Dodaj do ulubionych

jestem wyrodna...bo

07.02.08, 08:50

postanowiłam spędzić wieczór i noc w innym miescie z przyjacielem.
Muszę się wyrwac z domu wiem pachnie to romansem i zdradą ---cóz

i mam do was pytanie czy jestescie swiadome ze sex to czasem
poprostu sex miły fajny przerywnik z kims kogo lubimy ale
niekoniecznie chcemy się wiązać czy taka forma sexu jest niezdrowa

Obserwuj wątek
    • polcia85 Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 09:34

      Jeżeli nie jesteś z nikim związana na stałe lub jesteś, a on
      akceptuje Twoje zachowanie, to dla mnie ok. ;-)
    • blue01 Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 09:50
      fajnie, ze masz jak sie wyrwac. A sam sex..zalezy jakie masz do tego podejscie,
      czy bedą potem wyrzuty czy mile wspomnienia.
    • wiecejczarnego Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 09:52
      to kwestia zasad , jesli ich nie masz to moze byc tak , ze jak ukradniesz stówkę
      to taki tam glupi kawał , ktos przez Ciebie popłacze to jest nadwrazliwy , nie
      oddasz ksiazki to jestes zwyczajnie zapominalska itd ...
      • markotka33 Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 09:58
        no własnie to jest mniej więcej to o czym pisałam w swoim wątku o tej mojej
        kumpeli z podwójnym życiem.....
        A jak faceci oglądają pornuski albo jak tam było w innym wątku gołe panie na
        ekranie, to dziewczyna nie powinna się czuc zazdrosna bo on tylko patrzy a
        faceci tak mają, że sa wzrokowcami i nie ma sie o co gniewac. Ale jak jej to
        przeszkadza i czuje sie zazdrosna, że go te inne w ogóle interesują to w końcu
        jak z tym?

        Autorka wątku jedzie sobie na wagary, nie wiemy jak jest u niej w domu, jak sie
        między nią a partnerem układa, na dobrą sprawę w ogóle nie wiemy czy istnieje...
        "Napalony" do tego, który prawie zdradził żone pisze "tak trzymac, weź sobie
        dziwkę" ale kobiety nie moga takich rzeczy?...
        To jak "co wolno wojewodzie.." itd, faceci sobie przyklaskuja a kobiety
        krytykują .. ciężkie to jest to ogarnięcia..:((
    • minasz Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 09:57
      hehehe
      jakie to głupie jeszcze i nie rozumne
      • niespelniona1 co do partnera 07.02.08, 10:04
        tak mam partnera i to jak nam sie układa lub wlasciwie nie to temat
        innego wątku i ni ukrywam ze wypad ten ma podstawowa zasade dobrej
        zabawy w gronie fajnych ludzi, nie ukrywam jednak ze biore taka
        mozliwość ze dojdzie do czegos więcej aczkolwiek powtarzam nie jade
        tam z takim zamiarem... poprostu wiem ze czasem chemia i % zaczynają
        działać, tym bardziej w sprzyjających do tego warunkach, np w
        przyjemnym mieszkanu miłego singla
        • poecia1 Re: co do partnera 07.02.08, 10:12
          Ciesz się życiem, jeżeli oczywiście potem nie będziesz się z tym źle
          czuła.
          • niespelniona1 do poecia... 07.02.08, 10:16
            podoba mi się Twoje podejście...
            • polcia85 Re: do poecia... 07.02.08, 10:21

              Podoba Ci się, bo znalazłaś kogoś, kto pochwala Twoje postępowanie?

              Ja nie pochwalam, nie zdradziłam swojego partnera i mam nadzieję, że
              nigdy tego nie zrobię. Ale jeżeli Tobie to odpowiada, to Twoja
              sprawa. Tylko się nie zdziw, jeśli Twój partner będzie miał
              jakieś "ale". ;-)
          • markotka33 Re: co do partnera 07.02.08, 10:21
            dokładnie, Ty swoją sytuację znasz najlepiej i sama będziesz wiedziała jak Ci z
            tym będzie potem. A kim my jesteśmy , żeby Cię pouczac albo zabraniac?.....
            Carpe diem a jak załozysz potem wątek że jednak się z tym xle czujesz to wtedy
            Cię zlinczujemy publicznie ;))
            Żartuję, ale skoro relacje miedzy Tobą a partnerem są tematem do innego wątku +
            ten pomysł z wypadem, to sugeruje że byc może istnieje jakies usprawiedliwienie
            dla takiego zachowania..... :))
            • polcia85 Re: co do partnera 07.02.08, 10:27

              > Żartuję, ale skoro relacje miedzy Tobą a partnerem są tematem do
              innego wątku +
              > ten pomysł z wypadem, to sugeruje że byc może istnieje jakies
              usprawiedliwienie
              > dla takiego zachowania..... :))

              Być może istnieje, istnieje również prawdopodobieństwo, że nasza
              bohaterka na k.rewską naturę. ;-)
    • forumowicz_pospolity Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 10:11
      niespelniona1 napisała:

      >
      > postanowiłam spędzić wieczór i noc w innym miescie z przyjacielem.
      > Muszę się wyrwac z domu wiem pachnie to romansem i zdradą ---cóz
      >
      > i mam do was pytanie czy jestescie swiadome ze sex to czasem
      > poprostu sex miły fajny przerywnik z kims kogo lubimy ale
      > niekoniecznie chcemy się wiązać czy taka forma sexu jest niezdrowa
      >

      może byc niezdrowa w swiecie zmagającym sie z wirusem HIV;)
      • niespelniona1 Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 10:15
        jestem swiadoma zagrożeń dzisiejszego świata'_))
        • forumowicz_pospolity Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 10:18
          niespelniona1 napisała:

          > jestem swiadoma zagrożeń dzisiejszego świata'_))

          czyli zgadzasz sie ze moze to byc niezdrowe?:)
          • polcia85 Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 10:28

            No przecież ona zawsze używa gumek, zagrożenia nie ma. ;-)
            • poecia1 do polcia 07.02.08, 10:29
              Ty to chyba jesteś z tych co by pierwsi rzucili kamieniem.
              • polcia85 Re: do polcia 07.02.08, 10:34

                A skąd ten wniosek? Napisałam wyraźnie, że nie pochwalam tego
                postępowania i ja bym się tak nie zachowała. Ale autorka wątku może
                sobie robić co chce, jej życie, jej sprawa. Skoro pyta, mam prawo
                się wypowiedzieć.
                • poecia1 Re: do polcia 07.02.08, 10:39
                  Wszystko pięknie tylko nie wiem po co ta wzmianka o ewentualnej
                  ku...naturze autorki. A teraz do autorki moze z drugiej strony
                  najpierw zastanów dlaczego tkwisz w związku, w ktorym jesteś
                  niespełniona?
                  • polcia85 Re: do polcia 07.02.08, 10:41

                    > Wszystko pięknie tylko nie wiem po co ta wzmianka o ewentualnej
                    > ku...naturze autorki.

                    Albo nie zauważyłaś towarzyszącej tej wypowiedzi emotikony, albo jej
                    nie zrozumiałaś.

                    A nawet gdybym mówiła poważnie, mam prawo do takiego zdania. ;-)
                    Takie zimne, cyniczne planowanie zdrady to wg mnie przejaw zupełnego
                    braku zasad. Ale - podkreślam - nie wszyscy muszą mieć zasady.
                    • niespelniona1 ... 07.02.08, 10:47
                      nie wskakuje do łuzka kazdemu napotklanemu powiem więcej nie
                      zdradziłąm partnera a jestesmy ze soba długo, fakt ze moj zwiazek ma
                      się ku kncowi jest faktem a co do planowania zdrady napisałam ze
                      planuje zabawe ale nie wykluczam sutuacji...innej

                      ok moze inaczej zadam pytanie
                      czy wyobrazacie sobie sytuację ze jest tylko czysty seks ze
                      znajomym, z którym fajnie sie rozmawialai miło spedza czas ale nie
                      planujecie związku
                      • polcia85 Re: ... 07.02.08, 10:48

                        > ok moze inaczej zadam pytanie
                        > czy wyobrazacie sobie sytuację ze jest tylko czysty seks ze
                        > znajomym, z którym fajnie sie rozmawialai miło spedza czas ale nie
                        > planujecie związku

                        Zadam pytanie inaczej: po co się w to bawić? Dla samego orgazmu?
                        • niespelniona1 Re: ... 07.02.08, 10:52
                          nie dla samego orgazmu dla faktu ze jest miło sympatycznie i ze sex
                          jak swiadomy to przyjemny i dla faktu ze czasem poprostu jest ta
                          chemia
                          • polcia85 Re: ... 07.02.08, 10:53

                            Ale...jeżeli jest chemia, to dlaczego nie spróbować związku?
                            • niespelniona1 Re: ... 07.02.08, 10:57
                              bo czasem jest fajnie jest sex miło pogadac wypic drinka ale związek
                              jakos albo nie pasuje alo nie da rady albo takt naprawde nikt go nie
                              chce
                      • figgin1 Re: ... 07.02.08, 11:05
                        niespelniona1 napisała:
                        > ok moze inaczej zadam pytanie
                        > czy wyobrazacie sobie sytuację ze jest tylko czysty seks ze
                        > znajomym, z którym fajnie sie rozmawialai miło spedza czas ale nie
                        > planujecie związku


                        Oczywiscie. seks to fajna sprawa. tobie jednak radze zerwac ze swoim facetem, po
                        co go oszukiwac?
    • nemo1968 Po prostu potrzebujesz ... małej kuracji..:) 07.02.08, 10:57
      www.youtube.com/watch?v=O8a2rGM94X4
    • butterflymk Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 10:59
      taka forma jest jak najbardziej ok,
      ale pod warunkiem że nikt nikogo nie zdradza...takim przerywnikiem
      • niespelniona1 co to jest zdrada 07.02.08, 11:13
        no wiec właśnie facet biorący udział w wieczorze kawalerskim ze
        striptizerka która ich maca i się wdzieczy to nie zdrada, facet w
        burdelu to nie zdrada, facet robicy sobie dobrze gapiac sie na fil
        porno to tez nie zdrada

        a kobieta to co...nie moze traktowas sexu jak fizjologi. zdrada
        owszem ale jesli jest sex i uczusie i to w dwóch zwiazkach
        • poecia1 Re: co to jest zdrada 07.02.08, 11:20
          To się nazywa podwójna moralność. My mamy byc dobre, wierne i przede
          wszystkim wyrozumiałe. A meżczyźni szkoda gadać... Ale tak naprawde
          to każdy powinien pilnować swojego tyłka i decydować co może.
        • butterflymk Re: co to jest zdrada 07.02.08, 11:21
          no wiesz... mówią że już w myślach można kogoś zdradzać...
          ja tam nie żałuję nikomu, po prostu ja sama bym nie chciała
          zdradzać, ani być zdradzaną...
          a jak komuś to po głowie chodzi będąc w związku, to znaczy że
          związek jest bez sensu...
          po co w ogóle się wiązać z kimś jeśli chce się korzystać z
          przygodnych okazji?
        • markotka33 Re: co to jest zdrada 07.02.08, 23:12
          a ja czytam Twój nick Niespełniona i Cię rozumiem, widocznie coś jest nie tak
          skoro się nad tym zastanawiasz i nie czytaj tych bzdur o kurestwie itd, to Twoja
          sprawa czy sie z nim bzykniesz czy nie.
          Im w niczym nie ubedzie nawet jeśli postanowisz uciec z cyrkowcem i życ w
          cygańskim taborze
          Ja Ci życze udanej zabawy, bo kiedy niby masz się wyszalec? ;))
    • nie.mam.tipsow Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 14:00
      Zgadzam się z przedmówcami-lepiej odejść zanim się zdradzi. Co do
      sexu z przyjacielem jestem jak najbardziej za:-)Jeśli dwie, wolne,
      dorosłe osoby mają ochotę wylądować w łóżku to nie widzę problemu.
      Zwłaszcza jeśli poza nim świetnie się dogadują. Taki sex bez
      zobowiązań nie zmieni ich relacji i nie będzie głupiej sytuacji "po".
    • modliszka24 Re: jestem wyrodna...bo 07.02.08, 14:07
      jeżeli jesteś sama to ok seks to seks ale jak masz już kogoś to jest zwykłe k...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka