Dodaj do ulubionych

Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn

08.01.08, 09:49
Faceci tez pewnie cos moga wiedziec na ten temat :-)

Zalozmy ze wiazecie sie z gosciem, ktory poprzednio zwiazany byl z inna
kobieta. Nie zeby rozstanie z nia byla jakas trauma czy dramatem. Byli razem i
przestali byc, banalna historia. A teraz wy jestescie razem i jest dobrze.

Pytanie brzmi: wyczuwacie w nim slady tamtej poprzedniej? W zachowaniach,
reakcjach, odruchach? Co robicie? Wyciskacie te jej resztki z niego jak
zaskorniaki? Detoksykujecie? Znajdujecie je ciagle z niejakim zaskoczeniem?
Jak to sie objawia?

A panowie? Czujecie w takiej sytuacji "remontowani", "przemalowywani" przez
nowa pania?

Wdzieczny bylbym za jakies wpisy.
Pozdrowienia
S.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 09:55
      szczerze mowiac to nie bardzo rozumiem co autor ma na mysli.
      Kazdy z nas ma za soba jakies zwiazki, te relacje w jakis sposob nas
      uksztaltowaly.Nie doszukiwalabym sie drugiego dna.

      Jesli facet wiaze sie z nowa kobieta od razu po rozstaniu z
      poprzednia, to byc moze ta nowa moze cos takiego wyczuc.
      Ja takich facetow omijam bo nie chce byc klinem.Sama potrzebuje
      oddechu po zakonczonym zwiazku zeby sobie wszystko poukladac i nie
      szukac w kims nowym tego poprzedniego faceta.Kazdy jest przeciez
      inny.
    • krakusia Trzeba być soba 08.01.08, 10:14
      Trzeba być soba. Nie dyskutować o przesłosci i nie udawać innego niz
      się jest, bo to jak kłamstwo i ma krótkie nogi
      • strzygacz Re: Trzeba być soba 08.01.08, 10:24
        Autor mial, Iberio na mysli to ze chcialby uslyszec na ile czesto te slady tej
        poprzedniej widac. I jak to sie objawia.
        Nie idzie mi tu o banalna sytuacje ze mamy do czynienia z jakas sytuacja
        klin-klinem. Wszystko jest, OK. On przetrawil, przeul ten poprzedni zwiazek i
        zaakceptowal ze to juz przeszlosc. Nie porownuje, nie myli imion, nie wyciaga
        jej. Ale gdzies tam ona siedzi w nim. Ja wiem: oczekuje ze cie cos oburzy, kiedy
        widzisz absurd, albo na odwrot, w jakiejs sytuacji regauja tak jakbys ty byla
        przygnebiona kiedy ty jestes wkurzona, albo cie kladzie niespodzianie reke na
        ramieniu, stojac za toba czego ty nie cierpisz. Cos w tych rejestrach.
        • iberia.pl Re: Trzeba być soba 08.01.08, 10:37
          strzygacz napisał:

          > Autor mial, Iberio na mysli to ze chcialby uslyszec na ile czesto
          te slady tej poprzedniej widac. I jak to sie objawia.

          mysle, ze szukasz dziury w calym.
          Jesli obecna kobieta nie zna swojej poprzedniczki, nie jest wrozka
          a do tego ma takie podejscie do zycia:"co bylo a nie jest nie pisze
          sie w rejestr" to niestety ale nic od niej nie uslyszysz.
          Nie rozumiem tego zagladania i doszukiwania sie oznak przeszlosci,
          po co?Po co sobie komplikowac zycie?
          • strzygacz Re: Trzeba być soba 08.01.08, 11:01
            Czyli raczej bys bagatelizowala to jako problem, dobrze rozumiem?
            • iberia.pl Re: Trzeba być soba 08.01.08, 11:04
              strzygacz napisał:

              > Czyli raczej bys bagatelizowala to jako problem, dobrze rozumiem?


              nie, nie rozumiesz.Po prostu nie mam w zwyczaju szukac problemow tam
              gdzie ich nie ma.
              • strzygacz Re: Trzeba być soba 08.01.08, 11:25
                OK, teraz rozumiem lepiej :-)
    • selica Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 10:50
      Wydaje mi się, że wpływ ma tutaj wiele okoliczności. Załóżmy, ze
      facet bardzo dużo mówi o swojej byłej dziewczynie - to budzi
      czujność i naturalne skojarzenie, że nadal o niej myśli, tęskni za
      nią, może chciałby wrócić. Jeżeli nie chce nic mówić, to może budzić
      z kolei podejrzliwość. Ciężko wyczuć, jeśli ktoś się czegoś
      doszukuje, to będzie działać intuicyjnie. Ja w swoim ostatnim
      związku byłam bardzo zazdrosna o jego była dziewczynę. Miałam wręcz
      obsesję na jej temat, drążyłam temat, wyciągałam jakieś idiotyczne
      wnioski z tego, co mi powiedział. Nigdy mnie do niej nie porównywał,
      więc porownywałam się sama - oczywiście na niekorzyść. I po co?
      Nie robić tego, zostawić trupa w szafie, cieszyć się tym, co jest,
      tak myślę. I nie kłamać, ale też uważać, żeby nie powiedzieć za dużo.
      • strzygacz Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 11:02
        Aha, wiec wyglada na to ze to moze byc lepiej widoczne z meskiej strony. Ciekawe.

        Dziekuje wam za wasze wpisy.
        • conena Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 11:37
          ale jak widoczne z męskiej strony? w sensie, że jak dziewczyna podrapie cię za
          uchem to oznaka, że eks lubił i domagał się drapania tamże?
          • strzygacz Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 11:59
            Nie, to raczej tak jak pisalem wyzej Iberii. Jakbys sie przesiadala do innego
            samochodu albo na inny system operacyjny czy przegladarke :-)
            Oczekujesz jakiejs reakcji bo jestes przyzwaczajony ze tak sie to rozgrywa. A tu
            inaczej. Banalny przyklad: przedtem dlusze milczenie oznaczalo niezle wkurzenie,
            a teraz oznacza tylko milczenie. I wykrywasz w ten sposob ze nie wiesz, a masz
            jakis software w glowie, ktory teraz nie dziala:-)
            • selica Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 12:07
              No właśnie - nie porównywać, taka moja rada.
              • conena Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 12:33
                rozumiem to tak, że nie o porównywanie chodzi, tylko o wytresowane odruchy. jest
                coś takiego, jak się było z kimś długo to tresura dziala w obie strony, nawet po
                długiej przerwie między związkami. odruchy, skojarzenia pozostają i mylą. tak
                się mi wydaje:)
                • strzygacz Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 08.01.08, 13:13
                  O to to, Conena:-) Samo sedno.

                  W druga strone to nie dziala?
                  • stedo Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 00:35
                    Ej ty chyba faktycznie szukasz dziury w całym.Przecież kobieta to też człowiek a
                    każdy człowiek jest inny.Jeden reaguje tak a drugi inaczej.Masz chyba
                    kumpli?Jeden jak mu coś powiesz to się wścieknie, a drugi przejdzie nad tym do
                    porządku dziennego.Jeden jak się obrazi to ci nawrzuca, a drugi nie będzie
                    chciał iść z tobą na piwo, ale nie powie ci dlaczego.A ty byś chciał aby twoja
                    obecna reagowała jak była,czy o co ci chodzi, bo nie rozumiem?Musisz jej też się
                    nauczyć jak byłej, a nie stosować szablon.
                  • conena Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 15:06
                    > W druga strone to nie dziala?
                    tak jak napisałam - moim zdaniem działa w obie strony, w sensie niezależnie od
                    płci. ale idzie się przestawić, przy okazji można być mile zaskoczonym;-)
                    • strzygacz Tak ogolnie to widze 09.01.08, 15:51
                      ze jedni widza to jako problem inni nie, znowu wszystko zalezy od osoby.
                      Dziekuje wam za to ze zechcialo wam sie w tym watku wpisywac.
    • figgin1 Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 06:31
      Ślady zawsze są. Ot, chociaż wspomnienie ukradkiem "o, tutaj Ania złamała nogę".
      Nie da się tego uniknąć, chyba żeby wymazać z pamięci kawałek życia. Nie, nie
      wyciskam z mjego faceta jego przeszłości. Owszem, jak mu się zbierze na
      wspomnienia chętnie wysłucham, ale nie dopytuję.
    • qw994 Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 06:41
      W zachowaniach? Odruchach? A skąd mam wiedzieć, czy to są ślady
      poprzedniej?
    • modliszka24 Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 09:22
      ja nie robie nic nie zastanawiam się nad tym ,z zakonu chyba ich nie wyciągasz
    • eevita Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 10:14
      Ja raz zostałam niemile zaskoczona... na początku znajomosci,
      podczas spaceru z psem, kiedy mnie gwałtownie szarpnął ( pies
      oczywiście ) za smycz, bo chciał skoczyc na przechodzącego czowieka,
      mój już ex krzyknął na mnie, zeby mnie ostrzec, imieniem mojej
      poprzedniczki. Obraziłam sie wtedy.
      A wogóle to psychologicznie - człowieka wszystko kształtuje, również
      jego związki, to normalne, ze cos w facetach zostaje, po porzednich
      miłościach, w nas przeciez tez.
      Ja, np, nie potrafie sie powstrzymać, zeby nie porównywać facetów w
      łozku, pod wzgledem rozmiarów, techniki, zaangazowania, czyli
      wszystkiego co jest ważne. Niby to nie ma znaczenia, bo przecież
      jesli jestem w łozku z kochana osobą to wszystko inne sie nie liczy,
      a jednak.. Zdarza mi sie no, ze w trakcie, z partnerem , powiedzmy,
      średnio obdarzonym, staje mi przed oczami dawno nie wspominany
      kochanek, który był, hmm, ogromny. I to przecież naprawdę nic nie
      znaczy, nie tesknie za tamtym. Wspomnień po prostu nie mozna
      wymazać, i tyle. I zresztą bardszo dobrze, bo co byśmy robiły na
      starośc..:)
      • strzygacz Re: Psychologicznie - takie pytanie do dziewczyn 09.01.08, 15:47
        No wiesz:-) Mnie sie zdarza na mlodego czworonoga krzyknac imieniem mojego
        dziecka, jak za bardzo rozrabia :-)) To w jakims buforze siedzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka