Dodaj do ulubionych

otyły facet

28.05.08, 00:40
Jestem z moim M. od 3 lat. od kiedy pamiętam, był dość poważnej postury,
mówiąc delikatnie. ;) waży jakieś 120kg, ma 190cm, jest młody, 24 lata.

kiedyś nie przeszkadzała mi jego tusza, ale ostatnio dotarło do mnie, że przez
jego nadwagę będzie miał w przyszłości poważne problemy zdrowotne.
poza tym - nie możemy mu kupić żadnych normalnych ubrań, bo nigdzie nie ma
jego rozmiaru. no i nie ukrywam - jednak chciałabym, żeby był trochę chudszy,
wiem, że byłby wtedy dużo bardziej atrakcyjny. i podczas seksu łatwiej mi by
było oddychać. ;)

ostatnio coraz częściej mu mówię, że powinien schudnąć. nie nachalnie,
delikatnie, bo wiem, że jest czuły na swoim punkcie. a on mi odpowiada, że
jeśli mi się nie podoba, to mogę sobie poszukać kogoś szczuplejszego. i że to
wcale nie jest tak łatwo schudnąć. a ja przecież nigdy mu tego nie mówiłam w
formie wyrzutu!

co o tym sądzicie?
jak mogę go przekonać, ze powinien schudnąć?
i wcale nie zamierzam sobie szukać kogoś chudszego, on mi się podoba taki,
jaki jest.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: otyły facet 28.05.08, 00:48

      > jeśli mi się nie podoba, to mogę sobie poszukać kogoś
      szczuplejszego. i że to
      > wcale nie jest tak łatwo schudnąć.

      A co robi w tym kierunku, żeby schudnąć?
    • gad.forumowy Re: otyły facet 28.05.08, 00:51
      nocnaziemi napisała:
      > ostatnio coraz częściej mu mówię, że powinien schudnąć. nie
      > nachalnie, delikatnie, bo wiem, że jest czuły na swoim punkcie.
      > a on mi odpowiada, że jeśli mi się nie podoba, to mogę sobie
      > poszukać kogoś szczuplejszego.

      I nad tym należy poważnie się zastanowić w opisanej sytuacji. Facet widzi tylko czubek własnego nosa i się z Tobą nie liczy. Później taką odpowiedź usłyszysz gdy będziesz chciała żeby dbał o porządek w domu, o higienę osobistą.
      Jak się chce, to można schudnąć nawet mając skłonność do otyłości. Trzeba tylko mieć odrobinę silnej woli.
      • kitek_maly Re: otyły facet 28.05.08, 00:56

        Trzeba tylko
        > mieć odrobinę silnej woli.

        Błąd...
        Trzeba mieć DUŻO silnej woli.
        • nocnaziemi Re: otyły facet 28.05.08, 01:11
          no niby nie, to jest jego stała odzywka, kiedy zaboli go jego ego. ;) w sprawach
          higieny na szczęście jest typem metroseksualnym, że się tak wyrażę. ;)

          mi chodzi o to, że on chyba oczekuje, że go za rączkę poprowadzę, ustawię dietę,
          i pójdę za niego na basen. a ja mu chętnie z tytm wszystkim pomogę, ale chcę
          najpierw zobaczyc jakieś kroki z jego strony.
          poza tym, to jest dziwny typ - bardzo drażliwy na swoim punkcie, ale mimo to ma
          pełno pewności siebie, i w pełni akceptuje swoje ciało i samego siebie. to
          oczywiście dobrze, z jednej strony. bo z drugiej właśnie taki efekt mamy, że nie
          schudnie.
          • nocnaziemi Re: otyły facet 28.05.08, 01:14
            no i dobra, przyznam się - chciałabym, żeby miał trochę ładniejsze ciało. i
            czuję się teraz jak hipokrytka, bo zawsze powtarzałam, że partnera trzeba
            akceptowac, takim, jakim jest, i gdytbym ja usłyszała od mojego, że jestem za
            gruba, i powinnam schudnąc, to chyba bym go w tyłek kopnęła. a teraz sama tak
            robię.
            nienawidzę hipokryzji.
            • eluch_a Re: otyły facet 28.05.08, 01:24
              Nie czuj się jak hipokrytka. Miłość nie wszystko zniesie :)
              To, że ktoś mnie kocha i akceptuje nie upoważnia mnie do tego, żebym
              o siebie nie dbała. Wprost przeciwnie, obecność tej kochanej osoby
              powinna mnie zmuszać do pracy nad sobą, jakkolwiek byśmy jej nie
              rozumieli.
              • bertrada Re: otyły facet 28.05.08, 01:27
                Dlatego nie ma to jak zostać singlem. Nie musisz się martwić jak
                wyglądasz nago i nie jestes skazana na widok cudzego nieatrakcyjnego
                cielska. ;P
                • eluch_a Re: otyły facet 28.05.08, 01:31
                  Otóż to. A na ewentualny seks można sobie poszukać takiego kumpla do
                  bzykania.
            • silic Re: otyły facet 28.05.08, 01:26
              No i sama sobie odpowiedziałaś.
              Jeśli nie przeszkadza ci jego tusza to nie poruszaj tego tematu.
              Jeśli przeszkadza - to mu powiedz, że jest dla ciebie za gruby. Tylko bądź
              przygotowana na ewentualne konsekwencje.
              • nocnaziemi Re: otyły facet 28.05.08, 01:37
                no właśnie trochę rąbnięta sprawa - bo mi przeszkadza i nie przeszkadza. :D no
                ale skoro już poruszyłam ten temat, to, jak mówi silic, będę konsekwentna.
                podrążę jeszcze.

                a propos - duża jest różnica w uprawianiu seksu z facetem 130kg, i 80kg? :D bo
                niestety, brak mi porównania.
                i jeszcze jedno - gdzieś tu na forum natrafiłam na wypowiedzi kobiet, które
                mówiły, że do łóżka z grubaskiem nie pójdą, bo fuj. :D jak to u was wygląda?
                • eluch_a Re: otyły facet 28.05.08, 01:42
                  No więc ja ze swej strony mogę powiedzieć, że u mężczyzny
                  pożądam/żądam sylwetki szczupłej/sportowej/normalnej. Nie podobają
                  mi się duże misie, ani żadne misie. Wiem, że można mnie za to nazwać
                  pustym pudłem, że tak dużą wagę przywiązuję do wyglądu, ale o ile
                  nie robi mi wielkiej różnicy brunet czy blondyn (choć bruneci to mój
                  typ, ale blondynów nie skreślam), o tyle puszysty facet odpada.
                • silic Re: otyły facet 28.05.08, 01:48
                  Jeśli chodzi o wagę to powiem tak : mam kumpla, który ma z przynajmniej 20kg
                  nadwagi i nie przypominam sobie by kiedykolwiek miał problemy z powodzeniem u
                  kobiet. Wręcz przeciwnie.
                  Sama waga też nie znaczy wiele, bo dla jednego 80kg może być nadwagą, a dla
                  drugiego 110kg stanem optymalnym.
                  • nocnaziemi Re: otyły facet 28.05.08, 01:55
                    no i M., pomimo swojej, jakby nie było, poważnej nadwagi, na brak
                    zainteresowanych też nigdy nie narzekał. różnie to bywa. :)

                    no cóż, chyba pora poszukać jakichś ciekawych diet. dzięki dziewczyny za
                    zainteresowanie! :)
                  • bertrada Re: otyły facet 28.05.08, 02:03
                    Bo to też zależy czy te 20 kilo więcej to sadło czy mięśnie.
                    • nocnaziemi Re: otyły facet 28.05.08, 02:05
                      w tym przypadku zdecydowanie sadło. :)
                      ale mimo wszystko wolę sadło, niż napakowanego faceta a la pudzian. :D
                  • i.see.you.baby Re: otyły facet 28.05.08, 13:06
                    'Jeśli chodzi o wagę to powiem tak : mam kumpla, który ma z przynajmniej 20kg
                    > nadwagi'

                    ale jak to nadwagi? chodzi o tluszcz czy facet jest po prostu umiesniony? o ile
                    u kobiet nadwage latwiej okreslic to uwazam ze u facetow jest to juz problem. np
                    taki pudzian, jesli patrzec tylko na jego kilogramy, ma wieelka nadwage, a facet
                    prawie w ogole nie ma tluszczu...
                    • silic Re: otyły facet 29.05.08, 07:48
                      Nadwaga jak nazwa sama wskazuje jest wagą "ponad " - zbyteczną. Raczej nikt nie
                      ma 20kg zbytecznych mięśni.
    • rosa_de_vratislavia Re: otyły facet 28.05.08, 06:54
      nocnaziemi napisała:

      > Jestem z moim M. od 3 lat. od kiedy pamiętam, był dość poważnej
      postury,
      > mówiąc delikatnie. ;) waży jakieś 120kg, ma 190cm, jest młody, 24
      lata.

      Wszystko fajnie, ale mógłby schudnąć 20 kg. Pomijam kwestie estetyki
      współżycia.
      Niedługo wysiądzie mu kręgosłup, ma też ogromne szanse na zawał
      i...cukrzycę. Powiedz,żeby zrobił sobie badania (poziom cukru,
      cholesterol, trójglicerydy np.) i że jak wyjdą idealnie w normie -
      to się odczepisz od niego.
      Sęk w tym,że pwenie nie wyjdą idealnie...
      A wtedy jest szansa,że się wystraszy, będzie zdrowiej jadł i zapisze
      się np. na basen.
      • trypel Re: otyły facet 28.05.08, 07:29
        Raczej wyjdą OK w tym wieku.
        Jestem sporo starszy mam permanentną nadwagę od dziecka, teraz jakies 15 kg i od
        10 lat idealne wyniki. Na wszystko.
        • rosa_de_vratislavia Re: otyły facet 28.05.08, 07:36
          trypel napisał:

          > Raczej wyjdą OK w tym wieku.
          > Jestem sporo starszy mam permanentną nadwagę od dziecka, teraz
          jakies 15 kg i o
          > d
          > 10 lat idealne wyniki. Na wszystko.

          No, gość ma więcej niż 15 kg nadwagi...ja akurat znam pana, który
          miał 15 kg nadwagi, cukier ponad normę. Basen sprawił,że waży 10kg
          mnie i wyniki ma lepsze. Dietami się nie katuje.
          • trypel Re: otyły facet 28.05.08, 07:50
            przy 190 cm waga 100-105 kg byłaby OK jesli facet ma troche mięśni
            w każdym razie w tym wieku chyba jeszcze problemów zdrowotnych z uwagi na te
            pare kg nie ma
    • terpsychora99 Re: otyły facet 28.05.08, 18:08
      Dietetyk i tylko dietetyk. Żadnego namawiania, przekonywania do ćwiczeń, dietek
      na siłę tylko od razu zaprowadź go do dietetyka! Wytłumacz mu, że się o niego
      martwisz, o jego zdrowie, a nie, że ci się nie podoba, bo przecież byś z nim nie
      była:) Mój mąż schudł prawie 30kg dzięki pomocy pani Dieteteyk:) I mojemu
      wsparciu oczywiście (przez rok byłam z nim na jego diecie...).
    • prom_do_szwecji Re: otyły facet 28.05.08, 23:42
      wyciągaj na spacery, na basen, zapieraj sie na zdrowe i niskokaloryczne żarcie,
      hjak schudnie parę kilo to sam sie przekona, ze tak fajniej. I nie mow mu nic,
      bo sie poczuje niekochany i neakceptowany. Po co psuć sobie fajny związek,
      lepiej załatwić to podstępem
      • exclusively_bebe Re: otyły facet 29.05.08, 15:09
        Po prostu dlugie spokojne ruchy... Zmien wasze przyzwyczajenia
        kulinarne - obydwojga... Zacznijcie razem uprawiac jakis sport...
        Nie kaz mu sie wazyc co chwila - daj mu rok, dwa. Moj maz bez
        specjalnego wysilku schudl 20kg. I pewnie by tego nawet nie
        zauwazyl, gdyby nie przymierzyl starego garnituru:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka