciez kot to miesozerca, to co to jest 4% kurczaka
            I to wyspecjalizowanym miesozerca.. Przewod pokarmowy kota jest zbyt
            krotki aby strawic skladniki roslinne.. A te 4& kurczaka to nie
            jest koniecznie mieso.. to jest cos z kurczaka i moga to byc np
            piora lub dzioby... :(


            > a w tych karmach ze sklepow zoologicznych- ile jest?
            Przewaznie jest tam ok 30% co tez ni ejest jakims rekordem, ale
            przynajmniej tyle. Reszte miesa dawaj w formie surowej.. np piersi
            kurze... Dawaj w mozliwe duzych kawalkach aby kot musial sie z tym
            nameczyc.. tak wyczysci sobie zeby. Nie ma suchej karmy, ktora usuwa
            kamiec.. to jest zylko i wylacznie marketing.

            > jak czesto (i czy w ogole) dajesz kotu surowe rybki?
            > czym jeszcze mozna go karmic?
            Niespecjalnie lubia rybe.. tunczyk w wodzie jest ok. Jedynym
            wyjatkiem jest makrela... zawsze trzeba kupic 2 jedna dla nas a
            jedna da kotow :)
    • kontik_71 Jedna wazna uwaga 07.09.07, 11:33
      Nie ma w naturze czegos takiego jak "wlasciciel kota". Sa "zyjacy z
      kotami", "zyjacy u kota", "przyjaciele kota" itp, ale wlasciciela
      nie ma i nigdy nie bedzie.. Wlascicielem mozna byc psa, ale nigdy
      kota :(
      • pani.misiowa Re: Jedna wazna uwaga 07.09.07, 11:44
        tak, wiem
        uzylam po prostu takiego skrotu myslowego, chodzilo mi oczywiscie o
        to, czy ten kot ma jakis dom, czy wlasnie u mnie szuka nowego :)
        • kontik_71 Re: Jedna wazna uwaga 07.09.07, 11:50
          wylazla z Ciebie wlascielka psa :)
          A skoro mala przychodzi do ciebie to pewnie chce aby tak zostalo..
          • pani.misiowa Re: Jedna wazna uwaga 07.09.07, 12:37
            ja tez bym chciala zeby tak zostalo

            pytanie tylko, czy ona przypadkiem nie chodzi po innych domach na
            osiedlu, tu duzo jest mieszan parterowych, do ktorych jest latwy
            dostep :)
            • kontik_71 Re: Jedna wazna uwaga 07.09.07, 12:38
              Taka mozliwosc tez istnieje... ile czasu spedza u Ciebie?
              • pani.misiowa Re: Jedna wazna uwaga 08.09.07, 11:44
                to zalezy czy ide do pracy czy nie :)
                w weekend gdy jestem w domu, siedzi caly dzien
                dwa razy zadekowala sie w szafie wieczorem i zostala na noc :)

                w ciagu tygodnia przychodzi rano, potem wysawiam ja na balkon i ide
                do pracy
                przychodzi natychmiast gdy otworze drzwi balkonowe
                i siedzi caly wieczor- albo u mnie na kolanach albo na kanapie na
                kocyku spi
    • po.rzeczka Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 07.09.07, 15:07
      Oczywiście nie wiem,jak będzie Twoją kotką,ale moja nie miała żadnego problemu z
      ograniczeniem wolności po przeprowadzce do mieszkania.Przybłąkała się pod
      miastem,najpierw wpuszczałam ją do domu na trochę,no noc.W końcu jak wracałam na
      jesieni na stałe do miasta,to ją wzięłam i nie było problemu.Od razu wiedziała o
      co chodzi z kuwetą.
      Pomyśl o zabezpieczeniu okien/balkonu siatką,jeśli jest wysoko i twardo i
      wyskakiwanie będzie ryzykowne.
      • magdalenka27 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 07.09.07, 19:49
        a ja tez mam pytanie odnośnie kotów, czy myslicie ze kot i 4 latka
        to dobry pomysł?? i czy każdy kot zanim wydorośleje niszczy meble,
        tapety itp?? wogóle sie zastanawiam czy wziecie kotka do domu jak
        maż nie jest miłośnikiem zwierząt to dobry pomysł??
        • po.rzeczka Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 07.09.07, 19:59
          Ja małe kotki miałam tylko tymczasowo,więc się nie wypowiadam.Myślę,że fajnie
          jest przyzwyczajać dzieci od małego do obecności zwierząt,wiadomo,że pod nadzorem.
          No właśnie,mój chłopak też nie jest miłośnikiem domowych zwierzątek,głównie
          przez alergię.
        • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 11.09.07, 11:50
          mysle ze to zalezy od dziecka

          ja jako dziecko mialam najpierw chomiki a pozniej psa
          wlasnei po to by uczyc nas (mnie i siostre) odpowiedzialnosci
          i nauczylo :)
      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 08.09.07, 13:23
        bede mieszkac na pierwszym, ale wysokosc drugiego
    • 83kimi Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 08.09.07, 10:36
      Moja mama przygarnęła dwa koty. Jeden bardzo lubi jeść surową rybę
      (można kupić w supermarketach rybie ścinki, kosztuja niewiele), a
      drugi surowe mięso (też można kupić jakieś resztki, poza tym tanie
      sa podroby), do tego sucha karma. Poza tym kuweta (czyli np stara
      miska) i żwirek, koty są na szczęście czyste, aczkolwiek jest to
      kot - lepiej go wykastrować, bo inaczej może znaczyć teren (np
      wchodzić do plecaka i tam sikać).
      Generalnie psy są fajniejsze, ale i kotki całkiem miłe. Tylko
      przygotuj sie na to, że może Ci zniszczyć kanapę, firanki, wysypać
      ziemię z doniczek itp.
      • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 08.09.07, 13:25
        na razie jeszcze nie probowala ostrzyc sobie pazurkow o zadna moja
        rzecz
        czy takie sztuczne przedmioty zdaja egzamin- takie przeznaczone do
        ostrzenia pazurkow wlasnie? czy jednak koty nie chca z nich
        korzystac i wybieraja firanki?
        • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 09:45
          Kota mozna uczyc czego mu nie wolno.. Jesli widzisz, ze robi cos co
          Ci sie nie podoba to musisz ja skarcic.. krzyknac, klasnac w
          dlonie, ewentualnie zlapac za skore na karku..
          A pazurki tak czy siak powinnas przycinac..
          • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 10:17
            na razie to krzyknelam na nia dwa razy jak wlazla na stol i
            wylizywala puszke po tunczyku :)
            pozniej sie do tej puszku dobrala, jak juz wyrzucilam ja do smieci :)

            powiedz, kontik, czy czas jaki u mnie spedza, moze swiadczyc, ze ona
            faktycznie nie ma domu? (kilka postow wyzej sie o to pytales)
            • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 10:31
              Nie wiem czy nie ma domu i trudno powiedziec.. To co opisalas
              odnosnie przebywania u Ciebie, swiadczy, ze mala sobie wybrala nowy
              dom i tyle.. Kot to nie jest pies i moze sie tak przytrafic, ze
              postanowi zmienic miejsce zamieszkania i tyle.
              Czy ona wyglada na zaniedbanego kota? Moze zrob jej fote i wstaw do
              sieci..
              • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 10.09.07, 12:14
                nie, nie wyglada na zaniedbana, ale jest chudsza niz kilka tygodni
                temu
                to zdejcie kotki
                img233.imageshack.us/img233/3088/kicaksp3.jpg
                dzis sprawdze czy ogloszenia jeszcze wisza
                jesli nikt nei zadzwoni do konca tygodnia to kupuje jej wyprawke,
                obrozke, idziemy do weta i juz :)
                • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 10.09.07, 12:28
                  Sliczna jest :) Widac, ze nie ma problemow z oczami a to wskazuje,
                  ze przynajmniej do niedawna miala jakis opiekunow.

                  Jesli sie nikt nie zglosi to jest Twoja :)
                  • pani.misiowa Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 10.09.07, 14:15
                    jeszcze jedno :)
                    img365.imageshack.us/img365/4596/kicakga0.jpg
                    • mgla_jedwabna Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 10.09.07, 15:59
                      Pani Misiowa, jesli kotka tak lgnie do człowieka, to pewnie jest domowa. To znaczy - pewnie była domowa, aż przyszły wakacje i nie było co z kotem zrobić jak się jechało do Tunezji. No to kota przed blok i szlus...

                      Piszesz, że to kicia, więc rozumiem, ze to kotka. Jeśli nie jest wysterylizowana, trzeba koniecznie to zrobić. Pomijając takie rzeczy, jak niechciane kocięta, niesterylizowane kotki chorują na ropomacicze. chyba nie chcesz tego? ANie wiem, jak się odnoszisz do tekstów, że instynkt macierzyński itp., ale u zwierząt sprowadza się to do działania hormonów. A te kotce zlikwidujesz wraz ze sterylką i nie będzie czuła żadnych potrzeb poza jedzeniem, spaniem i zabawą...

                      Co do wysokiego 1 piętra: są takie specjalne siatki, które się zakłada, żeby kot nie wypadł. Bo to nieprawda, że kot spada na 4 łapy - czasem oznacza to połamane cztery łapy... Koszt siatki nie jest wysoki, na pewno niższy niż leczenie połamanego kota... i nie remontu ani nic takiego.

                      Polecam:
                      miau.pl/zabezpieczenia/
                      nfo.pl/art/index.php?art=9&m=1
                      www.muezzi.pl/bezpiecznydom.html
    • marina111 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 16:03
      To zalezy czy mieszkasz w domu czy w bloku. Ja mieszkam w domu więc
      mój Minio za potrzeba wychodzi na dworek (tak go nauczyliśmy ze
      podchodzi do drzwi od tarasu i miałczy)- omijają nas koszty pisaku
      do kuwety. A jedzenie nie jest az tak drogie. Nie był sterylizowany
      wiec (uwazam ze to nie ludzkie) wiec takich kosztów nei mieliśmy
      • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 16:09
        A ludzki jest los kociatek, ktore splodzil? Ludzkim jest ich smierc
        i cierpienie?
      • lacido Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 16:22
        czyli nie interesuje Cię potomstwo (zapwene niechciane)Twojego zwierzaka wg mnie
        to brak odpowiedzialnosci
    • marzena681 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 18:40
      witam-po zakupie kuwety,miseczek do jedzenia i picia po
      jednej.proponowałabym jeszcze wizytę u weterynarza to już jest
      jednorazowy koszt ok.50zł.,odrobaczanie raz na pół roku
      ok.20zł.Jestem włascicielką wykastrowanego kocura(kastracja to koszt
      ok.60zł,sterylizacja kotek to jest wiekszy zabieg i kosztuję w
      granicy 120zł.).miesięcznie wydaję na mojego pupila ok.30zł.bez
      cudów.prosze o wybaczenie ale 3kg.paczka suchej karmy starcza chyba
      na pół roku z góry,po co tyle kupowac na zapas.Jeśli nie chcesz by
      kot miał pchły lub inne paskuctwa przyniósł do domu to nie
      wypuszczaj go na dwór.Posiadanie kota ma tą zalete ,że nie musi
      chodzic po dworze.
      pozdrawiam.Kociara.
      • kontik_71 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 09.09.07, 18:50
        Odrobaczac powinno sie tylko wtedy gdy jest taka faktyczna potrzeba
        a nie z zasady.. Wiem co weterynarze mowia, ale jest to oczywiste..
        bi przeciez zarabiaja na tym. Jaki sens ma truc kota chemia gdy nie
        ma robakow?
    • modliszka24 Re: do wlascicieli kotow- prosba o pomoc 10.09.07, 08:19
      ja wydaje okolo 50zl na jedzenie smakolyki i preparat na pchly
    • pani.misiowa ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 09:47
      mimo ze jest troszke chudsza niz pare tyg temu, to jednak wydaje mi
      sie ze kotka moze byc w ciazy

      dzis rano podnioslam ja i wtedy nagle zrobil jej sie taki okragly
      brzuszek
      gdy moj chlopak dotknal wczoraj jej zeby ja poglaskac, wlasnie po
      brzuszku, zrobila sie niespokojna i mu uciekla
      od paru dni ona probuje wlazic do szafy, do kartonu po tv, zakopala
      mi sie w walizce

      co o tym sadzicie?
      • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 09:59
        Moze byc w ciazy ale moze tez np miec robaki.. Kiedys widzialem
        zarobaczonego kota, ktory mial brzuch ja balon.. wlasnie przez
        pasozyty.
        Powinnas mozliwie szybko isc do lekarza... A jelsi jest w ciazy to
        zostaniesz... babcia :)
        Jesli to ciaza to popros weta o preparaty zawierajace wapno.. po
        porodzie moze u malej dojsc do gwaltownego obnizenia poziomu wapna
        co jest niebezpieczne dla zycia.

        Wlazenie do szafy, katronow itp miejsc jest dosc typowe dla
        kotow..przyzwyczaj sie, ze bedzie miala takie miejsca i jesli
        upodoba sobie szafe to bedzie tam chciala byc i koniec :)
        Moja Lenka jest np zwariowana na punkcie pudelek kartonowych i
        kartek papieru. Jesli chce sie jej zrobic przyjemnosc to trzeba
        polozyc na podlodze np kartke A4.. tak sie ulozy, ze kazdy jeden
        wlosek jest na kartce i nic nie wystaje poza :)
        • pani.misiowa Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 10:11
          wiem, ze wlazenie i szukanie takich miejsc jest 'kocie'

          no ale ten brzuszek? ona nie ma brzucha jak balon (jeszcze:P)
          dzis ja zlapie i zaniose do weta

          odpowiedzi na ogloszenie jak na razie zero
          • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 10:15
            Czy dotykajac ja po brzuszku czujesz takie.. wypuklosci? Jesli tak
            to sa to majprawdopodobniej maluchy :)
            A do weta idz bez wzgledu na wyniki ogloszenia... tu chodzi teraz o
            jej zdrowie lub nawet zycie..
            Zostaniesz babcia :)
            • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 10:16
              Jest calkiem mozliwe, ze wybrala sobie Wasz dom bo wlasnie szuka
              miejsca na porod i wychowanie malych :)
              • pani.misiowa Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 10:33
                ona nie daje sie dotykac po brzuchu
                robi sie wtedy niespokojna i tak sie uklada zeby jej nie dotykac
                raz nawet ostrzegawczo chwycila zebami
                wiec nie mam szans wyczuc tam czegokolwiek
                • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 10:37
                  No to marsz do lekarza... przygotuj sie do odbierania porodu.. w
                  takich momentach trzeba byc przy kotce. Postaraj sie o to aby
                  rodzila w takim miejscu,ktore Ty chcesz a nie ona.. bo moze zaczac
                  rodzic na za szafa lub pod lozkiem.. albo na fotelu niedaleko
                  wigilijnego stolu :) Tak zrobila jedna z kotek rodzicow.. 24.10,
                  godz. 18 a ta zabrala sie za rodzenie.. no i na kogo padlo? Na
                  mnie.. odebralem porod 3 maluchow :) Na szczescie nie lubie karpia
                  wiec nie bylo mi zal :)
                  • pani.misiowa Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:05
                    tak zrobie, akurat na osiedlu od tygodnia dziala nowy gabinet wet
                    jak przyjde do domu i uda mi sie ja zlapac, pojdziemy na przeglad

                    porod? cholera! nigdy nie widzialam nawet psiego, bo nasze psy byly
                    pilnowane
                    • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:09
                      Kup jakas klatke w drodze do domu..

                      A porod przewaznie idzie sam i bezproblemowo.. Ty musisz po porostu
                      przy niej byc i glaskac ja.. Zreszta ona Ci pokaze co chce :)

                      Gdy juz bedzie tak daleko to powinnas wiedziec, czy i gdzie jest
                      dyzur.. tak na wszelki wypadek
                      • pani.misiowa Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:12
                        a ja niedlugo sie chce przeprowadzic!
                        a pozniej wyjezdzam na 2 tyg i na bank nie bede mogla jej ze soba
                        wziac!!

                        • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:17
                          Hmmm no to mamy problem.. a tego wyjazdu nie da sie jakos odlozyc?
                          Wet Ci powie w ktorym tygodniu mala jest jesli jest w ciazy... Moze
                          jakos uda sie to zsynchronizowac :)
                          • pani.misiowa Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:21
                            nie da sie, jade za ocean, bilety juz kupione
                            od biedy kotkiem zajmie sie wtedy moja mama, po drugiej stronie
                            ulicy ma klinike 24h
                            • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:44
                              No to sie juz problem sam rozwiazal :) To moze mama sobie zatrzyma
                              jakiegos malucha :)
                              • pani.misiowa Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 11:59
                                szczerze mowiac to nie sadze
                                moja mama jest zakochana w swoim psie :)
                                • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 11.09.07, 12:29
                                  To sie odkocha albo zamieni serce w autobus i bedzie miala miejsce
                                  na kotka :)
                • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 22:58
                  czytałam, że koty nie lubią być głaskane po brzuchu, np u psów odsłoniecie
                  brzucha jest oznaką ze pies pozwala sie zdominować moze u kotów jest podonbie a
                  wiadomo że trudno jest zdominować kota, moja kocica pozwoliła sie głaskać po
                  brzuszku jak sie oswoiłą ale też nie zwasze na to pozwalała, kovur bardzo tego
                  nie lubi ale on wogóle jest autystyczny.
                  • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:05
                    Roznie to jest.. Vinni nie lubi chyba, ze ma ochote, Nikusia lubi,
                    ale tylko gdy ja ja glaszcze.. Lenka lubi wszystko :) A np mama ma
                    koczurka, ktory dalby si epokroic za drapanie po brzuszku :)
                    • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:10
                      Poważnie?JA to gdzieś w jakiejś ksiażce wyczytałam przy zabiegach
                      pielegnacyjnych bodajze, że to bardz wrazliwa część ciałą i tylko zaufane osoby
                      mają do niej dostęp i w moim przypadku to się sprawdza.Tylko u kocura jest
                      problem bo jest wyjątkowo mało podarny na pieszczoty - delikatnie mówiąc
                      • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:13
                        Wiesz, nasze koty nas znaja i wiedza, ze nic im sie nie stanie.. w
                        ogole obcy niewiele moze z kotem zrobic... Kot nie pozwoli na
                        zbytnie spoufalanie :)
                        • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:22
                          no tak :)
                          mam pytanie (dyżurny watek o kotach na FK :) ostatnio syn bardzo zaczepia kota,
                          gania go po mieszkaniu i jak gdzieś dorwie to przyciska np do podłogi itp kot
                          mimo że ma gdzie uciec to tylko miauczy i daje się poniewierać ale kiedyś jak
                          ich przyczaiłąm to okazało się zę kot z daleka już machał na syna łapami jakby
                          chciał go podrapać a jak widzi zę w poblizu jest ktoś to miauczy i uciaka jakby
                          mu się krzywda działą (mimo że mały jeszcze go nie dotknął)Myślałam ze uda mi
                          sie złapać ich na takiej sytuacji jak kot fuknie albo pacnie małego łapą zeby mu
                          uśiwadomić zę kot go podrapie itp ale jak pisałąm przy świadkach kot udaje
                          ofiarę.I nie wiem co z tym zrobić.
                          • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:24
                            Przede wzsystkim postaraj sie jakos wplynac na syna aby nie
                            przeginal z meczeniem kota.. Z drugiej, dla kota Twoj syn jest kotem
                            i jako maly kot ma "okres ochronny". Jesli mialby zaatakowac to juz
                            dawno by to zrobil
                            • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:30
                              hm jak znasz sposoby wpływania na półtoraroczniaka to porsze o radę, u niego
                              skutkuje tylko nauka na błędach, obawiam się o kota bo póki co okazywał się za
                              przeproszeniem "dupą wołową" ale jak kiedyś obudzi się w nim zwierzę to mozę być
                              cięzko, zwłąszcza zę kot jest dziwny.
                              • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 14.09.07, 23:36
                                Kot nie jest doopa tylko nie chce dziecko zrobic krzywdy.. Dam Ci
                                przyklad.. Mamy taka klientke.. ma ciezko niepelnosprwnego syna,
                                znajomi hodowcy dali jej w prezencie kota.. Kot spedza praktyznie
                                caly dzien a kolanach chlopaka, idzie tylko jesc i do toalety..
                                Chlopak czesto cignie go za ogon, uszy itd.. kot nigdy nic nie
                                zrobil przeciwko temu...
                                • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 15.09.07, 00:17
                                  może masz rację, ale wg mnie z tym kotem jest coś nie tak itym bardziej boję się
                                  o małego, kota tż mi żal bo nie lubię jak ktoś pastwi się nad zwierzakami
                                  • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 15.09.07, 09:55
                                    Ale co temu kotu jest?
                                    • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 15.09.07, 15:57
                                      Generalnie trąci mi to autyzmem, nie lubi żeby go głaskać, nie reaguje za bardzo
                                      jak się go woła no chyba ze do jedzenia (czasem mam wrażenie za ma na imię
                                      "masz") nie pamiętam żeby jiedykolwiek mruczał, chyba wogóle nie jest
                                      przywiazany do nikogo z rodziny.To tak w skrócie.
                                      • kontik_71 Re: ona chyba jest w ciazy 16.09.07, 21:40
                                        A to jest jakis przygarniety kotek? Jesli tam to moze wczesniej cos
                                        mu sie przytrafilo i ma zle doswiadczenia?
                                        • lacido Re: ona chyba jest w ciazy 16.09.07, 23:14
                                          miał traumatyczna dzieciństwo i chyba stad te jego zwichrowania
    • pani.misiowa update- pierwszy telefon 11.09.07, 22:25
      zadzwonila do mnie dziewczyna z osiedla
      ta kotka przychodzi i do niej choc nie tak czesto jak do mnie
      zauwazyli ja na poczatku wakacji
      wiec pewnie ja ktos wyrzucil bo nie mial co zrobic przed wyjazdem

      podkarmiali ja
      tez siedziala u nich w domu, tez wystawiali ja na balkon gdy
      wychodzili, a ona blagalnym wzrokiem prosila by jej nie wyrzucac

      powiedziala ze mysleli o przygarnieciu jej, zwlaszcza ze zbliza sie
      zima
      a juz na pewno chcieli isc z nia do weterynarza i ja wysterylizowac
      i ze tez juz mieli wieszac ogloszenie

      umowilysmy sie ze czekamy dalej
      i jakby co to kotka bedzie moja :)
      • kontik_71 Re: update- pierwszy telefon 11.09.07, 23:07
        A co z lekarzem?
        Powiedz jej, ze gdy beda mluchy to moze sobie wziac jednego :)
        • pani.misiowa Re: update- pierwszy telefon 11.09.07, 23:54
          pojdziemy
          ta dziewczyna twierdzi ze kotka nie jest w ciazy
          i ze wlasnie dla jej dobra trzeba by szybko sie kolo tego zakrecic
          by przy jesinnej rui nagle po osiedlu nie biegalo 6 bezdomnych kociat
          • kontik_71 Re: update- pierwszy telefon 12.09.07, 08:45
            No to jestem ciekaw co tam w niej siedzi...
            • pani.misiowa Re: update- pierwszy telefon 12.09.07, 10:13
              w bloku obok jest weterynarz, gabinet dopiero co otwarty
              poszlam tam wczoraj zostawic ogloszenie

              pani weterynarz tak sie przejela losem kotki, ze powiedziala ze
              obejrzy ja za free :)
              dzis wyprawa
              • kontik_71 Re: update- pierwszy telefon 12.09.07, 10:18
                Trzymam kciuki :)
    • pani.misiowa Update 2- kotka u weta 14.09.07, 11:24
      udalo sie ja zlapac i zaniesc do weta wczoraj, bo w srode nie
      przyszla ;)
      pani weterynarz obejrzala kotke, stwierdzila, ze kotka jest zdrowa,
      nie jest w ciazy, ale ruja sie zbliza
      kazala ja odrobaczyc skoro lazi po podworku, nie wiadomo co jadla

      kotka nie byla zadowolona z wizyty :)

      ona czuje sie juz u mnie jak w domu
      zostaje na noc
      a rano jak zadzwoni budzik, przylazi do sypialni i zaczyna miauczec,
      chyba obwieszcza w ten sposob- wstawac, glodna jestem :)

      wczoraj czekala na mnie przy drzwiach wejsciowych

      w weekend ide po wyprawke

      no i jedyny problem teraz to imie dla niej
      macie jakies pomysly?

      czekam na propozycje :)

      img233.imageshack.us/img233/3088/kicaksp3.jpg
      img365.imageshack.us/img365/4596/kicakga0.jpg
      • kontik_71 Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 11:49
        Swietnie, ze mala jest zdrowa :)
        Dziwi mnie tylko, ze nic nie powiedziala na temat przyczyny
        napecznialego brzuszka..
        A co do imienia.. hmmm nie mam jeszcze pomyslu, ale jest tak, ze
        imie konczace sie na samogloske jest latwiejsze dla kota do
        nauczenia sie :)
        • pani.misiowa Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 12:03
          ona nie ma napecznialego brzuszka
          tylko zaokraglony
          powiedziala ze to nie jest ciaza i to moze byc po prostu wdecie po
          niezbyt dobrym jedzeniu bo nie wiadomo co ona je gdy jest na zewnatrz
          no i ze trzeba odrobaczyc bo to tez moze byc przyczyna
          • kontik_71 Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 12:39
            Aha.. a robila juz kiedys kupe u Ciebie?
            A moze zostaw jak kiedys sama w domu? niech sie przyzwyczaja:)
            • pani.misiowa Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 14:54
              no jeszcze nie robila, bo nie ma kuwety
              zostawilam ja kiedys juz sama w domu, ale przy otwartych drzwiach
              balkonowych, by mogla wyjsc (rolety zewn opuszczone na tyle by tylko
              kot mogl wejsc)
              nie chce jej zamykac zupelnie gdy nie ma kuwety

              a na balkon wystawilam ja nie pierwszy raz
              nie zawsze moge zostawic okno otwarte
              a jej w srodku samej troche sie boje zostawic
              • alka44 Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 16:22

                Do mnie też "wprowadziła " się przez balkon bezdomna kotka. Potem przyprowadziła
                jeszcze 4 dzieci. Dzieci udało się umieścić w rodzinach.
                Kuweta jest ale nie uzywa bo wyskakuje na dwór do toalety.
                Na poczatek była sterylizacja i najgorsza była opieka przez 10 dni po zabiegu.
                Chodziła w kołnierzu i nie mogła sie wysikac bo nie chce do kuwety. przez 2 dni
                nie sikała dopiero potem co drugi dzień.
                Koszty nie są wysokie bomnie zwyczajnie nie stać.
                I jeszcze o jednym pamietaj: jak dasz kotu spróbowac czegos lepszego z jedzenia
                (droższe i lepsze jakościowo) to nie licz że potem zje gorsze.,
                koty są madrzejsze od psów.
                Ta moja jeszcze mi przynosi złapane myszy i ptaki. Koszmar
                no ale jak jest to już jest i nic nie zrobię.
                Widocznie jej dobrze skoro zawsze wraca.
                No i kotki są lepsze od kocurów.
                • pani.misiowa Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 18:51
                  czytalam gdzies ze jak kot przynosi do domu ptaki czy myszy to
                  znaczy ze wlasnie te osobe ktorej rzuca to pod nogi traktuje jako
                  swoje stado
                  mojej kolezance ktora miala dom z ogrodem kotka przynosila wlasnie
                  takie niespodzianki- tylko jej, nikomu innemu w doomu
                  • kontik_71 Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 18:52
                    Bo to tak jest... kot dzieli sie swoim lupem, czyli dzieli sie
                    jedzeniem.. w naturze sie raczej nie dzieli obiadem :)
                    • pani.misiowa Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 18:56
                      :)

                      kontik, jeszcze jedno pytanie

                      czy warto kupowac kotu taki transporter- koszyk? Jak czesto sie z
                      tego korzysta?
                      Chce jej kupic obrozke, moze jeszcze smyczke na wyjscia poza dom, bo
                      mialam troche problemow, zeby ja utrzymac w poczekalni u weta.
                      Jak myslisz, moj guru od kotow?
                      • kontik_71 Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 23:03
                        Kup jej transporterek.. Kot na smyczy to raczej zly pomysl. Wikszosc
                        kotow nie lubi tego. Po co stresowac mala?
                        • pani.misiowa Re: Update 2- kotka u weta 15.09.07, 17:43
                          a w takim transporterku sie nie stresuje?

                          kot mojej kolezanki strasznie sie denerwuje gdy ona go wklada do
                          koszyka, wyje i drapie
                          • kontik_71 Re: Update 2- kotka u weta 16.09.07, 21:39
                            Napweno mniej sie stresuje niz na smyczy.. W transporterku moze sie
                            wcisnac w kat i nie wiedzie wiele z tego co sie dzieje na zewnatrz.
                            A co do kolezanki.. jesli kot jest wozony tylko do lekarza to jest
                            oczywiste, ze transporterek kojarzy sie tylko z czyms zlym. Ja moje
                            koty przyzwyczajalem do transporterka i jazdy autem. Transporterki
                            stoja sobie w ich pokoju i moga sobie w nich np spac.. Wieloktorknie
                            jezdzilem z nimi autem i nagradzalem szynka, aby auto nie bylo czyms
                            zlym.. Takie szkolenie pomaga i to bardzo :)
                  • lacido Re: Update 2- kotka u weta 14.09.07, 23:00
                    dokładnie tak, jezli kot tak postepuje jest oznaka pełnej socjalizacji
    • danusis +/- 100 na miesiąc na 2 koty 17.09.07, 09:32

      żwirek kupuję drogi - cat's best ok 25 zl za 10l
      żarcie za 12 zl/kg (purina dla kastratow) w sklepie zoologicznym

      oczywiscie pomijam wydatki na weta (w razie koniecznosci) i wydatki
      wstepne (kuweta, miski itp)

      PS. Koty sa super! Dzialaja antystresowo, wiec wydatki sie
      zwracaja ;)
    • pani.misiowa update 3- watpliwosci 17.09.07, 11:30
      po ostatnim weekendzie mam powazne watpliwosci czy powinnam zabrac
      kotke
      gdybym sie nie przeprowadzala, nie byloby zadnego problemu
      ale przepradzka juz niedlugo i jest nieodwolalna

      problem jest nastepujacy
      kotka jest przyzwyczajona do swobodnego biegania po trawie wewntarz
      osiedla
      przez caly weekend do mnie przychodzila sie tylko najesc i na noc
      a pozniej od razu miauczala pod oknem balkonowym, zeby ja wypuscic i
      ganiala sie z inna kotka po balkonach i na trawie

      boje sie ze kotka ktora zostanie ulokowana w mieszkaniu bez
      mozliwosci swobodnego wychodzenia, bez towarzystwa tej drugiej kotki
      bedzie nieszczesliwa
      nawet jesli zaloze siatke na balkon, zeby nie wypadla i nie zrobila
      sobie krzywdy to i tak pozostaje kwestia jej przyzwyczajen

      co robic?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka