Dodaj do ulubionych

liczę na Waszą pomoc!!!

13.09.03, 19:32
Dobry wieczór!
Od wczoraj dręczą mnie dwa pytania: kim naprawdę jestem i czy ja, jako ja,
tzn. ta, którą wydaje mi się, ze jestem, jestem zdradzana przez mego
wieloletniego męża, z którym jestem od zarania dziejów i którego nigdy nie
zdradziłam, a on ostatnio spochmurniał, i dlatego czuję się sponiewierana
jako żona i kobieta.
Nasze stosunki małżeńskie zawsze były poprawne, choć ożeniliśmy się ze sobą z
rozsądku, a nie z miłości.
Mój mąż nie chce ze mną sypiać, nasza gromadka, a mamy ja pokaźną, pyta co
rano z płaczem w oczach i smarkami, od tego płaczu, po nosem, dlaczego tatuś
już nie chce mamusi.

Liczę za Waszą poradę, z serca płynącą.

sfrustrowana:
Kopiec Arleta
Obserwuj wątek
    • Gość: Zocha Re: liczę na Waszą pomoc!!! IP: *.net.pl 13.09.03, 20:05
      skąd ten rozsądek?
      • kasia977 Re: liczę na Waszą pomoc!!! 13.09.03, 20:12
        bardzo Cci współczuję. Nie wiem co Ci mam napisać, chyba powinnas porozmawiać
        szczerze ze swoim mężem. Najbardziej żal mi Twoich dzieci. Płakać mi sie chce.
        Pozdrawiam gorąco i zyczę powodzenia
        Kasia Ż
        • Gość: Ala Re: liczę na Waszą pomoc!!! IP: *.nowiny.net 13.09.03, 21:57
          Jakoś trudno mi uwierzyć, że ojciec pokaźnej gromadki znalazł adoratorkę i
          zabawia się z nią skutecznie. A mamusia zamiast wycierać dzieciom noski, spędza
          czas przy kompie? Ma na to czas? Wolne żarty, znowu ktoś wymyślił temat?
          • kopiec-arleta Re: liczę na Waszą pomoc!!! 14.09.03, 08:38
            Alu!
            nie mam czasu na ślęczenie przy komputerze, bo po pierwsze mam gromadke
            uroczych dzieciaków a po drugie maż mi zabrania (teraz pojechał do swojej
            utrzymanki, dzieci śpią słodko, więc korzystam z okazji i zaglądam do Was
            licząc, ze otrzymam jakąś odpowiedź od pokrewnej duszy)

            załamana:
            Kopiec Arleta
        • kopiec-arleta Re: liczę na Waszą pomoc!!! 14.09.03, 08:36
          Kasiu!
          z męzem nie da się rozmawiac, ostatnio zrobił się bardzo nerwowy (zauwazyłam,
          jak w łązience obgryza paznokcie u nóg, nigdy wcześniej tego nie robił, był
          zawsze czyściutkim gentlemanem) i powiedział, ze nasze urwisy chyba nie są w
          100 % jego

          pełna obaw:
          Arleta K.
          • Gość: jendza Arleto, IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 14.09.03, 09:03
            obgryzanie paznokci u stop to BARDZO NIEPOKOJACY OBJAW.
            Zwlaszcza w jego wieku...
            Hm, porady generalnie moga byc dwie.
            Jesli CI jeszcze jakkolwiek na nim zalezy, to dobrze byloby
            mu uswiadomic, ze fragment paznokcia w buzi, gdy czlowiek
            jest zwiniety w paragraf, moze spowodowac zachlysniecie sie
            i w efekcie - zgon. NIECH NA SIEBIE UWAZA!
            I na pewno doceni TWOJA troske...
            Jesli zas zalezy CI na tym, zeby sie go po prostu pozbyc,
            zeby Ci juz wiecej glowy nie zawracal, opowiedz mu cos
            bardzo drastycznego - w chwili, gdy obgryza te paznokcie,
            na przyklad o okolicznosciach poczecia Jasia czy Krysi
            (dzieci Twoich, ale....: nie JEGO) - tak, zeby wlasnie
            owa reakcje zachlysniecia spowodowac.
            I problem sie rozwikla sam.

            pzdr
            j.
      • kopiec-arleta Re: liczę na Waszą pomoc!!! 14.09.03, 08:34
        rozsądek wziął się stad, że bardzo oboje chcieliśmy założyć rodziny, a że
        byliśmy już w słusznym wieku, to wyszło tak, a nie inaczej

        dziękuję za odruch serca. mam nadzieję, że szczery.

        Arleta
        • aphoper1 Re: liczę na Waszą pomoc!!! 14.09.03, 08:55
          Arleto,

          Trzymaj sie.
          Nie mam dobrych rad, bo skad.
          Staraj sie byc dobra dla dzieci i szanowac jego. To na pewno lepsze niz awantury.
          Ale chyba nie wszystko w naszych rekach.Polecam Cie Niebiosom,
          A.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka