feminasapiens
17.11.07, 16:01
Do napisania tego postu skłonił mnie program w telewizji, gdzie
pewne panie uskarżały się jakie to mają złe doświadczenia z
nianiami, i w ogóle to "tak trudno trafić na dobrą opiekunkę",
trauma i w ogóle.
Rozumiem kobiety które w trakcie studiów/kariery/innych planów
życiowych zaszły w nieplanowaną ciążę i chcąc kontynuować swoją
naukę/karierę itp. zatrudniają "baby-sitter".
Ale nie kumam kobiet które świadomie rodzą dziecko żeby zaraz potem
zatrudnić obcą kobietę do opiekowania się nim.
Wracając do przykładu z programu TV: jedna z pań tam występujących
(której dziecko padło ofiarą przemocy ze strony niani) opowiadała
jak to strasznie trudno było jej wyleczyć siebie i dziecko z tej
traumy i tak mocno to przeżyły... Po czym w następnym zdaniu
opowiadała z uwielbieniem jaką to jej się udało w końcu znaleźć
fantastyczną nianię do dziecka, która to niania następnie opiekuje
się jej kilkumiesięczną drugą córeczką.
Czyli co? Zamiast - nauczona traumatycznym doświadczeniem -
zakombinować opiekę nad dzieckiem mama-tata-dziadkowie, wszystko
zrobić żeby nie narażać dziecka/dzieci na kolejne negatywne
doznania, to ona rodzi następne dziecko i znowu oddaje je w ręce
opiekunki.
Po co ludziom dzieci? Dla prestiżu, dowartościowania się,
pochwalenia się rodzinie?
Jeżeli ktoś nie czerpie satysfakcji z wychowywania własnych dzieci
to po co je powołuje na świat?