Dodaj do ulubionych

(Zbyt) drogie prezenty od faceta

25.11.07, 01:46
Spotykam się od bardzo niedawna (2tyg) z pewnym facetem. Jest
sielanka, dziewczyny, sielanka. Spacery, rozmowy, magia... Same
wiecie. Ostatnio jednak on zaczął obsypywac mnie prezentami. I to
nie jakiś kwiatek czy czekoladka. Najpierw, kilka dni temu, dostałam
od niego telefon komórkowy. Oczywiście odmówiłam przyjęcia, ale on
się upierał, mówił, że bardzo chce mi go dać, że to dla niego żaden
wydatek (rzeczywiście zarabia sporo, ja nie zarabiam nawet 1/3 tego
co on). Odkąd się znamy zabiera mnie do teatru, opery, wszędzie i
nigdy nie pozwala, abym to ja nas zaprosiła, tzn. zapłaciła za
oboje. A chciałabym, bo zaczynam się czuć dziwnie. Teraz wyskoczył z
pomysłem, że kupi mi fotel z rozkładanym podnóżkiem! I wiem, że jest
do tego zdolny i możliwe, że lada dzień zapuka z fotelem.

Krępuje mnie to, mówiłam mu, ale on nie widzi problemu, mowi że chce
mi sprawić przyjemność i radość. Ja się czuję dziwnie. Czy może
przesadzam? Poprzedni chłopak nie dał mi nigdy nawet kwiatka, więc
może moja reakcja jest głupia?
Obserwuj wątek
    • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 08:25
      Trudno coś przewidzieć. Zbyt drogie prezenty zawsze wzbudzają opór
      ponieważ są zobowiązujące. Może z nim porozmawiaj i poproś aby
      trochę przystopował. Teoretycznie może być taka sytuacja że ten
      człowiek chce obdarowywać adorowaną osobę, bo dawanie sprawia mu
      radość. Jeśli jest zamożny tym mniejszy dla niego problem. Chyba
      musisz poczekać, co się z tego wykluje. Z drugiej strony może
      rzeczywiście jesteś nieprzyzwyczajona do prezentów skoro Twój
      poprzedni nie dawał nawet kwiatka. Mam wrażenie, że w innym kraju
      dziewczyny nie miałyby takiego problemu.
    • enith Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 08:38
      Czekaj, czekaj. Mówisz wyraźnie facetowi, że nie życzysz sobie prezentów, a on i
      tak je kupuje? Czyli, innymi słowy, ma w d...e twoje zdanie? To nie wróży dobrze
      i nieważne jest, że faceta stać, bo obdarowuje cię wbrew twojej woli. Inna
      sprawa, że niepoważna jesteś ty przyjmując od faceta, którego ledwie znasz (dwa
      tygodnie!) prezent w postaci komórki, bo "on się upierał". Mówisz jedno, robisz
      drugie, więc nic dziwnego, że twojego gadania nie traktuje poważnie.
      • capuccino_days Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 08:43
        mam podobne odczucia co Enith, ale u mnie niepokój spowodowałoby
        przede wszystkim to, że pierwszy prezent, który dostałaś może
        facetowi służyć do kontrolowania Cię - na zasadzie dałem Ci komórkę,
        więc zawsze ją odbieraj
        nie podoba mi się tłumaczenie, że Ci ją kupił bo jego stać, a Ciebie
        nie
    • rosa_de_vratislavia Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 08:46
      aawionetka82 napisała:

      > Najpierw, kilka dni temu, dostałam
      > od niego telefon komórkowy. Oczywiście odmówiłam przyjęcia, ale on
      > się upierał,

      I przyjęłaś?
      Ja bym oddała ten telefon - pewnie masz swój.
      Jeśli facet jest zamożny - możesz bez wyrzutów sumienia nie płacić w
      resaturacji. Jednak dawanie takich prezentów jest niezgodne z
      zasadami savoir-vivre,a poza tym - jest to rodzaj "kupowania" sobie
      kobiety.
      Drogie prezenty krępują i są zobowiązujące - potem będzie Ci głupio
      czegoś odm ówić "bo on aki dobry".
      No i w razie kłótni/rozstania on Ci wypomni np. że byłaś z nim "dla
      pieniędzy".
      To bardzo śliski grunt - bądź bardziej stanowcza, tylko zyskasz w
      jego oczach.
      No chyba,że masz ochotę na komórkę, fotel, wieżę, narty... i szukasz
      na forum aprobaty?
      Skoro przyjęłąś od faceta telefon po dwóch tygodniach znajomości -
      pewnie tak jest...
      • wbita_w_jego_cien Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 09:53
        Zastanawiam jakie ma intencje kupując ci tak drogie prezenty po 2
        tygodniach znajomosci nic o tobie nie wie, a juz taki rozrzutny??
    • opium123 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 09:51
      A może koleś ma jakieś kompleksy - nie wiem nie dostawał wcześniej kosza za
      koszem, nie wychodziło mu z dziewczynami i to jest jego metoda. Jestem facetem i
      patrząc na to obiektywnie nie ważne czy to komórka, kolia, drogie perfumy -
      takich prezentów nie daje się po 2 tyg znajomości, bo 1. chyba sie nie znacie
      jeszcze za dobrze, 2. nie jesteście chyba jeszcze na stopie - Twój facet, Ty
      jego dziewczyna !. Dla mnie to jest kupowanie Twojej osoby i Twojego czasu. Nie
      chodzi o niedawanie prezentów i nie płacenie w restauracji, ale takie zachowanie
      dla mnie nie tyle co jest sztuczne co nie naturalne.
      Chyba, że (teraz mi przyszło do głowy) wcześniej spotykał babki, które jawnie
      leciały na pieniądze i niejako chce Cię teraz sprawdzić czy Ty też będziesz taka
      jak poprzedniczki. (rozumiem, że po dwóch tyg nie było jeszcze rozmów o byłych).
      Tyle, że takie sprawdzanie to wg mnie nie za dobry pomysl.
      Na koniec na Twoim miejscu byłbym bardziej stanowczy w odmawianiu, albo teraz Ty
      go zaproś gdzieś - w końcu Ty też chyba lubisz dawać prezenty i sprawiać
      przyjemność.
    • kundziorek1 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 09:52
      Przepraszam, a niby to dlaczego skoro facet chce nie moze kupic
      kobiecie, ktora mu sie poboda prezent? Wiekszosc dziewczyn na forum
      pisze, ze placi zawsze za siebie, zadnych prezentow, tylk jakis
      badyl od czasu do czasu moze byc. Kobieta to kobieta, ma byc
      rozpieszczana! I mimo iz sama potrafie zarobic na swoje zachcianki,
      to nie odmowilam jak facet po tygodniu znajomosci wzial mnie do
      salonu samochodowego i poprosil, zebym wybrala sobie ten, ktory
      najbardziej mi sie podoba. Nie odmowilam, a facet po kilku latach
      sie ze mna zareczyl.
      • wyssana.z.palca Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 11:40
        > to nie odmowilam jak facet po tygodniu znajomosci wzial mnie do
        > salonu samochodowego i poprosil, zebym wybrala sobie ten, ktory
        > najbardziej mi sie podoba

        wow!
      • listekklonu Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 22:58
        >facet po tygodniu znajomosci wzial mnie do
        > salonu samochodowego i poprosil, zebym wybrala sobie ten, ktory
        > najbardziej mi sie podoba.

        O rany, chyba muszę zmienić faceta!
      • qw994 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 23:03
        I mimo iz sama potrafie zarobic na swoje zachcianki,
        > to nie odmowilam jak facet po tygodniu znajomosci wzial mnie do
        > salonu samochodowego i poprosil, zebym wybrala sobie ten, ktory
        > najbardziej mi sie podoba.

        Wybacz, ale dla mnie to pachnie zwykłą sprzedajnością.
        • pawel1940 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 23:09
          > Wybacz, ale dla mnie to pachnie zwykłą sprzedajnością.

          Fakt, ze tak to wyglada :-). Ale zalezy tez od statusu takiej osoby. Bylem
          kiedys na bankiecie pewnej organizacji, byl przy okazji pokaz samochodow pewnej
          luksusowej marki... Pani wsiada do pieknego, drogiego i malo funkcjonalnego, ale
          za to drogiego cabrio, wysiada, maz podchodzi "Kochanie, kupisz mi takiego?"
          Maz, oczywiscie... "To swietnie, tylko wiesz, przywioza nam go w tygodniu, bo nie
          maja teraz czarnego".

          Powiedzmy, ze na pewnym poziomie statusu finansowego byc moze na niektore rzeczy
          sie patrzy inaczej. Wczesniej myslalem, ze takie rzeczy tylko w dowcipach ;-).

          Inna sprawa, ze gorzej jesli ktos pozniej wchodzi na forum i opisuje tu swoje
          przygody :-).

          Ale nie wiem, nie bylem na takim poziomie, nie oceniam ;-).
          • qw994 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 23:16
            W opisywanej przez ciebie sytuacji znajomość tych ludzi wyglądała
            chyba jednak na trochę dłuższą, niż tygodniowa. Ja nie przyjęłabym
            takiego prezentu od faceta po tygodniu znajomości nawet gdyby spał
            na pieniądzach. Mało tego - czułabym się wręcz urażona taką próbą
            kupienia mnie i wcale nie wzięłabym tego za dobrą monetę. Ale
            najwidoczniej mam trochę inne zasady.
    • olgagraf Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 10:17
      Aawionetko, twoja reakcja nie jest głupia.
      Jest taka cecha ludzkiego umysłu, o której uczą się pracownicy marketingu,
      reklamy itp. pachciarze, która polega na tym, że osoba obdarowana absolutnie
      podświadomie czuje potrzebę rewanżu. Ta przemożna potrzeba odwdzięczenia się za
      "obdarowanie" działa na poziomie wręcz biologicznym (występuje też u wyżej
      rozwiniętych zwierząt np. małp czy ptaków). "Dar" nie musi być drogi, by tę
      potrzebę "włączyć". Nawet nie musi być materialny: np. że jeśli ktoś obdaruje
      cię ciepłym, naturalnym uśmiechem, to "jakoś tak sama z siebie" też się
      odwdzięczasz uśmiechem. To bardzo podobne. Marketingowcy sprytnie to
      wykorzystują np. w postaci najróżniejszych promocji, gadżetów: dają ci jakąś
      bzdurkę za dwa złote, a tobie potem "jakoś tak głupio" natrętnego handlarza
      spławić. itp. A więc zażenowanie, które czujesz po otrzymaniu prezentu, jest
      całkiem naturalne - to ta biologiczna potrzeba zrewanżowania się.
      Gdybyś dostała prezent od kogoś, kogo znasz od lat, czułabyś doskonale, co dać w
      zamian "tej" konkretnej osobie - czy to mógłby być uśmiech czy raczej przedmiot
      ze sklepu. A skoro tego pana znasz dopiero od paru tygodni, to naturalne, że
      jesteście na etapie wstępnego "obwąchiwania" i że nie wiesz, czy taki szeroki
      gest to u niego normalna postszlachecka fantazja, czy też gość jest specem od
      marketingu który manipuluje twoją psyche jak wytrawny treser.
      Nie wiem, czy świadomie, czy nie, ale to manipulowanie tobą mu na razie się
      udaje: bo jeśli ty mu mówisz, że chcesz zapłacić, a on ci "nie pozwala"... Jak
      to nie pozwala? Czy ty jesteś jego małą córeczką, że ci może na coś "nie pozwolić"?
      Są mężczyźni, którzy uważają, że jeśli kobieta mówi "nie" to tak naprawdę mówi
      "tak". Uważaj, bo taka postawa np. w sprawach łóżkowych może okazać się
      baaaaardzo niemiła.
    • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 11:36
      Ja bym od razu spisku stulecia nie węszyła. Chwilowo dostałaś tylko
      komórkę,która mogła kosztować złotówkę, albo i nic. A może i
      kosztowała drogo. Byłaś przy tym jak facet ją kupował i płacił? To,
      że płaci za Ciebie w teatrze, restauracji jest wpisane w kodeks
      honorowy niektórych mężczyzn - nigdy by sobie nie pozwolili by
      kobieta płaciła, bo uznawaliby to za ujmę. Są tacy.
      Czy w jego zachowaniu oprócz hojności jest coś co Cię niepokoi?
      Przeanalizuj sobie to.
    • qw994 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 11:44
      Musisz dobitnie powiedzieć, że nie chcesz takich prezentów i że nie
      będziesz ich przyjmować. A potem być konsekwentna i rzeczywiście nie
      przyjmować. I niech się obraża - ty swoje powiedziałaś.

      Mnie się to nie podoba. On nie liczy się z twoim zdaniem. A, jak
      ktoś tutaj zauważył, prezent w postaci telefonu komórkowego może
      oznaczać chęć kontroli. Ja bym się czuła osaczana przez takie drogie
      prezenty.
    • sandrunia87 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 13:46
      Znacie się bardzo krótko, a z doświadczenia mojego i moich
      przyjaciółek wiem, że kazdy facet chce jak najlepiej wypaść na
      początku, albo wręcz zakryć swoje prawdziwe oblicze skąpca, właśnie
      poprzez takie skrajne zaprzeczenia swojej naturze. Moim zdaniem
      powinnaś korzystać z tego, co dostajesz i nie czuć się z tym źle. On
      sam wychodzi z inicjatywą:) Może po prostu samą sobą na to
      zasługujesz? Ciesz sie tym póki możesz...a jeśli kiedyś Ci to
      wypomni to zwiewaj..bo już będzie wiadomo o co mu chodziło.
    • sabriel Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 14:35
      Dla mnie to trochę dziwne, że facet zaledwie po 2 tygodniach znajomości już
      obdarowuje dziewczynę drogimi prezentami.On raczej chce cię kupić szpanując
      przed tobą kasą.Niestety, wiele pań jest łasych na różne kosztowne prezenty więc
      stosunkowo łatwo jest bogatemu facetowi zaimponować takiej kobiecie.
      Drogi prezent jednak zobowiązuje,a ty sama piszesz, że czujesz sie z tym
      niekomfortowo.Ja bym jednak nie przyjmowała tych "drobiazgów" bo faceta nie
      znasz i nie wiesz o co mu naprawdę chodzi.
      • czar_namamba Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 16:42
        przeczytalam ten watek i wygnalo mnie az na spacer. Z pytaniem:
        Czy one pisza bzdury, czy ja jestem z innej planety?

        zadziwilo mnie:
        dwa tygodnie znajomosci a ona juz wie, ile on zarabia. (3 razy tyle
        co ona) Czy to boli? Czy umawiasz sie z facetem, czy z unizeniem z
        jego dochodami?
        Jesli jestes chorobliwie ambitna - to czemu zarabiasz tak malo?
        Poszukaj soie kogos z taka sama pensja jak twoja, nie bedziesz miala
        problemow.
        Albo moze jestes straszna materialistka i wyceniasz kazdy detal.
        Albo jeszcze gorzej, a wlasciwie zabawniej, taksometr wskazuje, ze
        niedlugo poczujesz sie w obowiazku "udostepnic" - bo gosc zbliza sie
        do twojej ceny, a ty ciagle jeszcze nie wiesz.

        Ktos tam napisal, zeby nie przyjmowala prezentow, bo lozkowo moze
        byc nieprzyjemnie. No i to mnie powalilo. Czy podejrzewasz, ze gosc
        sie abonamentuje? To jak mozesz z kims takim sie spotykac??!!
        A poza tym, jak jest chamem, to niech to wyjdzie jak najszybciej!

        Telefon - przeciez to zwykly gadzet! Ja dostalam kiedys telefon po
        tygodniu i w dodatku kosmiczny na tamte czasy. Wlasnie po to, zeby
        swobodnie mogl do mnie dzwonic. I co? Gadalismy codziennie po pare
        godzin. I nigdy nie zastanawialam sie, jakie rachunki on za to
        placi. Czy to jakies wrazenie zrobilo? Zupelnie mnie do niczego nie
        zobowiazalo. Czy ktoras z was uwaza, ze powinno? Moze to prawda, ze
        wszystko ma cene. Zastanow sie raczej, czy nie przykladasz zbyt
        wielkiej wagi do pieniedzy, czy ich nie demonizujesz.
        A moze po prostu pozorujesz w tym "skromnosc".
        Bzdury.
        • pawel1940 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 16:59
          No wlasnie sam telefon moze jeszcze nic nie znaczyc, moze byc za zlotowke, teraz
          Era ma jakis tam prezent, ze drugi telefon w prezencie komus kupujesz za
          zlotowke itp... Wiec akurat tego telefonu tak bardzo bym sie nie czepial. Sam
          bym chetnie swojej dziewczynie zorganizowal telefon, gdybym na przyklad mial z
          nia dzieki temu jakies darmowe rozmowy itp. (choc zapewne nie po 2 tygodniach).

          Ale ciekawsze jest to, co zauwazyla czar_namamba (gratulacje za
          spostrzegawczosc), ze po 2 tygodniach bycia razem autorka watku wie ile ten
          czlowiek zarabia. Do tego czuje, ze zarabia duzo mniej. Ktoras strona wiec
          doprowadzila do takiego przekonania, ze juz na samym poczatku kobieta czuje sie
          niekomfortowo w odniesieniu do tematow, ktore na tym etapie zupelnie jeszcze nie
          powinny miec zadnego znaczenia...

          Teraz pytanie, z czyjej inicjatywy pojawily sie takie refleksje, watpliwosci
          (nie pytam o to kto wreczyl telefon, ale kto wyszedl z inicjatywa rozmow na
          takie tematy...). I dlaczego?
          • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 22:39
            Dla mnie te wypowiedzi kobiet są bardzo dziwne. Z jednej strony
            forum jest pełne narzekania na facetów "bezprezentowych", którzy
            nawet kwiatka nie dają, nie pamiętają o rocznicach, urodzinach.
            Jak się trafił facet który obdarowuje, płaci w lokalu też niedobrze,
            od razu podejrzenia Bóg wie o co. O to, że z powodu prezentów będzie
            sobie rościł pretensje, uważał, że ma prawo do czegoś na co kobieta
            nie ma chęci? Mam wrażenie ze w tym kraju kobiety odwykły od bycia
            adorowanymi.
            • pawel1940 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 22:51
              :-) Nie szedlbym az tak daleko z wnioskami.
              Mysle, ze po prostu wazny jest umiar.

              Moje doswiadczenia na szczescie sa takie, ze nie mam problemu z zaplaceniem za
              kawe czy za kino, albo obdarowanie kwiatami, to jest sympatyczne. Ale z
              drozszymi rzeczami to juz jednak trzeba z wiekszym wyczuciem, ja rozumiem, ze
              moze to byc zobowiazujace, ze kobieta moze sie zle czuc. I to juz nie jest
              sympatyczne.
            • enith Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 25.11.07, 23:21
              O to, że z powodu prezentów będzie
              > sobie rościł pretensje, uważał, że ma prawo do czegoś na co kobieta
              > nie ma chęci?

              Ta konkretna kobieta właśnie nie ma chęci na bycie obdarowywaną wbrew własnej
              woli, co najwyraźniej do tego pana nie dociera. Pan, widać to na kilometr, nie
              liczy się zupełnie ze zdaniem tej pani. Daje drogie prezenty, nie pozwala się
              zrewanżować nawet w tak głupiej sprawie jak zapłata za wspólną kolację. Lada
              chwila zapuka pani do drzwi z fotelem z rozkładanym podnóżkiem, choć pani sobie
              nie życzy. Tak twoim zdaniem wygląda adorowanie kobiety?
              Pan nie ma ani klasy, ani wyczucia dając kosztowne prezenty pani, którą ledwo
              zna. A pani też chyba nie ten tego, skoro prezenty takie przyjmuje, zamiast
              powiedziec jasno i dobitnie, że sobie nie życzy. Chyba odpowiednio się dobrali ;)
              • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 00:10
                Nie rozpędzajmy się. Chwilowo to pani dostała tylko telefon, który
                niekonicznie musi być drogi. I to jest jedyny prezent. To, że pan
                płaci za restauracje nie jest dla większości na tym forum
                problemem. Ja osobiście zwyczaj "oko za oko" przy dawaniu prezentów
                i fundowaniu kolacji w stosunkach damsko-męskich uznaję za śmieszny.
                Może po prostu autorka wątku przywykła do tego że nie była
                rozpieszczana i uznała, że tak powinno być. Nie wiem czy tak bardzo
                nie chciała telefonu, czy tylko się krygowała. W końcu go wzięła.
                Siłą jej wcisnął ten telefon? Wątpię. W końcu jak ją tak bardzo
                uwiera hojność tego pana, zawsze można spróbować zrewanżować się
                drobym upominkiem.
                • enith Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 00:31
                  > Siłą jej wcisnął ten telefon? Wątpię. W końcu jak ją tak bardzo
                  > uwiera hojność tego pana, zawsze można spróbować zrewanżować się
                  > drobym upominkiem.

                  Próbowała zrewanżować się płacąc za kolację. Facet się NIE ZGODZIŁ. Na drobny
                  upominek też zapewne by się nie zgodził. Przypomina mi to trochę sytuację
                  znajomego małżeństwa. On robi żonie prezenty w postaci niezapowiedzianych
                  wypadów zagranicę na weekend. Ona ma 30 minut na spakowanie się, bo lecą do
                  Austrii na narty. Fajny prezent, prawda? Szkoda wielka, że żona ma inne plany na
                  weekend i tego typu prezentów sobie nie życzy. Tak, jak i autorka tego wątku,
                  która, de facto, popełniła błąd przyjmując od nieznanego faceta telefon. Pewnie,
                  że się krygowała, a co! Ale prezent wzięła i dała tym samym facetowi do
                  zrozumienia, że tak już zostanie. Ma karę za swoją niekonsekwencję, miała
                  powiedzieć "nie" i nie brać prezentu. Zresztą, zawsze może go oddać, prawda?
                  • czar_namamba Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 00:58
                    A mnie dziwi co innego. To krygowanie sie, ze "zbyt" drogie te
                    prezenty. Albo prezenty sie przyjmuje i wtedy sie ich nie ocenia,
                    albo panu sie stanowczo dziekuje.
                    Falszywe to jest dla mnie na kilometr.
                    • onioni Re: drogie prezenty od faceta - Zobaczcie tO 27.11.07, 02:23
                      Kobieta się nie dogodzi.
                      Daje mało - źle, daje średnio - źle (nie stara się),
                      daje dużo -źle :)))


                      A fakty są proste.
                      Jak facet jest dużo bogatszy, to kupno czegoś "drogiego" może być
                      dla niego tak jak dla niej kupno kwiatka.

                      Druga sprawa, faktycznie w pierwszym etapie się wiecej kupuje :)
                      Potem odkłada/wydaje się tylko na wspólne cele :)

                      To czy telefon służy do jej "pilnowania" - musi sama ona ocenić.
                      Jezeli zadaje pytania przez fon, gdzie/z kim jesteś - może świadczyć
                      o jakiej zazdrości chorobliwej, ale to ona sama stwierdzi.

                      Jeżeli dał jej fon, bo ona nie miała, no to się NIE dziwie że dał!
                      Bo dziś to norma! To tak jak by ona bez butów chodziła!
                      Tez bym dał :))))


                      Kupowanie fotela po 2 tyg.- mnie śmieszy w sumie :D Może facet z
                      jajem :)


                      Ja bym jednak powiedział mu prosto w oczy. Nie zasypuj mnie
                      prezentami, bo czuję się zażenowana, uszanuj to :)


                      Wystarczy tylko 1-2 dziennie ;)

                      ZRESZTĄ, ZOBACZCIE TO:

                      joemonster.org/i/aj/prawda2.jpg
                      ;)
                  • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 19:00
                    Do enith. Uważam, że demonizujesz. Nie można uprzedzać faktów, a Ty
                    to robisz. Gdyby, chcąc zrobić mu przyjemność, kupiła mu jakiś
                    drobny ale gustowny upominek, jestem pewna że by go przyjął.
                    Dlaczego miałby nie przyjąć.
                    Z drugiej strony bardzo często ktoś darowuje znajomym prezenty,
                    które wydają się przesadnie kosztowne, znajomi krygują się ale
                    przyjmują. To bardzo ludzkie. Odrzucając prezent robimy przykrość.
                    Trudno oceniać całą tę sytuacją nie znając pana ani pani.
                    • enith Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 19:50
                      Nie demonizuję. Umawiałam się w przeszłości z bardzo zamożnym mężczyzną i o ile
                      wyjścia do restauracji, teatru i opery (w 90% on płacił) szybko stały się u nas
                      na porządku dziennym, to ani jemu nie przyszłoby do głowy wręczanie takich
                      zobowiązujących prezentów, ani mi ich przyjmowanie. To jest po prostu nie na
                      miejscu w przypadku znajomości, co do której nie wiadomo w jakim kierunku idzie.
                      Przecież ten facet to nawet nie jej chłopak czy partner, znają się dwa tygodnie,
                      raptem. Wyżej wypowiedziały się już osoby, z którymi się zgadzam w tym, że w
                      dawaniu prezentów, jak i we wszystkim zresztą, trzeba znać umiar. O tym
                      konkretnym panu nie można tego powiedzieć, niestety.
    • cala_w_kwiatkach Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 00:23
      jak nie chcesz fotela to popros o taki masujacy ja sie nim chetnie
      zajme:)
    • cartahena Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 01:19
      Ja moze nie jestem typowa kobieta, ale mnie krepuja drogie prezenty
      i raczej ich nie przyjmuje od osob, ktorych nie znam zbyt dobrze. Co
      innego, jak prezent kupuje narzeczony czy maz, a co innego jak
      prawie obcy mezczyzna. Dla mnie przyjmowanie takich prezentow z
      zachwytem "jaki to on cudowny i chojny" swiadczy o braku klasy
      kobiety. Nie mowie tego o autorce watku, bo ona ma watpliwosci i to
      jest godne pochwaly wedlug mnie.
      Na ogol taki facet chce czegos w zamian, na przyklad zaplaty "w
      naturze", poniewaz przyjmowanie drogich prezentow jest
      zobowiazujace. Jest takie powiedzenie "nie ma darmowych obiadow" :-
      ). I ono sie sprawdza w roznych okolicznosciach zyciowych.
      • czar_namamba Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 09:23
        > Na ogol taki facet chce czegos w zamian, na przyklad zaplaty "w
        > naturze", poniewaz przyjmowanie drogich prezentow jest
        > zobowiazujace.

        wszystko ci sie pomieszalo. Nie wypada dawac drogich prezentow
        przyjaciolom, rodzinie. Zeby nie czuli sie zobowiazani.
        To, o czym piszesz, to zupelnie inna sprawa. KObiecie, jak to
        nazywasz,z klasa, facet nie odwazy sie zrobic propozycji o jakiej
        piszesz. A jesli sie odwazy, to znaczy, ze ona popelnila blad.
    • modliszka24 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 08:51
      z jednaj strony bym się cieszyła ale z drugiej takie prezenty zobowiązują i to
      jest to a co będzie jak sie rozstaniecie kto zatrzymuje zabawki
      • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 26.11.07, 19:05
        Boże, dlaczego jakiś znajomy mężczyzna nie daje mi przesadnie
        kosztownych prezentów!? Nie zrobiłabym awantury ani nie kręciłabym
        nosem na: kolię brylantową, futro z sznszyli,zakupy na 5 Avenue,
        mercedesa, bentleya, willę pod Genewą, wyjazd na Goa itp.
    • i.nes awionetka? adekwatny nick... 27.11.07, 10:54
      ...aż chce się przelecieć ;)

      W dużej mierze w życiu mamy to, na co pozwalamy. Źle Ci z tymi prezentami? To
      załatw to z nim.
    • olgagraf Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 27.11.07, 11:44
      Aawionetka82 nic nam nie powiedziała o swoim systemie wartości. A ludzie się pod
      tym względem ogromnie różnią. W naszej kulturze absolutnie normalne są takie
      zjawiska jak np. facet, który nie potrafi kobiecie okazać uczucia inaczej, niż
      coś jej kupując, albo kobieta, która wartość mężczyzny ocenia według jego
      zarobków. Więc tak naprawdę to my nie wiemy, czy ten pan zapraszając
      aawionetkę82 do teatru i opery, tak naprawdę chce jej tylko umożliwić kontakt z
      kulturą wyższą (tutaj nie ironizuję, bo jeśli kobieta mało zarabia, to bilet
      może być dla niej poważnym wydatkiem). Moim zdaniem, jeśli zaprasza do teatru, a
      nie tylko do knajpy, jeszcze nie jest tak źle (może naprawdę ma jakieś wyższe
      potrzeby), chociaż moja przyjaciółka mawia: "zakochany facet to NAWET do
      filharmonii pójdzie". Na początku znajomości ludzie wyłażą ze skóry, żeby wypaść
      jak najlepiej...
      Moim zdaniem bardzo często taki pogląd, że to mężczyzna ma być tą stroną
      płacącą, jest częścią tradycyjnego, konserwatywnego światopoglądu, w którym
      mężczyzna zarabia i daje, a kobieta jest obdarowywana. Tylko że taki
      światopogląd zakłada też np. że kobieta posłusznie słucha i robi to, co jej każe
      jej Pan. A my nie wiemy, czy awionetce82 rola posłusznego podnóżka odpowiada.

      • nivea63 Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 27.11.07, 20:46
        To jest bardzo polska i bardzo smutna interpretacja. Kobieta -
        towar, mężczyzna ten który kupuje i rządzi. U nas nigdy nie jest
        normalnie. U nas są zawsze jakieś odchyły.
        • olgagraf Re: (Zbyt) drogie prezenty od faceta 27.11.07, 21:32
          Nivea, ja ci niczego nie mogę rozkazać. Mogę cię tylko bardzo uprzejmie
          poprosić, abyś przed skomentowaniem mojego wpisu była łaskawa go przeczytać. Nie
          napisałam, że kobieta jest towarem. Napisałam o jednej z możliwych konwencji
          społecznych. I napisałam wyraźnie, że nie wiem, co na ten temat sądzi autorka wątku.
          Nie nazwałabym także takiej koncepcji odchyłem, bo tak właśnie wygląda życie
          setek milionów kobiet na świecie: nie tylko w Afryce, Azji czy Ameryce
          Południowej kobiety są kupowane jak kozy i wielbłądy, często w wieku 9-10 lat są
          sprzedawane przez rodziców obcemu facetowi. Świat to nie tylko Polska.
          Ale Polska się od tego schematu "odchyla" w nienajgorszą stronę, bo u nas
          kobiety mają dosyć dużo do powiedzenia, chociaż nierzadko same się wmanewrowują
          w sytuację sprzętu domowego - i o takich właśnie kobietach wspomniałam. Nie
          wzięłam sobie tego z sufitu. Nigdy sie nie spotkałaś z takimi babskimi
          dylematami : "czy mam zostać w Anglii z Bobem, który ma dwa samochody, czy
          wrócić do Polski do biednego Jaśka, który ma tylko jeden" ? Bo ja dosyć często
          słyszę takie rozważania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka