Dodaj do ulubionych

Wolontariat w Afryce

03.10.07, 16:40
Pojechalibyście?

A może ktoś był?
Obserwuj wątek
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wolontariat w Afryce 03.10.07, 16:41
      mialam takie pomysly, ale nie mam zadnych kompetencji zeby tam jechac.
    • cloclo80 Re: Wolontariat w Afryce 03.10.07, 16:43
      HIV można złapać i w Polsce. Nie ma potrzeby pchać się na taki szmat drogi.
    • tezromantyczka Re: Wolontariat w Afryce 03.10.07, 17:14

      Nie pojechałabym. Jestem na to za mało odważna, zbyt egoistyczna, za
      bardzo lubię mieć pieniądze i wszystkie atrakcje, które się z nimi
      wiążą. ;)
    • mmaupa Re: Wolontariat w Afryce 03.10.07, 22:56
      Prowadzilam badania w Afryce (RPA). Pojechalabym na wolontariat, gdyby stac mnie
      na to bylo czasowo. Takiej biedy jak w Afryce nie widzialam nigdzie indziej.
      • justysialek Re: Wolontariat w Afryce 03.10.07, 23:35
        Ja też bym pojechała, ale z tego co się orientuję, to trzeba dużo
        kasy wyłożyć na szkolenia, ubezpieczenia, a czasami nawet na podróż.
        W kilku organizacjach sprawdzałam i wyszło mi min. 7 tyś zł. Nie dam
        rady - tymbardziej, że przecież się nie zwróci.
        • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 03.10.07, 23:38
          Wolontariuszki pracuja a Murzyni sobie leza.
          • cloclo80 Re: Wolontariat w Afryce 04.10.07, 00:07
            Przecież to kobiety...
            • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 04.10.07, 00:56
              No wlasnie. Kobietom powinni zaplacic. Ale jezeli one chca za darmo
              tam uslugi robic to nie moja sprawa. Niech robia. Mowilem tylko ze
              one beda tam pracowac, a Murzyni dalej lezec, bo lubia tak.Czy w
              Polsce nie ma mozliwosci ani potrzeby byc wolontariuszka, ze az do
              Afryki trzeba jechac?
              • justysialek Re: Wolontariat w Afryce 04.10.07, 09:19
                W Polsce już jestem wolontariuszką. I też nie dostaję za to
                pieniędzy, mój drogi, bo na tym polega istota wolontariatu!
                A w Afryce pomoc jest potrzebna dużo bardziej niż tutaj, bo tam nie
                ma odpowiednich instytucji państwowych i społecznych.
                • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 04.10.07, 20:31
                  W Afryce pomoc jest potrzebna glownie dlatego bo tam nie ma
                  pieniedzy (nikt z bogatych nie chce inwestowac) Sprway spoleczne itp
                  oni maja swoje. Obcy dosc czesto im tylko komplikuja. No chyba ze
                  gotowe "jadlo" im dostarcza, wtedy pomoga. Ale czy to jest rozsadna
                  droga pomocy na dluzsza mete? Nie sadze.
                • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 04.10.07, 22:38
                  Chcac pomoc Afryce trzeba przywrocic kolonializm bialych, inaczej sie po prostu nie da. Instytucje panstwowe i spoleczne byly i mialy sie bardzo dobrze dopoki Bambo nie stwierdzil ze on tez chce i umie.
                  • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 22:09
                    souls_hunter napisał:

                    > Chcac pomoc Afryce trzeba przywrocic kolonializm bialych, inaczej
                    sie po prostu
                    > nie da. Instytucje panstwowe i spoleczne byly i mialy sie bardzo
                    dobrze dopoki
                    > Bambo nie stwierdzil ze on tez chce i umie.
                    Nie przesadzaj. Biali dbali jedynie o swoje tylki a nie o kontynent.
                    Czarny byl niewolnikiem. Podobnie jak dawniej (nie tak dawno
                    zreszta) w USA, dokad to tez biali przywozili czarnych w jednym
                    tylko celu, Uwazam ze czarny tez potrafi. Trzeba go oczywiscie
                    najpierw nauczyc. Nie jest sztuka, a nawet pomylka bym powiedzial,
                    dostarczac czarnym np. traktory, kiedy oni nareperowac ich nie
                    potrafia, nie wspominajac juz o braku czesci zamiennych (zepsuty
                    traktor dosc czesto tam stoi -koniec traktorowi). Stad tez mowie,
                    pomoc jest potrzeban tam glownie inwestycyjna, idaca reke w reke z
                    edukacja. Sama edukacja bez pieniedzy (inwestycji) praktycznie na
                    nic sie zdaje, bo nie ma miejsc pracy. Dostarczenie samych
                    pieniadzy bez pokrycia edukacyjnego i instytucyjnego -oznacza
                    pieniadze wyrzucone w bloto.
                    • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 22:13
                      > Podobnie jak dawniej (nie tak dawno
                      > zreszta) w USA, dokad to tez biali przywozili czarnych w jednym
                      > tylko celu, Uwazam ze czarny tez potrafi.

                      Kiedy ostatni raz byles w USA? Skoro czarny potrafi to dlaczego nie zakasali rekawow i nie ogladajac sie na pomoc wstretnych bialych do tej pory nie odbudowali Nowego Orleanu? Pomysl jak by wygladala Warszawa gdyby to czarni mieli ja odbudowac.
                      • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 22:40
                        souls_hunter napisał:


                        > Kiedy ostatni raz byles w USA? Skoro czarny potrafi to dlaczego
                        nie zakasali re
                        > kawow i nie ogladajac sie na pomoc wstretnych bialych do tej pory
                        nie odbudowal
                        > i Nowego Orleanu? Pomysl jak by wygladala Warszawa gdyby to czarni
                        mieli ja odb
                        > udowac.
                        Nie pamietam dokladnie kiedy ostatnio tam bylem, ale cos troszke
                        ponad rok. Staram sie omijac Ameryke ile tylko sie da.Tak, biali
                        pracowici, a czarni to lenie u ciebie, co? Dlaczego wiec ci
                        pracowici biali przywozili leni do pracy? Zastanawialas sie ty nad
                        tym? To ze Nowy Orlean nie jest odpowiednio odbudowany to nie jest
                        wina czarnych, a tylko i wylacznie "pieniedzy". W Ameryce tez
                        wiekszosc z bialych nie mieszkalaby w swoich domach gdyby bank nie
                        dal kasy. W tym przypadku jest doslownie to samo. Zgodze sie jednak
                        z tym, ze duzo z czarnych nie dba o pewne sprawy jak dbaja o nie
                        biali, ale to juz inna kwestia, kwestia mentalnosci. Biali w
                        zdecydowanej wiekszosci jechali do Ameryki po pieniadze, a czarni
                        zostali do niej przywiezieni sila.
                        • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 22:51
                          > zdecydowanej wiekszosci jechali do Ameryki po pieniadze, a czarni
                          > zostali do niej przywiezieni sila.

                          przeciez mogli wracac do Afryki zaraz po wojnie secesyjnej. Blednym jest tez twierdzenie ze to biali lapali muzynow w Afryce. To swoi ich sprzedawali bialym. Czarni czarnych sprzedawali. Co do Nowego Orleanu i pieniedzy - dziwne ze San Francisco zostalo sprawnie odbudowane po trzesieniu ziemi w 1906 co nie? Przypadek czy jakas zaleznosc?
                          • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 23:02
                            Latwo ci sie pisze widze. Mowisz -mogli wracac. Nie bylo tak znowu
                            jak cie sie wydaje. Po wojnie secesyjnej niewolnictwo sie nie
                            skonczylo. Zreszta, zeby wracac trzeba bylo miec pieniadze a
                            niewolnikowi sie nie placilo kasy. Nie wazne tu o jakim miescie
                            mowa. Fakt pozostaje wciaz ten sam -odbudowuja i buduja cokolwiek
                            pieniadze. Czarni ich ogolnie nie maja. Dlaczego? Tu jest duzo
                            przyczyn tego. Jedna z nich jest ta o jakiej mowimy, czyli
                            zakorzeniona i wciaz scisle zwiazana z niewolnictwem.

                            • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 23:12
                              > -mogli wracac. Nie bylo tak znowu
                              > jak cie sie wydaje. Po wojnie secesyjnej niewolnictwo sie nie
                              > skonczylo.

                              na poludniu owszem, na polnocy mieli wolna reke

                              > pieniadze. Czarni ich ogolnie nie maja. Dlaczego? Tu jest duzo
                              > przyczyn tego. Jedna z nich jest ta o jakiej mowimy, czyli
                              > zakorzeniona i wciaz scisle zwiazana z niewolnictwem.

                              czyli na zlosc bialym pierd... i nie bedziemy robic niech nas utrzymuja skoro przywiezli. Problem lezy w lenistwie ktorego w wiekszosci przypadkow nie da sie wykorzenic. I tyczy sie to zarowno tych w USA jak i tych w macierzy.
                              • wielo-kropek Re: Wolontariat w Afryce 06.10.07, 23:35
                                Osobiscie uwazam ze taka sprawa jak lenistwo czy pracowitosc jest
                                sprawa indywidualna. Znam czarnych pracowitych i ambitnych taksamo.
                                Znam bialych leni tez. Ale trzeba tu rozpatrzac sprawe ogolnie.
                                Biali od dawna mieli pieniadze w USA (nieliczni, ale). Ich
                                potomkowie dzis je maja. Niektorzy z nich sa wlasnie mocno leniwi
                                ale "zabezpieczeni" bo......pradziadkowie skradli ziemie dla
                                Indian,bo handlowali surowcami, np. skory futerkowe itp, bo
                                wykorzystali czarnych i innych emigrantow, stad tez duzo bialych tez
                                jest biednych w Ameryce. Niektorzy tylko i wylacznie na zasilku
                                siedza. Leniwi i mniej lojalni ogolnie byli Indianie. Biali o tym
                                wiedzieli i wiedza, stad tez nie brali ich do pracy bo ci
                                praktycznie sie nie nadawali do tego. Dzisiaj tez malo co sie
                                zmienilo. Popartz na Indian -tylko niektorzy potrafia pracowac. Mowa
                                tu o pracy fizycznej, bo tylko taka wtedy miala miejsce.
                                Oczywiscie, niektorzy z Indian sa bogaci, ale to sa wyjatki
                                ktorych nie ograbili do pelna z ziemi. Bialy duzo wniosl, to fakt,
                                ale tez i duzo zniszczyl.Zniszczyl ich zycia, ich codziennosci, nie
                                wspominajac juz o masowych czystkach. Dotyczylo to tez Ameryki
                                Poludniowej. Niektore plemiona zostaly wyciete w pien. Dlaczego? Bo
                                bialy chcial dobrze, ale glownie dla siebie. W Afryce bylo nie
                                inaczej. Bialy chcial dobrze, ale glownie dla siebie. Czarny sie nie
                                liczyl. Stad tez i mamy te wielka rozbieznosc do dzisiaj. Co
                                najwazniejsze, bialy wlazl na ich ziemie czy wies, nieproszony,
                                podstepnie zawojowal majac przewage techniczna. Nieladny przyklad
                                ani tez metoda. To dlugi temat. Nie chce mi sie o nim gadac. Wiem ze
                                w Ameryce bialy bedzie tez leniem i biednym jesli nie bedzie mial
                                mozliwosci. A mozliwosc otwiera jak tez i zamyka glownie bank (czy
                                kasa -jak wolisz). Utna kase, ludzie pojda na ulice i wielu dom czy
                                dach nad glowa straci. Moga zrobic im male "afrykanskie" zycie (w
                                przenosni mowie).
                                • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 07.10.07, 00:05
                                  > Dotyczylo to tez Ameryki
                                  > Poludniowej. Niektore plemiona zostaly wyciete w pien. Dlaczego?Bo
                                  > bialy chcial dobrze, ale glownie dla siebie. W Afryce bylo nie
                                  > inaczej. Bialy chcial dobrze, ale glownie dla siebie. Czarny sie nie
                                  > liczyl. Stad tez i mamy te wielka rozbieznosc do dzisiaj.

                                  to po co bialy czowiek polecial na Ksiezyc? Czego tam chcial dla siebie - tylko po to zeby wbic w ziemie patyk ze szmata i powidziec moje?
                • bitch.with.a.brain Re: Wolontariat w Afryce 08.10.07, 09:50
                  Justysia, a co robisz jako wolontariuszka?Nie chodzi mi o namiary dokładne ale o
                  dziedzinę.Tak z ciekawości pytam.
                  Ja chcę za kilka lat jechać na Wschód jako nauczycielka.
    • snoepje Re: Wolontariat w Afryce 04.10.07, 22:23
      Ja bylam 2 lata wolontariuszka w Etiopii. Pracowalam w sierocincu.Po
      tym doswiadczeniu stwierdzilam, ze nigdy wiecej...chyba jestem zbyt
      slaba psychicznie na to..
    • mroof Re: Wolontariat w Afryce 05.10.07, 09:43
      Pojechałabym, i Ty też jedź, jeśli czujesz taką potrzebę. Nie
      słuchaj ludzi z tego forum, na szczęście nie wszyscy są cynicznymi
      egoistami i jesli chcesz pomóc - chwała ci za to.
      • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 05.10.07, 09:58
        Czy nie uwazasz ze cynicznym egoizmem bylo rozpieprzenie prosperujacej gospodarki i grabiez wszystkiego co mialo wartosc a teraz oczekiwanie, ba wrecz domaganie sie miedzynarodowej pomocy? Czynie uwazasz ze cynicznym egoizmem jest robienie bachorow ktorych nijak nie mozna utrzymac nie mowiac o zapewnieniu im bezpieczenstwa, wyciaganie lapy po gotowa usmazona rybke zamiast zrobic sobie wedke i samemu rybe zlapac? Bo ja tak. Pomoc jak najbardziej ale tylko wtedy kiedy ona ma sens.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wolontariat w Afryce 05.10.07, 10:42
          hola hola, spokojnie. za rozpieprzenie kontynentu odpowiadaja biali. oni
          podzielili go wg swoich potrzeb za nic majac lokalne podzialy, tradycje, kultury
          i plemiona. proponuje lekture ksiazek Kapuscinskiego o Afryce.
          • souls_hunter Re: Wolontariat w Afryce 05.10.07, 10:51
            Czyli gdyby biali nie ingereowli w ten kontynent w ogole (zalozmy ze Afryki nie odkryto do dzisiaj)to kontynent ten bylby mlekiem i miodem plynaca kraina, nieustajacego szczescia i wszelkiej pomyslnosci? Paradne.
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wolontariat w Afryce 08.10.07, 15:26
              Jestem przekonana ze mialby sie lepiej niz ma sie teraz.
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Wolontariat w Afryce 08.10.07, 15:28
                choc nam pewnie wydawalby sie dziki i zacofany, nie mniej jednak przez tysiacia
                ludzie dawali tam sobie rade - gorzej lub lepiej - ale dawali.
    • polla.k Re: Wolontariat w Afryce 05.10.07, 09:44
      pewnie, jedź :)
    • modliszka24 Re: Wolontariat w Afryce 05.10.07, 10:36
      checi mam wielkie ale strach moj jeste jeszcze wiekszy
    • cala_w_kwiatkach Re: Wolontariat w Afryce 07.10.07, 14:22
      mam kolezanke, ktora marzy o wyjezdzie do Afryki i uczeniu tam
      dzieci; jej marzenie zaczyna sie spelniac, uczestniczy w kursach i
      szkoleniach - i nic za to nie placi
      na moje stwierdzenie, ze ja bym tak zyc nie potrafila, bo jestem za
      bardzo egoistyczna, odpowiedziala, ze ona tak naprawde robi to
      przede wszystkim dla siebie i to dopiero jest egoizm...
    • thelma3333 Re: Wolontariat w Afryce 07.10.07, 15:23
      czyzbys ogladala wlasnie pozegnanie z afryka? :))))
    • spragnienie Re: Wolontariat w Afryce 08.10.07, 18:33
      Jestem mezatka od polotra miesiaca, planujemy dzidzie, mieszkam i pracuje poza
      Polska. Gdybym nie miala zobowiazan (dobra praca, ukochany facet) pakowalabym
      walizki i wyjechala. To super sprawa.
      Wiem, bieda, smrodd, malaria, HIV, sporo kasy wlozonej w same przygotwania do
      wyjazdu. Po drugiej stronie masz niezapomniane chwile, zdobyte doswiadczenie
      oraz poziom pojmowania wszelkich spraw o wiele wyzej, glebiej, prawidziwiej, niz
      ci, ktorzy robia wielka kariere i dotykaja "wyzyn", spolecznych, intelektualnych
      lub duchowych;-).

      Niewiele ludzi stac na taki krok. Co przezyjesz to Twoje. JA jestem za bagazem
      dosiwadczen a nie kolejna para butow, dodatkiem do auta albo lezakowniem na
      Dominikanie. Poki co, mam to drugie, ale moze jeszcze uda mi sie odwiedzic
      zakazony bieda, pieknem, naturlanoscia i brutalnoscia swiat?!?!?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka