avital84
11.05.08, 14:27
Moja grypa w środku maja skłoniła mnie do pewnej refleksji. ;)
Wiadomo, że osoba chora, czy to na coś rzeczywiście poważnego jak nowotwór czy
też na błahe przeziębienie, nie wygląda pięknie jak na co dzień. Odcień cery
przypomina kolor blado zielony lub szary, oczy są zmęczone, czasem podkrążone.
Nie zawsze jest siła na to by umalować się, uczesać. I tak się zastanawiam jak
przy tej dzisiejszej afirmacji piękna, wybieraniu partnerów pod kątem
atrakcyjności fizycznej, reagują ludzie patrzący na chorego lubego. Tyczy się
to zwłaszcza panów, którzy są wzrokowcami i jak tu jeden z nich wczoraj
napisał, niektórzy reagują bardzo źle na widok swoich kobiet bez chociażby
umalowanych oczu.
Jak reagują Wasi partnerzy obecni czy poprzedni na widok swoich chorych
kobiet? Czy każdy z nich potrafił zachować się jak należy czyli dać wsparcie w
takiej sytuacji? Czy może raczej widok chorej, nie tak pięknej jak zawsze
osoby ich odstraszył?