Dodaj do ulubionych

Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co mysla!

10.09.07, 08:20
Moze wlasnie dlatego o wiele latwiej jest dogadac sie z mezczyznami
niz z kobietami.

Nie lubie manipulatorek, ktore mowia to co jest dla nich badziej
korzystne w danej sytuacji, zamiast mowic to co jest prawda.

Ale jako ze sie jest osobnikiem heteroseksualnym musze sie meczyc z
kobieta :) Z jedna kobieta, zona, dziewczyna moge sie jakos dogadac,
ale reszta damskiej populacji nie ma u mnie zadnych specjalnych
wzgledow. Mozecie mowic co chcecie, ale po prostu nie lubie
zawistnych i zlosliwych kobiet.
Obserwuj wątek
    • nemo1968 Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 08:40
      Cześć,

      a to nie jest trochę tak, ze nie przepadasz za niektórymi babami i
      podswiadomie doprowadzasz do sytuacji w której one zachowują się w
      sposób zgodny z twoim o nich wyobrazeniem. Czyli - prowokujesz.
      Jestes bystry facet i bez trudu przyjdzie ci wywolanie okreslonej
      reakcji. Obiektywnie nie ma powodu, zeby uwazac, ze kobiety są
      wiekszymi manipulatorkami niz mezczyzni. Jezeli tak uwazasz, to moze
      istota problemu sprowadza sie do tego, ze łatwiej ci jest
      zdemaskowac kobiecą, niz meską manipulację. Zwroc tez uwage, ze
      postrzegasz kobiety przez pryzmat ich seksualnosci, i tego , jak ona
      dziala na ciebie, a tu mogą byc jakies ukryte, siedzące w czlowieku
      mechanizmy :).

      W ten sposob mozesz sie podswiadomie zachowywac jak kobieta
      zachowująca się prowokacyjnie wobec faceta, a kiedy ten chce ją
      objąc ona odpycha go z wyrzutem, ze tylko o to mu chodzi...

      Rozumiesz, chodzi mi o pewien schemat. Jak podchodzisz do kogoś z
      ustalona z góry tezą, to zawsze wyszukasz u niego potwierdzenie tej
      tezy, a jak nie ma , to sprowokujesz, lub w ostatecznosci uznasz, ze
      się sprytnie kryje.

      Wiesz, ze tak moze wyglądac paranoja...;)
      • polska_potega_swiatowa problem w tym ze traktuje kobiety jako rowne... 10.09.07, 10:07
        ..a one nie chca byc rowne, chca byc ponad prawem.

        Ciekawy opinia Nemo! Byc moze jestem kontrowersyjny i w pewnym
        sensie prowokuje, ale byc moze i powiem to zupelnie szczerze, tak
        dzieje sie dlatego ze jestem zagorzalym zwolennikiem
        sprawiedliwosci. Nie znosze gdy widze niesprawiedliwosc, gdy ktos
        wykorzystuje lub pastwi sie na czyjejs nieswiadomosci. Rowniez gdy z
        pozoru slabsza kobieta pastwi sie na niwnosci z pozoru silniejszego
        mezczyzny.

        W Polsce istnieje takie przekonianie ze jedna zasada to brak zasad,
        albo ze kazdy podstep jest w porzadku jesli prowadzi nas do wygranej
        z konkurencja.

        Jesli chodzi o o moje podejscie do kobiet to jest ona jak
        najbardziej partnerskie. Ale widze ze problem tkwi w tym duzo dajac,
        rowniez duzo oczekuje od kobiety. A kobieta lubi faceta ktory duzo
        jej ofiaruje, a nic nie zada w zamian. Wlasnie z tego powodu jestem
        postrzegany przez kobiety jako prowokacyjny.

        Kobiety sadza ze prowokacja (psychologiczna, a nie seksualna) to ich
        domena, ale my mezcyzni powinnismy tego nie zauwazac, i bron Boze
        nigdy sami tej prowokacji nie powinnismy stosowac wzgledem kobiet.



        • floo77 ale na czym to polega?ta psychologiczna prowokacja 10.09.07, 10:19
          że np... ośmielam się czasem spojrzeć w oczy rozmówcy, nie patrzeć
          wreszcie w ziemię?
          Naucz mnie.. ehhh.. chcę być kobieca kobietą, której wszystko się
          tak udaje jak tym kobietom, które Cię.. osaczają :-DD
          • polska_potega_swiatowa Re: na czym ta psychologiczna prowokacja polega? 10.09.07, 10:31
            Psychologiczna prowakacja u kobiet polega na tym ze graja na jego
            emocjach. Gdy sa przyparte do muru kobiety nie chca wziac na siebie
            odpowiedzialnosci, lub winy, nawet gdy zdaja sobie sprawe ze sa
            winne.

            Wtedy wlasnie pojawia sie kobieca maniupluacja, prowokowanie
            mezczyzny. Po co kobieta ma sie tlumaczyc ze jest zaklamana, skoro
            moze powiedziec facetowi ze on ma kompleksy i po sprawie :)

            Trudno sobie wyobrazic sytuacje w ktorej kobiety bybyby w 100%
            przypadkach po stronie racji, kobiety czasami sie myla ale nigdy nie
            biora za swoje czyny odpowiedzialnosci, a jesli facet im wygarnie
            zaklamanie, to one bronia sie....kontratakujac podstepnie.
            • floo77 hm 10.09.07, 10:36
              kobiety nie biorą winy na siebie, nawet gdy zawinią?

              nie wszystkie kobiety takie są. są takie, które biorą na siebie
              winę, mimo że nic nie zrobiły - chciałbyś obcować z takimi
              kobietami? niepewnymi siebie? nieporadnymi, które nie potrafią
              zawalczyć o swoje, a jeszcze wezmą na siebie winę za coś czego nie
              zrobiły, bo.. w grę wchodzą uczucia?

              Moim zdaniem robisz błąd w założeniu - to nie jest kwestia płci, ale
              osobowości.
        • nemo1968 Re: problem w tym ze traktuje kobiety jako rowne. 10.09.07, 10:31

          > Ciekawy opinia Nemo! Byc moze jestem kontrowersyjny i w pewnym
          > sensie prowokuje, ale byc moze i powiem to zupelnie szczerze, tak
          > dzieje sie dlatego ze jestem zagorzalym zwolennikiem
          > sprawiedliwosci. Nie znosze gdy widze niesprawiedliwosc, gdy ktos
          > wykorzystuje lub pastwi sie na czyjejs nieswiadomosci. Rowniez gdy
          > z pozoru slabsza kobieta pastwi sie na niwnosci z pozoru
          > silniejszego mezczyzny.

          Cieszę sie, ze uznałeś ją jako ciekawa a nie obraźliwą :). Wiesz o
          czym piszę, warto szukać wspólnych, powtarzalnych schematów we
          własnym postępowaniu na przestrzeni wielu sytuacji z przeszłości,
          żeby zrozumieć, czym tak naprawdę się kierujemy. Idzie mi o to, że
          nie możemy być niewolnikami własnych fobii i uprzedzeń, bo niczego z
          tego swiata nie pojmiemy :)
          Swiat nie jest miejscem, gdzie sprawiedliwość jest powszechna. Tak
          naprawdę nie masz istotniejszego wpływu na postępowanie innych.
          Dopóki ktoś nie zrozumie sam dlaczego jest mu źle i co powinien z
          tym zrobic twoja rola jako obrońcy uciśnionych jest jałowa. Z tym,
          ze wielu ludzi nie poszukuje tego zrozumienia, a ty narażasz się na
          śmieszność. Możesz byc w sytuacji kogoś, kto dalej widzi, więcej
          rozumie, ale nie jest w stanie z tym zrozumieniem przebić się do
          innych :). Moim zdaniem, nie masz takiego przymusu, by inni cię
          pojęli. Wielu ludzi odchodzi z tego padołu szczęśliwych w
          nieświadomości, i własnie dlatego szczęsliwych, bo nieświadomych.
          nie niszcz ich poczucia ładu i zrozumienia....

          > W Polsce istnieje takie przekonianie ze jedna zasada to brak
          > zasad, albo ze kazdy podstep jest w porzadku jesli prowadzi nas do
          > wygranej z konkurencja.

          Tak, jesteśmy jeszcze na tym etapie rozwoju społecznego, ale
          powtórzę za prof. Bartoszewskim "Warto być przyzwoitym".


          > Jesli chodzi o o moje podejscie do kobiet to jest ona jak
          > najbardziej partnerskie. Ale widze ze problem tkwi w tym duzo
          > dajac, rowniez duzo oczekuje od kobiety. A kobieta lubi faceta
          > ktory duzo jej ofiaruje, a nic nie zada w zamian. Wlasnie z tego
          > powodu jestem postrzegany przez kobiety jako prowokacyjny.

          Nie sądzę, problem jest w dużej części natury komunikacyjnej,
          piszesz w charakterystyczny sposób, "ustawiając" interlokutora w
          określonej pozycji. Z drugiej strony rzadko przyznajesz kobietom
          rację - to też daje do myslenia o twojej skłonności do uznawania
          cudzych argumentów, czy raczej jej ograniczoności :)


          > Kobiety sadza ze prowokacja (psychologiczna, a nie seksualna) to
          > ich domena, ale my mezcyzni powinnismy tego nie zauwazac, i bron
          > Boze nigdy sami tej prowokacji nie powinnismy stosowac wzgledem
          > kobiet.

          Rozumiem, że z taką postawa kobiet chcesz piętnowac, z tym, ze warto
          by sie pochylic nad konkretnymi przypadkami. Zbytnie uogólnanie
          doprowadza momentami do śmieszności osądów. A ciebie samego
          doprowadza "ad absurdam" :)
          • polska_potega_swiatowa Re: problem w tym ze traktuje kobiety jako rowne. 10.09.07, 11:29
            nemo1968 napisał:

            > Rozumiem, że z taką postawa kobiet chcesz piętnowac, z tym, ze
            > warto by sie pochylic nad konkretnymi przypadkami. Zbytnie
            > uogólnanie doprowadza momentami do śmieszności osądów. A ciebie
            > samego doprowadza "ad absurdam" :)

            dobrze, wiec sypne teraz konkretnymi przykladami. Zarzucam kobiecie
            ze sa hipokrytkami ze placza i ocekuja od calego swiata wsparcia gdy
            sa odrzucone lub wykorzystane przez faceta. Ale te same kobiety, gdy
            to one odrzuca i wykorzystaja faceta, to facet ma ja zostawic
            wspokoju, i nie zawracac jej glowy.

            Facet wykorzysta, zostawi, to dran i trzeba go publicznie zlinczowac
            na forum.

            Kobieta wykorzysta, zostawi, to nalezy o tym milcze, a jak jej
            wytkniesz wine, to zostaniesz wyzwany przez kobiety
            od; "zfrustowanego" placzka.

    • funny_game Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 08:41
      polska_potega_swiatowa napisał:

      > Mozecie mowic co chcecie, ale po prostu nie lubie
      > zawistnych i zlosliwych kobiet.

      Dziękuję za pozwolenie. I bez niego mówię, co chcę.
      A zawistnych i złośliwych mężczyzn lubisz?
    • demonii Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 08:48
      >Ale jako ze sie jest osobnikiem heteroseksualnym musze sie meczyc z
      kobieta :)

      O biednyyyyy... może gejem zostań <rotfl>
    • dorisja Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 08:48
      A ja jako kobieta doskonale Cie rozumiem
      Bo w sumie czemu wymagac od faceta zeby mnie zrozumial, jesli ja sama nie dokonca sie rozumiem
      • nemo1968 Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 08:54

        Świetny ten gentelman na zdjęciach w sygnaturce, naprawdę :).
        Zadowolony z siebie koleś :) Ech...nie ma jak u Mamy ;)
        Pozdrawiam :)
      • funny_game Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 09:05
        Ale jak czyjeś prywatne postrzeganie siebie samego może przekładać się na opinię
        o ogóle oraz prawdę objawioną o nim? :)))
        • demonii Off topic :)))) 10.09.07, 09:12
          O jesooo...padłam Funka, ciekawe co Nergal na to :DDDDDDDDDDDD
          • funny_game Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:20
            Kto? Na co? :D
            • demonii Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:24
              Na video z Twojej sygnaturki? :D
              • funny_game Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:27
                Myślisz, że czyta moje wypociny? O, a ja taka nieuczesana dziś ;)
                Poczytaj, co on czasem pitoli w wywiadach... Mój Boszsz! ;)))
                • demonii Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:27
                  Piłam z nim wódke, to wiem co pitoli live, styka mi, czytać nie zamierzam ::DDDD
                  • funny_game Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:29
                    Ja też chcę wódki! :DDD
                    • demonii Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:29
                      Kopsnij się może kiedy w moje strony :)))
                      • funny_game Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:51
                        W moich też można wódkę dostać ;)
                        Ale fakt, przyjemniej by się drinkowało w Twoim towarzystwie :)
                        • demonii Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:56
                          O Twe towarzystwo właśnie mię biega :DD
                          • funny_game Re: Off topic :)))) 10.09.07, 09:57
                            Daleko nie mamy do siebie. Mam nawet metę w Gdyni, a i jej właściciele chętni do
                            picia wódki... Może jaki listopad? :>
      • polska_potega_swiatowa Dorisja 10.09.07, 10:17
        dorisja napisała:

        > A ja jako kobieta doskonale Cie rozumiem
        > Bo w sumie czemu wymagac od faceta zeby mnie zrozumial, jesli ja
        > sama nie dokonca sie rozumiem

        Moja partnerka, po dlugiej klotni przyznaje sie ze wcale nie chciala
        mnie atakowac, ale musiala... bo ja ja atakowalem. Choc przyznala ze
        w gruncie rzeczy mialem powod, to jednak, jesli ja atakuje to ona
        musi sie bronic...kontratakujac :)


        • dorisja Re: Dorisja 10.09.07, 10:57
          kurcze gdbys nie napisal ze chodzi o toja partnerke to juz bym myslala ze to o mnie
          Widzisz poprostu z kobietami nie ma latwo i szczerze powiem sama osobiscie wole gadac z facetami;-)
          Mojego faceta wkurza na maksa jak w tracie ostrzejszej wymiany zdan pada z mojej strony; 'No dobra nie wazne' albo ' Nie no nic sie nie slalo' nie da sie kuryc ze zlosc mnie roznosci
          Ja to w ogile niezla zolza jestem czasem
    • floo77 w sumie masz rację, z mężczyznami lepiej się gada 10.09.07, 09:50
      Ale - znowu ten sam problem widzę w Twoim poście - cechy
      osobowościowe łączysz z płcią. Kobieta to równie dobra manipulatorka
      co mężczyzna, a w zasadzie to mężczyzna jest lepszym manipulatorem,
      bo częściej nie ma skrupułów, myślenie penisem jest jednak
      korzystniejsze niż myślenie sercem jak to ma często miejsce w
      przypadku kobiet.

      Druga sprawa - nie wiem czemu otaczają Cię kobiety złośliwe i
      zawistne.. może się przeprowadź czy coś... A jeśli każdą tak
      postrzegasz, no to wybacz, ale jeśli kot reaguje kiedy czuje
      niechęć, to co dopiero kobieta.

      A teraz przyznam Ci rację [ha] Mi też lepiej rozmawia się z
      mężczyznami. Wiesz dlaczego? Bo generalnie nie potrafię rozmawiać i
      żyć, a mężczyznom to nie robi różnicy. Więc dobrze mi się rozmawia z
      mężcyznami, bo oni w gruncie rzeczy nie słuchają, kobiety natomiast
      z Twojego jednego słowa zrobią 10 nie takich o jakich się myślało.
      Widzą, dopatrują się więcej. A może to ja po prostu trafiam na takie
      kobiety... dziwnym trafem one zawsze pochodzą z Łodzi.. co jest w
      tym mieście? ;-]

      Ale w dalszym ciągu będę się upierać, że nie należy wszystkiego
      łączyć z płcią. Mężczyźni też bywają manipulatorami, potrafią być
      złośliwi, ale Ty tego nie dostrzeżesz, bo mężczyzna z racji tego, że
      jest mężczyzną, ma już u Ciebie fory na wejściu.
    • kakarakamuchen Waldek, ja dziś konkretnie 10.09.07, 09:50
      zrobiłam wczoraj oczeń wkusną (nie chwaląc sie, naturalnie) sałatkę z tuńczyka.
      Jednym ze składników jest ryż. Generalnie mi szkodzi. Ryż znaczy. Rzadko jadam,
      ewentualnie ten basmati, bo się dobrze gotuje. Dziś rano nażarłam się tej
      sałatki jak wściekły szerszeń. I strasznie mi teraz stoi ryż w żołądku. Jak
      myslisz, czy powinnam rzygnąć? Pytam, bo ty jesteś mądry, a ja jestem głupia,
      znaczy jestem kobietą.
      • polska_potega_swiatowa Re: Waldek, ja dziś konkretnie 10.09.07, 10:13
        kakarakamuchen napisała:

        > zrobiłam wczoraj oczeń wkusną (nie chwaląc sie, naturalnie)
        > sałatkę z tuńczyka.Dziś rano nażarłam się tej
        > sałatki jak wściekły szerszeń. I strasznie mi teraz stoi ryż w
        > żołądku. Jak myslisz, czy powinnam rzygnąć?

        wszystko dobre, ale z umiarem :) No, za wyjatkiem seksu, w seksie
        nie powinno byc umiaru, np facet nie powinien tylko liznac kobiete
        pomiedzy nogami i po sprawie, powinien to robic z fantazja i pasja,
        tak zeby zapomniala jak sie nazywa :)
        • tini_1 Re: Waldek, ja dziś konkretnie 10.09.07, 10:33
          jeszcze jak sobie to przypominam...to zapominam jak sie nazywam;)...niektorzy to
          potrafia.....ciekawe skad im sie to bierze??????
          Doswiadczenie... czy sprawa genow???
          • polska_potega_swiatowa Re: Waldek, ja dziś konkretnie 10.09.07, 11:06
            tini_1 napisała:

            > jeszcze jak sobie to przypominam...to zapominam jak sie
            > nazywam;)...niektorzy to potrafia.....ciekawe skad im sie to
            > bierze?????? Doswiadczenie... czy sprawa genow???

            po prostu jesli facet jest niepoprawnym romantykiem i ma w sobie za
            grosz fantazji i pasji, do tego co robi, to powninien robic to
            doskonale :)
        • kakarakamuchen czyli jak? 10.09.07, 10:36
          rzygnąć, czy nie rzygnąć? konkretnie proszę.
          • tini_1 Re: czyli jak? 10.09.07, 10:41
            Zawsze jestes taka konkretna i doslowna?:)
            • kakarakamuchen Re: czyli jak? 10.09.07, 10:47
              lizanie krocza ma niewiele wspólnego ze stojącym w żoładku ryzem. może wyjasnij
              mi metaforę.
              • tini_1 Re: czyli jak? 10.09.07, 10:50
                Juz dosyc dawno nie jadlam ryzu...wiec nie wim o czym piszesz:))
              • polska_potega_swiatowa Re: czyli jak? 10.09.07, 11:09
                kakarakamuchen napisała:

                > lizanie krocza ma niewiele wspólnego ze stojącym w żoładku ryzem.
                > może wyjasnij mi metaforę.

                Chodzi o to zeby robic wszystko z umiarem, w tym ma sie rozumiec
                sporzywanie ryzu :) Z drugiej strony spojrz na azjatow, oni
                sporzywaja ryz codziennie czasami nawet przy kazdym posilku, ale sa
                do tego przyzwyczajeni. Wiec moze ty najpierw powinnas jesc go w
                malych ilosciach?

                Jesli chodzi o seks, to tego nigdy za wiele :)
                • kakarakamuchen Delenda est Karthago 10.09.07, 11:18
                  lizanie sromu, czy prącia zatem nijak ma sie tu do ryżu.

                  i wciąz nie wiem, czy rzygnąć, czy nie
    • deodyma Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 13:02
      no nie wiem. nie kazdemu podoba sie, gdy np mowie, co mysle. mam
      opinie osoby, ktora nie owija niczego w bawelny i wali z grubej
      rury. a to nie wszystkim sie niestety podoba...
    • bitch.with.a.brain Re: Lubie konkretnych ludzi, ktorzy mowia to co m 10.09.07, 14:25
      ja też nie lubię zawistnych i złośliwych kobiet.Zresztą mężczyzn też.
      A jak chcesz zobaczyć tych facetów,co to niezależnie od sytuacji mówią co myśla,
      manipulacja jest im obca itp to włacz sobie obrady sejmu:)
    • figgin1 To co robisz na babskim forum? 10.09.07, 15:50
      Masochista?
      • kakarakamuchen pascal wywalił go z FM 10.09.07, 16:06

        • menk.a Re: na forever? impossible;))nt 10.09.07, 16:09
          kakarakamuchen napisała:

          >
    • kadfael Papryczko!!!!!!!!! 10.09.07, 17:04
      Dlaczego ten troll znów wylądował na FK? Czy to forum jest jakims
      śmietnikiem Pascala czy co?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka