trypel
16.10.07, 08:24
Wczoraj miałem przyjemność poznać na jednym spotkaniu 3 facetów mających
obecnie lub wczesniej kobiety szefowe. Oczywiscie na koniec zeszło nam na
tematy marynistyczne. Potem na narzekanie :) no i wyszło że wszystkie 3
kobiety miały cechę której normalny facet nie jest w stanie zaakceptować.
Kobieta szef dąży w firmie do równości. Chce żeby kazdy jezdził takim samym
autem służbowym (najważniejsza cecha - bezpiecznym) w tym samym kolorze, żeby
miała taką samą komórką i żeby nie były zbyt dużych dysproporcji między
zarobkami w zależnosci od stanowiska :)
Nie wiem czy tak jest częściej ale w tych trzech przypadkach faceci aż
płaczą... gdzie konkurencja? współzawodnictwo? pokazanie kto jest lepszym
mysliwym i wiekszego mamuta upoluje:)
Nigdy nie miałem szefa kobiety i zakładałem że w niczym by mi to nie
przeszkadzało ale teraz myślę że jesli szef kobieta posiada takie cechy to ja
dziękuję bardzo :)
Wyprowadźcie mnie z błędu :)