Dodaj do ulubionych

POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!!

13.12.01, 18:15
czy powiedziec kumplowi , ze kocham go i ze wydaje mi sie , ze jest tym
wlasciwym???
oczywiscie nie jest to zwykly kumpel.poznalismy sie jak mieliesmy po 17 lat ,
potem 7 lat ciszy ( mieszkamy w roznych miastach ).
Po 7 latach ni z tego ni z owego zadzwonil - oszalalam- to uczucie odzylo-
spotkalismy sie - wiem , ze on miel cos do mnie jak sie poznalismy , a teraz
mnie lubi !a moze nawet wiecej!
boje sie okazac moje uczucia, powiedzic mu o tym!
boje sie , ze mnie wysmieje !!!
jak mezczyzni reaguja na takie wyznania kobiet???
czy ktos przez to przeszedl???
jak Wy mezczyzni do tego podchodzicie???
( nie moge sobie pozwolic na kiszenie tego uczucia w sobie przez kolejne lata)
Obserwuj wątek
    • Gość: ryża Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: 195.116.167.* 13.12.01, 18:51
      Nie mów , tylko dawaj znaki. Musnij dłonią, nastaw sie na buzi...jeżeli nie
      zareaguje daj sobie spokój.A może obydwoje potzrebujecie czasu?

      A to przypadkiem nie ten sam, który z Toba nie chciał???
      • Gość: yak-ona Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: 12.227.53.* 13.12.01, 19:05
        no wlasnie doklandie ten sam..
        problem jest teraz bardzij zlozony , bo on jest w polsce a ja w stanach !
        przesylamy maile sobie i on caly czas mi sugeruje , ze sie zobaczymy jak
        wroce!!!
        ale jak wroce to musze sie na cos zdecydowac...albo on albo bede szukac dalej!!!
        zawsze mi sie wydawalo , ze ta teoria o dwoch polowach pomaranczy to dziala w
        dwie strony... a moze czasami niE???
        a moze juz teraz mu cos zasugerowac???
        oprocz tego ze chcialam sie z nim przespac , a on nie chcial
        (bo twierdzil ze obrazam jego uczucia do mojej osoby)moze czas powiedziec mu ze
        go po prostu kocham(nic mu nie mowilam , bo sie koszmarnie boje odrzucenia)

        a moze jacys mezczyzni sie tez wypowiedza???????????
        • Gość: ryżymałp Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: 195.116.167.* 14.12.01, 15:25
          Ja się , szczerz e mówiąc dziewie temu człowiekowi;-) Czy on wie jaka z Ciebie
          wiedźma???? ( wnosze po innych wypowiedziach)
        • evunia Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! 14.12.01, 15:40
          Gość portalu: yak-ona napisał(a):

          > no wlasnie doklandie ten sam..
          > problem jest teraz bardzij zlozony , bo on jest w polsce a ja w stanach !
          > przesylamy maile sobie i on caly czas mi sugeruje , ze sie zobaczymy jak
          > wroce!!!
          > ale jak wroce to musze sie na cos zdecydowac...albo on albo bede szukac dalej!!



          > !
          > zawsze mi sie wydawalo , ze ta teoria o dwoch polowach pomaranczy to dziala w
          > dwie strony... a moze czasami niE???
          > a moze juz teraz mu cos zasugerowac???
          > oprocz tego ze chcialam sie z nim przespac , a on nie chcial
          > (bo twierdzil ze obrazam jego uczucia do mojej osoby)moze czas powiedziec mu ze
          >
          > go po prostu kocham(nic mu nie mowilam , bo sie koszmarnie boje odrzucenia)
          >
          > a moze jacys mezczyzni sie tez wypowiedza???????????


          Juz z tego ze powiedzial o tym obrazaniu uczuc i przespaniu, wynika ze on
          naprawde cos czuje do Ciebie. W takim razie mysle ze raczej bedzie wniebowziety
          ze to z wzajemnoscia. Wiec wyznaj!. Zycze duzego powodzenia!

          • Gość: mhm Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.12.01, 18:21
            evunia napisał(a):

            > Gość portalu: yak-ona napisał(a):
            >
            > > no wlasnie doklandie ten sam..
            > > problem jest teraz bardzij zlozony , bo on jest w polsce a ja w stanach !
            > > przesylamy maile sobie i on caly czas mi sugeruje , ze sie zobaczymy jak
            > > wroce!!!
            > > ale jak wroce to musze sie na cos zdecydowac...albo on albo bede szukac da
            > lej!!
            >
            >
            >
            > > !
            > > zawsze mi sie wydawalo , ze ta teoria o dwoch polowach pomaranczy to dzial
            > a w
            > > dwie strony... a moze czasami niE???
            > > a moze juz teraz mu cos zasugerowac???
            > > oprocz tego ze chcialam sie z nim przespac , a on nie chcial
            > > (bo twierdzil ze obrazam jego uczucia do mojej osoby)moze czas powiedziec
            > mu ze
            > >
            > > go po prostu kocham(nic mu nie mowilam , bo sie koszmarnie boje odrzuceni
            > a)
            > >
            > > a moze jacys mezczyzni sie tez wypowiedza???????????
            >
            >
            > Juz z tego ze powiedzial o tym obrazaniu uczuc i przespaniu, wynika ze on
            > naprawde cos czuje do Ciebie. W takim razie mysle ze raczej bedzie wniebowziet
            > y
            > ze to z wzajemnoscia. Wiec wyznaj!. Zycze duzego powodzenia!
            >

            cokolwiek tutaj pisza - ,ze to nie wypada,zeby kobieta pierwsza itd

            nie zyjemy w sredniowieczu,ja kiedys stracilem swoja i teraz nic juz nie ma
            wiekszego sensu.A jesli on jest niesmialy ? I czeka na znak od Ciebie?

            Co masz do stracenia?

            Dajcie sobie szanse

    • Gość: Ewa Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.01, 20:35
      Jezeli ty go nazywasz kumplem, to sie nie dziw, ze on cie traktuje jak
      kumpelke.Mysle,ze on nie chce przekroczyc tej granicy. Powinnas mu powiedziec
      wprost o co ci chodzi. Z tym,ze nie zalamuj sie od razu jesli jego reakcja nie
      bedzie taka jakbys sobie zyczyla. Jest jednak zupelnie mozliwe, ze to przetrawi
      i zacznie cie widziec jak dziewczyne, nie kumpelke. Daj mu po tym wyznaniu
      troche czasu. Tak czy inaczej nie bedziesz sobie kiedys wyrzucac, ze powinnas
      byla sprobowac. Z drugiej strony zas licz sie z tym,ze moze nabrac do ciebie
      dystansu. Decyzja nalezy do ciebie.
      • Gość: yak-ona Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: *.client.attbi.com 16.12.01, 01:08
        po pierwsze wielkie dzieki ze jestem wiedzma..i moze jestem ale ten moj eoizm i
        cynizm wychodzi mi tylko na dobre...
        nieskromnie mowic moje zycie jest pasmem sukcesow i tylko on jeden psuje mi
        wszystko-zawsze dostawalam to co chcialam i tym razem musi tak byc...
        powoli zaczynam mu okazywac, ze cos mam do niego- macie racje - nie mam nic do
        stracenia , a nie chce sobie pluc w twarz za kilka lat , ze nie sprobowalam!!!

        a jak mezczyzni reaguja na takie oswiadczenia dziewczyn???????????????????
    • Gość: Lechita Re: POWIEDZIEC MU?????pomocy!!!!!!! IP: 211.168.222.* 16.12.01, 11:02
      yak-ona napisał(a):

      > czy powiedziec kumplowi , ze kocham go i ze wydaje mi sie , ze jest tym
      > wlasciwym???
      > oczywiscie nie jest to zwykly kumpel.poznalismy sie jak mieliesmy po 17 lat ,
      > potem 7 lat ciszy ( mieszkamy w roznych miastach ).
      > Po 7 latach ni z tego ni z owego zadzwonil - oszalalam- to uczucie odzylo-
      > spotkalismy sie - wiem , ze on miel cos do mnie jak sie poznalismy , a teraz
      > mnie lubi !a moze nawet wiecej!
      > boje sie okazac moje uczucia, powiedzic mu o tym!
      > boje sie , ze mnie wysmieje !!!
      > jak mezczyzni reaguja na takie wyznania kobiet???
      > czy ktos przez to przeszedl???
      > jak Wy mezczyzni do tego podchodzicie???
      > ( nie moge sobie pozwolic na kiszenie tego uczucia w sobie przez kolejne lata)


      Ja mowie mojej dziewczynie ze ja kocham conajmniej 10 razy dziennie, i Ona mi
      tez. Bardzo to lubie gdy Ona mi to mowi. To swietne uczucie.
      • evunia Lechito 16.12.01, 11:08
        smiem zauwazyc ze Twoja sytuacja jest zupelnie inna.Wy jestescie raze i oboje
        wiecie gdzie stoicie.No wiec nie ma zadnego rozyka przypominania Jej ze ja
        kochasz.

        Yak-ona chce byc w tym stadium,tylko nie wie jak do tego doprowadzic.

        Pozdr. dla Ciebie i Powodzenia dla yak-ona
        • Gość: Lechita Re: Lechito IP: 211.168.222.* 16.12.01, 13:38
          evunia napisał(a):

          > smiem zauwazyc ze Twoja sytuacja jest zupelnie inna.Wy jestescie raze i oboje
          > wiecie gdzie stoicie.No wiec nie ma zadnego rozyka przypominania Jej ze ja
          > kochasz.
          >
          > Yak-ona chce byc w tym stadium,tylko nie wie jak do tego doprowadzic.
          >
          > Pozdr. dla Ciebie i Powodzenia dla yak-ona


          Oczywiscie, ale zeby byc w tej sytuacji to ktos powinien byc pierwszy i
          powiedziec "kocham cie". Potem wiadomo gdzie sie stoi. W moim wypadku, to Ona
          powiedziala pierwsza ze mnie kocha, co BARDZO mnie ucieszylo. Potem poczulem sie
          glupio ze Ona pierwsza to powiedziala i codziennie staram sie splacic ten
          moj "dlug" wobec niej. Mysle ze trzeba poprostu byc smialym i wyrzucic to z
          siebie. Wtedy przynajmniej czlowiek wie gdzie stoi: albo bedzie wspaniale albo
          trzeba bedzie szukac dalej, a obu wypadkach nie bedzie straty czasu.
    • bachuu trzymam za ciebie kciuki ! dwa . bo wiecej nie mam 16.12.01, 23:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka