Dodaj do ulubionych

Dziwna ta wasza "Seksmisja" - rozmowa z Rebbecc...

IP: *.netcontrol.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 01:58
Dopiero zarzynanie dało mi poczucie spełnienia. Kiedy
zobaczyłem, jaką ulgę przynoszę biednym prostytutkom, jak tym z
rzeźnickiego punktu widzenia prostym cięciem jestem w stanie
przywrócić ich egzystencji sens... Poczułem, że to moje
powołanie....
Obserwuj wątek
    • Gość: rena Re: Dziwna ta wasza IP: *.vn.shawcable.net 12.07.03, 02:56
      Po porostu robi sie slabo po przeczytaniu tego wywiadu. To tak
      jak po Rozmowach z katem, nie mam slow...
      • Gość: Kris Re: Dziwna ta wasza IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 08:31
        Ta kobieta nie jest lekarzem! Lekarz ratuje życie człowiekowi,
        leczy a ona zabija! Po drugie ona jest totalnym nieukiem, to nie
        religie mówią kiedy zaczyna się życie ale nauka. "Dla mnie płód
        to nie dziecko" to co to jest? Juz dawno przestano negowac fakt
        że życie zaczyna się w momencie poczęcia. Ten wywiad pokazał
        prawdziwe oblicze tej kobiety oraz naszych feministek z panią
        Nowicką na czele o co one tak naprawde walczą.
        • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 09:14
          A wlasnie ze nauka jak na razie nic nie stwierdzila, poniewaz nie ma nawet
          jasnych i jednoznacznych kryteriow czlowieczenstwa, nie mowiac juz o ustaleniu,
          kiedy dokladnie plod zaczyna spelniac te kryteria. Jak na razie nauka ustalila
          tylko, ze nastepuje to najprawdopodobniej gdzies pomiedzy 3cim a 5tym miesiacem
          ciazy, ale dokladnie kiedy, nie wiadomo.
          Doktryna Kosciola natomiast glosi, ze skoro nie mozemy ustalic w ktorym
          dokladnie momencie zycie poczete staje sie czlowiekiem, to lepiej na wszelki
          wypadek w ogole nie przerywac ciazy, poniewaz istnieje ryzyko ze popelniamy
          grzech. Radze dokladnie zapoznac sie z problemem, zamiast podnosic wrzask i
          bezmyslnie cytowac argumenty z Naszego Nocnika rodem.
          • Gość: czytelnik Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 10:03
            Co ty wiesz o doktrynie Kosciola?
            Inna sprawa ze po lekturze tego artykulu tez musialem isc do
            lazienki. Zrobilo mi sie niedobrze. Takie widowisko powinno byc
            opatrzone napisem: "dla widzow o bardzo mocnych nerwach i bez
            wrazliwosci".
            • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 10:19
              Tak sie sklada, ze cos niecos wiem, bo sie nia (jak i wieloma innymi rzeczami)
              interesuje. Ty wiesz wiecej? Oswiec mnie zatem.
              • Gość: avicenna olaboga! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 15:21
                acha, człowieczeństwo powstaje około 3 a 5 miesiąca życia..(sic!), a wcześniej
                istnieje ekspetatywa że się takie człowieczeństwo w 3 albo 5 miesiącu ciąży
                osiągnie jak się będzie grzecznym ?
                Kasiu a jak tam twoje człowieczeństwo i czy miałaś kiedyś coś wspólnego z
                logiką ?
                • kasia.lomanczyk Re: olaboga! 13.07.03, 09:36
                  Mnie akurat srednio obchodzi, gdzie i kiedy dokladnie zaczyna sie
                  czlowieczenstwo, poniewaz argument o tym, ze POTENCJALNIE moze narodzic sie
                  czlowiek calkowicie mnie osobiscie przekonuje.
                  Jesli chodzi o nauke Kosciola, to radzilabym naprawde najpierw dowiedziec sie
                  dokladniej, a potem sie wydzierac. W tej chwili jestem nieco zajeta (jak juz
                  napisalam, wesele wsrod znajomych - dzis poprawiny) ale moze jutro albo
                  pojutrze poszukam konkretnych cytatow z filozofow i teologow koscielnych. Przy
                  czym zaznacze, ze mnie argumentacja Kosciola przekonuje i mimo, ze nie jestem
                  praktykujaca, to sama ciazy nie usunelam i nie usune, jednak daleka jestem od
                  narzucania tej postawy innym.
                  A nauka naprawde jeszcze nic nie ustalila w kwestii czlowieczenstwa
                  (przynajmniej tego, ktore warunkowane jest animacja), wiec Kosciol inaczej to
                  argumentuje, z tym ze dla niezbyt rozgarnietych wiernych istnieje wersja
                  uproszczona. I Wy ja tutaj przytaczacie.
            • Gość: ula Re: Dziwna ta wasza IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 16:31
              Gość portalu: czytelnik napisał(a):

              Inna sprawa ze po lekturze tego artykulu tez musialem isc do
              > lazienki. Zrobilo mi sie niedobrze. Takie widowisko powinno
              byc
              > opatrzone napisem: "dla widzow o bardzo mocnych nerwach i bez
              > wrazliwosci".

              właśnie, to samo myślę!!
            • Gość: kobieta Re: Dziwna ta wasza IP: *.biz.net.pl 14.07.03, 16:56
              Gość portalu: czytelnik napisał(a):

              > Co ty wiesz o doktrynie Kosciola?

              Niewazne jaka jest doktryna Kosciola, Kosciol nie poewinien
              rzadzic swiatem.
              > Inna sprawa ze po lekturze tego artykulu tez musialem isc do
              > lazienki. Zrobilo mi sie niedobrze. Takie widowisko powinno byc
              > opatrzone napisem: "dla widzow o bardzo mocnych nerwach i bez
              > wrazliwosci".
              A mnie sie robi niedobrze przy czytaniu takich wypowiedzi jak
              Twoja. Podniecacie sie faktem 'zabijania poczetego dziecka', ale
              tak naprawde zadnego dziecka jeszcze nie ma i w wielu wypadkach
              moze nigdy nie byc (natura radzi sobie sama, 20% poronien to
              samoistne, a kobiety moga nawet nie wiedziec, ze byly w ciazy).
              Wszyscy czytelnicy Naszego Nocnika i oszolomy z LPR widza
              wylacznie embrion i jego bezpieczenstwo, dla nich zycie, zdrowie
              czy sens istnienia kobiety sie nie liczy. Ona jest tylko szafa
              do przechowywania ewentualnego dziecka, oczywiscie najlepiej
              chlopca. Mezczyzni nie powinni miec nawet prawa wypowiadania sie
              o aborcji.
              • agrafek Re: Dziwna ta wasza 14.07.03, 18:09
                Gość portalu: kobieta napisał(a):

                Mezczyzni nie powinni miec nawet prawa wypowiadania sie
                > o aborcji.

                Uroczy postulat. Teraz to dopiero zrobiło mi się słabo. A kiedy mam sobie
                przyszyć naszywkę z wielką literą "M"?
                niepozdrawiam.
          • Gość: tomek Re: Dziwna ta wasza IP: *.ci.uw.edu.pl 12.07.03, 10:38
            Coś mi się wydaje, że mylisz pojęcia.Problem aborcji to ne
            problem naukowego ustalenia od kiedy płód nazwiemy człowiekiem.
            Aborcję należy rozpatrywać w kategoriach moralności i etyki.
            Decydując się na aborcję zabijasz to dziecko, które mogło się
            narodzić (tu tak a propos Kościoła i jego stanowiska polecam
            artykuły ks. J. Tischnera, który pisał też na temat aborcji).
            Rozważania typu "od kiedy można mówić o człowieczeństwie, czy
            płód, który ma 3 miesiące jest człowiekiem czy nie", tak
            naprawdę są uciekaniem od odpowiedzialnosci, od nazwaniem po
            imieniu, próbą usprawiedliwienia siebie samego. Łatwiej jest
            pewnie potem żyć kiedy powie się, to jeszcze nie był człowiek...
            A na zakończenie:co powiedziałabyś swojemu dziecku, jeśli
            dokonałabyś wcześniej aborcji, że w sumie to miał szczęście, że
            się narodził a którego zabrakło jego siostrze/bratu??
            • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 10:47
              A skad wyczytales, ze ja zabilabym swoje dziecko? Ja tylko zaprotestowalam
              przeciwko prostackiej argumentacji, opartej NIBY na tym, co mowi Kosciol. Tak
              naprawde Kosciol mowi cos innego, ale jesli ktos cala wiedze o nim czerpie z
              Naszego Nocnika i kazan proboszcza z Dziury Dolnej, to tak sie wlasnie
              wypowiada.
              Ja chce tylko MIEC WYBOR. Dokonalabym wyboru w taki sposob, w jaki podpowiada
              mi moje sumienie. Jestem natomiast przeciwko narzucaniu czegokolwiek z gory.
              Zauwaz, ze w tym kraju tak naprawde wcale nie ma 90% katolikow, a prawo mamy
              katolickie.
              Poza tym, moze zdziwisz sie tym co powiem, ale tak naprawde to wlasnie biskupi
              i prokoscielni ginekolodzy najczesciej lamia ustawe antyaborcyjna.
              • Gość: czytelnik Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 10:53
                Oświeć mnie łaskawie: co to jest "Nasz Nocnik" i kto to jest
                proboszcz z Dziury Dolnej?
                • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 11:02
                  Nie wystawiaj kiepskiego swiadectwa inteligencji mezczyzn ;)
                  Nasz Nocnik to parafraza tytulu dziennika katolickiego, popularnego wsrod
                  kregow radiomaryjowo-ultrakatolickich.
                  Proboszcz z Dziury Dolnej to postac symbolizujaca np. ksiedza, ktory w tym roku
                  odwiedzil w ramach koledy moich rodzicow, a ze i ja sie nawinelam, to zostalam
                  przez niego "zwyzywana" od feministek i odeslana "na traktory". Hihi myslal
                  chyba, ze mnie tym obrazi... Chodzilo o moje alternatywne plany zyciowe i chec
                  ukonczenia studiow (jestem na ostatnim roku) i popodrozowania sobie, zanim
                  wyjde za maz i rozpoczne rozmnazanie. Dyskusji nie podejmowalam, bo
                  stwierdzilam ze to nie ten poziom.
                  • Gość: czytelnik Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 11:04
                    Bardzo prosze: podaj tytuł tego co nazywasz "Naszym Nocnikiem". Boisz sie?
                    • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 11:12
                      Nie, nie boje sie. Zreszta chyba nikt powazny sie ich nie boi - oni tylko
                      krzycza, a tak naprawde slabi i ciency sa jak tylek weza. Oczywiscie chodzi mi
                      o Nasz Dziennik - zadowolony jestes? Dla mnie ta gazeta, ziejaca ksenofobia,
                      zapyzialoscia umyslowa i nienawiscia do wszystkiego, co inne, jest symbolem
                      ciemnoty i nijak nie reprezentuje Kosciola katolickiego. Tak samo jak Radio
                      Maryja. Nie zdziwie sie, jesli po smierci Papieza okaze sie, ze RM oddzieli sie
                      i utworzy swoja wlasna sekte - poniewaz jak dotad radiomaryjowcy niby wielbia
                      Papieza, ale tak naprawde wcale nie stosuja sie do jego nauk. Zreszta jak na
                      radio i dziennik - zadziwiajaco slabi sa pod wzgledem jezykowym, bo dla mnie
                      redaktor nie potrafiacy poprawnie poslugiwac sie polszczyzna to zenada.
                      A tym czasem splywam sobie stad, pozostawiajac Cie z Twoja pisanina. Gwoli
                      wyjasnienia, zmykam na slub znajomych, bede w poniedzialek. Moze wtedy cos
                      odpisze.
                      • Gość: czytelnik Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 11:18
                        kasia.lomanczyk napisała:

                        > Zreszta chyba nikt powazny sie ich nie boi - oni tylko
                        > krzycza, a tak naprawde slabi i ciency sa jak tylek weza.

                        O taka mentalnosc wlasnie chodzi - slabemu i bezbronnemu to
                        kazdy moze dolozyc. Jak ktos nie potrafi sie bronic - np.
                        nienarodzone dziecko - to mozna je "usunac".
                        Inna sprawa ze nigdy NIE czytalem Naszego Dziennika.
                        • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 11:22
                          Hehe bawi mnie to Twoje szufladkowanie. Skad wiesz, ze mam ochote dokladac
                          slabemu i bezbronnemu dziecku nienarodzonemu?
                          Zastanawiam sie, dlaczego mialabym sie bac naszego dziennika czy innych swirow.
                          Niech sobie krzycza, na szczescie wplyw na moje zycie maja niewielki.
                          • Gość: avi Re: Dziwna ta wasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 15:24
                            hehe a skąd ty wiesz że on czyta nasz dziennik. Z twoich wypowiedzi wynika że
                            to raczej ty jesteś oszołomem.
                            • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 13.07.03, 09:38
                              Hehe a gdzie ja napisalam, ze on czyta Nasz Dziennik? Ja tylko wyrazilam swoj
                              stosunek do ludzi, ktorzy czytaja.
                          • Gość: ggigus Re: Dziwna ta wasza IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 20:53
                            Brawo, Kasia, jestes wspaniala w argumentacji i moge sie
                            podpisac pod Twoimi postami obiema rekoma!
                            Pewnie, ze w kraju takim jak Polska stwierdzenie - jestem
                            lekarzem od aborcji - szokuje. Ale jesli lekarz wykonuje ten
                            zabieg i jka sie okazuje, jest to potrzebne pacjentkom??
                            Mieszkam w Niemczech obok kliniki wykonujacej zabiegi aborcyjne,
                            a jej przeciwnicy protestuja codziennie przed moim domem
                            wlasciwie, bo brama obok. Ale zadziwiajace, ze czesto widze
                            ludzi klocacych sie z protestujacymi - i wcale nie sa to kobiety
                            usuwajace ciaze - ktorzy protestujacym zarzucaja brak tolerancji
                            dla decyzji i wybor (nielatwych ) innych ludzi.
                            pozdrawiam Cie Kasiu bardzo serdecznie)))))
                            • moboj Re: Dziwna ta wasza 13.07.03, 01:20
                              Gość portalu: ggigus napisał(a):

                              > Brawo, Kasia, jestes wspaniala w argumentacji i moge sie
                              > podpisac pod Twoimi postami obiema rekoma!
                              > Pewnie, ze w kraju takim jak Polska stwierdzenie - jestem
                              > lekarzem od aborcji - szokuje. Ale jesli lekarz wykonuje ten
                              > zabieg i jka sie okazuje, jest to potrzebne pacjentkom??
                              > Mieszkam w Niemczech obok kliniki wykonujacej zabiegi aborcyjne,
                              > a jej przeciwnicy protestuja codziennie przed moim domem
                              > wlasciwie, bo brama obok. Ale zadziwiajace, ze czesto widze
                              > ludzi klocacych sie z protestujacymi - i wcale nie sa to kobiety
                              > usuwajace ciaze - ktorzy protestujacym zarzucaja brak tolerancji
                              > dla decyzji i wybor (nielatwych ) innych ludzi.
                              > pozdrawiam Cie Kasiu bardzo serdecznie)))))

                              tez podpisuję się pod postami kasi. zgadzają sie z moimi poglądami.
                              pozdrawiam:)
                              • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 13.07.03, 09:42
                                Gigus i moboj, ja Was rowniez pozdrawiam. Jestescie kobietami? Wszedzie, gdzie
                                obserwuje dyskusje o aborcji, zauwazam to samo: przewaznie to faceci az rwa sie
                                do potepiania i oceniania, a kobiety, nawet jesli sa przeciw, to nie chca
                                nikomu nic narzucac i sa bardzo ostrozne w sadach. Jest to dosc zabawne w
                                obliczu faktu, ze to w duzej mierze faceci winni sa aborcjom, bo niestety to
                                brak ich wsparcia i odpowiedzialnosci czesto popoycha kobiete bedaca z nimi w
                                ciazy do dokonania aborcji.
                                Cieple pozdrowienia! :)
                            • Gość: ala Re: Dziwna ta wasza IP: *.biz.net.pl 14.07.03, 17:04
                              Gość portalu: ggigus napisał(a):

                              > Brawo, Kasia, jestes wspaniala w argumentacji i moge sie
                              > podpisac pod Twoimi postami obiema rekoma!

                              A ja sie przylaczam. Gratuluje, Kasiu, odwagi, bo teraz to
                              juz trzeba miec odwage, zeby osmielic sie powiedziec publicznie
                              ze jest sie za wolnoscia wyboru samej kobiety. Spoleczenstwo
                              jest niestety sterroryzowane przez glosno wrzeszczace oszolomy,
                              zwykle osobniki mlodociane, albo starcow, ktorych te problemy
                              juz nie dotycza.
                              • Gość: jendza Re: Dziwna ta wasza IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 14.07.03, 18:01
                                Gość portalu: ala napisał(a):

                                > Gość portalu: ggigus napisał(a):
                                >
                                > > Brawo, Kasia, jestes wspaniala w argumentacji i moge sie
                                > > podpisac pod Twoimi postami obiema rekoma!
                                >
                                > A ja sie przylaczam. Gratuluje, Kasiu, odwagi, bo teraz to
                                > juz trzeba miec odwage, zeby osmielic sie powiedziec publicznie
                                > ze jest sie za wolnoscia wyboru samej kobiety. Spoleczenstwo
                                > jest niestety sterroryzowane przez glosno wrzeszczace oszolomy,
                                > zwykle osobniki mlodociane, albo starcow, ktorych te problemy
                                > juz nie dotycza.

                                A ja WIEM, ze jest inaczej, niz twierdzi Kasia, a ani ze mnie oszolom,
                                ani osobnik mlodociany (hi, hi..., szkooooda...), ani babcia - bo 'problem'
                                posiadania lub nieposiadania dzieci mnie jak najbardziej dotyczy...:))

                                Sformulowanie ggigusa oraz Twoje, alu, to nic innego, jak
                                proba deprecjonowania osob, inaczej myslacych, niz WY -
                                nie zas konkretny kontrargument.
                                Zatem to klasyczny argumentum ad personam.
                                Prosze zatem zaczac myslec, nie robic komus bezmyslna klake...

                                Rownie dobrze w kontrze moglibyscie uslyszec stwierdzenia
                                analogiczne, ze osoby za aborcja to ludzie plci obojga
                                z mentalnoscia mordercy skrzyzowana z mentalnoscia
                                prostytucyjna... na przyklad.
                                Tylko co to wniesie do dyskusji?

                                Prosze zatem nie 'wrzeszczec i nie terroryzowac spoleczenstwa',
                                bo uszy puchna...

                                pzdr
                                j.
                                • Gość: ggigus Re: Dziwna ta wasza IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.03, 22:59
                                  Gość portalu: jendza napisał(a):

                                  > Gość portalu: ala napisał(a):
                                  >
                                  > > Gość portalu: ggigus napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Brawo, Kasia, jestes wspaniala w argumentacji i moge sie
                                  > > > podpisac pod Twoimi postami obiema rekoma!
                                  > >
                                  > > A ja sie przylaczam. Gratuluje, Kasiu, odwagi, bo teraz to
                                  > > juz trzeba miec odwage, zeby osmielic sie powiedziec publicznie
                                  > > ze jest sie za wolnoscia wyboru samej kobiety. Spoleczenstwo
                                  > > jest niestety sterroryzowane przez glosno wrzeszczace oszolomy,
                                  > > zwykle osobniki mlodociane, albo starcow, ktorych te problemy
                                  > > juz nie dotycza.
                                  >
                                  > A ja WIEM, ze jest inaczej, niz twierdzi Kasia, a ani ze mnie oszolom,
                                  > ani osobnik mlodociany (hi, hi..., szkooooda...), ani babcia - bo 'problem'
                                  > posiadania lub nieposiadania dzieci mnie jak najbardziej dotyczy...:))
                                  >
                                  > Sformulowanie ggigusa oraz Twoje, alu, to nic innego, jak
                                  > proba deprecjonowania osob, inaczej myslacych, niz WY -
                                  > nie zas konkretny kontrargument.
                                  > Zatem to klasyczny argumentum ad personam.
                                  > Prosze zatem zaczac myslec, nie robic komus bezmyslna klake...
                                  >
                                  > Rownie dobrze w kontrze moglibyscie uslyszec stwierdzenia
                                  > analogiczne, ze osoby za aborcja to ludzie plci obojga
                                  > z mentalnoscia mordercy skrzyzowana z mentalnoscia
                                  > prostytucyjna... na przyklad.
                                  > Tylko co to wniesie do dyskusji?
                                  >
                                  > Prosze zatem nie 'wrzeszczec i nie terroryzowac spoleczenstwa',
                                  > bo uszy puchna...
                                  >
                                  > pzdr
                                  > j.
                                  Droga Jendzo,
                                  Podobnie jak i Ty, skorzystalam tutaj z prawa wyrazania wlasnych mysli. O
                                  aborcji powiedziano wszystko, a ja uwazam, ze tak restrykcyjna ustawa nie ma
                                  sensu, bo ogranicza wole kobiety - czlowieka(choc niektorych to szokuje). A
                                  Kasie podziwiam ciagle rownie goraco, oby wiecej bylo tak myslacych kobiet jak
                                  ona i jeszcze wiele innych glosow na tym forum
                      • Gość: michal Re: Dziwna ta wasza IP: 208.9.159.* 13.07.03, 14:30
                        Zgadzam sie calkowicie i popieram punkt widzenia Kasi. Po to
                        czlowiek ma wolna wole, zeby mogl wybierac. Ale zeby mogl to
                        zrobic, to musi miec mozliwosc wyboru. Nie traktujmy wszystkich
                        jak ciemnej masy za ktora trzeba podejmowac decyzje. Niech kazdy
                        zdecyduje sam. Wtedy bedzie najlepiej. A na demagogiczne
                        argumenty sie nie silcie, bo nie bedzie mi sie chcialo z nimi
                        polemizowac. Jest duzo fajniejszych rzeczy do zrobienia. ;)
                  • Gość: a_von_f Re: Dziwna ta wasza IP: *.ihk.de 18.07.03, 12:40
                    szczerze powiedziwszy, Kasiu, bylam pewna, ze masz gora 17-18 lat. Dyskutowac
                    niestety nie umiesz... A swoja droga, co studiujesz? chyba nie psychologie badz
                    sacjologie? Ja jestem prawnikiem w trakcie habilitacji, filozofem i teologiem
                    protestanckim.
                • Gość: efka Re: Dziwna ta wasza IP: *.ipt.aol.com 12.07.03, 17:38
                  Ty jestes z tego Nocnika wlasnie!
                • gabrielacasey A ty mnie oswiec, czemu "wywolywanie miesiaczki" 13.07.03, 03:38
                  jest w Polsce legalne, czemu nikt nie pikietuje gabinetow polskich ginekologow,
                  oferujacych taka "usluge", czemu mozna to robic na ziemi polskiej, i czemuz to
                  pigulka RU podana za gruby szmal w takim polskim gabinecie jest
                  mniej "grzeszna" od tej samej pigulki podanej za frajer na holenderskim kutrze?
                  Mafia ginekologow, przemytnikow czy tylko...polska glupota i polskie
                  koltunstwo?
                  • kasia.lomanczyk Re: A ty mnie oswiec, czemu 'wywolywanie miesiacz 13.07.03, 11:48
                    Do Twoich pytan dodam jeszcze cos od siebie: dlaczego przyplyniecie statku
                    aborcyjnego budzi takie kontrowersje, mimo ze statek NIE LAMIE ustawy
                    antyaborcyjnej, podczas gdy ta sama ustawa jest w Polsce lamana PRZEZ SAMYCH
                    PRZECIWNIKOW ABORCJI???
                    Chodzi mi o to, ze ustawa przewiduje edukacje seksualna, ktorej dzieki
                    prostestom miedzy innymi KK i prolife-owcow do tej pory nie ma. Ustawa okresla
                    takze, kiedy kobieta ma prawo do usuniecia ciazy (gwalty, nieodwracalne
                    uszkodzenie plodu itp.), natomiast kobietom prawa tego odmawiaja prolajfowscy
                    ginekolodzy-oszolomy. Gdzie jest takze ten przewidywany przez ustawe ulatwiony
                    dostep do srodkow antykoncepcyjnych?
                    ZA TO POWINNO SIE KARAC. To jest lamanie istniejacego w Polsce prawa. Ciekawe,
                    ze przeciwko takiemu lamaniu tej ustawy jakos nie protestujecie.
                    • Gość: kow3l Kasia, bredzisz IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 13.07.03, 14:19
                      Kasia zadala m.inn. takioe pytanie:Gdzie jest takze ten
                      przewidywany przez ustawe ulatwiony
                      dostep do srodkow antykoncepcyjnych?Skupie sie na odpowiedzi
                      tylko na to pytanie, bo nie mam teraz czasu. Moze zaczne od
                      trego co rozumiesz przez pojecie ulatwiony dostep, bo z tego co
                      wiem, to takie rzeczy kupuje sie w aptece, nietrudno jest tam
                      trafic :P ironicznie to zabrzmialo, ale mialo tak brzmiec. Malo
                      co a srodki antykoncepcyjne bylyby refundowane przez NFZ. Tak
                      moga sobie robic w bogatych krajach zachodnich, ale nie podnosmy
                      buntu w Polsce o to. Zadamy leczenia na pozoiomie 21 wieku a sta
                      nas na leczenie z zakresu pocvzatku lat 90 XX wieku. Nie
                      oczekujmy cudow i trzeba to sobnie uswiadomic. Jeszce tego
                      barkowaloby , zeby laska pigulke brala za przyslowiowa zetke, a
                      cukrzyk musial placic gruba kase, bo Ministertwo uznalo, ze nie
                      stac ich na refundacje. a kogo ma stac: statystycznego emeryta z
                      kwota 200 euro? Burz sie dalej i miotaj bez sensu jak 99 %
                      Polaczkow, ktorzy nie potrafia zrozumiec, ze nie oni sa
                      najwazniejsi i najbpogatsi :P
                      • zalotnica Re: biedny ojciec...kow31 13.07.03, 15:06
                        Gość portalu: kow3l napisał(a):


                        > Jeszce tego
                        > barkowaloby , zeby laska pigulke brala za przyslowiowa zetke, a
                        > cukrzyk musial placic gruba kase,

                        a czy wiesz, ze wlasnie ta LASKA moze byc niedlugo Twoja zona ?
                        Przypuscmy, ze wlasnie owa LASKA, na ktora miales pecha trafic,
                        uwielbia rodzic dzieci, innymi slowy bardzo lubi byc co roku
                        przy " nadziei" . Co wtedy poczniesz biedny ojcze...?
                        • olek_m Re: biedny ojciec...kow31 18.07.03, 14:12
                          Jesli kobieta ma predyspozycje, zeby wydac na swiat mnostwo zdrowych dzieci
                          to powinna to wykorzystac.
                          Jesli ja mam zdolnosci matematyczne, to pracuje jako matematyk.
                          Jesli ktos jest dobra matka, to powinien miec dzieci itd.

                          Ludzie majacy pieniadze i predyspozycje zdrowotne decyduja sie czasem na aborcje
                          ludzie biedni rodza dzieci i je kochaja
                          a ludzie bezplodni usiluja miec dzieci

                          To wszytsko nie ma wielkiego sensu
                      • kasia.lomanczyk Re: Kasia, bredzisz 13.07.03, 21:42
                        OK, a ja Ci teraz przedstawie problem z nieco innej strony. Moze nie powinnam o
                        tym tak otwarcie pisac, poniewaz podpisuje sie imieniem i nazwiskiem i ktos
                        moze mnie rozpoznac w realu, ale w zasadzie jest mi wszystko jedno - zadna to
                        tajemnica.
                        Otoz ja na wlasnej skorze odczulam ciemnote ginekologow oraz utrudnianie
                        dostepu do srodkow antykoncepcyjnych, nawet w celach leczniczych. Od 12-go roku
                        zycia (czyli w zasadzie od poczatku miesiaczkowania) cierpialam na nadmierne
                        miesiaczki, ktore czasami wrecz przeradzaly sie w krwotoki (raz nawet, na samym
                        poczatku, jak bylam w zasadzie dzieckiem i nie wiedzialam co mi jest,
                        wyladowalam w szpitalu z 1,7 mln czerwonych cialek, czyli praktycznie
                        wykrwawiona niemal na smierc - norma wynosi 4-4,5 mln). Srednio raz w roku
                        mialam taki krwotok, przyczyna nieustalona, robiono badania na poziom hormonow -
                        wszystko w normie. Leczyla mnie pani ginekolog, ktora byla dosc starej daty i
                        przekonania miala ultrareligijne, czego przed mlodymi pacjentkami nie ukrywala,
                        wykladajac im np. swoj stosunek do tamponow oraz podejmowania wspolzycia przed
                        slubem.
                        Owa pani ginekolog wolala leczyc mnie ladujac we mnie przy kazdym takim
                        nawrocie choroby ogromna dawke progesteronu (hormon obecny rowniez w tabletkach
                        antykoncepcyjnych) aby zahamowac krwawienie. Poniewaz przyczyna byla
                        nieustalona, lekarze glowili sie, robili mi rozne badania ale poza leczeniem
                        doraznym nie wymysli zadnego sposobu na ostateczne wyleczenie. Te konskie dawki
                        progesteronu niezle odbily sie na zdrowiu (na pewno ciagla anemia tez nie byla
                        bez wplywu) byly przyczyna moich problemow z waga, czego skutki odczuwam do
                        dzis. No, ale myslalam ze to konieczne i ze wole to niz wykrwawic sie.
                        Kiedy troche doroslam i chcialam zaczac brac tabletki antykoncepcyjne, poszlam
                        do innej pani ginekolog. Z kolei ta pani, zapoznawszy sie z historia moich
                        dolegliwosci, poinformowala mnie, ze nie tylko nie widzi przeszkod w
                        przyjmowaniu przeze mnie antykoncepcji hormonalnej, lecz wrecz widzi MEDYCZNE
                        WSKAZANIA! Byla bardzo zdziwiona, gdy dowiedziala sie, ze poprzedni lekarz nie
                        chcial zastosowac tabletek jako lekarstwa zapobiegajacego krwotokom (one
                        zmniejszaja krwawienie i reguluja je). Powiedziala, ze dostawalam praktycznie
                        co roku taka dawke progesteronu, jaka przyjelabym w ciagu 3- lub 4-letniego
                        stosowania pigulki np. Logest. Poinformowala mnie tez, ze w zasadzie mam
                        podstawy zeby wystapic do sadu o odszkodowanie, ale ona osobiscie odradza mi,
                        bo nie wygram - tamta lekarka jest ordynatorem w b. znanym szpitalu
                        ginekologicznym i na pewno znajdzie bieglego lekarza, ktory potwierdzi
                        slusznosc jej sposobu leczenia.
                        Poszlam potem do tej mojej starej ginekolog i zapytalam ja o to. Odpowiedziala
                        mi, ze nie przepisala mi tabletek, poniewaz nie chciala "nasuwac mi na mysl
                        podjecia wspolzycia". Niezle, co?
                        Od czasu brania tabletek nareszcie nie mam problemow z krwotokami, ostatnio
                        odebralam wyniki badan i mam 4.5 mln czerwonych cialek - mozecie mi
                        pogratulowac, bo od ponad 10 lat nie mialam takiego wyniku. Nawet chcialam
                        oddac krew, zeby splacic dlug zaciagniety podczas transfuzji, ale jeszcze
                        troszke sie boje.
                        Niestety, przypadkow niecheci ginekologow do wypisywania tabletek znam sporo od
                        kolezanek (moj jest skrajny). Uwazam, ze za cos takiego powinno sie lekarzy
                        wsadzac do wiezienia. Nie mowie nawet o refundacji tabletek, chociaz przydaloby
                        sie - mnie akurat stac na 30 zl miesiecznie, ale wielu dziewczyn nie. Mowie
                        tylko o swobodnym do nich dostepie, bez wysluchiwania o swoim "lekkim
                        prowadzeniu sie".
                        Pozdrawiam wszystkich rozsadnych.
                        • Gość: anna von falkenbur Re: Kasia, bredzisz IP: *.ihk.de 18.07.03, 13:02
                          Ok, ja tez podpisuje sie imieniem i nazwiskiem. Znam ten problem. Od 16. roku
                          zycia bylam leczona na niedobor miesiaczek (zamiast wyplywac, krew zbierala sie
                          w cysty). Po 10 latach (w miedzyczasie lekarze ukuli juz teorie o braku u mnie
                          jakiegos enzymu) moj organizm wreszcie "pochwycil". Funkcjonuje obecnie
                          wzorcowo. Nie byloby to jednak mozliwe bez dlugoletniej kuracji hormonalnej. z
                          lekarzami nie mialam NIGDY problemu (mam na mysli lekarzy polskich). Kosciol
                          nota bene tez nie zabrania stosowania takich srodkow w celu LECZNICZYM
                          (musialby wtedy konsekwentnie zabronic antybiotykow, szczepionek, amputacji,
                          chemioterapii - czyli stalby sie rowny w pogladach z niektorymi purytanami :))).
                          Przez lata przeczytalam mnostwo na temat roli hormonow - jedno jest dla mnie
                          pewne: hormony nie sa obojetne dla zdrowia i branie ich jedynie w celu
                          antykoncepcyjnym jest co najmniej ryzykowne. Pozdrawiam. Kasienko, troszenke
                          spokojniej podchodz do pogladow Kosciola katolickiego - jak dobrze wiesz,
                          zmieniaja sie one od czasu do czasu, tworza je ludzie (podobno w dobrych
                          intencjach). Zacznij traktowac dogmaty jako ideal, ktory nie kazdy jest w
                          stanie osiagnac (czyli utopie:))), a bedzie Ci lzej w zyciu. Mowie z wlasnego
                          doswiadczenia, bo okres buntu mam juz (chyba?) za soba.
                      • Gość: Dorota Re: Kasia, bredzisz IP: *.router.media-com.com.pl 19.07.03, 14:49
                        Rozumię, że najczęściej stosowanym przez Ciebie środkiem
                        antykoncepcyjnym jest stosunek przerywany. Antykoncepcja z XXI
                        wieku Cie nie interesuje. Dobrze, rób jak chcesz. To Twoja sprawa
                        ile dzieci będziesz w stanie wyżywić, a ile zostanie usuniętych z
                        braku funduszy. Ale kiedy słyszę argumentacje taką jak Twoja to
                        ogarnia mnie przerażenie. To chyba najgłupszy komentarz jaki tu
                        dzisiaj ptrzeczytałam. Jako społeczeństwo mamy prawo domagać się
                        zapewnienia powszechnego i taniego dostępu do antykoncepcji. A
                        argumenty o biednych cukrzykach i emerytach to zwyczajna
                        demagogia. Odpowiednie kierowanie polityką zdrowotną w naszym
                        kraju, zamiast podejmowanie kolejnych marnotrawiących pieniądze
                        pseudoreform wiele problemów by usunęło. Ale to w oczywisty
                        sposób uderzyłoby w interesy wielu grup lekarskich, firm
                        farmaceutycznych i nie tylko. Następnym razem pomyśl zanim znów
                        coś napiszesz.
                  • zalotnica Re: ????? 13.07.03, 15:24
                    gabrielacasey napisała:
                    >
                    > ...polska glupota i polskie koltunstwo?

                    ...cos w tym jest...
              • Gość: avi Re: Dziwna ta wasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 15:22
                eeeeeeeeh Kasia !!!
              • Gość: efka Re: Dziwna ta wasza IP: *.ipt.aol.com 12.07.03, 17:37
                Jestes bardzo madra kobieta Kasiu. Oszolomow nie
                przekonasz,szkoda nerwow!
                • Gość: ll Re: Dziwna ta wasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:16
                  tak, myślę, że dzięki twoim słowom ona jeszcze bardziej zyskuje
                  na "mądrości" ;))))
                • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 13.07.03, 09:44
                  Wiem ze nie przekonam, ale przynajmniej utwierdzam sie w mysli, ze nie jestem
                  jedyna ze swoimi pogladami. A zapewne jak i w innych przypadkach (np.
                  referendum unijne) okaze sie, ze tych oszolomow wcale nie ma az tak wielu. Po
                  prostu - ten kto jest slaby, krzyczy glosniej.
          • Gość: Kris Re: Dziwna ta wasza IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 12:33
            Ale mnie pani rozbawiła. Kościoł mówi i naucza wyraźnie i bez żadnych
            niedomówień że życie ludzkie rozpoczyna si w momecie poczęcia wtedy to poczęty
            człowiek zostaje obdarzony przez Boga nieśmiertelną duszą. Prosze sobie
            poczytać katechizm Kościoła. Pani chce wprowadzać termin człowiekowatości.
            Czytałem kiedyś książke jakiś 2 amerykańskich "naukowców" (zapomniałem tytuł)
            którzy podobnie jak pani (i bohaterka wywiadu) szukali momentu kiedy płód staje
            się człowiekiem, oni wprowadzili termin "człowiekowatość". Ich wywód był
            śmieszny, za wszelką cenę starali się udowodnić że płód w pewnych fazach
            rozwoju ma wspólne cechy z rybami, gadami itd. pytanie tylko co z tego? Czy
            mimo tych wspólnych cech to nie człowiek? Przecież my też chodząc po świecie
            mamy wspolne cechy ze zwierzętami. Cz kiedykolwiek kobieta urodziła "nie
            człowieka"? jeśli bedzie choć jeden taki przypadek to ja jestem za aborcją.
            Pozdrawiam i radze nie obrażać innych nawet tych z nocnika, bo zapewne uważa
            sie pani za kobiete tolerancyjną
          • Gość: Paula Nauka IP: *.icpnet.pl 12.07.03, 14:15
            Pozwolę sobie na dłuższą wypowiedź. Nie mogę stwierdzić, co na temat życia lub
            kryteriów człowieczeństwa mówią takie nauki jak filozofia, psychologia,
            teologia czy prawo. Wiem natomiast, jakie jest stanowisko biologii. Otóż życie
            i rozwój organizmu (ontogeneza), powstałego w wyniku rozmnażania płciowego
            zaczyna się z chwilą utworzenia zygoty, odrębnej genetycznie od obu organizmów
            rodzicielskich. Również materiał genetyczny determinuje to, do jakiego gatunku
            należy nowy organizm. Tak więc rezultatem połączenia gamet nicieni będzie
            powstanie nicienia, a gamet ludzi - człowieka. I nie ma możliwości, że organizm
            ten na jakimkolwiek etapie ontogenezy przekształci się w przedstawiciela innego
            gatunku. Jako biolog molekularny nie mogę spokojnie słuchać wypowiedzi, że nie
            wiadomo kiedy zaczyna się życie. Owszem naukowcy mają pewne wątpliwości,
            dotyczące np. wirusów (choćby ze względu na brak budowy komórkowej). Nie znam
            też biologicznych doniesień naukowych, zgodnie z którymi początek życia
            przypada na "3 do 5 miesiąca". Piszę to, by wyjaśnić wątpliwości niektórych
            osób. I naprawdę w XXI wieku to nie papież czy inny przywódca religijny lub
            myśliciel ustala dekretem, kiedy zaczyna się życie, tak jak nie stwierdza, czy
            Ziemia kręci się wokół Słońca, czy też jest odwrotnie.
            • Gość: Ewa Walasek Re: Nauka IP: w3cache:* / 10.6.19.* 12.07.03, 15:32
              Dzięki Paula za tę wypowiedź. Może w końcu argument czysto biologiczny
              przemówi do tych, którzy na siłę szukają momentu, w którym "embrion staje się
              człowiekiem".

              Pozdrawiam - Ewa
            • Gość: ula Re: Nauka IP: *.acn.waw.pl 12.07.03, 16:48
              Paula dziękuję!
              • Gość: polak mały Jaka szkoda że starzy jej nie wyskrobali !!! IP: *.netten.com.pl / 192.168.1.* 27.07.03, 23:10
                Nie pieprzyłaby wtedy bzdur typu: "Dopiero usuwanie ciąży dało
                mi poczucie spełnienia."
                Normalnie rzygać się chce jak się to czyta!
            • Gość: Zły Wilk do Pauli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 22:55
              Zapraszam Cię do podobnych dyskusji na forum "Feminizm" -
              ekonomistów, historyków i psychologów już mamy, brakuje nam
              jeszcze biologa. :-)
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=212
            • kasia.lomanczyk Re: Nauka 13.07.03, 09:46
              Nie rozmawiamy o temacie ZYCIA, a o CZLOWIECZENSTWIE. Pies czy chimok, czy
              owad, to takze zycie, a nie czlowiek. Mylisz dwa pojecia.
              • kasia.lomanczyk Re: Nauka 13.07.03, 09:47
                mialo byc "chomik".
              • Gość: Kris Re: Nauka IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 11:05
                kasia.lomanczyk napisała:

                > Nie rozmawiamy o temacie ZYCIA, a o CZLOWIECZENSTWIE. Pies czy chimok, czy
                > owad, to takze zycie, a nie czlowiek. Mylisz dwa pojecia.

                Przeczytaj sobie dokładnie wypowiedz Pauli, to może zrozumiesz. Przecież
                musiałaś słyszeć o czymś takim jak stadium rozwoju. Ten embrion od początku
                jest człowiekiem, jak pisze Paula ma to w sobie zakodowane i nic tego nie
                zmieni. Jego cechy ludzkie również się rozwijają z biegiem dni aż do starości
                i śmierci. Czy to trudno zrozumieć. Zresztą jak mówi papież zależy to wszystko
                od filozofii życia jak ktoś jest za ilozofią śmierci to i tak nic go nie
                przekona. A skąd w Tobie tyle agresji? Czym różnisz się od tych których obrażasz
                • kasia.lomanczyk Re: Nauka 13.07.03, 11:32
                  Gdzie Ty we mnie widzisz agresje?
                  Prawde mowiac, obrazam tylko glupote i ludzi glupote propagujacych, np. Radio
                  Maryja i Nasz Dziennik. A w zasadzie nie tyle obrazam, co nie udaje szacunku
                  dla nich, bo go po prostu nie mam.
                  Wszystkim innym staram sie odpowiadac kulturalnie i spokojnie. Oczywiscie do
                  momentu, gdy ktos obraza lub atakuje mnie, wtedy odgryzam sie atakiem za atak.
                  Feministki czesto oskarzane sa o agresje. Niestety prawda jest taka, ze
                  najczesciej agresywni i zajadli sa wlasnie radiomaryjowcy. Natomiast te
                  feministki, ktore ja znam osobiscie, to osoby pogodne i pelne pozytywnego
                  spojrzenia na swiat.
                • Gość: michal Re: Nauka IP: 208.9.159.* 13.07.03, 15:06
                  Embrion byc moze jest czlowiekiem, ale tylko w rozumieniu
                  gatunek ludzki. A co to w ogole znaczy byc czlowiekiem, majac 2
                  tygodnie? Rozumie, czuje czy po prostu jest? Tak tylko
                  biologicznie? Ale czy nawet jest, skoro nie potrafi przezyc
                  chwili samodzielnie? Skad ma czerpac wzorce zachowan, wiedziec,
                  jak postepowac? Przeciez to nabywamy w toku calego zycia.
                  Najlepszym na to dowodem, ze mamy i altruistow, i oportunistow.
                  Inaczej wszyscy byliby tacy sami. Czy wiec owe kilka-,
                  kilkanascie komorek to zycie w takiej formie, jaka sobie
                  wyobrazamy? Czy tylko biologiczny twor, w ktorym poczatkowo
                  trudno dopatrzec sie nawet znajomych nam ksztaltow? Brutalne,
                  ale prawdziwe. pozdrowienia dla wszystkich trzezwo myslacych
                  • Gość: ts tak jest! niezaradni nie są ludźmi IP: 195.94.204.* 17.07.03, 13:29
                    Aborcja powinna być dozwolona aż do pełnoletności płodu. Wtedy płód nabiera
                    praw wyborczych i staje się wreszcie człowiekiem. Powyższe nie dotyczy
                    oczywiście niepełnosprawnych i niesamodzielnych, którzy nie są pełnymi ludźmi,
                    a więc nie są ludźmi po prostu.
                • Gość: kuba Re: Nauka IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 16:09
                  Jaka agresja? Wypowiedzi Kasi sa jednymi z bardziej kulturalnych
                  na tym forum.
                  Z jednej strony mamy rozwazania na temat tego czy plod to
                  czlowiek czy nie. Z drugiej strony mamy kobiete, ktora
                  czlowiekiem na pewno jest. Aborcji nie robi sie dla
                  przyjemnosci, decyzja o aborcji dla kazdego jest trudna i ma
                  powazne podstawy. Tu tez w gre wchodzi zycie - czasami tylko
                  kobiety, czasami moze reszty jej dzieci, w zaleznosci od
                  sytuacji. Ja stawiam na obrone zycia ktore jest, a nie obrone
                  zycia, ktore byc moze jest a byc moze nie jest, co do czego nikt
                  najwyrazniej nie moze sie zgodzic - ani biologia ani religie.
                  • Gość: Paula Re: Nauka IP: *.icpnet.pl 13.07.03, 17:55
                    Podaj proszę przykład publikacji biologicznej, w której podważa się to czy
                    embrion jest istotą żywą. :)
                    • Gość: kuba Re: Nauka IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 18:26
                      Nie jestem biologiem, wiem tyle co z lekcji biologii.
                      Podejrzewam, ze gdyby biologia miala jednoznaczna odpowiedz, to
                      zostaloby to opublikowane i rozprzestrzenione. Ale nie ma, wiec
                      nie spekuluje. Nazywa rzeczy tymi czym sa.

                      Polskie ksiazki do biologii w kawalkach traktujacych o
                      rozmnazaniu sa bardzo ureligijnione, a co zabawniejsze, pelne sa
                      utozsamien damsko-meskich (dygresja, tak). Plemniki sa te fajne,
                      bojowe i ruchliwe (jak kazdy chlopiec), jajo, jako pochodzace od
                      kobiety, ma cechy kobiece - siedzi i czeka az ktos je w koncu
                      zaplodni (jak to kazda kobieta powinna), generalnie ma malo do
                      powiedzenia. Miesiaczka, to "plakanie macicy" (musialbym sie
                      doszukac zrodla, ale widzialem to na wlasne oczy), bo do
                      zaplodnienia nie doszlo. Powstanie embriona to cud, powod do
                      radosci - przeciez macica w koncu nie musi plakac. Te ksiazki
                      bardzo chytrze dodaja informacji, ktore naukowymi nie sa,
                      natomiast doskonale oddaja rozne tam spoleczno-religijne
                      nastroje.

                      Ksiazki do biologii z krajow, gdzie kosciol nie ma wplywu na
                      panstwo sa duzo konkretniejsze i mniej uduchowione. Okazuje sie
                      na przyklad, ze plemniki wcale nie sa takie ruchliwe jakby to
                      sie zdawalo (skurcze macicy odwalaja wiekszosc roboty), jajo nie
                      jest takie zupelnie bez glosu. Z polaczenia powstaje zygota,
                      ktora ma potencjal rozwiniecia sie w czlowieka. Nie jest
                      napisane "nie jest czlowiekiem", ale nigdzie tez czlowiekiem nie
                      jest nazwane - tylko zygota. Jest tym czym jest.

                      Biolodzy nie wiedza dokladnie kiedy zygota staje sie
                      czlowiekiem. Wiedza natomiast, ze poczatkowo jest to zlepek
                      komorek, nic poza tym. Kod genetyczny nosi kazda nasza komorka,
                      nie tylko zygota, wiec kodem nie ma sie co zaslaniac. Tu w gre
                      wchodzi filozofia, religia panujaca w danym kraju, itp. ktore
                      zastanawiaja sie kiedy to cos ma swiadomosc czy inna dusze - ale
                      tu mozna sobie tylko spekulowac.

                      Ja sobie tez zaspekuluje (biologiem nie jestem) i powiem, tak do
                      3-4 miesiaca (konserwatywnie).
                      • Gość: Paula Re: Nauka IP: *.icpnet.pl 13.07.03, 18:44
                        Ani na studiach ani poza nimi nigdy nie słyszałam o wątpliwościach, które Ty
                        opisujesz. Spróbuj odejść na chwilę od człowieka i poszukaj czegoś o
                        ontogenezie w ogóle. Jeśli masz jedynie szkolne podręczniki - proponuję
                        pierwszy lepszy cykl rozwojowy, oparty na rozmnażaniu płciowym. Nikt nie
                        napisze, że nie wiadomo w sumie, kiedy zaczyna się życie tego organizmu. Dla
                        biologa człowiek naprawdę nie jest wyjątkiem - dlaczego mają go dotyczyć inne
                        definicje? Jak już napisałam: wątpliwości w biologii są, dotyczą np. wirusów,
                        które nie mają budowy komórkowej. Poza tym: jeśli kiedykolwiek znajdziemy w
                        kosmosie np. bakterię - wszyscy z radością stwierdzą, że to jest życie! Czemu
                        akurat eukariotyczna zygota ma nim nie być?
                        Wracając do podręczników - niektóre sformułowania, które podajesz są
                        rzeczywiście mają niewiele wspólnego z nauką. A szkoda, bo może nie pojawiałoby
                        się wtedy tak wiele nieporozumień...
                        • Gość: kuba Re: Nauka IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 19:09
                          Gość portalu: Paula napisał(a):

                          > Poza tym: jeśli kiedykolwiek znajdziemy w
                          > kosmosie np. bakterię - wszyscy z radością stwierdzą, że to
                          > jest życie! Czemu akurat eukariotyczna zygota ma nim nie być?

                          No fakt, rzeczywiscie. Jesli bakteria jest zyciem, a kazdy kto
                          zycie terminuje morderca - to morderca jest kazdy kto stosuje
                          antybiotyki. Masowo i z premedytacja tez zabijamy rozne inne
                          zycia - np. insekty. Miesko tez jemy chetnie. Flora to tez
                          zycie...

                          Sedno sprawy jest wiec chyba jednak inne. Wg mnie, tejze wlasnie
                          swiadomosci.

                          Zupelnie na marginesie i nie do konca na temat. Wychowywany
                          bylem w rodzinie bardzo wierzacej. Koszmarnym szokiem bylo dla
                          mnie, kiedy sie dowiedzialem, ze zwierzeta nie posiadaja duszy,
                          wiec nie spotkam sie z moim psem w niebie i w ogole zwierze, to
                          nie bardzo jest cokolwiek, bo nie jest swiadome. A czegokolwiek
                          co nie jest swiadome nie ma co zalowac. I nie mozna powiedziec
                          ze "umarlo" tylko "zdechlo". Kwestie poruszylem ze znajomym
                          ksiedzem, potwierdzil.

                          Wiec znow sie upre, ze o "swiadomosc" chodzi, nie o zycie w jego
                          biologicznym sensie.

                          > Wracając do podręczników - niektóre sformułowania, które
                          > podajesz są rzeczywiście mają niewiele wspólnego z nauką. A
                          > szkoda, bo może nie pojawiałoby się wtedy tak wiele
                          > nieporozumień...

                          Zgadzam sie. Cos takiego na prawde podwaza autorytet ksiazki,
                          wiec i calej reszty, ktora w niej jest.

                          Pozdrawiam.
                      • Gość: miś Re: Nauka IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 14.07.03, 00:13
                        Gość portalu: kuba napisał(a):

                        > Nie jestem biologiem, wiem tyle co z lekcji biologii.
                        > Podejrzewam, ze gdyby biologia miala jednoznaczna odpowiedz, to
                        > zostaloby to opublikowane i rozprzestrzenione. Ale nie ma, wiec
                        > nie spekuluje. Nazywa rzeczy tymi czym sa.
                        >
                        > Polskie ksiazki do biologii w kawalkach traktujacych o
                        > rozmnazaniu sa bardzo ureligijnione, a co zabawniejsze, pelne sa
                        > utozsamien damsko-meskich (dygresja, tak). Plemniki sa te fajne,
                        > bojowe i ruchliwe (jak kazdy chlopiec), jajo, jako pochodzace od
                        > kobiety, ma cechy kobiece - siedzi i czeka az ktos je w koncu
                        > zaplodni (jak to kazda kobieta powinna), generalnie ma malo do
                        > powiedzenia. Miesiaczka, to "plakanie macicy" (musialbym sie
                        > doszukac zrodla, ale widzialem to na wlasne oczy), bo do
                        > zaplodnienia nie doszlo. Powstanie embriona to cud, powod do
                        > radosci - przeciez macica w koncu nie musi plakac. Te ksiazki
                        > bardzo chytrze dodaja informacji, ktore naukowymi nie sa,
                        > natomiast doskonale oddaja rozne tam spoleczno-religijne
                        > nastroje.
                        >
                        > Ksiazki do biologii z krajow, gdzie kosciol nie ma wplywu na
                        > panstwo sa duzo konkretniejsze i mniej uduchowione. Okazuje sie
                        > na przyklad, ze plemniki wcale nie sa takie ruchliwe jakby to
                        > sie zdawalo (skurcze macicy odwalaja wiekszosc roboty), jajo nie
                        > jest takie zupelnie bez glosu.

                        Przeczytałem kilka Twoich komentarzy i wszędzie "koronnym argumentem" gdy brak
                        Ci wiedzy jest duży wpływ Kościoła. To absurd

                        Z polaczenia powstaje zygota,
                        > ktora ma potencjal rozwiniecia sie w czlowieka. Nie jest
                        > napisane "nie jest czlowiekiem", ale nigdzie tez czlowiekiem nie
                        > jest nazwane - tylko zygota. Jest tym czym jest.

                        -Dziwie się że Paula która jak napisała jest biologiem, nie wyłapała tej
                        bzdury. Zygota, Embrion czy jak to nazwiesz to jest cały człowiek, nie jakis
                        potencjał. W tym embrionie używając Twojego języka jest zakodowany Twój kolor
                        oczu, włosów, czy będziesz chudy, miesisty wszystko. Dokonuje sie to w momencie
                        połaczenia plemnika z jajem a nie w jakimś 3 czy 4 miesiącu jak piszesz niżej.
                        Te wiadomości usłyszałem 10 minut temu w telewizji od prof. Izdebskiego (jego
                        autorytetu chyba nie zanegujesz, on z Kościołem ma na bakier) w programie gdzie
                        była dyskusja o antykoncepcji. Dziwie się że tu jest tyle wypowiedzi, które
                        negują zaistnienie człowieka w momencie połączenia plemnika z jajem kobiety. To
                        każda ksiązka z biologii o tym mówi

                        >
                        > Biolodzy nie wiedza dokladnie kiedy zygota staje sie
                        > czlowiekiem.

                        Wiedzą przecież Paula biolog ci to napisała i wyjaśniła jak krowie na rowie

                        Wiedza natomiast, ze poczatkowo jest to zlepek
                        > komorek, nic poza tym. Kod genetyczny nosi kazda nasza komorka,
                        > nie tylko zygota, wiec kodem nie ma sie co zaslaniac.

                        Człowieku komórka to nie człowiek! Z komórki nie będzie człowieka a z Embrionu
                        tak, czy ci się to podoba czy nie.

                        Tu w gre wchodzi filozofia, religia panujaca w danym kraju, itp. ktore
                        > zastanawiaja sie kiedy to cos ma swiadomosc czy inna dusze - ale
                        > tu mozna sobie tylko spekulowac.
                        >
                        I tu pojawia się twój "koronny argument"

                        > Ja sobie tez zaspekuluje (biologiem nie jestem) i powiem, tak do
                        > 3-4 miesiaca (konserwatywnie).
                        • Gość: kuba Re: Nauka IP: *.sympatico.ca 14.07.03, 15:34
                          Gość portalu: miś napisał(a):

                          > Przeczytałem kilka Twoich komentarzy i wszędzie "koronnym argumentem" gdy
                          > brak Ci wiedzy jest duży wpływ Kościoła. To absurd

                          Byc moze masz w tym racje. Mozesz przytoczyc kilka takich komentarzy? Albo mnie
                          do nich odeslac, jeszcze raz rzuce okiem.

                          > -Dziwie się że Paula która jak napisała jest biologiem, nie wyłapała tej
                          > bzdury. Zygota, Embrion czy jak to nazwiesz to jest cały człowiek, nie jakis
                          > potencjał. W tym embrionie używając Twojego języka jest zakodowany Twój kolor
                          > oczu, włosów, czy będziesz chudy, miesisty wszystko. Dokonuje sie to w
                          > momencie połaczenia plemnika z jajem a nie w jakimś 3 czy 4 miesiącu jak
                          > piszesz niżej.

                          Z tego co rozumiem, twierdzisz, ze nie ma roznicy pomiedzy kilkugodzinna
                          zygota, 3-4 miesiecznym plodem a czlowiekiem. Ksiazki do biologi, ktore
                          widzialem robia to rozgraniczenie (stad pewnie maja rozne nazwy na rozne stadia
                          rozwoju) i na tym sie opieram.

                          > Te wiadomości usłyszałem 10 minut temu w telewizji od prof. Izdebskiego (jego
                          > autorytetu chyba nie zanegujesz, on z Kościołem ma na bakier)

                          Nie znam profesora Izdebskiego, nie mam dostepu do polskiej telewizji. Jest to
                          gdzies na necie?

                          > była dyskusja o antykoncepcji. Dziwie się że tu jest tyle wypowiedzi, które
                          > negują zaistnienie człowieka w momencie połączenia plemnika z jajem kobiety.

                          Najwyrazniej nie wszyscy sa co do tego do konca przekonani. Byc moze opieraja
                          sie na starych podrecznikach do biologi.

                          > Wiedzą przecież Paula biolog ci to napisała i wyjaśniła jak krowie na rowie

                          Nie, nie wyjasnila. Mialem nadzieje ze wroci i wyjasni. Powiedziala mi tylko,
                          ze to "zycie".

                          > Człowieku komórka to nie człowiek! Z komórki nie będzie człowieka a z
                          > Embrionu tak, czy ci się to podoba czy nie.

                          Czy uwazasz ze arogancki ton Twoich wypowiedzi podwyzsza wartosc Twoich
                          argumantow?

                          > I tu pojawia się twój "koronny argument"

                          Taki argument jaki mam. Zygota to zygota, czlowiek to czlowiek.
                          • Gość: miś Re: Nauka IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 14.07.03, 22:55
                            Gość portalu: kuba napisał(a):

                            > Gość portalu: miś napisał(a):
                            >
                            > > Przeczytałem kilka Twoich komentarzy i wszędzie "koronnym argumentem" gdy
                            >
                            > > brak Ci wiedzy jest duży wpływ Kościoła. To absurd
                            >
                            > Byc moze masz w tym racje. Mozesz przytoczyc kilka takich komentarzy? Albo
                            mnie
                            >
                            > do nich odeslac, jeszcze raz rzuce okiem.
                            >
                            > > -Dziwie się że Paula która jak napisała jest biologiem, nie wyłapała tej
                            > > bzdury. Zygota, Embrion czy jak to nazwiesz to jest cały człowiek, nie jak
                            > is
                            > > potencjał. W tym embrionie używając Twojego języka jest zakodowany Twój ko
                            > lor
                            > > oczu, włosów, czy będziesz chudy, miesisty wszystko. Dokonuje sie to w
                            > > momencie połaczenia plemnika z jajem a nie w jakimś 3 czy 4 miesiącu jak
                            > > piszesz niżej.
                            >
                            > Z tego co rozumiem, twierdzisz, ze nie ma roznicy pomiedzy kilkugodzinna
                            > zygota, 3-4 miesiecznym plodem a czlowiekiem. Ksiazki do biologi, ktore
                            > widzialem robia to rozgraniczenie (stad pewnie maja rozne nazwy na rozne
                            stadia
                            >
                            > rozwoju) i na tym sie opieram.
                            >

                            Jest różnica, tak samo jak między miesięcznym dzieckiem i 90 letnim starcem.
                            Chyba przyznasz mi racje? To logiczne że robią rozgraniczenia, bo nazywają
                            pewnymi terminami różne etapy rozwoju człowieka. Pomijając całą tą naukę i
                            terminy, logiczne chyba jest że człoweik rozpoczyna swoje życie w momecie
                            poczęcia i traci je w momencie śmierci (nie chce dyskutować o śmierci mózgu,
                            serca itd) To jest nie do obalenia. Jeżeli ma rozpocząć swoje życie w 3
                            miesiącu to co jest przed. Powiesz komórki , ale kolejne pytanie komórki czego?
                            muchy gada, psa? Nie człowieka. Paula o tym pisała. Od momentu poczecia wiadomo
                            że to jest człowiek w 1 dniu swego życia. Logiczne jest że różni się od
                            człowieka który ma 5 lat. Ale to że ma 1 dzień czy 2 tygodnie nie oznacza że
                            mozna go zabić


                            > > Te wiadomości usłyszałem 10 minut temu w telewizji od prof. Izdebskiego (j
                            > ego
                            > > autorytetu chyba nie zanegujesz, on z Kościołem ma na bakier)
                            >
                            > Nie znam profesora Izdebskiego, nie mam dostepu do polskiej telewizji. Jest
                            to
                            > gdzies na necie?
                            >
                            > > była dyskusja o antykoncepcji. Dziwie się że tu jest tyle wypowiedzi, któr
                            > e
                            > > negują zaistnienie człowieka w momencie połączenia plemnika z jajem kobiet
                            > y.
                            >
                            > Najwyrazniej nie wszyscy sa co do tego do konca przekonani. Byc moze opieraja
                            > sie na starych podrecznikach do biologi.
                            >
                            > > Wiedzą przecież Paula biolog ci to napisała i wyjaśniła jak krowie na rowi
                            > e
                            >
                            > Nie, nie wyjasnila. Mialem nadzieje ze wroci i wyjasni. Powiedziala mi tylko,
                            > ze to "zycie".
                            >
                            > > Człowieku komórka to nie człowiek! Z komórki nie będzie człowieka a z
                            > > Embrionu tak, czy ci się to podoba czy nie.
                            >
                            > Czy uwazasz ze arogancki ton Twoich wypowiedzi podwyzsza wartosc Twoich
                            > argumantow?
                            >

                            Jeżeli Cię uraziłem to przepraszam


                            > > I tu pojawia się twój "koronny argument"
                            >
                            > Taki argument jaki mam. Zygota to zygota, czlowiek to czlowiek.
                            • zalotnica Re: Nauka 15.07.03, 04:02
                              Gość portalu: miś napisał(a):

                              >Powiesz komórki , ale kolejne pytanie komórki czego?
                              >muchy gada, psa? Nie człowieka. Paula o tym pisała. Od momentu poczecia wiadomo
                              >że to jest człowiek w 1 dniu swego życia. Logiczne jest że różni się od
                              >człowieka który ma 5 lat. Ale to że ma 1 dzień czy 2 tygodnie nie oznacza że
                              >mozna go zabić...

                              ...a my wlasnie zabijamy, i to do tego LEGALNIE, POSTINOREM !!!!
                              • Gość: miś Re: Nauka IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 15.07.03, 08:48
                                zalotnica napisała:

                                > Gość portalu: miś napisał(a):
                                >
                                > >Powiesz komórki , ale kolejne pytanie komórki czego?
                                > >muchy gada, psa? Nie człowieka. Paula o tym pisała. Od momentu poczecia wia
                                > domo
                                > >że to jest człowiek w 1 dniu swego życia. Logiczne jest że różni się od
                                > >człowieka który ma 5 lat. Ale to że ma 1 dzień czy 2 tygodnie nie oznacza ż
                                > e
                                > >mozna go zabić...
                                >
                                > ...a my wlasnie zabijamy, i to do tego LEGALNIE, POSTINOREM !!!!

                                Nie jest to powód do dumy!
                                • zalotnica Re: Nauka 15.07.03, 10:37
                                  Gość portalu: miś napisał(a):

                                  > zalotnica napisała:
                                  >
                                  > > Gość portalu: miś napisał(a):
                                  > >
                                  > > >Powiesz komórki , ale kolejne pytanie komórki czego?
                                  >>>muchy gada, psa? Nie człowieka. Paula o tym pisała. Od momentu poczeci
                                  > a wia
                                  > > domo
                                  > > >że to jest człowiek w 1 dniu swego życia. Logiczne jest że różni się o
                                  > d
                                  >>>człowieka który ma 5 lat. Ale to że ma 1 dzień czy 2 tygodnie nie ozna
                                  >cza ż
                                  >> e
                                  > > >mozna go zabić...
                                  > >
                                  > > ...a my wlasnie zabijamy, i to do tego LEGALNIE, POSTINOREM !!!!
                                  >
                                  > Nie jest to powód do dumy!

                                  Czy Ty naprawde nie rozumiesz dlaczego ja to napisalam ? Jeszcze raz
                                  podkresle- LEGALNIE .
                                  • Gość: michal Re: Nauka IP: 208.9.159.* 15.07.03, 18:12
                                    > Czy Ty naprawde nie rozumiesz dlaczego ja to napisalam ?
                                    Jeszcze raz
                                    > podkresle- LEGALNIE .


                                    Niestety potrafie sobie wyobrazic sytuacje, w ktorych jest lub
                                    moze byc to konieczne. A przynajmniej powinna byc mozliwosc
                                    swobodnej decyzji przez matke/rodzicow, w zaleznosci od sytuacji.
                        • Gość: kuba Re: Nauka IP: *.sympatico.ca 14.07.03, 15:53
                          Gość portalu: miś napisał(a):

                          > > jest nazwane - tylko zygota. Jest tym czym jest.
                          >
                          > -Dziwie się że Paula która jak napisała jest biologiem, nie wyłapała tej
                          > bzdury. Zygota, Embrion czy jak to nazwiesz to jest cały człowiek,

                          Przejrzalem raz jeszcze dostepne mi ksiazki do biologii. Zygota nigdzie nie
                          jest nazwana czlowiekiem, tylko zygota. Po czym omawiany jest dalszy jej rozwoj.
                          Na przyklad:
                          "Zarodek, embrion - pierwszy etap rozwojowy organizmu ludzkiego lub zwierzęcego"
                          "Płód, dalsze stadium rozwojowe zarodka, rozpoczynające się ok. 6 tygodnia od
                          chwili zawiązania się ciąży."

                          "Pierwszy etap rozwojowy" - co jest jasne. Nigdzie nie widze, zeby
                          slowo "zygota" bylo uzywane zamiennie z "czlowiek".

                          > Dziwie się że tu jest tyle wypowiedzi, które
                          > negują zaistnienie człowieka w momencie połączenia plemnika z jajem kobiety.
                          > To każda ksiązka z biologii o tym mówi

                          Podejrzewam, ze nie byloby tej calej dyskusji, gdyby wszystko bylo tak jasne
                          jak bys chcial.
                          • Gość: ANka O niemowleciu tez mowi sie niemowlak IP: *.ifn-magdeburg.de 14.07.03, 19:09
                            A nie czlowiek..
                            Kiepski argument.. A mimo to nikt nie ma watpliwosci ze
                            to czlowiek...
                          • Gość: miś Re: Nauka IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 14.07.03, 22:41
                            Gość portalu: kuba napisał(a):

                            > Gość portalu: miś napisał(a):
                            >
                            > > > jest nazwane - tylko zygota. Jest tym czym jest.
                            > >
                            > > -Dziwie się że Paula która jak napisała jest biologiem, nie wyłapała tej
                            > > bzdury. Zygota, Embrion czy jak to nazwiesz to jest cały człowiek,
                            >
                            > Przejrzalem raz jeszcze dostepne mi ksiazki do biologii. Zygota nigdzie nie
                            > jest nazwana czlowiekiem, tylko zygota. Po czym omawiany jest dalszy jej
                            rozwoj
                            > .
                            > Na przyklad:
                            > "Zarodek, embrion - pierwszy etap rozwojowy organizmu ludzkiego lub
                            zwierzęcego
                            > "
                            > "Płód, dalsze stadium rozwojowe zarodka, rozpoczynające się ok. 6 tygodnia od
                            > chwili zawiązania się ciąży."
                            >
                            > "Pierwszy etap rozwojowy" - co jest jasne. Nigdzie nie widze, zeby
                            > slowo "zygota" bylo uzywane zamiennie z "czlowiek".
                            >

                            Przytoczyłeś terminy techniczne, jeśli tak to można nazwać, którymi posługują
                            się ludzie nauki, opisując rozwój organizmów w tym człowieka. Czy to ma byc
                            argument za tym że zygota, embrion, płód to nie jest człowiek właśnie w różnych
                            fazach swego rozwoju? Później jest dziecko, młodzieniec, dorosły,starzec.
                            Zreszta przytaczając definicje zarodka, emrionu sam piszesz, – etap rozwoju
                            organizmu ludzkiego.



                            > > Dziwie się że tu jest tyle wypowiedzi, które
                            > > negują zaistnienie człowieka w momencie połączenia plemnika z jajem kobiet
                            > y.
                            > > To każda ksiązka z biologii o tym mówi
                            >
                            > Podejrzewam, ze nie byloby tej calej dyskusji, gdyby wszystko bylo tak jasne
                            > jak bys chcial.
                        • Gość: michal Re: Nauka IP: 208.9.159.* 15.07.03, 18:05
                          To chyba jasne, ze embrion posiada pewne informacje genetyczne,
                          ktore decyduja o naszym wygladzie, kolorze oczu itd. Ale to sa
                          informacje czysto biologiczne, kazdy gatunek przekazuje je z
                          pokolenia na pokolenie by przetrwac. I raczej nic wiecej w tym
                          stadium. Brak swiadomosci, emocji... Ktos na forum wspomnial o
                          zwierzetach. Moze to glupio zabrzmi, bo nie jestesmy do tego
                          przyzwyczajeni, ale czym zatem sie wowczas od nich roznimy? I
                          pamietajmy caly czas, ze chodzi tu o mozliwosc wolnego wyboru.
                          Decyzje niech kazdy podejmie sam.
                          • Gość: ANka Wracamy do punktu wyjscia IP: *.ifn-magdeburg.de 15.07.03, 18:24
                            Od zwierzat sie roznimy ale tylko troche.. One tez
                            podejmuja wybory. My tez nie zawsze podejmujemy je swiadomie.
                            Niemowle tez nie ma swiadomosci dojrzalego czlowieka.. Ma
                            te ´swiadomosc´ na poziomie niektorych zwierzat.. I czemu
                            to ma dowodzic?
                            Czlowiek rozni sie tym ze jest mniej wolny od
                            zwierzecia.. To tak moim zdaniem. A jest mniej wolny bo
                            ma swiadomosc..

                          • Gość: milena Re: Nauka IP: *.jasna.tarnow.pl 26.07.03, 12:16
                            Czytam sobie i czytam...
                            Wiecie, jestem teraz w osmym tygodniu ciazy. Nie spekuluje w
                            zaden sposob. Moje dziecko, choc malutkie jak orzeszek, jest
                            moim DZIECKIEM!
          • Gość: jaroslaw Re: Dziwna ta wasza IP: *.73.141.9.Dial1.Chicago1.Level3.net 13.07.03, 06:26
            jestes glupia
          • Gość: a_von_f Re: Dziwna ta wasza IP: *.ihk.de 18.07.03, 12:32
            Kasiu, jestem prawnikiem piszacym swego czasu prace naukowa z aborcji. Nauka
            potwierdzila juz jednoznaczniezycie od momentu poczecia, czyli polaczenia
            komorki jajowej i plemnieka. Ntomiast ciaza w sensie medycznym rozpoczyna sie
            od zagniezdzenia (tzn. 9-14 dni od polaczenia obu gamet). Polecam lekture
            wydawnictw fachowych.
            • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 25.07.03, 11:36
              Zycie tak, ale niekoniecznie czlowieczenstwo. Tzn jesli dasz mi dowod na to, ze
              czlowiek od momentu poczecia jest CZLOWIEKIEM, to chetnie go przyjme, bo nie
              mam zamiaru miec oczu zamknietych na najnowsze odkrycia nauki. Ale tez nie
              zamierzam przyjmowac za naukowo udowodniony pewnik rzeczy, ktore sa kwestia
              WIARY.
              Nie rozumiem tylko, dlaczego np. katolicy probuja szukac naukowych dowodow na
              rzeczy, w ktore po prostu wierza? Czy tak ciezko jest przyznac sie do WIARY?
              Czy wiara to cos zlego? Tak trudno powiedziec: "ja nie usune ciazy, bo WIERZE
              ze w ten sposob zabijam czlowieka"? Nie jestem przeciw wierze. Uwazam tylko, ze
              jesli sie w cos wierzy, to nie nalezy tej wiary narzucac wszystkim naokolo i
              probowac jej naukowo uzasadniac. Po co? Kwestia aborcji to jedna ze spraw,
              ktora IMHO kazdy musi rozwazyc we WLASNYM sumieniu i regulacje prawne niczego
              tutaj nie zalatwiaja.
              • Gość: filozof Szanowna kolezanko, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.03, 21:52
                Radze najpierw poczytać cos o emotywizmie, pozytywizmie
                logicznym i obiektywizmie.

                Jak przeczytasz i zastanowisz sie,
                to zrozumiesz dlaczego bladzisz.
                To chyba nie bedzie ponad mozliwosci Twojego intelektu.

                A wtedy zmienisz wreszcie poglady.
                • zalotnica Re: Szanowny kolego..... 26.07.03, 23:01
                  Gość portalu: filozof napisał(a):

                  > Radze najpierw poczytać cos o emotywizmie, pozytywizmie
                  > logicznym i obiektywizmie.
                  >
                  > Jak przeczytasz i zastanowisz sie,
                  > to zrozumiesz dlaczego bladzisz.
                  > To chyba nie bedzie ponad mozliwosci Twojego intelektu.
                  >
                  > A wtedy zmienisz wreszcie poglady.

                  ...a ja widze, ze ty po przeczytaniu tych wszystkich "madrosci"
                  bujasz gdziesz w oblokach zamiast zejsc na ziemie...
                  • Gość: filozof Re: Szanowny kolego..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.03, 23:54
                    zalotnica napisała:

                    > ...a ja widze, ze ty po przeczytaniu tych wszystkich "madrosci"
                    > bujasz gdziesz w oblokach zamiast zejsc na ziemie...

                    A co, jak kolezanka szuka nauki, to niech ma ... zajecie
                    na kilka wieczorow, a potem albo przestanie pisac (ze wstydu),
                    albo zacznie pisac z sensem.
          • Gość: Ania Re: Dziwna ta wasza IP: *.ip30.unimc.it 23.07.03, 11:00
            Co do wypowiedzi Kasi: Grunt to umiec sobie dorobic teorie
            wlasna do wszystkiego...
        • gabrielacasey Czy dzdzownica to dziecko? Bo przeciez tez zyje? 13.07.03, 03:31
          • Gość: iks Re: Czy dzdzownica to dziecko? Bo przeciez tez zy IP: *.icpnet.pl 13.07.03, 19:32
            To dziecko dżdżownicy.
        • Gość: Kama Re: Dziwna ta wasza IP: 80.48.252.* 17.07.03, 10:47
          ogolnie to cos jest nie tak; tu nie chodzi o kwestie wiary i
          moralnosci; po pierwsze nie rozumiem pojecia "lekarz od
          aborcji"; lekarz to ktos kto ratuje zycie; a od poprawiania
          nastroju czy wyciagania z depresji to raczej psycholog lub w
          skrajnych przypadkach psychiatra; a przede wszystkim to nie
          sprowadzajmy wszystkiego do zabiegu aborcyjnego; po to wlasnie
          jest edukacja seksualna zeby miec swiadomosc macierzynstwa;
          edukacja seksualna nie sprawadza sie do pigulek
          antykoncepcyjnych, mozliwosci zabiegu aborcji itd; edukacja
          seksualna dla mnie to przygotowanie psychiczne na zycie z
          partnerem, na wspolzycie seksualne; a nie po miesiacu (oby)
          znajomosci skok do lozka, nieoczekiwana ciaza i w konsekwencji
          zabieg bo to taka naturalna kolej rzeczy; doprawdy nie wiem
          dlaczego gdy caly swiat idzie naprzod najpiekniejsza sfera
          naszego zycia - zycie seksualne spada do poziomu zerowego; poza
          tym dziwi mnie bardzo jak kobieta, ktora przyszla na swiat i
          zyje dzieki milosci innej kobiety moze z taka lekkoscia mowic o
          zabijaniu; a kwestia od kiedy czlowiek staje sie czlowiekiem
          jest jasna i oczywista - zaczyna sie od poczatku ! pozdrawiam
          wszystkie kobiety ktore kobietami chca pozostac
      • tylma Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 10:46
        Gość portalu: rena napisał(a):

        > Po porostu robi sie slabo po przeczytaniu tego wywiadu. To tak
        > jak po Rozmowach z katem, nie mam slow...

        tez tak myślę: jak po Rozmowach z katem

        Seksmisja dziwna...?!
        ja się zastanawiam po co faceci tym zagorzałym feministkom, czy one nie
        uważają że doskonale poradziłyby sobie same??!!
      • Gość: mj Re: Dziwna ta wasza IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 23:30
        Gość portalu: rena napisał(a):

        > Po porostu robi sie slabo po przeczytaniu tego wywiadu. To tak
        > jak po Rozmowach z katem, nie mam slow...

        Niezupelnie !
        Pomiedzy katem, a ta kobieta jest zasadnicza roznica.
        Kat wykonuje sprawiedliwy wyrok na mordercach i zbrodniarzach.
        A ta kobieta zabija niewinne dzieci.
        • Gość: Mandatory Suicide Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 23:58
          Ale tu zapewne chodzi o tytuł książki "Rozmowy z katem". Akurat główny bohater
          tej książki nie miał nic wspólnego z katem wykonującym sprawiedliwy wyrok.
          Z pewnością zgadzamy się jednak, że kat to filar państwa, urzędnik, który
          słusznie wykonuje wyrok, np. na mordercy. Morderca natomiast to ten, kto w
          jakikolwiek sposób przyczynia się do zamordowania dziecka w łonie wyrodnej -
          niestety - matki.
          • kasia.lomanczyk Re: Dziwna ta wasza 13.07.03, 11:39
            Skomentowalabym cos niecos na temat poziomu czytelnictwa, ale nie chce byc
            oskarzana o agresje ;)
            Przy okazji wyjasnie tez, ze nie darze szacunkiem ludzi, ktorzy w zyciu nie
            przeczytali nic poza Zyciem Na Goraco.
    • Gość: marcin Re: Dziwna ta wasza IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 03:57
      Mordowanie dzieci daje jej spełnienie!!! Paranoja!!!
      • Gość: Ola Re: Dziwna ta wasza IP: *.acn.pl 12.07.03, 05:44
        do marcina. Przed wypisywaniem takich bzdur radze sprawdzic w
        słowniku znaczenie słów 'dziecko' i 'morderstwo'
        • Gość: patolog Olu, nie załatwisz problemów moralnych słownikiem. IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 08:00
          A co to jest "bzdura"?
          Ta pani z Langenorta to w moim odczuciu smutna kobieta, której
          coś się w życiu poprzestawiało...
      • Gość: quent Re: Dziwna ta wasza IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 11:13
        Ciekawe czy Himmler, tudzież Beria też mieli poczucie spełnienia? :-)))
        • Gość: Hrabia Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 14:28
          Himmler sam sie otrul, Beria zostal stracony.
      • Gość: kuba Re: Dziwna ta wasza IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 16:11
        Niedokladnie przeczytales. Ocalanie zycia daje jej spelnienie.
    • Gość: kol@ Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.cable.ubr04.dals.blueyonder.co.uk 12.07.03, 08:13
      ..sympatyczna dziewucha - wiecej takich..
    • Gość: patolog Lekarz aborcyjny... IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 08:23
      Hipokratesie!
      • raszefka Re: Lekarz aborcyjny... 16.07.03, 10:54
        Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
        wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
        rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.

        Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił
        z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
        swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
        kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
        wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
        oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
        Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
        chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.

        Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę
        jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W
        czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.

        Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
        stosującym ten zabieg.

        Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
        świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
        zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.

        Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy
        usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to
        w tajemnicy.

        Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
        życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
        jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.
    • Gość: Pawełek No nie... IP: *.chello.pl 12.07.03, 08:55
      Średnio inteligentna ta lekarka , skoro nie zrozumiała
      seksmisji...
    • Gość: M Re: Dziwna ta wasza IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 10:17
      Dziwna to nie tylko nasza sexmisja .
      Chciejstwo tez .
      Tak dlugo jak akt sexualny zakanczal sie bedzie zapieciem
      rozporka- tylko
      a dla kobiet zaplodnieniem nie ma o czym gadac . Ci ktorzy tak
      ratowac dzieci chca niech zerkna dokladnie na konsekwencje
      Ile jeszcze tragedii dzieci i matek musi sie zdarzyc
      zeby zrozumiec ze "suchosc"Dunki to nie tylko racjonalizm
      a wybor mniejszego zla .No chyba ze wolimy dzieciece zwloki na
      smietnikach .......
      • gabrielacasey Na smietnikach? Zwloki kilkulatkow w szafie, w 13.07.03, 03:48
        oplastikowych beczkach! Oto swiadome rodzicielstwo "po polskiemu"!
    • Gość: Ewa Walasek Re: Dziwna ta wasza IP: w3cache:* / 10.6.19.* 12.07.03, 10:39
      Na pytanie "jaką masz specjalizację?" ta idotka
      odpowiada: "jestem lekarzem od przeprowadzania aborcji"!!!
      Czyżby w "tolerancyjnej" Holandii powstały jakieś nigdzie
      indziej w świecie niespotykane specjalizacje? Człowiek całe
      życie się uczy....
      W dodatku "dopiero usuwanie ciąży dało mi uczucie spełnienia".
      No to rzeczywiście specyficzne rzeczy są jej potrzebne
      do "spełnienia". Czytam i nie wierzę własnym oczom. Tej
      kobiecie jest potrzebna specjalistyczna pomoc.......
      • Gość: naukowiec Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 10:50
        Och, nie tylko to...
        Sa specjalne firmy i "naukowcy" ktorzy zajmuja sie metodologicznym,
        marketingowym i logistycznym organizowaniem tego procederu.
        I wcale z tym sie nie kryja np. za to mozna otrzymac doktorat.
        Biznes to biznes, a pieniadz nie smierdzi.
        • Gość: go Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 12:09
          Nie rozumiem waszego hamstwa i ignorancji. Ta kobieta nie zmusza
          nikogo do aborcji, ona po prostu pomaga tym , którzy szukają u
          niej pomocy. Doczytajcie ten artykuł - kobiety robią aborcję
          drucianym wieszakiem- co wy na to? A to, że nie rozumie jakiegoś
          specyficznego filmu, to nie znaczy , że jest mało inteligentna.
          Cieszę się ,że wchodzimy do Unii , mam nadzieję że skończy się
          wreszcie to pier.... katolskie gówno.
          • Gość: miś Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 12:49
            Ta kobieta nie wie chyba co mowi i robi a tutaj ktoś chce ją popierać. Miałem
            okazje spotkać wiele kobiet które dopuścily sie aborcji. Żadna a poznałem ich
            sporo nie miała komfortu psychicznego, żyły można powiedzieć bo musiały.
            Sumienie dręczyło je niesamowicie i to zarówno te które dokonaly aborcji krótki
            czas temu jak i te np które dokonały jej w latach 70-tych. Tylko ludzie bez
            sumienia i wyobraźni mogą takie rozwiązanie proponować drugiemu czlowiekowi.
            Mówienie o szydełkach, dzieciach rodzących się na śmietnikach to granie na
            ludzkich emocjach. Pytam ile dzieci w naszym kraju w skali roku rodzi się na
            śmietniku? Każdy taki przypadek byłby w wiadomościach. Aborcja to nie problem
            ekonomiczny. Przecież ta holenderka u siebie w tak bogatym kraju również
            dokonuje aborcji. Nie może byc rownież tzw. wyboru Nie można decydować o życiu
            drugiego czlowieka, tym bardziej niewinnego i bezbronnego. A gdzie prawa Ojca?
            O tym wcale się nie mówi. Za swoje czyny trzeba brać odpowiedzialność Czy
            dzieci biorą sie np przez pączkowanie? Nie więc idąc do łózka kobieta i
            mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.
            • Gość: vitek Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: 195.136.67.* 12.07.03, 14:10
              Misiu...dzisiaj tylko sumienie je dreczy dzięki katolickiej propagandzie i
              nagonce w której ty tez bierzesz udział właśnie teraz.
              Problem kiedy komórka lub zespół komórek jest człowiekiem - jest problemem
              swiatopoglądowym.Nauka tego nie jest w stanie stwierdzić.
              Po co zatem uzywać takich ideologicznych haseł:morderstwo...nienarodzone
              dzieci...itp.
              Natomiast o wiele iekawsze pytanie brzmi:
              Dlaczego Kościół katolicki - którego "zasługi" w wyekspediowaniu ludzi na
              tamten swiatw całej swej historii są ogromne ,poprzez wywoływanie...popieranie
              i podżeganie konfliktów - dlaczego kościół akurat teraz stał się takim
              czcicielem Życia?
              Odpowiedz moim zdaniem jest dośc prosta.Mianowicie kościól wie jaka jest
              zależność pomiedzy niższym poziomem życia człowieka a jego religijnością.Czym
              można sprowadzić poziom życia człowieka w dół?Jak skutecznie zmniejszyc jego
              szanse na wykształcenie...rozwój ekonomiczny...dostatek.W warunkach
              współczesnego swiata jedną ze skuteczniejszych metod jest: wielodzietnośc i
              przeludnienie!
              A co dopiero mówić o skutkach takiej polityki w krajach biednych?
              Przecież to zbrodnia głośic nauke papieską np. w Chinach czy w Indiach.
              Kościół kat.- jesli zna sie jego historię - nie powinien być autorytetem akurat
              w sprawie szanowania życia i obrony życia jako największej wartości.Dlatego ,
              ponieważ ma największe grzechy na sumieniu z wszystkich istniejących dzisiaj na
              kuli ziemskiej instytucji - właśnie za działalność godzacą w życie i wolność
              człowieka.
              Amen...
              • Gość: Paula Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.icpnet.pl 12.07.03, 14:17
                Zachęcam do przeczytania wątku "nauka". Pozrawiam!
              • Gość: jp Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: 218.45.244.* 12.07.03, 15:52
                Gość portalu: vitek napisał(a):

                > Misiu...dzisiaj tylko sumienie je dreczy dzięki katolickiej propagandzie i
                > nagonce w której ty tez bierzesz udział właśnie teraz.
                > Problem kiedy komórka lub zespół komórek jest człowiekiem - jest problemem
                > swiatopoglądowym.Nauka tego nie jest w stanie stwierdzić.
                > Po co zatem uzywać takich ideologicznych haseł:morderstwo...nienarodzone
                > dzieci...itp.
                > Natomiast o wiele iekawsze pytanie brzmi:
                > Dlaczego Kościół katolicki - którego "zasługi" w wyekspediowaniu ludzi na
                > tamten swiatw całej swej historii są ogromne ,poprzez wywoływanie...popieranie
                > i podżeganie konfliktów - dlaczego kościół akurat teraz stał się takim
                > czcicielem Życia?
                > Odpowiedz moim zdaniem jest dośc prosta.Mianowicie kościól wie jaka jest
                > zależność pomiedzy niższym poziomem życia człowieka a jego religijnością.Czym
                > można sprowadzić poziom życia człowieka w dół?Jak skutecznie zmniejszyc jego
                > szanse na wykształcenie...rozwój ekonomiczny...dostatek.W warunkach
                > współczesnego swiata jedną ze skuteczniejszych metod jest: wielodzietnośc i
                > przeludnienie!
                > A co dopiero mówić o skutkach takiej polityki w krajach biednych?
                > Przecież to zbrodnia głośic nauke papieską np. w Chinach czy w Indiach.
                > Kościół kat.- jesli zna sie jego historię - nie powinien być autorytetem akurat
                >
                > w sprawie szanowania życia i obrony życia jako największej wartości.Dlatego ,
                > ponieważ ma największe grzechy na sumieniu z wszystkich istniejących dzisiaj na
                >
                > kuli ziemskiej instytucji - właśnie za działalność godzacą w życie i wolność
                > człowieka.
                > Amen...

                vitku,
                czy wiesz glabie ile ludzi mieszka w japoni i ilu przypada na km2?
                wiesz glabie ze tu katolicy to moze 1% spoleczenstwa
                czy myslisz glabie ze japonia to ekonomiczna "bidota"
                czy ty glabie znasz jakakolwiek inna religie poza katolicka?
                byc moze slusznie ze jestes za aborcja bo mozna by
                ograniczyc liczebnosc takich vitkow-przyglupow ktorzy poza
                swoje podworko umyslem nie siegna

                • gabrielacasey Japonczycy maja 1-2 dzieci. Albo i wcale. I to nie 13.07.03, 03:52
                  dzieki szklance wody ZAMIAST.
                  • Gość: ANka Ale niekoniecznie dzieki aborcji IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:35
                    gabrielacasey napisała:

                    > dzieki szklance wody ZAMIAST.
                    Przepraszam ze sie wtrace ale mam tu taka japonska
                    parke.. Oni sa po prostu bardzo dojrzalym spoleczenstwem
                    wbrew pozorom
                  • Gość: bushidofan Re: Japonczycy maja 1-2 dzieci. Albo i wcale. I t IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.03, 06:31
                    Japonia ma jedno z bardziej restrykcyjnych praw na świecie, a pigułki
                    antykoncepcyjne zalegalizowano tam dopiero 2 lata temu choć wcale nie jest
                    pewne że na stałe proponuję także poczytać o zwyczajach japonek które dopuściły
                    się zabicia dziecka poczętego.
              • Gość: miś Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.07.03, 19:04
                Gość portalu: vitek napisał(a):

                > Misiu...dzisiaj tylko sumienie je dreczy dzięki katolickiej
                propagandzie i
                > nagonce w której ty tez bierzesz udział właśnie teraz.
                > Problem kiedy komórka lub zespół komórek jest człowiekiem -
                jest problemem
                > swiatopoglądowym.Nauka tego nie jest w stanie stwierdzić.
                > Po co zatem uzywać takich ideologicznych
                haseł:morderstwo...nienarodzone
                > dzieci...itp.
                > Natomiast o wiele iekawsze pytanie brzmi:
                > Dlaczego Kościół katolicki - którego "zasługi" w
                wyekspediowaniu ludzi na
                > tamten swiatw całej swej historii są ogromne ,poprzez
                wywoływanie...popieranie
                > i podżeganie konfliktów - dlaczego kościół akurat teraz stał
                się takim
                > czcicielem Życia?
                > Odpowiedz moim zdaniem jest dośc prosta.Mianowicie kościól wie
                jaka jest
                > zależność pomiedzy niższym poziomem życia człowieka a jego
                religijnością.Czym
                > można sprowadzić poziom życia człowieka w dół?Jak skutecznie
                zmniejszyc jego
                > szanse na wykształcenie...rozwój ekonomiczny...dostatek.W
                warunkach
                > współczesnego swiata jedną ze skuteczniejszych metod jest:
                wielodzietnośc i
                > przeludnienie!
                > A co dopiero mówić o skutkach takiej polityki w krajach
                biednych?
                > Przecież to zbrodnia głośic nauke papieską np. w Chinach czy w
                Indiach.
                > Kościół kat.- jesli zna sie jego historię - nie powinien być
                autorytetem akurat
                >
                > w sprawie szanowania życia i obrony życia jako największej
                wartości.Dlatego ,
                > ponieważ ma największe grzechy na sumieniu z wszystkich
                istniejących dzisiaj na
                >
                > kuli ziemskiej instytucji - właśnie za działalność godzacą w
                życie i wolność
                > człowieka.
                > Amen...

                Nie wiem jak można pisać że problem początku życia człowieka to
                problem światopoglądowy. Owszem filozofowie, religie tym się
                zajmują, ale to przede wszystkim biolodzy genetycy mogą nam o
                tym powiedziec. O religii historii Kościola nie ma co z Tobą
                dyskutować bo jej po prostu nie znasz i piszesz jakieś
                propagandowe bzdury. Żadna propaganda nie może wzbudzić w
                człowieku wyrzutów sumienia. W sumieniu jak w lustrze człowiek
                przygląda się temu co zrobił i wie czy postąpil dobrze czy też
                żle
              • olek_m Re: Nie rozumiem tego hamstwa 18.07.03, 15:20
                Jestes zupelnie nie na czasie, przestarzaly o 20 lat. Przeludnienie nam grozilo
                w latach 70-tych.
                Obecnie wylacznie kraje o dobrej stopie zyciowej zwiekszaja liczbe ludnosci,
                glownie dzieki imigracji.
                W Polsce i wielu innych krajach, grozi nam powazny kryzys ekonomiczny z powodu
                wyludnienia!
            • Gość: lel Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.localdomain / 192.168.1.* 12.07.03, 18:45
              Gość portalu: miś napisał(a):

              > Ta kobieta nie wie chyba co mowi i robi a tutaj ktoś chce ją popierać.
              Miałem
              > okazje spotkać wiele kobiet które dopuścily sie aborcji. Żadna a poznałem
              ich
              > sporo nie miała komfortu psychicznego, żyły można powiedzieć bo musiały.
              > Sumienie dręczyło je niesamowicie i to zarówno te które dokonaly aborcji
              krótki czas temu jak i te np które dokonały jej w latach 70-tych.


              Ja znam taka, ktora po aborcji dopiero miala komfort psychiczny. A te, ktore
              ci opowiadaly o swoim cierpieniu, -co mialy powiedziec, zeby nie wyjsc na
              potwory?


              > Mówienie o szydełkach, dzieciach rodzących się na śmietnikach to granie na
              > ludzkich emocjach. Pytam ile dzieci w naszym kraju w skali roku rodzi się na
              > śmietniku? Każdy taki przypadek byłby w wiadomościach.

              Nie rodzi sie na smietniku, lecz laduje tam po urodzeniu. I to jest w
              wiadomosciach.
              Skad Ty jestes, bo tu u nas w Polsce czeeeesto, gesto sie zdarza.



              >Aborcja to nie problem ekonomiczny.

              Nie? Wszystkie przypadki, jakie znam sa z powodow ekonomicznych. Kobieta malo
              w leb sobie nie strzelila, ale Ty chyba nic o tym nie wiesz, bo mama Cie karmi.
              Ile masz lat, chloptasiu, ze tak razaco nie znasz realiow?

              Przecież ta holenderka u siebie w tak bogatym kraju również
              > dokonuje aborcji. Nie może byc rownież tzw. wyboru Nie można decydować o
              życiu
              > drugiego czlowieka, tym bardziej niewinnego i bezbronnego. A gdzie prawa
              Ojca?


              Ojciec zrobil swoje, zapial rozporek i tyle go widzieli....

              > O tym wcale się nie mówi. Za swoje czyny trzeba brać odpowiedzialność Czy
              > dzieci biorą sie np przez pączkowanie? Nie więc idąc do łózka kobieta i
              > mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.

              Musza, nie musza....albo musza. No nie wiem, robta co chceta.
              Boooze, to sa jeszcze idealisci w tych czasach?


              Dlaczego ktos ma mi mowic jak mam zyc. Czy potem ci sami ludzie dadza mi na
              chleb? Beda mnie i moje dziecko utrzymywac, podejmowac co do niego decyzje?
              No?...... Kto jest chetny.
              Jezeli tak, to prosze- zakladamy liste sponsorow przyszlych dzieci, a
              przeciwnikow aborcji. Niech kazdy wezmie na utrzymanie jedno dziecko,
              ktore uratowal.
              Ciekawe, jak dlugo bedzie taki sponsor trwac przy swoich pogladach
              antyaborcyjnych.

              Idealy sa dobre dla tych, co nie maja problemow.
              Idealista powalczy sobie troche....potem bedzie opowiadac, jak bohatersko
              walczyl w obronie zycia.
              Tyle, ze to tylko puste gadanie!!
              • Gość: quent Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 21:05
                Gość portalu: lel napisał(a) między innymi:
                >


                > Dlaczego ktos ma mi mowic jak mam zyc. Czy potem ci sami ludzie dadza mi na
                > chleb? Beda mnie i moje dziecko utrzymywac, podejmowac co do niego decyzje?
                > No?...... Kto jest chetny.
                > Jezeli tak, to prosze- zakladamy liste sponsorow przyszlych dzieci, a
                > przeciwnikow aborcji. Niech kazdy wezmie na utrzymanie jedno dziecko,
                > ktore uratowal.
                > Ciekawe, jak dlugo bedzie taki sponsor trwac przy swoich pogladach
                > antyaborcyjnych.
                >
                Twoje słowa to, moim skromnym zdaniem, czysta hipokryzja i dwulicowość. Niby
                dlaczego ktoś ma wychowywać i utrzymywać "twoje" dziecko. tylko dlatego że Ci
                sie nie chce wziąć za nie odpowiedzialności. najlepiej wszystko zwalić na ojca,
                że nie sie interesuje, zrobił i sobie poszedł. owszem, tak też sie zdarza i
                można nad tym ubolewać, ale to chyba jeszcze nie powód zeby je zabic bo ty nie
                masz ochoty go sama SPONSOROWAĆ. jak już mówisz o odpowiedzialności ojca to
                pomyśl też o odpowiedzialnosci matki. naganny czyn tego pierwszego ( w
                przypadku gdy ograniczyl sie do zapiecia rozporka)nie usprawiedliwia wcale
                decyzji kobiety o zabiciu dziecka. zreszta jak juz ograniczasz kwestie tylko do
                utrzymania dziecko to zawsze możesz z niego zrezygnować i oddac do adopcji.
                dlaczego tego nie zrobisz, moze Ci sie nie chce rodzic bo to wymaga pewnego
                wysiłku a Ty tylko chcesz sie bawic i korzystac z życia, a może boisz sie ze
                będzie miała jakies wyrzuty sumienia bo ono gdzieś tam żyje a ty wogóle sie nim
                nie intresujesz. przcież jak naprawde ktoś nie może mieć dziecko z tych
                przysłowiowych względów ekonomicznych to "wystarczy" zostawić je w szpitalu i
                podpisać popiery o tym, że zrzekam sie praw rodziecielskich. czyżby to byl zbyt
                duży wysiłek? zobicie jest prostsze?
                • Gość: lel Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.localdomain / 192.168.1.* 12.07.03, 23:44
                  Gość portalu: quent napisał(a):

                  > Gość portalu: lel napisał(a) między innymi:
                  > >
                  >
                  >
                  > > Dlaczego ktos ma mi mowic jak mam zyc. Czy potem ci sami ludzie dadza mi n
                  > a
                  > > chleb? Beda mnie i moje dziecko utrzymywac, podejmowac co do niego decyzj
                  > e?
                  > > No?...... Kto jest chetny.
                  > > Jezeli tak, to prosze- zakladamy liste sponsorow przyszlych dzieci, a
                  > > przeciwnikow aborcji. Niech kazdy wezmie na utrzymanie jedno dziecko,
                  > > ktore uratowal.
                  > > Ciekawe, jak dlugo bedzie taki sponsor trwac przy swoich pogladach
                  > > antyaborcyjnych.
                  > >
                  > Twoje słowa to, moim skromnym zdaniem, czysta hipokryzja i dwulicowość.
                  Niby
                  > dlaczego ktoś ma wychowywać i utrzymywać "twoje" dziecko. tylko dlatego że
                  Ci
                  > sie nie chce wziąć za nie odpowiedzialności.

                  Nie kaze nikomu wychowywac mojego dziecka. Nie chce tylko, aby ktos wciskal mi
                  sie na sile i z gory ustalal co ja mam robic z wlasnym zyciem.
                  Bo on sobie cos tam ustali, ale to ja sie mam martwic i borykac z
                  trudnosciami. To latwe tak o kims decydowac.
                  A odpowiedzialnosc...coz. Kazdy kij ma dwa konce.



                  najlepiej wszystko zwalić na ojca,
                  >
                  > że nie sie interesuje, zrobił i sobie poszedł. owszem, tak też sie zdarza i
                  > można nad tym ubolewać, ale to chyba jeszcze nie powód zeby je zabic bo ty
                  nie
                  > masz ochoty go sama SPONSOROWAĆ.

                  Tu nie chodzi o OCHOTE!


                  jak już mówisz o odpowiedzialności ojca to
                  > pomyśl też o odpowiedzialnosci matki. naganny czyn tego pierwszego ( w
                  > przypadku gdy ograniczyl sie do zapiecia rozporka)nie usprawiedliwia wcale
                  > decyzji kobiety o zabiciu dziecka. zreszta jak juz ograniczasz kwestie tylko
                  do
                  >
                  > utrzymania dziecko to zawsze możesz z niego zrezygnować i oddac do adopcji.


                  Widze, ze nigdy nie miales powaznych problemow .


                  > dlaczego tego nie zrobisz, moze Ci sie nie chce rodzic bo to wymaga pewnego
                  > wysiłku a Ty tylko chcesz sie bawic i korzystac z życia,

                  Myslisz, ze kobiety robia to, bo chca sie jeszcze wyszumiec? U kobiety w
                  slowniku nie istnieja slowa "nie chce mi sie rodzic"- no bo tak i juz.
                  Instynkt macierzynski dochodzi do glosu, ale inne wzgledy (dla kazdej kobiety
                  inne) sprawiaja, ze decyduje sie na aborcje.
                  Naprawde to wydaje sie az tak proste?
                  Moze niektorzy juz skorzystali z zycia...

                  Nie chce tylko, by ktos decydowal za mnie, bo na tym jego dzialanie i wplyw
                  sie konczy, a ja zostaje z problemami.

                  Wyjsciem jest zbudowanie wszechstronnego systemu wsparcia dla kobiet, aby nie
                  musialy sie uciekac do takich metod.
                • Gość: ii Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:23
                  Właśnie jej argumenty są o dupę roztrzaść, bo co wtedy jeżeli kryzys finansowy
                  matki zdarzy się po urodzeniu dziecka? Należy je usunąć znaczy sprzątnąć ze
                  względów ekonomicznych ?
                • gabrielacasey Czy ty nie masz zahamowan w zyciu intymnym? A moze 13.07.03, 03:56
                  tak do seksuologa? Tobie wyraznie przeszkadza RADOSC SEKSU. A aborcja to
                  tylko "parasol", by nie wyjsc na skonczonego cwoka.
              • Gość: miś Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 12.07.03, 23:28
                Gość portalu: lel napisał(a):

                > Gość portalu: miś napisał(a):
                >
                > > Ta kobieta nie wie chyba co mowi i robi a tutaj ktoś chce ją popierać.
                > Miałem
                > > okazje spotkać wiele kobiet które dopuścily sie aborcji. Żadna a poznałem
                > ich
                > > sporo nie miała komfortu psychicznego, żyły można powiedzieć bo musiały.
                > > Sumienie dręczyło je niesamowicie i to zarówno te które dokonaly aborcji
                > krótki czas temu jak i te np które dokonały jej w latach 70-tych.
                >
                >
                > Ja znam taka, ktora po aborcji dopiero miala komfort psychiczny. A te, ktore
                > ci opowiadaly o swoim cierpieniu, -co mialy powiedziec, zeby nie wyjsc na
                > potwory?
                >
                Chłopie ta która miała komfort psychiczny to dopiero jest potwór
                >
                > > Mówienie o szydełkach, dzieciach rodzących się na śmietnikach to granie na
                >
                > > ludzkich emocjach. Pytam ile dzieci w naszym kraju w skali roku rodzi się
                > na
                > > śmietniku? Każdy taki przypadek byłby w wiadomościach.
                >
                > Nie rodzi sie na smietniku, lecz laduje tam po urodzeniu. I to jest w
                > wiadomosciach.
                > Skad Ty jestes, bo tu u nas w Polsce czeeeesto, gesto sie zdarza.
                >
                > Czysta demagogia, ile razy w roku kilka, kilkanaście? nie wiecej, a kto te
                dzieci wyrzuca? dobrze byłoby przyglądnąć się zdrowiu psychicznemu tych matek
                >
                > >Aborcja to nie problem ekonomiczny.
                >
                > Nie? Wszystkie przypadki, jakie znam sa z powodow ekonomicznych. Kobieta malo
                > w leb sobie nie strzelila, ale Ty chyba nic o tym nie wiesz, bo mama Cie
                karmi.
                > Ile masz lat, chloptasiu, ze tak razaco nie znasz realiow?

                Słuchaj pacanie nie manipuluj tekstem, przeczytaj co jest napisane niżej. Tym
                holenderkom też prakuje pieniędzy?
                >
                > Przecież ta holenderka u siebie w tak bogatym kraju również
                > > dokonuje aborcji. Nie może byc rownież tzw. wyboru Nie można decydować o
                > życiu
                > > drugiego czlowieka, tym bardziej niewinnego i bezbronnego. A gdzie prawa
                > Ojca?
                >
                >
                > Ojciec zrobil swoje, zapial rozporek i tyle go widzieli....

                Bo są prymitywni, a tak na marginesie to kolena demagogia
                >
                > > O tym wcale się nie mówi. Za swoje czyny trzeba brać odpowiedzialność Czy
                >
                > > dzieci biorą sie np przez pączkowanie? Nie więc idąc do łózka kobieta i
                > > mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.
                >
                > Musza, nie musza....albo musza. No nie wiem, robta co chceta.
                > Boooze, to sa jeszcze idealisci w tych czasach?
                >
                >
                > Dlaczego ktos ma mi mowic jak mam zyc. Czy potem ci sami ludzie dadza mi na
                > chleb? Beda mnie i moje dziecko utrzymywac, podejmowac co do niego decyzje?
                > No?...... Kto jest chetny.
                > Jezeli tak, to prosze- zakladamy liste sponsorow przyszlych dzieci, a
                > przeciwnikow aborcji. Niech kazdy wezmie na utrzymanie jedno dziecko,
                > ktore uratowal.
                > Ciekawe, jak dlugo bedzie taki sponsor trwac przy swoich pogladach
                > antyaborcyjnych.
                >
                > Idealy sa dobre dla tych, co nie maja problemow.
                > Idealista powalczy sobie troche....potem bedzie opowiadac, jak bohatersko
                > walczyl w obronie zycia.
                > Tyle, ze to tylko puste gadanie!!

                Chłopie ty jesteś tak prymitywny że aż przykro. Zeżreć, zerżnąć i iść spać to
                twoja maksyma
            • Gość: michal Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: 208.9.159.* 13.07.03, 15:19
              Ale nikt tutaj nie mowi, ze masz odczuwac komfort psychiczny po
              takim zabiegu. Jest po nim z pewnoscia okrutnie trudno dojsc do
              siebie i zyc dalej. Ale potrafie wyobrazic sobie sytuacje, w
              ktorych jest on niezbedny. Nie jest przeciez obowiazkowy.
              Mozliwosc wyboru powinienes miec zas zawsze. Co zas do
              zabijania, to poczytaj odpowiedz kilka linijek wyzej.
            • Gość: kuba Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 16:21
              Gość portalu: miś napisał(a):

              > Miałem okazje spotkać wiele kobiet które dopuścily sie
              > aborcji. Żadna a poznałem ich sporo nie miała komfortu
              > psychicznego, żyły można powiedzieć bo musiały.

              Podejrzewam, ze te ktore zyly komfortowo po prostu Ci sie nie
              zwierzaly. Ja rowniez znam zdumiewajaco wiele kobiet, ktore
              mialy aborcje i te twierdza, ze "post-abortion syndrom" (wlasnie
              te straszne wyrzuty sumienia) to mit. Jasne ze poczatkowo jest
              kiepsko z racji na silne zmiany hormonalne, ale kiedy system sie
              ustabilizuje, nie ma o czym mowic.

              > Sumienie dręczyło je niesamowicie i to zarówno te które
              > dokonaly aborcji krótki
              > czas temu jak i te np które dokonały jej w latach 70-tych.

              Tak, glownie tych kobiet, ktore silnie sa napedzane KK.

              > Mówienie o szydełkach, dzieciach rodzących się na śmietnikach
              > to granie na ludzkich emocjach. Pytam ile dzieci w naszym
              > kraju w skali roku rodzi się na
              > śmietniku? Każdy taki przypadek byłby w wiadomościach.

              Obawiam sie, ze ten kto decyduje sie rodzic na smietniku nie
              wola do tego telewizji.

              > A gdzie prawa Ojca?
              > O tym wcale się nie mówi. Za swoje czyny trzeba brać
              > odpowiedzialność Czy
              > dzieci biorą sie np przez pączkowanie? Nie więc idąc do łózka
              > kobieta i mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich
              > czynów.

              Oczywiscie ze tak. I poczucia odpowiedzialnosci serdecznie
              wszystkim mezczyznom zycze. Nieodpowiedzialny mezczyzna (gwalt,
              alkoholik, wygodnicki cwaniak, itp) to przyczyna wiekszosci
              aborcji.
              Pozdrawiam.
              • Gość: ANka Ty wiesz cos o mezczyznach KUbo? IP: *.ifn-magdeburg.de 15.07.03, 18:37
                Ladnie to tak podszywac sie pod mezczyzn?
                Ale ten Pan to juz chyba wie- kazdy to widzi..
                Ja sie tylko zastanawiam czemu osoby, ktore dotad pisaly
                pod innymi nickami zmienily je przy tej okazji?
                Dlaczego czy zeby zrobic sztuczny tlum? Czy zeby wygrac
                sprawe na ktorej nie tym kobietom (bo np brak tu
                statystyk ile kobiet wspolczesnie ma problemy z zajsciem
                w ciaze)
                Ale sobie?
                Wstydzimy sie juz ze jestesmy kobieta? NO - no ...
                Teraz z ukrycia.. Tylko co wam to da drogie Panie?
                • Gość: ewelina Re: Ty wiesz cos o mezczyznach KUbo? IP: *.energoprojekt.com.pl 17.07.03, 12:01
                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > Ladnie to tak podszywac sie pod mezczyzn?
                  > Ale ten Pan to juz chyba wie- kazdy to widzi..
                  > Ja sie tylko zastanawiam czemu osoby, ktore dotad pisaly
                  > pod innymi nickami zmienily je przy tej okazji?
                  > Dlaczego czy zeby zrobic sztuczny tlum? Czy zeby wygrac
                  > sprawe na ktorej nie tym kobietom (bo np brak tu
                  > statystyk ile kobiet wspolczesnie ma problemy z zajsciem
                  > w ciaze)
                  > Ale sobie?
                  > Wstydzimy sie juz ze jestesmy kobieta? NO - no ...
                  > Teraz z ukrycia.. Tylko co wam to da drogie Panie?
            • Gość: kobieta Re: Nie rozumiem tego chamstwa IP: 213.25.31.* 18.07.03, 14:27
              Gość portalu: miś napisał(a):

              > Żadna a poznałem ich
              > sporo nie miała komfortu psychicznego, żyły można powiedzieć bo musiały.
              > Sumienie dręczyło je niesamowicie
              ja po aborcji odczułam jedynie ulgę i gdybym mogła cofnąc czas - zrobiłabym
              dokładnie tak samo.

              > Tylko ludzie bez
              > sumienia i wyobraźni mogą takie rozwiązanie proponować drugiemu czlowiekowi.
              W niektórych sytacjach - tlyko ludzie bez sumienia i wyobraźni mogą proponować
              poród.
              > Pytam ile dzieci w naszym kraju w skali roku rodzi się na
              > śmietniku? Każdy taki przypadek byłby w wiadomościach.
              A ile dzieci się na śmietniku znajduje? W wiadomosciach jest sporo
              takich "newsów" (oczywiście nie na temat wszystkich noworodków wyrzuconych,
              tylko tych, kóre zostałe ZNALEZIONE, oczywisćie). Tylko dla porządku - jest to
              zjawisko ZUPEŁNIE nowe, ma poczatku lat 90 jakoś w ogóle go nie było ...
              > Nie może byc rownież tzw. wyboru Nie można decydować o życiu
              > drugiego czlowieka, tym bardziej niewinnego i bezbronnego.
              Właśnie kwestia czy zarodek jest człowiekiem jest w tej sprawie sitotna, ale
              nierozstrzygnięta. A jak bezbronna jest w Polsce zgwałcona dziewczyna w
              gabinecie ginekologa, która ma ustawowe prawo do abrocji a nie jest w stanie go
              w zaden sosób wyegzekwować?
              > Nie więc idąc do łózka kobieta i
              > mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.
              Tak, tylko środki antykoncepcyjne czasem zawodzą. Jak będą środki pewne na 100%
              i dostępne dla wszystkich - takze najboedniejszych - porozmawiamy.

              • olek_m Re: Nie rozumiem tego chamstwa 18.07.03, 16:02
                Gość portalu: kobieta napisał(a):

                > ja po aborcji odczułam jedynie ulgę i gdybym mogła cofnąc czas - zrobiłabym
                > dokładnie tak samo.
                A teraz masz dzieci? A moze te dziecko wyrosloby na wspanialego czlowieka?

                >
                > > Tylko ludzie bez
                > > sumienia i wyobraźni mogą takie rozwiązanie proponować drugiemu czlowieko
                > wi.
                > W niektórych sytacjach - tlyko ludzie bez sumienia i wyobraźni mogą
                proponować
                > poród.
                To nie ma sensu. Porod sie sam uzasadnia, bo dziecko jest nowa wartoscia i
                wzbogaca ten swiat.



                > w zaden sosób wyegzekwować?
                > > Nie więc idąc do łózka kobieta i
                > > mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.
                > Tak, tylko środki antykoncepcyjne czasem zawodzą. Jak będą środki pewne na
                100%
                >
                > i dostępne dla wszystkich - takze najboedniejszych - porozmawiamy.

                Nie mozna walczyc z natura. Kobieta jest do rodzenia dzieci, tak jest
                ukszatltowane jej cialo, mozna to odwlec, ale nie mozna zapobiec.
                Porownaj sytuacje kobiety wspolczesnej z sytuacja kobiety w poprzednich
                stuleciach, gdy srodki antykoncepcyjne byly b. slabo dostepne, tylko od szamana.
                Jest ogromny postep.
              • Gość: miś Re: Nie rozumiem tego chamstwa IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 18.07.03, 22:24
                Gość portalu: kobieta napisał(a):

                > Gość portalu: miś napisał(a):
                >
                > > Żadna a poznałem ich
                > > sporo nie miała komfortu psychicznego, żyły można powiedzieć bo musiały.
                > > Sumienie dręczyło je niesamowicie
                > ja po aborcji odczułam jedynie ulgę i gdybym mogła cofnąc czas - zrobiłabym
                > dokładnie tak samo.
                >

                Przykro mi z tego powodu. Chyba sama nie wiesz co piszesz kobieto. Czujesz się
                bohaterką?

                > > Tylko ludzie bez
                > > sumienia i wyobraźni mogą takie rozwiązanie proponować drugiemu czlowieko
                > wi.
                > W niektórych sytacjach - tlyko ludzie bez sumienia i wyobraźni mogą
                proponować
                > poród.

                Nie rozumiesz kim jest człowiek


                > > Pytam ile dzieci w naszym kraju w skali roku rodzi się na
                > > śmietniku? Każdy taki przypadek byłby w wiadomościach.
                > A ile dzieci się na śmietniku znajduje? W wiadomosciach jest sporo
                > takich "newsów" (oczywiście nie na temat wszystkich noworodków wyrzuconych,
                > tylko tych, kóre zostałe ZNALEZIONE, oczywisćie). Tylko dla porządku - jest
                to
                > zjawisko ZUPEŁNIE nowe, ma poczatku lat 90 jakoś w ogóle go nie było ...
                > > Nie może byc rownież tzw. wyboru Nie można decydować o życiu
                > > drugiego czlowieka, tym bardziej niewinnego i bezbronnego.
                > Właśnie kwestia czy zarodek jest człowiekiem jest w tej sprawie sitotna, ale
                > nierozstrzygnięta.

                Kobieto, a czym jest zarodek człowieka? Żólwiem? niuctwo, brak wiedzy. to tak
                jakby pytać czy na pewno biała ściana jest biała a może czarna? Przykro mi to
                pisac


                A jak bezbronna jest w Polsce zgwałcona dziewczyna w
                > gabinecie ginekologa, która ma ustawowe prawo do abrocji a nie jest w stanie
                go
                >
                > w zaden sosób wyegzekwować?
                > > Nie więc idąc do łózka kobieta i
                > > mężczyzna muszą liczyć się z konsekwencjami swoich czynów.
                > Tak, tylko środki antykoncepcyjne czasem zawodzą. Jak będą środki pewne na
                100%
                >
                > i dostępne dla wszystkich - takze najboedniejszych - porozmawiamy.


                Nie ma to żadnego związku ze sprawą. Aborcje dokonują przeważnie kobiety
                bogate, własnie te które zawiodła antykoncepcja. Kobieta która kocha się bez
                zabezpieczeń jest otwarta na życie (przynajmniej większość) wie że moze zajść w
                ciązę i gdy to sięj uż stanie nie leci tego dziecka zabijać.
                >
          • Gość: kK to sie nazywa tolerancja! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 13:52
            Nie ma to jak ta wasza tolerancja. Tylko stek wyzwisk i
            wulgaryzmow.
          • Gość: Hrabia Re: Nie rozumiem tego hamstwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 15:06
            to niech robia kastracje, a dzieci zostawia w spokoju
          • gabrielacasey To jest g...o! Bo NIKT NIGDY nie zmuszal katoli do 13.07.03, 03:50
            dokonywania aborcji. To katole przyczepili sie takze do niekatolickiej macicy!
      • Gość: Zola Re: Dziwna ta wasza IP: *.pkobp.pl 14.07.03, 15:07
        no - masz zupełną rację - ciekawe jak ktoś taki może mówić że
        kocha dzieci skoro po kawałku wyciąga je z macic innych kobiet -
        bo nie czarujmy się od 4 tygodnia bije serce... co za
        niepełnosprawna umysłowo kobieta
      • Gość: ~K~ Re: Dziwna ta wasza IP: 62.233.163.* 25.07.03, 10:30
        Spełnienie daje jej ratowanie życia kobiet, które mają szansę
        na aborcję w sterylnych warunkach i pod opieką lekarską, a nie
        muszą umierać po dłubaniu sobie wieszakiem w macicy...Kobieta
        zdecydowana na aborcję i tak usunie ciążę, czy ci się to podoba
        czy nie. Jeżeli nie ma tego zagwarantowane przez prawo, to
        zrobi to w podziemiu aborcyjnym. Niech się skończy już to
        zakłamanie. I pamiętaj, nic nie jest biale albo czarne.
        • olek_m Re: Zdecydowanie? 25.07.03, 11:15
          Gość portalu: ~K~ napisał(a):

          > Spełnienie daje jej ratowanie życia kobiet, które mają szansę
          > na aborcję w sterylnych warunkach i pod opieką lekarską, a nie
          > muszą umierać po dłubaniu sobie wieszakiem w macicy...Kobieta
          > zdecydowana na aborcję i tak usunie ciążę, czy ci się to podoba
          > czy nie.
          Zapewne tak.
          Ale co to znaczy zdecydowana? Czy nie jest tak, ze w wiekszosci przypadkow,
          jest to zla decyzja wynikajaca z nieumiejetnosci znalezienia dobrych alternatyw?
          Zamiast dostarczac pod nos najlatwiejsze wyjscie, moze lepiej byloby wyciagnac
          pomocna dlon, zastanowic sie, co jest naprawde problemem w danym przypadku.

          W koncu nie umieramy z glodu jako spoleczenstwo, a w wiekszosci przypadkow
          jest mozliwosc takiego ustawienia zycia, zeby bylo miejsce dla malenstwa.

          Mam tu na mysli zdrowe dziecko, nie bedacy produktem gwaltu. Nie wiedze zadnych
          ale to zadnych powodow, dla ktorego nie mialoby przyjsc na swiat.

          > Jeżeli nie ma tego zagwarantowane przez prawo, to
          > zrobi to w podziemiu aborcyjnym. Niech się skończy już to
          > zakłamanie. I pamiętaj, nic nie jest biale albo czarne.

          Wydaje sie, ze wszystkie takie przypadki opisane przeze mnie wyzej powinno sie
          uratowac.
    • Gość: doku Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świat... IP: *.chello.pl 12.07.03, 13:54
      ... dla naszego komunistycznego ciemnogrodu ze wschodu. Aborcja jest zwykle
      rozwiązaniem najlepszym, a jeśli dokonana odpowiednio wcześnie, to jest
      zabiegiem zupełnie niewinnym, bo młody embrion nie jest człowiekiem, nawet nie
      przypomina uformowanego w pełni zwierzęcia. Ale czy jakiś ciemniak, który
      umysłem poza PRL i KK nie wyszedł, czy jest w stanie zrozumieć wyższą kulturę
      zachodnią?
      • Gość: Hrabia Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 14:17
        Czy wy, wrogowie Kosciola, potraficie cos napisac bez wyzwisk?
        • Gość: doku Tak właśnie piszemy, a dlaczego pytasz IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:37
          Wiem że kościelni nie potrafią bez wyzwisk, stąd pewnie to pytanie
      • Gość: Paula Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.icpnet.pl 12.07.03, 14:18
        Co rozumiesz pod pojęciem "uformowane w pełni zwierzę"?
        • Gość: Hrabia Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 14:22
          Paula, szkoda slow. Oni SAMI SIEBIE uwazaja za mowiace
          zwierzeta. I tak jak dzikie zwierzeta sie zachowuja. Oni nie
          uznaja zadnych praw oprocz prawa dzungli (prawa silniejszego).
          • Gość: quent Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 14:36
            Mam pytanie do zwolenników aborcji. Skoro życie ludzie nie zaczyna sie w
            momencie poczęcia to w takim razie kiedy?
            • Gość: Hrabia Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 14:51
              Odpowiem za nich: wtedy gdy aborcja jest juz technicznie
              niewykonalna, tzn. po porodzie. A moze dopiero po przecieciu
              pepowiny?
              • Gość: Rafal Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.pl / 192.168.6.* 12.07.03, 15:19
                Polecam wszystkim swietne opowiadanie Dicka 'Przedludzie'.
                • Gość: ANka TAk przedludzie Dicka IP: *.ifn-magdeburg.de 14.07.03, 19:16
                  To cos dla tych baaaaardzo liberalnych Pan..
                  Dolaczyc nalezy do tego jeszcze prawo do swobodnego
                  wymachiwania bronia i mamy to o co chodzilo Dickowi...
            • Gość: vitek tu jest problem! IP: 195.136.67.* 12.07.03, 14:51
              a dlaczego poczęcie akurat ma być tym poczatkiem?
              Przeciez jajo niezapłodnione zawiera kompletny materiał genetyczny do
              utworzenia osobnika...plemnik tak samo...mozna iśc jeszcze dalej...tak...tak...!
              zatem kwestia kiedy życie osobnicze zaczyna się i kiedy zycie ludzkie zaczyna
              się - jest pochodną wyboru światopoglądowego a nie naukowego.
              Nie piszę tego jako zwolennik ani przeciwnik przerywania ciąży.Tylko jako wróg
              angażowania instytucji państwa w sprawy które powinny być sprawą sumienia
              człowieka...a ścisle mówiąc - kobiety.
              Zauwazyliscie chyba,że wśród wojujących "obrońców życia" jest najwięcej
              mężczyzn?
              Ciekawa byłaby dyskusja dlaczego tak jest....hehehehe.
              • Gość: Paula Re: tu jest problem! IP: *.icpnet.pl 12.07.03, 15:20
                "Przeciez jajo niezapłodnione zawiera kompletny materiał genetyczny do
                utworzenia osobnika...plemnik tak samo...mozna iśc jeszcze
                dalej...tak...tak...!" - napisał vitek. Jestem biologiem i niestety nie mogę
                się z Tobą zgodzić. Akurat podane przez Ciebie przykłady komórek człowieka nie
                mogą rozwinąć się w nowy organizm. Biorąc pod uwagę nawet klonowanie - takie
                jak w przypadku owcy Dolly - teoretycznie każda komórka (a dokładniej: jej
                jądro) może dać początek nowemu organizmowi, oprócz komórki jajowej i plemnika.
                Gamety mają bowiem o połowę zredukowaną ilość chromosomów i DNA jądrowego - są
                haploidalne. Naukowcy zmuszają sztucznie do rozwoju komórki haploidalne, ale -
                z tego co wiem - dotyczy to tylko roślin i jest to proces bardzo żmudny.
                • Gość: miłka Re: tu jest problem! IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:09
                  Gość portalu: Paula napisał(a):

                  > Jestem biologiem i niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Akurat podane przez
                  Ciebie przykłady komórek człowieka nie mogą rozwinąć się w nowy organizm.
                  Biorąc pod uwagę nawet klonowanie - takie jak w przypadku owcy Dolly -
                  teoretycznie każda komórka (a dokładniej: jej jądro) może dać początek nowemu
                  organizmowi, oprócz komórki jajowej i plemnika. Gamety mają bowiem o połowę
                  zredukowaną ilość chromosomów i DNA jądrowego - są haploidalne. Naukowcy
                  zmuszają sztucznie do rozwoju komórki haploidalne, ale - z tego co wiem -
                  dotyczy to tylko roślin i jest to proces bardzo żmudny.

                  Czy żabie jaja mają haploidalny zestaw chromosomów? Jako biolog pewnie wiesz,
                  że tak. A przecież już samo zanurzenie żabich jaj w słonej wodzie powoduje, że
                  rozwijają się kijanki, a z nich żaby bez udziału plemników. Udowodniono to w
                  wielokrotnie powtarzalnych eksperynemntach naukowych. Ale jeśli jesteś naprawdę
                  biologiem to nie możesz takich rzeczy nie wiedzieć. Dlaczego więc wprowadzasz
                  ludzi w błąd przy tak kontrowersyjnym i trudnym temacie? Biolog musi wiedzieć,
                  że tego rodzaju postepowanie (tj. pobudzanie niezapłodnionych jaj do podziału)
                  może być rutynową procedurą w przypadku płazów, gadów i ptaków. A więc nie
                  dotyczy to tylko roślin.

                  No chyba, że od dawna nie jesteś na bierząco ze swoją dziedziną, albo z ciebie
                  taki biolog, jak ze mnie ksiądz.

                  Najbardziej nie cierpię obłudy.
                  • Gość: Paula Re: tu jest problem! IP: *.icpnet.pl 13.07.03, 17:43
                    Napisałam wyraźnie, że chodzi o komórki CZŁOWIEKA, co zresztą zacytowałaś.
                    Pewnie, że jest mnóstwo zwierząt, które rozmnażają się na drodze partenogenezy
                    (rozwój jaj bez zapłodnienia), należą do nich choćby bardzo liczne owady,
                    niektóre ryby itp. Pisałam to w celu uświadomienia niektórym (bo Ty to na pewno
                    wiesz), że komórka jajowa lub plemnik to nie jest nowy organizm, którym
                    natomiast jest zygota. I mam prośbę - nie używaj w dyskusji naukowej argumentów
                    oceniających, bo przestaje ona wtedy być naukowa. Pozdrawiam! :)
              • Gość: quent Re: tu jest problem! IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 15:21
                Gość portalu: vitek napisał(a):

                > a dlaczego poczęcie akurat ma być tym poczatkiem?
                > Przeciez jajo niezapłodnione zawiera kompletny materiał genetyczny do
                > utworzenia osobnika...plemnik tak samo...mozna iśc jeszcze
                dalej...tak...tak...
                > !
                > zatem kwestia kiedy życie osobnicze zaczyna się i kiedy zycie ludzkie zaczyna
                > się - jest pochodną wyboru światopoglądowego a nie naukowego.


                Nie sądzę, z niezapłodnionego jaja oraz pojedyńczego plemnika nie rozwija sie
                życie, z połączenia tych dwóch komórek owszem.
                • Gość: ll Re: tu jest problem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:28
                  pozatym my tu mówimy chyba o gatunku ludzkim, a dokładniej o człowieku ;))))
              • Gość: kuba Re: tu jest problem! IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 16:51
                Gość portalu: vitek napisał(a):

                > Zauwazyliscie chyba,że wśród wojujących "obrońców życia" jest
                > najwięcej mężczyzn?
                > Ciekawa byłaby dyskusja dlaczego tak jest....hehehehe.

                Bo wstretne feministki ze wszystkim co robia odbieraja
                mezczyznom bardzo duzo - poczynajac od codziennego cieplego
                obiadku pod nosem, absolutnego posluszenstwa i niekwestionowania
                jego Jedynych Slusznych Decyzji (kobieta nie miala kiedys
                zadnych celow ani potrzeb, ojjjj, dobre to byly czasy...) przez
                koniecznosc dzielenia stolkow w sejmie, a teraz... och nie! nie
                da sie jej juz usidlic w domu z dwunstka dzieci! Nie dosyc, ze
                chce isc do szkoly, do pracy, miec wlasne zajecia, to jeszcze
                chce podejmowac wlasne decyzje i w tym zakresie?!? Oj, nie, bog,
                nakazywal inaczej!

                Proponuje dyskusje na temat dlaczego biblia zostala napisana
                przez mezczyzn. I caly kosciol prowadza mezczyzni.
            • doroszka Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ 13.07.03, 00:08
              Gość portalu: quent napisał(a):

              > Mam pytanie do zwolenników aborcji. Skoro życie ludzie nie zaczyna sie w
              > momencie poczęcia to w takim razie kiedy?

              Zupełnie bezrefleksyjnie mylisz zwolenników aborcji, których ze świeczką szukać
              wśród zwolenników prawa do aborcji. To, że bedę miała wolny wybór, nie oznacza,
              że od razu sobie wyskrobię. Żyję na tym świecie, obserwuję go i przyznaję, że
              są jednak tak trudne sytuacje w życiu kobiet (gwałt, skrajnie trudne warunki,
              zagrożenie chorobami genet., brak partnera, który machnął bejbi), że aborcja
              może być najzdrowszym wyjściem z takowej. Niestety. Wolałabym, żeby było
              inaczej, ale nie jest - tak skomplikowany jest świat i życie, że żadne zakazy i
              nakazy tego do końca nie uregulują. A juz na pewno nie ureguluje martwy w
              naszym (i nie tylko w naszym - te druciane wieszaki - zgroza!) kraju zakaz
              aborcji.
              To, kiedy embrion czy płód staje się dzieckiem, pozostawiłabym sumieniowi
              każdego człowieka. Najmądrzejsze głowy (katolickie i nie tylko) przez wieki się
              nad tym głowiły i nie ma na to wyraźnej odpowiedzi.
              Ta babeczka z Holandii to dla mnie mądra i życiowa kobieta, co nie znaczy, że
              skorzystałabym z jej usług. Najpewniej nie. A żeby zrozumieć "Seksmisję",
              trzeba się wychować w Polsce, niestety.
        • Gość: doku Zwierzę aktywne i funkcjonujące podobnie... IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:55
          ... do innych osobników swojego gatunku
      • Gość: Betty Re: Dziwny jest ten zachód, dziwny jest wolny świ IP: *.visp.energis.pl 12.07.03, 18:58
        Gość portalu: doku napisał(a):

        A wiesz gdzie po raz pierwszy zalegalizowano aborcję - w Rosji Sowieckiej i
        Lenin to sprawił. Tak więc to raczej socjalistycznej tradycji bronisz, a nie
        zachodniej. Zachód (lewicujący, a jakże) stamtąd to przejął i po świecie
        roznosi. No, ale oni mało wiedzą o komunistach i dlatego można im wybaczyć, bo
        nie wiedzą ci czynią.

        > ... dla naszego komunistycznego ciemnogrodu ze wschodu. Aborcja jest zwykle
        > rozwiązaniem najlepszym, a jeśli dokonana odpowiednio wcześnie, to jest
        > zabiegiem zupełnie niewinnym, bo młody embrion nie jest człowiekiem, nawet
        nie
        > przypomina uformowanego w pełni zwierzęcia. Ale czy jakiś ciemniak, który
        > umysłem poza PRL i KK nie wyszedł, czy jest w stanie zrozumieć wyższą kulturę
        > zachodnią?
        • Gość: doku Aborcja była legalna już w starożytnym Egipcie IP: *.chello.pl 12.07.03, 19:52
          Gość portalu: Betty napisał(a):

          > A wiesz gdzie po raz pierwszy zalegalizowano aborcję - w Rosji Sowieckiej i
          > Lenin to sprawił. Tak więc to raczej socjalistycznej tradycji bronisz

          A słyszałaś o elektryfikacji? Zły Lenin skompromitował elektryczność i teraz
          każdy kto popiera elektryczność, pielęgnuje tradycje socjalistyczne.

          A wiesz, że Caucescu zakazał aborcji?

          Nauka i medycyna na zachodzie są wyżej rozwinięte. Nasz postsocjalistyczny
          ciemnogród może się co najwyżej uczyć od lepszych od siebie.
          • Gość: Hrabia Re: Aborcja była legalna już w starożytnym Egipci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 20:15
            W Egipcie byla tez (1) wladza kaplanow i (2) niewolnictwo.
            Popierasz to pierwsze czy to drugie?

            Gość portalu: doku napisał(a):
            > A wiesz, że Caucescu zakazał aborcji?
            Ze "Caucescu" zabronil aborcji to nie wiedzialem.
            Chyba Ceauşescu?
            • Gość: michal Re: Aborcja była legalna już w starożytnym Egipci IP: 208.9.159.* 13.07.03, 15:55
              Od razu znac inteligencje. Dlugo szukales tych rumunskich
              literek? A moze tak zwyczajnie wezmiemy to, co najlepsze?
              • Gość: ANka Dociekliwosc to bardzo dobra cecha IP: *.ifn-magdeburg.de 14.07.03, 19:23
                A najlepsze jest dla jednych najlepsze dla innych
                niekoniecznie...
                Pytanie zawsze brzmi - cel----
                Bo zmiana to
                zamieszanie z ustawa wtedy gdy sa NAPRAWDE wazniejsze
                sprawy- w dodatku z ustawa ktora znaczna czesc
                spoleczenstwa jednak akceptuje..
                To promocja zachodnich koncernow bo polskich ´pigulek´
                poki co niewiele.. wraz z cala otoczka i nachalna reklama..
                To bardzo prawdopodobne nawet z tego co pisaly
                czytelniczki uzycie srodkow poronnych - ZAMIAST -
                antykoncepcji..
                I wiele temu podobnych konsekwencji..
                A ja mam jedno b.krotkie pytanie...
                Dlaczego nie przyplynal statek z najnowszymi srodkami
                antykoncepcyjnymi- i prostesty byly by mniejsze i zgodnie
                z prawem...

                ODPOWIEDZ JEST JEDNA . Te Panie musza na czyms
                zarabiac!!!!!!!!!
          • Gość: ll Re: Aborcja była legalna już w starożytnym Egipci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:31
            Z tego co pamiętam w socjaliźmie aborcja była cool?
      • Gość: OZYRYS Rebeka Morderczyni dzieci, k.... i s... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 10:06
        ta gupia baba tak jak kasi.lom ,jest durna ona minie kurza
        zarazwaszedomy zaleje fekaliami z wc oraz zprali i umywalki kto
        wkurza Ozyrysa pana Nilu ted dostaje niespodzianke, wy głupie
        durne baby wkurzacie mnie wykastrujcie sie to nie bedziecie mały
        problemu od czepic mi sie od katalockiego narodu bo BOgini
        BaASEt jest zła i skarze was (przeciwnicy) zarazą 100 razy
        gorszą od SArsu i AIDS
        sluchac co moie ludu moju ludu....
      • Gość: ANka Wyzszosc jednych kultur nad drugimi IP: *.ifn-magdeburg.de 14.07.03, 19:10
        Udowadniaja inni ciemniacy...
    • Gość: polimer Re: Dziwna IP: *.pronet.lublin.pl / 192.168.24.* 12.07.03, 14:56
      "Płód, który nie jest w stanie samodzielnie przeżyć poza
      organizmem matki, nie jest według mnie dzieckiem."

      Hmmm, powiem tak : 'Urodzone stworzenie, które nie jest w stanie
      samodzielnie przeżyć bez opieki matki (ojca, etc.), nie jest
      według mnie dzieckiem (człowiekiem)'


      Powiedzcie o co chodzi tym feministkom. O swobodę ciupciania bez
      konsekwencji?

      "Samiec twój przyjaciel!!" :)))
      • Gość: miłka Nikt nie może być aż tak głupi IP: *.chello.pl 12.07.03, 20:09
        Gość portalu: polimer napisał(a):

        > Urodzone stworzenie, które nie jest w stanie
        > samodzielnie przeżyć bez opieki matki (ojca, etc.), nie jest
        > według mnie dzieckiem (człowiekiem)

        Amputuj sobie nogę i spróbuj ją odchować, nie żałuj jej troski i miłości. Albo
        idź do kliniki aborcyjnej i spróbuj adoptować czteromiesięczny płód.
        • Gość: jendza Milko, IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 12.07.03, 20:56
          naprawde nie dostrzegasz, ze to, co mowi Polimer,
          jest LOGICZNA kosekwencja podanego wczesniej argumentu?
          pzdr
          jendza (dawniej: Milek:))) )
        • Gość: Rakija Re: Nikt nie może być aż tak głupi jak ta pani IP: *.dialup.medianet.pl 13.07.03, 01:07
          Czyli to jest tak- pani która ma specjalizację: lekarz od
          aborcji. myślę że nie ma czegoś takiego jak specjalisacja: od
          aborcji - to już wskazuje na zeor profesjonalizmu.
          Dalej; na statku lekarstwa przeterminowane - narażanie zdrowia
          kobiet - zero profesjonalizmu.
          Dalej: napisałam 2 książki, ale nikt ich nie czytał.
          Dalej: byłam artystką, ale raczej mierną - zero profesjonalizmu.

          Ja myślę, że tej pani nie chciało się uczyć i nie znalazła
          swojej pasji życiowej, więc oddała sie kulturze onanistycznej,
          czyli robieniu czegoś zamiast.
          Akcje artystyczne organizacji: hmmm.. zero artyzmu, raczej
          poziom hippisów, którzy kładli gówno na drodze i mówili, że to
          instalacja.
          Plus: spełnienie w zabijaniu dzieciątek. Ja myślę, że Hitler też
          był do pewnego czasu człowiekiem, który znalazł "spełnienie",
          ale w takim razie "spełnienie" nie jest kryterium dobrego życia.
          Ja myślę, że ta pani to taka nieudacznica, która znajduje
          kobiety w ciężkiej sytuacji i wykorzystuje je, aby realizować
          swoje chore, niedouczone ego bez talentu.
          Szkoda słów.
          • Gość: kuba Re: Nikt nie może być aż tak głupi jak ta pani IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 19:25
            Gość portalu: Rakija napisał(a):

            > Czyli to jest tak- pani która ma specjalizację: lekarz od
            > aborcji. myślę że nie ma czegoś takiego jak specjalisacja: od
            > aborcji - to już wskazuje na zeor profesjonalizmu.

            Myslisz, wiec do konca nie wiesz. Moze zostalo zle przetlumaczone, moze chciala
            podkreslic to czym sie glownie zajmuje.

            > Dalej; na statku lekarstwa przeterminowane - narażanie zdrowia
            > kobiet - zero profesjonalizmu.

            Tlumaczone bylo, ze te lekarstwa mialy byc uzywane do edukacji (pokazywania) a
            nie do uzywania. Poza tym wiekszosc lekarstw NIE BYLA przeterminowana - termin
            waznosci mijal za jakis (bliski) czas, nie zostal jednak przekroczony.

            > Dalej: napisałam 2 książki, ale nikt ich nie czytał.

            O ile nie jest sie nastawionym na pieniadze, nie pisze sie dlatego zeby zarobic
            i zeby ktos przeczytal - pisze sie dla siebie. Taka forma ekspresji.

            > Dalej: byłam artystką, ale raczej mierną - zero profesjonalizmu.

            Jak wyzej. RG nie twierdzi, ze byla profesjonalna artystka czy profesjonalna
            pisarka. Tworzyla dlatego, ze miala taka wewnetrzna potrzebe. Dla mnie swiadczy
            to tylko o jej wszechstronnosci i wewnetrznym bogactwie.

            > Ja myślę, że tej pani nie chciało się uczyć i nie znalazła
            > swojej pasji życiowej,

            Podejmujac kilka roznych kierunkow myslisz ze nie chcialo sie jej uczyc?
            Myslalam, ze ci ktorym nie chce sie uczyc koncza zawodowke.

            Pasji zyciowych ma najwyrazniej wiele.

            > więc oddała sie kulturze onanistycznej,
            > czyli robieniu czegoś zamiast.
            > Akcje artystyczne organizacji: hmmm.. zero artyzmu, raczej
            > poziom hippisów, którzy kładli gówno na drodze i mówili, że to
            > instalacja.

            Co za glebia przemyslen... i dobor slow...

            > Plus: spełnienie w zabijaniu dzieciątek.

            Nie w zabijaniu dzieciatek, tylko w ocalaniu zycia kobiet.

            > Ja myślę, że Hitler też
            > był do pewnego czasu człowiekiem, który znalazł "spełnienie",
            > ale w takim razie "spełnienie" nie jest kryterium dobrego życia.
            > Ja myślę, że ta pani to taka nieudacznica, która znajduje
            > kobiety w ciężkiej sytuacji i wykorzystuje je,

            Wykorzystuje? :-) Zmusza, najpewniej. Wlamuje sie w nocy do mieszkan kobiet w
            ciazy i dokonuje aborcji z pistoletem przy czole.

            > aby realizować
            > swoje chore, niedouczone ego bez talentu.
            > Szkoda słów.

            Rzeczywiscie szkoda...
    • Gość: jp Ale ta baba jest pusta IP: 218.45.244.* 12.07.03, 15:11
      szkoda gadac
      • Gość: Gal Re: Ale ta baba jest pusta IP: 195.117.238.* 12.07.03, 15:50
        Gość portalu: jp napisał(a):

        > szkoda gadac


        I to by było chyba na tyle.
        Gal
        • Gość: ll Re: Ale ta baba jest pusta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:34
          Z D E H U M A N I Z O W A N A .
    • anillina Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe 12.07.03, 16:03

      Jesteście śmieszni. Kupcie sobie jakiś mały, sprawny i szybki stateczek,
      postarajcie się dogonić Langenort i nie odpuszczajcie już na krok (a raczej na
      falę). A! I nie zapomnijcie wziąć megafonu oraz baterii kurzych jaj, żebyście
      mieli czym rzucać i wyrażać swoją wściekłość i pogardę.
      Nic wam do tego, co kobieta robi w własnym ciałem. To jej decyzja. A pani
      doktor jest tylko "narzędziem". A że mówi o tym tak jak mówi? Przynajmniej nie
      sili się na elokwencję i owijanie w bawełnę.
      Wara od osobistych decyzji!!!!

      Litości, bo się słabo robi czytając te Wasze komentarze...
      • Gość: aja Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 16:32
        anillina napisała:

        >
        > Jesteście śmieszni. Kupcie sobie jakiś mały, sprawny i
        szybki stateczek,
        > postarajcie się dogonić Langenort i nie odpuszczajcie
        już na krok (a raczej na
        > falę). A! I nie zapomnijcie wziąć megafonu oraz baterii
        kurzych jaj, żebyście
        > mieli czym rzucać i wyrażać swoją wściekłość i pogardę.
        > Nic wam do tego, co kobieta robi w własnym ciałem. To
        jej decyzja. A pani
        > doktor jest tylko "narzędziem". A że mówi o tym tak jak
        mówi? Przynajmniej nie
        > sili się na elokwencję i owijanie w bawełnę.
        > Wara od osobistych decyzji!!!!
        >
        > Litości, bo się słabo robi czytając te Wasze komentarze...

        BRAWO!!!!!
        Popieram w calej rozciaglosci!!!!
        • Gość: Betty Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.visp.energis.pl 12.07.03, 19:04
          Gość portalu: aja napisał(a):

          Słuchajcie wszyscy zwolennicy pro-life. Niedługo problem z tymi pro-choice sam
          się rozwiąże. Przecież ich będzie na potęgę ubywać i już nie będą mieli kogo
          zarażać swoimi pseudo-uczonymipoglądami. Po pierwsze nie będą mieli dzieci, a
          po drugie pewnie i eutanazję lubią, więc w końcu znikną w odmętach historii.
          > anillina napisała:
          >
          > >
          > > Jesteście śmieszni. Kupcie sobie jakiś mały, sprawny i
          > szybki stateczek,
          > > postarajcie się dogonić Langenort i nie odpuszczajcie
          > już na krok (a raczej na
          > > falę). A! I nie zapomnijcie wziąć megafonu oraz baterii
          > kurzych jaj, żebyście
          > > mieli czym rzucać i wyrażać swoją wściekłość i pogardę.
          > > Nic wam do tego, co kobieta robi w własnym ciałem. To
          > jej decyzja. A pani
          > > doktor jest tylko "narzędziem". A że mówi o tym tak jak
          > mówi? Przynajmniej nie
          > > sili się na elokwencję i owijanie w bawełnę.
          > > Wara od osobistych decyzji!!!!
          > >
          > > Litości, bo się słabo robi czytając te Wasze komentarze...
          >
          > BRAWO!!!!!
          > Popieram w calej rozciaglosci!!!!
          • Gość: betka Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 19:30
            Gość portalu: Betty napisał(a):


            > Słuchajcie wszyscy zwolennicy pro-life. Niedługo problem z tymi pro-choice
            > sam się rozwiąże. Przecież ich będzie na potęgę ubywać i już nie będą mieli
            > kogo zarażać swoimi pseudo-uczonymipoglądami. Po pierwsze nie będą mieli
            > dzieci, a po drugie pewnie i eutanazję lubią, więc w końcu znikną w odmętach
            > historii.

            Szczerze mowiac tez sie nad tym zastanawialam. Ludzie inteligentni rzeczywiscie
            mniej sie rozmnazaja, bo bardziej swiadomie. Swiat sie staje coraz glupszy...
            :)
      • Gość: Rafal Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.pl / 192.168.6.* 12.07.03, 16:40
        anillina napisała:

        >
        > Jesteście śmieszni. Kupcie sobie jakiś mały, sprawny i szybki stateczek,
        > postarajcie się dogonić Langenort i nie odpuszczajcie już na krok (a raczej
        na
        > falę). A! I nie zapomnijcie wziąć megafonu oraz baterii kurzych jaj, żebyście
        > mieli czym rzucać i wyrażać swoją wściekłość i pogardę.
        > Nic wam do tego, co kobieta robi w własnym ciałem. To jej decyzja. A pani
        > doktor jest tylko "narzędziem". A że mówi o tym tak jak mówi? Przynajmniej
        nie
        > sili się na elokwencję i owijanie w bawełnę.
        > Wara od osobistych decyzji!!!!
        >
        > Litości, bo się słabo robi czytając te Wasze komentarze...

        To co kobieta robi z własnym ciałem to jej sprawa, jasne. Tyle że to co
        nazywacie płodem, dla 'nas' nie jest kawałkiem kobiety. Jest odrębnym
        istnieniem ludzkim. Czy to tak trudno zrozumieć?
        • anillina Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe 12.07.03, 16:55
          Rafale!
          Ja się tu nie wdaje w dyskuje na temat "kawałków" ludzkiego ciała i na ile
          ten "kawałek" jest istotą żyjącą.
          Nie rozumiem tylko czemu wszczynacie taką dziką rebelię po przeczytaniu tego
          artykułu i dlaczego tak oceniacie p. Gomperts. Istny szatan w ludzkiej skórze.
          Niechybnie dziecko samego lucyfera. Gdybyśmy żyli w ciężkim średniowieczu już
          dawno płonęłaby na stosie przy akompaniamencie dzikich wojennych okrzyków.
          Czepiliście się tego co ona robi. A doczytaliście dokładnie?? "Ubrania wiszą na
          drucianych wieszakach, bo właśnie WIESZAKIEM, a nie - jak się myśli - drutem do
          dziergania swetrów, KOBIETY NAJCZĘŚCIEJ PRÓBUJĄ SAME USUNĄĆ SOBIE PŁÓD"
          Te kobiety, które zdecydowały się na aborcję, zrobiłyby to tak czy siak. To też
          tak trudno zrozumieć?
          Jak już chcecie kogoś potępiać i wystawiać mu moralną ocenę, to tym kobietom A
          tak na marginesie, to ciekawegdzie się podziali Ci wspaniali faceci,
          podtrzymujący na duchu, gdy kobieta, która nosiła ich dziecko wchodziła do
          kliniki aborcyjnej. Wszystkie 53 miliony razy (powołuję się na artykuł) były
          przed nimi ukrywane???? Naprawdę????
          • Gość: anita Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.zicom.pl 12.07.03, 17:27
            anillina napisała:

            > A
            > tak na marginesie, to ciekawegdzie się podziali Ci wspaniali faceci,
            > podtrzymujący na duchu, gdy kobieta, która nosiła ich dziecko wchodziła do
            > kliniki aborcyjnej.

            No właśnie. Też jestem ciekawa. Czasami mam wrażenie, że faceci [niektórzy, nie
            chcę popadać w jakieś uogólnienia] krzyczą najgłośniej, żeby zagłuszyć w sobie
            pewne poczucie winy. Przecież do poczęcia trzeba dwojga.
            żeby było jasne - nie jestem "wojującą feministką", nie uważam też aborcji
            za "idealne" rozwiązanie wszystkich problemów. Często jednak jej zaniechanie
            prowadzi do jeszcze większych tragedii. I wydaje mi się też [daj Boże, abym się
            myliła], że ci którzy tak protestują przeciwko zabijaniu nienarodzonych, jakoś
            znacznie mniej interesują się losem tych, którzy już się narodzili - w
            patologicznych rodzinach, i egzystują w warunkach niegodnych człowieka...
            • Gość: Hrabia Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 17:49
              Skad ty wiesz ze dziecko bezposrednio po urodzeniu jest czlowiekiem?
              Czy kobieta moze je zabic? Masz cos przeciwko niej? Przeciez to jej komorki!
              A dziecko 3 lata po urodzeniu?
              Czy kobieta moze je zabic? Masz cos przeciwko niej? Przeciez to jej komorki!
              Przeciez samo sobie nie da rady, a oddanie go innym to "najgorsza zbrodnia"?
          • Gość: Rafal Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.pl / 192.168.6.* 12.07.03, 17:52
            anillina napisała:

            > Czepiliście się tego co ona robi. A doczytaliście dokładnie?? "Ubrania wiszą
            na
            >
            > drucianych wieszakach, bo właśnie WIESZAKIEM, a nie - jak się myśli - drutem
            do
            >
            > dziergania swetrów, KOBIETY NAJCZĘŚCIEJ PRÓBUJĄ SAME USUNĄĆ SOBIE PŁÓD"

            To akurat nie jest problem aborcji, tylko zapaści cywilizacyjnej trzeciego
            świata, jeden statek nic tu nie poradzi (poza tym z tego co wiem Aurora była do
            tej pory tylko na Malcie i w Irlandii, wątpie żeby tamtejsze kobiety miały do
            wyboru wyłącznie wieszaki). Rozwiązaniem jest edukacja, pomoc społeczna,
            finansowa itd.

            A
            > tak na marginesie, to ciekawegdzie się podziali Ci wspaniali faceci,
            > podtrzymujący na duchu, gdy kobieta, która nosiła ich dziecko wchodziła do
            > kliniki aborcyjnej.

            Wspaniali faceci przede wszystkim nie wysyłają kobiety do kliniki tylko
            zaciskają zęby i zarabiają na utrzymanie dziecka.
            • Gość: Kati] Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.acn.pl 12.07.03, 18:45
              Tylko ciekawe gdzie oni sa ci wszyscy 'wspanialin faceci'
          • Gość: Betty Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.visp.energis.pl 12.07.03, 19:10
            anillina napisała:
            Sorry! Ale myśleć trzeba przed a nie po. I tylko mi tu nie wyjeżdżać z
            antykoncepcją, która, by proble ładnie rozwiązało, bo ta wasza ulubiona Rebeka
            czarno na białym stwierdziła, cytuję " Możesz jeść dziesięć pigułek na raz i
            zajść w ciążę" Mam nadzieję, że te nasze SLD-owskie feministki nie będą już
            więcej rżnąć głupa w tym temacie. Wyszło szydło z worka : Antykoncepcja =
            aborcja (e) prędzej czy później.
            > Rafale!
            > Ja się tu nie wdaje w dyskuje na temat "kawałków" ludzkiego ciała i na ile
            > ten "kawałek" jest istotą żyjącą.
            > Nie rozumiem tylko czemu wszczynacie taką dziką rebelię po przeczytaniu tego
            > artykułu i dlaczego tak oceniacie p. Gomperts. Istny szatan w ludzkiej
            skórze.
            > Niechybnie dziecko samego lucyfera. Gdybyśmy żyli w ciężkim średniowieczu już
            > dawno płonęłaby na stosie przy akompaniamencie dzikich wojennych okrzyków.
            > Czepiliście się tego co ona robi. A doczytaliście dokładnie?? "Ubrania wiszą
            na
            >
            > drucianych wieszakach, bo właśnie WIESZAKIEM, a nie - jak się myśli - drutem
            do
            >
            > dziergania swetrów, KOBIETY NAJCZĘŚCIEJ PRÓBUJĄ SAME USUNĄĆ SOBIE PŁÓD"
            > Te kobiety, które zdecydowały się na aborcję, zrobiłyby to tak czy siak. To
            też
            >
            > tak trudno zrozumieć?
            > Jak już chcecie kogoś potępiać i wystawiać mu moralną ocenę, to tym kobietom
            A
            > tak na marginesie, to ciekawegdzie się podziali Ci wspaniali faceci,
            > podtrzymujący na duchu, gdy kobieta, która nosiła ich dziecko wchodziła do
            > kliniki aborcyjnej. Wszystkie 53 miliony razy (powołuję się na artykuł) były
            > przed nimi ukrywane???? Naprawdę????
            • Gość: Betty Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.visp.energis.pl 12.07.03, 19:15
              Sorry! Ale myśleć trzeba przed a nie po. I tylko mi tu nie wyjeżdżać z
              antykoncepcją, która, by proble ładnie rozwiązało, bo ta wasza ulubiona Rebeka
              czarno na białym stwierdziła, cytuję " Możesz jeść dziesięć pigułek na raz i
              zajść w ciążę" Mam nadzieję, że te nasze SLD-owskie feministki nie będą już
              więcej rżnąć głupa w tym temacie. Wyszło szydło z worka : Antykoncepcja =
              aborcja (e) prędzej czy później.

              No i oczywiści jedna prawidłowość. Pani "doktor od aborcji" bardzo kocha
              zwierzątka i w Geenpeace się udzielała. Jakie to wzruszające.

              A dzieci to nawet i lubi i pewnie sobie jakieś w końcu urodzi, a jak będzie
              problem (no bo młodziutka już nie jest) to sobie mikromanipulację lub zastępczą
              matkę zafunduje, no bo czemu nie?
              • Gość: ziobi Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.acn.pl 12.07.03, 20:08
                qqqqqqqqqqq
              • gabrielacasey Proponujesz szklanke wody ZAMIAST? Czy gromnice? 13.07.03, 04:16
                Bo o unikanie seksu-rzeczy nieczystej ci najwyrazniej tutaj chodzi. Ale ty
                musisz byc szpetna baba....
                • komandor0 Re: Proponujesz szklanke wody ZAMIAST? Czy gromni 26.07.03, 13:28
                  gabrielacasey napisała:

                  > Bo o unikanie seksu-rzeczy nieczystej ci najwyrazniej tutaj chodzi. Ale ty
                  > musisz byc szpetna baba....

                  Gabrielo, cóż za zwyżka formy intelektualnej!
            • gabrielacasey 2% ryzyko, Betty!!! 2% - tak mowi Rebbe. 98 razy 13.07.03, 04:15
              zapobieze, ale 2 razy na 100 zawiedzie. I to w przypadku najnowoczesniejszych
              srodkow hormonalnych, bo prezerwatywa i inne mechaniczne sa o wiele bardziej
              zawodne.
          • Gość: Jacek Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.euron.pl 13.07.03, 00:02
            Pytasz sie gdzie byli ci wspaniali mezczyzni,no to gdzie u licha
            byly te kobiety ,moze cześc była nie w tych sypialniach co trzeba?
            Duża czesc facetów pewnie tez byla nie tam gdzie powinna ,ale w
            takim razie z kim byli.
        • Gość: quent Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 20:38
          Gość portalu: Rafal napisał(a):

          > anillina napisała:
          >
          > >
          > > Jesteście śmieszni. Kupcie sobie jakiś mały, sprawny i szybki stateczek,
          > > postarajcie się dogonić Langenort i nie odpuszczajcie już na krok (a racze
          > j
          > na
          > > falę). A! I nie zapomnijcie wziąć megafonu oraz baterii kurzych jaj, żebyś
          > cie
          > > mieli czym rzucać i wyrażać swoją wściekłość i pogardę.
          > > Nic wam do tego, co kobieta robi w własnym ciałem. To jej decyzja. A pani
          > > doktor jest tylko "narzędziem". A że mówi o tym tak jak mówi? Przynajmniej
          >
          > nie
          > > sili się na elokwencję i owijanie w bawełnę.
          > > Wara od osobistych decyzji!!!!
          > >
          > > Litości, bo się słabo robi czytając te Wasze komentarze...
          >
          > To co kobieta robi z własnym ciałem to jej sprawa, jasne. Tyle że to co
          > nazywacie płodem, dla 'nas' nie jest kawałkiem kobiety. Jest odrębnym
          > istnieniem ludzkim. Czy to tak trudno zrozumieć?



          No właśnie, nie rozumiem jak to jest, że nienarodzone dziecko jak juz sie
          urodzi to jest człowiekm i przysługują mu wszystkie prawa należne istocie
          ludziej, a wcześniej, przed narodzinami, jest tylko zwykłym bezosobowym
          embrionem, który można bezkarnie zabić. czysta schizofrenia.
          Kiedyś, podczas debaty w Kongresie USA na temat aborcji, właściwie zakazu jej
          przeprowadzania w późnych miesiącach, pewiem kongresman powiedział : różnica
          pomiędzy aborcją i morderstwem wynosi jakieś 10 centymetrów. Nic dodać nic ująć.
    • Gość: bożka Re: Dziwna ta wasza IP: *.rybnet.pl 12.07.03, 20:48
      mój przedmówca jest wrażliwy, to chyba ten wieszak i inne
      medyczne sposoby usuwania ciąży tak Go poruszyły.Rozumię że jest
      wstrząśnięty losem tych kobiet.
      • Gość: quent Re: Dziwna ta wasza IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 21:12
        Gość portalu: bożka napisał(a):

        > mój przedmówca jest wrażliwy, to chyba ten wieszak i inne
        > medyczne sposoby usuwania ciąży tak Go poruszyły.Rozumię że jest
        > wstrząśnięty losem tych kobiet.


        W pewnym sensie
        • Gość: odwrześniatato Re: Dziwna ta wasza IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 21:28
          Jakieś 2-3 tygodnie temu, na fali dyskusji o wiadomym statku zadzwonił
          do "trójki" pewien kobieton. Babka była całkowicie za aborcją, pochwaliła się,
          że ona już dwa razy poddała się takiemu zabiegowi a jej córka raz (ogólnie
          traktowała temat bardzo radośnie). I nie chodziło tu o względy ekonomiczne, ani
          też nikt jej nie zgwałcił, po prostu, zdarzyło się -to trzeba było zrobić
          między solarium a kosmetyczką skrobaneczkę. Ten telefon, przyznaje, zszokował
          mnie. Mam do was pytanie - czy aby na pewno, na terenie calego kraju, dostępne
          są środki antykoncepcyjne ??? no wiecie - gumki, pigułki ....
        • anillina Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 21:54
          Gość portalu: quent napisał(a):

          > Gość portalu: bożka napisał(a):
          >
          > > mój przedmówca jest wrażliwy, to chyba ten wieszak i inne
          > > medyczne sposoby usuwania ciąży tak Go poruszyły.Rozumię że jest
          > > wstrząśnięty losem tych kobiet.
          >
          >
          > W pewnym sensie

          Tak, jestem wstrząsnięta. Ale nie losem tych kobiet, tylko waszym
          jednokierunkowym patrzeniem. Znaleźli się obrońcy praw człowieka, kurza twarz.
          Ciekawa jestem też czy tak głośno krzyczycie na każdą niesprawiedliwość...

          No i nieśmiertelne - "Niech pierwszy rzuci kamień, ten, co jest bez winy".

          Proponuję duchową adopcję dziecka poczętego. Może wasze modły coś pomogą.
          "Trzeba było myśleć przed"?? No cóż... a różnych niecodziennych sytuacjach
          pomyślało się? Tak! Od dziś będę brała pigułki, bo a nuż w jakiejś bramie
          złapie mnie facet i zgwałci. Cholercia bo potem, jak już będę w ciąży, będę
          pluć sobie w twarz, że ja głupia nie pomyślałam o zabezpieczeniu... A tyle o
          tym się trąbi w gazetach i telewizji... I będę z czułością wychowywała to
          znienawidzone i nie z miłości dziecko poczętę.

          Niedługo pielgrzymka... więc pomaszerujcie i to na kolanach do Częstochowy i
          proście o odrobinę rozumu dla tych durnowatych kobiet...

          Litości...
          • anillina BETTY 12.07.03, 22:01

            A tak nawiązując do aborcji, eutanazji itd, itp...

            Ludzie sami to wymyślili, to po pierwsze.

            A po drugie. Jesteś pewna w 100%, że ludzie mają prawo żeby żyć? Nie szanują
            reguł świata, nie szanują nawet samych siebie.

            Więc niech się wszyscy wybiją, skoro do tego dążą i może - jeśli Bóg da -
            ludzkość od nowa się narodzi. Może tym razem mądrzejsza.
    • Gość: Aga Re: Dziwna ta wasza IP: *.acn.pl 12.07.03, 22:03
      To właśnie przeciwnicy aborcji zawłaszczają sobie prawo do
      decydowaniu o czyimś życiu. Ja wolałabym ,aby to moja matka
      zdecdydowała czy jest, w danym momencie swojego życia, gotowa
      do otoczenia mnie troską i miłością, poswięcenia mi swojego
      czasu, atakże zapewnienia odpowiednich warunków materialnych.
      I naprawde wolałabym się nigdy nie urodzić niż przyjść na świat
      jako wymuszone i niechciane przez moich rodziców, dziecko.
      Przeciwnicy aborcji za najważniejsza wartośc uznaja prawo do
      życia(tak wynika z waszych wypowiedzi). Ja uważam że równie
      ważne są takie wartości jak godność czy prawo człowieka do
      wolność i samodecydowania o swoim życiu,które łamie zakaz
      aborcji. Nawiasem mówiąc w 1973 Amerykański Sąd Najwyższy
      przyznał kobietom prawo do aborcji do 12 tygodnia ciąży, jako
      kompromis pomiedzy prawem do życia a prawem do wolności, w tym
      nierostrzygalnym sporze.
      Niestety bardzo znaczna większość tzw.'obrońców życia
      nienarodzonego' dziećmi narodzonymi już się nie interesuje.
      Zawsze to rodzice dziecka i tylko i wyłącznie oni ponoszą
      odpowiedzialność za swoje decyzje. Odpowiedzialność moralną,
      gdy zdecyduja się na aborcję; odpowiedzialność moralną,
      duchową, prawną, finansową, gdy zdecydują się na posiadanie
      dziecka. Mówiąc wprost: jeśli ktoś rości sobie prawo do decyzji
      o ludzkim życiu niech weżmie na siebie odpowiedzialność i
      poniesie konsekwencje swoich decyzji. Niech wezmie do siebie
      małego człowieczka, którego przyjścia na świat tak się domagał,
      wykarmi go, obdarzy miłoscią, zapewni poczucie bezpieczeństwa,
      a nie skazuje kolejne dziecko na pobyt w sierocincu lub
      wychowywanie się jako kolejne dziecko w pijackiej rodzinie, w
      warunkach urągajacych ludzkiej godnosci.
      Nie chcę się rozpisywać o o, przypadkach(nierzadkich)
      wrzucania dzieci
      w plastikowych torebkach do śmietnika tuż po urodzeniu, zwłok
      dzieci znajdowanych w beczkach, czy też dzieci maltretowanych
      przez rodziców(w co w przeciwieństwie do aborcji polski
      parlament nie zbyt chętnie ingeryje, uwazając to za 'prywatną
      sprawę rodzinną').
      Na koniec mam pytanie do katolików: Co się dzieje z tzw.
      dzieckiem poczetym' po aborcji? Czy jego dusza nie idzie
      przypadkiem do nieba? Nie wiem jak wy, ale ja bardzo chętnie
      wstąpiłabym od razu na 'drogę wiecznej szczęśliwości'nie musząc
      się męczyć na tym 'ziemskim padole' ogladając np. neonazistów z
      Młodzierzy Wszechpolskiej.
      • Gość: Mandatory Suicide Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 22:07
        Uważam, że ludzie tacy jak przedmówczyni, powinni popełniać samobójstwa. Świat
        byłby piękniejszy.
        • anillina Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 22:19
          Gość portalu: Mandatory Suicide napisał(a):

          > Uważam, że ludzie tacy jak przedmówczyni, powinni popełniać samobójstwa.
          Świat
          > byłby piękniejszy.


          No i jeszcze powiedz, że jesteś przeciw aborcji, eutanazji, głodzie, epidemiom
          i męczeniu zwierząt...
          • Gość: ll ała ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:42
            anilina cud-mądra dziewczyna ;)
          • gabrielacasey Nie, kochana. To polski KATOLIK, niestety. 13.07.03, 04:22
        • Gość: ll Re: Dziwna ta wasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 02:44
          taki mały kompromisik w sprawie życia i śmierci.
      • Gość: quent Re: Dziwna ta wasza IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 22:39
        Gość portalu: Aga napisał(a):

        > To właśnie przeciwnicy aborcji zawłaszczają sobie prawo do
        > decydowaniu o czyimś życiu. Ja wolałabym ,aby to moja matka
        > zdecdydowała czy jest, w danym momencie swojego życia, gotowa
        > do otoczenia mnie troską i miłością, poswięcenia mi swojego
        > czasu, atakże zapewnienia odpowiednich warunków materialnych.
        > I naprawde wolałabym się nigdy nie urodzić niż przyjść na świat
        > jako wymuszone i niechciane przez moich rodziców, dziecko.
        > Przeciwnicy aborcji za najważniejsza wartośc uznaja prawo do
        > życia(tak wynika z waszych wypowiedzi). Ja uważam że równie
        > ważne są takie wartości jak godność czy prawo człowieka do
        > wolność i samodecydowania o swoim życiu,które łamie zakaz
        > aborcji. Nawiasem mówiąc w 1973 Amerykański Sąd Najwyższy
        > przyznał kobietom prawo do aborcji do 12 tygodnia ciąży, jako
        > kompromis pomiedzy prawem do życia a prawem do wolności, w tym
        > nierostrzygalnym sporze.
        > Niestety bardzo znaczna większość tzw.'obrońców życia
        > nienarodzonego' dziećmi narodzonymi już się nie interesuje.
        > Zawsze to rodzice dziecka i tylko i wyłącznie oni ponoszą
        > odpowiedzialność za swoje decyzje. Odpowiedzialność moralną,
        > gdy zdecyduja się na aborcję; odpowiedzialność moralną,
        > duchową, prawną, finansową, gdy zdecydują się na posiadanie
        > dziecka. Mówiąc wprost: jeśli ktoś rości sobie prawo do decyzji
        > o ludzkim życiu niech weżmie na siebie odpowiedzialność i
        > poniesie konsekwencje swoich decyzji. Niech wezmie do siebie
        > małego człowieczka, którego przyjścia na świat tak się domagał,
        > wykarmi go, obdarzy miłoscią, zapewni poczucie bezpieczeństwa,
        > a nie skazuje kolejne dziecko na pobyt w sierocincu lub
        > wychowywanie się jako kolejne dziecko w pijackiej rodzinie, w
        > warunkach urągajacych ludzkiej godnosci.
        > Nie chcę się rozpisywać o o, przypadkach(nierzadkich)
        > wrzucania dzieci
        > w plastikowych torebkach do śmietnika tuż po urodzeniu, zwłok
        > dzieci znajdowanych w beczkach, czy też dzieci maltretowanych
        > przez rodziców(w co w przeciwieństwie do aborcji polski
        > parlament nie zbyt chętnie ingeryje, uwazając to za 'prywatną
        > sprawę rodzinną').
        > Na koniec mam pytanie do katolików: Co się dzieje z tzw.
        > dzieckiem poczetym' po aborcji? Czy jego dusza nie idzie
        > przypadkiem do nieba? Nie wiem jak wy, ale ja bardzo chętnie
        > wstąpiłabym od razu na 'drogę wiecznej szczęśliwości'nie musząc
        > się męczyć na tym 'ziemskim padole' ogladając np. neonazistów z
        > Młodzierzy Wszechpolskiej.


        Wzruszające, lepiej zabić niż oddać do sierocińca.
        poza tym wolność człowieka jest ograniczona wolnością drugiego człowieka wiec
        teza że zakaz aborcji ogranicza wolność kobiety jest nie ma miejscu bo to
        własnie wolność dziecka jest ograniczona ( prawo do życia). no chyba że ktoś
        nie uznaje nienarodzonego dziecka za człowieka. to sie da jeszcze racjonalnie
        pojąć. ludzi, którzy nie negują faktu że płód jest człowiekiem i są za oborcją
        nie da sie racjonalnie pojac.
        po drugie co do USA. Sąd Najwyższy nie jest tu żadnym autorytetem. USA mają
        bardzo płynny system polityczny i SN wielokrotnie dokojuje reinterpretaci
        konstytucji zależnie od potrzeb. Duży wpływ maja też nominacje sędziowskie.
        Prawodpodobnie gdyby na czele SN nie stął Warren i mu podobni( chyba dobrze
        napisalem to nazwisko) to do legalizacji aborcji by nie doszło. Zwróc też uwagę
        że w wielu stanach można odpowiadać karnie za morderstwo w przypadku gdy
        kobieta poroniła na przykad w wyniku pobicia.
        Po trzecie godność człowieka jest bardzo ważna ale zupełnie nie rozumiem w czym
        ta godność miałaby by być naruszona gdyby kobieta urodziła dziecko,
        równoczesnie będac biedna osoba. w czym jest naruszona godność człowieka,
        dziecka jeżeli jesto ono biedne. naprawde można być biednym i zachować godność.
        pozobawianie kogoś życia na pewno tej godności nie doda
        Po czwatre co do argumentu, że "jeśli ktoś rości sobie prawo do decyzji
        > o ludzkim życiu niech weżmie na siebie odpowiedzialność i
        > poniesie konsekwencje swoich decyzji. Niech wezmie do siebie
        > małego człowieczka, którego przyjścia na świat tak się domagał,
        > wykarmi go, obdarzy miłoscią, zapewni poczucie bezpieczeństwa,". Otóż to
        czysta demogogia, i nie musze chyba wyjasniac dlaczego. Przypominam jeszcze 1
        ze sa też sierocińce i adopcja. Może lepiej dać dziecku szanse na nową rodzine
        jezeli kobieta nie moze sobie pozwolic na jego wychowanie niz go po prostu
        wykończyć.
      • Gość: Hrabia Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 22:55
        Nie wiem, czy posiadasz jakakolwiek elementarna wiedze o tym czego naucza
        Kosciol.
        Nie wiem czy uczeszczalas na lekcje religii.
        Nie wiem czy bylas katoliczka, chrzescijanka, innej religii czy ateistka.
        Co prawda wdawanie sie w dyskusje religijne z osobami wrogo nastawionymi
        do wiary jest grzechem, ale jesli grzesznik grzecznie prosi o nauke ...

        W kazdym razie ci wytlumacze: dziecko nienarodzone nie jest katolikiem.
        Katolikiem zostaje sie po chrzcie (apostolowie i uczniowie Panscy zostali
        powolani osobiscie wiec nie musieli byc chrzczeni). Zmarlych (oczywiscie w tym
        dzieci zabite w lonach matek) sie nie chrzci. Przed chrztem kazdy czlowiek
        (dziecko poczete, noworodek, niemowlak az do chrztu) ma grzech pierworodny. W
        stanie grzechu pierworodnego NIE mozna wejsc do nieba. W stanie grzechu
        ciezkiego uczynkowego takze. Uwaza sie ze dzieci zmarle bez chrztu nie ida do
        nieba i ale chyba nie ida do piekla (pozwolcie dzieciom przychodzic do Mnie).
        Ida tam gdzie przygotowano im miejsce. Mszy za dusze dzieci nienarodzonych nie
        odprawia sie gdyz msze odprawia sie za dusze wiernych zmarlych.
        Grzech aborcjonistow polega wlasnie na tym, ze NIE pozwalaja zabitym dzieciom
        uwierzyc w Boga.
        • Gość: Zły Wilk potrzebuję Waszej opinii, Hrabio IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 23:03
          Gość portalu: Hrabia napisał(a):

          > Nie wiem, czy posiadasz jakakolwiek elementarna wiedze o tym
          czego naucza
          > Kosciol.

          Zapraszam Cię do dyskusji w wątku: "Czy jest możliwy feminizm
          katolicki?"
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=6893494&a=6893494
        • Gość: Aga Re: Dziwna ta wasza IP: *.acn.pl 12.07.03, 23:29
          Wielkie dzięki za naukę udzieloną przez polskie wyższe sfery.
          Nie jestem aż tak nieoświecona religijnie, żeby nie wiedzieć,
          że katolikiem zostaje się w momencie chrztu. No cóż po prostu
          nie pomyślałam. Wstyd.
          Ale błąd mój miał też inny powód.
          Na prawdę nie wiem gdzie po śmierci idą ateisci, muzułmanie,
          buddyści lub osoby żyjące przed chrystusem. Zakładając, że (np
          ateiści) nie grzeszyli zbytnio (ich sumienia były tak czyste
          jak najlepszych katolików) a kodeksem ich dekalog (poza
          oczywistymi 2 przykazaniami), brali częsty udziął w akcjach
          charytatywnych itd. po prostu według ogólnie przyjętych
          standardów byli tzw. 'dobrymi ludzmi'
          Także zastanawiam się kiedy katolik (ochrzszczony)przestaje być
          katolikiem. Przez samookreślenie - bo już się nie uważa, zmianę
          wiary czy nigdy.
          Byłabym wdzięczna, gdybyś zechciał mnie uświadomić (naprawdę)
          • Gość: Hrabia Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.03, 23:48
            1. Ochrzic sie mozna tylko raz. A zatem katolikiem zostac mozna
            tylko raz (i na zawsze). To tak jak z ojcem i matka. ZAWSZE
            bedziesz ich dzieckiem.
            2. Katolik moze isc do piekla. To nic trudnego - patrz Dzieje
            Apostolskie. Ale katolikowi latwiej niz innym wejsc do nieba.
            3. Przeczytaj co napisano w Biblii o Judaszu: "lepiej zeby sie
            nie narodzil".
            4. "kto nie uwierzy, juz zostal potepiony".
            5. Przeczytaj Kazanie na Gorze.
            6. Mojżesz, Eliasz, Jan Chrzciciel sa w niebie. Podobnie jak
            inni prorocy Starego Testamentu. Wystarczy znalezc odpowiedni
            cytat.

            Wystarczy? Ide spac.
            • Gość: ZAPROSZENIE Re: Dziwna ta wasza IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.03, 00:16
              Gość portalu: Hrabia napisał(a):

              > 1. Ochrzic sie mozna tylko raz. A zatem katolikiem zostac mozna
              > tylko raz (i na zawsze). To tak jak z ojcem i matka. ZAWSZE
              > bedziesz ich dzieckiem.
              > 2. Katolik moze isc do piekla. To nic trudnego - patrz Dzieje
              > Apostolskie. Ale katolikowi latwiej niz innym wejsc do nieba.

              Jeżeli my nie mamy przyjemności się znać, zapraszam do wrocławskiej kaplicy pw.
              Matki Bożej Łaskawej przy ul. Kościuszki 142 (w podwórzu). Msze Św. w soboty
              (18.00) i niedziele (10.00).
              Pozdrawiam
          • Gość: Kris Re: odp Adzie IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 00:05
            Ado, pamietaj że człowiek się sam nie zbawia, człowieka odkupił i zbawił Jezus
            Chrystus, my swoim życiem świadczymy o naszej miłości do Niego i zasługujemy
            sobie przez dobre czyny. Kościół naucza o tzw. kręgach przynalezności,
            katolicy przez chrzest należą do Kościoła i mają w nim pełnię środków które
            pomagają mu osiągnąć zbawienie( sakramenty,modlitwa itd,) dalej są
            chrześcijanie, Żydzi, Muzełmanie, ludzie wierzący w Boga, ateiści i ludzie
            dobrej woli. Każdy z nich jest w jakiejś relacji Z Bogiem który każdego z nich
            może zbawić. Katolik który zna Ewangelie jest świadom swojej wiary, zna
            Chrystusa a mimo to sprzeniewierza się jawnie Ewangelii, jest w gorszej
            sytuacji i bliższy potepieniu niż ateista który postępuje zgodnie ze swoim
            sumieniem. Pamietaj że Chrystus zbawia człowieka nigdy go nie potępia, to
            człowiek sam przez swoje życie przeciwne miłości może się potępić. Na sądzie
            poznamy prawde o nas samych, nasze sumienie nas będzie sądziło, czy
            postepowaliśmy zgodnie z nim.
            • Gość: kuba Re: odp Adzie IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 19:52
              Gość portalu: Kris napisał(a):

              > Katolik który zna Ewangelie jest świadom swojej wiary, zna
              > Chrystusa a mimo to sprzeniewierza się jawnie Ewangelii, jest w gorszej
              > sytuacji i bliższy potepieniu niż ateista który postępuje zgodnie ze swoim
              > sumieniem.

              Czyli ktos kto zostal ochrzczony (nikt dziecka nie pyta o to czy chce byc
              ochrzczone) ale jest ateista, jest w gorszej sytuacji? Przez chrzest?

              To prawa w zasadzie nie mamy chrzcic dzieci. Niech sie same ochrza jak zechca.
          • Gość: Rybinka Re: Małe ...i bez talentu IP: *.dialup.medianet.pl 13.07.03, 00:57
            Czyli to jest tak- pani która ma specjalizację: lekarz od
            aborcji. myślę że nie ma czegoś takiego jak specjalisacja: od
            aborcji - to już wskazuje na zeor profesjonalizmu.
            Dalej; na statku lekarstwa przeterminowane - narażanie zdrowia
            kobiet - zero profesjonalizmu.
            Dalej: napisałam 2 książki, ale nikt ich nie czytał.
            Dalej: byłam artystką, ale raczej mierną - zero profesjonalizmu.

            Ja myślę, że tej pani nie chciało się uczyć i nie znalazła
            swojej pasji życiowej, więc oddała sie kulturze onanistycznej,
            czyli robieniu czegoś zamiast.
            Akcje artystyczne organizacji: hmmm.. zero artyzmu, raczej
            poziom hippisów, którzy kładli gówno na drodze i mówili, że to
            instalacja.
            Plus: spełnienie w zabijaniu dzieciątek. Ja myślę, że Hitler też
            był do pewnego czasu człowiekiem, który znalazł "spełnienie",
            ale w takim razie "spełnienie" nie jest kryterium dobrego życia.
            Ja myślę, że ta pani to taka nieudacznica, która znajduje
            kobiety w ciężkiej sytuacji i wykorzystuje je, aby realizować
            swoje chore, niedouczone ego bez talentu.
            Szkoda słów.
          • Gość: Rybinka Re: Głupiutkie to i bez talentu.. smuta..... IP: *.dialup.medianet.pl 13.07.03, 01:03
            Czyli to jest tak- pani która ma specjalizację: lekarz od
            aborcji. myślę że nie ma czegoś takiego jak specjalisacja: od
            aborcji - to już wskazuje na zeor profesjonalizmu.
            Dalej; na statku lekarstwa przeterminowane - narażanie zdrowia
            kobiet - zero profesjonalizmu.
            Dalej: napisałam 2 książki, ale nikt ich nie czytał.
            Dalej: byłam artystką, ale raczej mierną - zero profesjonalizmu.

            Ja myślę, że tej pani nie chciało się uczyć i nie znalazła
            swojej pasji życiowej, więc oddała sie kulturze onanistycznej,
            czyli robieniu czegoś zamiast.
            Akcje artystyczne organizacji: hmmm.. zero artyzmu, raczej
            poziom hippisów, którzy kładli gówno na drodze i mówili, że to
            instalacja.
            Plus: spełnienie w zabijaniu dzieciątek. Ja myślę, że Hitler też
            był do pewnego czasu człowiekiem, który znalazł "spełnienie",
            ale w takim razie "spełnienie" nie jest kryterium dobrego życia.
            Ja myślę, że ta pani to taka nieudacznica, która znajduje
            kobiety w ciężkiej sytuacji i wykorzystuje je, aby realizować
            swoje chore, niedouczone ego bez talentu.
            Szkoda słów.
        • Gość: miś Re: Dziwna ta wasza IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 09:50
          Gość portalu: Hrabia napisał(a):

          > Nie wiem, czy posiadasz jakakolwiek elementarna wiedze o tym czego naucza
          > Kosciol.
          > Nie wiem czy uczeszczalas na lekcje religii.
          > Nie wiem czy bylas katoliczka, chrzescijanka, innej religii czy ateistka.
          > Co prawda wdawanie sie w dyskusje religijne z osobami wrogo nastawionymi
          > do wiary jest grzechem, ale jesli grzesznik grzecznie prosi o nauke ...
          >
          > W kazdym razie ci wytlumacze: dziecko nienarodzone nie jest katolikiem.
          > Katolikiem zostaje sie po chrzcie (apostolowie i uczniowie Panscy zostali
          > powolani osobiscie wiec nie musieli byc chrzczeni). Zmarlych (oczywiscie w
          tym
          > dzieci zabite w lonach matek) sie nie chrzci. Przed chrztem kazdy czlowiek
          > (dziecko poczete, noworodek, niemowlak az do chrztu) ma grzech pierworodny. W
          > stanie grzechu pierworodnego NIE mozna wejsc do nieba. W stanie grzechu
          > ciezkiego uczynkowego takze. Uwaza sie ze dzieci zmarle bez chrztu nie ida do
          > nieba i ale chyba nie ida do piekla (pozwolcie dzieciom przychodzic do Mnie).

          Mylisz sie przyjacielu, zapewne było Ci dane słyszeć o tzw. chrzcie pragnienia.
          Rodzice dziecka nie ochrzczonego np. zmarło przy porodzie, wyrażają pragnienie
          przyjęcia przez nie chrztu. Nie będąc sakramentem to pragnienie przynosi jednak
          owoce chrztu tzn. m.in możliwość zbawienia. Podobnie jest z tzw. chrztem krwi,
          tych którzy nie będą ochrzczonymi przelali krew w obronie wiary, za Chrystusa.
          Oni swoim życiem i postawą zaświadczyli o miłości do Niego

          > Ida tam gdzie przygotowano im miejsce. Mszy za dusze dzieci nienarodzonych
          nie
          > odprawia sie gdyz msze odprawia sie za dusze wiernych zmarlych.

          I tu też się mylisz i to bardzo, Msze można odprawić za każdego nawet
          nieochrzczonego prosząc o miłosierdzie dla niego. Przecież Chrystus poniósł
          śmierć za wszystkich ludzi i on tylko zbawia człowieka. A Msza św. jest
          uobecnieniem tej ofiary

          > Grzech aborcjonistow polega wlasnie na tym, ze NIE pozwalaja zabitym dzieciom
          > uwierzyc w Boga.
        • Gość: kuba Re: Dziwna ta wasza IP: *.sympatico.ca 13.07.03, 19:47
          Gość portalu: Hrabia napisał(a):

          > Co prawda wdawanie sie w dyskusje religijne z osobami wrogo nastawionymi
          > do wiary jest grzechem

          To fakt, najmilej sie rozmawia z osobami, ktore sie z nami zgadzaja.

          > Uwaza sie ze dzieci zmarle bez chrztu nie ida do
          > nieba i ale chyba nie ida do piekla (pozwolcie dzieciom przychodzic do Mnie).
          > Ida tam gdzie przygotowano im miejsce.

          Przyznam, ze sie nauczylem czego nowego, chociaz nie wiem czy dac temu wiare ze
          wzgledu na "chyba". Ale sie ciesze ze maja swoje miejsce u dobrotliwego pana.
          Domyslam sie ze razem ze zwierzatkami. Brzmi to ciekawiej niz bardzo nudne
          niebo, gdzie trzeba biegac z harfa w bialej sukience. ;-)

          > Grzech aborcjonistow polega wlasnie na tym, ze NIE pozwalaja zabitym dzieciom
          > uwierzyc w Boga.

          Nareszcie zrozumialem powage sytuacji. Nie o mord chodzi, tylko o wiare...
    • Gość: zadum Re: Dziwna ta wasza IP: *.net.autocom.pl 12.07.03, 23:22
      Skoro rodzice ja popierają, to dlaczego jej nie wyskrobali ?
      • une1 Re: Dziwna ta wasza 12.07.03, 23:48
        no to mamy nowy cyrk, bardzo dobry artykul, pokazuje
        niemozliwosc dyskusji w polsce, watpie czy tischner komukolwiek
        ublizal, tak jak robi to wiele osob w powyzszych wypowiedziach,
        postawcie sie w sytuacji kobiet z tzw. trzeciego swiata,
        postawcie sie w sytuacji biednych kobiet z naszego kraju, nasze
        panstwo nie opiekuje sie obywatelami tylko nakazuje reprodukcje,
        wiekszosc ludzi nie umie nabrac dystansu do tego czym nasiakneli
        w naszym spoleczenstwie, wyjdzcie troche ze skorup socjalizacji
        i wyobrazcie sobie siebie w ekstremalnych sytuacjach zyciowych.

        Co to za wielka wartosc zycie? co to za cud czlowiek? ten cud
        umie sie zabijac perfekcyjnie, nikt nie mysliu w naszym kraju o
        cudzie zycia a propos rzezi w rwandzie czy kambodzy, szanujcie
        juz narodzonych z ta sila jak tu ublizacie i sie oburzacie,
        mysle, ze to wiecej pomoze ...
        • Gość: ANka Z kraju trzeciego swiata IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:05
          Sa nomen omen Indie. Tam osiagnieto o ile wiem postep nie
          tyle popularyzacja aborcji co antykoncepcji..
          Mysle ze to dobry przyklad...
          • une1 Re: Z kraju trzeciego swiata 16.07.03, 18:38
            szkoda ze u nas cos sie nie udaje spopularyzowac antykoncepcji
      • Gość: 1001 Re: Dziwna ta wasza IP: *.acn.pl 13.07.03, 00:00
        szkoda,ze ciebie nie wyskrobali .
    • Gość: Rybinka Głupie to to i bez talentu.... IP: *.dialup.medianet.pl 13.07.03, 01:05
      Czyli to jest tak- pani która ma specjalizację: lekarz od
      aborcji. myślę że nie ma czegoś takiego jak specjalisacja: od
      aborcji - to już wskazuje na zeor profesjonalizmu.
      Dalej; na statku lekarstwa przeterminowane - narażanie zdrowia
      kobiet - zero profesjonalizmu.
      Dalej: napisałam 2 książki, ale nikt ich nie czytał.
      Dalej: byłam artystką, ale raczej mierną - zero profesjonalizmu.

      Ja myślę, że tej pani nie chciało się uczyć i nie znalazła
      swojej pasji życiowej, więc oddała sie kulturze onanistycznej,
      czyli robieniu czegoś zamiast.
      Akcje artystyczne organizacji: hmmm.. zero artyzmu, raczej
      poziom hippisów, którzy kładli gówno na drodze i mówili, że to
      instalacja.
      Plus: spełnienie w zabijaniu dzieciątek. Ja myślę, że Hitler też
      był do pewnego czasu człowiekiem, który znalazł "spełnienie",
      ale w takim razie "spełnienie" nie jest kryterium dobrego życia.
      Ja myślę, że ta pani to taka nieudacznica, która znajduje
      kobiety w ciężkiej sytuacji i wykorzystuje je, aby realizować
      swoje chore, niedouczone ego bez talentu.
      Szkoda słów.
      • Gość: ANka Hitler tez sie probowal udzielac artystycznie IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:12
        Ale ja nie chce takich porownan. Wystarczy to jedno-
        NIESMACZNE.
    • Gość: J.S. Nie na temat IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 13.07.03, 05:19
      Co sie dzieje? Gdzie ja jestem? "Same" nowe nicki.
      J.S.
      • zalotnica Re: Nie na temat 13.07.03, 15:11
        Gość portalu: J.S. napisał(a):

        > Co sie dzieje? Gdzie ja jestem? "Same" nowe nicki.
        > J.S.

        Przeciez najlepiej krzyczec anonimowo, po co sie narazac
        na utrate "twarzy"...
        • Gość: ANka Re: Nie na temat IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:33
          zalotnica napisała:

          > Gość portalu: J.S. napisał(a):
          >
          > > Co sie dzieje? Gdzie ja jestem? "Same" nowe nicki.
          > > J.S.
          >
          > Przeciez najlepiej krzyczec anonimowo, po co sie narazac
          > na utrate "twarzy"...
          Narazic sie moga Ci ktorzy maja cos do narazenia.. Czyz
          nie tak. Inni co najwyzej narazaja sie na zbytnia
          publicznosc.
          A wyznawane wartosci sa i tak najwazniejsze.
          • zalotnica Re:"podwojna " anonimowosc to chyba przesada ? n/t 13.07.03, 16:02
            Gość portalu: ANka napisał(a):

            > zalotnica napisała:
            >
            > > Gość portalu: J.S. napisał(a):
            > >
            > > > Co sie dzieje? Gdzie ja jestem? "Same" nowe nicki.
            > > > J.S.
            > >
            > > Przeciez najlepiej krzyczec anonimowo, po co sie narazac
            > > na utrate "twarzy"...
            > Narazic sie moga Ci ktorzy maja cos do narazenia.. Czyz
            > nie tak. Inni co najwyzej narazaja sie na zbytnia
            > publicznosc.
            > A wyznawane wartosci sa i tak najwazniejsze.
            • Gość: ANka O czym ty mowisz IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 16:33
              kobieto?!
              Ja mam pare rzeczy podwojnych - np material genetyczny,
              chromosom X - na razie biust. Itd.
              Ale z cala pewnoscia nie anonimowosc..
              • zalotnica ...gdzie ja jestem? "same" nowe nicki -J.S...n/t 13.07.03, 16:48
                • Gość: ANka MOj jest stary jak ja :) IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 16:54
                  A teraz spadam. Ja to nie J.S.
                  zaintrygowal mnie to i sie przylaczylam.
                  • zalotnica nigdy nie nalezy wstydzic sie swoich pogladow..n/t 13.07.03, 17:01
                    • Gość: ANka Zgadzam sie calkowicie IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 17:25
                      A teraz niestety spadam z przyczyn niezaleznych. Zeby nie
                      bylo ze zaniemowilam z wrazenia :))))
                      • Gość: ANka Dodam tylko IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 17:30
                        ze nasze poglady swiadcza o nas. Bo co powiedziec o
                        pogladach np zbrodniarzy z UPA? Ale te przemyslenia
                        zostawiam innym.
    • Gość: jazg Kłamie kobiecina IP: 212.106.142.* 13.07.03, 10:52
      Ona w ogóle nie rozumie kobiet. Kobiety nie chcą aborcji,
      aborcji chcą mężczyźni - ojcowie wyskrobanych dzieci - takie są
      fakty. Gdyby ona chciała pomagać kobietom, to powinna pojechać
      do któegoś z państw muzułmańskich, bo tam kobiety mają ciężko.
      Ona wcale nie przyjechała pomagać kobietom, tylko po to, aby
      robić antykościelną propagandę, ale ją Kościół spuścił z wodą,
      więc teraz się nieszczęsna pluje, he he he...
      • Gość: Ania Re: Kłamie kobiecina IP: *.acn.pl 13.07.03, 11:05
        Skad wiesz, ze kobiety nie chca aborcji?!
        Ja jestem kobieta i chce prawa do aborcji podobnie jak
        wiekszosc moich kolezanek.
        A tak swoja droga to jestes kobieta, ktora sie tak wypowiada
        czy kolejnym mezczyzna-wielkim znawca kobiet?
        • Gość: quent Re: Kłamie kobiecina IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 11:25
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Skad wiesz, ze kobiety nie chca aborcji?!
          > Ja jestem kobieta i chce prawa do aborcji podobnie jak
          > wiekszosc moich kolezanek.
          > A tak swoja droga to jestes kobieta, ktora sie tak wypowiada
          > czy kolejnym mezczyzna-wielkim znawca kobiet?


          Moze to zalezy od twojego środowiska, ja też mam troche koleżanek i znajomych,
          i nie żadnych tam nawiedzonych oazowych panien, tylko normalnych kobiet
          świadomych swojej wartości, chcących być niezależnymi, pracować itd itd(
          wiadomo o co chodzi); wiekszośc z nich (nie znam opini wszystkich) jest
          przeciwko aborcji. swoja droga, moim zdaniem, dodaje im to tylko kobiecości,
          chociaż ty sie pewnie z tym nie zgodzisz.
          • Gość: Ania Re: Kłamie kobiecina IP: *.acn.pl 13.07.03, 11:42
            Moze to troche nie na temat, ale w jaki twoim zdaniem sposob bycie przeciw
            aborcji dodaje kobiecosci?
            Sa milsze, ladniejsze czy co ?
            I czy ta zasada dodawania kobiecosci przeciwnikom aborcji dziala tez wobec
            mezczyzn?
            Z tym srodowiskiem masz oczywiscie racje zazwyczaj dobieramy sobie przyjaciol
            o podobnych do nas pogladach.
            Ale np klasa w LO to juz znacznie bardziej zroznicowane swiatopoglandowo
            srodowisko a w czasie dsyskusji przeciw aborcji opowiedzialy sie tylko 2 osoby
            (moze tylko tyle sie odwarzylo wobec znacznej grupy zwolennikow, sama nie wiem)
            • Gość: quent Re: Kłamie kobiecina IP: *.stalowa-wol.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 13:12
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Moze to troche nie na temat, ale w jaki twoim zdaniem sposob bycie przeciw
              > aborcji dodaje kobiecosci?
              > Sa milsze, ladniejsze czy co ?
              > I czy ta zasada dodawania kobiecosci przeciwnikom aborcji dziala tez wobec
              > mezczyzn?


              Ciezko to wyjaśnić, to pewnie subiektywne uczucie, wynik patrzenia przez
              pryzmat własnych poglądów. krótka mówiac wydaja sie być cieplejsze, milsze itd.
              poza tym aborcja jest rodzajem morderstwa wiec to jest tak samo jak mało
              kobiece wydaja sie być morderczynie siedzace w wiezieniu za "zwykle" zabójstwo.
              przesadzam, ale zmierza to w tym kierunku, inaczej tego nie potrafie wyjasnic.
              pewnie sie obudzysz ale taki juz jestem:-)


              > Z tym srodowiskiem masz oczywiscie racje zazwyczaj dobieramy sobie przyjaciol
              > o podobnych do nas pogladach.
              > Ale np klasa w LO to juz znacznie bardziej zroznicowane swiatopoglandowo
              > srodowisko a w czasie dsyskusji przeciw aborcji opowiedzialy sie tylko 2 osoby
              > (moze tylko tyle sie odwarzylo wobec znacznej grupy zwolennikow, sama nie
              wiem)

              powiedzmy ze 1 z powodów jest to ze forum to odwiedza w duzej częsci dość
              specyficzne grono ludzi jesli chodzi o przekonania światopogladowe,
            • Gość: ANka O kobiecosci IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:42
              Sprobuje sie pokusic o odpowiedz- otoz mezczyzni
              produkuja plemniki przez cale zycie. Tym samym sa troche
              rozrzutni.. Kobieta owuluje przewaznie raz w miesiacu. Z
              natury rzeczy wiec cecha kobieca jest wieksza oszczednosc
              w kwestii gospodarowania plodnoscia.. Stad i jakby jednak
              bardziej kobieca natura jest myslenie przed niz po.. Ale
              to moje zdanie..
              Dodam ze np samiczki szopa owuluja czasem juz po kopulacji..

        • Gość: ANka A co z kobietami ktore podaja sie za mezczyzn IP: *.ifn-magdeburg.de 15.07.03, 18:42
          Kubo?
          A wiec jestes jednak kobieta?
          A mi sie tu wydaje cos bardzo znajomo..Tylko nicki
          zmienione ale wypowiedzi, poezja, bledy itd.zdradzaja.. I
          dodam ze jestem przeciwna aborcji
        • olek_m Prosty dowod 18.07.03, 14:18
          Jeszcze nigdy zadna matka nie zalowala, ze urodzila,
          mnostwo natomiast zalowalo, ze nie urodzilo.

          Tak czy owak to jest zawsze zla decyzja.
        • olek_m Re: Kłamie kobiecina 18.07.03, 14:19
          Poza tym Holandia jest bogatym krajem i nikt nie wpada w nedze przez posiadanie
          dzieci. W zwiazku z tym aborcja jest rodzajem kaprysu.
    • Gość: janekbo Re: Dziwna ta wasza IP: *.bear.dialup.pol.co.uk 13.07.03, 11:22
      ja pierdole gratuluje.zajebiscie beznadziejna baba.Dziwny jest
      ten swiat.....
    • antonina_74 Re: Dziwna ta wasza 'Seksmisja' - rozmowa z Rebbe 13.07.03, 13:45
      niby jestem za wyborem i swiadoma decyzja kobiety, prawem do decydowania itd.
      itp. i przeciwko polskiemu prawu antyaborcyjnemu... ale kiedy to przeczytalam
      to tez niesmak mnie ogarnal. I skojarzeie mam pierwsze jak Kuba R.
      "jestem geriatra, dopiero eutanazja daje mi prawdziwe poczucie spelnienia".
      Szokujace i niesmaczne sa wypowiedzi pani Rebeki, mimo ze jej misja i
      determinacja godna podziwu - ale to jedno zdanie odebralo mi wiele szacunku
      jaki mialam dla niej i jej organizacji Kobiety na Falach.
      • Gość: ANka Najwyrazniej co czlowiek to inne spelnienie IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:09
        antonina_74 napisała:

        > niby jestem za wyborem i swiadoma decyzja kobiety,
        prawem do decydowania itd.
        > itp. i przeciwko polskiemu prawu antyaborcyjnemu... ale
        kiedy to przeczytalam
        > to tez niesmak mnie ogarnal. I skojarzeie mam pierwsze
        jak Kuba R.
        > "jestem geriatra, dopiero eutanazja daje mi prawdziwe
        poczucie spelnienia".
        > Szokujace i niesmaczne sa wypowiedzi pani Rebeki, mimo
        ze jej misja i
        > determinacja godna podziwu - ale to jedno zdanie
        odebralo mi wiele szacunku
        > jaki mialam dla niej i jej organizacji Kobiety na Falach.
        >

        Calkowicie Pania popieram. Niesmaczne - zwlaszcza u
        lekarza...To mi niestety przypomina z kolei milczenie owiec..
        Pozdrawiam
    • Gość: kow3l Idiotka IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 13.07.03, 14:01
      A niech raz uzyje mocniejszych slow, przynajmniej intelektualnie
      dostrije sie do Rebbecci. Szkoda, ze ja nie wyskrobali, nic
      dziwnego e nie ma dzieci ani meza. Niech wraca tam gdzie jej
      miejsce, do ameryki poludniow3ej jesc banany - pieprzona malpa.
      Kurwa i to jest lekarka, afera lodzka to nic przy tym co ona
      wyprawia. Brednie ze kobieta ma tylko prawo decydowac, sama robi
      sobie to dziecko, a zapomnialem, ze nasza rebbecca jest dziewica
      i nie ma dzieci - w takim wypadku przeprasza, ale uswiadamiam ja
      teraz,tak na przyszlosc. A niektore jej teorie na temat
      antykoncepcji to jakbym przewrotnie slyszal w kosciele, no cos
      tu nie gra, chyba sie nie douczyla na studiach. Zgred taki ze
      szok, seksmisja jej sie nie podobala, to jest komedia a nie film
      filozoficzny, a jak sie nie podoba to niech spier... od nas jak
      najdalej. Lubi dzieci, tylko dzieci jej nie lubia, szczegolnie
      te ktore sie nie urodzily...
      • Gość: Ola Re: Idiotka IP: *.acn.pl 13.07.03, 20:32
        Przez całą twoja wypowiedz przemawia ogromne milosierdzie-typowe dla
        przecietnego polskiego katolika i obroncy zycia poczetego.
        Noi jeszcze ta kultura osobista, tylko pogratulowac.
      • olek_m Re: Idiotka 18.07.03, 14:16
        Popieram, nic dodac nic ujac.
    • Gość: K. Kałębasiak Re: Dziwna ta wasza IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 14:25
      Nie wydaje mi sie, zeby ta kobieta byla normalna.
      Bardzo dobrze okresla ja wypowiedz o jej wierze, zczy jej braku.

      Jesli liceum "katolicke" w Holandii robi skladki na zabijanie
      nienarodzonych, to co robia w liceach panstwowych? Sami zabijaja?

      Nie wiem czy cieszyc sie z tego, ze dzienikarze robia wywiady z
      takimi pokreconymi osobami.
      Ojciec tej osoby chyba bardzo ja kocha i pewnoie ma nadzieje, ze
      jego corka kiedys bedzie normalna.
    • Gość: ANka Jakie piekne splaszczenie IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:33
      Zgodnie z pania doktor i gazeta jestem wyjatkiem poniewaz
      nie uwazam wcale ze poszanowanie zycia musi byc zwiazane
      z religia.. Jest wlasciwe w pewnym sensie nawet
      zwierzetom. W swiecie przyrody nie marnuje sie energii
      bez sensu. Nawet walki godowe w wiekszosci wypadkow
      przebiegaja bezkrwawo..
      Wniosek jaki z tego wywiadu mozna wyciagnac, to to ze
      pani Dr. niezle sie nudzi bo najwyrazniej ima sie roznych
      pieknych zajec, sztuki itd. a chyba najmniej w tym
      wzgledzie jest pasji i powolania.. To tak wyszlo przy
      okazji zamilowan do podrozy.. Piekny zyciorys nie ma co..
      W dodatku Pani Dr usiluje np twierdzic ze ja usuwalam lub
      bede musiala usuwac kiedys ciaze. Bardzo zabawne.. Nie
      jestem mniszka - moje zycie intymne i mojego meza bogate
      a jak zyje usuwac ciazy nie musialam...
      Bardzo ciekawe - naprawde..
      Jak to trzeba rozne sprawy modyfikowac zeby ludziom
      zrobic wode z mozgu...
      • Gość: ANka W dodatku Pani zaklada ze normalna IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:37
        Matka po urodzeniu dzieci musi rzucic prace..
        Tez ciekawe podejscie - hmm- kontrowersyjne.. A jak
        dzieci urosna ta normalna matka bedzie gnila z nudow. Ach
        i jaki piekny przyklad dla dzieci..
        Moze jednak Pani Dr zostawi normalnosci i takim i takim
        matkom.. Bylabym wdzieczna - niezmiernie..
        Ja tez mialam przerwe w pracy ale tak mi sie jakos wydaje
        ze odkad pracuje moje dzieci tez inaczej na mnie patrza i
        troszke powazniej do zycia podchodza...
    • Gość: couleur3 Ta pani to żaden lekarz tylko rzeźnik IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 14:44
      "A co z prawem dziecka?

      Płód, który nie jest w stanie samodzielnie przeżyć poza
      organizmem matki, nie jest według mnie dzieckiem."
      Czyli wcześniaki , którym ratuje się życie w inkubatorach to na
      początku tylko kawałek mięsa , bo one też nie mogą samodzielnie
      przeżyć poza organizmem matki.
      Brak mi słów na taką skrajną głupotę i feministyczne
      zaślepienie.
      • Gość: ANka Re: Ta pani to żaden lekarz tylko rzeźnik IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:58
        Tak do tego wlasnie prowadza chore uogolnienia.
        A tak z ciekawosci quelle couleur?
        • Gość: niutka Re: Ta pani to żaden lekarz tylko rzeźnik IP: *.lastnet.pl 13.07.03, 16:07
          Napiszę Wam tak: jestem katoliczką, wierzę, praktykuję etc. Kwestia aborcji
          zawsze była dla mnie niełatwa, ale wydawało mi się, że przecież z naukami
          mojego kościoła zgadzać się muszę. Choc wiele z nich jest dyskusyjnych i nie
          ukrywam, że łamię niektóre... W dyskusjach ze znajomymi może nie byłam jakims
          zapalonym i zaperzonym przeciwnikiem spod znaku LPR i Młodziezy Wszechpolskiej,
          ale jednak wypowiadałam się radykalnie, typu: "lepiej urodzić i oddać do
          adopcji, jest tyle kobiet, które czekają na dziecko" i inne w tym duchu... I
          wiecie co? Do czasu!!! Przypłynęły Holenderki do naszego kraju dokładnie w
          czasie, kiedy... mi się zdawało, że jestem w ciąży!!! Byłam przerażona, na
          wycieczkę do Włądysławowa się nie udałam, ale rozważałam poważnie podobne
          rozwiązanie. Nie będę Wam tu opisywać mojej sytuacji szczegółowo, bo to nikogo
          nie obchodzi. Gdyby tak się stało, to wiedziałam, że do końca życia nie
          pogodzę się z tym co zamierzałam zrobić, wiedziałąm, że byłby to grzech. Nie
          jesteście sobie w stanie wyobrazić, co przeżyłam! Wniosek? okazuje się, że
          łatwo nam wypowiadać sądy i radzić dobrze
          całemu światu i obcym ludziom, ale kiedy nas to dotknie... perspektywa się
          zmienia. I każdemu radzę wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji zanim się
          rzuci jajkiem... Okazało się, że w ciąży nie jestem, ale nigdy więcej nie
          powiem, że jestem stanowczo przeciwna aborcji. Troche pokory, przeciwnicy!
          niutka
          ps poza tym w Polsce nie działa żadne poradnictwo dla kobiet, które rozważają
          taką decyzję; takie kobiety/dziewczyny nie mają do kogo pójść, nikt z nimi nie
          rozmawia, a one gubią się bardzo i często podejmują taką decyzję, bo są
          bezradne! powinny mieć dokąd pójść - NIEKONIECZNIE DO KSIĘDZA!

          • Gość: ANka Juz pisalam IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 16:31
            U mnie poszanowanie zycia to cos co bylo najpierw- moj
            katolicyzm- trudno sie wypowiadac- raczej o
            przyjaciolach. Takze utozsamianie poszanowanie zycia =
            kosciol. Jest dla mnie troche nie w porzadku wobec
            szanujacych zycie ateistow.
            Ja generalnie nie jestem za zmuszaniem do czegokolwiek.
            Obserwuje pewne prawidlowosci to wszystko. Jestem na
            pewno bardzo za umiejetnym uswiadamianiem i
            antykoncepcja. W indiach to moga byc paciorki na
            sznurkach u nas moze byc wiecej.. Kazdy czasem ponosi
            konsekwencje tego co robi w zyciu. Aborcja tez moze miec
            rozne konsekwencje - raz lepsze raz gorsze. ULatwianie
            ucieczki od tych konsekwencji to nie zawsze najlepsze
            rozwiazanie.. Problem rozumiem ale powiem tez tak.
            Przyklad tej Pani dr. jest cokolwiek zalosny- naprawde.
            MOglaby sie przynajmniej lepiej przygotowac do wypowiedzi
            dla prasy i ladniej klamac..Niestety takie jest moje zdanie.
        • Gość: couleur3 Ta pani to żaden lekarz tylko rzeźnik ! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 20:24
          Pani wpłynęła do Polski i pokazała , że jest możliwość
          obejścia obowiązującego prawa , na zasadzie : wypłynę na
          wody międzynarodowe i co mi zrobicie ? Narobiła tylko
          trochę szumu medialnego i tyle . Problemy zostają
          problemami i ona nie przyczyniła się do ich rozwiązania.
          Pokazała przy okazji w jakiej pogardzie mają feministki
          życie . Nie wiem tylko ,czy się można z tego cieszyć ...
          Religijny nie jestem wcale ale widzę ,że problemem
          podstawowym (przynajmniej w Polsce i innych rozwiniętych
          krajach) jest zanikające poczucie odpowiedzialności za to
          co się robi. Ludzie chcą praw a nie myślą nic o
          obowiązkach . Już same wspomnienie o takowych wywołuje
          niechęć albo nawet agresję. Maksimum przyjemności i
          minimum odpowiedzialności i obowiązków - oto obecna
          dewiza . I sprzedaje się to jeszcze jako "postępowy"
          światopogląd, że niby się takim tolerancyjnym i
          europejskim jest. Kobieta ma prawo robić ze swoim ciałem
          co chce , może się nawet , według mnie narkotyzować i
          zalewać alkoholem , ale ze swoim !
          Te obrończynie kobiet jakoś uderzająco mało konkretnie
          zajmują się sytuacją tych , wymienianych przez siebie ,
          poniżonych , biednych kobiet. Zrobią im skrobankę w
          świetle telewizyjnych kamer i potem odsyłają je z
          powrotem w otoczenie skąd przyszedły. I oczekują jeszcze
          wdzięczności i uznania . To jest , moim zdaniem, hipokryzja.
          • Gość: ola Re: Ta pani to żaden lekarz tylko rzeźnik ! IP: *.acn.pl 13.07.03, 20:45
            Tak a polscy ginekolodzy, ktorzy bardzo dobrze zarabiaja na nielegalnych
            aborcjach to dopiero so feminisci.
            Nalezy dodac ze wielu z nich zaslania sie wiara, gdy trzeba wykonac legalna
            aborcje w panstwowym szpitalu.
          • Gość: Kris Re: Ta pani to żaden lekarz tylko rzeźnik ! IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 13.07.03, 23:41
            Gość portalu: couleur3 napisał(a):

            > Pani wpłynęła do Polski i pokazała , że jest możliwość
            > obejścia obowiązującego prawa , na zasadzie : wypłynę na
            > wody międzynarodowe i co mi zrobicie ? Narobiła tylko
            > trochę szumu medialnego i tyle . Problemy zostają
            > problemami i ona nie przyczyniła się do ich rozwiązania.
            > Pokazała przy okazji w jakiej pogardzie mają feministki
            > życie . Nie wiem tylko ,czy się można z tego cieszyć ...
            > Religijny nie jestem wcale ale widzę ,że problemem
            > podstawowym (przynajmniej w Polsce i innych rozwiniętych
            > krajach) jest zanikające poczucie odpowiedzialności za to
            > co się robi. Ludzie chcą praw a nie myślą nic o
            > obowiązkach . Już same wspomnienie o takowych wywołuje
            > niechęć albo nawet agresję. Maksimum przyjemności i
            > minimum odpowiedzialności i obowiązków - oto obecna
            > dewiza . I sprzedaje się to jeszcze jako "postępowy"
            > światopogląd, że niby się takim tolerancyjnym i
            > europejskim jest. Kobieta ma prawo robić ze swoim ciałem
            > co chce , może się nawet , według mnie narkotyzować i
            > zalewać alkoholem , ale ze swoim !
            > Te obrończynie kobiet jakoś uderzająco mało konkretnie
            > zajmują się sytuacją tych , wymienianych przez siebie ,
            > poniżonych , biednych kobiet. Zrobią im skrobankę w
            > świetle telewizyjnych kamer i potem odsyłają je z
            > powrotem w otoczenie skąd przyszedły. I oczekują jeszcze
            > wdzięczności i uznania . To jest , moim zdaniem, hipokryzja.

            w pełni popieram. Wiele się tu mówi ale trudno znależć jakieś rozsądne
            wypowiedzi
            • Gość: ANka Przylaczam sie do poparcia/nt IP: *.ifn-magdeburg.de 14.07.03, 18:52
      • Gość: Rzeźnik Nie obrażaj rzeźników! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.07.03, 21:07
        Wypraszam sobie porównywanie czegoś takiego do profesji rzeźników.

        Rzeźnik to normalny, potrzebny zawód.
        Bez nas, rzeźników nie jedlibyście mięsa.
        Rzeźnik dba żeby nie męczyć zwierząt.

        Kat nie jest mordercą gdyż wykonuje
        tylko wyrok legalnego sądu na zabójcach.

        Gdy się kogoś (człowieka) zabija bez sądu
        to jest to zawód płatnego mordercy albo żołnierza.

        To drugie raczej nie wchodzi w grę,
        gdyż żołnierz zabija wroga (uzbrojonego) na polu walki.
        Gdy "żołnierz" zabija poza polem walki jest żołdakiem
        lub ludobójcą gdyż morduje.
        A więc zostaje to pierwsze.

        Idę już spać, bo jutro muszę wstać wcześnie do roboty.
    • Gość: Ola Re: Dziwna ta wasza IP: *.acn.pl 13.07.03, 20:49
      Ludziom, ktorzy maja problemy ze zrozumieniem (uwierzeniem) na
      jaka skale dziala polskie podziemie aborcyjne polecam lekture
      GW dzial ogloszenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka