czy to normalne?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 22:42
odeszlam od chlopaka po 7 latach
mialam dosc
odwagi dodala mi swiadomosc ze jest ten drugi
odnosze wrazenie, ze stracil dla mnie glowe
w przeciwienstwie do poprzedniego zwiazku, czuje ze w obecnym jestem kochana
tylko dlaczego wciaz tesknie za poprzednim?!
    • Gość: m.cobra Re: czy to normalne? IP: *.ci.uw.edu.pl 20.09.03, 22:44
      Przyzwyczajenie...Głowa do góry-minie.Zaczniesz tęsknić za nowym:))
      • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 22:52
        czasem wydaje mi sie, ze wciaz kocham
        nie odeszlam poniewaz przestalam kochac
        odeszlam bo nie widzialam perspektyw,czulam ze jestem zle traktowana
        myslalam ze bedzie to prostsze
    • Gość: Triss Merigold Re: czy to normalne? IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 22:47
      Przyzwyczajenie. 7 lat to kawał życia, przyzwyczaiłaś się do pewnych reakcji,
      tonu głosu, zachowań, gestów. To mija, sama przerabiałam taką opcję.
      • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 22:54
        ile to trwa?
        ja juz sie gubie!
        mam wrazenie,ze oszukuje kogos kto jest cudownym czlowiekiem
        • Gość: Triss Merigold Re: czy to normalne? IP: *.acn.waw.pl 20.09.03, 23:01
          Nie oszukujesz. Ja kiedyś podczas seksu nazwałam aktualnego ukochanego imieniem
          byłego wieloletniego partnera. Wyrwało mi się z przyzwyczajenia a nie dlatego,
          że chciałabym powrotu do tego co było. Strasznie głupio mi się zrobiło, a
          kochanemu przykro, na szczęście zrozumiał.
          • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 23:32
            niezrecznie chyba bylo
            mnie sie nie zdarzylo w tak intymnej sytuacji, ale wielokrotnie mialam na koncu
            jezyka...i to w stos.do obydwu
            najgorsze jest to, ze poprzedni partner nic nie wie o obecnym
            ciagle powtarza, ze mnie kocha itp...
            ale tylko powtarza
            gdyby mnie zalezalo na osobie, ktora by mnie zostawila, zrobilabym wszysto zeby
            do mnie wrocila
            a on! tylko mowi
            wlasciwie nie powinno mnie to interesowac
            ale boli mnie to, ze po tylu latach, jemu to wisi
            ja rozstanie przezylam bardzo...nadal przezywam

            • vortex Re: czy to normalne? 21.09.03, 06:00
              Nie dawaj szans takiemu typowi. Jeśli sama widzisz, że tylko dużo gada i mało
              robi, to nie ma to sensu. Związki z takimi osobami są nazywane toksycznymi. Ty
              się męczysz i wiele (jeśli nie wszystko)wybaczasz a gnojek perfidnie to
              wykorzystuje. Nie warto marnować nawet jednego dnia dla takiego gościa.
              Pomęczysz się trochę i Ci przejdzie, a ile to potrwa to już zależy od Ciebie i
              Twojego nowego faceta.

              pozdrawiam
              vortex i jego kobieta
              • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 12:59
                dziekuje, za slowa otuchy
                ja to wszystko wiem, ale brak mi sil by przeciac pepowine
                stara baba ze mnie,a taka glupia
                zawsze potrafie pomoc innym, sobie nigdy.....
            • Gość: lola Re: czy to normalne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.03, 08:44
              A dlaczego mu nie powiesz o nowym zwiazku? Mnie to wyglada, ze ty bys chetnie
              wróciła do niego, tylko myslałas, ze po rozstaniu on sie opamieta i bedzie
              błagał o powrót. A tak nie jest.
              • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.03, 12:56
                owszem
                odchodzilam juz kilka razy i chcialam zeby to nim potrzasnelo, zeby sie
                opamietal dostrzegl mnie
                nigdy nie oczekiwalam zeby blagal o powrot
                nie musialby gdybym poczula ze mnie kocha szanuje pragnie spedzic ze mna
                zycie.....
                a czy chcialabym wrocic....zal mi tych wielu lat
                naprawde kochalam go calym sercem...i nie jestem pewna ze przestalam
                uciekam przed uczuciem...to wiem
                • vortex Re: czy to normalne? 21.09.03, 15:47
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > a czy chcialabym wrocic....zal mi tych wielu lat

                  a czy nie żal Ci tych lat które są jeszcze przed Tobą? Chcesz je przeżyć w
                  takim związku?

                  > naprawde kochalam go calym sercem...i nie jestem pewna ze przestalam
                  > uciekam przed uczuciem...to wiem

                  ale czy on Cie kochał całym sercem?

                  pozdrawiam
                  vortex
                  • Gość: emi Re: czy to normalne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 20:04
                    to że "nic nie robi" wcale nie musi znaczyć że mu nie zależy . Zastanów się
                    dobrze czy rzeczywiście chcesz poświęcić tak długi , chyba silny związek dla
                    kogoś kto mimo że jest wspaniały może się okazać niezdolnym do stworzenia
                    równie wspaniałego związku . Zastanów się dobrze... ja bardzo żałowałam
    • porzadkowy Re: czy to normalne? 22.09.03, 11:30
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > odeszlam od chlopaka po 7 latach
      > mialam dosc
      > odwagi dodala mi swiadomosc ze jest ten drugi
      > odnosze wrazenie, ze stracil dla mnie glowe
      > w przeciwienstwie do poprzedniego zwiazku, czuje ze w obecnym jestem kochana
      > tylko dlaczego wciaz tesknie za poprzednim?!

      Z kwiatka na kwiatek? Dobre wyjście. Z życia znam też takie scenariusze.
      Później wracają na kolanach (gdy ta nowa "miłość" już im przejdzie) i błagają o
      przyjęcie w ramiona tych, które same po 2-3 miesiącach porzuciły. Ehhh, proza
      życia.

      p.

      • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.big.pl / 195.94.207.* 22.09.03, 13:22
        z kwiatka na kwiatek!???
        wybacz za wyrazenie, ale bylam wierna jak pies
        zamknelam sie na wszystko i wszystkich
        oddalam wszystko co moglam oddac
        kiedy zaczelo sie psuc walczylam, dalam sie ponizac, olewac..
        wszystko w imie milosci, by sie opamietal
        klamstwa, klamstwa i raz jeszcze klamstwa z jego strony plynely strumieniami
        kiedy wyszly na swiatlo dzienne nie potrafil sie przyznac
        w koncu przestalam miec sile i ochote
        ciagle tylko slysze"wroc, sprobujmy, ja sie zmienie"...................i tak
        slysze od kilku lat
        nadal uwazasz, ze z kwiatka na kwiatek?
        • porzadkowy Re: czy to normalne? 22.09.03, 13:37
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > z kwiatka na kwiatek!???
          > wybacz za wyrazenie, ale bylam wierna jak pies
          > zamknelam sie na wszystko i wszystkich
          > oddalam wszystko co moglam oddac
          > kiedy zaczelo sie psuc walczylam, dalam sie ponizac, olewac..
          > wszystko w imie milosci, by sie opamietal
          > klamstwa, klamstwa i raz jeszcze klamstwa z jego strony plynely strumieniami
          > kiedy wyszly na swiatlo dzienne nie potrafil sie przyznac
          > w koncu przestalam miec sile i ochote
          > ciagle tylko slysze"wroc, sprobujmy, ja sie zmienie"...................i tak
          > slysze od kilku lat
          > nadal uwazasz, ze z kwiatka na kwiatek?

          Uważam jedynie, że to co napisałaś wyżej, to Twoja subiektywna ocena wydarzeń,
          których uczestnikiem był także Twój były partner.

          p.
    • vaunti Re: czy to normalne? 22.09.03, 12:00
      Odeszłaś tylko dlatego, że ten drugi potrafił kochać... jak? mocniej? głębiej?
      potrafił to lepiej okazać? potrafił nosić na rękach? tylko dlatego byś Ty czuła
      się bardziej kochana?
      Czy na tym polega miłość? a gdzie Twoje uczucia?

      • Gość: ja Re: czy to normalne? IP: *.big.pl / 195.94.207.* 22.09.03, 13:15
        oczywiście, ze nie
        slucha, rozumie, wspiera, liczy sie z moim zdaniem, pomaga...
        jest czuly, wrazliwy, kochany
        i moglabym jeszcze wymieniac
        jest dobrym czlowiekiem
        nie nosi mnie na rekach, nie narzuca sie
        poprostu jest
        a moje uczucia....przez kilka lat bylismy przyjaciolmi, ale...zawsze cos
        iskrzylo
        i zaiskrzylo na dobre
        uwiklani w poprzednie zwiazki nie mozemy sie jednak odnalezc
        a wlasciwie ja nie moge
        on jest pewnien
        • porzadkowy Re: czy to normalne? 22.09.03, 13:39
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > oczywiście, ze nie
          > slucha, rozumie, wspiera, liczy sie z moim zdaniem, pomaga...
          > jest czuly, wrazliwy, kochany
          > i moglabym jeszcze wymieniac
          > jest dobrym czlowiekiem
          > nie nosi mnie na rekach, nie narzuca sie
          > poprostu jest
          > a moje uczucia....przez kilka lat bylismy przyjaciolmi, ale...zawsze cos
          > iskrzylo
          > i zaiskrzylo na dobre
          > uwiklani w poprzednie zwiazki nie mozemy sie jednak odnalezc
          > a wlasciwie ja nie moge
          > on jest pewnien

          Wygląda to na typowe leczenie jednej miłości "drugą", która wcale nią nie musi
          być. Ale lepsze to oczywiście, niż wylewanie potoku łez w poduszkę.

          p.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja