Dodaj do ulubionych

o rany byłem podrywany

14.03.08, 13:01
taka jedna, nawet nie wiem czy mi się podoba, muszę pomyśleć, (teraz uwaga
kwas) smali do mnie chyba cholewki hehe. Oczywiście cieszy mnie to mimo bycia
z inną osoba płci przeciwnej.
dylemat mam moralny czy kawa na przerwie to już za dużo? te jej uśmiechy i
dziwne takie inne zachowania. stłukła szklankę, rozlała kawę, za pomocą
gestykulowania rozerwała torebkę z cukrami...
dlaczego męski typ musi być podrywany dziś? akurat. zły to dzień oj zły.
Głupio mi teraz bo tam się kłócę a tu takie hopsztosy . Czy jest ze mnie ananas?
Okaj trochę to chaotycznie napisał ale to z nerwów. dawno nie był podrywany. A
teraz... no i nie wiem czy mam ciągnąć taki związek jak traktor czy przesiąść
się do sportowej Subaryny...
ps nie jest jakiś bardzo atrakcyjny. ale kamienie nie uciekają.
Obserwuj wątek
    • skitelsowa Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:26
      A próbowałeś jakiś psychotropów?Podobno pomagaja w takich
      przypadkach...
      • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:30
        i halogrzybków
    • oposka Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:29
      o rany to ,ze się uśmiecha :)))
      czy Ty przypadkiem sobie nie dopowiadasz zbyt wiele ? pomyśl ...




      na trzezwo :-)
      • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:32
        mam co prawda kaca ale umiem odróżnić podryw od zwykłego uśmiechu. kobiety nie
        zachowują się w taki sposób bez powodu :D
        dlatego płeć, uważam, jest zainteresowana.
        potwierdza to też stos mailowy zaczajony w mojej skrzynce.
        • oposka Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:34
          jedyne co to .... umiar w piciu abstyntu ;-)
          • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:36
            i tej cholernej Tekli. mam po niej agresora ;) :D
            • oposka Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:37
              hahaah to nie mieszaj
    • stedo Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:34
      A może dobrze byłoby połączyć oba motywy w jeden? I dyskusję"cuzamen do kupy".Da
      to pełniejszy obraz sytuacji.Bo ważne jest też co jest "abaut"
      • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:37
        si! to trochę jak w filmie. czuję dreszcz sensacji.
        • oposka Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:51
          jak nie jest w twoim typie to tu sensacja nie pomoże niepotrzebnie
          sam się nakręcasz
      • stedo Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 16:40
        stedo napisała:
        "abaut"

        pssss.."araund" of kors
    • doloresa Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 13:57
      Niech osobnik cieszy się sytuacją i niech jego ego rośnie. Będzie
      bardziej wyluzowany, pewny siebie, co przyda mu tylko atrakcyjności
      w oczach żeńskiej połowy jego związku ;)
      Byleby się tylko nie zagalopował, nie chlapnął paru słów za dużo,
      nie pozwolił kobiecince myśleć, że też cholewy do niej smali. Niech
      pozostanie na etapie uśmiechów, porannej kawy i okazyjnych maili.
      Oczywiście, dopóki traktorzasty związek trwa i jeżeli uczucie
      do 'księżniczki' nie ulotni się jak dym.
      Aaaa, jeszcze najważniejsze: oczywiście, niech biegnie w te pędy do
      swojej pani i opoiada jej o tych kawkach pitych i rozlewanych, o
      tych mailach, o tych rozrywanych torebkach...Z niewinnym uśmiechem
      dziecięcia :)) Zobaczy wtedy, czy królewnę jeszcze cokolwiek rusza.
      Bo jeżeli nie, to kaplica...
      • stedo Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:08
        O, to, to.Ego urosło, więc można z uśmiechem na ustach znosić "dąsy
        księżniczki".I należy objaśnić sytuację za granicą królestwa.I że czekają
        ew.agresorzy.I jak nie nastąpi skonsolidowanie sił wewnętrznych to odpór może
        być słaby.Poddać politykę dotychczasową przemyśleniom w nowej sytuacji.Chyba że
        analogiczna sytuacja miała miejsce przed Wielkim Powrotem. Wtedy to może nie
        zadziałać.
        • skitelsowa Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:21
          czytam,mysle i nie wiem co so chodzi...nie rozumiem kolegi
          wypowiedzi..nie wiem o co mu chodzi..czemu mowi o sobie w osobie
          trzeciej...juz myslalam ze czubek..ale sie okazalo ze tequile pije-
          wiec swoj czlowiek...ja nie wiem,,,pogubilam sie.:)

          chce juz do domu...chodz no tu 16!!!
          • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:36
            ależ jestem czubek. piję teklę bo ją kocham. arriba epa epa!.
            piszę tak albowiem w pracy mam obowiązek poprawnego wysławiania się w piśmie i w
            mowie. Na forum mój mózg dziczeje i przekazuje dzikim palcom sprzeczne rozkazy.
            piszę rzdzeniem kręgowym nie mózgiem.
            ok koniec wygłupów :D
            • skitelsowa Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:40
              to zrozumialam..heh...jakas forma terapi?Ja wole baranka o sciane po
              16
      • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:31
        siur z okejem jak mawia moja matka :D
        no pewnie, napaplam, dobarwię. galopu nie będzie albowiem wiadomo mi z kim mam
        do czynienia? nie znam jeszcze materiału. :D
        myślę, że uszać może dla samej zasady choćby. obym się omylał. jako osobnik
        bezbłędny nie jestem. teraz uderzyłem się w palec. to znak
    • modliszka24 Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:29
      czasem miło jest poflirtować ale tak malusio pamiętaj ty masz już kogoś a to jej
      gapiostwo to chyba ona taka już jest bo z tym cukrem to przesada gratuluję tylko
      pilnuj się
      • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:37
        jasne. mam specjalne rozbudowane systemy obronne. mój jakiś tam gruzełek w mózgu
        każe pokazywać się ze złej strony kiedy flirt ociera się o jakieś inne formy.
    • funny_game Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:31
      fabrizio_meoni napisał:

      o rany byłem podrywany

      No coś TY?! Gadasz! Nieeeeeeeee! I jak było, jak? Ale naprawdę? Ojej!
      • fabrizio_meoni Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:38
        :P powiem mamie że się przezywasz
      • stedo Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:42
        Funny, nie śmiej się z kolegi;)).Zapoznałaś z wątkiem obocznym/lub głównym, jak
        to woli/z dnia dzisiejszego? Bo ten, to tylko dodaje dramaturgii
        poprzedniemu.Trzeba się orientować,by mieć szersze horyzonty.Ja tak tylko, by
        zwrócić uwagę, bo uważam, że ty tak tylko przez niedopatrzenie.
        • funny_game Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:43
          Nie, proszę..., mam jeszcze coś w tym stylu przeczytać???
          To ja jednak spróbuję streszczenie fabuły Mody na sukces :D
          • stedo Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:57
            Nie to zdecydowanie prostsze i z życia.:))
      • wyrywna Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 14:46
        stłukła szklankę, rozlała kawę, za pomocą
        gestykulowania rozerwała torebkę z cukrami...

        Nooo, to ja muszę uchodzić za niezłą flirciarę... Stłuczenie kubka - średnio raz
        na 2-3 tygodnie; rozsypanie czegoś - cirka raz w tygodniu; potykanie się o
        wystające sprzęty, uderzanie w nie kolanem bądź łokciem - nieustannie;) Tylko
        dlaczego zamiast femme fatale mówią o mnie "d... wołowa"?;)
        Subtelny flirt nie jest zbrodnią małżeńską, choć trzeba się bardzo pilnować,
        żeby się nie zagalopować... Chociaż z drugiej strony - niby uważam że flirt to
        nic złego, ale nie chciałabym, żeby mój ktoś flirtował z innymi...
    • frankhestain co ty jakas kokietka jestes? 14.03.08, 14:59
    • eleni80 Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 15:09
      a może konia do bron raczej Ci potrzeba, bo traktor to za dużo ? ;)
    • dzikoozka Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 15:17
      Drogi Fabrizio, tak czytam czytam, i dochodzer do wniosku ze prawie
      sie w Tobie zakochałam.
      Rzuć w pierony te ksieżniczke, wzgardź narzucajaca sie koleżanką,
      siadaj na konia i przyjeźdzaj do mego serwera :DDD
      P.S. Mam krówki śmietankowe i kawe na zapleczu.
    • swinka_finka Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 17:06
      no i bingo !
      Laska zwróciła co najmniej na siebie uwagę a to juz dużo
      dwa założyłeś post specjalnie na tą okazję a więc nie jestem zbytnio pewna czy aby Ci się na pewno nie podoba . No a dalej to pewnie nam opiszesz jak sie sprawy potoczyły - czyz nie (?)
      Ale wiesz co z jednej strony szczerze wezmę sobie do głowy to co napisałeś gdyz ja niekiedy zachowuje się co najmniej irracjonalnie tak jak Twoja koleżanka a do głowy by mi nie przyszło ,że ktoś może o mnie powiedzieć ,że go podrywam nie mówiąc juz o uśmiechu :)
      Kurna normalnie muszę podczas rozmowy w pracy przestac się usmiechać może rzeczywiście co niektórzy myślą ,że z nimi flirtuję :D
    • kama.net Re: o rany byłem podrywany 14.03.08, 19:56
      Panienka rozsypała trochę cukru a Ty się już zastanawiasz czy się przesiadać...
      smutne to :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka