Gość: ciekawski IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 17:06 polityka.onet.pl/162,1128261,1,0,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: femme Re: deficyt mężczyzn na małżeńskim rynku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.03, 18:47 Tak, to prawda. Rzeczywistosc jest okrutna, tymbardziej ze 30 latkie szukaja o 10 lat mlodszych. Natomiast 40 latkowie sa za starzy dla 30 latek. I z kim maja ukladac sobie zycie 30latki?? Totalna klapa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwyrol Re: deficyt mężczyzn na małżeńskim rynku IP: *.pop.e-wro.net.pl 11.08.03, 22:46 Gość portalu: femme napisał(a): > Tak, to prawda. Rzeczywistosc jest okrutna, tymbardziej ze 30 latkie szukaja o > > 10 lat mlodszych. Natomiast 40 latkowie sa za starzy dla 30 latek. I z kim maja > > ukladac sobie zycie 30latki?? Totalna klapa... Ty sie ciesz, ze nie mieszkasz w Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.I Re: deficyt mężczyzn na małżeńskim rynku IP: 213.122.238.* 12.08.03, 08:50 A pochemu? jak jest w Rosji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwyrol Re: deficyt mężczyzn na małżeńskim rynku IP: *.pop.e-wro.net.pl 12.08.03, 09:45 Gość portalu: M.I napisał(a): > A pochemu? jak jest w Rosji? Deficyt mezczyzn jest o wiele wiekszy niz w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 09:52 to nie deficyt, to kobiety juz nie biora pierwszego lepszego, tylko szukaja kogos, kto jest warty zachodu. camel Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 10:13 Eee tam... To syndrom Ally McBeal. Ja wiedziałem, że tak będzie, ja wiedziałem... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.dtvk.tpnet.pl 12.08.03, 10:46 camel_3d napisał: > to nie deficyt, to kobiety juz nie biora pierwszego lepszego, tylko szukaja > kogos, kto jest warty zachodu. > > > camel Klania sie stare powiedzenie Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. Ale tak na serio, to znam dziewczyne, ktora ma bardzo sprecyzowane wymagania odnosnie potencjalnego partnera. Mam miec wyzsze wyksztalcenie i koniecznie byc prawnikiem, nie moze byc natomiast lekarzem lub ekonomista. Dla mnie chore. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 11:00 Gość portalu: Leszek napisał(a): > Mam miec wyzsze wyksztalcenie i koniecznie byc prawnikiem, nie moze byc natomiast lekarzem lub ekonomista. Dla mnie chore. Jak będzie miała bliżej do 40-tki niż 30-chy, to wyjdzie za malarza-tapeciarza. Ludzie to mają sny o potędze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.dtvk.tpnet.pl 12.08.03, 11:42 remo29 napisał: > Jak będzie miała bliżej do 40-tki niż 30-chy, to wyjdzie za malarza- tapeciarza. > > Ludzie to mają sny o potędze... Ja czesto odnosze wrazenie, ze jak kobieta ma dlugie nogi i zgrabna pupe to juz jej sie wydaje, ze wszystko sie jej od zycia nalezy czyt. facet z kasa, intelitencja i uroda. A ja nie znajdzie (bo przeciez takich facetow jest sila rzecza mniej niz dlugonogich babek) to pozniej zali sie kolezankom, ze nie ma juz normalnych mezczyzn :) Dobra, czas wracac do pracy, babami nie nalezy sie zbytnio przejmowac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 12:10 Gość portalu: Leszek napisał(a): > remo29 napisał: > > > Jak będzie miała bliżej do 40-tki niż 30-chy, to wyjdzie za malarza- > tapeciarza. > > > > Ludzie to mają sny o potędze... > > Ja czesto odnosze wrazenie, ze jak kobieta ma dlugie nogi i zgrabna pupe to juz > > jej sie wydaje, ze wszystko sie jej od zycia nalezy czyt. facet z kasa, > intelitencja i uroda. A ja nie znajdzie (bo przeciez takich facetow jest sila > rzecza mniej niz dlugonogich babek) to pozniej zali sie kolezankom, ze nie ma > juz normalnych mezczyzn :) > > Dobra, czas wracac do pracy, babami nie nalezy sie zbytnio przejmowac ;) właśnie. mężczyzn którzy mają takie zdanie /i podejście/ do kobiet ja np. omijam z daleka. masochistką nie jestem a wkopać się w małżeństwo z takim.....blyyye... to ja już wolę atrakcyjnego kochanka tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 12:58 > właśnie. mężczyzn którzy mają takie zdanie /i podejście/ do kobiet ja np. > omijam z daleka. masochistką nie jestem a wkopać się w małżeństwo z > takim.....blyyye... to ja już wolę atrakcyjnego kochanka tylko. Atrakcyjny kochanek z definicji znajdzie wkrótce atrakcyjniejszą od ciebie. A ty któregoś dnia obudzisz się niczym panna w Ciechocinku z dudniącym w głowie "turnus mija, a ja niczyja"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 13:05 remo29 napisał: > > > właśnie. mężczyzn którzy mają takie zdanie /i podejście/ do kobiet ja np. > > > omijam z daleka. masochistką nie jestem a wkopać się w małżeństwo z > > takim.....blyyye... to ja już wolę atrakcyjnego kochanka tylko. > > Atrakcyjny kochanek z definicji znajdzie wkrótce atrakcyjniejszą od ciebie. A > ty któregoś dnia obudzisz się niczym panna w Ciechocinku z dudniącym w > głowie "turnus mija, a ja niczyja"... hyhy dzieki za porady. w takim razie wezme za meza twe podobienstwo. a przy kochanku i tak zostane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 12.08.03, 13:22 remo29 napisał: > > > właśnie. mężczyzn którzy mają takie zdanie /i podejście/ do kobiet ja np. > > > omijam z daleka. masochistką nie jestem a wkopać się w małżeństwo z > > takim.....blyyye... to ja już wolę atrakcyjnego kochanka tylko. > > Atrakcyjny kochanek z definicji znajdzie wkrótce atrakcyjniejszą od ciebie. A > ty któregoś dnia obudzisz się niczym panna w Ciechocinku z dudniącym w > głowie "turnus mija, a ja niczyja"... a mąż to niby sobie nie znajdzie kochanki? Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 13:27 > a mąż to niby sobie nie znajdzie kochanki? No, jeśli ożenił się z tobą, bo był "deficyt na rynku", to pewnie sobie znajdzie. Jeżeli zaś nie jest typem królewicza, który popełnił mezalians, bo ożenił się z bileterką z metra, a nie biznesłomen z IQ150, to kochanka nie będzie mu potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 13:46 remo29 napisał: > > > a mąż to niby sobie nie znajdzie kochanki? > > No, jeśli ożenił się z tobą, bo był "deficyt na rynku", to pewnie sobie > znajdzie. Jeżeli zaś nie jest typem królewicza, który popełnił mezalians, bo > ożenił się z bileterką z metra, a nie biznesłomen z IQ150, to kochanka nie > będzie mu potrzebna. remo- czy ty jestes zonaty ? Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 13:58 > remo- czy ty jestes zonaty ? I żonaty, i dzieciaty :) I na tyle długo ciągnę z powodzeniem ten wózeczek, że mogę się wypowiadać podpierając doświadczeniem empirycznym, a nie kretyńskimi pseudowywodami permanentnie niezamężnych pań redaktorek, które to wszystko wiedzą "naj", bo tak jest trendy/wporzo i (hist.) cool... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 14:02 remo29 napisał: > I żonaty, i dzieciaty :) I na tyle długo ciągnę z powodzeniem ten wózeczek, że > mogę się wypowiadać podpierając doświadczeniem empirycznym.... eeeee.....to "empirycznie" mozesz mowic chyba o malzenstwie i wozeczkach a nie o pogladach i problemach niezameznych kobiet okolo35letnich ....? yy? Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) 12.08.03, 14:34 > eeeee.....to "empirycznie" mozesz mowic chyba o malzenstwie i wozeczkach a nie > o pogladach i problemach niezameznych kobiet okolo35letnich ....? yy? A moja żona to kto? Facet? A jej około...letnie koleżanki to transwestyci? Problemem nie jest żaden deficyt, wygórowane wymagania ani tym podobne dyrdymały. Problem to rozstrząsanie tam gdzie nie trzeba i za moment ładowanie się w beznadziejne związki, które wyglądają beznadziejnie od samego początku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 12.08.03, 18:02 remo29 napisał: > > > a mąż to niby sobie nie znajdzie kochanki? > > No, jeśli ożenił się z tobą, bo był "deficyt na rynku", to pewnie sobie > znajdzie. Jeżeli zaś nie jest typem królewicza, który popełnił mezalians, bo > ożenił się z bileterką z metra, a nie biznesłomen z IQ150, to kochanka nie > będzie mu potrzebna. w realu wobec swojej (rzekomej) żony też jesteś takim chamem i skurwysynem, czy póki co jeszcze chce ci sie udawać uprzejmość.....pewnie już nie długo z każdego smiecia w końcu wychdzi czym jest na prawde Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.dtvk.tpnet.pl 12.08.03, 13:25 Gość portalu: aly napisał(a): > > Dobra, czas wracac do pracy, babami nie nalezy sie zbytnio przejmowac ;) > > właśnie. mężczyzn którzy mają takie zdanie /i podejście/ do kobiet ja np. > omijam z daleka. masochistką nie jestem a wkopać się w małżeństwo z > takim.....blyyye... to ja już wolę atrakcyjnego kochanka tylko. Ojej, ojej. Miej troche dystansu do tego co ktos napisal. Chyba zauwazylas umieszek na koncu. I na przykladzie Twojego postu widac wyraznie jaki kobiety popelniaja najczesniej blad w ocenie drugiej strony. Czepia sie szczegolu i na bazie tego buduja w swojej swiadomosci przewaznie falszywy obraz osoby i w konsekwencji szybko ja dyskwalifikuja. Fason butow nie ten co jej sie podoba - dyskwalifikacja, krawat nie taki jak lubi - dyskwalifikacja. Normalnie bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 13:36 Gość portalu: Leszek napisał(a): > > Ojej, ojej. Miej troche dystansu do tego co ktos napisal. Chyba zauwazylas > umieszek na koncu. ja tez sie smieje. > I na przykladzie Twojego postu widac wyraznie jaki kobiety popelniaja > najczesniej blad w ocenie drugiej strony. Czepia sie szczegolu i na bazie tego > buduja w swojej swiadomosci przewaznie falszywy obraz osoby i w konsekwencji > szybko ja dyskwalifikuja. Fason butow nie ten co jej sie podoba - > dyskwalifikacja, krawat nie taki jak lubi - dyskwalifikacja. Normalnie bez > sensu. o przepraszam. mojego postu nie podpinaj pod swoja teorie. "jaki kobiety popelniaja najczesciej blad..." ha ha no wybacz -mezczyzno bezbledny.. buty miej sobie jakie chcesz. ale gl... khy! pie...khy! gadania nie zniose. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rose Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 12.08.03, 18:06 Gość portalu: Leszek napisał(a): > Gość portalu: aly napisał(a): > > > > Dobra, czas wracac do pracy, babami nie nalezy sie zbytnio przejmowac > ;) > > > > właśnie. mężczyzn którzy mają takie zdanie /i podejście/ do kobiet ja np. > > > omijam z daleka. masochistką nie jestem a wkopać się w małżeństwo z > > takim.....blyyye... to ja już wolę atrakcyjnego kochanka tylko. > > Ojej, ojej. Miej troche dystansu do tego co ktos napisal. Chyba zauwazylas > umieszek na koncu. > > I na przykladzie Twojego postu widac wyraznie jaki kobiety popelniaja > najczesniej blad w ocenie drugiej strony. Czepia sie szczegolu i na bazie tego > buduja w swojej swiadomosci przewaznie falszywy obraz osoby i w konsekwencji > szybko ja dyskwalifikuja. Fason butow nie ten co jej sie podoba - > dyskwalifikacja, krawat nie taki jak lubi - dyskwalifikacja. Normalnie bez > sensu. co ty gadasz? widać jak na dłoni że za wiadomym nickiem kryje się nieokrzesany pajac, z resztą podobny do ciebie, co tłumaczyłoby wasza sztame Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: NIE-- to wymagania kobiet sa wieksze:) IP: *.pop.e-wro.net.pl 12.08.03, 18:26 Gość portalu: rose napisał(a): > co ty gadasz? widać jak na dłoni że za wiadomym nickiem kryje się nieokrzesany > pajac, z resztą podobny do ciebie, co tłumaczyłoby wasza sztame W moich postach nie uzywalem inwektyw, poniewaz ich uzywanie jest dobitnym swiadectwem indolencji w dyskusji co widac doskonale na Twoim przykladzie. Z mojej strony EOT, prostaczko. Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 13:07 o ile babcia wysoko ceniła sobie pracowitość, to współczesna kobieta bardziej ceni inteligencję i poczucie humoru. i tak trzymać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Czy rzeczywiście dobrze? IP: *.acn.waw.pl 12.08.03, 13:29 Zdolny ale leniwy, ale za to pogrypsuje przy kolacji. No daj spokój, człowiecze, zawsze uważałem że babcie mają więcej rozumu. Strasznie niepraktyczne jest teraz podejście do życia - do małżeństwa, do dzieci itd. Że dzieci, bracie, to tylko takie hobby jak wędkarstwo - a że to przyszłość rodziny i przyszłość narodu to trzeba chyba być Giertychem, żeby coś takiego powiedzieć. Albo te panienki, co się tak doskonalą, na kursy chodzą itd. W imię czego? Aktywność dla aktywności? Chore to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 13:31 muszek0 napisał: > o ile babcia wysoko ceniła sobie pracowitość, to współczesna kobieta bardziej > ceni inteligencję i poczucie humoru. i tak trzymać! No proszzz: robić mi się nie chce, boki zrywam od rana i wszystkie dowcipy rozumiem. Niezła ze mnie partia, co? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 13:36 Niezła ze mnie partia, co? :)) fatalna z ciebie partia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają IP: 62.121.128.* 12.08.03, 13:37 diab.lica napisała: > Niezła ze mnie partia, co? :)) > > fatalna z ciebie partia. hmmmm.... jest nas wiecej ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 14:01 > hmmmm.... jest nas wiecej ;)))) No fakt, jest was więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 14:46 remo29 napisał: > > No proszzz: robić mi się nie chce, boki zrywam od rana i wszystkie dowcipy > rozumiem. Niezła ze mnie partia, co? :)) wg badań nie jesteś jeszcze do końca dobrą partią. PAMIĘTAJ!!! na pierwszym miejscu kobiety stawiają wierność. a swoją drogą pomijając już ton ironiczny, chyba coś w tym musi być. obecnie dużo kobiet pracuje zawodowo, są niezależnie finansowo, a w wielu przypadkach ich zarobki są większe od mężczyzn. nasze babcie tak nie miały i stąd właśnie ta 'pracowitość' miała duże znaczenie. oczywiście nie sądzę aby kobiety chciały wiązać się z kompletnym obibokiem, ale widać wyżej cenią kogoś z kim życie może być ciekawe, niż nudnego wiecznie coś dłubiącego pracusia. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 15:12 > a swoją drogą pomijając już ton ironiczny, chyba coś w tym musi być. obecnie > dużo kobiet pracuje zawodowo, są niezależnie finansowo, a w wielu przypadkach > ich zarobki są większe od mężczyzn. nasze babcie tak nie miały i stąd właśnie > ta 'pracowitość' miała duże znaczenie. Oczywiście, że było trochę ironii w mojej "autoprezentacji" :) Zgadzam się w temacie ewolucji zawodowo-rodzinnej. Mam kumpli, który siedzą na urlopach wychowawczych a ich żony pracują i zarabiają pieniądze. Czy to oznacza, że mężczyźni równają w dół?? Stąd "deficyt"? Nie sądzę. Zauważ jedną prawidłowość: kobiety robiące karierę kładą nieraz wszystko na jedną szalę. Lata lecą i potem, kiedy na torcie pojawia się trzydziestaktóraś świeczka zaczynają myśleć o mężach, dzieciach itd. Ale nie oszukujmy się - dla faceta (zwykle nieskomplikowanego wzrokowca) bardziej atrakcyjna (przynajmniej na "dzień dobry")jest inteligentna dwudziestoparolatka niż dama o dekadę starsza, choćby nie wiem jak ustawiona finansowo, która na dodatek myśli, że pstryknie palcami i adoratorzy po prostu wsypią się tuzinami. Bo tak było w liceum, tak było na studiach. Faceci nie są ani mądrzejsi, ani głupsi, ani nie jest ich mniej. Że nie garną się do stałych związków? To chyba nie nowość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają IP: 62.121.128.* 12.08.03, 15:15 remo29 napisał: > dla faceta > (zwykle nieskomplikowanego wzrokowca) ... wot i caly problem. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają 12.08.03, 15:36 Gość portalu: aly napisał(a): > remo29 napisał: > > dla faceta > (zwykle nieskomplikowanego wzrokowca) ... > > > wot i caly problem. Zdziwiona? Podpowiem ci jeszcze coś, być może bardziej wstrząsającego, ale usiądź proszę: Ziemia nie jest płaska! Czy sądzisz, że facet najpierw zwraca uwagę na dyplom uczelni którą ukonczyłaś, stanowisko jakie zajmujesz w firmie, wysokość zwrotu nadpłaconego podatku, ilość opanowanych przez ciebie języków obcych, klasy twojego szałowego trendy ciuchu, biegłość rozpoznawania która łyżeczka jest do jakiej potrawy, znajomość literatury, poezji, filmu, a potem dopiero na twoje nogi/tyłek/biust??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: dobrze, że preferencje kobiet się zmieniają IP: 62.121.128.* 12.08.03, 15:43 remo29 napisał: > Zdziwiona? Podpowiem ci jeszcze coś, być może bardziej wstrząsającego, ale > usiądź proszę: Ziemia nie jest płaska! > Czy sądzisz, że facet najpierw zwraca uwagę na dyplom uczelni którą ukonczyłaś, > > stanowisko jakie zajmujesz w firmie, wysokość zwrotu nadpłaconego podatku, > ilość opanowanych przez ciebie języków obcych, klasy twojego szałowego trendy > ciuchu, biegłość rozpoznawania która łyżeczka jest do jakiej potrawy, znajomość> literatury, poezji, filmu, a potem dopiero na twoje nogi/tyłek/biust??? remo z dzwiecznoscia twe podpowiedzi przyjmuje . poprosze o wiecej . powiedz mi jeszcze -ty bardzo mlody jestes czy zbyt duzo w otoczeniu masz znajomych kolezanek na gwalt chcacych jakiegokolwiek faceta i dlatego tak ten problem przezywasz? Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Zejdź na ziemie Remo :)) 12.08.03, 15:48 Co prawda artykuł był o 32-letniej Barbarze ale zapomiano w nim napisać najistotniejszego zjawiska dzisiejszych czasów. Młodzi 20-25 latkowie chetniej wiążą się z 32-letnimi Barbarami niż ze swoimi rówieśnicami lub nastolatkami. Jeżeli przecietna Barbara upora się teraz z problemem różnicy wieku ( jak uporała się ze sterotypem staropanieństwa :)) ma do wyboru cały sztab młodych i chętnych do zwiazku młodzieńców :)) Tak więc nie ubolewałabym tak nad Barbarą bo mam wrażenie, że jednak sobie poradzi :)) Pozdr. PS Piszę to z własnego doświadczenia :)) Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Zejdź na ziemie Remo :)) 12.08.03, 15:50 lyche1 napisała: > Młodzi 20-25 latkowie chetniej wiążą się z 32-letnimi Barbarami niż ze swoimi > rówieśnicami lub nastolatkami. Ale na stałe czy "natenczas"? Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: To już zależy od Barbary :))) 12.08.03, 15:52 raszefka napisała: > Ale na stałe czy "natenczas"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: Zejdź na ziemie Remo :)) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 15:52 raszefka napisała: > > Ale na stałe czy "natenczas"? to juz zalezy jak Barbara to rozegra ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Zejdź na ziemie Remo :)) 12.08.03, 16:02 Ładnie się zdublowałyście, dziewczyny :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: Zejdź na ziemie Remo :)) IP: 62.121.128.* 12.08.03, 16:05 khy! ;))) chyba nas jest jeszcze wiecej ;))) a remo moze imputowac co chce, mimo wszystko wole zainwestowac w poezje niz w silikonowy biust ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Chyba jest nas całkiem dużo :)) 12.08.03, 16:10 Gość portalu: aly napisał(a): > khy! ;))) > chyba nas jest jeszcze wiecej ;))) > > a remo moze imputowac co chce, > mimo wszystko wole zainwestowac w poezje niz w silikonowy biust ;)) I też wolę zainwestować w poezję, nawet jeżeli miałoby to trwać tylko rok lub dwa a nie w telewizor z pilotem :))) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 Re: Zejdź na ziemie Remo :)) 13.08.03, 10:14 Gość portalu: aly napisał(a): > khy! ;))) > chyba nas jest jeszcze wiecej ;))) > > a remo moze imputowac co chce, > mimo wszystko wole zainwestowac w poezje niz w silikonowy biust ;)) Inwestuj, inwestuj. Życzę powodzenia. Zawsze możesz zostać starą panną, ale z Noblem! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aly Re: Zejdź na ziemie Remo :)) IP: 62.121.128.* 13.08.03, 10:59 remo29 napisał: > > Inwestuj, inwestuj. Życzę powodzenia. Zawsze możesz zostać starą panną, ale z > Noblem! ;) wiesz Remo, idac twoim tokiem myslenia.... to mam nadzieje ze twoja zona zdazyla sie nauczyc pisac i czytac zanim cie spotkala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gal Re: Zejdź na ziemie Remo :)) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 16:10 raszefka napisała: > Ładnie się zdublowałyście, dziewczyny :))) Co wskazuje na to, że złudzenia są powszechne... :) Nie mam pojęcia czy związek Lyche rokuje czy nie na przyszłość. Mam jednak za sobą obserwacje kilku takich związków z których jeden trwa już dobre dziesięć lat i nie wydaje się by miał się skończyć, ale większość z nich skończyła się źle i stosunkowo szybko. Innymi słowy indywidualnie wszystko jest możliwe ale statystyka (nawet taka "z własnej obserwacji") nie rokuje najlepiej. Pzdr. Gal Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Jesteś brutalny, Gal 12.08.03, 16:14 I sama już nie wiem, czy wierzyć dziewczynom, czy Tobie. BO jakoś tak się skłaniam do Twojego zdania... :-/ Oby im się układało jak najlepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Zejdź na ziemie Remo :)) 12.08.03, 16:15 Gość portalu: Gal napisał(a): > Nie mam pojęcia czy związek Lyche rokuje czy nie na przyszłość. Mam jednak za > sobą obserwacje kilku takich związków z których jeden trwa już dobre dziesięć lat i nie wydaje się by miał się skończyć, ale większość z nich skończyła się źle i stosunkowo szybko. > Innymi słowy indywidualnie wszystko jest możliwe ale statystyka (nawet taka "z własnej obserwacji") nie rokuje najlepiej. > > Pzdr. > Gal Mój drogi Galu :)) Jeszcze 10 lat temu miałam podobną opinię. Ale ja z kolei znam tyle udanych zwiazków gdzie różnica wieku sięga nawet 10-ciu lat, że musiałam swoje poglądy zweryfikować i to o 180 stopni Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
gal_ja Re: Zejdź na ziemie Remo :)) 12.08.03, 16:34 lyche1 napisała: > Mój drogi Galu :)) Jeszcze 10 lat temu miałam podobną opinię. Ale ja z kolei > znam tyle udanych zwiazków gdzie różnica wieku sięga nawet 10-ciu lat, że > musiałam swoje poglądy zweryfikować i to o 180 stopni Pozdr. "wszystko płynie" :)) Powodzenia. Gal PS. Przy całym szacunku dla Twoich obserwacji, gdybym miał radzić w tym względzie młodemu dziewczęciu, trzymałbym się tradycyjnej wersji. Bez względu na zmiany obyczajowe i postępy w chirurgii plastycznej:) G. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Taki jest rynek zapotrzebowania 12.08.03, 16:44 Nic na to nie poradzę :))) Też mi się podobają starsi faceci :)) Ale skoro oni wolą siedzieć przed telewizorami lub wystawać pod kioskami z piwem.... Sam rozumiesz :)) Odpowiedz Link Zgłoś
gal_ja Re: Taki jest rynek zapotrzebowania 12.08.03, 16:49 OK. Wszystkiego dobrego:) Pzdr. Gal Odpowiedz Link Zgłoś
pom Re: deficyt mężczyzn na małżeńskim rynku 13.08.03, 10:45 Deficyt mamy, nie ma co się łudzić.:) Ale większość kobiet jest sama na własne życzenie, oczywiście twierdząc, że nie ma nikogo normalnego... jasne, że są bogate zestawy osobliwych typów, ale sa też zwykli, najzwyklejsi faceci. No, ale albo niepozorni urodą, majątkiem albo z przychówkim z byłego związku... no i nie przechodzą przez sito, które i tak rzednie z roku na rok.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filipina a ja mam w dupie kariere IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 23:42 Jakby moj partner zyciowy laskawie zechcial, to rucilabym te cala robote w jednej chwili i poszla mu dziecko rodzic! Gdzie sa ci normalni faceci, ktorzy chca miec rodzine, zone w domu i dzieciaki? Nie widze. Bardziej im imponuja te trendy ciuchy i babki-karierowiczki, bo przy nich moga sie lenic i za nic nie odpowiadac!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: a ja mam w dupie kariere IP: 195.205.132.* 20.08.03, 11:54 Gość portalu: filipina napisał(a): > Jakby moj partner zyciowy laskawie zechcial, to rucilabym te cala robote w > jednej chwili i poszla mu dziecko rodzic! Gdzie sa ci normalni faceci, ktorzy > chca miec rodzine, zone w domu i dzieciaki? Nie widze. Bardziej im imponuja te > trendy ciuchy i babki-karierowiczki, bo przy nich moga sie lenic i za nic nie > odpowiadac!! Mam paru kolegów - kawalerów koło 30stki, którzy spełniają te kryteria. Są w dodatku wykształceni i inteligentni. Mieszkają w Warszawie. Mają dobrą pracę. Tylko, że oni szukają również kobiety atrakcyjnej i wierzącej. Bolek Odpowiedz Link Zgłoś
mal6 Re: a ja mam w dupie kariere 24.08.03, 23:36 A gdzie ich mozna spotkac? Mieszkam w Warszawie i uwazam, ze wszyscy faceci szukaja tylko jednego. Jestem prawie pewna, ze mezczyzni tacy, jakich opisujesz, nie istnieja..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodo38 Re: a ja mam w dupie kariere IP: *.vc.shawcable.net 24.08.03, 23:49 proponuje zmienic-drogie panie-orietacje sexualna....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re: a ja mam w dupie kariere IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 10:49 mal6 napisał: > A gdzie ich mozna spotkac? Mieszkam w Warszawie i uwazam, ze wszyscy faceci > szukaja tylko jednego. Jestem prawie pewna, ze mezczyzni tacy, jakich > opisujesz, nie istnieja..... Chcesz się napić piwa? Idź do baru! Chcesz kupić książkę - do księgarni! Szukasz męża - do duszpasterstwa akademickiego, oczyuwiście najlepiej dominikańskiego! Odpowiedz Link Zgłoś
gazamate Re: a ja mam w dupie kariere 25.08.03, 12:32 Ja bym zmienił troszkę to co napisałeś: chcesz szukać laski czy faceta na 1 noc i piwa to idź do baru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re: a ja mam w dupie kariere IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 12:44 Słusznie: facet/ka na jedną noc -> bar mąż/zona -> duszpastersteo akademickie Każdemu według potrzeb Odpowiedz Link Zgłoś
gazamate Re: a ja mam w dupie kariere 25.08.03, 13:20 Gość portalu: Anton napisał(a): > Słusznie: > facet/ka na jedną noc -> bar > mąż/zona -> duszpastersteo akademickie > Każdemu według potrzeb No i jeszce dodał bym: normalny/na kandydat/tka na żonę / męża - szukać gdzie indziej na pewno nie w duszpasterstwie. Już w "Psach" była o tym mowa: Franc Maurer szukał w rynsztoku a Pazura "zapoznał swoja Mariolkę w bibliotece" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anton Re: a ja mam w dupie kariere IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 13:56 gazamate napisał: > No i jeszce dodał bym: normalny/na kandydat/tka na żonę / męża - szukać gdzie > indziej na pewno nie w duszpasterstwie. No cóż, to już pewnie kwestia gustu, jakie są Twoje propozycje? Pewne jest, że katoliczki zainteresowane założeniem rodziny łatwiej znaleźć w duszpasterstwach niż na dyskotece, ale nie przeczę - może się zdarzyć. > Już w "Psach" była o tym mowa: Franc Maurer szukał w rynsztoku a > Pazura "zapoznał swoja Mariolkę w bibliotece" ;) Cóż, sztuka nie zawsze w pełni odpowiada życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: a ja mam w dupie kariere IP: 195.205.132.* 25.08.03, 13:34 Gość portalu: Anton napisał(a): > mal6 napisał: > > > A gdzie ich mozna spotkac? Mieszkam w Warszawie i uwazam, ze wszyscy facec > i > > szukaja tylko jednego. Jestem prawie pewna, ze mezczyzni tacy, jakich > > opisujesz, nie istnieja..... > > Chcesz się napić piwa? Idź do baru! Chcesz kupić książkę - do księgarni! > Szukasz męża - do duszpasterstwa akademickiego, oczyuwiście najlepiej > dominikańskiego! No właśnie, w kosciele! Ci, dla których są ważne rodzina, wartości itp. tam właśnie bywają. Pozostali w tym czasie są na piwie. Odpowiedz Link Zgłoś
olek_m Re: a ja mam w dupie kariere 25.08.03, 13:52 Gość portalu: filipina napisał(a): > Jakby moj partner zyciowy laskawie zechcial, to rucilabym te cala robote w > jednej chwili i poszla mu dziecko rodzic! Zeby mezczyzna zobaczyl w Twoich ksztaltnych biodrach swoja przyszla wybranke, na razie nie wspominaj mu prosze, ze tam powstaja tez dzieci, dobrze? >Gdzie sa ci normalni faceci, ktorzy > chca miec rodzine, zone w domu i dzieciaki? Nie widze. Bardziej im imponuja te > trendy ciuchy i babki-karierowiczki, bo przy nich moga sie lenic i za nic nie > odpowiadac!! Nie badz agresywna. Nie lubimy agresywnych bab na zony! Odpowiedz Link Zgłoś
jewel29 Posłuchajcie bezpośrenio zainteresowanej 25.08.03, 11:59 Mam 29 lat, nie jestem zblazowaną pannicą z wybujałymi ambicjami i nie wiadomo jakim mniemaniem o sobie. Jestem sama i nie bardzo już wierzę, że kiedyś spotkam mężczyznę, z którym spokojnie pójdę przez życie. Jesteście dziwni panowie. Fakt, że kobiety nie łapią już pierwszego lepszego z brzegu, byle tylko mieć obrączkę na palcy, ale wy też nie wiadomo czego chcecie. Czytałam tu wyżej, że chcecie, aby kobieta była atrakcyjna. Może mi ktoś wyjaśnić, co to znaczy? Bo ja ze swoich doświadczeń wnoszę, że atrakcyjne to jest dla was 176 cm wzrostu, 55 kg wagi, 85-60-85, blond włosy i plastikowa mini ledwo kryjąca tyłek oraz biust chcący koniecznie wyrwać się na światło dzienne tudzież niebotycznej długości tipy oraz gruby makijaż. Przy tym dobrze by było, gdyby dziewczyna miała najwyżej 22 lata i niewiele do powiedzenia. I żeby dobrze robiła laskę (sorry za wulgarność). Rozjerzyjcie się dokoła - mnóstwo takich par widać na ulicach: on ok. 30, dobrze ubrany, przy nim taka właśnie niunia. Jasne, że on się z nią nie ożeni, bo jest dla niego zwyczajnie za głupia , ale o to właśnie chodzi: nie truje za uszami, jest młoda, głupia, chce się bawić, nie w głowie jej wicie gniazdka i wychowywanie dzieci. Kobieta w moim wieku ma już pracę, obowiązki i szuka kogoś, kto byłby wobec niej lojalny, opiekuńczy, komu moglaby urodzić dzieci. Jest wykształcona, doskonale wie, do czego w życiu dąży. Nie interesują jej głupoty - chce poczucia bezpieczeństwa i spokoju. A wy nie chcecie się po prostu wiązać. Albo uważacie, że mimo trzydziestki na karku macie jeszcze mnóstwo czasu, albo macie za sobą rozwód i na myśl o kolejnym związku przechodzą was dreszcze. Miałam do czynienia z jednym i drugim gatunkiem - bolało, i to bardzo. Zmarnowałam przy takim egzemplarzu cztery lata, żeby się dowiedzieć, że nie ożeni się ze mną, bo córeczka z pierwszego małżeństwa za mocno by to przeżyla, a ona jest taka delikatna. Więc nie dziwcie się, że nie dopuszczam myśli o kolejnym 30-latku z odzysku. Wolę towarzystwo moich dwóch kotów - one kochają bezwarunkowo i bezkrytycznie. Za męskie towarzystwo mam mojego przyjaciela geja - on też kocha bezkrytycznie. Czasami tylko mi szkoda, że nie mam komu ugotować obiadu czy upiec chleba. Uwielbiam zajmować się domem, chętnie urodziłabym już dziecko, umiem świetnie gotować, mam dobrą rękę do kwiatów, wyższe wykształcenie, własne mieszkanie, dobrą pracę, ktora nie zabiera mi 3/4 życia, znam dwa języki, mam pogodne usposobienie, uważam się za atrakcyjną - łagodne rysy twarzy, duże szaroniebieskie oczy, blond włosy, 168 cm wzrostu, rozmiar ubrania zazwyczaj 38. Chciałabym spotkać zwykłego, ciepłego faceta, który chce mieć rodzinę i gotow jest dbać o tę rodzinę, nic więcej. Nie musi być prawnikiem, lekarzem, synem ministra z superbryką czy prezesem. Wystarczy, żeby kochał i szanował i można było z nim rozsądnie pogadać. Żeby wzbudzał zaufanie i nie biegał za spódniczkami. Czy to dużo? Cóż, okazuje się, że za dużo... Nie trujcie więc, drodzy panowie, że to kobietom poprzewracalo się w głowach. Wam po prostu fantastycznie się żyje w pojedynkę, mając kobietę bez zobowiązań na dochodne. Oczywiście wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi i zarzuci mi zgorzkniałość oraz syndrom ostrego niedopchnięcia. Trudno. Nie mam 22 lat i mówię, co myślę. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niebieski Re: Posłuchajcie bezpośrenio zainteresowanej IP: *.bsb.com.pl 25.08.03, 12:45 Napisz do mnie - prin@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jewel29 Niebieski... 25.08.03, 12:51 ... to nie było ogłoszenie matrymonialne, aczkolwiek mogło tak wyglądać. Opisując siebie chciałam jedynie dowiedzieć się, co dla mężczyzn oznacza atrakcyjna kobieta, skoro ja - zadbana, wykształcona i niegłupia - najwyraźniej na miano atrakcyjnej w ich oczach nie zasługuję. Ale dzięki za zainteresowanie. A propos - Ty przecież też mógłbyś napisać. Czemu kobieta ma robić ten pierwszy krok? Odpowiedz Link Zgłoś
gazamate Re: Niebieski... 25.08.03, 13:27 jewel29 napisała: > ... to nie było ogłoszenie matrymonialne, aczkolwiek mogło tak wyglądać. > Opisując siebie chciałam jedynie dowiedzieć się, co dla mężczyzn oznacza > atrakcyjna kobieta, skoro ja - zadbana, wykształcona i niegłupia - najwyraźniej > > na miano atrakcyjnej w ich oczach nie zasługuję. Ale dzięki za zainteresowanie. > > A propos - Ty przecież też mógłbyś napisać. Czemu kobieta ma robić ten pierwszy > > krok? Dla mnie jestreś w 100% atracyjna kobietą ze wzgledu na usposobienie, sposób bycia. Z tego co piszesz o urodzie to pewnie też jest OK. Jedyną niewiadomą są cechy chrakteru - i w tym wypadku by coś więcej powiedzieć musiał bym daną osobę bliżej poznać. Warto się rozglądać dokoła, bo te najberdziej wartościowe osoby, które są jeszcze do wzięcia raczej rzadko afiszują się, za to najbardziej rzucają się efekciarze i playboye (albo jek ktoś wcześniej napisał plastikowe "niunie"). Nie pozostaje mi więc nic innego jak życzyć Ci - owocnego rozglądania się - niekoniecznie w barze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niebieski Re: Niebieski... IP: *.bsb.com.pl 25.08.03, 13:27 No tak mogę napisać, dlaczego nie? Jednakże będzie to na forum. Jak znasz zapewne trochę wad/zalet brzydszej części a z tego co i jak piszesz to wnoszę, że miałaś z tym gatunkiem do czynienia - to faceci nie skłonni do publicznych deklaracji. ...deklaracji - zabrzmiało jak z czerstwej prezentacji garnków Jeżeli nie zauważyłaś to tam jest adres email. Może przynajmniej trochę "pomailujemy" Pozdrowienia Niebieski Odpowiedz Link Zgłoś
jewel29 Oj, Niebieski, Niebieski 25.08.03, 13:43 Ja piszę zalogowana na swoim koncie mailowym - spójrz z łaski swojej troszkę poniżej tytułu postu, tam, gdzie pojawia się gość forum, czyli autor postu - tam właśnie jest mój adres mailowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ona Re: Niebieski... IP: 212.244.226.* 25.08.03, 13:34 pewnie natepny wygodnicki.. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niebieski Re: Niebieski... IP: *.bsb.com.pl 25.08.03, 13:49 No tak zaczyna się: -wygodnicki -król pilota -faceci to lenie Czy nie możemy skończyć z tymi wyliczankami Głupi, leniwi, okrutni, obcesowi są zarówno kobiety jak i mężczyźni. Głupota, lenistwo ... nie znają granicy płci, nie są zależne od zasobności portfela czy też stopnia naukowego. Można przecież czasami napisać do siebie kilka słów. Tęsknie za czasami gdy dostawałem listy. Takie zwykłe - papierowe. Rany, za każdym razem było tak jak na Boże Narodzenie. Prezent. Tak, tak jestem trochę z innej epoki. Teraz email, sms ... - rozumiem postęp i przyjmuję go ale czegoś tu brak. Nie wiem czego ale mnie czegoś tu brak No rozklepałem się hej Niebieski Odpowiedz Link Zgłoś
jewel29 Re: Niebieski... 25.08.03, 14:00 Chwyciłeś mnie za serce tęsknotą za prawdziwymi, papierowymi listami. Napisz coś więcej o sobie - malo teraz staroświeckich facetow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niebieski Re: Niebieski... IP: *.bsb.com.pl 25.08.03, 14:21 No tak teraz tylko tego brakuje abym stał się przyczyną zawału. Co na to prawo antyspamowe? Odpowiedz Link Zgłoś
pizmak31 Re: Niebieski... 25.08.03, 14:57 Kurcze, jewel29, jak jestem taka sama jak TY! Tylko, ze mam 32 lata i nie mam dwoch kotow i nosze rozmiar 40. To dobrze, bo juz myslalam, ze sama zostalam na tym swiecie. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niebieski Re: Niebieski... IP: *.bsb.com.pl 25.08.03, 15:03 Wysłałem i nic? Odpowiedz Link Zgłoś