kopiec-arleta
13.09.03, 19:32
Dobry wieczór!
Od wczoraj dręczą mnie dwa pytania: kim naprawdę jestem i czy ja, jako ja,
tzn. ta, którą wydaje mi się, ze jestem, jestem zdradzana przez mego
wieloletniego męża, z którym jestem od zarania dziejów i którego nigdy nie
zdradziłam, a on ostatnio spochmurniał, i dlatego czuję się sponiewierana
jako żona i kobieta.
Nasze stosunki małżeńskie zawsze były poprawne, choć ożeniliśmy się ze sobą z
rozsądku, a nie z miłości.
Mój mąż nie chce ze mną sypiać, nasza gromadka, a mamy ja pokaźną, pyta co
rano z płaczem w oczach i smarkami, od tego płaczu, po nosem, dlaczego tatuś
już nie chce mamusi.
Liczę za Waszą poradę, z serca płynącą.
sfrustrowana:
Kopiec Arleta